O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji

26.09.08, 16:34
Mam pytanie do szanownych czytelnikow gazety. Nie moge pojac o co
chodzi temu bydlakowi Ben Ladenowi. Nawet mi sie rymnelo.
Obserwujac doniesienia prasowe wyglada na to, ze glownie chodzi mu
po prostu o szkodzenie, mordowanie, obrone wiary islamskiej, ktorej,
co jest oczywiste, nikt nie zagraza, bo i po co.
Trudno jest mi uwierzyc, aby ktos, kto jest tak bogaty jak on, tak
wyksztalcony jak on, tak wierzacy jak on, mogl robic to wszystko
tylko dla niewiedziec na czym polegajacej przyjemnosci.
Wiec, o co jemu, im wlasciwie chodzi. Dlaczego sie tak uwzial
szczegolnie na najbardziej szlachetny kraj swiata- usa! Czy ktos zna
powody jego dzialania? Czy ktos moze mi to wyjasnic?
    • j-k prosze :) 26.09.08, 16:42
      Pojedz np. do Tunezji...
      (juz nie mowie o bardziej ortodoksyjnych krajach, jak Arabia
      Saudyjska, czy Jemen). Zobaczysz biednych zahukanych ludzi, k
      obiety zakryte kwefem/burka od dolu do gory...

      Ludzie Ci wioda najczesciej skromne zycie... Ale dzis juz kazdy,
      nawet Murzynek Bambo w slomianej chacie, ma kolorowy telewizor i
      SATELITE.

      I od czasu do czasu wlaczaja nasze zachodnie programy. Widza tam
      zielona trawe, rozneglizowane kobiety, alkohol i seks.

      My, zachodnia cywilizacja, jestesmy dla nich uosobieniem SZATANA
      na ziemi i rozpusty. Buntuja sie przeciw temu i najchetniej nas
      wszystkich by w te burki zapedzili.

      Rozmawiac z nimi nie ma o czym i czym.

      Rozumieja tylko jezyk samolotow, karabinow i czolgow
      - bo ten jezyk rozumie kazdy.

      Slowem, gdy chcemy bronic wartosci naszej liberalnej cywilizacji
      - to musimy z nimi rozmawiac z pozycji sily.

      • mirmilek Re: prosze :) 26.09.08, 16:45
        troche mnie smieszysz i troche mi cie zal ;)

        Pzdr, m.
        • j-k Mnie Ciebie rowniez zal, Mirmilku 26.09.08, 16:55
          A tych arabskich kobiet przede wszystkim mi zal, a niektore sa
          pieronsko ladne i apetyczne :)))

          Rowniez mi Cie zal, Mirmilku i rowniez mnie smieszysz :)

          Ale zostawmy te personalne adoracje na boku :)))

          Gdy masz natomiast cos do powiedzenia w "temacie", to prosze sie
          wypowiedz, pozostawiajac moj los w moich rekach :)))

          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
          • mamzerek Re: Mnie Ciebie rowniez zal, Mirmilku 26.09.08, 18:48
            panie doktorze, opuscil pan jeden wazny aspekt tego czym bin laden i
            reszta mirmilkow siem kieruje.
            oni wierza (moze nawet szczerze) ze bog wymaga od nich tego aby
            takich "kfirow" jak my na zachodzie albo nawrocic na islam albo
            wyrznac do nogi
      • yann17 Re: prosze nie manipulować 26.09.08, 17:16
        j-k napisał:

        > Pojedz np. do Tunezji...
        > (juz nie mowie o bardziej ortodoksyjnych krajach, jak Arabia
        > Saudyjska, czy Jemen). Zobaczysz biednych zahukanych ludzi, k
        > obiety zakryte kwefem/burka od dolu do gory...
        >
        > Ludzie Ci wioda najczesciej skromne zycie... Ale dzis juz kazdy,
        > nawet Murzynek Bambo w slomianej chacie, ma kolorowy telewizor i
        > SATELITE.
        >
        > I od czasu do czasu wlaczaja nasze zachodnie programy. Widza tam
        > zielona trawe, rozneglizowane kobiety, alkohol i seks.
        >
        > My, zachodnia cywilizacja, jestesmy dla nich uosobieniem SZATANA
        > na ziemi i rozpusty. Buntuja sie przeciw temu i najchetniej nas
        > wszystkich by w te burki zapedzili.
        >
        > Rozmawiac z nimi nie ma o czym i czym.
        >
        > Rozumieja tylko jezyk samolotow, karabinow i czolgow
        > - bo ten jezyk rozumie kazdy.
        >
        > Slowem, gdy chcemy bronic wartosci naszej liberalnej cywilizacji
        > - to musimy z nimi rozmawiac z pozycji sily.
        >
        -----------------
        czy Ty byłeś w tej Tunezji doktorku ? bo twój wywód jest całkowicie
        chybiony. Tunezja to kraj muzułmański, w którym praktykowany jest
        islam sunnicki - bardzo liberalny, podobnie jak w pozostałych
        krajach Mahgrebu, nie wspominając o Syrii, Jordani czy Turcji, które
        sa krajami świeckimi.

        przeczytaj co na ten temat mówi młoda Tunezyjka studiująca w Europie

        www.wiadomosci24.pl/artykul/jestem_muzulmanka_a_nie_terrorystka_17024.html

        PS: załozycielowi watku chodziło o co innego, a ty swym zwyczajem
        wypaczyłeś sens problemu.
        • j-k Nie smec, czlowieku 26.09.08, 17:29
          Napisalem chyba dosc wyraznie, ze Tunezja jest jeszcze dosc
          liberalna w stosunku do innych krajow islamskich.

          Co nie zmienia faktu, ze europejskie ubiory kobiet widzi sie tylko
          w Tunisie, a we wsiach baby chodza zakryte od gory do dolu.

          Do osrodkow turystycznych dla turystow z Europy wstep ma tylko
          personel, a wchodzenie miejscowych jest tam zabronione.

          A To co (w poprzednim poscie) napisalem - nie wzielo sie z sufitu,
          tylko jest to zdanie "zwyklych" Tunezyjczykow o nas.

          I niech Mirmilek ich zaluje i z nich sie smieje :)))
          • yann17 Re: Nie smec, doktorku 26.09.08, 18:09
            to ty pierwszy zacząłeś smiecić wypisując tu bzdety "off topic"

            PS: a twoja relacja z Tunezji ma taka sama wartość jak te rzekome
            enuncjacje rosyjskich "uchodźców" z Kazachstanu w Jekaterinburgu.
            • j-k wiesz ile Tfuj belkot mnie interesowal ? 26.09.08, 20:07
              Lub interesuje?

              tyle, co Rosjanie mowia o Kazachstanie
              a islamuski o Zachodzie

              gdyz tylko to jest prawda obiektywna.
              chociaz bezuzyteczna :)))
            • j-k belkot jest belkotem :) 26.09.08, 21:26
              Ale na pocieche powiem Ci, ze po to, po co jezdziem
              do Jekatierinburga oplacilo sie :)

              METRO juz (tam) funkcjonuje.

              6-te w Rosji :)
          • czyngis_chan Re: Nie smec, czlowieku 26.09.08, 19:32
            > Co nie zmienia faktu, ze europejskie ubiory kobiet widzi sie tylko
            > w Tunisie, a we wsiach baby chodza zakryte od gory do dolu.
            Czy to problem, jak się ubierają kobiety w innym kraju. Bo nawet
            najgłupsza krosta na nosie jest (przynajmniej dla mnie) stokroć
            ważniejsza od tej sprawy.
            • j-k Masz racje. 26.09.08, 22:08
              czyngis_chan napisał:
              > Czy to problem, jak się ubierają kobiety w innym kraju.

              oczywiscie nie.
              I tu masz racje.

              kazdy ma prawo ubierac sie jak zechce.
              i mlode tunezyskie kobiety chca ubierac sie po europejsku.

              Problem jedynie w tym, ze MESKA, ISLAMSKA HOLOTA
              - tego im zabrania.
              • czyngis_chan Re: Masz racje. 27.09.08, 08:29
                > Problem jedynie w tym, ze MESKA, ISLAMSKA HOLOTA
                > - tego im zabrania.
                A czy przepisy dotyczące ubioru są problemem? Nie. W Polsce nie
                pochodziłbyś długo nago. I nie pisz, że to inna sprawa, "miękkie
                części" i włosy. Bo tu chodzi tylko o kwestie obyczajowe.
        • mirmilek Re: prosze nie manipulować 26.09.08, 17:48
          Oczywiscie, ze nie byl. Tunezja i burka. Uwaga godna naszego
          doktra ;)
          • j-k owszem, prosze, nie manipuluj . 26.09.08, 20:13
            pojedz ze hloopcze na tunezyjska wies w okolicach miasta Gabes :)

            100 razy pisze, ze Tunezja jest krajem (jak na islam)
            stosunkowo liberalnym
            jednakze i tam islamska ciemnota przybiera na sile : )

            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
            • yann17 Re: owszem, prosze, nie manipuluj . 26.09.08, 22:01
              j-k napisał:

              > pojedz ze hloopcze na tunezyjska wies w okolicach miasta Gabes :)
              >
              > 100 razy pisze, ze Tunezja jest krajem (jak na islam)
              > stosunkowo liberalnym
              > jednakze i tam islamska ciemnota przybiera na sile : )
              >
              > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
              -------------
              chyba nie bardziej niz moherowa w Polsce


            • grzegorz1948 Re:Jontek-znow robisz ze siebie durnia. 26.09.08, 22:14
              Gabes jest oaza !Moze dotarles jeszcze dalej na Sahare do oazy Douz
              i myslisz zes poznal Tunezje.
              Ze Tunezyjczycy nie moga wchodzic na tereny "turystyczne" jest to
              zwiazane z zamachem jaki byl chyba w 1985 na amerykanski hotel-i to
              dwa tygodnie przed moim urlopem w Tunezji i to w sasiednim hotelu.
              A wiec masz wiadomosci normalnego turysty.
              • j-k poducz sie moze troche angielskiego ? 26.09.08, 22:36
                gdyz o zdolnosci do nauki francuskiego cie nie posadzam,
                i porozmawiaj z Tunezyjczykami - co mysla o nas, Europejczykach ?

                Tfuj, jak zawsze, Dr, J.K.
                • grzegorz1948 Re: poducz sie moze troche angielskiego ? a po co? 26.09.08, 22:41
                  gdyz o zdolnosci do nauki francuskiego cie nie posadzam,
                  > i porozmawiaj z Tunezyjczykami - co mysla o nas, Europejczykach ?
                  Do mnie byli zawsze uprzejmi chociaz zawsze im mowilem ze sa
                  falszywe psy w przeciwienstwie do marokanczykow.
                • yann17 Re: poducz sie moze troche angielskiego ? 26.09.08, 23:11
                  j-k napisał:

                  > gdyz o zdolnosci do nauki francuskiego cie nie posadzam,
                  > i porozmawiaj z Tunezyjczykami - co mysla o nas, Europejczykach ?
                  >
                  > Tfuj, jak zawsze, Dr, J.K.
                  ---------
                  myśla to samo co Turcy, Egipcjanie, Marokańczycy - jak tu ich
                  oskubac z kasy ( oczywiście nie poprzez kradzież, tylko handel,
                  nieraz bardzo nachalny ) i nic więcej.

                  Musiałes znowu trafic na jakąś marginalną grupkę frustratów ( jak w
                  Jekatierinburgu nie przymierzając ) a teraz generalizujesz na
                  podstawie własnych skrajnie subiektywnych doswiadczeń, mimo, że juz
                  kolejna osoba w tym wątku, znająca Tunezję mówi, że tak nie jest.
                  • j-k belkot :) 26.09.08, 23:21
                    istotnie, nigdy nie chwalilem sie znajomoscia swiata islamu,
                    gdyz jeden pobyt w Tunezji mi wystarczyl :)

                    zreszta mily kraj i mili ludzie :::
                    Chociaz zona zdaje mi na biezaco informacje
                    - od Maroka po Turcje :)))

                    Natomiast wracajac do Rosji, hloopcze
                    tu pozwole sobi zaznaczyc , ze z frustratami nie mialem do
                    czynienia ;)

                    Zalosna akcja Putina w Gruzji - nie zmienia sprawy,
                    ze szykuje sie zmiana polityki Rosji wobec etnicznych Rosjan
                    w bylych posowieckich republikach.

                    Buenas noches.
                    • grzegorz1948 Re: belkot :)-Jontek 27.09.08, 00:05
                      Czy znasz ty moze jeszcze inne okreslenia niz BELKOT?Miedzy jakimi
                      ty chamami sie obracasz ze twoj slownik pozostal na tym jednym
                      slowie.Czy ty syneczku nie wstydzisz sie tu na tym forum cos pisac
                      przy twoim dnie umyslowym?
                      • j-k twoj tekst - to takze belkot. 27.09.08, 16:18
                        ponownie i chetnie powtorze:

                        1. a-polityczny
                        2. a-intelektualny.

                        Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
      • borzobohata Dziekuje. 27.09.08, 00:13
        My, to znaczy kto?
    • jedenkruczek Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 26.09.08, 17:24
      To jest bardzo proste, amerykańscy analitycy póbując zdefiniować
      problem Alkaidy postawili diagnozę, że jest to pewna mutacja
      nacjonalizmu (tak jakby faszyzm powrócił jako jakaś mutacja)
      Czują się narodem wybranym, są powołani do żądzenia, inni są
      podludźmi i można ich masowo zabijać i jest to usprawiedliwione.
      Chodzi więc o w i e l k o ś ć, chodzi o przywrócenie świetności
      arabów takiej jak przed wiekami. Więc chodzi o zjednoczenie
      wszystkich krajów arabskich. Ale najpierw trzeba wypędzić z tamtąd
      USA, a żeby tego dokonać potrzeba wywołać społeczną taką jak w
      Iranie (bo tam to już się udało) rewolucję. Więc chodzi o wywołanie
      ogólnoarabskiego fermentu rewolucyjnego. Aby tak się stało Arabowie
      muszą zostać zaatakowani, krew arabska musi być przelana, to według
      praw arabskich i według ich temperamentu powinno wywołać nienawiść ,
      ferment , bunt i ogulnoświatową rewolucję islamską. Po to
      zaatakowano WTC aby amerykanie zaatakowali arabów , aby były ofiary,
      aby All Jazeera (czy jak tam) pokazywała martwych arabów i
      aby "słuszny" gniew muzułmanów rósł i rósł i wrzał i wybuchł.
      Po to zabijają na oślep aby było jak najwiecej ofiar i ból arabów
      był jak największy, aby ślepa nienawiść arabów rosła. Opierją się na
      rzeczywiście silnym arabskim poczuciu wyrzszości i niechęci do
      zachodu i wszystko jest tak jak chcieli oprócz gotowości arabów do
      rewolucji, jak narazie tylko to się nie sprawdza.
      Może Islam jest rzeczywiście religią pokoju.
    • jorl j-k a Tunezja_ 26.09.08, 18:02
      j-k napisał:

      > Napisalem chyba dosc wyraznie, ze Tunezja jest jeszcze dosc
      > liberalna w stosunku do innych krajow islamskich.
      >
      > Co nie zmienia faktu, ze europejskie ubiory kobiet widzi sie tylko
      > w Tunisie, a we wsiach baby chodza zakryte od gory do dolu.
      >
      > Do osrodkow turystycznych dla turystow z Europy wstep ma tylko
      > personel, a wchodzenie miejscowych jest tam zabronione.
      >

      Czlowieku bywasz w Tunezjii??? Ja bylem tam napewno juz z 10 razy. Pierwszy raz
      przed laty 20 potem przed 10 a od 7 lat conajmniej jeden raz w roku. Np. teraz
      na Swieta tez jade na tydzien. Na wyspe Dzerbe (bo zima a to jest na poludniu a
      wiwec 2°C cieplej). Oczywiscie ja w hotelu, normalna wycieczka z katalogu. Ale
      najczesciej te hotele sa przy miastach i tez sporych. Np. Sousse czy Hammamet.
      Dlatego widze i normylnych Tunezyjczykow.
      Napewno od kilku lat mlode Tunezyjki nie chodza w chustach. W porownaniu do
      Turkow w Berlinie wygladaja i ZACHOWUJA sie bardziej europejsko. Tez stadami
      wieczorem wlocza sie po ulicach, umalowane jak w Europie. Aby poderwac kogos.
      Kiedys (prze 20 laty)w hotelach animatorami byli np. Niemcy. Teraz miejscowi.
      Umiejacy mniej czy bardzeij jezyki. W koncu turysci sa z roznych krajow a wiec
      potrafia troche w np. 4 mowic. Dziewczyny tez pracuja w hotelach i zachowuja sie
      jak najbardziej po europejsku. Te od zabawiania wystepami czy sportami gosci.
      Jak puszczaja muzyke dysko to same sie do niej poruszaja jak zachodnie dziewczyny.
      Starsze? Moze troche zachustkowane ale MNIEJ jak Turczynki w ich wieku w Berlinie.
      Mialem przypadek, w moim hoteju przy drzwiach do restauracji pracowala
      Tunezyjka. Ladna i jakos tak sie do mnie zachowywala ze raz siedzac przy stole
      pokazalem jej moj klucz od pokoju. Usmiechnela sie troche speszona ale jak
      wychodzilem powiedziala mi ze to muzulmanski kraj i ona nie moze. Ale dokladnie
      zrozumiala co mialo znaczyc pokazanie klucza. I wcale nie byla obrazona. Ze jej
      wyro proponowalem.
      W radach dla turystow pisza ze prawnie w Tunezji zakazane jest aby dwie osoby
      plci przeciwnych byly w tym samym pokoju. A wiec fakt, troche niebezpiecznie ale
      mam wrazenie ze tylko teoretycznie.
      Raz gadalem w taxi z kierowca w Hammamecie. Zaczal narzekac jakie te dziewczyny
      zepsute dzisiaj tak ze trudna znalezsc teraz zone i jest kawaler. Ale jak
      powiedzialem ze jestem sam zaproponowal mi dziewczyne do lozka. Chcial nr.
      pokoju w hotelu i nawet cene ustalilismy. Tak z 50 Euro chyba bylo. Nie
      skorzystalem ale to byl moj ostatni dzien tam i mialem rano wczesnie samolot.
      Poza tym wracalem do domu a wiec mialem i tak zamowiona dziewczyne. Po
      sasiedzku. W Polsce.
      No i troche ryzyka z tym prawem. Ale sie usmialem z jego narzekania a potem
      streczycielstwa.
      A wiec j-k naprawde wycieczki do Tunazji nie sa drogie a mile. To moj ulubiony
      kraj. Jak chce odpoczac sie wyspac i sporty to kupuje chodzby na tydzien i jade.
      Bylem teraz latem w Egipcie. Oni sa 10 lat do tylu do Tunezji. Ale nawet i tam
      dziewczyny BEZ chustek pracuja w sklepach. I sa calkiem wyzwolone energiczne.
      Ale propozycji sexu nie dawalem i mysle ze lepiej nie.
      Najbardziej zacofani muzulmanie zyja w Berlinie. Bo pochodza z biednych wiosek
      tureckich i na emigracji staraja sie zachowac swoja kulure. Stad i chusty.
      Pozdrowienia
      • mamzerek Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 18:54
        a ja bywam w izraelu.
        mniej wiecej raz na dwa lata poczawszy od 1970 roku.
        kiedy podrozowalem tam w latach siedemdziesiatych byle "biednym"
        studentem. zatrzymywalem sie w jerozolimie tylko i wylacznie w
        arabskich hotelach albo w starym miescie albo we "wschodniej"
        ("arabskiej") jetozolimie. mlodzi arabowie nie roznili sie wiele
        ode mnie. dziewczyny jak dziewczyny, niektore ladne, niektore nie.
        niektore obzydliwe z ogromnymi semickimi nosami. prawie zadna nie
        pokrywala wlosow. od ponad dziesieciu lat nie widac arabskich
        dziewczyn z niepokryta glowa. duza ich liczba wogole pokrywa sie od
        stop do glow w jakis tam czarny worek. o tym zeby przenocowac w
        arabskim hotelu nie ma teraz mowy. nie wiem co i jak w tunezji.
        wiem co i jak w "palestynie"
        • jorl Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 19:00
          mamzerek napisał:

          > a ja bywam w izraelu.
          > mniej wiecej raz na dwa lata poczawszy od 1970 roku.
          > kiedy podrozowalem tam w latach siedemdziesiatych byle "biednym"
          > studentem. zatrzymywalem sie w jerozolimie tylko i wylacznie w
          > arabskich hotelach albo w starym miescie albo we "wschodniej"
          > ("arabskiej") jetozolimie. mlodzi arabowie nie roznili sie wiele
          > ode mnie. dziewczyny jak dziewczyny, niektore ladne, niektore nie.
          > niektore obzydliwe z ogromnymi semickimi nosami. prawie zadna nie
          > pokrywala wlosow. od ponad dziesieciu lat nie widac arabskich
          > dziewczyn z niepokryta glowa. duza ich liczba wogole pokrywa sie od
          > stop do glow w jakis tam czarny worek. o tym zeby przenocowac w
          > arabskim hotelu nie ma teraz mowy. nie wiem co i jak w tunezji.
          > wiem co i jak w "palestynie"

          j-k pisal o Tunezji. Dokladnie wlasnie o Tunezji. I ja tez.
          Ale ze w Palestynie tak sie zmienilo to przez wojne Palestynczykow z wami.
          Izraelitami. Bo jak chca z wami wojowac musza sie od was oddzielic. W tym sensie
          tez.

          Jak sie wyniesiecie z Bliskiego Wschodu to i oni ztunezyjczykuja sie. Bo nie
          beda wojowac a beda zyli. Normalnie.

          Pozdrowienia
          • mirmilek Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 19:14
            Przypomnial mi sie reportaz gazety o zamachowcach samobojcach i
            pozniejszym ich kultem: plakaty, nalepki, albumy, etc.

            Wszyscy mlodzi chcieli isc w ich slady. Wyjatkiem byl... syn
            wlasciciela drukarni. On chcial zostal inzynierem. Raj mogl
            poczekac :)))

            Wystarczy, zeby sytuacja znormalniala, to znormalnieja i ludzie.
            • mamzerek Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 19:28
              mirmilek napisał:

              >
              >
              > Wystarczy, zeby sytuacja znormalniala, to znormalnieja i ludzie.
              >
              >
              =============================
              don't hold your breath.
              jak sytuacja znormalizuje sie na bliskim wschodzie to oni zaczna
              normalizowac sytuacje w reszcie swiata.

              video.google.com/videoplay?docid=-2645102539667969671&ei=TBvdSNTLKZycrALHy9igCw&q=cohen+%2B%
              22on+that+day%22&vt=lf&hl=en

              Some people say
              It's what we deserve
              For sins against g-d
              For crimes in the world
              I wouldn't know
              I'm just holding the fort
              Since that day
              They wounded New York
              Some people say
              They hate us of old
              Our women unveiled
              Our slaves and our gold
              I wouldn't know
              I'm just holding the fort
              But answer me this
              I won't take you to court
              Did you go crazy
              Or did you report
              On that day
              On that day
              They wounded New York
              • mirmilek Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 19:34
                > don't hold your breath.
                > jak sytuacja znormalizuje sie na bliskim wschodzie to oni zaczna
                > normalizowac sytuacje w reszcie swiata.

                Nieprawda. Arabowie palestynscy, wbrew gloszonej tu przez ciebie
                propagandzie nienawisci, to zwyczajni ludzie. Jak wszyscy chca zyc
                godnie i w pokoju. Kiedy dacie im te szanse, to sie uspokoja.
                • mamzerek Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 19:49
                  nieprawda?
                  przeciez oni (jezeli nie ty, to reszta islamistow) sami twierdza to
                  co ja napisalem.

                  nieprawda?
                  wwwwakeupamericans-spree.blogspot.com/2008/02/rioting-in-denmark.html
                  rockymountainneocon.blogspot.com/2006/09/dj-vu-muslim-rioting-again-during.html
                  www.jpost.com/servlet/Satellite?pagename=JPost%2FJPArticle%2FShowFull&cid=1157913638028
          • mamzerek Re: j-k a Tunezja_ 26.09.08, 19:18
            jorl napisał:

            > j-k pisal o Tunezji. Dokladnie wlasnie o Tunezji. I ja tez.
            > Ale ze w Palestynie tak sie zmienilo to przez wojne Palestynczykow
            z wami.
            ==============================
            co znaczy "z wami"? z kim wlasciwie? z tymi co zatrzymywali sie w
            ich hotelach w latach siedemdziesiatych? tymi co kupowali w ich
            stoiskach w starym miescie? z zydami polskiego pochodzenia z
            ameryki?

            > Bo jak chca z wami wojowac musza sie od was oddzielic.
            > W tym sensie tez.
            >
            > Jak sie wyniesiecie z Bliskiego Wschodu to i oni ztunezyjczykuja
            sie. Bo nie
            > beda wojowac a beda zyli. Normalnie.
            ==========================
            yeah right. walczyli i zabijali sie zanim zydzi wrocili na ojczyzne
            do izraela. mordowali sie w jemenie, morduja se w iraku. sziici
            morduja sunitow, sunici morduja sziitow, obie strony morduja
            kurdow. jezeli izraelczycy wyniosa sie z izraela, pokoj milujacy
            narod arabski zacznie mordowac europejczykow - w europie. O, juz
            zaczal? never mind.



            > Pozdrowienia
            nawzajem!
    • czyngis_chan Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 26.09.08, 19:29
      > Mam pytanie do szanownych czytelnikow gazety. Nie moge pojac o co
      > chodzi temu bydlakowi Ben Ladenowi
      Na pewno nie jest bydlakiem.

      > Trudno jest mi uwierzyc, aby ktos, kto jest tak bogaty jak on, tak
      > wyksztalcony jak on, tak wierzacy jak on, mogl robic to wszystko
      > tylko dla niewiedziec na czym polegajacej przyjemnosci.
      Nie dla przyjemności, a dla uspokojenia sumienia. Jego postępowanie
      jest głęboko moralne.

      Dlaczego sie tak uwzial
      > szczegolnie na najbardziej szlachetny kraj swiata- usa!
      Rządzony przez Busha, który pewnie nie przeliterować
      słowa "szlachetny".
    • jorl mam.. 26.09.08, 19:34
      mamzerek napisał:

      > co znaczy "z wami"? z kim wlasciwie? z tymi co zatrzymywali sie w
      > ich hotelach w latach siedemdziesiatych? tymi co kupowali w ich
      > stoiskach w starym miescie? z zydami polskiego pochodzenia z
      > ameryki?

      Z wami tzn Izraelczykami. Przeciez juz to napisalem


      > yeah right. walczyli i zabijali sie zanim zydzi wrocili na ojczyzne
      > do izraela. mordowali sie w jemenie, morduja se w iraku. sziici
      > morduja sunitow, sunici morduja sziitow, obie strony morduja
      > kurdow.

      Ciekawe, morduja jak USA tam wlazlo. A przeddtem dlatego ze USA sczulo szyitow.
      A poza tym to ich sprawa. Biali i to niedawno sie mordowali niezle. 1WS czy 2WS.



      jezeli izraelczycy wyniosa sie z izraela, pokoj milujacy
      > narod arabski zacznie mordowac europejczykow - w europie. O, juz
      > zaczal? never mind.

      Nie rob sie tutaj za obronce Europy. Sa na nasz wsciekli bo pomagamy Izraelowi.
      Jak sie wyniesiecie to i powod zniknie.
      A zyc chce kazdy.
      Pozdrowienia
      • mamzerek Re: mam.. 26.09.08, 21:00
        jorl napisał:

        > Z wami tzn Izraelczykami. Przeciez juz to napisalem
        ===========================================
        aha, nie zauwazylem
        prawdopodobnie dlatego ze nie jestem izraelczykiem.


        > Ciekawe, morduja jak USA tam wlazlo. A przeddtem dlatego ze USA
        sczulo szyitow.
        > A poza tym to ich sprawa. Biali i to niedawno sie mordowali
        niezle. 1WS czy 2WS
        ==============================
        egipt rzucal naplam na jemen wiele lat przedtem niz usa wiedzialo
        gdzie jemen.
        nie o to chodzi. chodzi o to ze oni juz w europie rozrabiaja i
        dopoki nie nawroca na islam, rozrabiac beda. a potem wezma sie za
        hameryke.
        poczekaj, dozyjesz, to sam zobaczysz.

        >

        > A zyc chce kazdy.
        ==============================
        tu sie mylisz. oni caly czas twierdza ze lepiej umierac jako szahid.

        > Pozdrowienia
        ==================
        nawzajem
    • spitt Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 26.09.08, 23:59


      ====================================================================

      Transcript of Osama bin Laden's Speech
      Aljazeera.net (online publication), Doha, Qatar, October 30, 2004


      A frame grab taken from a videotape aired by Al-Jazeera news channel
      on October 29, 2004. (Photo: AFP/Getty Images)


      Praise be to Allah who created the creation for his worship and
      commanded them to be just and permitted the wronged one to retaliate
      against the oppressor in kind. To proceed:

      Peace be upon he who follows the guidance: People of America this
      talk of mine is for you and concerns the ideal way to prevent
      another Manhattan, and deals with the war and its causes and
      results.

      Before I begin, I say to you that security is an indispensable
      pillar of human life and that free men do not forfeit their
      security, contrary to Bush's claim that we hate freedom.

      If so, then let him explain to us why we don't strike for example -
      Sweden? And we know that freedom-haters don't possess defiant
      spirits like those of the 19 - may Allah have mercy on them.

      No, we fight because we are free men who don't sleep under
      oppression. We want to restore freedom to our nation, just as you
      lay waste to our nation. So shall we lay waste to yours.

      No one except a dumb thief plays with the security of others and
      then makes himself believe he will be secure. Whereas thinking
      people, when disaster strikes, make it their priority to look for
      its causes, in order to prevent it happening again.

      But I am amazed at you. Even though we are in the fourth year after
      the events of September 11th, Bush is still engaged in distortion,
      deception and hiding from you the real causes. And thus, the reasons
      are still there for a repeat of what occurred.

      So I shall talk to you about the story behind those events and shall
      tell you truthfully about the moments in which the decision was
      taken, for you to consider.

      I say to you, Allah knows that it had never occurred to us to strike
      the towers. But after it became unbearable and we witnessed the
      oppression and tyranny of the American/Israeli coalition against our
      people in Palestine and Lebanon, it came to my mind.

      The events that affected my soul in a direct way started in 1982
      when America permitted the Israelis to invade Lebanon and the
      American Sixth Fleet helped them in that. This bombardment began and
      many were killed and injured and others were terrorised and
      displaced.

      I couldn't forget those moving scenes, blood and severed limbs,
      women and children sprawled everywhere. Houses destroyed along with
      their occupants and high rises demolished over their residents,
      rockets raining down on our home without mercy.

      The situation was like a crocodile meeting a helpless child,
      powerless except for his screams. Does the crocodile understand a
      conversation that doesn't include a weapon? And the whole world saw
      and heard but it didn't respond.

      In those difficult moments many hard-to-describe ideas bubbled in my
      soul, but in the end they produced an intense feeling of rejection
      of tyranny, and gave birth to a strong resolve to punish the
      oppressors.

      And as I looked at those demolished towers in Lebanon, it entered my
      mind that we should punish the oppressor in kind and that we should
      destroy towers in America in order that they taste some of what we
      tasted and so that they be deterred from killing our women and
      children.

      And that day, it was confirmed to me that oppression and the
      intentional killing of innocent women and children is a deliberate
      American policy. Destruction is freedom and democracy, while
      resistance is terrorism and intolerance.

      This means the oppressing and embargoing to death of millions as
      Bush Sr did in Iraq in the greatest mass slaughter of children
      mankind has ever known, and it means the throwing of millions of
      pounds of bombs and explosives at millions of children - also in
      Iraq - as Bush Jr did, in order to remove an old agent and replace
      him with a new puppet to assist in the pilfering of Iraq's oil and
      other outrages.

      So with these images and their like as their background, the events
      of September 11th came as a reply to those great wrongs, should a
      man be blamed for defending his sanctuary?

      Is defending oneself and punishing the aggressor in kind,
      objectionable terrorism? If it is such, then it is unavoidable for
      us.

      This is the message which I sought to communicate to you in word and
      deed, repeatedly, for years before September 11th.

      And you can read this, if you wish, in my interview with Scott in
      Time Magazine in 1996, or with Peter Arnett on CNN in 1997, or my
      meeting with John Weiner in 1998.

      You can observe it practically, if you wish, in Kenya and Tanzania
      and in Aden. And you can read it in my interview with Abdul Bari
      Atwan, as well as my interviews with Robert Fisk.

      The latter is one of your compatriots and co-religionists and I
      consider him to be neutral. So are the pretenders of freedom at the
      White House and the channels controlled by them able to run an
      interview with him? So that he may relay to the American people what
      he has understood from us to be the reasons for our fight against
      you?

      If you were to avoid these reasons, you will have taken the correct
      path that will lead America to the security that it was in before
      September 11th. This concerned the causes of the war.

      As for it's results, they have been, by the grace of Allah, positive
      and enormous, and have, by all standards, exceeded all expectations.
      This is due to many factors, chief among them, that we have found it
      difficult to deal with the Bush administration in light of the
      resemblance it bears to the regimes in our countries, half of which
      are ruled by the military and the other half which are ruled by the
      sons of kings and presidents.

      Our experience with them is lengthy, and both types are replete with
      those who are characterised by pride, arrogance, greed and
      misappropriation of wealth. This resemblance began after the visits
      of Bush Sr. to the region.

      At a time when some of our compatriots were dazzled by America and
      hoping that these visits would have an effect on our countries, all
      of a sudden he was affected by those monarchies and military
      regimes, and became envious of their remaining decades in their
      positions, to embezzle the public wealth of the nation without
      supervision or accounting.

      So he took dictatorship and suppression of freedoms to his son and
      they named it the Patriot Act, under the pretence of fighting
      terrorism. In addition, Bush sanctioned the installing of sons as
      state governors, and didn't forget to import expertise in election
      fraud from the region's presidents to Florida to be made use of in
      moments of difficulty.

      All that we have mentioned has made it easy for us to provoke and
      bait this administration. All that we have to do is to send two
      mujahidin to the furthest point east to raise a piece of cloth on
      which is written al-Qaida, in order to make the generals race there
      to cause America to suffer human, economic, and political losses
      without their achieving for it anything of note other than some
      benefits for their private companies.

      This is in addition to our having experience in using guerrilla
      warfare and the war of attrition to fight tyrannical superpowers, as
      we, alongside the mujahidin, bled Russia for 10 years, until it went
      bankrupt and was forced to withdraw in defeat.

      All Praise is due to Allah.

      So we are continuing this policy in bleeding America to the point of
      bankruptcy. Allah willing, and nothing is too great for Allah.

      That being said, those who say that al-Qaida has won against the
      administration in the White House or that the administration has
      lost in this war have not been precise, because when o
      • spitt Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 27.09.08, 00:06

        Nie rznij durnia ,...
        =================================================================
        That being said, those who say that al-Qaida has won against the
        administration in the White House or that the administration has
        lost in this war have not been precise, because when one scrutinises
        the results, one cannot say that al-Qaida is the sole factor in
        achieving those spectacular gains.

        Rather, the policy of the White House that demands the opening of
        war fronts to keep busy their various corporations - whether they be
        working in the field of arms or oil or reconstruction - has helped
        al-Qaida to achieve these enormous results.

        And so it has appeared to some analysts and diplomats that the White
        House and us are playing as one team towards the economic goals of
        the United States, even if the intentions differ.

        And it was to these sorts of notions and their like that the British
        diplomat and others were referring in their lectures at the Royal
        Institute of International Affairs. [When they pointed out that] for
        example, al-Qaida spent $500,000 on the event, while America, in the
        incident and its aftermath, lost - according to the lowest estimate -
        more than $500 billion.

        Meaning that every dollar of al-Qaida defeated a million dollars by
        the permission of Allah, besides the loss of a huge number of jobs.

        As for the size of the economic deficit, it has reached record
        astronomical numbers estimated to total more than a trillion
        dollars.

        And even more dangerous and bitter for America is that the mujahidin
        recently forced Bush to resort to emergency funds to continue the
        fight in Afghanistan and Iraq, which is evidence of the success of
        the bleed-until-bankruptcy plan - with Allah's permission.

        It is true that this shows that al-Qaida has gained, but on the
        other hand, it shows that the Bush administration has also gained,
        something of which anyone who looks at the size of the contracts
        acquired by the shady Bush administration-linked mega-corporations,
        like Halliburton and its kind, will be convinced. And it all shows
        that the real loser is ... you.

        It is the American people and their economy. And for the record, we
        had agreed with the Commander-General Muhammad Ataa, Allah have
        mercy on him, that all the operations should be carried out within
        20 minutes, before Bush and his administration notice.

        It never occurred to us that the commander-in-chief of the American
        armed forces would abandon 50,000 of his citizens in the twin towers
        to face those great horrors alone, the time when they most needed
        him.

        But because it seemed to him that occupying himself by talking to
        the little girl about the goat and its butting was more important
        than occupying himself with the planes and their butting of the
        skyscrapers, we were given three times the period required to
        execute the operations - all praise is due to Allah.

        And it's no secret to you that the thinkers and perceptive ones from
        among the Americans warned Bush before the war and told him: "All
        that you want for securing America and removing the weapons of mass
        destruction - assuming they exist - is available to you, and the
        nations of the world are with you in the inspections, and it is in
        the interest of America that it not be thrust into an unjustified
        war with an unknown outcome."

