Beatyfikacja Matki Teresy

IP: *.comnet.krakow.pl 19.10.03, 10:41
Czytałem o wielu zarzutach wobec tej zakonnicy.Matka Teresa jak
ją nazywają trudniła się ponoć stręczycielstwem, kościół w tej
sprawie się nie wypowiedział.Zresztą to były tylko małe hinduski
a one wcześnie zaczynają te sprawy.
    • Gość: wit Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 10:48
      Szyderca otwiera dyskusje?
      • Gość: Tago Henio56 ma dalej urojenia to chory psychicznie IP: *.elknet.pl 19.10.03, 10:56
        człowik.
        • Gość: hihi "czlowiek to brzmi dumnie.." IP: *.rasserver.net 19.10.03, 16:56
          Gość portalu: Tago napisał(a):

          > człowik.
          dla niektorych zbyt dumnie.
          • Gość: booboo Re: matka teresa IP: *.upc-c.chello.nl 20.10.03, 12:07
            nie odbierajac zaslug matce teresie w dekalogu stoi nie
            bedziesz mial bogoe cudzych przede mna bo ja jestem bogiem
            zazdrosnym,nie wiem jak papiez moze wytlumaczyc w tym
            kontekscie te wszystkie swiecenia i beatyfikacje.a jezeli
            dodamy do tego ze pozniej modlimy sie do tych swietych to tak
            jakbysmy mieli monoteizm
    • Gość: xxx Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.rene.com.pl / 192.168.2.* 19.10.03, 10:54
      Drogi Henio! Jestem bardzo ciekaw skad te informacje. Poza tym
      jak Ci powiem, ze gdzies czytalem, ze jestes alfonsem, to czy
      bedziesz to dementowal?
      • Gość: henio56 Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.comnet.krakow.pl 19.10.03, 11:15
        oczywiście, że będę się bronił. Jednak nie jestem tak znaną
        personą jak Matka Teresa.Czytam i słucham wiele wypowiedzi
        w prasie ,radiu, telewizji, lubię porównywać.Ja nie oskarżam
        tej zakonnicy,wprost przeciwnie zawsze ją podziwiałem. Jednak
        odnośnie jej osoby były również wypowiedzi negatywne i nikt się
        do nich nie odniósł.Dlaczego nazwano mnie szydercą ? Jestem
        ateistą i coraz większym antyklerykałem.Wypowiedzi tych
        ziających jadem fanatycznych katolików, potwierdza mnie w swych
        przekonaniach.
        • Gość: Czarny ;-) Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 11:21
          Ja rowniez slyszalem wiele negatywnych osob o tej kobiecie. Zwlaszcza o jej
          cudownych uzdrowieniach i znajomosci sztuki lekarskiej.
          Wedlug lekarzy to wszystko pic na wode. Oczywiscie Czarni potrafia dla swojego
          interesu zrobic z wody wino.
          • Gość: niepoprawny Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.10.03, 14:45
            A ty potrafisz dla swojego interesu zrobic z siebie szmatlawca.
            I z nienawisci dla czarnych powtarzasz wszystko co na jezyk
            slina ci przyniesie. Bo zdecydowanie swojego zdania to ty nie
            masz.

            Gość portalu: Czarny ;-) napisał(a):

            > Ja rowniez slyszalem wiele negatywnych osob o tej kobiecie.
            Zwlaszcza o jej
            > cudownych uzdrowieniach i znajomosci sztuki lekarskiej.
            > Wedlug lekarzy to wszystko pic na wode. Oczywiscie Czarni
            potrafia dla swojego
            > interesu zrobic z wody wino.
        • Gość: JAP Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.21.112.219.ap.yournet.ne.jp 19.10.03, 15:45
          Sam sie demaskujesz. Ktos moze ci wybaczyc cytowanie owocow absurdalnego
          myslenia wspolczesnych "goebelsow", ktorzy bedac sponsorowani sa w stanie
          wykreowac rzeczy przedziwne. Natomiast nie mozesz obronic sie przed nazwaniem
          cie szyderca. Zwroc uwage na swoja oryginalna wypowiedz na temat mlodych
          Hindusek. Faktem jest,ze w cieplych krajach dziewczeta szybciej dojrzewaja, ale
          to nie upowaznia cie do twierdzenia, ze prostytucja wsrod nich moze byc
          usprawiedliwiona. Chyba, ze masz inklinacje do .... Oby w przyszlosci nie
          gryzlo cie wlasne sumienie.
      • Gość: Czarny ;-) Watykan tlucze kase! Gawiedz ma ucieche! IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 11:18
        "Watykan rozprowadził 100 tysięcy biletów pozwalających na udział w
        uroczystości."
        • Gość: Fafik Do "henia56" i "Czarnego" IP: *.netcontrol.pl / 192.168.0.* 19.10.03, 11:32
          Podpisujże się wreszcie porządnie - Urban-kolega-Adama, a nie
          chowaj za głupawymi pseudonimami!
          • Gość: Czarny ;-) Re: Do "henia56" i "Czarnego" IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 11:39
            Gość portalu: Fafik napisał(a):

            > Podpisujże się wreszcie porządnie - Urban-kolega-Adama, a nie
            > chowaj za głupawymi pseudonimami!

            Fafik! Tak przy chrzcie dostales. To pewnie po tatusiu.
        • Gość: korozja Re: Watykan tlucze kase! Gawiedz ma ucieche! IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 19.10.03, 11:42
          a co mnie obchodzi jakas beatyfikacja - maja rozne zboczenia
          ludzie - jedyny pozytyw ze nie za moja kase
          • pl.adex Mother Theresa last words 19.10.03, 12:50
            Spoken on her deathbed.I would give up everything for a good
            root.
          • Gość: Tago Henio56,Czarny.korozja czy oby wy z tego IP: *.elknet.pl 19.10.03, 12:52
            samego "wariatkowa"piszecie?
        • Gość: kuba Re: Watykan tlucze kase! Gawiedz ma ucieche! IP: *.pool80183.interbusiness.it 19.10.03, 21:23
          rozprowadzil to nie znaczy sprzedal. wszystkie zaproszenia byly
          za darmo i nawet bez zaproszen dzisiaj mozna tam bylo wejsc w
          miare wolnych miejsc.
        • Gość: niepoprawny Re: Watykan tlucze kase! Gawiedz ma ucieche! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.10.03, 00:44
          zapisz sie do SLD, tam zrobisz kariere. Wystarczy, ze bedziesz powtarzac,
          bezmyslnie jak to robisz do tej pory, czyjes opinie, a zajdziesz daleko. Moze
          nawet sam don Miller uscisnie cie za to
        • Gość: b Heniu56 i Czarny IP: 195.187.74.* 20.10.03, 11:48
          Ktoś kiedyś ten typ ludzi jak wy słusznie
          scharakteryzował.
          Jestescie DYŻURNYMI HISTERYKAMI KOŚCIOŁĄ
          • Gość: Czarny ;-) Re: Heniu56 i Czarny IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 20.10.03, 12:26
            Jak papiez "swietego baka" pusci to zapewne dostajesz orgazmu z zachwytu.
            • Gość: b Do Czarnego IP: 195.187.74.* 20.10.03, 12:51
              Czarny ja Ciebie nie rozumiem.
              Jesteś z innej bajki. Po co ty
              się tak męczysz ?
              Dla Ciebie to wszystko oszustwo
              i szopka.
              Jak film się nie podoba to przełączamy
              kanał i nie ma problemu.
              Ty jednak masz potrzebę wywnętrzania się.
              Chyba jesteśmy niedużym fanatykiem.
              Ani papieża ani tej zakonnicy nie obrazisz.
              Daremnie się męczysz.
              Grasz w dużo niższej lidze.
              • Gość: Czarny ;-) Re: Do Czarnego IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 20.10.03, 14:18
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Ani papieża ani tej zakonnicy nie obrazisz.

                Pokaz mi zdanie, w ktorym obrazam kogokolwiek!

                > Jak film się nie podoba to przełączamy
                > kanał i nie ma problemu.

                Czesto oglada sie film, aby o nim dyskutowac. Niestety z fanatykami dyskusji
                nie mozna prowadzic.

                "Najwieksze zlo jakie dotknelo ludzkosc to fanatyzm. Fanatyzm religijny jest
                najgorsza jego odmiana".
    • Gość: martsy oslabienie IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 19.10.03, 12:50
      Gość portalu: henio56 napisał(a):

      > Czytałem o wielu zarzutach wobec tej zakonnicy.Matka Teresa jak
      > ją nazywają trudniła się ponoć stręczycielstwem, kościół w tej
      > sprawie się nie wypowiedział.Zresztą to były tylko małe
      hinduski
      > a one wcześnie zaczynają te sprawy.

      A ja czytalem, ze Elvis dalej zyje i ze AIDS przylecial z
      kosmosu razem z UFO. I ze Zydzi sami sie wymordowali w
      Oswiecimiu, ktory tak naprawde wcale nie istnial. Kurcze, jakich
      to ja rzeczy nie czytalem...

      Dlatego, bidulku, jak cos przeczytasz, to dokonaj nadludzkiego
      wysilku i sprobuj wlaczyc tzw. aparat krytyczny,tzn. w twoim
      wypadku cwierc mozgu i zbadac prawdopodobienstwo kocich
      wymiotow, produkowanych przez brukowa prase dla szmalcu na
      uzytek bezkrytycznych kretynow.


      • Gość: Czarny ;-) Re: oslabienie IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 13:00
        Gość portalu: martsy napisał(a):
        > Dlatego, bidulku, jak cos przeczytasz, to dokonaj nadludzkiego
        > wysilku i sprobuj wlaczyc tzw. aparat krytyczny,tzn. w twoim
        > wypadku cwierc mozgu i zbadac prawdopodobienstwo kocich
        > wymiotow, produkowanych przez brukowa prase dla szmalcu na
        > uzytek bezkrytycznych kretynow.

        Sam do siebie przemawiasz?
        :o)
        Moze mi wmowisz ciemniaczku, ze ta pani wlasna slina raka leczyla?
        • Gość: A.noktunowicz Re: oslabienie IP: *.dyn.optonline.net 19.10.03, 15:10
          "o zmarlych albo dobrze albo wcale" - tego uczyla rzymska kultu-
          ra icywilizacja - Leczsadzac po jezyku i intonacji - ani"czany"
          ani "henio" zczyms takim nie maja nic wspolnego.Opluc mozna
          wszystko,to latwe,ale swiadczy o tchorzostwie i bylejakosci
          takiej niby-osoby.No i ta nieodpowiedzialnosc za wlasne postepo-
          wanie, te ...pseudonimy...moralna nedza
      • Gość: jg Re: oslabienie IP: *.d.pppool.de 19.10.03, 13:30
        ciekawe na jakiej podstawie ten heniu wylewa tu swoje glupie
        wypociny. sam niech sobie poczyta i sie nad soba zastanowi.
      • Gość: henio56 Re: porada lekarska IP: *.comnet.krakow.pl 19.10.03, 13:31
        jak coś piszesz, to najpierw ściągnij z głowy druszlak, bo ci mózg uciska.
        Poproś pielęgniarkę dyżurną o lewatywę to też ponoć cudowne lekarstwo.Zyczę
        szybkiego powrotu do zdrowia martsy./to od martwego?/
    • Gość: jg Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.d.pppool.de 19.10.03, 13:26
      beatyfikacja tej "matki" to kolejny dowod na zboczenie kosciola.
      • Gość: GuyRitchie nawet Matka Teresa nie budzi juz szacunku...wiec kto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 13:55
        Alez TAK!!, ty <jp>, <henio56> macie racje... Matka Teresa to
        szarlatanka i zboczona kobieta na ktora nabral sie caly swiat!!
        Nabralo sie pareset milionow katolikow, hindusow, komitet
        noblowski... itp...itd...<jp> i <heniu56> WAM MOZG WYPALILO.
        KUMAM ZE ZERO SZACUNKU MACIE DO CZEGOKOLWIEK OPROCZ WLASNEJ
        GLUPOTY I CIASNOTY UMYSLOWEJ. Nie potraficie <jp> i zacny
        <heniu56> spojrzec ponad wlasne urojenia i koszmary... Wyrazy
        wspolczucia... Az boje sie pomyslec jakie wy macie
        autorytety...Zmieszac z błotem mozna wszystkich, szczegolnie
        wtedy gdy nie musisz wystawic twarzy w ktora mozna byloby Cie na
        odlew walnac.
        • Gość: lange Re: nawet Matka Teresa nie budzi juz szacunku...w IP: *.internode.on.net.au 20.10.03, 03:53
          Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):

          > Alez TAK!!, ty <jp>, <henio56> macie racje... Matka Teresa to
          > szarlatanka i zboczona kobieta na ktora nabral sie caly
          swiat!!
          > Nabralo sie pareset milionow katolikow, hindusow, komitet
          > noblowski... itp...itd...<jp> i <heniu56> WAM MOZG WYPALILO.
          > KUMAM ZE ZERO SZACUNKU MACIE DO CZEGOKOLWIEK OPROCZ WLASNEJ
          > GLUPOTY I CIASNOTY UMYSLOWEJ. Nie potraficie <jp> i zacny
          > <heniu56> spojrzec ponad wlasne urojenia i koszmary... Wyrazy
          > wspolczucia... Az boje sie pomyslec jakie wy macie
          > autorytety...Zmieszac z błotem mozna wszystkich, szczegolnie
          > wtedy gdy nie musisz wystawic twarzy w ktora mozna byloby Cie
          na
          > odlew walnac.

          niestety to jest forum ktore przyciaga wszelkiego rodzaju
          arogantow, ignorantow, frustratow, nihilistow, cynikow, glupcow,
          paranoikow itp. Dla nich nie ma nic swietego, a internet
          cierpliwy, wszystko przyjmie
          • Gość: Czarny ;-) Re: nawet Matka Teresa nie budzi juz szacunku...w IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 20.10.03, 12:32
            Gość portalu: lange napisał(a):

            > niestety to jest forum ktore przyciaga wszelkiego rodzaju
            > arogantow, ignorantow, frustratow, nihilistow, cynikow, glupcow,
            > paranoikow itp. Dla nich nie ma nic swietego, a internet
            > cierpliwy, wszystko przyjmie


            Jak mozna kogos kto czyni zlo nazwac swietym.
            M. Teresa probowala pomoc biednym, ale niestety jej ekstremalnie konserwatywna
            polityka przyczyniala sie do powiekszanie szeregow biedoty.
            Nalezy najpierw usuwac przyczyny problemu i nastepnie leczyc jego skutki.
    • Gość: olemachn Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.media4.pl / *.media4.pl 19.10.03, 13:59
      Internet jest nasza szansa na unikniecie calkowitego zatrucia ujec wody pitnej-
      szlam kirowany jest prosto tutaj.

      Wcale nie mam na mysli piszacych tu osob. mam na mysli sposob
      prowadzenia 'dyskusji'..naprawde smutne..

      Oczywiste, ze kazdy ma swoje racje-pytanie tylko dlaczego musza byc one
      przedstawiane tak jak hasła na murach-ordynarnie,agresywnie? Czy tak bardzo
      potrzebne jest wszystkim nam poprawianie sobie nastrojow poprzez obrzucanie
      innych smieciami?

      Czy nie mozna sie po prostu ucieszyc,ze ktos byl dobry i ze swiat moze nie musi
      byc dzungla gdzie mozna sie spodziewac ataku zza plecow?
      Czy trzeba temu,ktory mowi o tym co dla nas jest biale, ze jest czarne, wbijac
      swoj punkt widzenia za pomoca mlotka?

