Nieprzyjemnie się robi

16.08.08, 16:33
Bush oświadczył przed chwilą, że Osetia i Abchazja to części Gruzji
i to jest poza wszelką dyskusją.

Gdzie jest VI Flota?
    • taziuta Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 16:36
      haen1950 napisał:

      > Bush oświadczył przed chwilą, że Osetia i Abchazja to części
      > Gruzji i to jest poza wszelką dyskusją.

      To zupełnie tak samo jak poza wszelką dyskusją Kosowo jest częścią
      Serbii, odpowiedzą mu Rosjanie... :)
      • jola_iza Re: I Czeczenia 16.08.08, 16:39
        Gruzja uznała niepodległość Czeczeni:))
        • cloclo80 Re: I Czeczenia 16.08.08, 16:40
          O tak.
          Żeby Gruzja była gruzją.
          • jola_iza Re:A Estonia na to 16.08.08, 16:43
            Dobrze, że nie byliśmy pod panowaniem Gruzji, z wyjątkiem czasów, gdy pół świata
            było. Możemy nieść pomoc humanitarną :)
      • koperczak5 Re: Nieprzyjemnie się robi 17.08.08, 09:33
        haen1950 napisał:
        >
        > Bush oświadczył przed chwilą, że Osetia i Abchazja to części
        > Gruzji i to jest poza wszelką dyskusją.

        Gdyby Saakszwilemu udało się z boską i bushową pomocą opanować
        Osetię i Abchazję, to co zrobi z setkami tysięcy rosyjskich
        obywateli w granicach Gruzji?
    • masuma Warunki rozejmu podpisane, więc? 16.08.08, 16:39
      Sześciopunktowy rozejm

      Plan uregulowania konfliktów w Gruzji obejmuje sześć punktów. Są to:

      - zobowiązanie do niestosowania siły

      - trwałe zakończenie wszystkich działań wojennych

      - zapewnienie swobodnego dostępu do pomocy humanitarnej

      - powrót sił zbrojnych Gruzji do stałych miejsc dyslokacji

      - wycofanie wojsk rosyjskich na linię sprzed rozpoczęcia działań bojowych

      - zapewnienie bezpieczeństwa Osetii Południowej i Abchazji.

      Zwróć UWAGĘ na ostatni punkt!

      Daje on Rosji błogosławieństwo do jego realizacji,
      DOPÓKI nie powstanie jakaś inna opcja - OBWE, czy korpus sił ONZ.

      Bush PRZEGRAŁ 1. rundę, więc teraz rozrabia.
      Pewnie znowu dyspozycje swoim 5. kretom, agentom wpływu, wyda.
      Tylko czekać...
    • cloclo80 Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 16:39
      Gruzja nie ma siły by przydepnąć butem Osetyńców i Abchazów. Z resztą z obu
      republik Gruzini wieją aż się kurzy bo wiedzą co ich czeka.
    • allspice Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 16:39
      Bush jeszcze miesza a powinien się pakować:)
    • sobierobie Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 16:41
      Z dala od ryzyka wojny z Rosja.
    • haen1950 Wy tu śmichy, chichy 16.08.08, 16:53
      ale kiedy VI Flota przepłynie Dardanele, to żaden rosyjski czołg nie
      wychyli czubka działa za Kaukaz. Straszna potęga.
      • sobierobie Re: Wy tu śmichy, chichy 16.08.08, 16:56
        mam nadzieje, ze tak nie bedzie. USA ma zdolnosc zachowania swojego
        pokoju. Za Osetie nie bedziemy umierac. Ale slowa silne, choc to
        tylkoslowa
      • taziuta Re: Wy tu śmichy, chichy 16.08.08, 16:57
        haen1950 napisał:

        > ale kiedy VI Flota przepłynie Dardanele, to żaden rosyjski czołg
        > nie wychyli czubka działa za Kaukaz. Straszna potęga.

        A gdzie ona flota teraz jest? Już ruszyła?
        • haen1950 Re: Wy tu śmichy, chichy 16.08.08, 17:02
          Krąży gdzieś po Morzu Śródziemnym w oczekiwaniu na rozkazy. Chyba
          cztery lotniskowce.
          • taziuta Re: Wy tu śmichy, chichy 16.08.08, 17:08
            haen1950 napisał:

            > Krąży gdzieś po Morzu Śródziemnym w oczekiwaniu na rozkazy. Chyba
            > cztery lotniskowce.

            To lepiej niech sobie dalej tam krąży. Módlmy się za to! :)
      • rydzyk_smigly Przestań, Haen. Głos Rosjanina 16.08.08, 17:01
        - znakomity. Chłopaki bawią się, potrząsają szabelkami i tyle ich
        zabawy. A ludzie cierpią.

        ...Ciekawe, że Rosjanie nie spodziewają się prawdziwej wojny z
        Ameryką czy też wymiany ciosów nuklearnych, ale jednocześnie chcą
        symbolicznego konfliktu z USA prowadzonego w krajach trzecich. Można
        nawet powiedzieć, że wielu Rosjan ucieszyło się, gdy w Gruzji
        wreszcie doszło do otwartego starcia między Moskwą i Waszyngtonem.
        Znowu prowadzimy światową wielką grę, znowu rozdajemy karty. Znowu
        mamy małą rosyjsko-amerykańską proxy war (zdalną wojnę), która nie
        zagraża nam bezpośrednio oraz nie grozi światu nuklearną
        katastrofą...

        wyborcza.pl/1,75248,5593219,Rosjanie_zachwyceni_zwyciestwem.html
        • taziuta Re: Przestań, Haen. Głos Rosjanina 16.08.08, 17:06
          rydzyk_smigly napisała:

          > - znakomity. Chłopaki bawią się, potrząsają szabelkami i tyle ich
          > zabawy. A ludzie cierpią.

          > wyborcza.pl/1,75248,5593219,Rosjanie_zachwyceni_zwyciestwem.html
          >

          Dobry jest też ten kawałek:

          "Dziś dla wielu Rosjan "szerzenie demokracji" pachnie cyniczną
          geopolityką. Dla przepytywanych przez naszych ankieterów Rosjan
          kompromitacją demokracji była wojna w Iraku..."

          Trudno się dziwić, że Rosjanom trudno teraz wytłumaczyć, że ich
          interwencja w Gruzji jest be, skoro napaść USA na Irak była ajka...
        • j-k Rosja na druga Kube nie ma sily :) 16.08.08, 18:43
          wolne zarty :)))

          ta gra toczy sie u granic Rosji, nie USA - jak z Kuba w 1962 :)))
    • pies_na_czarnych Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 17:04
      haen1950 napisał:

      > Bush oświadczył przed chwilą, że Osetia i Abchazja to części
      Gruzji
      > i to jest poza wszelką dyskusją.
      >
      > Gdzie jest VI Flota?

      Ten rowniez znowu pije?
    • pan.bog Ale przez chwilę było przyjemnie. 16.08.08, 17:08
      Jak Lech pojechał walczyć. Sam szukałem w szafce tasaka, na wszelki
      wypadek.
      • rydzyk_smigly To wcale nie było przyjemne. 16.08.08, 17:26
        Kaczor Kaukazu chciał jechać z bratem, we dwóch ukradliby Putina i
        Miedwiediewa,zaś Rosja oddałaby się w opiekę Najjaśniejszej Kaczej
        tzw."IV RP". Wychodzi na to,że regent jest dywersantem.
        • masuma Re: To wcale nie było przyjemne. 16.08.08, 17:32
          Wychodzi na to,że regent jest dywersantem.

          Cały czas o tym piszę. Wystarczy zestawić fakty i daty.
          Mam nadzieję, że RP postawi zdrajcę przed TS
    • masuma A tymczasem Osetia na na to: 16.08.08, 17:28
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80277,5595612.html?i=3
    • haen1950 Rosjanie zaczynają przesadzać 16.08.08, 17:45
      Jeżeli w ciągu dwóch-trzech dni nie zaczną wycofywać się z Gruzji
      własciwej, a VI Flota przepłynie Dardanele to będą musieli zwiewać.

      Zamiast zwycięstwa będzie śmiech na świecie, kto wie, czy nie tak
      właśnie Bush chce kończyć osiem lat rządzenia światem.
      • masuma A tarcza zaledwie parafowana 16.08.08, 18:11
        przez dwóch podrzędnych urzędników...
        Wszystko się jeszcze może zdarzyć...
    • doc.torov Nie wspomniał nic o naszych Niderlandach? 16.08.08, 18:11

      Jak znam Kaczyńskich to znów opluję Sikorskiego
      że sie nie upomniał u Condolizzy.
    • homosovieticus Wypowiedz wczorajsza Busha w kwaterze CIA 16.08.08, 18:16
      to jedynie element kampanii wyborczej.
      Abchazja i Płd. Osetia nie będą cześcią Gruzji ani nie wejdą do
      WNP.Pozostaną AUTONOMICZNYMI Regionami pod kuratelą ONZ.
    • ghotir Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 20:08
      haen1950 napisał: "Bush oświadczył przed chwilą, że Osetia i
      Abchazja to części Gruzji"

      Flota VI jest sobie gdzies tam, prawdopodobnie wokol Wenezueli lub
      Korei Pln., ale to oswiadczenie idioty-prezydenta jest wiazace dla
      rzadu US. Wyglada na to, ze demokracja w Osetii i Abchazji jest
      skazana na pozarcie przez US, lidera nie-demokracji.
      • karbat Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 21:05
        ghotir napisał:

        > haen1950 napisał: "Bush oświadczył przed chwilą, że Osetia i
        > Abchazja to części Gruzji"

        tak jak Kosowo jest czescia Serbii .
        Bush moze sobie opowiadac pierdoly bo jego dni sa policzone .
        Iran sie smieje , Korea ma go gdzies , Osama bin Laden szuka w
        spokoju nastepcow .
        Z Iraku ,Afganistanu bedzie USA wypieprzac ...kwestia czasu ,NIKT
        tam po nich nie zaplacze . Paru Irackim pacholkom beda musieli
        szybko nadac USA obywatelstwo i tyle .
        • ghotir Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 21:32
          karbat napisał: "Bush moze sobie opowiadac pierdoly"

          W tym jest caly problem, Bush opowiada pierdoly ale jego
          stwierdzenia sa wiazace dla wladcow US bez wzgledu na to czy ci
          wladcy nazywaja sie obamowcami czy mcceinami. Elity podrzymuja
          polityki swoich poprzednikow. Dlatego zaniepokoila mnie wypowiedz
          krzaczka-idioty.

          Oczywiscie ludzie w Iraku, Afganistanie, Korei Pld., lub Columbii w
          koncu wypiernicza US tak jak inne (czesto te same)kraje
          wypierniczyly Brytyjczykow. W stanie zapytania pozostaje cena tego
          wypierniczenia; Zimbabwe przyklad uczy nas, ze ta cena moze byc
          bardzo wysoka. W sprawie Iraku ta cena moze byc jeszcze wyzsza
          zwazywszy na liczbe US baz militarnych.

          "Paru Irackim pacholkom beda musieli szybko nadac USA obywatelstwo"
          To nie czasy Wietnamu, teraz Irakijczycy pracuja dla US za kawalek
          chleba i BEZ obietnic przesiedlenia do US; statystyki dotyczace US
          refugee program w Iraku wolaja o pomstwe. Nie wiadomo czyja pomstwe
          bo ludzie w US nie sa informowani o sytuacji Irakijczykow a rozne
          kraje arabskie lasza sie do US klamki. Ale ja wierze, ze "what goes
          around comes around".

          Nie cytuj mnie w sprawie Busha i Gruzji, ja tylko wypowiedzialem sie
          wobec tego doniesienia przytoczonego przez innego forumowicza.

          Na marginesie, bin Laden przestal byc wrogiem US po tym jak US
          zaspokoilo jego potrzeby, wycofanie niewiernych z ziemii swietej
          islamu.
          • karbat Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 22:39
            ghotir napisał:

            > W tym jest caly problem, Bush opowiada pierdoly ale jego
            > stwierdzenia sa wiazace dla wladcow US bez wzgledu na to czy ci
            > wladcy nazywaja sie obamowcami czy mcceinami. Elity podrzymuja
            > polityki swoich poprzednikow. Dlatego zaniepokoila mnie wypowiedz
            > krzaczka-idioty.

            pienidze na wojne musi dostac od kongresu ,podobno

            > Oczywiscie ludzie w Iraku, Afganistanie, Korei Pld., lub Columbii
            w koncu wypiernicza US tak jak inne (czesto te same)kraje
            > wypierniczyly Brytyjczykow. W stanie zapytania pozostaje cena tego
            > wypierniczenia; Zimbabwe przyklad uczy nas, ze ta cena moze byc
            > bardzo wysoka. W sprawie Iraku ta cena moze byc jeszcze wyzsza
            > zwazywszy na liczbe US baz militarnych.

            w Iraku jest obecnie przyrost naturalny wiekszy jak za Saddama.

            > To nie czasy Wietnamu, teraz Irakijczycy pracuja dla US za kawalek
            > chleba i BEZ obietnic przesiedlenia do US;

            masz na mysli kucharki , sprzataczki ,
            bonzow trzeba bedzie wziasc ze soba do USA ,inaczej zczeli by
            spiewac ,o ile by ich wczesniej rodacy nie zastrzelili ,nie
            powysadzali do proroka.

            • ghotir Re: Nieprzyjemnie się robi 16.08.08, 23:16
              karbat napisał: "pienidze na wojne [kolejny prezydent US] musi
              dostac od kongresu ,podobno"

              To "podobno" to cala epopeja. Przyglupawy optymista pracowalem nad
              wsadzeniem demokratow z CA i WA do izby reprezentatow i do senatu.
              Demokraci uzyskali wiekszosc w obu izbach. I co z tego? Obu izbom
              spodobal sie pomysl szpiegowania na nas, szarych obywatelach. Nie
              mam zadnych watpliwosci, ze kongres podpisze sie pod kolejnymi
              wydatkami wojennymi jakiegokolwiek prezia.

              "bonzow trzeba bedzie wziasc ze soba do USA"
              To juz nie Wietnam. Teraz US administracja jest powaznie podzielona
              (nie ludz sie, nie chodzi o egalitaryzm) wiec iraccy bonzowie nie sa
              pewni ani dnia ani godziny. To przeklada sie na liczby political
              refugees z tego kraju; US praktycznie nie bierze irackich uchodzcow,
              w/g UN statystyk. Rozczarowani bonzowie spiewaja - skad, myslisz,
              biore informacje o ich sytuacji - ale to nikogo juz nie wzrusza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja