Gość: Jerzy
IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se
19.10.03, 19:41
"INTEGRACYJNE" PROBLEMY W SWIETLE ISLAMSKIEGO DOKUMENTU.
Musielismy zmienic tytul starego watku ("Islamski podboj Europy") na
bardziej "gleboki"(choc neutralny), by go znow nie ciachnely nozyce cenzora
GW.
Pomimo interwencji "najwyzszych czynnikow" sadzimy, ze problemy
z "integracja" muzulmanow sa na tyle ciekawe, ze szwedzkie doswiadczenia
moga sie Polsce w przyszlosci przydac. Bo i do Polski zawita, predzej czy
pozniej, "integracja" - tak postanowiono w Brukseli(?) i tak bedzie - tak sie
przynajmniej wydaje tej sitwie manipulatorow.
"Rozwiazania i propozycje.
Dyskusje i porozumienia o zasadach powolania, jak tez ich podstawy, powinny
sie wspierac na:
- powinno sie dazyc do globalnego rozwiazania tego problemu, tj. w taki
sposob aby zebrac wszystkich muzulmanow, niezaleznie od roznic
geograficznych czy jezykowych.
- powinno sie zbalansowac obowiazek rozpowszechniania Islamu do nie-
islamskich spolecznosci z obowiazkiem obrony i sluzenia islamskiej
spolecznosci. Powinno sie przejrzec wszystkie okolicznosci czasowe i planowe
tak, aby miec swobodne pole manewru, zabezpieczyc sie przed jakimkolwiek
wplywem z zewnatrz - nawet przed wplywem politycznych roznic, docierajacych
do Szwecji z zewnatrz.
Kom.: No i prosze:"(…) powinno sie dazyc do globalnego rozwiazania"…i zebrac
wszystkich muzulmanow, niezaleznie od miejsca ich osiedlenia siei jezykow,
jakimi mowia. Roznice polityczne, nawet jesli wystepuja, sa niewazne. Wazny
jest jeden cel: "obowiazek sluzenia islamskiej spolecznosci".
Moze sie myle (naprawde, chcialbym) ale sformulowanie to jest typowe dla
wszystkich ideologii totalitarnych, w ktorych zawsze mowi sie o "globalnym
rozwiazaniu" i "obowiazku obrony i sluzenia ( np. "wartosciom
demokratycznym")- czy to sprawie komunizmu czy nazizmu.
Czy to aby nie z takich przeslanek wynika dzisiejsza postwa muzulmanow,
ktorzy ciagle ostrzegaja Zachod przed "popelnieniem bledu"
(najczesciej "bledem" jest slowne czy jakiekolwiek inne poparcie Izraela),
ktory moze "sworzyc bardzo niebezpieczna sytuacje na swiatowej arenie
politycznej" na wskutek gniewu setek milionow wyznawcow proroka?
*******
Wyszczegolnienie puktow, na ktore powolani musza skierowac swoje wysilki -
przez to bedzie ulatwione ich planowanie i realizacja:
- podstawowy serwis, jak otwieranie miejsc modlitw i wydawanie planu
modlitw.
- socjalna, kulturalna i oswiatowa ochrona muzulmanow poprzez: nauke,
odczyty, konferencje, podroze, obozy seminaryjne, itp.
- oswiata: szkoly wieczorowe, wakacyjne(podczas ferii), studia
jez.arabskiego, itp.
- oficjalna reprezentacja: oznacza ona ochrone najzywotniejszych
(najwyzszych) islamskich interesow poprzez oficjalne kontakty z wladzami
komunalnymi i panstwowymi, informowanie wladz o religii, slubach i rozwodach,
problemach zwiazanych ze szkolami, m.in.
- sprawy finansowe: ich organizacja i prowadzenie tak, aby osiagnac jednosc.
- pomoc ekonomiczna ze strony panstwa i gmin dla nauczycieli religii, ktorzy
beda nauczac dzieci muzulmanskie islamu i jez.arabskiego.
Kom.: Tutaj wszystko powinno byc jasne:muzulmanie podlegac maja "socjalnej,
kulturalnej i oswiatowej ochronie" a poprzez wlasna "oficjalna
reprezentacje" - "ochronie maja podlegac najzywotniejsze islamskie interesy".
W tym zboznym planie musi im "pomoc ekonomicznie" - chylimy glowy:coz za
bezczelnosc - kazde panstwo niewiernych (tutaj Szwecja), jakie oni sobie sami
wybrali za cel kolonizacji, bo celem Islamu jest "globalne rozwiazanie".
Tu znowu mowia islamisci o "slubach, rozwodach i malzenstwach" -
wspominalismy w cz.IV(zdjetej przez redakcyjnego cenzora), ze dotykaja te
propozycje niezwykle wazej czesci kodeksu prawnego kazdego panstwa, a
mianowicie - prawa rodzinnego. W przypadku muzulmanow w gre wchodzi, rzecz
jasna, jedynie ich stare, pustynne tradycyjne prawo rodowe ujete w szariji-
"prawie boskim". Tubylcom, na razie, wspanialomyslnie pozostawia sie ich
wlasny kodeks prawny.
Mowi sie takze o "ochronie muzulmanow" - ta juz zaczyna… sprawnie dzialac
w sferze "socjalnej, kulturalnej i oswiatowej": otrzymuja muzulmanie
wszechstronna pomoc od panstwa szwedzkiego tak w zakresie mieszkan(dostaja
mieszkania w pierwszej kolejnosci - przed szwedzkimi tubylcami), tak w
pensjach dla przyobleczonych w workowate przybrania "a la Medina"
muzulmanskich zon-matek(nie sa to bagatelne sumy), tak w opiece lekarskiej
(wlasne przychodnie, ktorych budowa zostala sfinansowana w glownej mierze z
pieniedzy podatnika), tak w oswiacie -przedszkola i szkolki religijne przy
meczetach(dzis juz trzech w najglowniejszych regionach Szwecji).
Malo tego : panstwo powinno zapewnic takze pomoc ekonomiczna …dla imamow -
qutb,owskich "kamieni milowych", czyli innymi slowy - finansowac islamizacje
wlasnego kraju.
Niezwykle ciekawa jest propozycja islamistow by nauczac dzieci muzulmanskie
jezyka arabskiego.Po co?
Po co nauka arabskiego(bardziej logicznym wyborem bylaby porzadna nauka
jezyka szwedzkiego) jesli sie dazy do "integracji" - w koncu Koran jest
przelumaczony na prawie wszystkie jezyki swiata…
Czy ma sie stac jezyk arabski "po globalnym rozwiazaniu" jakas "lacina"
islamskiego imperium? A moze chodzi tylko o to, aby lepiej rozumiec
przyszlych przywodcow "nowego swiata" - owe "kamienie milowe"?
A moze chodzi o cos innego?
******
Czynniki jakie maja wplyw na muzulmanskie dzieci .
Konieczne jest aby wspolpraca pomiedzy muzulmanska rodzina, szkola a
meczetem byla dobra.
Dzis, zyje wiekszosc muzulmanow w Szwecji jako grupa mniejszosciowa wsrod
przewazajacych liczbowo Szwedow. To wplywa na dzieci muzulmanskie, ich
charakter
i religijna przynaleznosc. Aby tego uniknac musi stworzyc szkola
muzulmanskim dzieciom mozliwosci islamskiego nauczania. Szkoly, poza tymi w
centralach islamistycznych, sa nie-muzulmanskie , jest ich malo i
niewystarczajace liczbowo. Jednoczesnie jest w Szwecji mozliwosc tzw. "nauki
jezyka rodzinnego" dla dzieci imigrantow. Te lekcje okazaly sie jednak
nieefektywne dlatego, ze nie maja zakotwiczenia w nauce religii co powoduje,
ze zarowno dzieci jak i nauczyciel traca ochote do dalszej wspolpracy.
Najlepiej byloby, gdyby "nauka jezyka rodzinnego" w pierwszym rzedzie
koncentrowala sie na nauce religii. To z kolei musi zostac uzupelnione
pelnymi , isalmskimi zajeciami w innych islamskich centrach - nie tylko
tyczacych sie islamskiego nauczania, lecz takze kultury, spraw socjalnych i
zajec sportowych.
Kom.:Sami islamisci podawali na poczatku swego programu, ze pochodza z
roznych zakatkow swiata. Czyli, ze musza mowic roznymi jezykami. Wyplywa z
tego wniosek, ze grup "mniejszosciowych" powinno byc tyle, ile jezykow. Grupy
te jednak w dokumencie sie rozplynely w jednej "mniejszosci" - muzulmanach.
Wyobrazmy sobie, ze ktos sprobowalby przeprowadzic taki "dowod logiczny" na
chrzescijanach - co powiedzielibysmy o takim czlowieku?
Sa zmuszeni zyc muzulanie wsrod "przewazajacych liczbowo" Szwedow - co,
oczywiscie, musi martwic islamistow, bo takie zycie wsrod niewiernych "wplywa
negatywnie" na muzulmanskie dzieci.
Stad proste, nasuwajace sie od razu rozwiazanie - szkola musi byc …islamska,
czyli sprowadzona wylacznie do nauki Koranu (ma w takim przypadku "
zakotwienie w nauce religii)i prymitywnych zasad rodowego prawa.
Islamisci dochodza jednak do "glebokiego" wniosku, ze "nauka jezyka
rodzinnego"(zamiast niego propaguja nauke jez.arabskiego) jest bez sensu i
byloby "lepiej zeby sie w pierwszym rzedzie koncentrowala na nauce religii".
Pragna wiec tej "integracji" muzulamnie czy nie? A moze wlasnie tak rozumieja
integracje, wlasnie w taki swoisty, islamski sposob: wszystko i wszyscy
powinni sie nagiac do ich toku rozumowania i potrzeb.
Co pieknie,trafnie i przejrzyscie ujal mulla Londynu: "Nic nam nie mozecie
zrobic.Jes