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytajacych ten watek i mam pytanie:
      Czy bylibyscie gotowi pracowac w hospicjum? Ja nie wiem..
    • Gość: nowy święty dewaluacja świętości IP: *.net.autocom.pl 19.10.03, 15:11
      pan papież przez masową taśmową produkcję nijakich i często
      wymyslonych świętych skutecznie zdewaluował znaczenie tego
      słowa. Jak bowiem porównać tą rzeczywiście wielka kobietę
      niosącą pomoc cierpiącym i chorym z zasiadającym w złotym tronie
      i żądającym boskich hołdów tzw. "ojcem świętym"?
      • Gość: A.Noktunowicz Re: dewaluacja świętości IP: *.dyn.optonline.net 19.10.03, 15:27
        Jestem agnostykiem,lecz do glowy by mi nie przyszlo by czyjes
        wierzenia wysmiewac,jesli to nie jest pseudo-religia lub
        "religia" nienawisci - jaka jest niewatpliwie ISLAM.Dowody ?
        Prosze pokazac mi druga religie gloryfikujaca zabijanie (nie
        rozpatruje Aztekow, zbyt malo wiemy), lecz dzis, w naszych cza
        sach - glowa religii narodu iranskiego ( Chomeini)wydaje wyrok
        smierci na pisarza ? Albo ...w imie ISLAMU wali porwanymi samo-
        lotami w WTC - i na te temat "osmioly" nic nie mowia,tylko
        ujadaja, tak ,to ujadanie, na opiekunke z Kalkuty ? Pokaz sam,
        co potrafisz w tej materii zrobic, anie ujadac zjadliwie.
      • Gość: jkmjkm Re: dewaluacja świętości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 15:30
        "pan papież"-gdzieś to już słyszałem Panie Rabinie.
        • Gość: nowy święty Re: dewaluacja świętości IP: *.net.autocom.pl 19.10.03, 16:41
          buhahahahahahaha jakiś "prawdziwy Polak" pewnie. Masz kompleks
          małego??
      • Gość: Palnick Re: dewaluacja świętości IP: *.stenaline.com 19.10.03, 16:00
        Mówi się, że Matka Teresa z Kalkuty nie próbowała nawracać ludzi różnych wyznań
        tylko niosła im pomoc niezależnie od wyznawanej religii. To nie jest prawda.
        Ona pod pozorem niesienia pomocy, potajemnie i bez zgody chrzciła muzułmanów
        czy buddystów, np. przecierając chorym czoło zwilżoną szmatka i szepcąc
        odpowiednie słowa w języku niezrozumiałym dla owych chorych (np.po albansku)...
        Nie była też zainteresowana niesieniem ulgi i pomocy tym chorym (nie chciała
        wykorzystać zgromadzonych na jej koncie milionów $$$ na budowę szpitali czy
        zakup lekarstw albo sprzętu medycznego), ona tylko łowiła duszyczki w chorych
        ciałach, a wiec najbardziej podatne na przekabacenie na jej modle...
        Nie stosowała środków przeciwbólowych u ciężko i długotrwale chorych, ponieważ
        uważała, że nic tak nie uszlachetnia jak powtarzanie męki Chrystusa! Teraz ta
        fundamentalistyczna super-paranoiczka ma być wyświęcana?
        Dziwnie mało w Polsce krytyki tej skąpej, chytrej a podlej i okrutnej
        albańskiej chłopki.
        • Gość: ANka Zrodla antysemityzmu w Polsce IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 16:21
          czy to Panski nowy temat na forum?
          Jakos go nie podjelam- nie zainteresowal mnie. Za to ciekawym wydaje sie zwiazek
          tej wypowiedzi z tamta...
          Czy mozna z tego wysnuc jakies wnioski? Niech ocenia inni...
          • Gość: hihi swiat jest pelen s-synow...polaczkow. IP: *.rasserver.net 19.10.03, 17:04
            ANka musze ci sie zwiezyc, ze jak czytam wypowiedzi coniektorych
            forumowiczow to jestem szczesliwy, ze dzieli mnie od nich tak
            duza odleglosc..Gdyby byli blizej to w najlepszym wypadku
            zostaliby opluci..
        • Gość: A.Noktunowicz Re: dewaluacja świętości IP: *.dyn.optonline.net 19.10.03, 17:10
          Cos niedobrego dzieje sie ze spoleczenstwem polskim - zbiorowa choroba psychi
          czna czy efekt dlugolethiej indoktrynacji komunistycznej? Wypowiedzi naogol
          beznadziejnie glupie,chamskie ipozbawione sensu.Taki np. "Palnick" (pseudo ???)
          wymadrza sie o...tajnym rytuale zmiany religii przez Matke Terese - trzeba na
          glowe upasc,zeby cos takiego napisac na forum.Jako agnostyk i nie-katolik
          jestem zniesmaczony taka glupota.Uzywanie przez was narzedzi 21-go wieku, jakim
          jest Internet wcale nie swiaddzy ze nie jestescie tlumokami,prymitywami i bara
          chlem.Zbrodniarze w Katyniu tez mieli w reku nowoczesna bron.Hanba takim.
          • Gość: Togo Do P.A. Noktunowicza pełne szacunku pozdrowienia IP: *.elknet.pl 19.10.03, 17:27
            za jasność umysłu.
          • Gość: wit Re: dewaluacja świętości IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 17:32
            Dodam do tego, ze ci przez Ciebie (A.Noktunowicz) wymienieni szydercy potrafia
            rowniez pisac - nie sa wiec analfabetami w sensie nieznajomosci pisania i
            czytania - ale do niczego im sie to nie przydaje, chyba ze do jaskrawego
            wykazywania i pomnazania swojej wlasnej glupoty.
            • Gość: Palnick Świat jest pełen kruchcianych ciemniaków jak... IP: *.stenaline.com 19.10.03, 18:44
              ANka, hihi, A.Noktunowicz, Togo czy niejaki wit.
              W wydrenowanych przez katechetów pustych czerepach hulają obelgi, agresja i
              durnota. Nie zabierajcie głosu na temat o którym nie macie pojecia owieczki
              kochane. To co wam sie wydaje, to czemu oddajecie cześć nie musi byc zgodne z
              faktami. A fakty z wyobrażeniami kreowanymi w waszych bogobojnych duszyczkach
              (te w odróżnieniu od mózgu powinniscie mieć).
              Wracajcie do różańca kołtuni. Wzajemna adoracja niedouków to jedyne na co was
              stać.
              Niech bedzie pochwalony.
              • Gość: ANka Obawiam sie IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 18:53
                ze nie mam rozanca. I nie ja szukam poparcia wsrod ludzi w gloszeniu tez
                wyznawanych przez siebie.. Tylko ktos myslacy jak Pan moze wierzyc w to, ze
                wykonujac jakies zabiegi bez czyjej wiedzy i woli mozna kogos przechrzcic...
                Rewelacje pokrzywdzonych jednostek mozna rownie latwo sprokurowac jak i tych
                zachwyconych. MOje sa obiektywne...Nie mam podejscia emocjonalnego ani na tak
                ani na nie. Przykro mi...
                • Gość: Palnick Re: Obawiam sie - nie lękaj się! IP: *.stenaline.com 19.10.03, 19:56
                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > ze nie mam rozanca. I nie ja szukam poparcia wsrod ludzi w gloszeniu tez
                  > wyznawanych przez siebie.
                  -------------------------
                  A kto szuka?
                  ------------------------
                  Tylko ktos myslacy jak Pan moze wierzyc w to, ze wykonujac jakies zabiegi bez
                  czyjej wiedzy i woli mozna kogos przechrzcic...
                  -----------------------
                  A jak ja myślę?
                  -----------------------
                  > Rewelacje pokrzywdzonych jednostek mozna rownie latwo sprokurowac jak i tych
                  > zachwyconych. MOje sa obiektywne...Nie mam podejscia emocjonalnego ani na tak
                  > ani na nie.
                  ----------------------
                  A kto to moze ocenić?
                  -------------------
                  Przykro mi...
                  -------------------
                  Mi nie ?
                  • Gość: ANka Bywa tak, IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 21:07
                    ze nawet niemala inteligencje czy zdobyta wiedze grzebie niezrownowazenie
                    emocjonalne spowodowane nadczynnoscia pewnego obszaru mozgu. Zaliczam do niego.
                    Agresywne odpowiedzi na zupelnie pozbawione agresji teksty np ´krytyka´.
                    Abstrahujac. przesladuje Pana przekonanie o tym, ze zrodlo antysemityzmu w
                    Polsce ma podloze w wierze.. Poki co ja takich wnioskow nie wyciagnelam.
                    Zaobserwowalam natomiast, ze sa jednostki, ktore swoimi tekstami do takich
                    odczuc moga prowokowac..
                    Reasumujac zwroce uwage na pewne szczegoly, ktore swiadcza o Pana emocjonalnym
                    zaangazowaniu w tym temacie.....
                    Czarna polewka, Kozy, aluzje do inteligencji i mozgu, oraz przekonanie o
                    istotnosci tego, kto ma ostatni post na koncu dekonspiruja Pana- nie chce sie
                    juz powtarzac.
                    Poniewaz potepia Pan emocjonowanie sie kobiet w trakcie dyskusji (patrz watek,
                    ktory podalam - teksty do niejakiej Oksany) zalecam Panu zastosowanie tej -
                    slusznej skadinad rady rowniez do siebie...
                    Nie moge odpowiedziec tez na Panskie ostatnie pytanie (to Pan wie czy Panu
                    przykro czy nie). Ja wiem z cala pewnoscia, ze mi jest iz dalej kontynuuje ten
                    bezoowocny dyskurs z kims blizniaczo podobnym do niejakiego LOngera.
                    O tym co Pan mysli mozemy sie czesciowo dowiedziec z Panskich wypowiedzi.. Jak
                    dotad nie ma lepszej metody- choc w Pana przypadku nalezaloby rownoczesnie z
                    rozmowa wlozyc Pana w skaner. Sadze ze doszlibysmy do ciekawych wynikow i moje
                    podejrzenia moglyby sie sprawdzic (co do aktywnosci tej struktury).
                    W zadnym tez momencie nie probowalam Pana obrazic. Co z kolei Pan uczynil- nie
                    tylko w stosunku do mnie.
                    Na koniec wyjasnie, ze grzecznosc nie jest sluzalczoscia a chamstwo - dowcipem..
                    Niektorzy jednak wciaz myla te pojecia..

                    Ocenic moze kazdy na swoj uzytek- i powinien to robic.

                    • Gość: ANka a teraz cos rozrywkowego IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 21:22
                      W zeszlym roku, w Izraelu bylo miedzynarodowe spotkanie genetykow.. wiele grup,
                      o swiatowej zreszta renomie relacjonowalo tam wyniki swych badan.
                      Jednym z naczelnych tematow byl tez - interesujacy temat ewolucji i pochodzenia
                      poszczegolnych grup spolecznosci zydowskiej z roznych krajow. Temat pasjonujacy
                      i mala dygresja. Kazda z grup miala b. rozne wyniki, - trudno bylo wiec ustalic
                      kto pochodzi od kogo i co zabawne - wychodzi na to, ze, przynajmniej genetycznie
                      grupy te wcale ze soba nie sa tak spojne jak by sie wydawalo...
                      Ot badania i jestem przekonana - skadinad, ze wnioski b. trafne..TYlko czy
                      najbardziej zainteresowani zechca w nie uwierzyc?
              • Gość: Leszek Re: Świat jest pełen kruchcianych ciemniaków jak. IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 19.10.03, 23:05
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                > ANka, hihi, A.Noktunowicz, Togo czy niejaki wit.
                > W wydrenowanych przez katechetów pustych czerepach hulają
                obelgi, agresja i
                > durnota. Nie zabierajcie głosu na temat o którym nie macie
                pojecia owieczki
                > kochane. To co wam sie wydaje, to czemu oddajecie cześć nie
                musi byc zgodne z
                > faktami. A fakty z wyobrażeniami kreowanymi w waszych
                bogobojnych duszyczkach
                > (te w odróżnieniu od mózgu powinniscie mieć).
                > Wracajcie do różańca kołtuni. Wzajemna adoracja niedouków to
                jedyne na co was
                > stać.
                > Niech bedzie pochwalony.
                Na wieki wiekow. A skad Ty, geniuszu z IQ 78 masz takie
                wspaniale "niekruchtowe", pewne informacje? Z niecierpliwoscia
                czekam na odpowiedz
                • Gość: Palnick Re: Świat jest pełen kruchcianych ciemniaków jak. IP: *.stenaline.com 20.10.03, 01:13
                  Gość portalu: Leszek napisał(a):


                  > Na wieki wiekow. A skad Ty, geniuszu z IQ 78
                  ---------------
                  Prorok jaki, jasnowidz, czy co? ;)
                  --------------
                  > ...masz takie wspaniale "niekruchtowe", pewne informacje? Z niecierpliwoscia
                  > czekam na odpowiedz
                  --------------
                  To proste. Miałem widzenie. Objawiła mi się Maryla, zawsze dziewica i na wieki
                  wieków amen.
        • Gość: Czarny ;-) Re: dewaluacja świętości IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 17:10
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > Mówi się, że Matka Teresa z Kalkuty nie próbowała nawracać ludzi różnych
          wyznań
          >
          > tylko niosła im pomoc niezależnie od wyznawanej religii. To nie jest prawda.
          > Ona pod pozorem niesienia pomocy, potajemnie ....

          Podobne wypowiedzi slyszalem z ust lekarzy, ktorzy mieli kontakty z ta osoba!
          • Gość: meerkat Gdzie de facto urodzila sie Matka Teresa... IP: *.cvx.algx.net 19.10.03, 17:20
            W kwestii merytorycznej, Droga Gazeto!

            Matka Teresa (etniczna albanka) NIE urodzila sie ani w
            Macedonii, ani tym bardziej w Jugoslawii(ktorej w ogole nie
            bylo)!
            Urodzila sie w Imperium Ottomanskim, ktorego czescia byly
            wowczas CALE Balkany, ze Skopje wlacznie. A jesli mowimy juz o
            Macedonii w geograficznym sensie, to przez tysiaclecia byla ona
            czescia GRECJI!!!
            • Gość: wit Re: Gdzie de facto urodzila sie Matka Teresa... IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 17:26
              To nie jest polityczne forum.
            • Gość: ANka Meerkat IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 17:35
              Mam nadzieje ze wiesz co robisz? Tym samym prowokujesz na siebie napad
              rozwscieczonych Bulgarek..Chociaz zartuje. Nie sa tak rozwscieczone jak co
              poniektorzy forumowicze na Kosciol. Lepiej skoncentrujmy sie na watku glownym.
              Ja po prostu ciesze sie ze sporadycznie, bo sporadycznie zdarzaja sie ludzie z
              poczuciem misji- a co jak co ale dla nas dzis brzmi to jak historyjka sf- sam
              przyznaj.. Ja nawet mam klopoty z delektowaniem sie natura na wolnym powietrzu,
              gdy jest troche zbyt wczesnie za zimno...
              A w tropikach - zwlaszcza tych indyjskich jest parno, paskudnie a wokol kazdego
              dnia mozna natknac sie na setki robali wielkosci piesci.. No to podziwiam
              naprawde takie kobiety.. Niejeden facet zwiewa przed malenkim prusakiem...
              • Gość: Czarny ;-) Re: Meerkat IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 17:56
                Gość portalu: ANka napisał(a):
                > A w tropikach - zwlaszcza tych indyjskich jest parno, paskudnie a wokol
                kazdego
                > dnia mozna natknac sie na setki robali wielkosci piesci.. No to podziwiam
                > naprawde takie kobiety.. Niejeden facet zwiewa przed malenkim prusakiem...


                A szczury tam jak lwy! :o))

                Czy wy naprawde nie widzicie, ze to wszystko na pokaz i dla reklamy? 1315
                nowych swietych, za kadencji jednego papieza.
                Dzisiaj doszlo nawet do sprzedazy biletow na "uroczystosc", jak do teatru,
                albo jeszcze lepiej, do cyrku. Moim zdaniem jest to ponizajace.
                Wszyscy z was wpadaja w ochy i achy, ale nikt z was nie dopuszcza do
                swiadomosci, ze z matka Teresa pracowali rowniez ludzie. Ludzie, ktorzy
                dzisiaj wypowiadaja sie na jej temat, czesto z odrobina niesmaku.
                Kazdy medal ma dwie strony. Jest czas stawiania pomnikow i czas ich obalania.
                Matka Teresa uczynila wiele dobrego, ale jak kazdy z nas nie byla doskonala.
                Uczynila rowniez wiele zlego, miedzy innymi jej polityka aborcyjna, tak bardzo
                popierana przez papieza, przyczynila sie do wielu nieszczesc.
                W dzisiejszych czasach mozna z kazdego zrobic swietym. Przy sprzyjajacych
                okolicznosciach nawet Hitler doczekalby sie beatyfikacji.
                • Gość: meerkat Jesli Arafat mogl dostac pokojowego Nobla...;) IP: *.cvx.algx.net 19.10.03, 18:10
                  No coz, jesli Arafat (notoryczny terrorysta) mogl dostac Nagrode Pokojowa
                  Nobla, to pewnie HItler i Stalin tez by mogli.

                  A co do miejsca urodzenia, Aniu Droga, to to jest ISTOTNY problem, bo juz
                  Albania i (Former Yugoslav Republic of)Macedonia kloca sie, kto ma prawo byc
                  dumny z przyszlej swietej. Moze nawet dojsc do starc w samej Macedonii, gdzie
                  mniejszosc albanska i tak sie buntuje.

                  P.S.
                  "A noc polarna duszna jest i parna
                  a noc polarna to noc czulych tchnien
                  wydadza owoc uczuc naszych ziarna
                  pol roku minie nim wstanie dzien."

                  P.P,S Aniu , czy obejrzalas juz moze ktorys z zalecanych filmow?

                  Tylko bron boze nie idz na nowego Tarantino (reka, noga, mozg na scianie
                  i..niewiele wiecej!).
                  • Gość: ANka Niestety film jeszcze nie jest tematem mojej pracy IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 18:35
                    Meerkat. Postaram sie to nadrobic inaczej.. Ludzie kloca sie o rozne rzeczy-
                    -faktycznie. O owocach i ziarnach nic nie wiem. Najwyrazniej naczytales sie
                    sikorek..
                    Niemniej Twoje zaciecie poetyckie bardzo mi odpowiada..
                    Zdam relacje jak wykonam rozkaz. Na razie dobralam sie tylko do Kubrickowego
                    Doctora, na ktorego sama polowalam od jakiegos czasu.
                    Howgh. Zawsze wdzieczna.
                    ANka
                    • Gość: meerkat ANka! no i jakie wrazenia??? IP: *.cvx.algx.net 19.10.03, 18:56
                      To, to opowiadaj. Bardzo jestem ciekaw Twoich reakcji. "Dr.Strangelove"
                      znajduje sie w piatce najbardziej cenionych przeze mnie filmow,
                      obok "Rashomon" Kurosawy, "Siodmej Pieczeci" Bergmana,"Osiem i Pol" Felliniego
                      i "Short Cuts" Altmana.
                      • Gość: ANka Dopiero sie dobralam IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 18:58
                        NIe mowie ze rozpracowalam. Jak to zrobie - opowiem.
                        Jestes ulubiencem niejakiego Picknicka? Czemu Ciebie oszczedza?
                    • Gość: Pawel Ale sie PALANTY i inne ZBOCZENCY pienia....!!! IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 18:58
            • Gość: asdf jest z krwi i kosci ALBANKA IP: 158.75.29.* 20.10.03, 16:36
              to jest albanka z krwi i kosci‚wiesz jak sie nazuwa????gonxhe
              bojaxhiu‚i to wiesz ci to znaczy w albanskim?jesli nie to pytaj
              specow od tego‚nie wolno mowic ze jest macedonka czy greczynka
              czy indyjka‚czlowiek ma 1 pochidzenie i ona jest albanka z krwi
              i kosci i nikt nie moze tego zmieniacbo ma na imie gonxhe
              bojaxhiu
        • Gość: Palnick Anioł ubogich - wątek finansowy 1 IP: *.stenaline.com 19.10.03, 18:23
          Przed dwoma laty odszedł Anioł Ubogich. Do żadnego innego zakonu datki nie
          spływają w takich ilościach, jak dla jej Misjonarek Miłości. Laureatka
          Pokojowej Nagrody Nobla żyła w ubóstwie, które jest „ miłe Bogu”. Co zatem
          stało się z mnóstwem darowanych jej pieniędzy?

          Błogosławione branie ponad rozdawanie

          „ Jeśli ktokolwiek jest w niebie, to z całą pewnością Agnes Gonxha Bojaxhiu ze
          Skopje, znana lepiej jako Matka Teresa. 6 stycznia 1929roku przybyła do Kalkuty
          jako 18- letnia siostra „ Zakonu Loretańskiego”. 68 lat później czcigodni tego
          świata zebrali się w Kalkucie, aby ją uczcić pogrzebem rangi państwowej.
          Podczas tych 68 lat założył zakon, chyba najbardziej skuteczny w historii
          Kościoła katolickiego, otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla i została
          najsłynniejszą katoliczką naszych czasów. Były sekretarz generalny ONZ, Perez
          de Cuellar, nazwał ją „ najpotężniejszą kobietą świata”. Żaden człowiek na
          naszym globie nie cieszył się tak wielkim szacunkiem, jak Matka Teresa. Była
          przykładem dla pokoleń, autorytetem moralnym stulecia. Jej kanonizacja jest już
          tylko kwestią czasu.

          Czy dozwolone są wątpliwości w obliczu takiego posągu?

          W Kalkucie spotyka się wielu wątpiących. Na przykład Samity, bezzębny
          trzydziestolatek żyjący w slumsach. To jeden z tych „ najbiedniejszych z
          biednych”, którym Matka Teresa poświęciła swoje życie. Z plastikową torbą w
          garści stoi w kilometrowej kolejce na Park Street w Kalkucie. Ubodzy
          cierpliwie czekają, aż ludzie z organizacji charytatywnej włożą im do toreg
          trochę ryżu i papki z soczewicy. Samity nie dostaje jedzenia od zakonu Matki
          Teresy, ale od „ Assembly of God”, amerykańskiej organizacji charytatywnej,
          która dzień w dzień rozdaje tu 18 000 posiłków. – „ Matka Teresa? – mówi
          Samity. – Od niej jeszcze niczego tu nie dostaliśmy. Zapytajcie w slumsach, czy
          ktoś dostał, choć raz, coś od tych sióstr. Nie znajdziecie prawie nikogo”.
          Również Pannalal Manik wątpi. – „ Nie rozumiem, dlaczego wy, wykształceni
          ludzie z Zachodu, zrobiliście z tej kobiety taką boginię”. Manik urodził się
          przed około 56 laty w Rambagan, najstarszym, bo liczącym 300 lat, slumsie
          Kalkuty. To, czego dokonał Manik, można bez zastrzeżeń nazwać cudem. Pośrodku
          slumsu wybudował 16 budynków mieszkalnych – mieszkania dla 4000 osób. Pieniądze
          na materiały budowlane – po przeliczeniu 10 000 marek na każdy budynek – Manik
          wyżebrał od „ Misji Ramakrishna”, największej organizacji charytatywnej w
          Indiach. Domy te mieszkańcy slumsu wybudowali sami. Cud, który stał się wzorem
          dla całych Indii. A Matka Teresa? – „ Trzy razy byłem u niej – mówi Manik. –
          Nie wysłuchała mnie ani razu. Każdy człowiek na świecie wie, że siostry mają
          bardzo dużo pieniędzy. Ale nikt nie wie, co z nimi robią”.
          W Kalkucie o biednych troszczy się około 200 organizacji charytatywnych.
          Misjonarki Miłości nie należą do największych z nich. To sprzeczne z
          wizerunkiem tego zakonu. Imię Matki Teresy było i jest związane z Kalkutą.
          Właśnie tu, wierzą protektorzy i admiratorzy laureatki Nagrody Nobla na całym
          świecie, zakon jest szczególnie aktywny w zwalczaniu biedy. – „ To wszystko
          kłamstwo” – mówi Aroup Chatterjee. Mieszkający w Londynie lekarz urodził się w
          Kalkucie i tam dorastał. Od lat Chstterjee pracuje nad książką na temat mitu
          Matki Teresy, rozmawia z biedakami w slumsach Kalkuty albo przeczesuje przemowy
          laureatki Nagrody Nobla. – „ Bez względu na to, co akurat sprawdzam, odkrywam
          same kłamstwa. Na przykład kłamstwo dotyczące szkoły. Matka Teresa często
          twierdziła, że prowadzi w Kalkucie szkołę dla ponad 5000 dzieci. 5000 dzieci?
          To musiała by być ogromna szkoła, jedna z największych w Indiach. Każdy by ją
          znał. Ja jednak nie znalazłem ani szkoły, ani nikogo, kto by ją widział” – mówi
          Chatterjee.
          W porównaniu z innymi działającymi w Kalkucie organizacjami charytatywnymi
          zakonnice z trzema paskami przodują głównie w dwóch dyscyplinach: są sławne na
          całym świecie i mają najwięcej pieniędzy. Ile dokładnie, tego nie wie nikt,
          siostry zawsze to okrywały tajemnicą. Indyjskie prawo zobowiązuje organizacje
          charytatywne do ujawniania swoich finansów. Zakon Matki Teresy ignoruje te
          przepisy. Czy odpowiedzialne za finanse ministerstwo w New Delhi zna te
          materiały, nie wiadomo. Na zapytanie STERN-a ministerstwo oświadczyło, że rząd
          zakwalifikował tę kwestię jako „tajną”.
          W Niemczech zakon ma sześć domów. Również tutaj finanse pozostają ściśle
          tajne. „ Nikogo to nie powinno obchodzić, jak wiele mamy pieniędzy. To znaczy
          oczywiście, jak niewiele” – mówi siostra Paulina, niemiecka szefowa. Do 1981
          roku Maria Tingelhoff prowadziła honorowo, w czasie wolnym od pracy, księgowość
          zakonu w Niemczech. – „ W ciągu roku przychodziło w sumie ze trzy miliony” –
          przypomina sobie. Ale Matka Teresa nigdy do końca nie ufała świeckim
          pomocnikom. Dlatego od 1981 roku siostry same zajęły się zarządzaniem
          pieniędzmi. – „ Ile pieniędzy wpłynęło w późniejszych latach, nie wiem
          dokładnie, ale musiały to być sumy wielokrotnie większe” – ocenia pani
          Tingelhoff. – „ Matka Teresa była zawsze bardzo zadowolona z Niemców”.
          Prawdopodobnie największe wpływy notuje dom „ Ducha Świętego” w nowojorskim
          Bronxie. Susan Shields służyła tam zakonowi w sumie dziewięć i pół roku jako
          siostra Virgin. – „ Spędzałyśmy większą część dnia na redagowaniu listów
          dziękczynnych do ofiarodawców i opracowywaniu czeków” – mówi. „ Każdej nocy
          prawie 25 sióstr musiało po kilka godzin wypisywać pokwitowania datków. Taśmowa
          robota: kilka sióstr pisało, inne nanosiły dochody na listy, wkładały listy w
          koperty albo sortowały czeki wartości od 5 do 100 000 dolarów. Ofiarodawcy
          często oddawali koperty z pieniędzmi w drzwiach. Przed Bożym Narodzeniem
          strumień datków regularnie występował z brzegów. Poczta przynosiła listy
          workami. Czeki wartości 50 000 dolarów nie były rzadkością” – przypomina sobie
          siostra Virgin. „ Pewnego roku na konto żyrowe w Nowym Jorku wpłynęło około 50
          milionów dolarów, prawie 90 milionów marek, w jednym roku, w kraju, gdzie
          katolicy są mniejszością. Ile zatem pieniędzy mogło spływać z całej Europy, ile
          z pozostałych kontynentów? Prawdopodobnie światowa fala współczucia wrzucała na
          konta zakonu co najmniej 100 milionów dolarów rocznie.
          Podczas gdy wpływy pozostają tajne, wydatki są wręcz tajemnicze. Zakonowi
          niemalże nie udało się wydać większych sum. Utrzymywane przez zakonnice misje w
          Indiach są tak małe, że nawet miejscowym trudno je znaleźć. Najczęściej są to
          domy dla sióstr. Kosztownej pomocy, pochłaniającej duże środki, nie da się
          tutaj udzielać. Sióstr nic nie kosztuje nawet niewielka pomoc. To, co jest
          potrzebne do jej udzielenia, zakon otrzymuje zwykle wraz z datkami pieniężnymi.
          Lekarstwa lądują w skrzyniach na lotnisku, ofiarowany ryż, soczewica, olej i
          sól docierają do portu w Kalkucie w kontenerach. Podarowana odzież z Europy i
          Stanów Zjednoczonych nadchodzi w niewyobrażalnych ilościach. Na ulicznych
          targach Kalkuty handlarze sprzedają używane ubrania z metkami zachodnich firm w
          cenie 25 rupii (jedną markę) za sztukę. Niektórzy nawet zachęcają nabywców: „
          Koszule od matek, spodnie od matek”.
          • Gość: Palnick Anioł ubogich - wątek finansowy 2 IP: *.stenaline.com 19.10.03, 18:28
            --------------------------------------------------------------------------------
            W przeciwieństwie do innych organizacji charytatywnych, Misjonarki Miłości nie
            topią w administracji praktycznie żadnych pieniędzy z datków, jest ona bowiem
            bezpłatna. Około 4000 sióstr w 150 krajach tworzy najtańszy na świecie aparat
            administracyjny w porównaniu ze wszystkimi koncernami zarabiającymi miliony
            dolarów. Zobowiązane do bóstwa pracują bez zapłaty, wspomagane dodatkowo przez
            300 000 wolontariuszy. Zgodnie z własnymi danymi, organizacja Matki Teresy
            utrzymuje około 500 placówek. Ale nawet w celu nabycia albo wynajęcia
            nieruchomości siostry nie muszą sięgać do książeczki oszczędnościowej
            (portfela). „ Matka zawsze mówiła: „ Na to nie wydajemy pieniędzy” – wspomina
            Sunita Kumar, jedna z najbogatszych kobiet w Kalkucie i prawdopodobnie
            najbliższa zaufana Matki Teresy spoza zakonu. – „ Gdy Matka potrzebowała
            jakiegoś domu, szła do właściciela, bez względu na to, czy było nim państwo,
            czy prywatny człowiek, i pracowała nad nim tak długo, aż dostała dom za darmo”.
            Jej metoda okazała się skuteczna również w Niemczech. W marcu poświęcono w
            Hamburgu „ Dom Betlejemski” – schronisko dla bezdomnych kobiet. Pracują tam
            cztery Misjonarki Miłości. Skomplikowana architektonicznie budowla kosztowała
            2,5 miliona marek. Suma ta nie obciążyła majątku zakonu. Pieniądze zbiera
            Hamburskie Stowarzyszenie Chrześcijan. Z Matką Teresą w herbie miliony zapewne
            zbiorą się szybko.

            To, że nigdy nie musi płacić, sama Matka Teresa uważała za prawo dane jej od
            Boga. Raz kupiła w Londynie prowiant na podróż za 500 funtów (1500 marek). Gdy
            już miała zapłacić w kasie, ta mała, sprawiająca wrażenie spokojnej, zakonnica
            pokazała swój bałkański temperament i krzyknęła: „ To dla służby Bogu”. Srożyła
            się tak głośno i długo, aż pewien biznesmen w kolejce zapłacił również za nią.
            Anglia jest jednym z niewielu krajów, w którym siostry pozwalają władzom
            przynajmniej pobieżnie przejrzeć swoje księgi. Zakon w roku 1991 przyjął tutaj
            w przeliczeniu około 5,3 miliona marek. A wydatki? Około 360 000 marek, a zatem
            mniej niż 7 procent. Co stało się z olbrzymią resztą pieniędzy? Siostra
            Tersina, angielska szefowa, broni się: „ Tego niestety nie możemy powiedzieć”.

            Co kilka lat, jak wynika z danych angielskich władz część majątku przekazywana
            jest na konta zakonu w innych krajach. Ile, i do jakich krajów, nie podano.
            Jednym z odbiorców jest jednak zawsze Rzym. Stąd centralnie zarządza się
            majątkiem podatkowego koncernu, złożonym na koncie w banku watykańskim. Co
            dzieje się z pieniędzmi w banku watykańskim jest tak dalece tajne, że nawet
            dobry Bóg nie powinien się o tym dowiedzieć. Pewne jest jednak to, że placówki
            misyjne w biednych krajach nie korzystają z błogosławieństwa pieniędzy krajów
            bogatych. Kathryn Spink, oficjalna biografka Matki Teresy, pisze: „ Gdy tylko
            siostry zorganizowały się w jakimś kraju, Matka Teresa zwykle wstrzymywała
            wszelkie finansowe wsparcie”. Placówki zakonu w rejonach cierpiących nędzę z
            zasady otrzymywały więc co najwyżej krótkoterminową wstępną pomoc. Lwia część
            pieniędzy pozostaje w banku watykańskim.

            STERN wielokrotnie prosił Misjonarki Miłości, zarówno na piśmie, jak też
            podczas wizyty w macierzystym domu misji w Kalkucie, o informacje dotyczące
            deponowania pieniędzy z datków. Zakon nigdy nie odpowiedział.

            - „ Powinniście udać się do domu w Nowym Jorku, zrozumiecie wtedy co dzieje się
            z datkami” – mówi Ewa Kołodziej. Polka była przez pięć lat misjonarką miłości. –
            „ W piwnicy, w noclegowni leżą cenne książki, biżuteria, złoto. Co się z nimi
            dzieje? Siostry je przyjmują, uśmiechają się i przechowują. Większość rzeczy
            wala się bezużytecznie przez cały czas”. Podobnie rzecz ma się z milionami
            podarowanymi zakonowi. Susan Shields, niegdyś siostra Virgin, mówi: „ Pieniędzy
            tam się nie nadużywa, ogromnej większości się po prostu nie wydaje”. Gdy w
            Etiopii panował głód, wspomina Shields, wiele czeków opatrzonych było
            wskazówką: dla głodujących w Etiopii. – „ Zapytałam raz siostrę, która była
            odpowiedzialna za konta: - Jest tak wiele czeków dla Etiopii. Mam zliczyć
            pieniądze, żebyśmy mogły je tam wysłać? Siostra odpowiedziała: - Nie, nie
            wysyłamy żadnych pieniędzy do Afryki. Więc kontynuowałam wypisywanie pokwitowań
            dla ofiarodawców: „ Dla Etiopii”.
            Z opowiadań byłych sióstr wynika, że system finansowy zakonu był ulicą
            jednokierunkową. – „ Zawsze nam mówiono: Fakt, że otrzymujemy więcej niż inne
            zakony, świadczy, że Bóg bardziej kocha Matkę Teresę” – mówi Susan Shields.
            Datki i stan konta jako miernik miłości bożej. Branie jest bardziej
            błogosławione niż rozdawanie. Konsekwencję ponoszą ci, dla których właściwie
            przeznaczone były dary. W nowojorskim Bronxie zakonnice prowadzą kuchnię, gdzie
            wydaje się ubogim zupę. Dokładnie mówiąc: zlecają prowadzenie jej wolontariusze
            organizują jedzenie. Siostry je tylko rozdzielają. Pewnego razu jak wspomina
            Shields, w pracę wolontariuszy wkradł się błąd i nie mogli dostarczyć chleba.
            Siostry zapytały przełożoną czy mogą kupić chleb. „ To nie wchodzi w rachubę.
            Jesteśmy biednym zakonem” – brzmiała odpowiedź. „ W końcu biedacy nie dostali
            chleba” – mówi Susan Shields. Przeżyła też niezliczone zdarzenia tego typu:
            dziewczynka, chodząca do niej na lekcje religii, nie przystąpiła do Pierwszej
            Komunii, bo matka nie mogła jej kupić obowiązkowej białej sukienki. W następnym
            roku mała znowu ochoczo chodziła na przedkomunijną religię, ale gdy zbliżał się
            termin Pierwszej Komunii, stanęła przed tym samym problemem. Siostra Virgin
            prosiła przełożoną o pozwolenie na kupno sukienki. Oburzona przełożona znowu
            odmówiła. Dziewczynka nie przystąpiła do komunii.
            • Gość: Palnick Anioł ubogich - wątek finansowy 3 IP: *.stenaline.com 19.10.03, 18:33
              Przymus oszczędzania w bogatym zakonie dotyka głównie „ najbiedniejszych z
              biednych” – indyjskie sieroty. W Delhi zakonnice prowadzą dom, w którym dzieci
              oczekują na przybranych rodziców z zagranicy. Jak zwykle, kosztów utrzymania i
              wyżywienia nie pokrywają Misjonarki Miłości, ale późniejsi adopcyjni rodzice. W
              Niemczech monopol na dystrybucję tych dzieci ma związek „ pro infante”.
              Przewodnicząca tego związku, Carla Wiedeking, osobista przyjaciółka Matki
              Teresy, napisała na początku okólnik do „ ofiarodawców, mecenasów i przyjaciół”
              w którym informowała: „ Podczas mojej wizyty we wrześniu musiałam przypatrywać
              się, jak dwójka albo trójka dzieci leżała w jednym łóżku, w przepełnionych
              pomieszczeniach, bez choćby skrawka powierzchni do zabawy. Powstałe przez to
              zaburzenia zachowania są nie do ogarnięcia”. Pani Wiedeking odwołuje się do
              chęci wsparcia przez protektorów w obliczu „ znieczulicy w stosunku do nędzy
              tych dzieci”. Znieczulica? W łonie organizacji o miliardowym majątku, która
              prawdopodobnie otrzymuje rocznie do dyspozycji trzy razy tyle pieniędzy, co
              organizacja pomocy dzieciom Unicef w Indiach. Misjonarki Miłości mają środki,
              by kupić łóżka i zbudować dla sierot domy, w których będzie dość miejsca do
              zabawy. A pieniędzy tych nie starczy tylko dla garstki dzieci z domu w Delhi,
              ale dla wielu tysięcy sierot, które na ulicach Delhi, Bombaju i Kalkuty walczą
              o przeżycie. Oszczędność, z punktu widzenia Matki Teresy, była nie tylko
              środkiem sprawiedliwego rozdziału pomocy, ale główną wartością samą w sobie.
              Wynika to z jej życiorysu. Gdy młoda siostra Teresa przybyła z biednej
              Macedonii do biednej Kalkuty, musiała tam w domu Loretanek uczyć córki bogaczy.
              Nie odpowiadało to jej wyobrażeniom o niesieniu pomocy. Dlatego w 1951 roku
              założyła swój własny zakon, aby odtąd poświęcić swoje życie umierającym na
              ulicy. Prawdziwie miłosierny krok. W początkowych latach oszczędzanie było
              warunkiem pomocy. Gdy jednak w latach siedemdziesiątych Matka Teresa stała się
              sławna w świecie, magazyny napełniały się same pieniędzmi. Biedny zakon stał
              się bogaty. Kobieta, która doprowadziła oszczędzanie do perfekcji, nie
              wiedziała, co począć z nagłym błogosławieństwem pieniądza. Co zrobić z
              obrazami, klejnotami, odziedziczonymi domami, czekami albo walizkami pełnymi
              banknotów? Teraz właściwsza byłaby pomoc nie poprzez oszczędzanie, ale
              przemyślane wydatki.
              Jedna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla nie chciała sprawnie funkcjonującej
              organizacji, udzielającej skutecznej pomocy. Pełna dumy nazwała Misjonarki
              Miłości „ najbardziej zdezorganizowaną organizacją świata”. Komputery, maszyny
              do pisania, fotokopiarki są w jej domach zabronione. Nawet jeśli ktoś je
              podaruje, nie wolno z nich korzystać. Do prowadzenia księgowości siostry
              używają szkolnych zeszytów, w których piszą ołówkiem. Dopóki się nie skończą.
              Później wszystko wyciera się gumką i używa od nowa. W imię oszczędności. Aby
              powstał skuteczny system pomocy, rozsądek nakazuje kształcić zakonnice na:
              pielęgniarki, nauczycielki albo specjalistki zarządzania. Misjonarki Miłości
              się jednak nie kształcą, nawet nie kontynuują nauki. Niechęć do profesjonalizmu
              popychała z wiekiem Matkę Teresę do coraz bardziej groteskowych decyzji.
              Kiedyś, relacjonuje Susan Shields, organizacja kupiła od miasta Nowy Jork nie
              zamieszkany dom, by doglądać tam chorych na Aids. Cena zakupu: jeden dolar.
              Ponieważ musieli poruszać się po tym domu również niepełnosprawni, władze
              miasta zażądały wybudowania windy, ale Matka Teresa nie chciała w swoich domach
              wind. W Indiach są one oznaką bogactwa. W końcu miasto zaproponowało, że
              pokryje koszty zamontowania windy. Oferta została odrzucona. W końcu zakonnice
              oddały dom z powrotem miastu.

              Nawet jeśli Misjonarki Miłości tylko odmawiały już opłaconej pomocy głodującym
              w Etiopii albo sierotom z domu dziecka, to w wyniku działania zasady
              dezorganizacji innym bezpośrednio szkodziły. W 1994 roku redaktor naczelny
              szanowanego brytyjskiego magazynu medycznego „ The Lancet”, Robin Fox,
              przeraził świat informacją o katastrofalnych warunkach w placówkach zakonu w
              Indiach: „ Systematyczne działania są obce istocie tego domu. Matka Teresa
              przekładała opatrzność nad planowe działanie”. Nie izolowano chorych na
              gruźlicę, strzykawki płukano tylko w letniej wodzie. Również przy bólach nie do
              zniesienia odmawiano cierpiącym silnych środków przeciwbólowych. Nie dlatego,
              by brakowało ich zakonowi, ale dla zasady. „ Najpiękniejszym podarunkiem dla
              człowieka jest móc uczestniczyć w cierpieniu Chrystusa” powiedziała Matka
              Teresa. Człowieka krzyczącego z bólu próbowała pocieszyć: „ Cierpisz. To
              znaczy, że Jezus cię całuje”. Rozwścieczony śmiertelnie chory krzyknął: „ To
              powiedz swojemu Jezusowi, żeby mnie przestał całować”.

              Również angielski lekarz, Jack Preger, pracował swego czasu jako wolontariusz w
              hospicjum. Dzisiaj mówi: „ Jeśli człowiek chce komuś zapewnić miłość,
              zrozumienie i dobrą opiekę, to używa sterylnych igieł. To prawdopodobnie
              najbogatszy zakon świata. Wielu umierających tam, z punktu widzenia medycyny,
              nie musiało umrzeć”. Angielska gazeta „ Guardian” opisała hospicjum jako „
              zorganizowaną formę zaniechania pomocy”. W sposób oczywisty opieka medyczna nad
              dziećmi przeznaczonymi do adopcji jest niewiele lepsza. W 1991 roku niemiecka
              pośredniczka adopcyjna z „ pro infante”, Carla Wiedeking, apelowała w okólniku
              do przybranych rodziców: „ Sprawdźcie proszę skuteczność szczepionek u swoich
              dzieci... Przypuszczamy, że w niektórych wypadkach mogło chodzić o szczepionki
              przeterminowane albo takie, które utraciły skuteczność w odmiennych warunkach
              klimatycznych”.
              W słynnym hospicjum w Kalkucie wisi tabliczka ze zdaniem: „ Największym celem
              ludzkiego życia jest umrzeć w pokoju z Bogiem”. W wielu przemowach i
              wypowiedziach Matka Teresa nie wyrażała praktycznie wątpliwości, że prawdziwa
              troska dotyczy życia po śmierci, a nie przed nią. Tak naprawdę, Matka Teresa
              trudniła się handlem odpustami: pieniądze za czyste sumienie. Korzyści odnosili
              z niego głównie ofiarodawcy. Mniejszą biedacy. Jeśli ktoś wierzył, że Matka
              Teresa chciała zmieniać świat, usuwać ludzką krzywdę albo zwalczać biedę,
              znaczy, że chciał w to wierzyć.
              Ktoś taki pewnie nieuważnie się jej przysłuchiwał. Być biednym, cierpieć, to
              był jej cel, dany od Boga sposób życia, do którego warto dążyć w tym krótkim
              czasie istnienia przed właściwym celem: życiem wiecznym.

              Wraz z rosnącą sławą założycielka zakonu była coraz bardziej świadoma, na
              jakich nieporozumieniach opiera się jej fenomen. Napisała kilka słów i kazała
              je powiesić w macierzystym domu: „ Powiedz im, nie jesteśmy tu po to, by
              pracować, jesteśmy tu dla Jezusa. Jesteśmy przede wszystkim religijne; nie
              jesteśmy pracownicami socjalnymi, nauczycielkami, pielęgniarkami, lekarkami.
              Jesteśmy zakonnicami”. Pozostaje tylko jedno pytanie: Po co zakonnicom tak dużo
              pieniędzy?”

              Walter Wullenweber

              artykuł został zaczerpnięty z czasopisma "Stern", podane za "World Press"
              21.10.98
              • Gość: Pawel Ale sie PALANTY i inne ZBOCZENCY pienia...!!! IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 19:02
              • Gość: Pawel Jestes PALANT. To widac:! IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 19:05
          • Gość: ANka To co jest w Niemczech i w Europie IP: *.ifn-magdeburg.de 19.10.03, 18:28
            Nie zawsze ma wiele wspolnego z dzialalnoscia na miejscu..
            Wszystkim rozpuszczonym europejska wygoda przyjemniaczkom zalecam przejechanie
            sie np do jakze bogatej przeciez dzieki ropie Nigerii. Zakosztowanie tam rowniez
            przyjemnosci obcowania z cuchnacymi smietnikami w centrum miasta, ciagnacymi sie
            na kilometry slamsami z blachy, najwyzsza wciaz na swiecie przestepczoscia oraz
            trupami zwierzat i ludzi na ulicach (z braku sluzb sanitarnych).
            Milego dnia.
            • Gość: Tirana WSZYSCY ALBANCZYCY SA DUMNI Z ICH SWIETEJ CORKI TERESY IP: *.ii.com.pl 19.10.03, 18:50
          • Gość: krytyk Do Palnica o wątkach finansowych IP: 128.163.110.* 19.10.03, 19:30
            Nie ma nic bardziej prymitywnego niz grzebanie w finansach
            innych ludzi. Nic, nic i nic nie odzwierciedla bardziej
            prymitywizmu piszacego, w tym wypadku Twojego. Jedynie
            odpowiednie agencje rzadowe (w tym wypadku tez koscielne) moga
            sie zajmowac finansami innych. Nie rob sie nagle straznikiem
            finansow koscielnych i biedoty z Kalkuty - najprawdopodobniej
            nie dajesz (moze nigdy nie dawales) datkow na cele koscielne czy
            dobroczynne.

            Z innej strony, jedynie osoby nic nie robiace nie sa
            krytykowane. A to z prostej przyczyny, ze nie ma ich za co
            krytykowac. Jezeli ktos cos stara sie czegos dokonac to zawsze
            znajda sie ludzie zawistni, czy parszywi, ktorzy to beda
            krytykowac. Mozesz to zobaczyc na swym przykladzie - napisales
            pare postow na tym forum i ja na tej podstawie Cie krytukuje.
            Robie to jednak spokojnie, wolny od Twej zawisci i nienawisci.

            Czlowieku, zlituj sie nad soba - idz na spacer!
            • Gość: Czarny ;-) Re: Do Palnica o wątkach finansowych IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 19.10.03, 19:39
              Gość portalu: krytyk napisał(a):

              > Nie ma nic bardziej prymitywnego niz grzebanie w finansach
              > innych ludzi. Nic, nic i nic nie odzwierciedla bardziej
              > prymitywizmu piszacego, w tym wypadku Twojego. Jedynie
              > odpowiednie agencje rzadowe (w tym wypadku tez koscielne) moga
              > sie zajmowac finansami innych.

              Masz racje, ale te "odpowiednie agencje rzadowe" musza byc przez kogos
              kontrolowane.
              W innym przypadku pieniadze stoczniowe wpadaja do prywatnej sutanny.
              • Gość: krytyk Re: Do Palnica o wątkach finansowych IP: 128.163.110.* 19.10.03, 19:59
                Milo mi. Tez uwazam ze finanse nalezy kontrolowac. Ale, na Boga,
                nie na tym forum cytujac artykuly sprzed 5 lat! Byloby
                wspaniale, zeby finanse kosciola byly ujawniane. Tu gdzie
                mieszkam (USA) proboszcz przedstawia doroczny raport finansowy w
                biuletynie koscielnym i wlasnie dzisiaj mielismy taki raport.
                Coz, inni (np. zakony, kosciol w Polsce) postanowili inaczej
                (byc moze chronia w ten sposob swa niezaleznosc). Nie zmienia to
                istoty sprawy - nachalne zagladanie innym do kieszeni przez
                osoby do tego niepowolane jest obrzydliwe.
                • Gość: Palnick Re: Do Palnica o wątkach finansowych IP: *.stenaline.com 19.10.03, 20:35
                  Gość portalu: krytyk napisał(a):

                  > Milo mi. Tez uwazam ze finanse nalezy kontrolowac. Ale, na Boga,
                  > nie na tym forum cytujac artykuly sprzed 5 lat! Byloby
                  > wspaniale, zeby finanse kosciola byly ujawniane. Tu gdzie
                  > mieszkam (USA) proboszcz przedstawia doroczny raport finansowy w
                  > biuletynie koscielnym i wlasnie dzisiaj mielismy taki raport.
                  > Coz, inni (np. zakony, kosciol w Polsce) postanowili inaczej
                  > (byc moze chronia w ten sposob swa niezaleznosc). Nie zmienia to
                  > istoty sprawy - nachalne zagladanie innym do kieszeni przez
                  > osoby do tego niepowolane jest obrzydliwe.
                  --------------
                  Nadzwyczajny kołtun i cymbał z Ciebie. Dobrze, że wyjechałeś z Polski. Pewnie
                  poprosiłeś o azyl w PEWEXie.
            • Gość: Palnick To są wątki dotyczące moralnosci na tle finansów. IP: *.stenaline.com 19.10.03, 20:28
              Gość portalu: krytyk napisał(a):

              > Nie ma nic bardziej prymitywnego niz grzebanie w finansach
              > innych ludzi. Nic, nic i nic nie odzwierciedla bardziej
              > prymitywizmu piszacego, w tym wypadku Twojego.
              --------
              P: Drogi [przepraszam, toz to przytyk finansowy;)] krytyku.
              Po pierwsze o krytykach i cnocie nie muszę ci przypominać.
              Po drugie to nie sa finanse św.p. MTzK a fundacji, która ma określony cel i nie
              był on wpełni realizowany.
              Po trzecie prymitywny człowiek widzi w tym atrykule tylko szmal a pozostaje
              ślepy na ZASADNICZY wątek moralny.
              Współczuję każdemu dla kogo najważniejsze w życiu sa pieniadze - tu Tobie
              -------------
              Jedynie odpowiednie agencje rzadowe (w tym wypadku tez koscielne) moga sie
              zajmowac finansami innych.
              --------------
              P: Nie zgadzam sie z Tobą. Ty sam również nie zgadzasz się ze soba samym pisząc
              w wątku niżej, że Twój proboszcz przedstawił sprawozdanie finansowe.
              Przedstawił je Tobie, osobie prywatnej jak mniemam, choc moze
              jesteś "odpowiednią agencja rządową lub w tym wypadku koscielną". Zrób porządek
              z soba samym a potem pouczaj innych miły bufonie.
              ---------------
              Nie rob sie nagle straznikiem finansow koscielnych i biedoty z Kalkuty -
              najprawdopodobniej nie dajesz (moze nigdy nie dawales) datkow na cele koscielne
              czy dobroczynne.
              --------------
              P: To co teraz napisałeś, ja z kolei uważam za szczyt świństwa i chamstwa.
              Wiem,że tego nie pojmiesz inaczej - masz więc przykład.
              Jakbys sie poczuł gdybym napisał takie zdanie ( nie majac pojęcia do kogo
              piszę):
              "Nie rób się NAGLE strażnikiem niewinności 6 letnich dziewczynek gwałconych
              przez zwyrodniałych alkoholików na Twoich oczach - najprawdopodobniej zreszta
              sam czynnie uczestniczyłeś w tych gwałtach."
              ------------
              > Z innej strony, jedynie osoby nic nie robiace nie sa
              > krytykowane. A to z prostej przyczyny, ze nie ma ich za co
              > krytykowac. Jezeli ktos cos stara sie czegos dokonac to zawsze
              > znajda sie ludzie zawistni, czy parszywi, ktorzy to beda
              > krytykowac.
              ----------------
              P: Jestem pod wrażeniem głębi i oryginalnosci tych konstatacji! Cymbale.
              -------------
              Mozesz to zobaczyc na swym przykladzie - napisales
              pare postow na tym forum i ja na tej podstawie Cie krytukuje.
              Robie to jednak spokojnie, wolny od Twej zawisci i nienawisci.
              ------------
              P: Krytykuj ile chcesz miernoto. Piszę spokojnie, wolny od Twej głupoty i
              zacietrzewienia kruchciana myszo.
              -----------
              > Czlowieku, zlituj sie nad soba - idz na spacer!
              ----------
              P: Człowieku zlituj się nad innymi i uwolnij ich od zagrożenia natrafienia na
              Twój kolejny post.
              • Gość: krytyk Re: To są wątki dotyczące moralnosci na tle finan IP: 128.163.110.* 19.10.03, 20:51
                Moj post dotyczyl problemu ogolnego - uwazam, ze wkladanie lapy
                do portfela innych to wulgarne i obrzydliwe. W tym przypadku to
                jest dla mnie zasadniczy watek moralny. Inne poruszone w
                cytowanym artykule kwestie sa niesprawdzalne przez nas - tak Ty
                jak i ja nie wiemy, czy dzienikarz byl rzetelny. Jak nie jestes
                zwiazany z kosciolem to sie odczep od jego finansow. Ja je znam
                w obrebie mojej parafii, ale jak by mi ich nie przedstawiono to
                tez byloby OK.

                Przeczytalem tez Twe zdanie:

                > Wiem,że tego nie pojmiesz inaczej - masz więc przykład.
                > Jakbys sie poczuł gdybym napisał takie zdanie ( nie majac
                >pojęcia do kogo piszę): "Nie rób się NAGLE strażnikiem
                >niewinności 6 letnich dziewczynek gwałconych przez
                >zwyrodniałych alkoholików na Twoich oczach - najprawdopodobniej
                >zreszta sam czynnie uczestniczyłeś w tych gwałtach."

                Ale niespodzianka - nie odpowiem na nie, mimo, ze mam 2 corki
                mniej wiecej w tym wieku i bym sie dal zabic za nie.
                • Gość: Palnick Re: To są wątki dotyczące moralnosci na tle finan IP: *.stenaline.com 19.10.03, 20:56
                  "Człowieku zlituj się nad innymi i uwolnij ich od zagrożenia natrafienia na
                  Twój kolejny post."
                  -----
                  Nie masz litości!
                • Gość: tempus Re: To są wątki dotyczące moralnosci na tle finan IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 22:32
                  Gość portalu: krytyk napisał(a):

                  > Moj post dotyczyl problemu ogolnego - uwazam, ze wkladanie lapy
                  > do portfela innych to wulgarne i obrzydliwe. W tym przypadku to
                  > jest dla mnie zasadniczy watek moralny. (...)

                  Jeżeli chodzi o pieniądze które ktoś sam zarobił, to jego sprawa na co je
                  wydaje lub na co nie wydaje ich. Ale gdy chodzi o pieniądze z darów wydawane
                  być może niezgodnie z wolą darczyńców - nie widzę nic "wulgarnego i
                  obrzydliwego". Tym bardziej, że ktoś mógł ucierpieć poprzez niewłaściwe
                  użycie/nieużycie tych środków.
            • Gość: izzaak Re: Do Palnica o wątkach finansowych IP: *.net.autocom.pl 20.10.03, 03:22
              Gość portalu: krytyk napisał(a):

              > Nie ma nic bardziej prymitywnego niz grzebanie w finansach
              > innych ludzi. >>
              Najwyższa pora by pogrzebać w finansach i nieuzasadnionym
              bogactwie krk, który zubożył naród i unieszczęśliwił miliony
              Polaków. Nie grzebać w finansach, ale odebrać to co kradzione,
              oszukańcze, zlikwidować kapelanów i katechetów. Nie utrzymywać
              KULu bo robi to naród. nie remontopwać kościołów bo my wierni na
              to dajemy duże pieniądze. Opodatkować wiernych i kontrolować
              finanse kościołów by nie okradano kraju i narodu.
              • Gość: Palnick Re: Do Palnica o wątkach finansowych IP: *.stenaline.com 20.10.03, 10:12
                Gość portalu: izzaak napisał(a):

                > Gość portalu: krytyk napisał(a):
                >
                > > Nie ma nic bardziej prymitywnego niz grzebanie w finansach
                > > innych ludzi. >>
                > Najwyższa pora by pogrzebać w finansach i nieuzasadnionym
                > bogactwie krk, który zubożył naród i unieszczęśliwił miliony
                > Polaków. Nie grzebać w finansach, ale odebrać to co kradzione,
                > oszukańcze, zlikwidować kapelanów i katechetów. Nie utrzymywać
                > KULu bo robi to naród. nie remontopwać kościołów bo my wierni na
                > to dajemy duże pieniądze. Opodatkować wiernych i kontrolować
                > finanse kościołów by nie okradano kraju i narodu.
                -----------------
                Pełna zgoda. Niech każdy sam finansuje swoje hobby ;)
            • Gość: ww Re: Do Palnica o wątkach finansowych IP: *.bchsia.telus.net 21.10.03, 06:29
              Gość portalu: krytyk napisał(a):

              > Nie ma nic bardziej prymitywnego niz grzebanie w finansach
              > innych ludzi. Nic, nic i nic nie odzwierciedla bardziej
              > prymitywizmu piszacego, w tym wypadku Twojego. Jedynie
              > odpowiednie agencje rzadowe (w tym wypadku tez koscielne) moga
              > sie zajmowac finansami innych. Nie rob sie nagle straznikiem
              > finansow koscielnych i biedoty z Kalkuty - najprawdopodobniej
              > nie dajesz (moze nigdy nie dawales) datkow na cele koscielne czy
              > dobroczynne.
              >
              > Z innej strony, jedynie osoby nic nie robiace nie sa
              > krytykowane. A to z prostej przyczyny, ze nie ma ich za co
              > krytykowac. Jezeli ktos cos stara sie czegos dokonac to zawsze
              > znajda sie ludzie zawistni, czy parszywi, ktorzy to beda
              > krytykowac. Mozesz to zobaczyc na swym przykladzie - napisales
              > pare postow na tym forum i ja na tej podstawie Cie krytukuje.
              > Robie to jednak spokojnie, wolny od Twej zawisci i nienawisci.
              >
              > Czlowieku, zlituj sie nad soba - idz na spacer!
              Dzieki "Palnico" za troche swiatla na ten tajemniczy zakon.Wiele
              rzeczy dotyczacych zakonow i Watykanu sa po prostu niedostepne
              dla nas.Wiadomo ze chodzi tu o wiele pieniedzy ,tym bardziej nic
              sie nie dowiemy.Obywatele tacy jak w/w "krytyk" sami siebie
              krytykuja, to naiwniacy wierzacy w "swieta" i polaka "ojca
              swietego" ktory sprzedaje bilety jak do cyrku.Ludzie,ludzie gdzie
              wasze glowy?
        • Gość: lux Re: dewaluacja świętości IP: 205.200.189.* 20.10.03, 16:31
          chyba sie pomyliles z podpisem - powinno byc palancik
      • Gość: abc Re: dewaluacja świętości IP: *.internode.on.net.au 20.10.03, 03:36
        Gość portalu: nowy święty napisał(a):

        > pan papież przez masową taśmową produkcję nijakich i często
        > wymyslonych świętych skutecznie zdewaluował znaczenie tego
        > słowa. Jak bowiem porównać tą rzeczywiście wielka kobietę
        > niosącą pomoc cierpiącym i chorym z zasiadającym w złotym
        tronie
        > i żądającym boskich hołdów tzw. "ojcem świętym"?
        albo jak ja porownac z nowym swietym?
        co za idiota
    • Gość: wuko Żenada redaktorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 20:56
      "Gazeta" po raz kolejny udowadnia swoją bezmyślnośc i glupotę!!
      Dziś odbyła się beatyfikacja. A więc Matka Teresa z Kalkuty
      jest BŁOGOSŁAWIONĄ a nie Świętą, droga redakcjo.
      Żal mi autora tego newsu
      • Gość: Dziwisz Re: Żenada redaktorów IP: *.hottie.dialup.pol.co.uk 19.10.03, 23:01
        Gość portalu: wuko napisał(a):

        > "Gazeta" po raz kolejny udowadnia swoją bezmyślnośc i
        glupotę!!
        > Dziś odbyła się beatyfikacja. A więc Matka Teresa z Kalkuty
        > jest BŁOGOSŁAWIONĄ a nie Świętą, droga redakcjo.
        > Żal mi autora tego newsu

        Drogi panie Wuko,
        tak jest, gdy redakcja GW uważa, że czytelnikami są
        półanalfabeci i wystarczy, że do pisania tekstów zagoni się
        licealistów z III klasy, bo to taniej (maturzysta już potrafi
        rozróżnić beatyfikacje od kanonizacji). Eh, redakcjo GW -
        wstydż się!!!

    • Gość: luke pALNICK IP: *.ne.client2.attbi.com 19.10.03, 21:01
      TYs Pedal ,Kurwa a moze Byly KOMUCH????????????????????????????
      • Gość: viktor Re: pALNICK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 21:07
        To syn byłego oficera UB a do tego pedał i kurwa oczywiście
        • Gość: Palnick Re: pALNICK IP: *.stenaline.com 19.10.03, 21:36
          Gość portalu: viktor napisał(a):

          > To syn byłego oficera UB a do tego pedał i kurwa oczywiście
          -----------
          Niezawodni miłosierni chrześcijanie wychodzą na nocny żer.
          Alleluja.
          • Gość: tempus Re: pALNICK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 22:26
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: viktor napisał(a):
            >
            > > To syn byłego oficera UB a do tego pedał i kurwa oczywiście
            > -----------
            > Niezawodni miłosierni chrześcijanie wychodzą na nocny żer.
            > Alleluja.

            A czego można się spodziewać po ludziach którzy zamiast muzgów mają watykański
            katechizm w głowach?
            • Gość: Leszek Re: pALNICK IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 19.10.03, 23:17
              Gość portalu: tempus napisał(a):

              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: viktor napisał(a):
              > >
              > > > To syn byłego oficera UB a do tego pedał i kurwa oczywiście
              > > -----------
              > > Niezawodni miłosierni chrześcijanie wychodzą na nocny żer.
              > > Alleluja.
              >
              > A czego można się spodziewać po ludziach którzy zamiast muzgów
              mają watykański
              > katechizm w głowach?
              Zamiast muzgów mają mózgi. W przeciwieństwie do Ciebie
          • Gość: piotrek Re: pALNICK IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 22:44
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: viktor napisał(a):
            >
            > > To syn byłego oficera UB a do tego pedał i kurwa oczywiście
            > -----------
            > Niezawodni miłosierni chrześcijanie wychodzą na nocny żer.
            > Alleluja.

            nie musisz sie tak ekscytowac. jestes palantem, no i co z tego?
            wielu takich. musisz siebie polubic takim, jakim jestes....
            dla mnie osobiscie nie musisz sie zmieniac, pozostan dalej
            palantem... moze cie nawet polubimy. usmiechnij sie...
            • Gość: pak Re: pALNICK IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.03, 22:57
              Gość portalu: piotrek napisał(a):

              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: viktor napisał(a):
              > >
              > > > To syn byłego oficera UB a do tego pedał i kurwa
              oczywiście
              > > -----------
              > > Niezawodni miłosierni chrześcijanie wychodzą na nocny żer.
              > > Alleluja.
              >
              > nie musisz sie tak ekscytowac. jestes palantem, no i co z
              tego?
              > wielu takich. musisz siebie polubic takim, jakim jestes....
              > dla mnie osobiscie nie musisz sie zmieniac, pozostan dalej
              > palantem... moze cie nawet polubimy. usmiechnij sie...

              Czy oprocz opluwania myslacych i bluzgania w odpowiedzi na
              argumenty ucza jeszcze czegos na kolach inteligencji
              katolickiej? Bo przeciaz tam sie wychowuja tacy jak ty.
          • Gość: viktor Re: pALNICK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 00:37
            nie jestem chrześcijaninem bucu, a Ciebie bym z przyjemnością
            skopał :-)))))
            • Gość: Palnick [...] IP: *.stenaline.com 20.10.03, 01:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: viktor Re: pALNICK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 10:46
                Akurat się odbył "narodowy test inteligencji". Miałeś zatem
                okazję sprawdzić swoją, szkoda że zmarnowałeś tę szansę
                • Gość: viktor [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 11:14
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Czarny ;-) Re: pALNICK IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 20.10.03, 14:23
              Gość portalu: viktor napisał(a):

              > nie jestem chrześcijaninem bucu, a Ciebie bym z przyjemnością
              > skopał :-)))))

              Odpowiedz godna Osioloma z RM. Nawet IP - adres sie zgadza :o)
    • Gość: Marian503 Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: 213.17.235.* 19.10.03, 22:29
      Wszystko już przeszłem w budownictwie przez trzydzieści lat
      pracowałem w akordzie żeby godziwie zarobić na rodzinę żeby
      dzieci nie byli głodne.Ale żeby kościół katolicki w akordzie
      wyświęcał wrzystko.Wszystkich.I co się rusza.Chba Watykanowi już
      brakło co wyświęcać.Proponuję przenieść Watykan do Indii tam jest
      od chlery roboty a wyświęcania co nie miara krowy chodzą po
      ulicy i Watykan będzie mugł się popisać w wyświęcaniu kruw i to
      w akordzie i co się tylko rusza...........
      • Gość: BOLEK [...] IP: *.proxy.aol.com 19.10.03, 22:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Czarny ;-) Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 20.10.03, 14:28
        Gość portalu: Marian503 napisał(a):

        Watykan będzie mugł się popisać w wyświęcaniu kruw i to
        > w akordzie i co się tylko rusza...........

        Zegary z kukulka niech zostawia lepiej w swietym spokoju.
    • tomflo Re: Beatyfikacja Matki Teresy 19.10.03, 22:43
      Pojawiły sie na forum komuszki
      Wszystkie mają małe móżdżki
      Tra la la tra la la
      Na forum rządzą ateiści
      A oni gorsi są niż rasiści
      Tra la la tra la la
      Jak ktoś wierzy tylko w stalinka
      To zostaje mu linka
      Tra la la tra la la
      Żeby się na niej powiesić
      I religijny (normalny) świat tym ucieszyć
      Ole
      • Gość: pak Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.03, 22:59
        tomflo napisał:

        > Pojawiły sie na forum komuszki
        > Wszystkie mają małe móżdżki
        > Tra la la tra la la
        > Na forum rządzą ateiści
        > A oni gorsi są niż rasiści
        > Tra la la tra la la
        > Jak ktoś wierzy tylko w stalinka
        > To zostaje mu linka
        > Tra la la tra la la
        > Żeby się na niej powiesić
        > I religijny (normalny) świat tym ucieszyć
        > Ole

        Co bierzesz?
    • Gość: Dziwisz GAZETA dla IDIOTÓW? IP: *.hottie.dialup.pol.co.uk 19.10.03, 22:56
      Abstrahując od powyższego artykułu. Kiedyś GW była moją
      ulubioną gazetą. Mówię o latach 1989-1991. Potem widziałem jak
      obniża się jej poziom. Oglądałem sobie dzisiaj różne artykiuły,
      reprotaże, etc. Mój Boże, to już nie moja gazeta.

    • Gość: Jan Melduje się kruchciany ciemniak IP: *.hispeed.ch 19.10.03, 23:08
      To odnośnie postu Palnicka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8588189&a=8592650

      Albo ja nie umiem czytać, albo Ty.
      Piszesz:
      "ANka, hihi, A.Noktunowicz, Togo czy niejaki wit.
      W wydrenowanych przez katechetów pustych czerepach hulają obelgi, agresja i
      durnota."

      Specjalnie sprawdziłem, nic takiego nie było. Za to wypowiedzi antyklerykałów
      jak zwykle pełne (dla mnie) głupawego szyderstwa i wyzwisk. Twój wspomniany
      post plasuje się wysoko w tej klasyfikacji. Być może pomawiasz innych o
      odczuwaną przez Ciebie agresję?
      Przeczytaj uważnie przebieg dyskusji.

      Dalej jestm pełen podziwu dla waszej wiary. Pamiętasz Kagana? Umysł poniekąd
      krytyczny, cytował bez żenady każdą antychrześcijańską fałszywkę wymyślonę na
      przestrzeni 2 tysiącleci. Podobnie Ty. Jakie podjąłeś kroki, by sprawdzić
      przytoczone przez siebie materiały? Czy nie włączył Ci się krytycyzm, że
      piszący mogli być zainteresowani takimi opiniami, a przynajmniej przez
      prowokacyjne wypowiedzi chcieli zdobyć swoje 5 minut sławy, durnej, bo durnej,
      ale zawsze sławy. Potem cytują to tacy, jak Ty i powoli staje się to faktem,
      bo "wszyscy mówią".

      A a propos czepialstwa przypomina mi się stary żydowski kawał:
      Idzie w cyrku facet po linie i gry na skrzypcach. Jeden z widzów pyta drugiego,
      jak mu się podoba. A ten na to:
      - Paganini to on nie jest.

      Pracować z chorymi w Kalkucie nie jest łatwo, wyśmiać, to tani chwyt. Za tani.
      • Gość: tempus Re: Melduje się kruchciany ciemniak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 23:22
        Ze sprawdzaniem przytaczanych materiałów to chyba przesadzasz. Dobrze, gdy
        podaje się ich źródło - to bardzo dużo. Domyślam się że jesteś katolikiem. Czy
        sprawdzałeś ile bzdur sprzecznych z Biblią wymyślił Watykan na przestrzeni
        setek lat? Czy ich nauki przyjmujesz bezkrytycznie?

        piszesz:
        > Pracować z chorymi w Kalkucie nie jest łatwo, wyśmiać, to tani chwyt. Za
        tani.
        Może i tani, ale tworzenie ciągle nowych bożków nie jest tanim chwytem aby
        utrzymać "wiernych" przy swojej religii?
        • Gość: Palnick Ranking kandydatów na następnych świetych.... IP: *.stenaline.com 20.10.03, 01:18
          badź beatyfikowanych KK matki miłosiernej ( zwłaszcza dla księzy pedofili).
          Nie osmielę sie podać typów, bo nie moja to troska. Poza tym JPII produkuje ich
          z szybkoscią serii z kałacha - trudno nadążyć.
          Przychodzi mi do głowy (per analogiam do dzisiejszej beatyfikowanej) jeden
          mocny kandydat podobnie wrażliwy na cierpienia podopiecznych:
          Dr. Mengele.
          Nie wiem tylko, czy powinien być pierwszy na liście przed np. Loyolą?
      • Gość: Palnick Re: Melduje się kruchciany ciemniak IP: *.stenaline.com 19.10.03, 23:23
        Nie ma Cie w tym poście. Sam się poczuwasz? ;)
        Nie wiem co oznacza "wysokie plasowanie" - wytłumacz mi.
        Powiedz mi jakie przedsięwziąłeś kroki aby poddać krytycznej analizie np. NT?
        Czy przeczytałeś kiedyś tę księgę a jeżeli tak to czy nie zwróciłeś uwagi na
        pewne niekonsekwencje, nielogiczne fragmenty, sprzeczne relacje a nadewszystko
        naginanie opowieści pod z góry założony efekt bez należytej dbałosci o jedność
        czasu, miejsca, kalendarza i czasu podawanych jako fakty wydarzeń?
        Jakie podjąłeś kroki, żeby uzyskać pewność, że ten materiał jest wiarygodny?

        Nie jestem czepialski, owszem jestem krytyczny.
        Nie uważam, żeby praca z chorymi w Kalkucie była łatwa. Nie wysmiewam pomocy
        potrzebującym. Uważam tylko, że należy ulżyć ich cierpieniom i bólowi a nie
        leczyć powtarzaniem męki Chrystusa.
        Pozdrawiam,
        P.
        • Gość: Jan O księgowych i nie tylko IP: *.hispeed.ch 19.10.03, 23:46
          Gość portalu: Palnick napisał(a):
          > Nie ma Cie w tym poście. Sam się poczuwasz? ;)
          Nie mnie, bo nic nie przedtem pisałem. Przeczytałem posty zacytowanych przez
          ciebie forumowiczów - u nich akurat agresji ani głupoty nie widziałem. U Ciebie
          za to tak.

          > Powiedz mi jakie przedsięwziąłeś kroki aby poddać krytycznej analizie np. NT?
          Na pewno się znajdą. Nie mam też zamiaru, jak np. Jerzy z Bielska dyskutować o
          dogmatach. Najważniejsze i tak się zamyka w przykazaniu / zaleceniu / sugestii
          miłości bliźniego. Na pewno nie było to zawsze relizowane porządnie, często
          wcale (nie będę n.p. bronił papieża Borgii), ale w tym jest przynajmniej próba.
          I nigdzie indziej czegoś takiego nie znalazłem. Dlatego nie jestem w stanie
          tego odrzucić "ze względów formalnych". I dlatego właśnie jestem (próbuję być)
          chrześcijaninem. Reszta mogła być źle zrozumiana, może.

          Z wiarygodnością problem jest taki, że pisali to związani z Chrystusem, a
          innych to nie interesowało, dlatego też trudno o inne źródła. Sprzed 2000 lat
          też się mniej zachowuje, trudno o kompletne księgi notarialne.

          > Nie jestem czepialski, owszem jestem krytyczny.
          > Nie uważam, żeby praca z chorymi w Kalkucie była łatwa. Nie wysmiewam pomocy
          > potrzebującym. Uważam tylko, że należy ulżyć ich cierpieniom i bólowi a nie
          > leczyć powtarzaniem męki Chrystusa.

          Nikt o "zdrowych zmysłach" się tego nie podjął, może wiara była do czegoś
          takiego potrzebna. A jestem przekonany, że przy takiej działalności konieczna
          jest umiejętność podjęcia decycji i dania jednemu, a nie drugiemu (stąd obraza)
          ze stratą dla poprawnej księgowości. Myślę, że samo to, że dla kogoś księgowość
          jest istotna, wyklucza taką osobę z tego zadania, tzn. moim skromnym zdaniem są
          to wzajemnie wykluczające się cechy charakteru. Widziałeś kiedyś księgowego
          odkrywającego nowy kontynent? Kolumb oszukiwał swoich marynarzy, wpisując
          zaniżone odległości, bo umówili się na tyle a tyle mil od Azorów. Odkrył
          Amerykę (wierząc do końca życia, że to Indie), ale księgowość miał do kitu.

          > Pozdrawiam,
          > P.
          Nawzajem,
          J.
        • Gość: krytyk Dobranoc Palnicku IP: *.client.insightBB.com 20.10.03, 00:01
          Palnick,
          Ty jeszcze tutaj? Ja juz zdozylem sobie pobiegac, pobawic sie z
          moimi corkami (ktorym zyczyles w jednym z postow by zostaly
          zgwalcone) i zrobic zakupy. I ciagle jest tutaj dopiero 6
          wieczorem. A Ty ciagle przy komputerze zadufany w sobie (cytat:
          "nie jestem czepialski, owszem jestem krytyczny") i nienawidzacy
          kosciola, ksiedzy, papieza, Matki Teresy i ogolem inaczej niz Ty
          myslacych ludzi. Poprzednio proponowalem bys poszedl na spacer i
          ochlonal. Teraz proponuje - idz juz spac, moze wstaniesz mniej
          zapiekly w swej nienawisci i zobaczysz, ze Matka Teresa zrobilo
          sporo dobrego. Moze tez wyleczysz sie w miedzyczasie z kompleksow
          i przestaniesz uzywac pseudoangielskiej pisowni.
          Dobranoc Palnicku
          Krytyk Palnicka
          • Gość: Palnick Re: Dobranoc krytyku. IP: *.stenaline.com 20.10.03, 01:08
            Ty jeszcze tutaj? I tak mi dobrze życzysz? Twoim córkom, zyczę szczęscia i
            miłosci w życiu ( to co ty piszesz, że im zyczę to albo złosliwosc albo nie
            zrozumiałeś tamtego postu).
            Ja tez biegałem! Zdązyłem podpalić jeden kościół, zgwałcic dwie zakonnice,
            pobic jednego księdza i podyskutowac z kilkoma myslącymi (paru mysli inaczej)
            ludźmi ;).
            Dziękuję ci za radę - idę spać. Wstanę na pewno lepszy ;) Juz jestem - bo muszę
            Ci powiedziec, że cię kocham.
            Kompleksów nie mam, Palnick - to taki autoironiczny dowcip, a Tereska - panie
            świeć (poswieć dokładnie!) nad jej duszą.
            Dobranoc krytyku.
            Miłośnik krytyka,
            Palnick
            • Gość: krytyk Re: Dobranoc ale nie ma zgody miedzy nami IP: *.client.insightBB.com 20.10.03, 02:20
              Palnick,
              Zaskoczyles mnie wreszcie lagadnym postem. Ale to Ty, a nie ja,
              miales isc spac. Miedzy nami jest 6 godzin roznicy i tutaj jest
              mily, cieply wieczor.

              Przecztalem jeden z Twych poprzednich postow (nie do mnie, ale
              bez znaczenia), cytuje:
              "Jesteś zatem smętnym kutasem? Czy oslizłą cipą?"

              Dla Twej informacji: brzydze sie takich slow i osob tak
              piszacych, myslacych i mowiacych.

              No Twa wypowiedz o dziewczynkach, napisales, cytuje:
              "Nie rób się NAGLE strażnikiem niewinności 6 letnich dziewczynek
              gwałconych przez zwyrodniałych alkoholików na Twoich oczach -
              najprawdopodobniej zreszta sam czynnie uczestniczyłeś w tych
              gwałtach."

              Jeszcze raz, mam 2 corki w podobnym wieku za ktore zycie bym
              oddal i zabil tez kazdego kto by im zrobil krzywde. Nie ma zgody
              miedzy mna a kimkolwiek kto jest w stanie zarty sobie czynic z
              gwaltach na nieletnich.

              Teraz juz naprawde idz spac i sie popraw Panie Palnick.
              Niezlomny krytyk Palnicka
              • Gość: Palnick Dobranoc, jednostronna miłość niemusi oznaczać... IP: *.stenaline.com 20.10.03, 02:37
                zgody.
                Na koniec. Nie zacytowałeś uczciwie tego fragmentu o gwałcie! Dlaczego?
                Było tak:
                -------------
                • Gość: krytyk Re: Dobranoc, jednostronna miłość niemusi oznacza IP: *.client.insightBB.com 20.10.03, 02:58
                  Oj Palnick, Palnick,
                  Przykro mi, ze osoby sympatyzujace z kosciolem tez uzywaja
                  wulgaryzmow. I ze kilka z tych osob napisalo je w stosunku do
                  Ciebie. Poniewaz to nie z nimi prowadze korespondencje to tez nie
                  krytykowalem ich wypowiedzi.

                  Przykro mi, ze nie wszystko w kosciele katolickim bylo/jest
                  miloscia i doskonaloscia. Za czesc z tych grzechow przepraszal
                  papiez, mam nadzieje, ze przeprosi tez za inne.

                  Wydajesz sie porzadnym czlowiekiem. Na pewno inteligentnym i
                  oczytanym.

                  No i dziekuje za zyczenia dla moich coreczek. Sa naprawde kochane
                  i bardzo kochaja Twego krytyka.

                  Dobranoc.
                  • Gość: ANka Przepraszam, ze sie wtrace w te pasjonujacy IP: *.ifn-magdeburg.de 20.10.03, 11:08
                    dyskurs, ale z racji na to ze jest Pan tata (uczucie rodzicielstwa jest mi nie
                    obce) postanowilam podzielic sie z Panem moimi obserwacjami.
                    Otoz, niechze sie Pan nie daje zwiesc. Panskie pierwsze odczucia w stosunku do
                    Panskiego dyskutanta wcale Pana nie zwodza. Czesto tak bywa. Reszta - grzecznosc
                    i tolerancja, ktora Pan wykazal w reakcji na chwilowa odmiane kameleona i aktora
                    to nasza - ludzi socjalnych i pozbawionych uprzedzen w stos. do istnienia
                    ludzkiego badz zwierzecego sila - a czasem i slabosc....Sa takie jednostki,
                    ktore to wykorzystuja...
                    Otoz - prosze przestudiowac przy pomocy wyszukiwarki plodnosc ´literacko-
                    filozoficzna´niejakiego Palnicka.. Prosze zwrocic uwage na poruszana tematyke i
                    zainteresowania - to przy okazji, ale przede wszystkim wlasnie na owa plodnosc..
                    A teraz poddaje Panskiej refleksji taki problem natury technicznej- czy uwaza
                    Pan ,ze ktos spedzajacy zycie przed komputerem moze sie splamic pomoca innym i
                    dzialalnoscia pozytywna na rzecz innych ludzi? Jak Pan sie domysla na to
                    potrzeba czasu i dzialan a nie slow...Dalej - analizujac problematyke-
                    upodobanie w dyskryminowaniu ludzi pod wzgledem zdolnosci (wlasnie wrodzonych a
                    nie nabytych) dojdzie Pan do wniosku- podobnego jak ja, iz osoba ta b. jest
                    wrazliwa na tym punkcie - podobnie jak na punkcie posiadania dzieci i wogole
                    tematu dzieci. A teraz pytanie: Czy Pana zdaniem ktos przekonany o swojej
                    wyzszosci nad innymi w kwestii wiedzy czy inteligencji, przekonany o tym iz
                    odziedziczyl ja w spadku genetycznym, za wszelka cene probujacy udowodnic swa
                    oryginalnosc jest w stanie faktycznie zrozumiec innych ludzi?
                    Jak Pan sadzi czy jedna osoba moze wczuc sie w syt. rodzicow, dzieci, matek,
                    ojcow, wierzacych, niewierzacych, siostr misjonarek i ich podopiecznych,
                    homoseksualistow (zarowno mezczyzn jak i kobiet), osob heteroseksualnych,
                    poznaniakow i warszawiakow.. itd? Zydow i niezydow? Polakow?
                    Jezeli ma Pan watpliwosci, ze jest - istnieje osoba predestynowana (samozwanczo)
                    do takich podsumowan - to prosze sie nie martwic. Oto objawila sie ona nam na
                    tym forum w osobie niejakiego Palnicka.. Palnick powie Panu wszystko- pouczy na
                    temat wiary, pocieszy, zgani i powie, kiedy jest Pan oszukiwany, oraz jak nalezy
                    byc dobrym ojcem (choc o tym najwyrazniej nie ma zielonego pojecia).
                    Nie wiem czy sympatyzuje z Kosciolem ale z cala pewnoscia z osobami, ktore nie
                    maja tak wielu problemow oraz nie dokonuja codziennego samooczyszczania na tym
                    forum - obluzgujac tymi wypocinami kolejnych - czasem niezbyt nimi przejetych
                    forumowiczow..
                    Ach owej jednostce nieobce tez jest lizusostwo, ktorym tak gardzi. Jezeli zas
                    chodzi o slownictwo- przekona sie Pan, ze to nic wyjatkowego to dostarcza tej
                    osobie najwyrazniej dodaktowych doznan- (z racji na czestotliwosc uzycia).
                    Bardzo rozradowana, jednak krytyczna ANka
                    (pozdrowienia dla tych mniej sfrustrowanych zyciem i dla kochanych malych
                    sikorek- oby natrafialy w zyciu na mniejszych frustratow- czego sobie i Panu zycze)
                    • Gość: normalny Re: Przepraszam, ze sie wtrace w te pasjonujacy IP: *.przemet.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 11:55
                      skorzystałem z Paninej rady i ................ w wyszukiwarkę "wrzuciłem"
                      Panią. Ma Pani rację, przywary przypisywane Palnikowi zna Pani z autopsji, a
                      poza tym to miłego poniedziałku :)
                    • Gość: pamawa Droga Pani ANiu. IP: 195.117.108.* 20.10.03, 12:45
                      Wlasnie zaczalem robic na swoj prywatny uzytek podobna analize wystapien Pana
                      Palnica. Nie znalem bowiem Jego wczesniejszych pogladow.
                      Doszedlem do pierwszych spostrzezen:
                      - uwaza siebie za czlowieka tolerancyjnego, otwartego i zyczliwego wobec innych,
                      - preferuje milosc zamiast nienawisci i kult natury zamiast religi (w
                      ostatecznosci milosc do natury uznaje za forme religii - taki New Age),
                      - szczegolnie nie cierpi katolikow ale rowniez nie lubi np. judaizmu (w
                      szczegolnosci pogladow wyrazonych w ksiegach dotyczacych Mojzesza),
                      - wierzy bezkrytycznie we wszystko co pisza dziennikarze angielscy i niemieccy
                      o ile potwierdzaja jego wlasne poglady,
                      ... to tylko pierwsze odkrycia, a poniewaz po drodze przeczytalem Pani
                      wypowiedz przerywam dalsze studia nad tworczoscia Pana P.
                      Ma Pani racje, Pan Palnic jest chyba tylko teoretykiem w czynieniu dobra. Chyba
                      ma problemy ze znalezieniem swojego miejsca w zyciu. Na razie mu sie to nie
                      udaje wiec ogranicza sie do prowokacji. Oczywiscie cenne jest to, ze w ogole
                      szuka. Napewno posiada tez jakies inne cenne przymioty, o ktorych nie wiemy.
                      Jednak w zyciu licza sie przede wszystkim czyny i owoce naszych dziel. Lepiej
                      pomoc jednemu z tych najmniejszych niz tylko napisac tysiace wznioslych slow.
                      Matka Teresa jest najpiekniejszym swiadectwem tej prostej prawdy. Zaczynala z
                      pustymi rekami i taka umarla. Na poczatku byla sama. Za nia poszli inni. Wielu
                      z tych, ktorzy byli swiadkami jak towarzyszyla w ostatnich chwilach tysiacom
                      umierajacym - o ktorych caly swiat zapomnial, doznalo wewnetrznej glebokiej
                      przemiany. Panowie dziennikarze, na ktorych powoluje sie Pan Palnic w tym
                      czasie w klimatyzowanych gabinetach oczywiscie tez ,,ciezko pracowali,,.
                      Osobiscie jednak, gdybym potrzebowal milosiernej pomocy w ostatnich dniach
                      swojego zycia, wolalbym obecnosc Matki Teresy lub osoby do niej podobnej. Nie
                      potepiam pana Palnica. Jest mi Go po prostu zal.
                      Pozdrawiam.
                    • Gość: Palnick Przeprosiny z żalem odrzucone. IP: *.stenaline.com 20.10.03, 13:44

                      Wpakowałaś się pozal sie boże Sherlocku w spódnicy podwójnie. Raz - nieproszona
                      włazisz gdzie cię nie oczekują ( w cudzy dyskurs). Dwa - pokusiłaś sie o
                      nieudolną, słabą merytorycznie i płytka emocjonalnie ocenę innego człowieka.
                      Czytajac twój triumfalny, więcej mówiacy o tobie niz o mnie, raport pękam ze
                      śmiechu. Głównie dlatego, ze ty naprawdę myslisz to co piszesz. A im dłuzej
                      piszesz tym bardziej w to wierzysz.
                      Zastanawia zwłaszcza niezachwiana pewność własnych konstatacji oraz
                      niewiadomego pochodzenia przekonanie o jedynej słuszności wystawianej cenzurki.
                      Jesteś w swojej pasji dochodzeniowej powierzchowna, i bardzo odważna sądząc iż
                      możesz cos pewnego wiedzieć na mój temat. Twoim problemem jako śledczego jest
                      nieudolna próba wyciosania z moich postów figurki przykrojonej na swoje
                      podobieństwo. Prezentowane wnioski wyciagane na podstawie postów forumowych
                      mogą świadczyć o twoim oderwaniu od zycia i naiwności. Nie dziwie sie, że nie
                      pojmujesz, iz mozna się wczuc w sytuację i problemy innego człowieka (obojętnie
                      jakiej płci, profesji etc.). To jest ci widac obce. I tak juz chyba pozostanie.
                      Sadzisz, jak nastolatka, ze ludzie wokół mogą byc albo czarni albo biali.
                      Cechować ich tez powinien temperament eksponatów z muzeum figur woskowych.
                      Takie postacie łatwo katalogować i szufladkowac. Wtedy zycie jest takie
                      milutkie, tyle że nieprawdziwe. Lubisz kogoś raz na zawsze ocenić, najlepiej
                      przy pierwszym kontakcie i oceny tej nie zmieniać pod żadnym pozorem? Sądzisz,
                      ze wszystko wokół jest takie spizowo niezmienne i kretyńsko jednoznaczne?
                      Ważne że o sobie jesteś bardzo dobrego zdania.
                      Słodkiego, miłego zycia.
                      Zarzucasz mi "płodność literacko filozoficzna",
                  • Gość: Palnick Dzień dobry krytyku. IP: *.stenaline.com 20.10.03, 14:04
                    Serwus mój krytyku!
                    Mam nadzieje, że dobrze spałeś.
                    Podobnie jak mam nadzieje, że nie pozwolisz podjudzać się niejakiej Ance
                    czerpiącej siły witalne z intryg i napuszczania ludzi na siebie.
                    Myślę że jestes porządnym i wrażliwym człowiekiem. Miło mi sie z Tobą droczyło
                    i widzę, ze Ty też jesteś podobnego zdania.
                    Czuje sie zaszczycony mogąc mieć, jak sam piszesz, osobistego krtytyka ;)
                    Pozdrowienia,
                    Ukłony dla żony i dziewczynek,
                    Twój niezachwiany miłosnik,
                    Palnick
              • Gość: tempus Do krytyka - myśl co piszesz! IP: *.toya.net.pl 20.10.03, 09:25
                > No Twa wypowiedz o dziewczynkach, napisales, cytuje:
                > "Nie rób się NAGLE strażnikiem niewinności 6 letnich dziewczynek
                > gwałconych przez zwyrodniałych alkoholików na Twoich oczach -
                > najprawdopodobniej zreszta sam czynnie uczestniczyłeś w tych
                > gwałtach." (...)

                Można mieć odmienne poglądy, ale to co Ty wypisujesz o tych gwałconych
                dziewczynkach to brednie. Przeczytaj jeszcze raz UWAŻNIE co napisał Palnick.
                Nie cytuj fragmentów wyrwanych tendencyjnie z kontekstu bo się ośmieszasz!
      • Gość: Leszek Re: Melduje się kruchciany ciemniak IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 19.10.03, 23:26
        A propos wypowiedzi roznych antyklerykalow. Jakze oni wszyscy
        dbaja o nieswoje pieniadze. Mysle, ze to niespokojne sumienie,
        bo z cala pewnoscia w zyciu zadnemu potrzebujacemu nie pomogli.
        Hipokryci.Nie trzeba modlic sie, zeby byc Tartuffem. Mozna byc
        tez Tartuffem - antyklerykalem, antyklerykalnym bigotem.
        • Gość: Palnick Melduje się kruchciany ciemniak Leszek - meldunek IP: *.stenaline.com 20.10.03, 01:10
          odebrany. Rozejsc się!
        • Gość: tempus Do Leszka IP: *.toya.net.pl 20.10.03, 09:35
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > A propos wypowiedzi roznych antyklerykalow. Jakze oni wszyscy
          > dbaja o nieswoje pieniadze. Mysle, ze to niespokojne sumienie,
          > bo z cala pewnoscia w zyciu zadnemu potrzebujacemu nie pomogli.
          > Hipokryci.Nie trzeba modlic sie, zeby byc Tartuffem. Mozna byc
          > tez Tartuffem - antyklerykalem, antyklerykalnym bigotem.

          Ja jestem antyklerykałem i nie raz jakąś akcję wsparłem małą sumką - na jaką
          mnie stać. A co do nieswoich pieniędzy, to bardzo upraszczasz. Mieszkam w
          Polsce, płacę podatki i mam prawo mówić co myślę o ich wydawaniu. Jeżeli z
          moich podatków utrzymuje się katechetów, kapelanów w wojsku, policji, uczelnie
          katolickie, spędy z Papą. Gdy chcę zapisać dziecko do lekarza, to czekam
          miesiąc lub dwa, A w grudniu pół dużego miasta obdzwoniłem żeby zapisać dziecko
          do okulisty. Przecież w kraju współrządzonym przez czarnych na leczenie dzieci
          pieniędzy nie ma, ale na robienie z nich katolików kasa jest!
        • Gość: barb Re: Melduje się kruchciany ciemniak IP: *.bchsia.telus.net 21.10.03, 06:47
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > A propos wypowiedzi roznych antyklerykalow. Jakze oni wszyscy
          > dbaja o nieswoje pieniadze. Mysle, ze to niespokojne sumienie,
          > bo z cala pewnoscia w zyciu zadnemu potrzebujacemu nie pomogli.
          > Hipokryci.Nie trzeba modlic sie, zeby byc Tartuffem. Mozna byc
          > tez Tartuffem - antyklerykalem, antyklerykalnym bigotem.
          Wlasnie bardzo sie mylisz-ja jestem antyklerykalem ,ale w zyciu
          pomoglam wielu ludziom.Wiec mnie nie obrazaj! Jak myslisz ,ze
          wypychanie kieszeni KK pieniedzmi to taka cudowna i pozyteczna
          rzecz to jestes glupcem! Trzykrotnym.Spojrz na te wspaniale
          koscioly,szaty kapiace zlotem ,ich styl zycia.To ksiazeta tego
          swiata -a to wszystko wlasnie za pieniadze dawane "dla biednych"
          i oplaty za "zbawienie".Nie ma gorszej bzdury jak klamstwa
          kosciola.Ale jak powiedzial Hitler:"klamstwo powtarzane wiele
          razy staje sie prawda.." tak i "ojciec swiety" jedzie wlasnie na
          tym czego tak nienawidzisz: na klamstwie i hipokryzji!I Ty go w
          tym popierasz.Jesli wierzysz ,ze spotka cie sad po smierci,czy
          przypadkiem ci do glowy nie przychodzi ,ze mozesz za to wszystko
          odpowiedziec? Albo czy rzeczywiscie mozesz "wykupic " sie od
          grzechow ofiarujac na msze? Nastepna bzdura.


      • Gość: abcd Re: Melduje się kruchciany ciemniak IP: *.net.autocom.pl 20.10.03, 03:01
        Gość portalu: Jan napisał(a):
        >
        > Pracować z chorymi w Kalkucie nie jest łatwo, wyśmiać, to tani
        chwyt. Za tani.>
        Zostałeś wybrany przez Chrystusa by cierpieć. Ciesz się i módl.
        Ja pieniądze zamiast na środki przeciwbólowe wydać, przekażę do
        Watykanu. Papież się ucieszy. Tak napisał dziennikarz o tej
        misjonarce. Oby nie miał racji.
    • kozaczek3 Re: Beatyfikacja Matki Teresy 20.10.03, 01:17
      To ONA cieie a nie ty JĄ marnocino
      • Gość: Palnick Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.stenaline.com 20.10.03, 02:01
        Podstawowe reguły zgromadzenia Matki Teresy.

        Trzy spośród nauk Matki Teresy, które są podstawą jej zgromadzenia religijnego,
        są tym bardziej niebezpieczne, ponieważ tak szczerze w nie wierzą jej siostry.
        Najbardziej podstawowa jest wiara, że jeśli siostra jest posłuszna, to wypełnia
        wolę bożą. Kolejne przekonanie jest takie, że siostry mają wpływ na Boga przez
        wybranie cierpienia. Ich cierpienie czyni Boga bardzo szczęśliwym. Wtedy on
        (Bóg) rozdaje ludziom więcej łask. Trzecim jest przekonanie, że jakiekolwiek
        przywiązanie do ludzi, nawet biednych, którym się służy, przypuszczalnie
        koliduje z miłością Boga i musi być unikane z czujnością lub też natychmiast
        zaniechane. Wysiłki podejmowane dla zapobiegnięcia jakiegokolwiek przywiązania
        powodowały ciągłe zamieszanie, zakłopotanie, poruszenie i zmiany w
        zgromadzeniu. Matka Teresa nie wymyśliła tych przekonań - one były
        rozpowszechnione w zgromadzeniach religijnych przed Soborem drugim Watykańskim
        - ale robiła wszystko co w jej mocy (która była wielka) żeby wymusić ich
        przestrzeganie.

        Gdy tylko siostra zaakceptuje te fałszywe przekonania, to jest gotowa do
        zrobienia niemal wszystkiego. Może pozwolić na to żeby jej zdrowie zostało
        zniszczone, zaniedbywać tych, którym ślubowałą służyć pomocą, oraz wyłączać
        uczucia i niezależność myślenia. Może nie zwracać uwagi na cierpienie własne i
        podopiecznych, donosić na inne siostry, kłamać z łatwością oraz ignorować
        zasady i przepisy prawne.
    • Gość: luke [...] IP: *.ne.client2.attbi.com 20.10.03, 01:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Palnick Do braci moich: Luke'a, Lecha i Weszpolaka viktora IP: *.stenaline.com 20.10.03, 02:19
        Nie przywiązuję zbytniej wagi do eksplozji brutalności i chamstwa u katolików,
        w takim rozumieniu tego zjawiska, ze jest to traumatyczna reakcja spowodowana
        panicznym strachem. Pomimo skuteczności psychomanipulacji wiernymi, rzadko
        udaje sie odmóżdżyc człowieka dokumentnie. Pozostaje mu skrawek mózgu
        odpowiadający za myslenie krytyczne. On to czasem zaczyna wymykać sie spod
        konrtroli i budzić swoim działaniem przerażenie parafianina. Zwłaszcza w
        zetknięciu z treściami i zjawiskami od których proboszcz nakazuje trzymać się z
        daleka.
        Jak mniemam jesteście katolikiami (poza viktorem).Pozwólcie sobie przypomnieć
        kilka wskazówek, pewnie Wam nieznanych, które powinny stanowic podstawę
        emocjonalną każdego chrześcijanina:

        List św.Jana 4

        O źródle miłości

        19 My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.

        20 Jeśliby ktoś mówił: "Miłuję Boga", a brata swego nienawidził, jest kłamcą,

        albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga,

        którego nie widzi.

        21 Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i
        brata swego.

        Amen.
    • Gość: luke pal-nick IP: *.ne.client2.attbi.com 20.10.03, 03:01
      Jeszczes ty psie do budy
    • Gość: luke [...] IP: *.ne.client2.attbi.com 20.10.03, 03:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: obcy Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.dyn.optonline.net 20.10.03, 05:50
      Gość portalu: henio56 napisał(a):

      > Czytałem o wielu zarzutach wobec tej zakonnicy.Matka Teresa jak
      > ją nazywają trudniła się ponoć stręczycielstwem, kościół w tej
      > sprawie się nie wypowiedział.Zresztą to były tylko małe hinduski
      > a one wcześnie zaczynają te sprawy.

      Akurat tak sie sklada,ze znalem Matke Terese osobiscie.
      Byla to osoba pelna jakies dziwnej mocy milosci w stosunku do innych
      ludzi;poniewaz,jestem fizykiem i czesciowo rowniez wskutek tego "filozofem",
      zawsze dziwily mnie jej wypowiedzi;gdyz byly one tak bardzo prezyzyjne
      jesli chodzi o problem istnienia i kontaktu z Bogiem.
      Z tego wszystkiego poprostu wynikalo,ze ona wspolzyje z Bogiem,i dlatego
      nie dziwi mnie ta decyzja,wrecz przeciwnie,uwazam ze powinna zostac nie
      tylko Blogoslawiona,ale nawet Swieta.
      Kazdy kto sie z Nia spotkal a byl czlowiekiem wierzacym (chociaz nie tylko)
      doznawal wielkiego olsnienia,szczegolnie dla ludzi ktorzy mieli juz jakies
      w tym obszarze doswiadczenia wywieralo to olbrzymie wrazenie i bylo nie
      zapomnianym Spotkaniem.
      Ciesze sie zatem ze tak sie stalo,i ze nie trzeba bylo z tym czekac az
      iles tam stuleci.

      obcy.:)


    • fredzio54 Re: Beatyfikacja Matki Teresy 20.10.03, 07:15
      Mataka Teresa Symbol Seksu Katolczykiego :))))))))))))))))))))
      • Gość: PL Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 22:55
        Fredzio,jeżeli Matka Teresa jest dla Ciebie symbolem seksu(dla mnie jest
        symbolem miłosierdzia) ,to znaczy,że już żadna Zydówka na takiego głupiego Żyda
        spojrzeć nawet nie chce.A może jesteś impotentem i masz kompleksy(jeśli tak to
        do seksuologa a nie na polskie forum)
    • Gość: pytalski Co to za brak logiki ? IP: 81.10.174.* 20.10.03, 07:39
      Jak to kościół się nie wypowiedział? A kto ją wyniósł na ołtarze?
    • Gość: Adam Wiwat Papież za beatyfikację Matki Teresy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 08:55
      wiwat papież jan Paweł ii, jestes wspanialy.
      Dziękujemy za tę beatyfikację.
      Dla Polaków, rządzonych przez sld to swaitło nadziei na lepsze
      jutro.
      Noc, jaką zgotował Polakom sld, przeminie. Zaświeci znów
      światło i nadzieja.
    • Gość: rycho Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 09:09
      Ciekawe kiedy sam siebie ogłosi świętym.
      • Gość: Pawel Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 11:57
        Gość portalu: rycho napisał(a):

        > Ciekawe kiedy sam siebie ogłosi świętym.

        WE wtorek..!
      • Gość: olima ateiści IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.10.03, 12:01
        Słyszałam ostatnio fajne hasło: "ATEISTYCZNE DEWOTKI", widzę,
        że ich tu jest dużo. Nie rozumiem tylko czemu tak bardzo
        troszczą się o nasz kościół, przecież nich ich o to nie prosi.
        Coś ich chyba jednak do niego przyciąga. To dobry znak, że są
        zwolennicy i przeciwnicy. Obojętność-to dopiero jest otchłań.
        Ale raczej to nam nie grozi. Katolicy nie dbają o swój kościół,
        ale za to jego przeciwnicy cały czas udawadniają jak bardzo
        ważny jest w naszym państwie i prywatnym życiu kościół. Dzięki
        wam ateistyczne dewotki. Pozdrawiam. Pa
        • Gość: Janek Re: ateiści IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 12:17
          Znałem profesora wyższej uczelni, który miał nieprzychylną opinię wśród
          studentów. Pewnego razu pojawił sie na uczelni z poobijaną twarzą. Opowiadał,
          że wieczorem pobili go chrześcijanie jak wychodził z uczelni. Nie potrafił
          powiedzieć jacy studenci go pobili, ale był przekonany , że chrześcijanie bo w
          Polsce to sami chrześcijanie.
    • Gość: Fester Adams Cześć Tereska :D IP: 217.17.46.* 20.10.03, 12:35
      Teresa nie jest żadną świętą, jej przewały finansowe są
      szeroko znane w Indiach i Ameryce łacińskiej.
      Kult jednostek takich jak JP-2 oraz Tereska to zwykłe modlenie
      się do złotych cielców.
      Nasz biały bożek nie jset taki święty, jak go katole malują.
    • Gość: jahu Dobrze, ze juz poprawili blad w tytule;) IP: *.sgh.waw.pl 20.10.03, 12:45
      Wczoraj wyborcza oglosila Matke Terese swieta
    • Gość: wit Re: Beatyfikacja Matki Teresy IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 12:47
      Jest jeszcze nastepny aspekt charakteryzujacy te "ateistyczne
      dewotki", ktore ja nazywam niezmiennie starodawnym acz
      skutecznym i adekwatnym mianem - szydercow - aspekt otwartej
      przylbicy.

      One wszystkie dzialaja w ukryciu (czytaj: tutaj), bo nie wierze
      aby zgodzily sie ujawnic/opublikowac wlasne cos co, normalnie
      jest na miejscu twarzy w jednoczesnej obecnosci ich tu
      wypisywanych plugastw, ktorymi daja o sobie samych swiadectwo,
      bo ich wlasne slowa scigaja je, dopadaja, powalaja i dusza, co
      wyzwala u nich jeszcze wieksze - coraz bardziej nieartykulowane
      obrzydliwe reakcje wscieklizny.

      Jestem ciekaw, czy padlyby z ich czegos, co jest normalnie na
      miejscu ust te same inwektywy, gdyby braly udzial w otwartym
      forum np. telewizyjnym lub innym - wobec szerszej publiki - w
      bezposrednim kontakcie wzrokowym.

      Tutaj czuja sie w wybornie i bezpiecznie z ich kloaczna mowa, bo
      sadza, ze nikt ich nie widzi.
      Czyzby nikt?
      • Gość: ANka Jeszcze jedna ciekawostka IP: *.ifn-magdeburg.de 20.10.03, 15:29
        ´..Postaram sie o zainteresowanie powyzszym problemem kilku innych portali a
        takze kilku redakcji. Mysle, ze wobec (wysoce prawdopodobnej) mozliwosci
        infiltracji (nie tylko) Admina przez “koscielna V kolumne” ta odrobina
        przezornosci nie zawadzi. Przy czym, bedac realista, uwazam, ze ostroznosci w
        kontaktach z czarnymi – niegdy nie za duzo.`
        ----------------------------------------------------------------------
        To cytat z Krzys54 - niewykluczone, tej samej osoby lub blisko zwiazanej..
        Ciekawostka - w ten wlasnie sposob- iscie stalinowski stawia sie w szachu
        rowniez administratorow portalu. NO bo czyz nie mamy wolnosci slowa? Wobec tego
        mozna bluzgac, rozmawiac doslownie o ´dupie Maryni´ przepraszam za ten cytat,
        obrazac to co dla innych ma jakakolwiek wartosc, obrazac ich w prost i zasmiecac
        forum pustymi, tasiemcowo- dlugimi dywagacjami na temat co bylo pierwsze- jajko
        czy kura.
        Poniewaz jednak obserwacja tych zalosnych jak sadze poczynan i oskarzen (z cala
        pewnoscia na pewno w stos. do mojej osoby- bo nigdy z zalozenia do nikogo sie
        nie uprzedzam- przestala mnie interesowac to powiem tylko w skrocie, ze mialam
        juz watpliwa przyjemnosc dyskusji z kolejnym wcieleniem tej grupki agresywnie
        zwalczajacej katolicyzm i wszelkie jego wartosci i jest ona calkowicie bezowocna.
        Co do mnie- jestem zawsze ta sama z tym samym IP- z jednym wyjatkiem, ktory
        zaznaczylam- gdy tylko zaobserwowalam i nie zalezalo to ode mnie.
        O tyle trudniej ze mna dyskutowac tej b. perfidnej osobie, ze niestety poki co
        nie da sie mnie oskarzyc ani o podszywanie, ani ´bluzgi´ w stos. do innych osob.
        Zdania o sobie nie mam zbyt wysokiego ale podbudowalam sie znacznie obserwujac
        tutejsza ´miotajaca sie, niedojrzala spolecznie bluzniercza i wulgarna bystrosc
        /bo ja nie definiuje tego jak inteligencje/ filozoficzna´.

        Jako ´koscielna V kolumna´ praktycznie nie chodze do kosciola - chyba zeby
        podziwiac zabytki, a moje jedno dziecko nie jest ochrzczone. Ale jest to
        wylacznie moja sprawa i decyzja i nigdy z tego powodu nie spotkaly mnie zadne
        przesladowania koscielne. Za to jak widze - jestem przesladowana na tym forum
        przez antyklerykalow.. No to brawo.. Oby tak dalej...


Inne wątki na temat:
Pełna wersja