Ćwierć wieku z Janem Pawłem II

IP: *.tor.primus.ca 12.10.03, 11:02
Oj bracie zebys zyl 100 lat.
    • Gość: Dzelonek Re: Ćwierć wieku z Janem Pawłem II IP: *.chello.pl 12.10.03, 22:58
      100 i tak będzie za mało :-)))
      Moze w ramach prezentu dla Papieza jak rowniez dla wszystkich
      Polakow ktos pomoze zrobic......polską wersje strony
      watykanskiej...na razie jest w kliku jezykach ale po polsku nie
      ma :-(( www.vatican.va/ wstyd dla watykańskich
      informatyków...i to przy papiezu Polaku.... ;-))
    • Gość: papa Re: Ćwierć wieku z Janem Pawłem II IP: 81.168.36.* 13.10.03, 00:06
      Moze z okazji 25 rocznicy zastanowimy sie jaka krzywde wyrzadza
      konserwatywny papiez-Polak kosciolowi katolickiemu, oraz
      milionom ludzi w Afryce, Azji, Ameryce Pld.? Jednak znajac nasze
      realia, pewnie skonczy sie na pomachaniu choragiewkami i
      zaspiewaniu "Sto lat"...
    • orphan1 Re: Ćwierć wieku z Janem Pawłem II 13.10.03, 00:13
      Gość portalu: Kanadol napisał(a):

      > Oj bracie zebys zyl 100 lat.
      a ja mo zucze 200
    • Gość: you-know-who Re: Ćwierć wieku z Janem Pawłem II IP: *.telia.com 13.10.03, 00:22

      swinstwo, ze nie dostal nobla.
      podziwiaja go za walke o pokoj (bez utozsamiania sie ze wszystkimi doktrynami
      katolicyzmu!) udzie w kazdym kraju swiata. a ze sa w mniejszosci...who cares.

      cholerni skandynawowie nie potrafili sie wydostac z ciasnych okowow
      antypapieskosci.
    • Gość: Grzechu Kult jednostki - bałwochwalcza cześć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 09:48
      Starzec mówi, lud słucha z nabożną czcią...oczywiscie w slów
      nikt nie wprowadza w czyn (bo i po co?), a życie toczy się
      dalej. Do kogo Polaczki sie będą modlić jak papież umrze? Moze W
      KOŃCU do BOGA??? Czy znajdzie się następny bożek?
      • Gość: br Re: Kult jednostki - bałwochwalcza cześć. IP: *.p.lodz.pl 14.10.03, 17:41
        Następny (a może już dla ciebie i aktualny) bożek to urban
        jerzy. To jest dopiero Autorytet.
      • Gość: alex Re: Kult jednostki - bałwochwalcza cześć. IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 20:24
        Grzechu, masz u mnie plus za odwagę. W naszych czasach, gdy ktoś
        nie czci nabożnie papieża jest wytykany palcami i ogólnie ma
        masę problemów- prawomyślność jest w modzie. Poza tym masz rację-
        Polacy papieża wielbią ale nie słuchają. Byłam na audiencji u
        papieża. Wymieniano grupy pielgrzymów zebranych na dziedzińcu.
        Najgłośniej darli się Polacy. Wszyscy oni przyjechali popatrzeć
        na papieża jak na małpę w cyrku. Dla mnie przerywanie
        wypowiedzi czytającego listę bezmyślnym wyciem jest po prostu
        czystym chamstwem i brakiem szacunku dla starszego jak trup
        wyglądającego człowieka. A to, że jego nauk nikt nie słucha,
        widać po tym co się dzieje wśród największych jego czcicieli w
        sejmie, rządzie i w zasadzie wszędzie.... Poza tym wątpię czy
        papież jako już absolutnie niedołężny starzec nadaje się na
        głowę kościoła w tak trudnych dla niego laickich czasach...
        • Gość: oskar Re: Kult jednostki - bałwochwalcza cześć. IP: *.pool8173.interbusiness.it 16.10.03, 00:52
          Już od kilku dni przypatruję się swoistej dyskusji, która ma
          miejsce w internetowej wersji "Gazety". Dyskusji, lub może
          lepiej określając wymianie zdań, które padają po każdym artykule
          mówiącym o Ojcu św. Nie boję się Go nazywać Ojcem świętym.
          Czynię to wbrew niektórym, którzy uważają, że jest to formą
          bałwochwalstwa. A dla mnie jest to po prostu forma szacunku,
          szacunku, który należy się każdemu człowiekowi. Nachodzą mnie
          różne myśli. Jak wielu z nas, mówiąc o Papieżu, nie chce
          pamiętać jak wiele Mu zawdzięczamy. Czytając niektóre "złote
          myśli" przeraża mnie brak pamięci, tych, którzy - nie wiem -
          może z głupoty, może z przekonania, za wszelką cenę pragną
          Papieżowi "dokopać". Niestety w większości są to "kopniaki"
          poniżej pasa, które nie tylko powinny dotykać ludzi wierzących,
          ale także każdego, kto realnie patrzy na współczesny świat. I
          robi mi się przykro. Tak po prostu, po ludzku. Z drugiej strony,
          jako osoba wierząca, wiem, że: "żaden prorok nie jest mile
          widziany w swoim kraju". I pewnie: musimy bardziej wsłuchiwać
          się w to, co do nas Papież mówi, musimy to wprowadzać w życie.
          Ale chciałbym też, i pewnie jest to utopia, którą ktoś wyśmieje,
          żeby nie rzucać błotem w osobę Jana Pawła II, po prostu, przez
          szacunek wobec każdego człowieka. Dzisiaj będę miał to wielką
          radość być obecnym na Placu św. Piotra podczas Mszy św.
          dziękczynnej za 25 lat pontyfikatu i swoją modlitwą będę chciał
          objąć wszystkich, przede wszystkim Papieża, ale także wszystkich
          tych, którzy "wieszają na Nim psy". Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja