atoubaw
26.08.08, 23:38
Obrzydzenie bierze stosowanie podwójnej moralności
Żołnierze amerykańscy zbombardowali afgańską wioskę. Zginęło kilkadziesiąt
osób (jedne źródła mówią o 76, inne nawet o 90 ofiarach), w tym około
pięćdziesięcioro dzieci. Wiadomość przewija się w różnych medialnych notkach,
zainteresowane państwa kłócą się o wiarygodność podawanych danych. Nie słychać
jednak protestów – także w Polsce. Nie oburzył się nasz prezydent ani
przebywający akurat w Afganistanie nasz premier. Nie organizuje się
demonstracji pod ambasadą USA, nikt nawet nie zamierza przepraszać. Ot, zwykła
rzecz w wojnie toczonej na krańcu świata. Dlaczego nasze elity, tak czułe na
tragedie Gruzinów, kosowskich Albańczyków czy Tybetańczyków, tym razem milczą?
Tak jak milczały wówczas, gdy samoloty amerykańskie bombardowały serbskie
miasta, gdy kosztem tysięcy niewinnych ofiar ogniem i mieczem ,,zaprowadzano
demokrację'' w Iraku. Tylko dlatego, że dopuszczali się tego nasi
,,przyjaciele'' i ,,strategiczni sojusznicy''? Wiesław Dębski