emeraldboy3
09.08.08, 19:42
I nie jest ważne, czy Kosowo miało prawo do wolności, a Osetia nie
ma. Należy to załatwić dyplomatycznie. Jeżeli Gruzja nie załatwia
tego dyplomatycznie - trzeba przyjąć rezolucję ONZ i wysłać siły
pokojowe, które powstrzymają ataki Gruzji na tereny Osetii.
Ale nie może być tak, że Rosja sobie wjeżdża na teren dowolnego
kraju czołgami, bombarduje ten kraj i pieprzy, że niesie wolność.
Idąc tą drogą Rosja może zachęcić lub zaszantażować każdą grupę
etniczną w dowolnym kraju do wystąpienia przeciwko władzom
centralnym, a potem dokonać inwazji w imię "niesienia pokoju".
Rosja jest agresorem, najechała Gruzję. To nie ulega wątpliwości.