Putin w ONZ: Czeczenia, Nowy Jork, Bagdad

IP: 152.75.142.* 25.09.03, 20:52
No to już wiemy: rezolucję poprą, a system obrony
przeciwrakietowej rozmieszczą w kosmosie skoro tylko zdołają
ukraść Amerykanom jego plany i zakupić potajemnie w USA kluczowe
komponenty ( dokładnie tak jak to było w przypadku bomby
atomowej, a później wodorowej). Zeby tylko całej Rosji w kosmos
nie wynieśli, jak im te przestrzałe i niestabilne sowieckiej
głowice termojądrowe przedwcześnie eksplodują.
    • Gość: JGA Re: To chyba na odwrot... IP: *.navtelcom.com 25.09.03, 21:28
      To amerykanie staraja sie od dluzszego czasu kupic rosyjskie
      systemy antyrakietowe, bo PATRIOT za slaby...
      • Gość: meerkat NIE, nie na odwrot... IP: *.cvx.algx.net 26.09.03, 01:21
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > To amerykanie staraja sie od dluzszego czasu kupic rosyjskie
        > systemy antyrakietowe, bo PATRIOT za slaby...

        NIe, nie na odwrot! Patrioty to system taktyczny o ograniczonym
        zasiegu. Nie ma nic wspolnego z pociskami i dzialami laserowymi
        przeznaczonymi do niszczenia IBM-ow jeszcze w kosmosie. Jak
        zbudujemy(5-6 lat) to sie przekonasz. A Ruskie od nas zawsze
        kradli,zas my od nich nie; nie dlatego, ze tacy jestesmy
        krysztalowo uczciwi, ale po prostu nie bylo i nie ma czego
        krasc. Jedyne co Rosjanie potrafia po mistrzowsku stworzyc (w
        dowolnych ilosciach) to BIEDA i KORUPCJA!
    • Gość: bolo Zabawy bukko-genitalne na szczycie IP: 140.247.126.* 25.09.03, 22:04
      Podobno szkola rosyjska nie ma sobie rownych w lizaniu, choc zapewne mistrzem we French kissess jest Mr. Czyrak z
      wieku i urzedu.
      • Gość: meerkat Kto jest lepszym dupolizem IP: *.cvx.algx.net 26.09.03, 01:26
        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > Podobno szkola rosyjska nie ma sobie rownych w lizaniu, choc
        zapewne mistrzem w
        > e French kissess jest Mr. Czyrak z
        > wieku i urzedu.

        Nie wiem czy "bukko", czy "bukkake", w zaleznosci od tego czy
        Czyrak woli sie przyczepic do geby, czy odwrotnie. Jak bedzie
        z Putinem naprawde, pewnie nie predko sie dowiemy, bo znaczna
        czesc rozmow z Bushem w Camp David ma byc tylko w obecnosci
        zaprzysiezonych tlumaczy.
    • Gość: europejczyk Re: Putin w ONZ: Czeczenia, Nowy Jork, Bagdad IP: *.mch.sbs.de 26.09.03, 15:24
      Nie wiedziaem, że dabilju ma zamiar zaśmiecić nasz kosmos.
      Niech wraca do texasu.
      • Gość: Matt Re: Putin w ONZ: Czeczenia, Nowy Jork, Bagdad IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.09.03, 16:13
        ... a ty wroc do swego asylium
    • Gość: JOrl Auto- (rakieto-) stop IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.03, 16:23
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > No to już wiemy: rezolucję poprą, a system obrony
      > przeciwrakietowej rozmieszczą w kosmosie skoro tylko zdołają
      > ukraść Amerykanom jego plany i zakupić potajemnie w USA kluczowe
      > komponenty ( dokładnie tak jak to było w przypadku bomby
      > atomowej, a później wodorowej). Zeby tylko całej Rosji w kosmos
      > nie wynieśli, jak im te przestrzałe i niestabilne sowieckiej
      > głowice termojądrowe przedwcześnie eksplodują.


