Porozumienie w dziedzinie oświaty z Litwinami

IP: 212.122.76.* 24.10.03, 10:07
GW niejednokrotnie podejmowala sie tematu pisowni polskich
nazwisk na Litwie, natomiast zwroccie uwage, ze na lamach tej
samej GW ani razu nie spotkacie sie z poprawna pisownia nazwisk
litewskich, ani zreszta zadnych innych uzywajacych w gramatyce
znakow diakrytycznych zamiast dwuznakow (tlumaczone sa m.in.
imiona, nazwiska i nazwy wlasne litewskie, lotewskie, czeskie,
slowackie, chorwackie, slowenskie itp.). Minister Oswiaty
Republiki Litewskiej ma na imie Algirdas Monkevičius, ewentualnie
Monkevicius - a nie MonkeviCZius!!!
    • Gość: roo NIE WYSILAJ SIE!!!!!! Na jedno wychodzi. IP: *.12.220.203.acc09-dryb-mel.comindico.com.au 24.10.03, 14:16
      JEZYK LITEWSKI BYL 'PAPLANINA NIEPISANA' do XIXw.
      • Gość: dagilis Re: NIE WYSILAJ SIE!!!!!! Na jedno wychodzi. IP: 212.122.76.* 24.10.03, 14:39
        Podobnie jak wiele innych jezykow europejskich, ktorych wersje
        literackie powstawaly w dobie odrodzenia badz romantyzmu, np.
        finski. PAPLANINA mozna nazwac kazdy niezrozumialy badz brzmiacy
        "smiesznie" dla Polaka jezyk. Ocene, na ile rozsadne jest takie
        okreslenie i chlubne dla tego, kto jego uzywa, pozostawiam Tobie.
    • j-k dobrze rzeczesz. 24.10.03, 14:51
      kiedys dawno, jeszcze w szkole, zaproponowalem nauczycielom
      aby wzorem jezyka czeskiego,
      wywalic:

      cz (i zastapic go c z ptaszkiem)
      sz (podobnie zamienic na s z ptaszkiem)

      zlikwidowac o z kreska (i zastapic je poprzez u)

      ewentualnie zostawic "h" i "ch" (ze w zgledow historycznych i fonetycznych)

      nauczyciele, pospolu z polskiego i historii, chcieli mi postawic paly.
      - gdyz niewatpliwie robilem zamach na uswiecona polska pisownie.

      Jestem jednak optymista.
      To o czym Ty piszesz
      (i o czym pisze ja)
      kiedys sie zmieni.

      pozdraviam
      • Gość: dagilis Niech zyja Č i Š :) IP: 212.122.76.* 24.10.03, 14:59
        Znaki diakrytyczne typu wlasnie "ptaszkow" nad Č i Š sa uzywane
        przez wiekszosc jezykow slowianskich,za wyjatkiem oczywiscie
        uzywajacych syrylicy, oprocz chyba tylko polskiego; oraz takze
        jezyki baltyckie - litewski i lotewski, oraz czesciowo ugofinskie
        (estonski).

        Pozdraviam i oby tak bylo jak rzečeš:)
    • Gość: babariba pewnie można by się z tobą zgodzic, gdyby... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 15:12
      ...nie fakt, że taki jeden polski poeta po litewsku nazywany jest Adamas Mickievicius (przez 'c' z odwróconym daszkiem) i nie jest to FONETYCZNY zapis oryginalnego nazwiska, jeno daleko posunięta lituanizacja.
      Co prawda poeta ów pisał kiedyś: 'Litwo, Ojczyzno moja...', ale pisał to po pierwsze po POLSKU, a po drugie LITWA, do której się odwoływał poeta bardziej była BIAŁORUSKA niż LITEWSKA w dzisiejszym rozumieniu litewskości.
      I dlatego konflikt o pisownię nazwisk polskich na Litwie ma jednak troszkę inne podstawy i znaczenie
      • Gość: mirek swieta racja, pozdrawiam IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.10.03, 16:41
        adomas mickevicius, pewnie sie w grobie przewraca
        • Gość: Kraków Re: swieta racja, pozdrawiam IP: *.76.classcom.pl 24.10.03, 19:40
          Nie znając zasad obowiązujących w języku litewskim,
          niepotrzebnie się kompromitujecie. My piszemy Busz, Amerykanie
          piszą Bush, a Litwini Bushas lub Busas s z daszkiem. I co w tym
          śmiesznego?
          A prawdziwą tragedią Polaków z Wileńszczyzny jest to, że ogromna
          ilość nazwisk ma końcówki rosyjskie: Dembowskij, Czarneckij
          itp. Tak mają w metrykach i za nic nie mogą zmienić.
          Natomiast co do pisowni nazwisk, to upór strony litewskiej jest
          niezrozumiały. Tym bardziej, że polskie prawo nakazuje pisownie
          w dowodzie osobistym nazwiska zgodnie z życzeniem obywatela.
          • Gość: babariba w oczywisty sposób jestes pewnie wybitnym... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 22:51
            ...fachowcem od litewskiej deklinacji.
            Gorzej masz natomiast opanowane historie związane z ludzkimi losami. I dlatego jedną taką ci opowiem.
            O Zosi Kozłowskiej, która urodziła się w Wilnie w roku 1933. W roku 1939 okazało się, że nazywa się Sofija Juzefowna Kozłowskaja. 'Juzefowna', bo jej ojciec mimo, ze był radzieckinm milicjantem, nigdy nie raczył zmienic imienia na 'Josip'.
            Zofia Kozłowska wyszła za mąż gdzieś około 1955 roku za Wacława Kowalskiego i przez prawie pięć dziesięcioleci była ona 'Sofija Juzefowna Kowalskaja'. I 'Kowalskije' były wszystkie ich dzieci. Bo tak 'radziecki' odmieniał polskie nazwiska. W Rosji, Litwie, Ukrainie, Białorusi...
            A potem nagle, jak już 'nastała demokracja' okazalo się, że leciwa już pani Zofia nazywa się Kovalskiene i jest żoną Kovalskasa...
            • Gość: J.K. Drogi BABO-RIBO... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.03, 23:03
              My oczywiscie dobrze Wiemy, ze Unia polsko-litewska
              w dzisiejszym rozumieniu slow , jezykow i narodow
              byla de facto Unia POLSKO-BIALORUSKA.
              Nie zmienia to faktu, ze w Unii tej dwa, co nie co, uposledzone narody,
              Zmudzini, szanowani juz wtedy (czyli dzisiejsi Litwini)
              i Rusini (czyli dzisiejsi Ukraincy) chyzo domagali sie swych praw....
              gdyby je na czas otrzymali, byc moze nasza kochana RZECZPOSPOLITA czworga
              NARODOW, szczesliwie dotrwalaby naszych czasow.

              pozdraviam.
              • Gość: babariba co nie zmienia faktu, że... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 23:37
                ...przymusowa zmiana POLSKIEGO nazwiska Sofii Juzefownoj Kowalskoj na Kovalskiene nie jest niczym oprócz wyrazu kompleksu młodego narodu i niczego dobrego nikomu nie rokuje.
                Może się pan Brzozowski nazywać 'Brazauskas' (bo taki jest chyba źródłosłów) tego nazwiska. Jeśli oczywiście ma takie życzenie.
                Jednak równie ważne może i powinno być życzenie Zofii Kowalskiej, żeby się tak właśnie nazywać...
                I o tym tylko pisałem w tym wątku, b
                • j-k nie tragizowalbym... 30.10.03, 15:33
                  czy obywatel polski, Pan Müller, albo Schröder
                  moze miec tak napisane w polskim dowodzie osobistym?
                  - poki co, nie.

                  Darujmy zatem i Litwinom.
                  To sie z czasem ulozy.

                  osobiscie, jestem za podwojna pisownia w dowodach i paszportach:

                  Mickiewicz - Mickevicius
                  itd...
                  • Gość: dagilis Masz racje! IP: 212.122.76.* 31.10.03, 14:35
                    Masz racje kolego - tak powinno byc i tak z czasem bedzie!
    • Gość: rene Re: Porozumienie w dziedzinie oświaty z Litwinami IP: *.akademiki.uni.torun.pl 30.10.03, 15:24
      no i o to nam (tzn Polakom na Litwie) chodzi,żeby z własnej
      nieprzymuszonej woli nazywać się "Kowalskaja" czy "Kowalskiene"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja