Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holokaust,

18.11.08, 16:12
Ciągłe ataki na rewizjonistów nie dają odpowiedzi na konkretne pytania związane z Holocaustem.Po pierwsze,na jakich danych opiera się liczba ofiar Holocaustu?Po drugie,dlaczego do dziś nie przedstawiono szczegółów metod uśmiercania od strony technicznej,wpływu cyjanowodoru na organizm ludzki w danych warunkach.Sposobie jego utylizacji,przechowywania i zabezpieczenia obsługi.Pytaniem o kwestie techniczne jest także środek opałowy w krematoriach.Przypominam,że nowoczesne piece krematoryjne sterowane komputerowo potrzebują kilku godzin do spopielenia jednego ciała,zatem interesującą wydaje się technologia III Rzeszy w tej kwestii skoro wydajność piecy była wtedy większa,jak wynika z opowieści.Po trzecie w jakim celu zwożono osoby narodowości żydowskiej z tak odległych krajów jak np. Grecja skoro celem transportu była jedynie eksterminacja.Mordowanie na miejscu byłoby prostsze i tańsze.Po czwarte w jakim celu stworzono w obozach zagłady jak Auschwitz walutę obozową,dom publiczny czy nawet orkiestrę?Jaki miał sens taki "teatrzyk" skoro był to obóz zagłady.Po piąte skoro ktoś napisze,że był to obóz pracy to po co zabijać pracownika i zastępować go nowym skoro poprzedni zna już swoją pracę i potrafi ją wykonywać?Po szóste dlaczego znajduje się setki dokumentów dotyczących samych obozów,opisywania metod zagłady jak chociażby dokumenty akcji T4 itd. jednak dziwnym trafem nie znajduje się kompletnych list więźniów aby można ich było dziś policzyć,łącznie ze zmarłymi czy też zamordowanymi.Po siódme i ostatnie,zanim nazwiesz mnie "żydożercą" i osobą negującą Holocaust daj mi konkretne odpowiedzi na powyższe pytanie.Konkretne,nie powtarzające ogólnie znane slogany.Niektórzy boją się prawdy,niektórzy zyskują na tym aby prawda nie wyszła na jaw,inni po prostu nie potrafią myśleć za siebie.Holocaust to knebel zamykający usta...
    • jasiekiera Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 16:26
      nie zydozerca lecz zwykla idiota.
      rughia napisala(m.in):
      Po piąte skoro ktoś napisze,że był to obóz pracy to po co zabijać
      pracownika i zastępować go nowym skoro poprzedni zna już swoją pracę i
      potrafi ją wykonywać?
      • rughia Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 16:38
        Poziom twojej odpowiedzi nie jest zbyt wysoki i nie wnosi nic nowego do
        tematu.Epitet niezbyt trafny,słyszałeś go pewnie nie raz na swój temat i
        chciałeś wypróbować czy na innych też działa...Nie potrafisz udzielić normalnej
        odpowiedzi więc nie jesteś partnerem do dyskusji,nie ma sensu dyskutować z
        kimś,kogo wiedza pozwala mu jedynie na proste wyzwiska.Taką strategię stosują
        osoby niedojrzałe umysłowo lub niedorozwinięte,brak im po prostu argumentów i
        logicznego łączenia ich w całość.Twoja wypowiedź jest typowo infantylna,zastanów
        się nad sobą człowieku bo tylko przyczyniasz się do tego,że populacja ludzka
        jest coraz to głupsza...
        • misterpee Re:Podstawowe pytanie 18.11.08, 17:40
          jak dotad twierdzi sie ze bylo 6 milionow ofiar zydowskich obozow
          zaglady. Pytanie : ilu Zydow znajdowalo sie na terenie Europy
          kontrolowanej przez nazistow? Kalkulacja bedzie interesujaca: ilui z
          nich dostalo sie do Rosji, Hiszpani, Szwajcari; przezylo w armi,w
          ukryciu, itd. Czy pytanie takie i odpowiedzi sa dowodem
          antysemityzmu?
    • bercik38 Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 17:42
      Poruszyłeś ciekawy temat. Prawie wszystkie odpowiedzi znajdziesz w googlach. Nie
      to jest jednak dla mnie problemem. zastanawiam się gdzie podziały się ciała 3
      milionów pomordowanych, miliona spalonych nie liczę. Razem 4 miliony ofiar
      Oswięcimia czyli 2191 osób dziennie. Rozumiem że to była fabryka smierci, ale
      nikt mi nie wmówi że garstka oprawców jest w stanie dokonać takiego przerobu. Ci
      oprawcy też mieli czas wolny od zajęć i zbytnio się nie przepracowywali. Z całym
      szacunkiem dla pomordowanych (mój wujek też tam zginął) te dane są mało
      prawdopodobne. Obóz zwiedziłem, przeżyłem wstrząs, ale Ty dałeś mi powód do
      zastanowienia się nad statystyką.
      • rughia Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 18:33
        Prawie wszystkie odpowiedzi w wyszukiwarkach mówią w zasadzie to samo.Jeśli
        weźmie się pod uwagę oficjalne wytłumaczenie tych zagadnień...Dlatego należy na
        to spojrzeć z innej strony,na przykład sprawdzić właściwości cyjanowodoru czy
        zajrzeć na stronę jakiegoś współczesnego wytwórcy pieców krematoryjnych,jeśli
        jesteśmy już przy temacie danych z Internetu i to nie danych
        rewizjonistów.Zastanawia mnie skąd brano opał do pieców chociażby w obozie
        Auschwitz bo tego jakoś konkretnie nie wytłumaczono,a jeśli podaje się jakieś
        wytłumaczenia to niezbyt one mają się do realiów ilościowych.Drewno,polewanie
        zwłok benzyną...Zapomina się,że III Rzesza prowadziła wojnę,surowce były
        potrzebne gdzie indziej.Co do statystek i do wypowiedzi misterpee,dlaczego
        ciągle w te statystyki liczy się osoby,które zmarły z przyczyn
        naturalnych?Trwała wojna,brakowało leków,sprzętu,odpowiednich pomieszczeń.Poza
        tym sam stan wiedzy medycznej był zupełnie inny niż dziś.Gdybyśmy przyjrzeli się
        statystycznej ilości zgonów na terenach objętych wojną sprzed roku 1939 łatwo
        zauważyć,że liczba zgonów bez działań wojenny i tak była wysoka.Należy również
        dodać,że osoby narodowości żydowskiej często pochodziły z niskich warstw
        społecznych co jest kolejnym czynnikiem zwiększającym umieralność.Dlaczego ten
        temat często jest przemilczany?Jak pisałem wcześniej ktoś może ocenić mnie po
        tym co pisze jednak to przypomina rozprawę sądową.Skoro są relacje oskarżenia
        dlaczego nie ma być relacji świadków obrony.Kiedy mowa o Holokauście zawsze mówi
        się tylko jedno,powtarza to samo,dlaczego nigdy druga strona nie jest
        dopuszczona do głosu.Dlaczego nie da się przemówić innym,którzy mają odmienne
        zdanie?Takie działania to obrona,obrona przed swobodnym myśleniem,które może
        zakiełkować w umysłach innych kiedy zrozumieją pewne fakty.Ja nie oceniam,po
        prostu chciałbym znać prawdę,a to czego mnie uczono prawdą mi się nie
        wydaje.Historia kiedyś być może zweryfikuje to wszystko,tak jak stało się z
        Katyniem,który przez długi czas był przecież zbrodnią hitlerowców,jednak prawda
        okazała się zupełnie inna.Nie chcę być marionetką i chcę myśleć za siebie.Układy
        polityczne i finansowe kreują fałszywy wizerunek świata i tak naprawdę nie
        pozwalają na swobodne myślenie,ponieważ swobodne myślenie zagraża takim układom.
        • habeas_corpus Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 19:40
          A może ty odpowiedz, jak rozumiesz tę śmierć z przyczyn naturalnych w obozie
          koncentracyjnym? Śmierć z głodu też następuje z przyczyn naturalnych, bo
          naturalne jest, że organizm bez pożywienia ginie. Śmierć wskutek nieludzkich
          warunków pracy też zalicza się do przyczyn naturalnych, bo bezpośrednią
          przyczyną jest wtedy niewydolność jakichś organów. Śmierć osoby poddanej
          eksperymentom pseudomedycznym? - oczywiście, że przyczyny naturalne:
          wychłodzenie organizmu, niedotlenienie, ciężka choroba zakaźna, zatrucie toksynami.

          Można powiedzieć, że całkiem sporo ofiar wojny poniosło śmierć z przyczyn
          naturalnych.
          • rughia Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 20:36
            Oczywiście w obozach panowała wysoka śmiertelność bez udziału nazistów.Dokładnie
            z tych przyczyn,które podajesz.Ciężkie warunki pracy,niedożywienie,choroby
            rozprzestrzeniające się po obozie.Wszystko to zbierało żniwo śmierci większe niż
            gdzie indziej.To całkiem jasne.Tak działo się w każdym obozie po każdej stronie
            konfliktu i tak dzieje się do dziś,tam gdzie jest wojna i są obozy.Może znany
            jest Ci fakt mówiący o polskich obozach dla ludności Śląska,chociażby obóz w
            Świętochłowicach utworzony po zakończeniu wojny.Sprawdź jaki odsetek więźniów
            tam zginął,tam mordowali nasi rodacy,na rozkaz sowietów,a Żydzi z
            zemsty.Poczytaj trochę.Pisząc o przyczynach naturalnych miałem w tym momencie
            umieralność niespowodowaną działalnością zbrodniczą III Rzeszy.Oczywiście możesz
            napisać,że i tak Niemcy są winni bo to oni zaczęli wojnę itd.Jednak taki to
            myślenia i oderwanie od tematu może doprowadzić do innych zaskakujących
            wniosków,a chociażby,że winny za umieralność ludności narodowości żydowskiej w
            Europie jest Mojżesz bo ich wyprowadził z Egiptu...
            • habeas_corpus Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 20:58
              rughia napisała:

              > Oczywiście w obozach panowała wysoka śmiertelność bez udziału nazistów.

              Bez udziału nazistów? A kto zorganizował obóz, kto narzucił nieludzkie warunki pracy, kto nie dostarczał pożywienia? Krasnoludki?

