Boliwia. Indianie nie chcą prezydenta

IP: *.gdynia.multicon.pl / 192.168.34.* 17.10.03, 19:09
Poczytajcie ("redaktorzy" Gazety) swoje wczesniejsze artykuły na
ten temat a potem spróbujcie przekonać czytelników, że nie
jesteście sterowani!!! Np. od dziś wczorajsza opozycja to
Indianie. Szkoda wysiłku by dalej analizować
takie "dziennikarstwo".
    • Gość: Takjest! Re: Boliwia. Indianie nie chcą prezydenta IP: *.hipernet.com.pl 17.10.03, 19:21
      Dziękujemy ci bardzo za ten fantastyczny komentarz... cieszymy
      się nadzwyczajnie, że udało ci sie uniknąć manipulacji ze
      strony "redaktorów" z "wybiórczej"

      Proponuję, żebyś w ogóle przestał czytać "wolną" prasę

      Niech wiedzą wrogowie naszej socjalistycznej ojczyzny, że nie
      damy się zmanipulować "dziennikarzom"




      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Poczytajcie ("redaktorzy" Gazety) swoje wczesniejsze artykuły
      na
      > ten temat a potem spróbujcie przekonać czytelników, że nie
      > jesteście sterowani!!! Np. od dziś wczorajsza opozycja to
      > Indianie. Szkoda wysiłku by dalej analizować
      > takie "dziennikarstwo".
    • Gość: ehhhh Re: Boliwia. Indianie nie chcą prezydenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.03, 21:49
      superrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ciesze się bradzo dobshe
      zrobił że se zrezygnował niech wypierdala paaaaaaaa
    • Gość: pisarz Brak jest jednego szczegolu IP: 200.232.138.* 17.10.03, 23:54
      ....ze ogromne zyski z tej sprzedazy gazu mialyby byc
      dla Chile bowiem gazociag przebiegalby do portu
      w Chile. Tyle ze ok. 100 lat temu, ten port i dojscie
      do morza Boliwia stracila po wojnie z Chile. Robienie
      tego typu interesu to byl policzek w poczucie narodowe.
      A ze problemow spolecznych w Boliwi nie brak, wiec
      stad skutek. Piesze wiem, bo mieszkam niedaleko.
      Nie mniej katalizatorem byl udzial Chile i to jedynie
      za udostepnianie portu zdobytego na Boliwi.
      • Gość: erwas Re: Brak jest jednego szczegolu IP: 12.96.204.* 18.10.03, 03:42
        Gość portalu: pisarz napisał(a):

        katalizatorem byl udzial Chile i to jedynie
        > za udostepnianie portu zdobytego na Boliwi.

        naturalna konsekwencja takiego "zdobytku", po co zdobywac czyjes
        porty, jezeli nie mozna potem pare groszy wycisnac z
        pogromionych rywali.

    • Gość: mirmil powinno byc w czasie przeszlym i z wykrzyknikiem :) IP: *.uBRgrb01.supercable.es 18.10.03, 00:55
    • Gość: USA Re: Boliwia. Indianie nie chcą prezydenta IP: *.gdynia.mm.pl 18.10.03, 09:38
      Znowu oni, wszedzie walcza z terrorystami (zobaczycie, ze Ci Indianie niedlugo beda terrorystami) o gaz i rope. Proponuje aby wszscy obejzeli film "Salvador" - niewiele sie zmienilo.
      • Gość: loco Życzę im tego, aby zaznali takiego bogactwa IP: *.avalonia.dk 18.10.03, 10:53
        jakie mamy dzięki naszemu węglowi kamiennemu. Do tej pory w
        Boliwii było ze 200 rebelii i przewrotów wojskowych. Biedę jakę
        mają zawdzięczają tylko sobie.
        • Gość: jastrzab Re: Życzę im tego, aby zaznali takiego bogactwa IP: *.rev.o1.com 18.10.03, 21:04
          > Boliwii było ze 200 rebelii i przewrotów wojskowych. Biedę jakę
          > mają zawdzięczają tylko sobie.

          zgadza sie. Jak narod glupi - nic na to nie poradzisz. Niech siedza na tym
          gazie i go do garka wloza .. moze z tego zupa wyjdzie.

          Kazdy ma prawo byc glupi i sie z tego cieszyc. Boliwijscy indianie tez. Oni
          chca byc biedni wiec nie nalezy tej przyjemnosci im odbierac.
          • Gość: Stanislawa Stachniewicz-Chavez Kilka przyczyn rozruchow w Boliwii IP: *.dialip.mich.net 19.10.03, 03:26
            > Kazdy ma prawo byc glupi i sie z tego cieszyc. Boliwijscy
            indianie tez. Oni
            > chca byc biedni wiec nie nalezy tej przyjemnosci im odbierac.

            Boliwijscy Indianie chca:
            1) miec troche gazu dla siebie (jak dotad wiekszosc z nich gotuje
            na ognisku, bo caly gaz leci na eksport - legalny + kontrabande),
            2) w razie eksportu gazu - miec z tego troche zyskow dla siebie
            (jak dotad, zyski z calego eksportu wszystkich produktow zbiera
            dla siebie skorumpowana biala elita),
            3) eksportowac gaz przez Peru, nie przez Chile (powod: Wojna o
            Pacyfik, kiedy Boliwia stracila dostep do morza na rzecz Chile);

            Poza tym, boliwijscy Indianie chca jeszcze nastepujacych drobiazgow:
            4) byc traktowanymi we wlasnym kraju jak obywatele, a nie
            podludzie (dyskryminacja Indian to podstawa obecnego systemu -
            troche tak jak RPA, tylko znacznie gorzej),
            5) miec rowny dostep do edukacji, a co za tym idzie i rzadow we
            wlasnym kraju,
            6) zyc w kraju, gdzie "wyborem" prezydenta nie steruje ambasada
            USA (jak to sie mialo z oslawionym morderca G.Sanchezem de Lozada),
            7) zlikwidowac, a przynajmniej zmniejszyc, korupcje,
            8) miec prawo kultywowania wlasnych tradycji (dzisiaj ich jezyki
            sa traktowane jak jezyki podludzi, ich obyczaje i wiedza sa
            uznane za nic niewarte w porownaniu z "wyzsza" kultura europejska),
            9) skonczyc z polityka neoliberalna, ktorej skutki sa takie, ze
            wg oficjalnych statystyk dzisiaj w Boliwii mamy 10% bogaczy i 90%
            nedzarzy (Indianie nie maja zmyslu kapitalistycznego - od setek
            czy tysiecy lat zyja w komunach, gdzie wszyscy sa sobie rowni,
            wiec idea zysku jest im obca).

            To kilka glownych powodow, dla ktorych boliwijscy Indianie
            obalili prezydenta. Kto chce znac wiecej, zapraszam do dyskusji:
            kantuta@interia.pl
            • Gość: michal_pilot Re: Kilka przyczyn rozruchow w Boliwii IP: *.rev.o1.com 19.10.03, 05:23
              > nedzarzy (Indianie nie maja zmyslu kapitalistycznego - od setek
              > czy tysiecy lat zyja w komunach, gdzie wszyscy sa sobie rowni,
              > wiec idea zysku jest im obca).

              Niestety tu jest pewnie zrodlo problemu. Z jednej chca zyc tak jak dawno zyli
              bez ambicji i kapitalizmu z drugiej byc dopuszczani do urzedow, przemyslu, miec
              zysk z gazu, etc. To jest niestaty paradoks i sprzecznosc. Albo jestes skromnym
              indianinem mieszkajacym w komunie i malo cie reszta swiata obchodzi
              albo "rozpychasz" sie lokciami i walczysz o byt uzywajac metod bialego
              czlowieka. Boliwia to nie jedyny kraj z tego typu problemem - w Meksysku jest
              tak samo i w innych krajach. Do tego dochodzi korupcja ktora przyszla z kultura
              latynowska i ktora obawiam sie jest "uznawana" przez wszystkich - Indian tez.
              • Gość: Stanislawa Stachni Re: Kilka przyczyn rozruchow w Boliwii IP: *.dialip.mich.net 19.10.03, 21:50
                > Niestety tu jest pewnie zrodlo problemu. Z jednej chca zyc tak jak dawno zyli
                > bez ambicji i kapitalizmu z drugiej byc dopuszczani do urzedow, przemyslu, miec
                >
                > zysk z gazu, etc. To jest niestaty paradoks i sprzecznosc. Albo jestes skromnym
                >
                > indianinem mieszkajacym w komunie i malo cie reszta swiata obchodzi
                > albo "rozpychasz" sie lokciami i walczysz o byt uzywajac metod bialego
                > czlowieka.

                Ci, ktorych znam (Ajmarowie znad Jeziora Titicaca), chca po prostu byc
                zostawionymi w spokoju. A ze biale/metyskie elity sie przyzwyczaily, ze
                Indianinem mozna pomiatac bez pardonu, wiec Ajmarowie ciagle czuja sie
                pokrzywdzeni. Przez kilkaset lat cierpieli w milczeniu, dzisiaj wychodza na
                ulice z kamieniami, dynamitem i koktajlami Molotowa... kazda cierpliwosc ma
                swoje granice :o)

                Oczywiscie masz racje, ze z tej sytuacji nie ma prostego wyjscia.

                Rok temu sie wydawalo, ze Indianie wreszcie dojda do glosu na drodze
                demokratycznych wyborow, ze wreszcie beda mogli dorwac sie do wladzy (...i wtedy
                moglibysmy zobaczyc, co im z tego rzadzenia by wyszlo)
    • Gość: Poke USA IP: *.gdynia.mm.pl 18.10.03, 10:17
      Znowu oni, wszedzie walcza z terrorystami (zobaczycie, ze Ci Indianie niedlugo beda terrorystami) o gaz i rope. Proponuje aby wszyscy obejzeli film "Salvador" - niewiele sie zmienilo.
      • Gość: U Re: USA IP: *.75.52.63.Dial1.Boston1.Level3.net 20.10.03, 16:36
        Dobrze byloby wyslac do Bolivii resztki polskiego narodu na kursy pod
        zaglawiem-"Jak wykopac magistra i jego szajke"
    • Gość: Magis Indianie nie chcą prezydenta, a Polacy premiera! IP: *.zabki.net.pl / 10.4.5.* 18.10.03, 18:01
      Będzie w POlsce podobnie. Oj będzie. SLDUPowcy sami się zmiotą ze
      sceny politycznej.
      Jeśli taki Sobotka najuczciwszy w SLD w/g jego kolegów jest
      zamieszany w taką aferę to strach pomyśleć w co są zamieszani
      jego koledzy.
      • Gość: Edek Martw sie o Polskę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 20:54
        Nie przejmuj sie o boliwijczyków i SLD. Pomyśl lepiej w jakie gówno wpycha
        POLSKĘ michniczek i jego banda!
    • Gość: Stanislawa Stachniewicz-Chavez Manipulacja informacjami IP: *.dialip.mich.net 19.10.03, 03:36
      > Poczytajcie ("redaktorzy" Gazety) swoje wczesniejsze artykuły na
      > ten temat a potem spróbujcie przekonać czytelników, że nie
      > jesteście sterowani!!! Np. od dziś wczorajsza opozycja to
      > Indianie.

      To raz, a dwa - zauwaz ze w artykule jest napisane "studenci,
      Indianie, chlopi i gornicy". Hehe, tak jakby Indianie byli czyms
      innym niz chlopami, gornikami i studentami!!

      Dwa, redaktorzy GW nie raczyli zauwazyc, ze obok oslawionych
      "studentow, Indian, chlopow i gornikow" maszerowali rowniez
      handlarze, pracownicy transportu, nauczyciele,gosposie domowe,
      robotnicy roznych branz, intelektualisci i reszta spoleczenstwa
      (z wyjatkiem bialych elit)...

      Trzy, nikomu z GW nie raczylo sie ruszyc mozgiem i poszukac kilku
      innych przyczyn "guerra del gas" - poza eksportem gazu przez
      Chile. Coz za doglebna i drobiazgowa analiza sytuacji... ;o)

      kantuta@interia.pl
      • Gość: Sasza Re: Manipulacja informacjami IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 00:23
        A to ciekawe, ze gdy do rozruchow - dalece mniej krwawych, trzeba zaznaczyc -
        doszlo swego czasu w Wenezueli, to "GW" piala o tym na pierwszych stronach,
        oglaszajac jakis triumf narodu nad "dyktatorem". A teraz przez długi czas
        cisza niczym makiem zasial. Czyzby daltego, ze tym razem to byl ich dyktator,
        ktory cieszyl sie poparciem MFW oraz Wielkiego Brata z polnocy?
        Boliawia miala za wlasne pieniadze wybudowac gazociag, ale zysk z
        przedsiewziecia w 80% mieli czerpac amerykanscy i chilijscy "wspolnicy".
        To sie nazywa hipokryzja panie Michnik&Co.
        • Gość: Stanislawa Stachniewicz-Chavez Re: Manipulacja informacjami IP: *.dialip.mich.net 20.10.03, 15:49
          Gość portalu: Sasza napisał(a):

          > A to ciekawe, ze gdy do rozruchow - dalece mniej krwawych,
          trzeba zaznaczyc -
          > doszlo swego czasu w Wenezueli, to "GW" piala o tym na
          pierwszych stronach,
          > oglaszajac jakis triumf narodu nad "dyktatorem".

          A czy napisali wtedy, ze dyktator (Hugo Chavez) wrocil z powrotem
          na swoj urzad po dwoch dniach, poniewaz ci co go obalili to bylo
          wojsko, a narod odpowiedzial taka rozruba, ze wojskowi szybko
          wyciagneli dyktatora z wiezienia i przeprosili wszystkich za
          niepotrzebne zamieszanie????? Tak bylo!!!!!!!

          >A teraz przez długi czas
          > cisza niczym makiem zasial. Czyzby daltego, ze tym razem to byl
          ich dyktator,
          > ktory cieszyl sie poparciem MFW oraz Wielkiego Brata z polnocy?

          Yaa!!!!

          kantuta@interia.pl
          • Gość: Tysprowda Re: Manipulacja informacjami IP: 193.188.161.* 20.10.03, 16:33
            Czy to w Boliwi przypadkiem nie spozniony plon z ziarna ktore zasial Che
            Guevara?

            A poza tym, walka o surowce na swiecie nabiera rumiencow....
            • Gość: Stanislawa SC Re: Manipulacja informacjami IP: *.dialip.mich.net 22.10.03, 22:10
              Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

              > Czy to w Boliwi przypadkiem nie spozniony plon z ziarna ktore zasial Che
              > Guevara?

              Che w ciagu 5-letnich wysilkow wzniecenia rewolucji swiatowej zdobyl w Boliwii
              17 (siedemnastu) ochotnikow :o) wiec trudno tu mowic o jakimkolwiek ziarnie.

              Fakt faktem, ze andyjscy Indianie to najbardziej antykapitalistycznie nastawieni
              ludzie jakich w zyciu widzialam... ale oni maja to w swojej tradycji, a nie jako
              import z zewnatrz.

              kantuta@interia.pl
          • Gość: Sasza Re: Manipulacja informacjami IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 21:36
            > A czy napisali wtedy, ze dyktator (Hugo Chavez) wrocil z powrotem
            > na swoj urzad po dwoch dniach, poniewaz ci co go obalili to bylo
            > wojsko, a narod odpowiedzial taka rozruba, ze wojskowi szybko
            > wyciagneli dyktatora z wiezienia i przeprosili wszystkich za
            > niepotrzebne zamieszanie????? Tak bylo!!!!!!!

            To byl dal nich szok chyba rownie wielki jak zmartwychwstanie Chrystusa dla
            Pilata!! :)) Te durnie, a zwlaszcza specjalny korespondnet -chyba Stasinski, na
            prawde nie wiedzieli co powiedziec!! I h*j z nimi! :))

            Sasza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja