bedzie mur - beda ofiary na murze

15.10.03, 12:27
PAP pisze:

USA użyły przysługującego im weta, blokując uchwalenie przez Radę
Bezpieczeństwa ONZ rezolucji potępiającej izraelskie plany wznoszenia barier
dzielących terytoria palestyńskie i budowania na nich nowych osiedli
żydowskich.
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1723234.html

Ciekawe, czy oprotestuja tez - oczywiscie w imie walki z terroryzmem, alkaida
i bronia masowego razenia - uchwalenie rezolucji potepiajacej zabijanie ludzi
przekradajacych sie przez ten mur. Bo to jest pewne, ze jesli bedzie mur, to
beda sie ludzie probowac przekradac, a zolnierze beda probowac ich zabijac.
Wsrod przekradajacych sie moga byc tez dzieci - wiadomo, male w kazda dziure
wejdzie. Pamietacie te scene z "Pianisty"? Nie ma "czystej" okupacji. Kto
podejmuje sie okupowac, ten bedzie zabijac niewinnych. Zaleznie od tego kto
zabija, nazywa sie to zbrodnia lub "collateral damage".
    • marcus_crassus a co ich tak ciagnie do tych zydow???? 15.10.03, 12:52
      cholera,jakas mania,czy palestyny az tak zydow uwielbiaja???

      "beda sie przekradac"..ano na pewno beda...tylko niech mi ktos
      wyyjasni "dlaczego"....:)))
      • Gość: CCCP Re: a co ich tak ciagnie do tych zydow???? IP: *.acn.pl 15.10.03, 12:55
        Będą chodzić - płot nie płot - na jabłka do ogrodu księdza.
        • tees1 Re: a co ich tak ciagnie do tych zydow???? 15.10.03, 13:52
          Tak jest. Mlodsi na jablka (w tym klimacie na pomarancze chyba), starsi do
          nielegalnej roboty (bo jako niepelnoprawni mieszkancy chyba na legalna nie moga
          za bardzo liczyc?). Problem tylko w tym, ze tego muru beda pilnowac jacys
          zolnierze z ostra amunicja, a w tamtych okolicach do podejrzanych najpierw
          strzelaja.
          • Gość: dana33 Re: a co ich tak ciagnie do tych zydow???? IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 15.10.03, 19:50
            nu, nikt na jablka nie bedzie sie przekradal, nie do ksiedza i nie do rabina,
            rowniez nie do imama. beda sie przekradac albo do pracy, albo do zabijania nas.
            nie chcmy nie tych i nie tych. do zabijania, to chyba nie musze tlumaczyc,. a do
            pracy? nu, maja swojego wielkiego wodza, niech im stworzy miejsca pracy i niech
            zaczna w koncu budowac swoj kraj. my ich iwecej nie chcemy tutaj ani nie
            jestesmy niczym zobowiazani, zeby troszczyc sie o prace dla nich. kompletny
            rozdzial, to jedyna szansa na spokojne zycie.
            • tees1 nie chcecie przestac sie bic 25.11.03, 20:56
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nu, nikt na jablka nie bedzie sie przekradal, nie do ksiedza i nie do rabina,
              > rowniez nie do imama. beda sie przekradac albo do pracy, albo do zabijania
              nas.
              > nie chcmy nie tych i nie tych.

              Zadnych nie chcecie? Znacie ich wszystkich?

              > do zabijania, to chyba nie musze tlumaczyc,.

              To jasne.

              > a do
              > pracy? nu, maja swojego wielkiego wodza, niech im stworzy miejsca pracy i
              niech
              > zaczna w koncu budowac swoj kraj.

              Tu szydzisz. Nie podajesz odpowiedzi wprost, tylko sie nabijasz.
              A z kogo? Z ludzi zyjacych pod bezwzgledna okupacja. Trudno im tworzyc miejsca
              pracy w warunkach czestych blokad wszelkiego ruchu, bombardowan przez
              lotnictwo i czolgi, wyburzen domow.

              > my ich iwecej nie chcemy tutaj ani nie
              > jestesmy niczym zobowiazani, zeby troszczyc sie o prace dla nich. kompletny
              > rozdzial, to jedyna szansa na spokojne zycie.

              Zgadza sie. Rozdzial walczacych stron ma sens. Pod warunkiem jednak, ze te
              strony moga przestac sie bic. Po licznych informacjach, reporazach i innych
              doniesieniach z Palestyny (NB, uzywam tu terminu geograficznego) widze, ze
              Izraelczycy i Palestynczycy chca sie nadal zabijac. Zwykli ludzie chca.
              Izraelczycy sa przekonani, ze Palestynczycy rozumieja tylko jezyk sily. I
              wzajemnie, Palestynczycy uwazaja, ze Izraelczycy rozumieja tylko jezyk sily.
              Kazdy mowi: "Tak, chcemy pokoju, ale ..." i tu podaja powody dlaczego jeszcze
              pare bomb musza zrzucic lub zawiezc. To jest tragedia!

              Ostatnio ktos jakis projekt pokojowy sklecil i go w Izraelu (w Palestynie
              tez?) przedstawil. Nie wiem jakie sa losy tego projektu, ale podejrzewam, ze
              zostal przez wszystkie glowne sily skrytykowany. Projekt pokojowy byl robiony
              w tajemnicy, bo temat pokoju jest w rzeczywistosci niepopularny. Mowia
              mantre "Takchcemypokojuale", ale to nic nie znaczy.

              Obawiam sie jednego. Ze u Izraelczykow dominuje myslenie historyczne. Ze mysla
              sobie, ze jak to kiedys, jak Biblia podaje, wrocili z Egiptu do Palestyny, to
              musieli wyrznac owczesnych mieszkancow Palestyny, zeby zrobic sobie miejsce.
              Teraz chca znow sie okazac "prawdziwymi Zydami". Tyle ze to jest bledne kolo.
              Najpierw wy wypedzacie, robicie sobie wrogow, potem was wypedzaja. Ale malo
              tego - Izraelczycy najpewniej sa tego swiadomi. Ale to lubia. Kazdy moze sobie
              tu na forum odszukac, jak to Mosze sie cieszyl: "przesladuja nas, jak 1000 lat
              temu, jak beda za 1000 lat" (cytat z pamieci). Czul sie wtedy bardzo Zydem,
              jako i jego dziady.

              I taki mam pesymistyczny wniosek - w Palestynie kazdy z osobna teoretycznie
              chce pokoju (konkretnie to chcialby nie zginac, ani nikt z jego rodziny i
              znajomych), ale praktycznie oraz jako zbiorowosc popieraja wojne. Wiec wojna
              sie toczy. A powszechnym bledem toczacych wojne jest przekonanie o mozliwosci
              jej wygrania.

              To co, wygracie te wojne?
Pełna wersja