        But the darkness of the black gold blurred his vision and insight,
        and he gave priority to private interests over the public interests
        of America.

        So the war went ahead, the death toll rose, the American economy
        bled, and Bush became embroiled in the swamps of Iraq that threaten
        his future. He fits the saying "like the naughty she-goat who used
        her hoof to dig up a knife from under the earth".

        So I say to you, over 15,000 of our people have been killed and tens
        of thousands injured, while more than a thousand of you have been
        killed and more than 10,000 injured. And Bush's hands are stained
        with the blood of all those killed from both sides, all for the sake
        of oil and keeping their private companies in business.

        Be aware that it is the nation who punishes the weak man when he
        causes the killing of one of its citizens for money, while letting
        the powerful one get off, when he causes the killing of more than
        1000 of its sons, also for money.

        And the same goes for your allies in Palestine. They terrorise the
        women and children, and kill and capture the men as they lie
        sleeping with their families on the mattresses, that you may recall
        that for every action, there is a reaction.

        Finally, it behoves you to reflect on the last wills and testaments
        of the thousands who left you on the 11th as they gestured in
        despair. They are important testaments, which should be studied and
        researched.

        Among the most important of what I read in them was some prose in
        their gestures before the collapse, where they say: "How mistaken we
        were to have allowed the White House to implement its aggressive
        foreign policies against the weak without supervision."

        It is as if they were telling you, the people of America: "Hold to
        account those who have caused us to be killed, and happy is he who
        learns from others' mistakes."

        And among that which I read in their gestures is a verse of
        poetry. "Injustice chases its people, and how unhealthy the bed of
        tyranny."

        As has been said: "An ounce of prevention is better than a pound of
        cure."

        And know that: "It is better to return to the truth than persist in
        error." And that the wise man doesn't squander his security, wealth
        and children for the sake of the liar in the White House.

        In conclusion, I tell you in truth, that your security is not in the
        hands of Kerry, nor Bush, nor al-Qaida. No.

        Your security is in your own hands. And every state that doesn't
        play with our security has automatically guaranteed its own
        security.

        And Allah is our Guardian and Helper, while you have no Guardian or
        Helper. All peace be upon he who follows the Guidance.


        Copyright © 1997-2008 Worldpress.org. All Rights Reserved. Privacy
        Notice Front Page
        • kwirszyll Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 27.09.08, 15:04
          Spitt,
          tak, w pewnym sensie masz racje, ze "rzne durnia". Tak, mam swoj
          poglad, jakie sa powody walki Ben Ladena. Dla mnie celem tej
          prowokacji w tytule jest ujrzec do czego zdolny jest masowy atak
          propagandowy przy uzyciu milionow dolarow, a ktorego celem jest
          zrobienie ludziom wody z mozgow. I widze, ze propaganda to jednak
          potega. Przekonac masy ludzkie, ze czarne jest bialym to sztuka,
          kazac im zapomniec o faktach, powtarzam faktach historycznych, ktore
          sie dzialy na ich oczach, to sztuka. Zrobic szalenca w wlozyc
          mu "rece" cele, ktorych nigdy nie mial, to sztuka.
          Ciekawe popatrzec, z jakim zapalem, ludzie powtarzaja, jako swoje
          opinie, to co wyczytali.
          Ciekawe, czy znajde, w transkrypcie, racje, ktore moim zdaniem sa
          prawdziwe.
          Dzieki za ten artykul.
          • spitt Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 27.09.08, 19:56

            Wystarczy popatrzec ilu "kupilo" grozby
          • spitt Re: O co chodzi Ben Ladenowi? proba dyskusji 27.09.08, 19:58

            Wystarczy popatrzec ilu "kupilo" rzekome grozby Ahmiego ze zetrze
            grajdolek z mapy Bliskiego Wschodu :))) ,...
            ===================================================================
            Ciekawe popatrzec, z jakim zapalem, ludzie powtarzaja, jako swoje
            opinie, to co wyczytali.
    • silentnomore Re: O co chodzi Ben Ladenowi? (szkoda czasu) 27.09.08, 05:01
      Ben nie zyje od kilku lat.
      Nagrania sa robione przez biuro ktore nastepnego dnia je weryfikuje.
      Grozby i strach dla celow politycznych np.wojna z terrorem.
      Wejdz troche w temat.Czytaj wiesci alternatywne.
      Powodzenia
      • kwirszyll Re: O co chodzi Ben Ladenowi? (szkoda czasu) 27.09.08, 21:18
        silentnomore napisał:

        > Ben nie zyje od kilku lat.
        > Nagrania sa robione przez biuro ktore nastepnego dnia je
        weryfikuje.
        > Grozby i strach dla celow politycznych np.wojna z terrorem.
        > Wejdz troche w temat.Czytaj wiesci alternatywne.
        > Powodzenia

        Widzisz, dales sie troche nabrac na moja udawana naiwnosc.
        Przeczytaj moja odpowiedz dla spitt'a. Czy Ben zyje, czy nie zyje,
        tego nie wiem. Wiem natomiast, ze jest niezbednie potrzebny bushkowi.
        Gdyby nie zyl, postepowaliby tak, jak piszesz, bez watpliwosci.
        Jezeli zyje, to zaryzykuje, ze jest najbardziej strzezonym
        czlowiekiem na tym swiecie. Lepiej niz sam bush. Amerykanie, jesli
        wiedza gdzie jest, pilnuja go dywizja komandosow, tak, aby mu wlos
        nie spadl z glowy. Przynajmniej tak dlugo, jak dlugo jest to dla
        nich wygodne. A wygodne jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja