Gość: A.D.
IP: *.mco.bellsouth.net
14.10.03, 01:31
>> Bush, ta pierdolona krzyzowka pomiedzy kretynem a smiedzacym zydem, w
trzech latach swojego ...'milosciwego panowania', uwolnil od pracy trzy i
pol miliona amerykanow, nie liczac tych, ktorzy koncza uniwersytety i tluka
sie z jednego konca Ameryki na drugi w poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy.
>> Od kilku dni mialem maly problem z Internetem i dzisiaj szukalem
telefonicznej pomocy w ramach gwarancji. Zadzwonilem, jak normalnie sie to
robi na 800 numer i po kilku slowach skonstatowalem ze rozmawiam z Hindusem,
bowiem ich accent jest dla mnie bardzo znajomy z uwagi na moje podroze.
Zagadnawszy owego jegomoscia, ze zdumieniem dowiedzialem sie ze rozmawiam z
Hindusem, ktory odbiera moj telefon w...Madras, w pldn. czesci Indii!!!
Oczywiscie zaden amerykanin nie fatygowalby sie zagadywac kogos, sadzac ze
to tylko jakis immigrant pracuje w placowce hp w Stanach...
>> Tak wiec ogolny klamor o uciekajacych miejscach pracy do Indii sprawdza
sie nawet i w takich przypadkach!!!