              > Dokładni
              > e
              > z tych przyczyn,które podajesz.Ciężkie warunki pracy,niedożywienie,choroby
              > rozprzestrzeniające się po obozie.Wszystko to zbierało żniwo śmierci większe ni
              > ż
              > gdzie indziej.To całkiem jasne.Tak działo się w każdym obozie po każdej stronie
              > konfliktu i tak dzieje się do dziś,tam gdzie jest wojna i są obozy.Może znany
              > jest Ci fakt mówiący o polskich obozach dla ludności Śląska,chociażby obóz w
              > Świętochłowicach utworzony po zakończeniu wojny.Sprawdź jaki odsetek więźniów
              > tam zginął,tam mordowali nasi rodacy,na rozkaz sowietów,a Żydzi z
              > zemsty.

              I to ma być jakieś usprawiedliwienie dla hitlerowców?

              > Poczytaj trochę.

              Na jakiej podstawie zakładasz, że nie poczytałem trochę? Chodzi o to, że się z tobą nie zgadzam? To jeszcze nie jest dowód braku wiedzy.

              > Pisząc o przyczynach naturalnych miałem w tym momencie
              > umieralność niespowodowaną działalnością zbrodniczą III Rzeszy.
              > Oczywiście możes
              > z
              > napisać,że i tak Niemcy są winni bo to oni zaczęli wojnę itd.Jednak taki to
              > myślenia i oderwanie od tematu może doprowadzić do innych zaskakujących
              > wniosków,a chociażby,że winny za umieralność ludności narodowości żydowskiej w
              > Europie jest Mojżesz bo ich wyprowadził z Egiptu...

              To już się nawet do komentowania nie nadaje. Żegnam w tym temacie.
              • rughia Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 18.11.08, 21:14
                Jeszcze jedno Panie "żebyś miał ciało" skoro znasz warunki bytowania w obozie
                może Ty odpowiesz mi na pytanie jaki sens był w otwarciu pewnej "instytucji" w
                Auschwitz I,a konkretnie chodzi mi o blok 24,a żeby było już całkiem konkretniej
                to o tzw. "puff" czyli dom publiczny.Przecież jak piszesz w obozie tylko
                "wychłodzenie organizmu, niedotlenienie, ciężka choroba zakaźna, zatrucie
                toksynami...".Co byś wybrał gdybyś nie jadł nic klika dni,bochenek chleba czy
                prostytutkę z takiego obozowego zamtuzu???Coś się sypie ta teoria obozu gdzie
                tylko palono ludzi żywcem,gazowano,mordowana na wszelkie sposoby i
                wykorzystywano w pracy.Skąd zatem i w jakim celu w KL Auschwitz znalazł się dom
                publiczny dla więźniów,gdzie mogli zapłacić za usługę pieniędzmi,które zarobili
                w pracy w Niemieckim IG Farben.Dom publiczny gdzie każdy wiezień aby wejść
                musiał być przebadany przez lekarza czy jest zdrowy.Jakieś to dla mnie nie
                pojęte.Z jednej strony sterty trupów,odór rozkładających się i palonych ciał,a z
                drugiej strony orkiestra i wychudzony Żyd,Cygan czy Polak podskakuje na
                prostytutce.Wygląda to jak jakaś groteska,czyżby wszyscy wtedy tam
                zwariowali?Zanegujesz to?Ktoś to zaneguje?Może spytamy kustosza w muzeum
                Auschwitz albo lepiej nie bo wyjdzie na to,że negujemy Holokaust.Jednak takie są
                fakty,nikt o nich głośno nie mówi.Dlaczego???
                • ariadna-enta Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 25.11.08, 23:24
                  i co ci ksiegowy tak naprawde chodzi

                  Auschwitz był najpierw obozem koncentracyjnym,a od 1942 r również
                  obozem zagłady
                  częśc więznów pracowała w obozie,jedni wytrzymywali dłuzej skrajne
                  warunki inni krócej i większość umuerała
                  a Zydzi szli od razu do komór gazowych z wyjątkiem młodych i zdrowuch
                  jestes idiota czy tylko cynik?

                  • habeas_corpus Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 26.11.08, 08:39
                    ariadna-enta napisała:

                    > jestes idiota czy tylko cynik?

                    Przeczytaj trochę dalej jego wynurzenia o kochającym dzieci doktorze Mengele...
    • polski_francuz Twoje uwagi 18.11.08, 20:09
      budza obrzydzenie az chce sie wymiotowac.

      Holocoust byl tragedia i nikt nie przeczy, ze podczas IIWS Zydzi,
      homoseksualisci i Cyganie byli eksterminowani za bycie Zydem, homoseksualista i
      Cyganem.

      I obrzydzenie moje budzi, ze o tragedii tej wspolnoty religijnej piszesz w
      sposob ksiegowego.

      Jesli juz o ksiegowosci mowa, to Niemcy ja porzadnie robili. I jakos wielkich
      protestow co do liczb pomordowanych nie slyszalem.

      Wiec przestan pisac te bzdury bo mi sie smak stanowi naprzeciw.

      PF
      • rughia Re: Twoje uwagi 18.11.08, 20:25
        Twoje uwagi także są pozbawione jakiegokolwiek sensu.Powtarzasz obiegowe
        opinie,nie dając żadnych konkretów.Jakoś nikt tutaj nie neguje śmierci w
        obozach.Co do podejścia księgowego to dlaczego by takiego nie stosować?Ciągłe
        straszenie ludzi 6 milionami zamordowanych wymaga chyba jakiś
        wyjaśnień,statystyka jest tu jak najbardziej na miejscu.Poza tym jak już
        jesteśmy przy statystyce to może doczytałeś gdzieś ile jest ofiar po stronie
        Palestyny od 1948 roku,odkąd to powstało państwo Izrael.Skoro wymieniasz
        pomordowanych przez Niemców,wymień zbrodnie Izraela aby mieć pełny obraz dla
        innych.Wracając do tematu to w obozach byli też zamykani i pewnie ginęli
        złodzieje,mordercy i gwałciciele,o nich też zapomniałeś.Wymieniłeś jednak jedną
        godną uwagi sprawę "Jesli juz o ksiegowosci mowa, to Niemcy ja porzadnie robili"
        właśnie to jest najdziwniejsze bo według tych dokładnych niemieckich rozliczeń
        liczba ofiar obozów się nie zgadza,wcale ale wcale.Pewnie specjalnie
        zaniżali,żebyś mógł coś mądrego napisać dziś na tym forum.Poza tym dziwnym
        trafem co ważniejsze dokumenty po prostu nie istnieją.Czasem odnajdują się
        niektóre przypadkiem kiedy różne organizacje żydowskie domagają się rekompensat
        chociażby jak w sprawie IBM czy w sprawie odszkodowań od firmy Siemens.Później
        znów giną i cisza.Co do Twoich dolegliwości to womitujże,powinno Ci przejść...
        • polski_francuz Re: Twoje uwagi 18.11.08, 20:29
          OK, jesli nie bedzie 6 milionow a 3 miliony. Ulzy ci to?

          Albo 2,5 miliona, co to zmieni?

          Turcy do dzis staraj sie blokowac prawde o holocauscie Ormian. I pewnie tez
          liczna pomordowanych sie nie zgadza, bo turecka ksiegowosc gorsza od niemieckiej.

          Zmniejszyles liczbe ofiar i co teraz?

          PF
          • rughia Re: Twoje uwagi 18.11.08, 20:43
            Tu chodzi o prawdę,nie o statystkę.Kłamstwem zamyka się usta innym,a to mi się
            nie podoba.Skoro piszesz,że różnica 3 mln ludzi nic nie zmienia to piszesz jak
            Stalin bo on powiedział "śmierć jednego człowieka to tragedia,śmierć miliona to
            statystyka",a przecież sam przed statystyką się broniłeś jeszcze przed
            chwilą.Jak dla mnie to duża różnica,różnica kłamstw i cierpienia innych za
            prawdę.Poza tym ciągle czuję nagonkę na moją osobę,a dlaczego nie znajdzie się
            ktoś kto mi to wszystko wytłumaczy i rozwieje moje wątpliwości?Tak żebym był
            pewien,że Holokaust to nie mit jak mówią niektórzy.
            • polski_francuz Re: Twoje uwagi 18.11.08, 20:52
              Nie bronie sie przed statystyka tylko przed ksiegowym podejsciem do tragedii
              wspolnoty religijnej.

              Nikt na ciebie nagonki nie robi.Staram ci sie spokojnie wytlumaczyc co odczuwam
              czytajac to co piszesz.

              PF
              • misterpee Re: Statystyki 18.11.08, 21:46
                Polacy lubia o sobie mowic jako o Chrystusie narodow, zydzi bez
                przerwyoskarzaja wszystkich o kannibalizm na ich narodzie, Niemcy
                milcza, Rosjanie..........
                wyglada na to ze statystycznie najwieksze straty poniesli Niemcy,
                Serbowie i narody bylego ZSRR. Polacy i Zydzi maja proporcjonalnie
                podobne numery.
                Zatem mowmy o mechanizmie wojny, a nie najwiekszych ofiarach. Jak
                doszlo do wybuch pierwszej i drugiej wojny swiatowej, jak dazenie do
                podboju doprowadza do tak wielkich zbrodni przeciwko ludzkosci.
                Jak dotad nikt tej prawdy nie wyjasnil, wprost przeciwnie podaje sie
                nam wybrane fakty dla spreparowania nowej wojny globalnej.
                • habeas_corpus Re: Statystyki 18.11.08, 21:50
                  misterpee napisała:

                  > wyglada na to ze statystycznie najwieksze straty poniesli Niemcy,

                  Jakieś źródła na poparcie? Czy to tylko takie sobie pisanie?
                  • rughia Re: Statystyki 18.11.08, 22:42
                    Poszukaj w Internecie,nawet "oficjalne" statystki wykazują podobną liczbę
                    Polaków,cywilów,którzy zginęli podczas wojny i Żydów,którzy zginęli poprzez
                    eksterminacje.Co do strat w cywilach to wiadomo,że oprócz ZSRR,Niemcy ponieśli
                    największe straty.W ZSRR ze względu na obszar,a co za tym idzie liczbę ludności
                    jak i dość "specyficzne" podejście do wyszkolenia i karania żołnierza
                    radzieckiego,nie ma się czemu dziwić.Jako,że wszystko zostało podporządkowane
                    produkcji wojennej i nikt nie przejmował się rosyjskim cywilem,nie ma się też
                    czemu dziwić,że zginęło tam tylu cywilów.Skoro jesteśmy przy temacie
                    eksterminacji ludności nie należy zapomnieć takich masowych morderstw jak te z
                    13 i 14 lutego 1945,które alianci przeprowadzili na ludności Drezna.Naloty
                    dywanowe przeprowadzono pomimo tego,że nie było tam żadnych instalacji
                    przemysłowym i militarnych,a cała akcja była dokładnie wymierzona w niemiecką
                    ludność cywilną.Wszędzie ginęli ludzie,żadna ze stron nie grała uczciwie bo to
                    była wojna.Gdyby Anglia i Francja zagrały uczciwe w 1939 roku wojna mogła mieć
                    zupełnie inny przebieg.Obietnice dane Polsce nie zostały dotrzymane.Drugi raz
                    sprzedano Polskę w Jałcie w 1945.Też nikt nam nie pomógł.Wiem,że to odskocznia
                    od tematu ale historia mogła wyglądać zupełnie inaczej.Prawda jest taka,że
                    Hitler wojny z Polską chciał uniknąć.Niektórzy zapomnieli,że odebrał Czechom
                    Zaolzie i zwrócił je Polsce.Polska kuszona francuskimi i angielskimi obietnicami
                    sama wpadła w sidła wojny...
                    • eva15 Re: Statystyki 19.11.08, 14:18
                      Odnośnie ofiar w Auschwitz Muzeum w Auschwitz jest chyba rzetelnym
                      źródłem , a ono nie podaje 6 mln ofira lecz 1,2-1,5 mln:

                      "Historiker sind der Meinung, dass ins KL Auschwitz mindestens 1,1
                      Millionen Juden aus allen besetzten Ländern Europas deportiert
                      worden sind, außerdem über 140 tausend Polen, hauptsächlich
                      politische Häftlinge, ca. 20 tausend Sinti und Roma aus
                      verschiedenen Ländern, mehr als 10 tausend sowjetische
                      Kriegsgefangene und mehr als 10 tausend Häftlinge anderer
                      Nationalität. Die Mehrheit der deportierten Juden starb unmittelbar
                      nach der Ankunft in den Gaskammern des Lagers.

                      Die Zahl der Opfer

                      Die allgemeine Zahl der Opfer von Auschwitz in den Jahren 1940-1945
                      wird auf 1,1 bis 1,5 Millionen Menschen geschätzt. Die Mehrheit von
                      ihnen, vor allen Dingen die Massentransporte mit Juden, die von 1942
                      an hierher deportiert wurden, kamen in den Gaskammern um."

                      www.auschwitz.org.pl/html/de/historia_KL/liczba_narodowosc_ofiar_ok.html








      • eva15 P_f , ty masz niby umysł ścisły? 19.11.08, 14:16
        Ależ ty masz głowę zamuloną main streamem, zamiast rzetelnym,
        naukowym podejściem do tematu, p_f... Rughia stawia spokojnie i
        neutralnie konkretne pytania i dzieli się spostrzeżeniami, a ty w
        niego brakiem odniesienia do meritum, propagandą, emocjami i nawet
        stanem żołądka. Ty masz na prawdę umysł ścisły i jesteś inżynierem?
        Po sposobie dyskusji można by raczej odnieść wrażenie, że jesteś
        politrukiem z pionu jakiejś jedynie słusznej ideologii.
        Nawet gdy wreszcie odnosisz się trochę do tematu jesteś
        jednostronny. Piszesz:

        "Holocoust byl tragedia i nikt nie przeczy, ze podczas IIWS Zydzi,
        homoseksualisci i Cyganie byli eksterminowani za bycie Zydem,
        homoseksualista i Cyganem.
        I obrzydzenie moje budzi, ze o tragedii tej wspolnoty religijnej
        piszesz w sposob ksiegowego."

        A pisanie w ten sposób o tragedi homoseksualistów i Cyganów już cię
        nie brzydzi?

        Również to twoje swobodne szafowanie w dyskusji milionami
        pomordowanych, jakby to były miliony kartofli, jest jakieś, bo ja
        wiem... chyba rzeczywiście stalinowskie, jak zauważył rughia.

        Dalej też nie lepiej, piszesz:

        "Jesli juz o ksiegowosci mowa, to Niemcy ja porzadnie robili. I
        jakos wielkich protestow co do liczb pomordowanych nie slyszalem."

        Ty chyba nie rozumiesz, że Niemcy przegrały wojnę i NIE miały NIC do
        gadania, a jeszcze mniej do protestowania. Największe archiwum ofiar
        nazizmu II WS w Bad Arolsen znajduje się poza niemiecką kontrolą po
        dziś dzień (w międzyczasie jest udostępnione szerokiej publiczności).
        Wg Bad Arolsen liczba ofiar wynosi łącznie ca 17 mln. Łącznie tj.
        chodzi o wszystkich NIEzależnie od pochodzenia i religii, którzy w
        Europie, Eurazji i Afryce padli ofiarą nazizmu.

        www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,550827,00.html

        Nie zajmowałam się nigdy tym tematem, więc trudno mi się wypowiadać,
        ale na tle 17 mln 6 mln tylko w Auschwitz jest dużą liczbą. I
        najwyraźniej nieprawdziwą, skoro samo źródło czyli Muzeum Obozu w
        Auschwitz podaje "tylko" 1,2-1,5 mln ofiar łącznie:

        "Historiker sind der Meinung, dass ins KL Auschwitz mindestens 1,1
        Millionen Juden aus allen besetzten Ländern Europas deportiert
        worden sind, außerdem über 140 tausend Polen, hauptsächlich
        politische Häftlinge, ca. 20 tausend Sinti und Roma aus
        verschiedenen Ländern, mehr als 10 tausend sowjetische
        Kriegsgefangene und mehr als 10 tausend Häftlinge anderer
        Nationalität. Die Mehrheit der deportierten Juden starb unmittelbar
        nach der Ankunft in den Gaskammern des Lagers.

        Die Zahl der Opfer

        Die allgemeine Zahl der Opfer von Auschwitz in den Jahren 1940-1945
        wird auf 1,1 bis 1,5 Millionen Menschen geschätzt. Die Mehrheit von
        ihnen, vor allen Dingen die Massentransporte mit Juden, die von 1942
        an hierher deportiert wurden, kamen in den Gaskammern um."

        www.auschwitz.org.pl/html/de/historia_KL/liczba_narodowosc_ofiar_ok.html


        Tyle o dyskusji, która, zwłaszcza w wykonaniu profesora, powinna
        mieć przynajmniej elementy analizy naukowej opartej na źródłach
        zamiast na bezrefleksyjnym powtarzaniu main streamowych prawd
        objawionych. Dla mnie to nic nowego, znam profesorskie braki w
        logicznym wyłożeniu tematu. Swego czasu robiłam/robiliśmy wykłady
        dla PL-profesorów, JAK wykładać i podchodzić do tematu.
        • habeas_corpus Re: P_f , ty masz niby umysł ścisły? 19.11.08, 15:05
          Ewo.
          Rughia tylko pozornie stawia neutralne pytania. Bo ich neutralność już za chwilę sam wywraca, kiedy stwierdza, że śmierć w obozie wskutek głodu, nadmiernej pracy itd. była śmiercią "bez udziału nazistów".

          Problemem rughi nie są jego pytania, bo pytać może każdy o wszystko. Problemem jest to, że na te pytania historycy już dawno udzielili odpowiedzi. Jeśli ktoś się z historykami nie zgadza, powinien podać jakieś własne dane, ale konkretne, oparte na własnych obliczeniach, albo na konkurencyjnych źródłach.
          A co robi rughia?
          Rughia pisze tylko, że nie wierzy oficjalnym, mainstreamowym historykom. Nie podaje jednak żadnych rozsądnych powodów tej niewiary. Nie jest rozsądnym powodem porównywanie przepustowości współczesnego krematorium na cmentarzu, podlegającego ścisłym przepisom bhp i ochrony środowiska, z piecami budowanymi specjalnie do dużej przepustowości, obsługiwanych przez niewolników, a o ochronie środowiska w tamtych okolicznościach nawet szkoda wspominać.

          Słowem, to nie jest dyskusja na argumenty wiedzy, tylko na argumenty wiary, a z wiarą nie da się wygrać w rzeczowy sposób.

          Znalazłem solidnie opracowany artykuł o obozie w Auschwitz, gdzie kwestia "wydajności" krematoriów jest głęboko rozważana, warto przeczytać.
          www.auschwitz.org.pl/new/index.php?language=PL&tryb=stale&id=382
          • rughia Re: P_f , ty masz niby umysł ścisły? 19.11.08, 15:42
            Po pierwsze to nie czytasz ze zrozumieniem jak wiele innych osób."(..)już za
            chwilę sam wywraca, kiedy stwierdza, że śmierć w obozie wskutek głodu,
            nadmiernej pracy itd. była śmiercią "bez udziału nazistów"."
            Wyrywasz zdanie z kontekstu i nie ma to żadnej spójności z moją wypowiedzią.W
            tym co pisałem należało rozgraniczyć śmierć,która była wynikiem celowej
            eksterminacji i śmierć,która wiązała się z naturalnymi przyczynami bytowania w
            obozie.Duże skupisko ludzi,często z najniższych warstw społecznych to idealne
            środowisko do narastania różnych epidemii i przenoszenia chorób.Jednak jak
            pisałem to działo się w każdym obozie,po każdej stronie konfliktu.Tak działo się
            w niemieckim oflagu jak i polskim obozie dla jeńców wojennym.Nie potrafisz
            zrozumieć sensu mojej wypowiedzi i pseudo analityczny bełkot ma być wyjaśnieniem
            mojej pomyłki.Piszesz o źródłach,kiedy chodziłem do szkoły źródła historyczne
            podawały,że zbrodni w Katyniu dokonali Niemcy,już o tym pisałem.Pisało tak w
            moim podręczniku do historii,co na to odpowiesz?Poza tym jako ciekawostkę
            napiszę,jak już jestem przy temacie III Rzeszy,że grono osób pisząc różne
            książki o Hitlerze opierało się na książce Alana Bullocka,traktując ją jako
            swoisty punkt wyjściowy do pisania biografii.Jednak bodajże Grunberg
            udowodnił,że Bullock po prostu zmyślał w niektórych przypadkach,nie posiadał
            materiałów,o których pisał itd.Przez 50 lat powtarzano i powtarza się w tym
            temacie nigdzie nie sprawdzone informacje.To tyle w kwestii podręczników
            historii,a co do historyków,znanych historyków i ich wyjaśnień to może zapoznasz
            się z tym co pisze Gerald Frederick Toben czy z naszego podwórka Dr Dariusz
            Ratajczak.Skoro mam sprzeczne relacje ze środowiska naukowego stawiam pytania
            aby móc poznać prawdę,to całkiem logiczne.
            Na koniec Twoje opracowanie na temat Auschwitz: "Na podstawie zeznań byłych
            więźniów ustalono czas funkcjonowania poszczególnych krematoriów oraz ich dobową
            przepustowość. Po przemnożeniu tych wskaźników otrzymano liczbę 5 mln.
            Oceniając, że co najmniej 20% czasu funkcjonowania przypadało na przerwy
            spowodowane koniecznością konserwacji i napraw stwierdzono, iż w obozie spalono,
            a zatem zginęło, 4 miliony ludzi".Eva już napisała coś w tym temacie.5 mln zwłok
            w samych krematoriach?Podejdź do tego logicznie i nie zasłaniaj się dzisiejszymi
            przepisami bo w tym momencie Ty nie podajesz żadnych źródeł tylko opierasz się
            na obiegowych opiniach nie mających nic wspólnego z fizyko-chemicznymi
            właściwościami spalania tkanki organicznej jak zwłoki ludzkie.
            • habeas_corpus Re: P_f , ty masz niby umysł ścisły? 19.11.08, 17:23
              Co prawda pożegnałem cię już w tym temacie, ale się złamię i napiszę jedno zdanie.

              Jeżeli zarzucasz mi wyrywanie zdań z kontekstu, to w świetle tego co sam
              wyprawiasz oznacza wyjątkową bezczelność.

              Koniec konwersacji.
              • rughia Re: P_f , ty masz niby umysł ścisły? 19.11.08, 18:59
                Przez to co piszesz potwierdzasz jedynie,iż nie masz żadnych argumentów.Nie
                odpowiedziałeś konkretnie na żadne z moich pytań,negujesz tylko moją osobę i
                poglądy,tym sposobem pogrążasz się tylko w haosie obiegowych opinii.
        • polski_francuz Umysl a emocje 19.11.08, 15:57
          Mam nadzieje, ze uznajesz prawo kazdego do wyrazenia emocji? Jesli sie pisze o
          milosci to sie nie analizujesz geometrii organow seksualnych. Nie na tym polega
          naukowosc. Do milosc podchodzi sie jak Mickiewicz bo to stan ducha. Dziwny i
          nie poddajacy sie latwo analizie. No bo wlasnie to sa emocje.

          I podejscie rughi do holocaustu jest mi zbyt racjonalne. Co tez wyrazilem. I
          uwazalem i uwazam, ze dyskutowanie liczby ofiar niewiele/nic w fakcie
          ludobojstwa nie zmieni.

          Temat holocoaustu jest podminowany z wielu wzgledow. Najwazniejszym z nich jest
          chyba niesamowity kontrast jaki jest miedzy wysoka i pozycja spoleczna i
          wyobrazeniem o sobie jaka mieli Zydzi i w Niemczech lat 30 i zreszta maja w
          dzisiejszym swiecie i uznaniem ich za Unmenschen przez nazis. A takze ten
          sposob traktowania tych Unmenschen jak bydla. A wagonow do "lazni" z gazem
          trujacym. Dzis nawet bydla juz tak nie mozna traktowac.

          Czytalem niedawno cover story Spiegla poswiecona Himmlerowi. Zadziwiala droga
          nieco niesmialego i zakompleksionego malomiasteczkowego syna nauczyciela do
          glownego architekta holocaustu. To mi sie wydawala i ciagle wydaje meritum
          sprawy. Jak to sie stalo, ze normalny, ba, sympatyczny czlowiek z ktorym by sie
          chodzilo do fitnesscentrum nagle staje sie bestai bez wyobrazni. I jak
          spowodowac by tak juz sie stac nie moglo.

          Dyskusja n/t liczby ofiar nie ma wielkiego sensu. Jesli o statystyki chodzi, byl
          KL Auschwitz ale bylo tez kilka innych. Tak ze liczba ofiar pewnie jest wiesza
          niz 1,1 mln o czym piszesz.

          Last but not least, temat profesor a doktor. Logika obowiazuje obydwie kasty tak
          samo. Moze roznica polega na tym, ze profesor powinien umiec nadac kierunek. I
          to dobry. Jak to sie kiedys mowilo: "wiedziec co sie mowi zamiast mowic co sie wie".

          Pozdro

          PF





          • eva15 Re: Umysl a emocje 19.11.08, 16:19
            Tam gdzie chodzi o zbrodnie, winę i karę podchodzenie do nich w
            kategoriach emocji i irracjonalności jest równie niebezpieczne jak
            właśnie zbrodnie z emocji. Nie chciałbyś chyba lejąc z nerwów po
            głowie jakiegoś nieposłusznego doktorka, oberwać od sądu znacznie
            podwyższoną karę, bo sędzia akurat osobiście bardzo nie lubi lania
            doktorków i jest w tym nie racjonalny lecz emocjonalny.

            Tematu holokaustu właśnie z powodu wielu podminowań z reguły nie
            podejmuję. Dyskusje koncesjonowane nie są dla mnie warte zabierania
            głosu. Zaskoczył mnie twój sposób argumentacji i to aż tak, że się
            wyjątkowo odezwałam w temacie.
            • polski_francuz Sad a emocje, pokojowa koegzystencja 19.11.08, 17:11
              Faktycznie granie emocjami przed sadem jest niebezpieczna sprawa. Zdarza sie to
              obecnie dosc czesto z powodu czwartej, niekonstytucyjnej wladzy - mediow. I te
              emocje odbieraja sadowi czy lawie przysieglych ten spokoj ducha, ktory powinien
              miec przy waznym wyrokowaniu.

              Tematu holocaustu ja tez nie podejmuje. Bo i podminowany , a tez, bo chcialoby
              sie go wreszcie przewrocic kartke i zajac sie przyszloscia.

              Endlichmal, mam zbyt wiele szacunku dla doktorow by ich lac. Pokojowa
              koegzystencja jest te forma wspolpracy, ktora najbardziej mi lezy.

              Pozdro

              PF
    • aaki warto sobie przypomniiec borowskiego. 18.11.08, 21:58
      www.vilo.bialystok.pl/biblioteka/file/lektury/Borowski_Tadeusz_Prosze_panstwa_do_gazu.pdf
      =================================================================


      • mirmilek Re: warto sobie przypomniiec borowskiego. 19.11.08, 12:12
        Po co wogole mu odpowiadasz?
        • lepus42 Re: warto sobie przypomniiec borowskiego. 19.11.08, 12:56
          Ciekawe, że rughia zadał kilka pytań na które zamiast odpowiedzi otrzymał parę
          sloganów. Może rzeczywiście warto się zastanowić nad niektórymi. Na przykład
          spalarnia zwłok w Warszawie potrzebuje ok 3-4 godzin na spalenie jednego
          nieboszczyka (oczywiście przy zastosowaniu technologii 21-wieku) Wychodzi 6 osób
          na dobę -180 osób na miesiąc itd. Gdzie tu miejsce na miliony? Dlaczego osoba
          która zadaje takie pytanie zamiast wyliczenia dostaje od razu naklejkę
          antysemity? Przecież są to pytania na które powinna paść miarodajna odpowiedź, a
          nie inwektywy...
          • aaki Re: warto sobie przypomniiec borowskiego. 19.11.08, 14:05
            jak bylo mozliwe spopielenie kilku tysiecy ciał w kilku/kilkunastu piecach krematoryjnych w ciągu paru godzin tego nie wiem.
            tym niemniej w kl auschwitz funkcjonowały i zamtuz i komory gazowe i krematoria.jedno nie wyklucza drugiego
          • rughia Re: warto sobie przypomniiec borowskiego. 19.11.08, 14:38
            Dokładnie,byłem kiedyś na ceremonii pogrzebowej w Parku Pamięci,kremowanie zwłok
            zajęło tam właśnie około 4 godzin.To dało do myślenia.Poza tym nowoczesne
            piece,jak już pisałem,mają sterowaną komputerowo temperaturę płomienia i
            wbudowane kruszarki kości,ponieważ pomimo tych kilku godzin w wysokiej
            temperaturze płomienia gazowego najczęściej kości czaszki nie ulegają
            spopieleniu.Po tym wszystkim realia "masowych" spalarni nazistów jakoś niezbyt
            pasują do konstrukcyjnych jak i fizyko-chemicznych właściwości ich
            pieców.Kolejna sprawa to relacje palenia żywcem.To już aspekt psychologiczny i
            nie mam tu na myśli psychologii kadry obozowej bo zawsze ten czynnik jest
            pomijany.Choć jak dla mnie nie wiem jak trzeba mnie silną czy też wypaczoną
            psychikę aby żyć dzień w dzień w takim miejscu jak były obozy koncentracyjne i
            kto godził się na taką służbę.Jednak to już osobny temat.Chodzi mi o psychikę
            więźnia,który idzie pokornie do pieca.Reakcją każdego byłaby jakakolwiek
            obrona,rzucenie się na druty pod napięciem,próba ucieczki zakończona śmiertelnym
            postrzałem,wszystko to jest lepsze niż spalenie żywcem.Ja zdaję sobie sprawę,że
            w obozie ginęli ludzie,nie zaprzeczam temu wcale,jednak chciałbym się dowiedzieć
            komu i dlaczego tak usilnie zależy na tym aby wszystkie zbrodnie
            wyolbrzymić,dlaczego nie mamy znać prawdy?Dlaczego zawsze zamyka się usta
            kneblem Holokaustu i nie pozwala się nawet drążyć prawdy stosując takie chwyty
            jak wyszydzanie czy osądzanie z karą pozbawienia wolności włącznie.
          • rughia Re: warto sobie przypomniiec borowskiego. 19.11.08, 14:41
            Przypomniała mi się jeszcze jedna sprawa co do pieców,z tego co pamiętam to taki
            nowoczesny piec po kremacji musi być schładzany zatem nawet nie 6 osób na dobę
            uda się skremować...
          • habeas_corpus Re: warto sobie przypomniiec borowskiego. 20.11.08, 07:56
            lepus42 napisał:

            > Na przykład
            > spalarnia zwłok w Warszawie potrzebuje ok 3-4 godzin na spalenie jednego
            > nieboszczyka (oczywiście przy zastosowaniu technologii 21-wieku) Wychodzi 6 osó
            > b
            > na dobę -180 osób na miesiąc itd. Gdzie tu miejsce na miliony?

            Porównanie zupełnie bez sensu. Spopielarnia zwłok na współczesnym cmentarzu musi
            spełniać wiele ograniczających norm z zakresu ochrony środowiska; jej pracownicy
            są objęci ochroną przepisów ograniczających czas ich pracy, dopuszczalną liczbę
            nadgodzin oraz wymaganiami bhp; spopielarnia nie była projektowana dla uzyskania
            jakiejś nadzwyczajnej wydajności bo nie ma takiej potrzeby; przepisy dot.
            grzebalnictwa ściśle określają do jakiego stopnia zwłoki muszą być spopielone.

            Żadnego z tych ograniczeń nie było w obozach koncentracyjnych III Rzeszy!
    • bercik38 Tu dość obszerna analiza 19.11.08, 15:34
      www.auschwitz.org.pl/new/index.php?language=PL&tryb=stale&id=382
      • misterpee Re: Dluga analiza, ale czy prawdziwa ? 19.11.08, 16:40
        Ilu bylo w europie zydow w roku 1939?
        encyklopedie podaja : 9 milionow, 9.3m albo 11 milionow.
        z tej liczby nalezy odjac 5 milionow zydow ZSRR, zydow hiszpanskich,
        portugalskich, angielskich, irlandzkich, szwajcarskich,
        skandynawskich i tych ktorzy sie uratowali. Ilu wiec moglo zginac?
        Polacy uratowali podobno pol miliona, w Niemczech duza czesc
        emigrowala albo byla asymilowana w armi. Zatem do 5 milionow zydow
        rosyjskich powinno sie dodac conajmniej 3 miliony uratowanych -
        zatem liczba ofiar wachac sie bedzie pomiedzy 1 milionem 3
        milionami. Statystyki powinny to pokazac, tymczasem elaboraty sa
        dlugie i nie jasne.
        • habeas_corpus Re: Dluga analiza, ale czy prawdziwa ? 19.11.08, 19:24
          Nie zadawaj głupich pytań... Czy prawdziwa? Jeżeli, twoim zdaniem, jest
          nieprawdziwa to ją obal. Przedstaw przeciwne dowody i wykaż, że analiza jest błędna.

          Tylko na litość boską niech to będą dowody na temat! Bo analiza zajmuje się
          tylko oceną technicznych możliwości zgładzenia takiej, a nie innej liczby ludzi
          w określonym czasie. Ty próbujesz rozważań demograficznych, opartych w dodatku
          na jakichś spekulacyjnych podstawach.
          Krótko mówiąc... Jeżeli komuś zarzucasz kłamstwo to skup się na tym co ten ktoś
          rzeczywiście napisał, a nie na tym co chciałbyś żeby napisał.
          • rughia Re: Dluga analiza, ale czy prawdziwa ? 20.11.08, 07:28
            No i znowu muszę wkleić Ci kawałek tekstu z "Twojej" analizy "Na podstawie
            zeznań byłych więźniów ustalono czas funkcjonowania poszczególnych krematoriów
            oraz ich dobową przepustowość.Po przemnożeniu tych wskaźników otrzymano liczbę 5
            mln." Dlaczego analiza opiera się na podstawie zeznań świadków,a nie na
            podstawie dokładnych,niemieckich dokumentów???Poza tym skąd świadkowie,którzy
            przez 24 godziny na dobę zliczali liczbę zwłok,takie obozowe hobby?Tu mowa o
            milionach,nie o kilku osobach.Jak to zliczyli Ci świadkowie no i dlaczego oni
            przeżyli od początku do końca istnienia obozu?Dlaczego nie ma ani jednego
            dokumentu,który rozwiałby te wątpliwości?Odpowiedz na to pytanie.Piszesz,że
            opiera się na spekulacjach,a "Twoja" liczba z tej analizy jest jedną wielką
            spekulacją.Świadkowie,no cóż...widziałem kiedyś dokument o doktorze Józefie
            Mengele,były w nim relacje świadków,dzieci,które były wtedy w obozie.Przypominam
            sobie 4 charakterystyczne postacie dwie mieszkają dziś w Izraelu,a dwie w
            Polsce.Osoby z Izraela ciągle oskarżały.Pewien mężczyzna stwierdził,że nie wiem
            co mu doktor zrobił ale na pewno mu coś zrobił.Jest o tym przekonany,na razie
            się to nie objawiło ale na pewno coś niedobrego...Dwie starsze już Panie z
            Polski opowiadały,że dobrze go wspominały,że woził często dzieci swoim
            mercedesem po terenie obozu,dawał im słodycze,zawsze elegancki.Owszem wiedziały
            o eksperymentach i same jako bliźniaczki zostały zmuszone do udziału w nich ale
            pomimo tego ich wypowiedź nie była nacechowana złością i emocjami.Więc odpowiedz
            mi jak to jest?Kto jest dobrym świadkiem?Bo relacje świadków są często
            sprzeczne,a jeśli mielibyśmy rozpatrywać relację śmierci milionów na podstawie
            zeznań garstki osób to hmmmm to trzeba przyznać też rację setce tysięcy osób
            porwanych przez UFO,opętanych przez diabła,mających kontakt ze zmarłymi,osób
            które widziały Yeti itd.Przecież to świadkowie...Gdzie są dokumenty,spytam raz
            jeszcze,dokumenty autentyczne.Niemcy prowadzili skrupulatnie wszelkie zapisy
            ilościowe i jakościowe,gdzie zatem są?Nikt nie potrafi odpowiedzieć na to
            pytanie i dlatego każda analiza dotycząca śmierci tylu osób,oparta na
            gdybaniu,relacji pseudo świadków nie jest wiele warta.
    • polani Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 19.11.08, 16:56
      Wiemy ze wlosi byli sojuzniki Hitlera do 1943 tak jak wegry
    • jorl eva 19.11.08, 20:26
      eva15 napisała:

      > Ależ ty masz głowę zamuloną main streamem, zamiast rzetelnym,
      > naukowym podejściem do tematu, p_f... Rughia stawia spokojnie i
      > neutralnie konkretne pytania i dzieli się spostrzeżeniami, a ty w
      > niego brakiem odniesienia do meritum, propagandą, emocjami i nawet
      > stanem żołądka. Ty masz na prawdę umysł ścisły i jesteś inżynierem?
      > Po sposobie dyskusji można by raczej odnieść wrażenie, że jesteś
      > politrukiem z pionu jakiejś jedynie słusznej ideologii.

      Widzisz Evo PF to taki juz jest. Jest jeszcze jeden na tym forum de_o ktory tez
      jest inzynierem. Dla mnie to oni sa wodolejami do tego nie myslacymi. Mnie to
      naprawde zadziwia bo od inzyniera wymagam wlasnie logiki.
      Ale mam mysle wytlumaczenie. Obydwoje PF i de_o maja nizszy niz normlany u
      mezczyzn poziom testosteronu. To daje im "kobieca" logike. Czyli sobie pogadac u
      cioci na imienianach.
      Ja takich ludzi tez lubie. I lubie z nimi przebywac. Ale TYLKO kobiety.
      Normalnie na forum dyskutuje o powaznych tematach. Chociaz bylo pare razy jak
      sobie frywolnie pisalem. Ale to bylo z kobietami.
      I z takimi jak PF czy de_o to naprawde nie ma co.
      Ty zato Evo masz, tak mysle podwyzszony poziom testosteronu. Sa takie kobiety
      tez. Moja cora ma tak. Medycznie stwierdzone. Po mnie.
      I tacy ludzie stworzeni sa do walki. A nie do kawy u cioci Kloci na imieninach.
      Wracajac do tematu. zydowskiego. Ja tez tutaj nie zabieram glosu na te tematy.
      Sa prawnie zakazane.
      Zato wyzywam sie w odklamywaniu komuny i Stalina. Bo nie jest zakazane. A
      gigantycznie sa tamte czasy oczerniane. Tez z tymi niby dziesiatkami milionow ofiar.
      Pozdrowienia
      • misterpee Re: skad tyle zlosci? 19.11.08, 23:01
        proste pytanie a tyle zlosci sie pieni!
        Jak dotad odpowiedzi na pytanie tego watku nie ma.
        Auschwitz nie byl jedynym miejscem zaglady. Ofiarami nie byli
        rowniez sami Zydzi. Mozna domagac sie zeby podano dokladne, albo
        przyblizone cyfry wszystkich straconych w Auschwitz i innych obozach.
        W mojej bliskiej rodzinie byl rowniez jeden stracony w Auschwitz.
        Nie mozna jednak wydobyc jego danych ani w Muzeum ani na stronach
        internetowych. A wiadomosc o jego smierci przyszla w 1944 roku z
        Czerwonego Krzyza, a pozniej od wspolwieznia Jozefa Cyrankiewicza.
        Sa jego ostatnie zdjecia z obozowych kartotek niemieckich. Juz to
        wskazuje ze Nazistowskie kartoteki nie byly wszystkie zniszczone.
        Czyzby bylo niemozliwe podanie do publicznej wiadomosci tych danych
        ktore sa wiadome? Kto te informacje cenzoruje i dlaczego.
        • habeas_corpus Re: skad tyle zlosci? 20.11.08, 07:49
          Moja odpowiedź dla ciebie nie miała być złośliwa. Jeśli tak ją odebrałeś to
          szczerze przepraszam.
          Chciałem ci tylko zwrócić uwagę, że w porządnej dyskusji odnosimy się do tego,
          co rzeczywiście zostało napisane. Nie przypisujemy oponentom innych słów i
          innych intencji ponad te, które sam wyraził. Jeśli nie zgadzasz się z
          zalinkowaną analizą to się jej sprzeciw - ale zrób to opierając się na jej
          treści, a nie na sprawach, których ona nie porusza.

          Rozumiem, że ciekawi cię kwestia ogólnej liczebności Żydów w Europie przed II
          wojną światową. Myślę, że nikt nie zna odpowiedzi, nawet sami Żydzi. Wg
          niemieckiego prawa za Żyda można było uznać człowieka, który sam o swoim
          żydostwie nic nie wiedział. Jak więc liczyć takiego obywatela? Do Żydów, czy do
          narodowości, do której się on poczuwał?
      • eva15 sorry, jorl 21.11.08, 01:08
        Nie ze mną te numery, Brunner. Nie odczuwam najmniejszej potrzeby
        dowartościowywania się przez maskulinizację.

        Zbyt wielu jest na świecie głupich mężczyzn, by, logicznie rzecz
        ujmując, wierzyć w nadzwyczajną inteletualną moc sprawczą
        testosteronu. Ca. 85-90% męskiej populacji to mało lub średnio
        kumaci. Forum internetowe doskonale tą statystykę potwierdza.
        Oczywiście możesz uważać, jak piszesz, że tacy faceci mają zaniżony
        poziom tego męskego hormonu. Tyle, że to zupełnie NIElogiczne, bo
        niby skąd brałaby się testosteronowa średnia wg której są oni
        oceniani?
        Tja...
    • znajdek.nilowy Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 20.11.08, 13:35
      Q: na jakich danych opiera się liczba ofiar Holocaustu?
      A: wierzenia nie podlegają statystyce (liczba mężczyzn zdolnych
      do noszenia broni plemion izraelskich w wyjściu z Egiptu, patrz: www.biblia.poznan.pl/PS/Biblia.htm, Księga liczb wynosi: 603550). Jeśli do każdego policzonego dorosłego dołożyć liczną rodzinę: dziadków, rodziców i rodzeństwo to liczba uchodźców wyniesie ponad 6 000 000. Każdy kto ma pojęcie o logistyce i pustyni powie, że to nie było możliwe. A jednak wiara czyni cuda: manna spadała z nieba, woda lała się z laski Mojżesza itd.

      Q: środek opałowy w krematoriach
      A: ognie niebieskie (podane w relacji jednego ze świadków dla Yad Vashem)

      Q: środek opałowy w krematoriach dla gojów
      A: ognie piekielne, bo węgiel z pobliskich kopalń był przerabiany na benzynę syntetyczną potrzebna dla frontów

      Q: waluta, pufy, kultura,...
      A: scenariusz filmu "Lista Schindlera: dowodzi, że hitlerowcy liczyli się z powstaniem państwa Izrael i zamierzali wymienić więźniów za towary kolonialne, dolary, funty i inne dobra przydatne do wojny z terrorystami komunistycznymi.

      Q: po co zabijać pracownika i zastępować go nowym skoro poprzedni zna już swoją pracę i potrafi ją wykonywać?
      A: w obozie została zgromadzona nadmierna liczba bankierów, złotników, szlifierzy diamentów, handlowców, artystów ...

      Q: nie znajduje się kompletnych list więźniów aby można ich było dziś policzyć
      A: wiara nie potrzebuje liczb do statystyki, patrz pkt. 1

      Q: daj mi konkretne odpowiedzi na powyższe pytanie, a nie powtarzające ogólnie znane slogany
      A: osobnikowi wierzącemu w Święte Księgi ich zawartość jest konkretna, a raj celem najważniejszym.
      -
      Statystyka:
      Rubena: 46500
      Symeona 59300
      Gada: 45650
      Judy 74600
      Issachara: 54400
      Zabulona: 57400
      Efraima: 40500
      Menassesa: 32200
      Beniamina: 35400
      Dana: 62700
      Asera: 41500
      Naftalego: 53400
      ---
      Razem: 603550

      Pan rzekł do Mojżesza: Nie będziesz spisywał pokolenia Lewiego
      według liczby głów i nie policzysz ich razem z resztą Izraelitów.
      • habeas_corpus Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 20.11.08, 13:52
        Z tego "wyjaśnienia" wynika, że kompletnych list ofiar brakuje dlatego, że
        hitlerowcy przestrzegali zasad mojżeszowych.
      • rughia Re: Skandal we Włoszech: nauczyciel neguje holoka 20.11.08, 15:01
        Te odpowiedzi rzucają nowe światła na ten problem...Pozostała jeszcze nie
        wyjaśniona kwestia wynalazku Fritza Habera,sprawa cyjanowodoru czy też Cyklonu
        B,jak kto woli.Jak tak sobie czytałem encyklopedie chemiczną przeczytałem,że
        cyjanowodór jako gaz jest dużo cięższy od powietrza.Co to oznacza?Oznacza to,że
        gaz samoistnie nie mógł wydostać się z pomieszczeń,które były używane do
        gazowania.Jak zatem utylizowano pozostałości takiego gazu?Jakoś przypominając
        sobie wizytę w Auschwitz i oglądając schematy nie widziałem żadnego systemu
        wyciągowego,systemu wentylatorów ssących,który pozwoliłyby na skuteczne wyssanie
        takiego gazu do atmosfery aby nie zagrażał po pierwsze inny więźniom,po drugie
        obsłudze obozu.Wizja SS-mana sypiącego granulki z ziemią okrzemkową i
        cyjanowodorem przez otwór w suficie do prawdy ma się jak pięść do oka.Poza tym
        skoro jedną czy też kilkoma puszkami według relacji potrafiono uśmiercić setki
        osób samo to daje do myślenia jak niebezpieczna to była substancja,jak zatem się
        jej pozbywano?Jak do tej pory nikt nie odpowiada na to pytanie.Wyobraźmy sobie
        pojemnik z zakręcany hermetycznie z jednym otworem u góry,w pojemniku takim
        zamknijmy mysz,wpuśćmy silnie trujący gaz,poczekajmy aż gaz zabije swoją ofiarę
        i spróbujmy odkręcić słoik,sami nie staniemy się ofiarami tego gazu?Relacje
        świadków mówią o specjalnych komandach do wyciągania zwłok z komór,który
        wchodziły i hakami wyciągały ciała.Dziwne,że nic im się nie stało,ktoś powie,że
        mieli maski gazowe,hmmm relację świadków o tym nic nie mówią.Poza tym sama maska
        by nie wystarczyła,gaz dostałby się przez skóry i podzieliliby losy
        zagazowanych...Poza tym kiedy zaczęła się formować historia Holokaustu,grupa
        naukowców chciała zbadać stężenie cyjanowodoru jakie występowało w komorach
        gazowych.Wykorzystać chcieli do tego celu substancję zwaną heksacyjanożelazian
        żelaza,jednak te badania na dobrą sprawę zostały szybko zamknięte,a
        dlaczego?Ponieważ z tych badań wynikało,że w komorach gazowych nie był używany
        cyjanowodór ponieważ nie było śladów błękitu pruskiego.Do dziś milczy się o tym
        fakcie,a jednak to fakt.Oglądałem schemat nowoczesnej komory gazowej,rzuca się
        na nim w oko dość dobrze rozwinięty system wentylacji.Nawet w wikipedii można
        przeczytać o nowych komorach gazowych dla skazańców,wyraźnie pisze,że komory
        posiadają wysokowydajny system wentylacji i spłuczki do utylizacji gazu.Taka
        nowoczesna komora jest jednoosobowa zatem jak potężny system utylizacyjny
        musiałby istnieć przy komorze na setki osób?Czy ten mały otwór w górze
        wystarczyłby skoro gaz unosił się kilka cm nad podłogą?Jak to jest możliwe,ktoś
        zna logiczną odpowiedź?Kiedy czytałem dokumenty akcji T4 opisana była tam komora
        na spaliny.Była to po prostu ciężarówka,gdzie spaliny z rury wydechowej były
        kierowane do hermetycznej kabiny gdzie zamykano osoby,które chciano
        zgładzić.Tutaj wszystko mi się zgadza,jest to całkiem realne,ponieważ spaliny są
        lżejsze od powietrza,nie są tak toksyczne jak cyjanowodór i taki schemat
        działania,takiej komory ma swoje umotywowanie we właściwościach fizycznych i
        chemicznych.Nie neguję faktu mordowania ludzi gazem w ten sposób,jednak myśląc
        logicznie nie mogę zgodzić się z tym co ciągle powtarza się o "gazowaniu" w
        obozach zagłady.
        • misterpee Re: sami nie wiedzieli ze byli Zydami? 20.11.08, 15:39
          argument doskonaly: nie wiadomo kto byl zydem w Europie i wsrod
          ofiar.
          Tym samym wszystkie ofiary mozna uznac za Polakow, albo zydow albo
          niemcow. Mozna naciagnac fakty dla wlasnego biznesu o czym pisze
          Norman Finkelstein.
          Spotkalem stwierdzenie ze procent zydowskich ofiar byl nizszy od
          procentu ofiar wielu narodowosci europejskich. Wojna z nazistami
          zostala wygrana glownie nie przez Zydow, ale oskarzanie o wine za
          holokost kieruje sie pod adresem wszystkich innych narodowosci.
          I tu jest pies pogrzebany. Wine za wojne ponosza wszyscy, nawet ci
          ktorzy finansowali Hitlera i byli zydami. Pomawianie nawet Niemcow
          nie jest w zupelnosci prawdziwe, bo sam Adolf mial pochodzenie -
          wiadomo jakie. I tutaj argumentow bylaby cala masa, wiec nikt nikogo
          nie przekona. Ludzkosc padla ofiara wlasnego kannibalizmu.
          • habeas_corpus Re: sami nie wiedzieli ze byli Zydami? 20.11.08, 16:25
            misterpee napisała:

            > argument doskonaly: nie wiadomo kto byl zydem w Europie i wsrod
            > ofiar.

            Nie bardzo wiem czy to miała być ironia, czy kpina?

            Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę między tym kto się za kogo uważa, a tym jak mówi o tym prawo. Trywializując, każdy z nas może się uważać za świetnego kierowcę, ale dopóki nie spełni wymagań prawnych - uzyska prawo jazdy - pod względem prawa nie będzie uważany za kierowcę.

            Człowiek, którego pradziadek wżenił się w rodzinę innej wiary, mógł się za Żyda wcale nie uważać, a nawet o swoim żydostwie nie wiedzieć. Przypomniały mu o tym ustawy norymberskie, które zaliczały go do grona Żydów. Prawo wykluczało go z grona Aryjczyków mimo, że on sam uważał swoją aryjskość za oczywistą.

            > Tym samym wszystkie ofiary mozna uznac za Polakow, albo zydow albo
            > niemcow.

            Można kategoryzować ludzi na różne sposoby: wg obywatelstwa, narodowości, pochodzenia społecznego, wyznania, koloru skóry, włosów, wagi ciała i według jeszcze tysiąca innych elementów. Niektóre z tych sposobów są prawnie dopuszczalne, inne są przez prawo zakazane, a jeszcze inne są nie do pomyślenia z powodu dobrych obyczajów.
            Jeżeli powiemy o polskich żydach, że byli Polakami, to nie skłamiemy bo to byli obywatele RP. Jeżeli powiemy o nich Żydzi - to też będzie prawda, bo byli to ludzie narodowości żydowskiej.

            W ZSRR narodowość była nawet wpisywana w dowód osobisty, a mimo to wszyscy posiadacze tego dowodu byli obywatelami radzieckimi.


            > Mozna naciagnac fakty dla wlasnego biznesu o czym pisze
            > Norman Finkelstein.

            Można, jak pokazuje przykład rewizjonistów, którzy pod płaszczykiem poszukiwania prawdy chcą tylko usprawiedliwić hitlerowców.
            Albo można tak manipulować jak autor tematu, który innym zarzuca uleganie propagandzie, wybiórcze cytowanie itp. a sam z podanej mu analizy powtarza jedno wyrwane zdanie i nie zwraca uwagi, że całość tekstu właśnie to zdanie podważa. W ten sposób nawet z Biblii da się zrobić powieść pornograficzną.

            > Spotkalem stwierdzenie ze procent zydowskich ofiar byl nizszy od
            > procentu ofiar wielu narodowosci europejskich.

            Może jakieś źródło?

            Największe straty w liczbach bezwzględnych ponieśli obywatele ZSRR, chociaż trudno ściśle rozdzielić zabitych przez Niemców od tych, których zgładził własny system - ale to nie zmienia faktu, że zginęło ich najwięcej.
            Jeśli wziąć pod uwagę stosunek liczby ofiar do liczby ludności kraju, to największe straty poniosła Polska.

            Jeśli chodzi o liczbę ofiar jednej narodowości - to wbrew chęciom rewizjonistów, najwięcej było Żydów.


            > Wojna z nazistami
            > zostala wygrana glownie nie przez Zydow,

            Co to znaczy "głównie nie przez Żydów"? A jak ci Żydzi mieli tę wojnę wygrać?
            Wojna została wygrana głownie przez Sowietów, bo to oni nieśli największy ciężar. Ale w szeregach wszystkich armii walczyli też Żydzi.
            Po I wojnie światowej, ówcześni rewizjoniści (a przyszli naziści) rzucali oskarżenia, że Żydzi byli dekownikami i nie walczyli na froncie. Tymczasem statystyki świadczą o czymś zupełnie przeciwnym, procent zabitych żołnierzy pochodzenia żydowskiego w armii niemieckiej był większy niż odsetek Żydów w całym społeczeństwie.

            Jak policzyć udział Żydów w II wojnie światowej, jeśli w niektórych armiach nie prowadzono takiej ewidencji? Można by próbować wedle wyznania, ale to na pewno nie będzie liczba kompletna.


            > ale oskarzanie o wine za
            > holokost kieruje sie pod adresem wszystkich innych narodowosci.
            > I tu jest pies pogrzebany. Wine za wojne ponosza wszyscy, nawet ci
            > ktorzy finansowali Hitlera i byli zydami. Pomawianie nawet Niemcow
            > nie jest w zupelnosci prawdziwe, bo sam Adolf mial pochodzenie -
            > wiadomo jakie. I tutaj argumentow bylaby cala masa, wiec nikt nikogo
            > nie przekona.

            Trochę tu zabełkotałeś. Nie bardzo rozumiem co chciałeś wyrazić...

            > Ludzkosc padla ofiara wlasnego kannibalizmu.

            Tak. Wszystkie ofiary i wszyscy sprawcy byli ludźmi. Chociaż niektórzy Niemcy uważali Żydów za zwierzęta, a z kolei po wojnie w samych Niemcach czasami ludzi nie dostrzegano.

            Dla uspokojenia dodam, że zdolność do wyniszczania etnicznego nie jest przynależna tylko ludziom. W świecie zwierząt też występuje.
            • misterpee Re: Mowil do obrazu ! 20.11.08, 19:43
              Jezli pan habeas pisze ze Finkelstein to rewizjonista i to juz
              wystarcza zeby jego poglady zniszczyc - to znaczy ze pan habeas nie
              liczy sie z nikim.
              Procent ofiar Zydowskich: nikt nie neguje ze byly, niemniej jednak
              nie znamy liczby i jak dotad wszelkie proby dojscia do dokuentow
              byly cenzurowane. Dlaczego. Po wojnie twierdzono ze w Aschwitz
              zginelo 6 m. Zydow, potem ta cyfra zmalala do 4 m. teraz pisza ze
              nie bylo tam wiecej wszystkich ofiar niz 1.3 miliona , a moze nawet
              ponizej miliona. Pomimo tej malejacej liczby, liczba ofiar
              zydowskich pozostaje niezmieniona. Jezeli bylo tych ofiar 2 m , to
              znaczy ze w statystycznie Zydzi poniesli mniejsze straty niz
              Rosjanie, Niemcy, Polacy, Cyganie ...
              Wszelka dyskusja na ten temat jest przedstawiana jako dowod
              antysemityzmu, rasizmu ... dzis w 60 lat po zakonczeniu drugiej
              wojny, w czasie niesprawiedliwej wojny w Iraku, Afganistanie i
              Palestynie. Swiat nie nauczyl sie nic.
              • habeas_corpus Re: Mowil do obrazu ! 20.11.08, 20:06
                misterpee napisała:

                > Jezli pan habeas pisze ze Finkelstein to rewizjonista i to juz
                > wystarcza zeby jego poglady zniszczyc - to znaczy ze pan habeas nie
                > liczy sie z nikim.

                Ty czytaj co jest napisane, a nie co sobie wyobrażasz.
                Nie napisałem, że Finkelstein jest rewizjonistą, bo akurat Finkelsteina nie
                czytałem, więc nie zabieram o nim głosu. Zgodziłem się tylko z tobą, że można
                fakty naciągać dla "biznesu" i podałem do tego własne przykłady.

                A jak już zaczniesz rozumieć co jest napisane to będziesz mógł zacząć to
                niszczyć. Byle nie wcześniej, bo się jeszcze okaże że niszczysz własne poglądy.
              • habeas_corpus jeszcze słowo 20.11.08, 20:11
                misterpee napisała:

                > Wszelka dyskusja na ten temat jest przedstawiana jako dowod
                > antysemityzmu, rasizmu ...

                Wszelka dyskusja? Na pewno?

                Jakoś nie zauważyłem, żeby tu ktoś robił takie zarzuty. A przecież dyskutujemy,
                prawda?
                • misterpee Re: nie jest wazne kto mial wieksze straty 20.11.08, 22:02
                  wazne jest zeby nie bylo wojen, glodu, dyskryminacji. Tymczasem w
                  naszych czasach jestesmy swiadkami wojen i kataklizmow ktore moga
                  doprowadzic do zaglady ludzkosci.
                  • habeas_corpus Re: nie jest wazne kto mial wieksze straty 21.11.08, 08:55
                    Co prawda to Ty zacząłeś liczenie kto większe straty poniósł, ale i ty możesz tę
                    buchalterię zakończyć.
                    Podpisuję się pod tym obiema rękami.
    • jorl PF i doktoranci 26.11.08, 19:35
      polski_francuz napisał:

      > Endlichmal, mam zbyt wiele szacunku dla doktorow by ich lac. Pokojowa
      > koegzystencja jest te forma wspolpracy, ktora najbardziej mi lezy.

      No to ja albo nie mam szacunku do doktorow albo jestem taki do wszystkich bez
      wyroznienie.
      Wlasnie jeden z moich chlopcow, w pracy oczywiscie, obronil swoja prace
      doktorska. Po studiach pracowal najpierw pare lat w Frauenhofer Instytut,
      elektronik (ukladowiec!) naturalnie i przyszedl do mojego Abteilungu w
      przemysle. Prace konczyl jeszcze ze 2 lata juz u nas pracujac.
      Jak przyszedl to najpierw myslal ze cos wie, dostal lanie i to w teorii odemnie
      pare razy i nabral szacunku. Do dzisiaj jakos nie chce mi swojej pracy
      doktorskiej pokazac ale pare dni przed oborona powiedzial mi ze jeden z jego
      recenzentow mial powazna uwage co do tej pracy. Chodzilo o to ze jego uklad (tak
      ten recenzent) jest systemem regulacji a on (ten doktorant) tego nie uwzglednil.
      Nie moglem byc na obronie jego pracy ale to moze i lepiej, byla publiczna i kto
      wie czy bym wytrzymal. Ale moj chlopak niech jest doktorem. I jest.
      Coz trzeba lac mlodziez bo tylko tak sie hartuje stal. A ja nie jestem
      Amerykanin dla kogo liczy sie tylko dzisiaj chapnac forse i trzeby nastepcow
      wychowac. Firma musi isc dalej szkoda by bylo jakby moje biurko kiedys na aukcji
      bankruta sprzedali.
      Pozdrowienia
    • jorl eva15 i testosteron 26.11.08, 19:59
      eva15 napisała:

      > Nie ze mną te numery, Brunner. Nie odczuwam najmniejszej potrzeby
      > dowartościowywania się przez maskulinizację.

      Czy odczuwasz potrzebe czy nie nie ma tu zadnego znaczenia. Wazne sa fakty.


      > Zbyt wielu jest na świecie głupich mężczyzn, by, logicznie rzecz
      > ujmując, wierzyć w nadzwyczajną inteletualną moc sprawczą
      > testosteronu. Ca. 85-90% męskiej populacji to mało lub średnio
      > kumaci. Forum internetowe doskonale tą statystykę potwierdza.
      > Oczywiście możesz uważać, jak piszesz, że tacy faceci mają zaniżony
      > poziom tego męskego hormonu. Tyle, że to zupełnie NIElogiczne, bo
      > niby skąd brałaby się testosteronowa średnia wg której są oni
      > oceniani?
      > Tja...

      Coz musze dalej evo. Zauwaz ze na forum Swiat malo pisze kobiet, prawda?
      Niewazne JAK ale malo. Dlaczego? Ano bo kobiece hormony nie pchaja do dyskusji o
      rzeczach nie z wlasnego podworka. Kobiety pisza, wystarczy popatrzec na pewne
      fora w GW, dalej jak w realu. Czyli jak na imieninach u Cioci Kloci.
      Chodzby dlatego juz mozna powiedziac ze testosteronu maja wiecej mezczyzni jak
      kobiety. Wiec Twoja logika, co powyzej, nie jest prawidlowa prawda evo?
      Ale dalej. Oczywiscie ze duzo facetow pisze nedznie. Nie przykladaja sie aby
      przemyslec tematy o ktorych pisza. Po prostu wkladaja do tego za malo pracy. A
      wlasnie testosteron evo napedza do pracy. Wlasnie dlatego daja sportowcom ten
      hormon aby byl zdolny zmusic sie do tego jeszcze wysilku wiecej. I do tego aby
      chciec walczyc do upadlego.
      I wlasnie to daje ta roznice na forum. Szczegolnie widac tu u facetow majacych
      podejscie kobiece czyli ugodowe. Wspominalem juz u jakich.
      Odwrotnie u takich co sa nielubiani bo dopadaja i nie popuszcza.
      Ale to jeszcze nie wszystko. Wlasnie testosteron (wyzszy poziom jak normalny)
      daje umysl scislejszy. Matematyczny mozna powiedziec. Ale nie ma nic darmo.
      Obniza zdolnosc do kontaktow socjalnych. Tacy sa samotnikami. Nie siedza przy
      piwie z kolegami. Co innego z kobietami!
      A teraz kobiety. Jest naprawde sporo majacych tez wiecej testosteronu jak inne
      kobiety. One tez logiczniej i tak po mesku mysla. Tez gotowe sa ciezko pracowac
      aby wyjasc na swoje. Znam troche takie. Bo i takie sa bardziej otwarte na hm..
      moje potrzeby. Maja tez problemy z zachodzeniem w ciaze ale zato, tak evo,
      wiekszy pociag sexualny.
      Tylko ze z nimi latwo dochodzi do starc. Jak sie z obu stron tacy sami dobiora.
      Za duzo testosteronu i iskry leca.
      Ja sie nauczylem tych iskier, co najmniej z glupich spraw z takimi nie
      wytwarzac. Ale do tego trzeba doswiadczenia i przemyslen. No i pozostac
      niezalezny i do tego siedziec na tej dluzszej dzwigni.
      Nie mysl evo ze Ciebie chcialem urazic. Ciekawie sie Ciebie czyta chociaz
      pamietamy mysle ze nie wszedzie masz racje. OK, OK wedlug mnie! No nie nie
      bylbym soba. Wiec powiem tez nie miewasz racji. Obiektywnie.
      Pozdrowienia

      • polski_francuz Jorl 26.11.08, 21:16
        Szkoda mi pisac bo i tak niewiele starasz sie zrozumiec.

        Jest czas i miejsce w zyciu na wszystko: na logike, na matematyke, ba, nawet na
        tostosteron. I twoj problem polega na tym, ze nie akceptujesz tego kim jestes.
        Przeciez w twoim (i zreszta moim) wieku sie lagodnieje i widzi wreszcie i ludzi
        i rzeczy takimi jakimi sa.

        A ty jeszcze cos chcesz udowodnic. Zes mlody, zes agresywny, ze widzisz to czego
        inni nie zauwazyli, ze robisz tak jak nikt inny...

        Prosta psychologia mowi mi, zes niezbyt pewny siebie. A dlaczego to ani nie wiem
        ani nie chce wiedziec.

        Przyklad innego, niezbyt pewnego siebie czlowieka, to Kaczynski. I dzialan jego
        o wiele bardziej sie boje niz twoich.

        Kaczynskiego juz nikt nigdy nie wybierze. A tobie radzilbym rozwazyc po co
        jestes na forum i czy chcesz by z toba rozmawiac czy tez wolisz monologi.

        Z Bogiem.

        PF
        • eva15 Jorl a duma z przynależności do wspaniałej całości 27.11.08, 11:51
          Ja odnoszę wrażenie, że jorl należy do tej grupy ludzi, którzy
          dowartościowanie czerpią z przynależności do grupy, do większej
          całości, w której są (również) osobnicy ciekawi czy wybitni i której
          przypisują jakieś szczególne walory..

          I tak np. w miejsce dumy z własnych indywidualnych sukcesów
          występuje często u białych duma z bycia białym człowiekiem, inni są
          dumni, że należą do Europy, jeszcze inni, że mają US-obywatelstwo,
          za Hitlera tego typu ludzie byli dumni, że należą do rasy aryjskiej.
          Zawsze chodzi przy tym o jedno - grupa daje siłą i poczucie
          wyższośżci nad innymi.

          Podpieranie się jorla faktem przynależności do mężczyzn i wyciąganie
          z tego w trakcie nielogoicznego i chotycznego wywodu daleko idący
          wniosków ma dokładnie to samo podłoże.
          Jednocześnie jorl sam obala własną tezę o rzekomej wyższości, ale
          tego już nie zauważa.
          • polski_francuz Moze troche 27.11.08, 13:06
            racji masz z te grupa.

            A tym, ze na forum tez jest grupa. A jorl odrzuca wyrazy sympatii, nie chce ich
            i ich nie lubi. To byloby przeciw twej tezie.

            Mnie tostosteron tez troche w przeszlosci przeszkadzal, bo emigracja, jak wiesz,
            to ciezka proba dla charakteru. I wygrac moga tylko ci co walcza. Moze zycie
            codzienne rodzinne znizylo u mnie ten poziom. I ataki agresywnosci mam tylko od
            czasu do czasu, jak mnie ktos zdenerwuje naprawde. Ale coraz rzadziej.

            PF
            • eva15 Scigana przez cenzurę 27.11.08, 13:40
              Testosteron spada też z wiekiem, powoli (wolniej niż u kobiet
              estrogen) ale nieubłaganie. Może jorl walczy z wiatrakami, z własnym
              przemijaniem i stąd agresja? Jego częste podkreślanie obcowania z
              młodymi laskami bardzo to powtierdza.

              To, że na forum nie szuka poklasku wynika pewnie z tego, że sobie
              większości klaszczących nie ceni. Tu akurat mogę go w 90% przypadków
              zrozumieć. Fora nie są wykwitem intelektu i manier, a nie ma ni
              cgoprszego niż poklask z niewłaściwego kąta sali.

              Mam ochotę otworzyć nowy wątek o polskiej pozycji w świecie, ale mi
              admin nie pozwala. Ciekawe czemu? Ani nie klnę, ani nikogo nie
              obrażam, czyżby same moje myśli były groźne?
              Otworzysz w razie czego za mnie? Chodzi tylko o tytuł i 1. wpis,
              resztę przejmę ja.
              • polski_francuz Re: Scigana przez cenzurę 27.11.08, 13:44
                Chetnie ci pomoge ale pod jednym warunkiem: ze mi nie karzesz dodatkowo
                pracowac. Bo mam obecnie straszny zasuw, do tego stopnia, ze zaczynam popelniac
                bledy albo zapominam drobiazgow.

                Wiec mi napisz na priwa dokladnie, krok po kroku co mam zrobic i zrobie to
                wieczorem.

                Ca te va comme ça?

                PF
                • polski_francuz Re: Scigana przez cenzurę 27.11.08, 15:32
                  Watek dopiero teraz dotarlo do mnie, myslalem ze forum.

                  Juz sie robi

                  PF
                  • eva15 Re: Scigana przez cenzurę 27.11.08, 15:52
                    Chodzi mi o otwarcie tu nowego wątku pt. "Polska będzie tak potężna
                    jak I. Rzeczpospolita." Mam na ten temat parę ciekawych artykułów,
                    ale sama nie mogę otworzyć wątku, bo admin karze mnie za moje myśli
                    (w tym momencie pokazuję mu skutkiem frustracji wirtualny język).
                    Może być wieczorem, teraz i ja nie mam czasu.
          • jorl eva15 27.11.08, 19:26
            eva15 napisała:

            > Ja odnoszę wrażenie, że jorl należy do tej grupy ludzi, którzy
            > dowartościowanie czerpią z przynależności do grupy, do większej
            > całości, w której są (również) osobnicy ciekawi czy wybitni i której
            > przypisują jakieś szczególne walory..
            >
            > I tak np. w miejsce dumy z własnych indywidualnych sukcesów
            > występuje często u białych duma z bycia białym człowiekiem, inni są
            > dumni, że należą do Europy, jeszcze inni, że mają US-obywatelstwo,
            > za Hitlera tego typu ludzie byli dumni, że należą do rasy aryjskiej.
            > Zawsze chodzi przy tym o jedno - grupa daje siłą i poczucie
            > wyższośżci nad innymi.

            Bzdura jesli chodzi o mnie. Zawsze dusil mnie tlum. Dla przykladu absolutnie nie
            ogladam meczow nie moge zrozumiec ludzi wrzeszczacych NASI NASI!. I to bylo u
            mnie od malego aby nie bylo niejasnosci.
            Nie naleze do zadnej grupy. PF akurat slusznie napisal. Ze ja przyjaciol nie
            potrzebuje. Najlepiej sie czuje jak jestem napadniety przez sfore. Na innym
            forum bylo tak niedawno. To moj zywiol. Walczyc ze wszystkimi na raz.
            Nigdy nie przyznam i to dlatego ze wlasnie tak uwazam ze ktos jest moim przywodca.
            Dla mnie inni mezczyzni sa tylko dla mnie przeciwnikami do zwalczania. Ale
            kobiety co innego.
            Wiec calkowicie sie tutaj mylisz evo.


            > Podpieranie się jorla faktem przynależności do mężczyzn i wyciąganie
            > z tego w trakcie nielogoicznego i chotycznego wywodu daleko idący
            > wniosków ma dokładnie to samo podłoże.
            > Jednocześnie jorl sam obala własną tezę o rzekomej wyższości, ale
            > tego już nie zauważa.

            Ten moj post o ktorym mysle piszesz napisalem w 15minut. Wszystko w nim jest
            prawidlowo ale sporo nie wytlumaczone z braku czasu. Zdarzalo mi sie pisac juz
            jeden post 3 godziny. Bo komplexowsc spraw tego wymaga.
            Niestety mam malo czasu. Za pare minut jade do fitnesstudia. Jutro bieganie tak
            z prawie 2h oczywiscie praca od rana. W weekend coz dzieczyny.
            Ale zobacze kiedy znajde te 3h wtedy napisze. Bo przemyslane mam to dokladnie.
            I to bedzie tylko rozwiniecie tego poprzedniego postu. A nie poprawianie.
            Ale evo znam jeden dziewczyne b. inteligentna. Naprawde. I ona ma podwyzszony
            poziom testosteronu. Mam do nie szacunek za madrosc a ze kobieta i ja siedze na
            dluzszej dzwigni (tak sobie zycie ukladam!) moge z nia wytrzymac. Wiec sie nie
            obruszaj ze sie wywyzszam z testosteronem. Tez go wiecej masz. Inaczej bys
            pisala na forum Kobieta czy cos podobnego. Lubisz walczyc jak mezczyzna. I dobrze.
            Pozdrowienia
      • eva15 jorl mieszający ostro w worku różności 27.11.08, 11:40
        Z tego opisu widać wyraźnie, że mylisz, mieszasz (typowo po polsku
        wg mnie) pojęcia, a wprowadzanie nielogicznego chaosu pojęciowego,
        nieostre zedefiniowanie przedmiotu dyskusji uniemożliwia jej
        rzetelne i sensowne prowadzenie. Wrzucając wszystko chaotycznie do
        jednego worka mieszasz agresję, wzmożoną chęć walki z inteligencją
        czy wręcz nawet mądrością.

        Zgodzić się mogę na jedno - testosteron jest odpowiedzialny za
        wyższy poziom agresji i chęci walki (zwiększona zdolność do walki
        konkurencyjnej).

        >No nie nie bylbym soba. Wiec powiem tez nie miewasz racji.
        >Obiektywnie.

        Jak wszedłeś w posiadanie racji obiektywnych? Testosteron? Tja, to
        byłoby potwierdzeniem mojej tezy.

        PS. Fakt, że polemizuję nie oznacza, że czuję się urażona - do
        takich wniosków może dojść chyba chyba tylko agresywny testosteron.
        Dyskusja nie musi być wojną ani werbalną zemstą w wyniku urazy. Może
        być wymianą poglądów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja