Anglia prosi Szejków o pieniądze

03.11.08, 11:49
PM Gordon Brown udał się do bogatych krajów Bliskiego Wschodu z
misja wyżebrania "paru groszy" na ratowanie globalnego systemu
finansowego.
Wczesniej na takie sugestie wypięły się Chiny.

www.dziennik.pl/swiat/article259822/Anglia_prosi_szejkow_o_pieniadze.html

A to sie narobiło !! Islamiści będą ratować cywilizację zachodu.
    • hubert100 Re: Anglia prosi Szejków o pieniądze 03.11.08, 14:05
      Podobno nawet tak mu zmiekla lacha ze przechcil sie na Allaha!!!
      • yann17 Re: Anglia prosi Szejków o pieniądze 03.11.08, 23:12
        Szejki kasę dadzą , bo nie maja co z nią robić, ale czy Gordon nie
        będzie tego w przyszłości załował to już inna sprawa.
        • j-k Ale dlaczego Chinczycy nie daja? 03.11.08, 23:17
          Tu jest problem...

          z kasa tez nie maja co zrobic :)))
          • yann17 Re: Ale dlaczego Chinczycy nie daja? 03.11.08, 23:28
            j-k napisał:

            > Tu jest problem...
            >
            > z kasa tez nie maja co zrobic :)))
            ------------------
            nie dają bo nie chcą

            ".....Drugim zasobnym w świeżą gotówkę dawcą, na którego bardzo
            liczy Brown, jest Pekin. Na razie nadzieje na taki obrót sprawy
            mocno ostudził premier Wen Jiabao. Wczoraj na łamach jednego z
            rządowych dzienników napisał, że nawet w warunkach kryzysu
            priorytetem chińskich władz pozostanie własny wzrost gospodarczy.
            Odczytano to jako jednoznaczną deklarację, że Państwo Środka ani
            myśli partycypować w kosztach przebudowy międzynarodowego rynku
            finansów."


            Mają w d.... globalny kryzyz finansów.

            • j-k jasniej :) 03.11.08, 23:33
              yann17 napisał:

              > nie dają bo nie chcą

              tak, lecz niezupelnie ::)

              pisze o tym od dwoch lat. wrzucenie na rynek chinskich rezerw
              dewizowych (w dolarach) ulatwiloby plynnosc rynku dewizowego,
              ale spowodowaloby deprecjacje dolara...

              czyli pewna utrate chinskich (dotychczasowych) zyskow :)))
              • eva15 Januszek jako pisarczyk-ekonom 04.11.08, 00:20
                j-k napisał:

                > pisze o tym od dwoch lat. wrzucenie na rynek chinskich rezerw
                > dewizowych (w dolarach) ulatwiloby plynnosc rynku dewizowego,
                > ale spowodowaloby deprecjacje dolara...

                Aj, jaj, jaj. No popatrz, rzcuenie setek tys. miliardów pustych
                dolarów (ostatnio FED - 700 mld.) nie powoduje deprecjacji dolara,
                przeciwnie dolar poszedł w górę, a zrobienie tego samego przez
                Chińczyków tego dolara zdeprecjonuje - twierdzi Januszek. Pewnie
                dlatego USA proszą Chiny o te dolary, bo wreszcie chcą upaść, czyż
                nie, dr. Januszku, specu od rynków finansowych?

                • j-k Alez tak - Aniele :) 04.11.08, 00:29
                  Amerykanie chca:

                  1. plynnosci rynku finansowego.
                  2. deprecjacji dolara.
                  3. stopnienia chinskich rezerw dewizowych

                  Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

                  (inna sprawa, cz Chinczycy im to dadza :)

                  Buenas Noches.
                  • eva15 Czy możesz choć raz odpowiedzieć na temat? 04.11.08, 00:37
                    Ponieważ nie pojąłeś, raz jeszcze:

                    Czemu US-rzuty dolara na taśmę nie powodują deprecjacji tegoż a
                    chińskie miałyby, bystrzaku?
            • iamhotep Re: Ale dlaczego Chinczycy nie daja? 03.11.08, 23:43
              Hmmmm .... czyzby Wen Jiabao zastosowal ten sam medykament
              wobec "cywilizacji zachodniej" co IMF niegdys wobec Argentyny, Peru
              i nnych gdy te borykaly sie ze swoimi problemami finansowymi.
              • eva15 Re: Ale dlaczego Chinczycy nie daja? 04.11.08, 01:35
                iamhotep napisała:

                > Hmmmm .... czyzby Wen Jiabao zastosowal ten sam medykament
                > wobec "cywilizacji zachodniej" co IMF niegdys wobec Argentyny,
                >Peru i nnych gdy te borykaly sie ze swoimi problemami finansowymi.

                Kto wie, czy to nie ciepło, ciepło.... Tzw. "cywilizacja zachodnia"
                miała bata w postaci MFW i BS i dawała kasę tylko wtedy, jeśli kraje
                o nią proszące godziły się na oddanie pod kontrolę ich polityki i
                gospodarki (konkretnie polityki gospodarczej i fiskalnej
                redystrybucji PKB, budżetu etc.).

                Chiny nie mając w ręku takich instrumentów jak MFW i BS
                wymuszających kontrolę nad kredytobiorcą mogą jak najbardziej
                odmówić udzielenia pożyczek.

            • eva15 Chińczycy mniej muszą niż szejkowie, a więcej chcą 04.11.08, 00:14
              Chińczycy nie dają, bo nie muszą. A dokładniej - bo aż tak nie muszą
              jak szejkowie. Szejkanaty arabskie całe swój dobrobyt uzeleżniły
              tylko od Zachodu a od USA w szczególności. U Arabstwa ani
              dywersyfikacji dostaw ani dywersyfikacji gospodarki - te kraje dały
              się wcisnąć w rolę niesuwerennych bogaczy trzymanych na sznurku.

              Chiny ani myślą o takim modelu. Stąd dywersyfikacja dostawców
              energii, ambicje globalne (Afryka, Am. Płd.), odmienne opcje
              polityczne i suwerenność decyzji. Dodatkowo - Chiny mają możliwość,
              i zaczynają z niej korzystać, stymulowania ogromnego popytu
              wewnętrznego, który zastąpiłby w znacznym stopniu zależność
              eksportową od USA.

              Poza tym - Chiny są graczem globalnym nastawionym na wzmacnianie
              swej mocarstwowej pozycji, a szejkanaty nawet nie mają jak o tym
              marzyć. Z tego wynikają różne zachowania, priortytety i taktyki.

              Podczas gdy szejkanaty mogą się bać, że podupadanie USA będzie i ich
              własnym podupadaniem bądź nawet upadkiem, Chiny zastanawiają się,
              czy osłabienie USA nie będzie ich (Chin) wzmocniemiem. Wot różnica.
              • iamhotep Re: Chińczycy mniej muszą niż szejkowie, a więcej 04.11.08, 00:21
                Bardzo trafna analiza, eva.
              • j-k NIE :) 04.11.08, 00:32
                eva15 napisała:
                Chiny zastanawiają się,
                > czy osłabienie USA nie będzie ich (Chin) wzmocniemiem. Wot
                różnica.

                Nie , nie bedzie.

                wychylli sie pare lat za wczesnie

                - Wot raznica, Maladaja...
                pamiensze piszi, pabolsze czitaj.

                Buenas Noches, again.




                • eva15 "Miszczu" idź spać, mniej nabredzisz. dobranoc 04.11.08, 00:40
                  • eva15 Re: "Miszczu" idź spać, mniej nabredzisz. dobrano 04.11.08, 00:44
                    Dla wyjaśnie - Chiny wcale się nie wychyliły. One dopiero się
                    zastanawiają, CZY się teraz wychilić i na jakiego konia postawić.
                    Chiny są powolne i roztropne.
                    • hubert100 Re: "Miszczu" idź spać, mniej nabredzisz. dobrano 04.11.08, 02:53
                      Mistrzu J-k zaluz pieluche abys nie obszczal luzka bo zmazy nocne
                      napewno tez ci sie zdarzaja ale z nosa. Co za idiota by pozyczal
                      pieniadze temu bankrutowi USA. Niedlugo przestana i dolar zrowna sie
                      z peso.
                      • iamhotep Re: "Miszczu" ciagle sni o 04.11.08, 03:15
                        mokre sny o "mighty dollars". A tu niestety tylko
                        sterta "derivative debts" sie ostala - sterta zakladow pomiedzy
                        oszustami opartych na monumentalnym .... oszustwie.

                        I chocny nie wiem ile "crazy Bennies" Bernanke nadrukowal to i
                        tak "mighty Dollar" z nich juz nie zrobi. To se ne wrati.
Pełna wersja