      jak narazie to Amis musza po prosbie, autostopem (rakietostopem?) zabierac sie
      na ISS, prawda? No i aby sie kierowca po nich zatrzymal MUSZA pisac na
      plakatach trzymanych w raczkach PO ROSYJSKU.
      No coz jak sie chcialo dalej latac takim starociami jak Columbia, bo sie nie
      potrafi cos nowego zbudowac, to nie pozostaje nic innego. Jak sie prosic o
      podwiezienia.
      Pozdrowienia
      • Gość: meerkat Przodująca ruska technika kosmiczna! :))) IP: 152.75.142.* 26.09.03, 18:31
        To Ruskie się prosiły o stację i o podwożenie ich wahadłowcami, które
        nb.wracają do służby już w marcu. A jak chcesz nowe, to poproś swych mistrzów w
        Moskwie zeby zbudowali: jak dotąd nie mają nawet prostej rakiety zdolnej do
        wyniesienia ludzi na księżyc ( w blisko 40 lat po Amerykanach!)a Buran stoi w
        muzeum na wystawie *osiągnięć* komunizmu. :)
        • Gość: MM Re: Przodująca ruska technika kosmiczna! :))) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 26.09.03, 18:57
          > To Ruskie się prosiły o stację i o podwożenie ich wahadłowcami, które
          > nb.wracają do służby już w marcu. A jak chcesz nowe, to poproś swych mistrzów
          w
          >
          > Moskwie zeby zbudowali: jak dotąd nie mają nawet prostej rakiety zdolnej do
          > wyniesienia ludzi na księżyc ( w blisko 40 lat po Amerykanach!)

          oj meerkat, gowno wiesz a puszysz sie jak kwoka na jajach. Pewnie dla ciebie
          bedzie nowina, ze my juz TEZ NIE MAMY rakiety zdolnej wyniesc ludzi na ksiezyc.
          Zapytaj ekspertow u Grummana: zeby wyslac ludzi na ksiezyc, musielibysmy od
          poczatku odbudowac stary program NASA bo w tej chwili nie jestesmy do tego
          zdolni. Zajeloby to od 10 do 15 lat.

          A co do technologii rosyjskiej - coz, wyszli z zalozenia ze ich program moze
          nie jest az tak technicznie zaawansowany jak amerykanski, ale zaspokaja ich
          potrzeby w zupelnosci i jest duzo tanszy. A mniej wyszukany technicznie system
          to mniejsze prawdopodobienstwo awarii.

          Tu mi sie przypomina stary dowcip o NASA, ktora wydala dwa miliardy dolarow na
          badania nad zaprojektowaniem dlugopisu, ktory moze pisac w prozni, niewazkosci,
          do gory nogami, pod woda itd. itp.
          Postawieni przed podobnymi trudnosciami Rosjanie po prostu zaczeli pisac
          olowkiem.

          > a Buran stoi w muzeum na wystawie *osiągnięć* komunizmu. :)


          Byles? Wiesz? Bo ja bylem i wiem ze Buran nie stoi na zadnej wystawie, tylko w
          Parku Gorkiego na nabrzezu rzeki Moskwy.
          • Gość: meerkat Ruska wyprawa zalogowa na slonce! :) IP: *.cvx.algx.net 27.09.03, 01:58
            O Buranie to byl zart-wiem gdzie stoi- ale techcznie bylo to fiasco. Co do
            ksiezyca to ty sie mylisz. Mamy nadal plany Saturna V (jest nawet jedna CALA
            rakieta-widzialem), a co do wahadlowcow to wiesz doskonale, ze pieniadze na
            projekt obcial Kongres. Podobnie: tylko wysokosc kongresowej asygnaty
            zadecyduje o tym czy i kiedy zbudujemy nowy pojazd orbitalny wielokrotnego
            zastosowania. Technologia jest, jak chyba wiesz, plany tez, a Ruskie nie maja
            ani jednego, ani drugiego- i o to mi chodzilo. My za to nie mamy nie pieniedzy
            nawet, ale WOLI POLITYCZNEJ, ale to juz sprawa wysoce oswieconych kongresmanow.
        • Gość: Kris Re: Przodująca ruska technika kosmiczna! :))) IP: *.starman.ee / *.starman.ee 26.09.03, 22:27
          Co do Burana,to jak na razie,i mysle na dlugo jeszcze ,jedyny wahadlowiec
          ktory wystartowal i(!) wyladowal w automatycznym rezymie.Amerykanie moga tylko
          o tym mazyc ,i dalej tracic swoich ludzi.Rosja po prostu mie ma kasy i
          potrzeby na kontynuowanie prac z pomoca Burana.Mysle ze NASA wiele by dalo za
          mozliwisc wykorzystania badan nad sovieckim wahadlowcem.Po wyladowaniu Burana
          nie doliczyli sie zaledwie kilku plytek termoizolacyjnych z korpusu,podczas
          gdy amerykanie obklejaja non stop swoje wahadlowce.
          • Gość: meerkat NIEGDYS przodująca ruska technika kosmiczna! :( IP: *.cvx.algx.net 27.09.03, 02:04
            Nam po jednym locie plytki tez nie odpadaly.

