Ukraina rok 2050

26.10.08, 19:45
Jest rok 2050 (Ukraina jest Unii Europejskiej) Sala Pomarańczowa w
pałacu prezydenckim w Kijowie. Prezydentem jest Juszczenko Siódmy.

Przybywa z Moskwy delegacja: Putin Trzynasty z Patriarchą
Wszechrusi. Padają u stóp i łkają. Wreszcie mówią:
Pomyłujte pane my chcemy do cywilizacji łacińskiej ale Wy nie
chcecie nas, oddamy Wam Krym i "
    • wojciech.2345 poszło niedokończone, niech tak więc zostanie /b 26.10.08, 19:46
      • swojak19 Czy Ty oby na pewno dobrze się czujesz? 26.10.08, 19:57
        Trafiłeś tu z innego wymiaru?
        • johnny-kalesony Re: Czy Ty oby na pewno dobrze się czujesz? 26.10.08, 20:07
          Niekoniecznie z innego. Zechciej proszę podać przykład kraju, który zbudował
          dobrobyt na autorytaryzmie władzy połączonym z monokulturą wydobycia surowców
          naturalnych, nie mając równocześnie systemu prawno-państwowego opartego na
          sankcjach religijnych (to ostatnie zastrzeżenie zamieściłem specjalnie, żebyś
          nie wyjeżdżał tutaj z Arabią Saudyjską na przykład).
          W krótkiej, raczej bardzo krótkiej perspektywie państwa takie mogą nawet odnosić
          jakieś pozorne sukcesy, obliczone rzecz jasna na efekt propagandowy. Niemniej
          jednak warunki, które w takich okolicznościach muszą być do odniesienia sukcesu
          spełnione, są niezmiernie trudne do osiągnięcia. Czasami rzecz jasna uda się je
          - raczej splotem szczęśliwych przypadków - osiągnąć. Takim momentem było kilka
          lat wysokich cen ropy i gazu. Dla świata cywilizowanego, który porzucił już
          średniowieczne uzależnienie od dyktatu koniunktury na produkty natury - sytuacja
          dziwna i przejściowa.



          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
        • wojciech.2345 Re: Czy Ty oby na pewno dobrze się czujesz? 26.10.08, 20:15
          Myślałem o tym wątku KILKA dni. Niechcący treść poszła niedokończona
          i niepoprawiona. Pomyślałem, że tak być powinno.

          Wojciech z Ciemnogrodu.
          • swojak19 Każdy,kto był na Ukrainie,wie,że to nierealne 26.10.08, 20:38
            Wystarczy spróbować "normalnie"przejechać granicę państwa
            • wojciech.2345 Re: Każdy,kto był na Ukrainie,wie,że to nierealne 26.10.08, 20:55
              swojak19 napisała:
              > Wystarczy spróbować "normalnie"przejechać granicę państwa
              ===================================================
              Wiem, wiem
              mój syn przejeżdżał ją kilka tygodni temu.
              To jest sprawa chwilowa.

              Podobnie było na polskiej granicy z Niemcami.

    • 1234-5aa Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 19:59
      Tak może być. Rosja pomimo olbrzymiego potencjału może wszystko przepuścić
      najzwyczajniej przez korupcję, nieudolność zarządzania i bezmyślne izolowanie
      się od świata zachodniego!!!
      • swojak19 Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 20:06
        A myślisz ,że na Ukrainie jest mniejsza korupcja niż w Rosji?Poza
        tym trudno będzie znależc chętnych na dopłacanie do
        zacofanego ,ponad 50 mln kraju.
        • johnny-kalesony Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 20:18
          Dlatego też większość środowisk politycznych Ukrainy tak prze na zachód - w
          kierunku Unii. To w UE leży klucz do modernizacji, do przyszłości. I wreszcie -
          zadanie sprostania warunkom akcesji będzie stanowić odpowiednią motywację dla
          Ukraińców, żeby wreszcie "wzięli się z siebie".


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
        • wojciech.2345 Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 20:18
          Ukraina pada, podnosie się, ale wie jaki jest azymut.
          Rosja wsiadła do ekspresu tyle, że w złym kierunku.

          I to by było na tyle.
    • jorl Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 20:12
      wojciech.2345 napisał:

      > Jest rok 2050 (Ukraina jest Unii Europejskiej) Sala Pomarańczowa w
      > pałacu prezydenckim w Kijowie. Prezydentem jest Juszczenko Siódmy.
      >
      > Przybywa z Moskwy delegacja: Putin Trzynasty z Patriarchą
      > Wszechrusi. Padają u stóp i łkają. Wreszcie mówią:
      > Pomyłujte pane my chcemy do cywilizacji łacińskiej ale Wy nie
      > chcecie nas, oddamy Wam Krym i "

      Tutaj widac jak mozna falszywie przewidywac przyszlosc. Z zaslepienia. I
      oczywiscie z nieznajomosci istotnych spraw.
      Pozdrowienia

      • 1234-5aa Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 20:22
        Oj Jorl, żebyś się nie pomylił. Jeżeli w Rosji nie nastąpią faktyczne zmiany na
        rzecz prawdziwej gospodarki rynkowej, konkurencji i prawa a także w zakresie
        prawdziwej współpracy z Zachodem to Rosja prawie na pewno żle skończy. Nie patrz
        na Chińczyków, że można inną drogą, bo to inna mentalność.Słowianie zawsze mieli
        problem z dokładnością, dyscypliną i prawem.My sobie nieżle radzimy bo mamy bat
        w postaci przepisów unijnych które są uciążliwe ale konieczne.
        • johnny-kalesony Re: Ukraina rok 2050 26.10.08, 20:39
          Otóż to. Tutaj wchodzi w grę ten niepoliczalny czynnik, zwany "mentalnością".
          Rosyjska mentalność - zresztą zgodnie z położeniem geograficznym tego narodu -
          stanowi pewną wypadkową cech Chińczyków. Rosjanie są po prostu na tyle
          "chińscy", by ślepo ufać nieomylności jedynego wodza-przewodnika, jednakże na
          tyle "europejscy", by nie podążać za każdym jego poleceniem.
          Kiedy władca Rosji "przeciąga strunę", rosyjski lud wykazuje niezwykłą
          krnąbrność i reaguje erupcją niepohamowanej, agresywnej furii, która objawia się
          agresywnym zniszczeniem, destrukcją rodem z taktyki "spalonej ziemi".
          Tak Chińczykom jak i Europejczykom takie sposoby rozwiązywania konfliktów są
          obce. Chińczycy mają swoje konfucjańskie, absolutne posłuszeństwo, a
          Europejczycy - demokrację, która uczy kompromisu.

          Rosjanie mają trochę tego i trochę tego. To jest właśnie powód destrukcyjnej
          gwałtowności zmian, do jakich w tym kraju dochodzi.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
        • walter62 1234-5aa - może sprecyzujesz 26.10.08, 20:54
          1234-5aa napisał:
          > Oj Jorl, żebyś się nie pomylił. Jeżeli w Rosji nie nastąpią faktyczne zmiany na
          > rzecz prawdziwej gospodarki rynkowej, konkurencji i prawa a także w zakresie
          > prawdziwej współpracy z Zachodem to Rosja prawie na pewno źle skończy.
          Może sprecyzujesz co masz na myśli mówiąc o "prawdziwej współpracy"?
          W kontekście Twojego proroctwa to brzmi zagadkowo i zabawnie.
          • wojciech.2345 Re: 1234-5aa - może sprecyzujesz 26.10.08, 21:00
            walter62 napisał:
            > Może sprecyzujesz co masz na myśli mówiąc o "prawdziwej
            współpracy"?
            > W kontekście Twojego proroctwa to brzmi zagadkowo i
            zabawnie.
            ===============================================
            Chodzi o to, że jak załatwiasz sprawę biznesową z
            biznesmenem z Rosji to żeby Rosjanin nie konsultował
            przedtem sprawy z jakimś kremlowskim członkiem.

            Proste?
            • walter62 Re: 1234-5aa - może sprecyzujesz 26.10.08, 21:20
              wojciech.2345 napisał:
              > Chodzi o to, że jak załatwiasz sprawę biznesową z
              > biznesmenem z Rosji to żeby Rosjanin nie konsultował
              > przedtem sprawy z jakimś kremlowskim członkiem.
              > Proste?

              Może podzielisz się w tym zakresie swoimi własnymi doświadczeniami.
              To może będzie wtedy znacznie prościej.

              Swoją drogą, jak już podjąłeś się tego tematu, to może zapoznasz się z treścią
              ostatniego wystąpienia J.Timoszenki w Radzie i podjętymi decyzjami Rządu
              Ukrainy. To może pomóc w rozwinięciu tak ciekawe zapowiadającym się wątkiem i
              napełni go treścią.
              • wojciech.2345 Re: 1234-5aa - może sprecyzujesz 26.10.08, 21:31
                Jak rozmawiasz z szefem Gazpromu, to rozmawiasz faktycznie
                z nim czy z Rasputinem?

                Oto jest pytanie.
                • walter62 może sprecyzujesz 26.10.08, 21:39
                  wojciech.2345 napisał:

                  > Jak rozmawiasz z szefem Gazpromu, to rozmawiasz faktycznie
                  > z nim czy z Rasputinem?

                  Domyślam się z twojej wypowiedzi, że rozmawiasz z szefem Gazpromu. Więc
                  widocznie wiesz jak jest. Czyli jesteś nieźle ustawiony.
                  Mogę tylko pozazdrościć.
                  A jak tam z Julką? Jak masz kłopoty to wejdź na dowolny ukraiński portal info i
                  poczytaj - gwarantuję - wątek będzie znacznie ciekawszy.
                  • wojciech.2345 Re: może sprecyzujesz 26.10.08, 21:43
                    Inaczej optymalizuje sytuację biznesmen, a inaczej polityk.
                    Biznesmena interesuje korzyść finansowa, a polityka
                    polityczna.

                    Biznesmen nie bawi się kurkiem, ani tego nie sugeruje.
                    Teraz jasne.
                    • walter62 może sprecyzujesz 26.10.08, 21:49
                      To z tym szefem od Gazpromu rozmawiasz o interesach (jak biznesmen),
                      czy o polityce (jak polityk)? Bo szczerze mówiąc już nie kapuję - w jakiej roli
                      rozmawiasz z szefem od Gazpromu. Chyba on nie jest Twoim krewnym? Wtedy może
                      rozmawiacie o imieninach cioci.
                      Jak tam z Julką? Udało się coś znaleźć?
                      • wojciech.2345 Re: może sprecyzujesz 26.10.08, 21:56
                        Wydaje mi się, że byłem czytelny w tym co napisałem.

                        Może ktoś przeczyta naszą wymianę zdań i się wypowie w tej
                        kwestii.
                    • swojak19 Skąd w walterze62 tyle sympatii do matuszki Rosiji 26.10.08, 21:50
                      Czyżby względy osobiste?
                      • walter62 Re: Skąd w walterze62 tyle sympatii do matuszki R 26.10.08, 21:53
                        Bo nie widzę powodu by stale na ten Kraj szczekać.
                        • j-k rowniez nie widze... 27.10.08, 00:12
                          w Rosji czuje sie tak dobrze, jak chyba w zadnym kraju na Swiecie...
                          (no.. Argentina... moze...:)))

                          tym niemniej:
                          Rosja to ludzie i wladze.
                          wspaniali ludzie i parszywa wladza.

                          i to od 200-tu lat...
                          komunizm nie byl tu wyjatkiem.
                          byl raczej regula.

                          a wracajac do Rosji.
                          takich wedzonych ryb - jak tam - gdzie indziej nie uswiadczysz :)




                        • wojciech.2345 Re: Skąd w walterze62 tyle sympatii do matuszki R 27.10.08, 09:32
                          walter62 napisał:
                          > Bo nie widzę powodu by stale na ten Kraj szczekać.
                          =============================================
                          Niech się Rosja zachowuje jak kraj cywilizowany.

                          Czasy udawania, że niedźwiedź to niewinny zajączek skończyły się.
                          • walter62 Świadectwo dobrego sprawowania 27.10.08, 10:26
                            wojciech.2345 napisał:
                            > Niech się Rosja zachowuje jak kraj cywilizowany.
                            Domyślam się, ze świadectwo dobrego zachowania będą wystawiali dwaj bliźniacy
                            z pomocą Gosiewskiego i Fatygi - to już przez Ciebie jest
                            przesadzone. Faktycznie trzeba im wykombinować na przyszłość jakąś
                            fuchę by nie było obciachu jak z Kwachem, który jak wylądował na bezrobociu to
                            musiał liczyć pingwiny w Arktyce.

                            > Czasy udawania, że niedźwiedź to niewinny zajączek skończyły się.
                            Obawiam się, że czasy szarpania za uszy niedźwiedzia jak niewinnego
                            zajączka, niestety się skończyły. I w tym przede wszystkim jest problem.
                            • wojciech.2345 Re: Świadectwo dobrego sprawowania 27.10.08, 16:02
                              UE to gigant ekonomiczny, największy na świecie.
                              Traktowała Rosję delikatnie.
                              Jak będzie trzeba to postawi Rosję w kącie.

                              Nie wierzysz?
                              • walter62 Re: Świadectwo dobrego sprawowania 27.10.08, 17:11
                                wojciech.2345 napisał:
                                > Jak będzie trzeba to postawi Rosję w kącie.
                                Rozumiem, że o to się postara ten, co będzie wypisywał te metryczki
                                dobrego zachowania. Jesteś zabawny.
          • 1234-5aa Re: 1234-5aa - może sprecyzujesz 27.10.08, 16:10
            Acha, nie wiesz co to takiego prawdziwa współpraca? To taka bez rozdętej
            polityki w działaniach gospodarczych, no np. straszenie zakręceniem kurka,
            jakieś absurdalne z ekonomicznego punktu widzenia inwestycje układania rur na
            dnie Bałtyku, nieustanne zupełnie nieuzasadnione embarga, itd., można by długo.
            Nie przypominam sobie żeby np. Niemcy czy Hiszpania nakładały jakieś embargo na
            polskie np. produkty. Rozumiesz?
            • walter62 Re: 1234-5aa - może sprecyzujesz 27.10.08, 17:09
              > jakieś absurdalne z ekonomicznego punktu widzenia inwestycje
              > układania rur na dnie Bałtyku,
              Jeżeli już piszesz o rurze na dnie Bałtyku to najpierw się zapoznaj z decyzją UE
              w tej sprawie tzw. "pierwsze zalecenie" - nadal obowiązujące. Tak wiec w UE
              jakoś inaczej tą sprawę postrzegają.
              A może się wypowiesz, jeżeli jesteś takim znawcą, o rurze czarnomorskiej? Ekspercie.
              > nieustanne zupełnie nieuzasadnione embarga,
              Konkretnie jakie?
              • 1234-5aa Re: 1234-5aa - może sprecyzujesz 27.10.08, 20:39
                Jeżeli rura na dnie Bałtyku ma kosztować kilkadziesiąt razy więcej niż po lądzie
                to po co ją tak budować? Koszty inwestycji nie są ważne? No może nie są jeżeli
                inwestycja ma cel nie gospodarczy a polityczny! Jakie embarga? no np. na polskie
                mięso które w całym świecie ma bardzo dobrą opinię.
                • walter62 Re: 1234-5aa widać masz bardzo krótką pamięć 27.10.08, 21:35
                  Widzą, że albo nie znasz faktów, albo masz bardzo krótką pamięć.
                  Suchodzka podpisała umowę, zakładającą budowę przez teren Polski
                  2 gazociągów. W ramach tej umowy za tranzyt gazu Polska dostaje po
                  0,5 mld. USD rocznie - od każdego rurociągu.
                  Jeden wybudowano, przy tym w trakcie jego budowy "politycy" jeździli po chłopach
                  i dawali im do podpisania odwołania od decyzji pozwolenia na budowę tego
                  gazociągu - sądy administracyjne miały masę roboty i budowa z tego powodu się
                  wlekła.
                  Gdy skończono budowę pierwszego gazociągu dokumentacja kolejnego gazociągu była
                  już na ukończeniu i planowano budowę kolejnego. Wtedy do "akcji" wkroczył Kwach
                  i zażądał zmiany przebiegu planowanego gazociągu tak by na odcinku 50 km
                  przechodził koniecznie przez teren Ukrainy. To, że było to całkowicie
                  bezsensowne to pryszcz. Ile wtedy
                  było krzyku, że będziemy bronić interesów Ukrainy. Ukraińcy nie mogli się
                  nadziwić bo im ta budowa była całkowicie obojętna. W efekcie weta Kwacha Ruscy i
                  Niemcy się wściekli, bo rozmowy przez rok nie przynosiły jakiegokolwiek
                  rezultatu. Zaczęły się przymiarki do wersji bałtyckiej, którą nasi genialni
                  "politycy" wyśmiewali jako nierealną i traktowali stanowisko Ruskich i Niemców
                  jako blef. No cóż jak widzimy nie jest to blef. Teraz nasi "politycy" jęczą, że
                  rura omija Polskę i jesteśmy w plecy na 0,5 mld USD rocznie. Pokop sobie w
                  archiwum i cały ten cyrk z rurą możesz sobie odświeżyć.
                  Natomiast odnośnie mięsa, jeżeli już o tym wspomniałeś, to również muszę Tobie
                  przypomnieć, że Ruscy przekazali polskiej stronie ponad 60 kompletów
                  sfałszowanej dokumentacji eksportowej mięsa (w tym kwity "pochodzeniowe", kwity
                  sanitarne, kwity odprawy celnej). Mechanizm
                  był bardzo prosty - tanie mięso przywożono do portów litewskich tam
                  towar zaopatrywano w te fałszywe kwity i to szło dalej na wschód.
                  Wszyscy w branży doskonale wiedzą o tym wałku - nawet wiadomo jakie 2 spółki z
                  o.o. na tym kręciły przysłowiowe lody (ocenia się, że zarobili na czysto ca. 35
                  mlm. USD). Ludziom, którzy byli za te sprawy odpowiedzialni najzwyczajniej
                  zwisało i nic nie robili, olewając Ruskich. Gdy ci się wciekli i wprowadzili
                  zakaz eksportu, zamiast sprawę pozamiatać urządzono polityczną chryję. Gdy nasi
                  "mędrcy" wyskoczyli z ta historią do UE Ruscy pokazali próbki sfałszowanej
                  dokumentacji i nasi natychmiast cichutko przycupnęli,
                  na wewnętrzny użytek nadal opowiadając bzdury o "polityce". Rozmowy przy
                  pośrednictwie Niemiec zakończyły się zawarciem porozumienia i teoretycznie
                  eksport mógł ruszyć lecz nasi urzędnicy przez pół roku
                  nie mogli przygotować aktów wykonawczych do zawartego porozumienia
                  (co mieli je Twoim zdaniem przygotować Ruscy?).
                  Całkowicie analogiczna sytuacja była z kwitami fito - ale Ty jak widać o tym nie
                  wiesz. Też były podróby - tańsze od polskich towary wprowadzano do Rosji na
                  "polskich" papierach.
                  Dlaczego tak się działo? Otóż Rosja ustala kwoty wwozowe dla wszystkich
                  państw-eksporterów. Polskie mięso jest dobre, lecz nie konkuruje cenowo z innymi
                  eksporterami (np. z USA i do niedawna
                  z państwami UE, których eksporterzy dostawali dotację eksportową za
                  eksport poza UE. Przykładowo wieprzowina z USA na granicy jest tańsza o jakieś
                  20 - 30 centów na kilogramie). Gdy "kwotówka" tych państw się kończyła ten sam
                  towar dalej eksportowano na podstawie lewych papierów z Polski. A ponieważ
                  Polska nie wyczerpywała nigdy "kwotówki" to amerykańskie mięso w litewskich
                  portach robiło się "polskie" - taki cud zamiany wody w wino. Proste jak kij od
                  szczotki.
                  Porozmawiaj sobie na ten temat z kimś z branży to Tobie to dokładne
                  opisze.
                  Tak więc o jakiej tu rozmawiamy "prawdziwej współpracy"? Przyznaj się, że
                  wyszedłeś na całkowitego idiotę.
                  Pozdrawiam
    • wojciech.2345 chrzest Rosji 26.10.08, 20:47
      Może ten kto ochrzcił Rosję niech ją zeuropeizuje.

      Ma wprawę w tej materii.
      • swojak19 Skąd u wojciecha.2345 tyle nięchęci do Rosji 26.10.08, 21:54
        Czyżby Rosjanie wyrządzili Ci krzywdę?
        • wojciech.2345 Re: Skąd u wojciecha.2345 tyle nięchęci do Rosji 26.10.08, 22:00
          swojak19 napisała:
          > Czyżby Rosjanie wyrządzili Ci krzywdę?
          =================================================
          Wytłumaczę Ci to. Swoje krzywdy mogę Rosji darować lub nie.
          To nie jest istotne w tej chwili.
          Pokazaliście Estonii i Gruzji swoje intencje.
          Z nimi należy walczyć.

          UE i Rosja jadą pociągami w różnych kierunkach.
          Szkoda.
          • 1234-5aa Re: Skąd u wojciecha.2345 tyle nięchęci do Rosji 27.10.08, 16:25
            Problem polega na tym, że Rosja nie chce przyjąć wartości europejskich w tym
            różnych zasad, norm i prawa. Rosja chciałaby żeby to Europa Zachodnia
            dostosowała sie do niej. To jednak jest wykluczone bo Rosja nie ma nic do
            zaproponowania i jest cały czas jednak krajem dosyć mocno zacofanym pomimo
            posiadania ropy i gazu a jednocześnie chce być mocarstwem światowym mając PKB na
            poziomie Hiszpanii(i tylko 2 razy większy od Polski). Klucz do rozwiązania
            sprawy leży w Rosji. To słabszy(ekonomicznie i cywilizacyjnie) musi
            podporządkować sie silniejszemu!!! Tak to już jest na tym świecie!
    • 10elektryk10 Re: Ukraina rok 2050 28.10.08, 20:05
      Kurde , Polska zapisała się do cywilizacji łacińskiej w 966roku i
      nikt jeszcze przed nią na kolana nie padł. Coś tu jest nie tak
      chyba? Na kolana chamy , natychmiast. Co nie chcecie? Mówicie że
      macie gdzie chamy wy jedne niełacińskie? W d.upie , w d.upie macie?
      No tak mają łacinników w d.upie.
      • wojciech.2345 Re: Ukraina rok 2050 28.10.08, 21:46
        No już nie denerwuj się. W końcu Bizancjum padło.
        Ostała się cywilizacja łacińska w Rzymie.

        A nowego Rzymu w Moskwie nie będzie.
        • 10elektryk10 Re: Ukraina rok 2050 29.10.08, 14:25
          Mam nadzieję że tak będzie.
    • kyle_broflovski Ukraina rok 2008 29.10.08, 19:07
      www.russiatoday.com/news/news/32593
    • polani Re: Ukraina rok 2050 01.11.08, 07:25
      Jak w 1648 plowa az do dnjepra RP a inna sowjecka
    • wojciech.2345 a nie mówiłem? 18.02.09, 18:28
      Brzeziński: Ukraina kluczem do demokratyzacji Rosji

      Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta USA Jimmy'ego Cartera, w
      wywiadzie dla "Le Figaro" podkreślił, że Ukraina, upodobniając się do
      Zachodu, przyspieszy demokratyzację Rosji.
      ...............
      Zaznaczył, że rozpoczęcie nowego dialogu z Rosją nie może odbyć się
      kosztem interesów państw aspirujących do NATO - Ukrainy i Gruzji. - Jeśli je
      bowiem poświęcimy, opóźnimy integrację rosyjską. Według mnie, to Ukraina,
      upodobniając się do Zachodu, będzie pasem transmisyjnym historycznego
      procesu demokratyzacji Rosji - podkreślił.

      wiadomosci.onet.pl/1918865,12,1,1,,item.html
    • ray7 Re: a nie mówiłem? 23.02.09, 21:52
      Nie tak bedzie...Kwach jak i tez nasze Kaczory staraja sie o...ziemie ukrainskie. I wtedy bedzie Polska od morza do morza a jej nazwa: polska ukraina, mamy polska kielbase to i tez bedziemy mieli polska ukraine...to przeciez takie proste...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja