Czy dawni władcy to bohaterowie czy zbrodniarze?

25.09.08, 19:57
Kim dziś nazywamy władcę który napada na jakiś kraj, morduje, grabi i zagarnia
ziemie na własność?
Hitlera osądziliśmy sprawiedliwie, jednak co z dawniejszą historią?
Np, Faraon, czy nie był to bardzo zły władca?
Czy każdy król który napadł na jakieś państwo nie był władcą godnym potępienia?
dziękuję.

    • sturmbannfuehrer Wszystko zalezy od perspektywy czasu 25.09.08, 20:26
      Hitler byl takim samym zbrodniarzem (lub bohaterem) jakim byl Napoleon, Faraon,
      Alexander Wielki, Cezar. Wszyscy oni byli potepiani przez ich ofiary i z czasem
      wynoszeni na piedestaly historii.

      Hitler tez kiedys okaze sie wielkim wodzem i wizjonerem.
      Najpozniej po kolejnej wojnie (tym razem nuklearnej) rozpetanej przez tych co
      zwykle.
      • gwiazi Re: Wszystko zalezy od perspektywy czasu 26.09.08, 10:59
        Dlaczego zatem tak błędnie oceniamy historię?
        I pragnę też powrócić do archiwów,
        czy naprawdę archiwa związane z drugą wojna światową ( np. związane z gen,
        Sikorskim ) są jeszcze nie dostępne dla publiczności?
        dziękuję.
        • czyngis_chan Re: Wszystko zalezy od perspektywy czasu 27.09.08, 10:31
          > Dlaczego zatem tak błędnie oceniamy historię?
          Nie ma "słusznego" i "błędnego" oceniania historii. Nie ma powodu,
          by jednoznacznie wychwalać lub potępiać jakąś postać lub wydarzenie
          i wymagać tego od innych.
      • de_oakville Re: Wszystko zalezy od perspektywy czasu 26.09.08, 12:24
        sturmbannfuehrer napisał:

        > Hitler byl takim samym zbrodniarzem (lub bohaterem) jakim byl Napoleon.

        Mylisz sie bardzo - istnialy ogromne nieraz roznice pomiedzy przywodcami bo nie
        wszyscy oni (podobnie jak nie wszyscy "zwykli" ludzie) posiadali ten sam stopien
        osobistego uroku i charyzmy.
        I roznica pomiedzy Napoleonem a Hitlerem byla mniej wiecej taka jak pomiedzy
        zapachem dymu z dobrego cygara, a zapachem spalin z rury wydechowej pojazdu z
        silnikiem dwusuwowym (np: "Syrenki").
    • remik.bz Bolesław Śmiały- czy na pewno zbrodniarz ? 26.09.08, 14:59
      gwiazi napisał:

      > Kim dziś nazywamy władcę który napada na jakiś kraj, morduje,
      grabi i zagarnia
      > ziemie na własność?

      No cóż , generalnie "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" (dla
      Niemców Sudeckich Hitler w 1939 był idolem) no i od nazwijmy
      to "prawnych realiów w danym okresie"(zagarnięcie ziemi i grabiez w
      średniowieczu to norma , która nikogo nie dziwiła).
      Dlatego tez nie możemy do oceny dawnych władców stosować
      dzisiejszych kryteriów prawnych , moralnych , etycznych.

      Dla mnie osobiscie taką niezmiernie trudna do okreslenia jest postać
      Bolesława Śmiałego.
      W naszym katolickim kraju był przez wieki uważany za zbrodniarza,
      postac negatywną, potępiany przez Kościół Katolicki.
      Ja sam jestem katolikiem i bardzo, bardzo trudno mi taką oficjalna
      ocene KK zaakceptować, buntuje sie przeciwko niej.
      A nie "wolno mi". Ot konflikt sumienia.

      Gall Anonim wina za "zajście" obarczył zarówno króla jak i biskupa.
      Biskup nie powinien działąć przeciwko królowi(bo był jego
      poddanym) , król nie miał prawa go karać jako dostojnika
      koscielnego (od tego były władze kościelne)
      Na wszelki wypadek przypominam ,że w średniowieczu ćwiartowanie to
      była zwyczajowa i dla ówczesnych oczywista kara dla zdrajców swego
      władcy a nie przejaw barbarzyństwa.
      Bolesław Śmiały był wtedy silnym władcą , władał silnym państwem i
      na dodatek był sojusznikiem papieża w jego konflikcie z cesarzem.
      Taki sojusz wobec olbrzymiego zagrożenia niemieckiego był ewidentnie
      naszą racja stanu.
      Z kolei biskup prawdopodobnie współpracował z Czechami -
      stronnikami cesarza. Czyli działał wbrew własnemu królowi ( i
      papieżowi w praktyce też)
      Stało się tak jak się stało.
      Bolesław musiał uciekać , a nasz kraj ze słabiutkim nowym władcą
      stanął otworem przed "penetracją" niemiecką.
      A biskup ? - cóż , dzisiaj muszę wierzyć ,że miał rację ,że to król
      był ten "zły".

      • sniegbielszy Re: Bolesław Śmiały- czy na pewno zbrodniarz ? 27.09.08, 17:52
        Nie rozstrzygajac, kto mial racje (jednak wszystko przemawia za tym, ze biskup
        Stanislaw dzialal przeciwko wladzy krolewskiej), uwazam, ze Panstwo polskie
        powinno sprowadzic doczesne szczatki naszego krola z powrotem do Kraju. Tam
        gdzie jest jego krolewskie miejsce!
        Zapiekla nienawisc do wlasnego krola nie jest dobra cecha naszego kleru. Sa tacy
        co uznaja racje biskupa i sa tacy co uznaja racje krola. Wiec obaj powinni byc w
        Kraju, tym bardziej, ze stalo sie to bez mala 800 lat temu. Czas na
        potwierdzenie swoich chrzescijanskich wartosci i dac krolowi wrocic do jego
        ojczyzny.
    • czyngis_chan Re: Czy dawni władcy to bohaterowie czy zbrodniar 27.09.08, 10:29
      Jedno nie wyklucza drugiego.

      > Czy każdy król który napadł na jakieś państwo nie był władcą
      godnym potępienia?
      To jest kwestia względna - potępić lub poprzeć może każdy każdego
      wedle własnego widzimisię. Ja uważam, że napadanie słabszych państw
      przez silniejsze jest normalne i prawidłowe, więc się nie burzę
      przeciw okupacji Iraku, a tylko przeciw NASZEJ obecności w tym
      rejonie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja