Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus,

IP: *.acn.pl 03.10.03, 22:41
nieciekawy widok.

Hasło dnia: ziemia dla ziemniaków!!!
    • Gość: CCCP Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: *.acn.pl 03.10.03, 23:11
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > nieciekawy widok.
      >
      > Hasło dnia: ziemia dla ziemniaków!!!

      Ale jestem i tak zadowolony. Bo niewiele brakowało, a mogło być pieprzenie kotka przy pomocy młotka.

      Bez hasła dnia.
      • Gość: dana33 Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 03.10.03, 23:29
        nie bardzo wiem, o co ci chodzi. chyba inni tez nie.
        • Gość: CCCP Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: *.acn.pl 04.10.03, 06:06
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nie bardzo wiem, o co ci chodzi. chyba inni tez nie.

          To nic, ja tylko odnotowałem własne wrażenia po lekturze ostatnich wywodów (J). Ale miło, że się zainteresowałaś. Bo po lekturze musiałem zacząć rozwiązywać krzyżówkę, żeby jakoś wyprowadzić umysł ze stanu chaosu (wywołanego wrażeniami na widok pieprzenia w bambus). Gdyby nie to, że miałem taką pod ręką, to musiałbym chyba gdzieś lecieć po wódkę - że to niby "bez wodki nie razbieriosz".

          Czy u Was też są modne krzyżówki, w których nie numeruje się pól (poziomo i pionowo), a daje tylko definicje wyrazów (i wpisuje w schemat kilka literek, np. wszystkie Z, albo jeden czy dwa wyrazy)? U nas to już chyba początek ogólnokrajowej manii. Widzi się rozwiązywaczy wszędzie: w autobusie, tramwaju, nawet w kawiarni. Kilka dni temu, kiedy musiałem ustawić się w kolejce do składania papierów na nowe dowody osobiste, aż dwie osoby coś takiego sobie rozwiązywały. Aż żałowałem, że sam takiej "Jolki" (tak się ten typ krzyżówki u nas nazywa) nie mam, bo tomisko, które miałem w teczce, na kolejkę było za nudne.

          C.
          • Gość: dana33 Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 04.10.03, 11:39
            pewno ze sa. sa tez takie, ze zamiast slow maja cyfry. takie krzyzowki istnieja
            od lat nie tylko u nas. ja je juz rozwiazywalam 20 lat temu w wiedniu. fajna
            zabawa. wogole krzyzowki to dobra rzecz. mozna sie duzo nauczyc. i lepsze jak
            wodka, z ta nie mozna nic rozwiazywac... :)
    • Gość: meduza Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: *.dc.dc.cox.net 04.10.03, 00:27
      a czy to bardzo boli?
      • Gość: CCCP Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: *.acn.pl 04.10.03, 05:52
        Gość portalu: meduza napisał(a):

        > a czy to bardzo boli?

        Zależy od wielkości i przepustowosci bambusa.
        • Gość: Sokol Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: *.nas36.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 04.10.03, 05:58
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > Gość portalu: meduza napisał(a):
          >
          > > a czy to bardzo boli?
          >
          > Zależy od wielkości i przepustowosci bambusa.

          A kto w tej zabawie byl bambusem ty czy ktos inny?.
          • Gość: CCCP Re: Właśnie byłem świadkiem pieprzenia w bambus, IP: *.acn.pl 04.10.03, 06:13
            Gość portalu: Sokol napisał(a):

            > Gość portalu: CCCP napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: meduza napisał(a):
            > >
            > > > a czy to bardzo boli?
            > >
            > > Zależy od wielkości i przepustowosci bambusa.
            >
            > A kto w tej zabawie byl bambusem ty czy ktos inny?.

            A sam czort się nie rozezna. Ale coś mi się zdaje, że nie chodzi o osobę, tylko o formę argumentów. Jak ktoś upycha w takie coś swoje mysli na siłę, to mówi sie, że pieprzy w bambus. Ty sokół, zdaje sie, też nie od tego, żeby spróbować, co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja