thannatos
03.11.08, 19:05
Ma sie czym chlopak poszczycic:
- kryzys finansowy na calym swiecie az milo,
- pierwszy kwartal ujemnego wzrostu w USA jak najbardziej na miejscu,
- bezrobocie 6.0% (za Clintona z 7.5% spadlo do 4.0%)
- 47 milionow Amerykanow bez ubezpieczenia zdrowotnego (39.8 mln w 2000),
- ropa naftowa dwa-trzy razy drozsza niz za Clintona,
- deficyt budzetowy, na ktorego cyfer licznika zabraklo,
- galopujacy deficyt handlowy,
- co setny Amerykanin siedzacy w pie.dlu,
- dwie wojny wysysajace w USA ostatni grosz,
- przewal w Wenezueli,
- praktyczna utrata Pakistanu,
- kleska w Gruzji,
- podniesienie lba przez Rosje,
- program atomowy w Iranie majacy sie jak najlepiej,
- szyici rzadzacy w Iraku tylko czekajacy na unie z Iranem,
- przegrana.... eeeee, to znaczy remis, w meczu Izrael-Liban,
- Chiny majace szanse zalozenie bazy na Ksiezycu przed USA.
No coz, czekamy teraz na 3 ture porzadkow swiatowych w wykonaniu naszego
ukochanego pilota mysliFca (choc akurat A-4 Skyhawk mysliwcem nie byl).
Ja osobiscie zycze Amerykanom z calego serca Johna McCaina. Ten to dopiero
posprzata.