            Ale to wszystko przeszlosc (Buran, to kiepski dowcip). USA moze w ciagu 5-6
            lat zbudowac prototyp zupelnie unikalnego pojazdu orbitalngo. Technologia i
            plany sa- to tylko kwestia decyzji Kongresu.

            NB Sam bylem przeciwnikiem budowy i wahadlowcow i ISS ( z naukowego punktu
            widzenia ich wartosc poznawcza jest bliska zeru).Czas skoncentrowac sie na
            nowych zrodlach napedu, ktore pozwoliby naszym sondom-robotom na prowadzenie
            badan POZA ukladem slonecznym, a juz co najmniej na jego odleglych peryferiach
            (Uran, Pluton, etc.) W okolicach Ziemi (lacznie z Marsem) niczego naprawde
            fascynujacego nie odkryjemy prawie na pewno.
    • Gość: www.irak.pl 27.9.Demo przeciw okupacji Sobota g.13 Plac Zamkowy IP: *.tele2.pl 26.09.03, 17:30
      27.9.Sobota g.13 Plac Zamkowy
      Demonstracja przeciw okupacji Iraku
      Inicjatywa STOP Wojnie

      Haniebna awantura
      Z Jackiem Kuroniem rozmawia Marcin Szymaniak

      www.irak.pl
      Sprawa Halabdży jest przekłamana - udział USA i Iranu w
      masakrze;

      Irak nie posiadał cyjanidowych gazów chem., gdy Hussein i rząd
      USA były sojusznikami podczas wojny z Iranem (Kurdowie wówczas
      przeszli na stronę wroga) - były oficer CIA (New Y.Times);
      Sprzedaż gazów chem. Irakowi przed i po Halabdży przez
      Pentagon, firmy ameryk., Bechtel, także "Searle" Rumsfelda.
      Rumsfeld oferuje pomoc Husseinowi - przed, w trakcie, i po
      masakrze w Halabdży

      Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku podczas i po Halabdży,
      w trakcie wspólnej wojny Iraku i USA przeciw Iranowi ? Firmy
      USA, "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12
      000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron -
      USA censors Iraq Report
      Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny Masakra w
      Halabdży: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny
      materiał propagandowy (na podst.w New York Times)

      Amerykańskie służby "dyplomacji publicznej" (propagandy) i
      wynajęte przez rząd agencje public relations od wielu miesięcy
      pracują nad formowaniem licznych mitów dotyczących Iraku i
      nieustannym ich powtarzaniem, tak by były podejmowane przez
      światową prasę. Z czasem te legendy powtarzane przez polityków
      i publicystów, zamieniają się w ogólnie przyjęte oczywistości.
      Można je łatwo odnaleźć w przemówieniach, artykułach prasowych
      i innych wystąpieniach publicznych, choć żaden z autorów tych
      powtórek nie zadaje sobie trudu by sprawdzić autentyczność
      wiadomości. Oto przykład jednego z takich popularnych
      przekłamań. "Saddam Hussajn zagazował 5000 Kurdów w Halabdży w
      1988".

      16 marca 1988 w czasie wojny iracko-irańskiej około 5 tysięcy
      Kurdów z miasteczka Halabdża w irackim Kurdystanie zginęło od
      gazu. Jednak jedyne pewne, udokumentowane informacje, których
      można być pewnym są takie, że w regionie Halabdży miała wówczas
      miejsce zażarta bitwa, w której obie strony użyły zakazanych
      przez konwencje gazów bojowych i że Kurdowie, których
      miejscowość znalazła się na linii frontu zginęli właśnie od
      tych gazów. W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła
      protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że
      tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem
      błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie.

      Dramat przypisano Irakijczykom dopiero dwa lata później w
      czasie amerykańskiej kampanii propagandowej przed pierwszą
      wojną w Zatoce. Autorem przekształcenia była pracująca dla
      rządu amerykańskiego agencja public relations Hill&Knowlton, ta
      sama, która skompromitowała się wówczas (jesień 1990) w jednym
      z największych skandali propagandowych dotyczących armii
      irackiej: w świat poszła wiadomość, że iraccy żołnierze w
      Kuwejcie roztrzaskali o ściany czaszki 312 kuwejckich
      niemowląt? ta wiadomość, poparta zeznaniami świadków, wywarła
      wielkie wrażenie na Kongresie, który z kolei pomógł ówczesnemu
      prezydentowi Bushowi (ojcu) przeforsować wojnę. Ta sensacja
      okazała się kompletną blagą dopiero po wojnie, wiosną 1991,
      kiedy wyszło na jaw, że wszyscy świadkowie zostali sfilmowani w
      Stanach (wstrząśniętą matkę zagrała córka ambasadora Kuwejtu w
      Waszyngtonie), a o Halabdży zapomniano aż do 1988, kiedy trzeba
      było uzasadnić kolejną falę bombardowań Iraku
      (operacja "Pustynny Lis"). Przykład Halabdży logicznie wraca i
      przed następną wojną.

      Raport armii amerykańskiej (Defence Intelligence Agency),
      ujawniony przez "Washington Post" w maju 1990 roku, utrzymuje,
      że sprawcami masakry byli Irańczycy. Według komisji śledczej
      Irak nie posiadał typu gazu, od którego zginęli cywile i na
      pewno nie byli oni celem irackiego wojska.

      W styczniu 2003 roku człowiek, który stał na czele tamtej
      komisji śledczej Pentagonu Stephen C. Pelletiere - b. profesor
      Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku
      na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w
      Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego
      kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej
      popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią
      przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku"
      nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej.
      Pelletiere zaprzecza, jakoby tamten raport był ilustracją
      ówczesnego proirackiego nastawienia Stanów Zjednoczonych.
      Argumentuje, że komisja śledcza miała dostęp do licznych
      dokumentów niejawnych, rezultatów badań w terenie , relacji
      kurdyjskich świadków. Pelletiere przez lata śledził nowe
      informacje w tej sprawie i stanowiska do dziś nie zmienia.

      Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony:
      oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem
      Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni
      chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym
      zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed
      nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby
      propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale -
      kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży
      może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku? wszystko zależy
      od tego, co podadzą do powtarzania służby "dyplomacji
      publicznej" Stanów Zjednoczonych, przygotowujące kolejną,
      oczywistą "wojnę o pokój".

      List od PiS do Irak.pl "Jakoś dziwnie nie słyszeliśmy Państwa
      protestów kiedy Saddam zagazowywał kilka tysięcy Kurdów..." KP
      Prawo i Sprawiedliwość
      Odpowiedź na list od KP Prawo i Sprawiedliwość

      Proszę uważnie przeczytać artykuły na stronie o Halabdży: jeśli
      Hussein "zagazowywał", to jako sojusznik USA, pod patronatem
      wojsk USA, gazami USA z frimy SEARLE Rumsfelda, przy
      wykorzystaniu amerykańskich helikopterów i urządzeń
      satelitarnych.
      Notabene, były pracownik CIA, PELLETIERE, twierdzi, że
      najprawdopodbniej gaz cyjanidowy zastosowała strona irańska.
      Rząd USA wówczas zablokował dochodzenie w tej sprawie w ONZ i
      starał się ją jak najszybciej wyciszyć.

      Wtedy właśnie nasi starsi aktywiści protestowali (obecnie
      aktywni w STOP the War Coalition, London) natomiast nikt z
      obecnych chwalców Busha.

      Wówczas odważnie działali w tej sprawie jedynie ci, którzy
      obecnie oskarżają rząd USA o hipokryzję i urządzanie rzezi dla
      nafty pod płaszczykiem"wyzwalania", podczas gdy dawniej można
      było tysiące razy "bezkrwawo" pozbyć się Husseina: przede
      wszystkim nie dostarczając mu broni konwencjonalnej i WMD. Ale
      wszyscy związani z naftową administracją Busha skutecznie go -
      przed, w trakcie i po Halabdzy - uzbrajali, politycznie
      wspierali, a nas - tak jak teraz - usiłowali brutalnie
      zagłuszyć lub wyśmiać.

      A dochodzenie w ONZ w tej sprawie blokował najaktywniej i
      najskuteczniej nie kto inny, lecz właśnie RUMSFELD (sic!), z
      firmy Searle.
      Natomiast w Polsce - cóż!, jak zwykle - panowała blokada
      informacyjna. To przecież nie kto inny, lecz właśnie rząd USA
      próbował ukryć sprawę Halabdży, a zawsze usłużne i skorumpowane
      polskie media gorliwie mu w tym pomagały.

      Teraz mamy poprzez internet dostęp do niezależnych informacji i
      możemy działać w każdej sprawie, także czeczeńskiej, i wielu
      innych.
      I nie sądzę, abyśmy przestali to z jakiegos powodu czynić.

      Rzad USA pokazał, jak chodzi mu o wyzwalanie ludności przede
      wszystkim w 1991 r., tłumiąc powstanie ludowe razem ze swym
      współpracownikiem CIA, Husseinem.
      www.irak.pl
    • Gość: JOrl Rakiety itd. IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.03, 20:36
      Gość portalu: meerkat napisał(a):

      > To Ruskie się prosiły o stację i o podwożenie ich wahadłowcami, które
      > nb.wracają do służby już w marcu. A jak chcesz nowe, to poproś swych mistrzów
      w
      >
      > Moskwie zeby zbudowali: jak dotąd nie mają nawet prostej rakiety zdolnej do
      > wyniesienia ludzi na księżyc ( w blisko 40 lat po Amerykanach!)a Buran stoi w
      > muzeum na wystawie *osiągnięć* komunizmu. :)


      Widzisz meerkat, znalezli Amis juz kamikadze do latania na tych promach? Bo
      przeciez jasne ze to juz stare trupy. Juz nie ma czesci zapasowych i zaczynaja
      Amis na nowo pewne systemy konstruowac. Wlasnie jakis lot bezposrednio przed
      katastrofa Columbi tez sie tak o malo co nie zakonczyl. Bo nowo skonstruowany
      system chlodzenia zawiodl, z tym ze byl zdwojony i ta druga czesc na ich
      szczescie funkcjonowala.
      A jesli chodzi o rakiety to wlasnie Amis zakupila do swoich rakiet od rosjan
      ich doskonale silniki RD180. Jak slyszalem ze 100 sztuk. Bo jakos sami nie maja
      czy co?
      A latanie na ISS maja Rosjanie zapewnione swoim systemem. Sojuz i zaopatrzenie
      Progress. Zreszta co wazniejsze na ISS to i tak rosyjskie. W czesci
      amerykanskiej nawet kible zle dzialaja i plesnia wszystko zarasta. Chyba ze juz
      dostali pomos od Rosjan.
      Cos tak slychac powoli ze Rosjanie co prawda nie poleca na Ksiezyc tylko na
      Marsa.
      Pozdrowienia
      • Gość: jersey_guy Re: Rakiety itd. IP: *.72.144.39.Dial1.Weehawken.Level3.net 27.09.03, 01:43
        > Cos tak slychac powoli ze Rosjanie co prawda nie poleca na Ksiezyc tylko na
        > Marsa.

        Mam nadzieje ze tam juz zostana.
        • Gość: meerkat Ksiezycowa ekonomia na Marsie? IP: *.cvx.algx.net 27.09.03, 02:19
          Ale ekonomie maja ksiezycowa, wiec... :)
      • Gość: meerkat Co i czemu Ameryka kupuje za granica IP: *.cvx.algx.net 27.09.03, 02:18
        Rosjanie, moj drogi, poleca na Marsa, a moze i dalej, jak im te stare,
        niestabilne posowieckie glowice termojadrowe zaczna eksplodowac. :)Na razie
        tylko gloduja (wiec traca na wadze, ale do stanu niewazkosci daleko).

        Nie wiem czy wiesz, ze my od LAT zatrudniamy CELOWO rosyjskich inzynierow i
        naukowcow rakietowych i nuklearnych, zeby robili dla nas rozne prace, a nie z
        glodu i rozpaczy (rebionki kwila) poszukiwali zatrudnienia u Chameiniego, Kim
        Jong-ila, czy bin Ladena. A kupujemy, z amerykanskim pragmatyzmem, wszstko co
        wykonane jest wystarczajaco dobrze zeby funkcjonowac, a znacznie taniej niz
        moglibysmy to zrobic sami (globalizacja). Dlatego np. coraz wieksza czesc
        software'u pisza nam Hindusi w Indiach, choc mamy mase utalentowanych
        programistow u siebie. Dlatego Intel coraz wiecej fabryk produkujacych
        Pentium, Itanium, itd. buduje w Malezji,itp., a GM i Ford przenosi coraz
        wieksza czesc produkcji do Kanady i Meksyku. Tak ze nie martw sie o
        amerykanska nauke i technike. Bedziemy po prostu sprzedawali na nie innym
        coraz wiecej licencji i to drogo. (Turcja juz od szeregu lat buduje na naszej
        licencji F-16, z wyjatkiem silnikow, Chiny chca budowac setki Boeingow 737).

        Samych bolszych uspiechow w Waszej rabotie!

        meerkat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja