Dodaj do ulubionych

Nowe mocarstwo w sojuszu z USA

02.12.08, 16:47
Nowe mocarstwo nad Wisłą

Tym, czego chcą Amerykanie, jest powstrzymanie Rosji przed ekspansją na
Zachód, obrona linii Karpat. A żeby to zrobić, będą potrzebowali potężnego
sojusznika. Kogo wybiorą do tego zadania? Wystarczy spojrzeć na mapę. I
nieważne, kto w najbliższych dziesięcioleciach będzie rządzić naszym krajem –
Obama, Bush czy ktokolwiek inny – Ameryka zrobi wszystko, żeby Polska była jak
najsilniejsza - mówi amerykański politolog George Friedman w rozmowie z "Rz".

Czy Polska może stawiać na tak niepewnego sojusznika jak Stany Zjednoczone? W
Ameryce doszło do wyborów i już wygląda na to, że Barack Obama zrezygnuje z
tarczy antyrakietowej.

Polska musi stawiać na Amerykę. Nie ma innego wyboru. Cała ta tarcza to
zupełnie nieważna, marginalna sprawa. Polacy powinni przestać się nią tak
ekscytować. Nawet jak Obama odwoła to przedsięwzięcie, nic poważnego się nie
stanie. Nie będzie to miało najmniejszego wpływu na długofalową strategię USA
wobec Polski. Tarcza nie jest bowiem problemem strategicznym. Jest nim
natomiast to, że Rosja w ciągu najbliższych kilku lat powróci nad polską
granicę. Poprzez Białoruś oraz w regionie Karpat.

Ukraina jest już stracona?

Siły prozachodnie znalazły się tam w defensywie, a wpływy Rosji wzrastają.
Dzieje się tak nie tylko z powodu wewnętrznych rozgrywek politycznych, ale
także ze względu na ekonomiczną strukturę tego kraju. Pomarańczowa rewolucja
reprezentowała na Ukrainie tylko jedną frakcję i w dłuższej perspektywie może
się okazać, że wcale nie najsilniejszą. Pojedynek, jaki na Ukrainie toczyły
USA i Rosja, się zakończył. To, co się stało w Gruzji, pokazało ludziom na
Ukrainie, że międzynarodowe gwarancje są nic nie warte.

Nie tylko na Ukrainie.

Domyślam się, że również w Polsce wiele osób doszło do wniosku, że członkostwo
w NATO wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa. Rosyjska akcja w Gruzji zadziałała
jednak jak dzwonek budzika wobec USA. Ameryka zawsze budzi się późno, ale jak
już się obudzi, to szybko przystępuje do działania. USA zdały sobie sprawę z
tego, że Władimir Putin odbudowuje imperialną potęgę Rosji. A co za tym idzie
rozpoczyna ekspansję na Zachód.

A na drodze stoi Polska.

Polska znajduje się w wyjątkowo newralgicznym punkcie – pomiędzy Rosją a
Europą. To sprawia, że jesteście dla Ameryki naturalnym sojusznikiem, jedynym
krajem, który będzie w stanie powstrzymać rosyjskie ambicje. Tak więc, czy
obie strony tego chcą, czy nie – zbliżenie między naszymi krajami jest
nieuniknione. To kwestia geografii.

Podczas zimnej wojny rolę takiego kraju buforowego odgrywały Niemcy Zachodnie.
Dlaczego Ameryka miałaby nie wrócić do tej koncepcji?

Bo rosyjskie i niemieckie interesy – choćby w sprawach energetycznych – są
obecnie zgodne. Niemcy nie są potencjalną siłą antyrosyjską, tylko państwem,
które może stworzyć sojusz Europy Zachodniej z Rosją. Taki sojusz zaś dla
Ameryki jest absolutnie niedopuszczalny. To byłaby zbyt potężna kombinacja.
Dlatego właśnie teraz Polska stanie się naszym strategicznym sojusznikiem w
tym regionie.

Ale czy Polska nie jest za słaba, żeby stać się europejskim Izraelem?

Oczywiście, że jest za słaba. I dlatego Stany Zjednoczone uczynią ją potężną.

Jak? Chyba nie umieszczając na naszym terenie tarczę ze śmiesznymi
dziesięcioma pociskami przechwytującymi?

Nie! Jeszcze raz powtarzam: niech Polacy przestaną wreszcie się przejmować
tarczą. Ta instalacja nie ma nic wspólnego z obroną waszego terytorium, bo do
tego rzeczywiście na nic by się nie przydała. To poboczna kwestia doraźna. A
my mówmy o interesach strategicznych. Tym, czego chcą Amerykanie, jest
powstrzymanie Rosji przed ekspansją na Zachód, obrona linii Karpat. A żeby to
zrobić, będą potrzebowali potężnego sojusznika. Kogo wybiorą do tego zadania?
Wystarczy spojrzeć na mapę. I nieważne, kto w najbliższych dziesięcioleciach
będzie rządzić naszym krajem – Obama, Bush czy ktokolwiek inny – Ameryka zrobi
wszystko, żeby Polska była jak najsilniejsza.

Co konkretnie?

Amerykańska strategia w takich przypadkach jest zawsze taka sama. Pomoc w
zbudowaniu potężnej gospodarki i transfer technologii wojskowych na
gigantyczną skalę. Jak pan słusznie zauważył – model izraelski. Ale można
wskazać i inne przykłady: Korea Południowa, Japonia czy powojenne Niemcy.
Ameryka na ogół nie angażuje dużej ilości własnych wojsk. Jej celem jest
stworzenie sytuacji, w której jej sojusznicy sami stają się mocarstwem.

Brzmi to nieco fantastycznie.

A jakby pan zareagował, gdybym w 1950 roku powiedział panu, że biedna,
zniszczona Korea Południowa stanie się regionalną potęgą o niezwykle silnej
gospodarce? Wyśmiałby mnie pan. A przecież znacznie trudniej było sobie
wyobrazić, że ówczesna Korea osiągnie taki status niż dzisiejsza Polska. A
poza tym, jak już mówimy o szukaniu sojusznika w Europie Środkowej, to Ameryka
wie, że polska kultura jest znacznie bardziej prężna i silniejsza niż kultura
niemiecka.

Dziękuję bardzo.

Mówię poważnie. Niemcy od czasu II wojny światowej są w psychologicznej
defensywie. Proszę zwrócić uwagę na to, co Angela Merkel powiedziała ostatnio
w Petersburgu, gdy się spotkała z prezydentem Miedwiediewem. Powiedziała, że
NATO już się nie rozszerzy. To bardzo ważny moment w historii. Merkel zamiast
jechać do Waszyngtonu, pojechała bowiem do Petersburga, opowiadając się
wyraźnie po stronie Rosji, a nie Ameryki. To punkt krytyczny, który pokazuje
słabość Niemiec wobec Rosji. Niemcy nie mają najmniejszego apetytu na
konfrontację z Rosją.

A Polacy mają?

Może i nie macie – ale nie będziecie mieli wyboru. Gdybyście byli położeni 500
mil dalej na Zachód, zapewne rzeczywiście nie musielibyście się tym
przejmować. Tu nawet nie chodzi o polski apetyt, ale o polską odpowiedź na
apetyt rosyjski. A ten jest ogromny.

Ja na miejscu Amerykanów starałbym się jednak rozbić sojusz niemiecko-rosyjski
i postawiłbym na silniejsze Niemcy.

To prawda: niemiecka ekonomia jest obecnie potężniejsza niż polska. Ale
przecież to socjalistyczny dinozaur. Polska jest zaś jeszcze nieuformowana,
wszystko przed wami. Dziś jesteście słabsi niż Niemcy, ale macie znacznie
większą szansę na rozwój. Gdy patrzę na Niemcy, to widzę kraj, który dąży do
ugody z Rosją. Gdy patrzę na Polskę, widzę kraj, który na taką ugodę nie może
sobie pozwolić.

A co pan widzi, patrząc na Stany Zjednoczone?

Kraj, który Polskę wykorzysta – proszę się co do tego nie łudzić – do
powstrzymania Rosji. Ameryka działa zgodnie ze swoim narodowym interesem. A że
interesy Polski i Stanów Zjednoczonych się pokrywają, to tylko lepiej dla was.
USA zależy teraz na Polsce bardziej niż na większości innych państw na
świecie. Gdy Rosja była w stanie upadku, amerykańskie interesy w Polsce były
marginalne.

Czyli im silniejsza jest Rosja, to tym silniejsza powinna być Polska.

Amerykanie muszą sobie zadać pytanie: jak zneutralizować Rosję bez
podejmowania wielkiego ryzyka samemu. Dlatego właśnie przeznaczą wielkie
nakłady na rozwój Polski. A gdy Polska stanie się silniejsza, to stanie się
liderem Europy Środkowo-Wschodniej. Czechy, Słowacja, Węgry, państwa bałtyckie
i Bałkany, które do tej pory patrzyły na Niemcy jako na ekonomiczny motor
regionu, teraz zwrócą się w stronę Polski. Stanie się ona mniejszym, ale
znacznie bardziej dynamicznym motorem. Polska odzyska swoją historyczną rolę
regionalnego lidera. Rolę, jaką odgrywała I Rzeczpospolita.
Obserwuj wątek
    • wrog_podsluchuje CD wywiadu 02.12.08, 16:56
      Kiedy to może nastąpić?

      To będzie długi proces. Nie stanie się to w przeciągu pięciu czy sześciu lat.
      Myślę, że raczej 20 – 30. Wiele krajów Europy będzie musiało zmienić swoje
      paradygmaty, które dziś sprowadzają się do tego, że jeżeli jestem w UE, to nie
      mam problemów ekonomicznych, a jeżeli jestem w NATO, to nie mam problemów
      militarnych. Wojna w Gruzji podważyła wiarygodność NATO, a kryzys finansowy
      podważył wiarygodność Unii. Jeżeli te lekcje zostaną odrobione w krajach Europy
      Środkowo-Wschodniej, a polska ekonomia stanie się potężna, to proces zbliżenia
      pomiędzy Polską a mniejszymi krajami regionu będzie nieunikniony.

      Ale jak będzie wyglądało to zbliżenie?

      Na początku oczywiście będzie dokonywało się na płaszczyźnie ekonomicznej. Ale z
      czasem, gdy zagrożenie ze strony Rosji będzie wzrastać, a NATO będzie słabnąć,
      mogą zostać nawiązane jakieś bliższe więzi militarne, a z czasem również
      polityczne. Ustrojowa forma tego tworu będzie zresztą mniej ważna. Ważne będzie
      to, że Polska stanie się mocarstwem, wokół którego skupi się wiele innych krajów.

      Rozumiem, że dla Amerykanów taka Polska powinna być na tyle silna, żeby się
      obronić. Ale czy może osiągnąć taką potęgę, żeby odepchnąć Rosję od swoich
      granic i odzyskać Białoruś i Ukrainę?

      Sama – raczej nie. Tak jak Niemcy Zachodnie podczas zimnej wojny, które były na
      tyle silne, żeby spowolnić atak, ale nie byłyby w stanie same zaatakować i
      pokonać Związku Sowieckiego. Polska akcje ofensywne będzie mogła przeprowadzić
      tylko razem ze Stanami Zjednoczonymi.

      Nie miałem na myśli konfrontacji militarnej. Gdyby Polska była tak atrakcyjna,
      na Białorusi i Ukrainie mogłoby dojść do kolejnych kolorowych rewolucji i kraje
      te same by się z nią sprzymierzyły.

      No cóż, przewiduję, że ostatecznie Rosja nie wytrzyma rywalizacji z USA. Podczas
      gdy Polska będzie rosła w siłę, Rosja będzie słabnąć. Będzie borykała się z
      coraz poważniejszymi kłopotami wewnętrznymi. Demograficznymi, gospodarczymi i
      innymi. Ona może się wydawać teraz bardzo żywotna, ale to tylko pozory. Pod
      powierzchnią już występują te same objawy, które doprowadziły do upadku Związku
      Sowieckiego. A w obliczu załamania Rosji Polska może rzeczywiście skorzystać
      terytorialnie.

      Wybitny polski publicysta polityczny Stanisław Cat-Mackiewicz stworzył teorię o
      „sojuszach egzotycznych”. Według niego sojusz egzotyczny to sojusz z państwem,
      które leży daleko od własnych granic. W sytuacji wojny – tak jak stało się to w
      1939 roku – egzotyczny sojusznik nam nie pomoże.

      Gdy w 1939 roku sprzymierzyliście się z Francją i Wielką Brytanią, były to
      dekadenckie, upadające kraje. Ameryka to coś zupełnie innego – jest młodsza i ma
      więcej wigoru. Stany Zjednoczone podczas amerykańskiej rewolucji same miały
      „egzotycznego sojusznika” – Francję – i zdało to egzamin. Doskonale sprawdzają
      się również „egzotyczne sojusze” między USA a Izraelem czy Koreą Południową. Nie
      chodzi więc o odległość, ale o to, z kim się sprzymierzasz.

      Trudno mi jednak uwierzyć, że gdy rosyjskie bombowce zaczną bombardować
      Warszawę, Ameryka narazi życie tysięcy żołnierzy i przyśle nam na pomoc US Army.

      I słusznie. To nie nastąpi. Ale US Army nigdy nie przybyła też na pomoc
      Izraelowi. My tak nie działamy. My dostarczymy wam broń, która uczyni was na
      tyle potężnymi, żebyście sami mogli się obronić.

      Bez głowic nuklearnych raczej nie damy rady się obronić przed Rosją. Czy je też
      dostaniemy od Amerykanów?

      Od ponad pół wieku żaden kraj nie użył pocisków jądrowych. Rola broni nuklearnej
      jest przeceniana. To nie ona przesądza o wynikach wojen.

      Nie chodzi o użycie tych bomb, ale o siłę odstraszania. Gdy dwa wrogie kraje
      mają broń nuklearną, boją się nawzajem zaatakować. To amerykański potencjał
      nuklearny będzie stanowił waszą siłę odstraszania. Powiemy Rosjanom wyraźnie:
      gdy tylko użyjecie broni jądrowej – natychmiast przystępujemy do akcji.

      Jeżeli nie pociski nuklearne, to co?

      To, czego potrzebują, i co dostaną Polacy to potężne lotnictwo z precyzyjnie
      sterowanymi pociskami, doskonałe systemy przeciwpancerne i samoloty bezzałogowe
      najnowszej generacji. Przyszła Polska będzie miała przewagę nad Rosją, bo za
      waszymi plecami będzie stał przemysł zbrojeniowy USA. On pozwoli wam stworzyć
      armię znacznie potężniejszą niż rosyjska. Jeszcze raz odwołam się do przykładu
      Izraela. W 1948 roku, gdy to państwo powstało, było znacznie słabsze militarnie
      niż jego sąsiedzi. Jak jest teraz – nie muszę mówić. Pytanie, jakie zadają sobie
      obecnie Polacy, brzmi: „kto nas będzie bronił?”. To złe pytanie. Prawidłowe
      powinno brzmieć: „Kto dostarczy nam bazę przemysłową, żebyśmy się mogli uzbroić?”.

      Niedawno kupiliśmy od Ameryki 48 myśliwców F-16...

      To dopiero początek wielkiego procesu. Posiadanie F-16 spowoduje, że w Polsce
      wykształcą się tysiące znakomitych techników wojskowych. A gdy ci technicy
      opuszczą lotnictwo, rozkręcą swoje własne firmy zajmujące się produkcją
      zaawansowanych technologii. To da kopa waszej gospodarce i rozwojowi
      technologicznemu. Kupno tych F-16 jest dla Polski 100 razy ważniejsze niż jakaś
      tarcza. To bowiem pierwszy krok do stworzenia polskiej potęgi militarnej w
      oparciu o USA.

      F-16 wywołują jednak w Polsce kontrowersje. Wiele osób twierdzi, że to
      przestarzałe samoloty. Dlaczego na przykład nie zostaliśmy dopuszczeni do
      programu F-35?

      Bo nie jesteście gotowi na F-35. Najpierw stańcie się mistrzami w używaniu F-16.
      Musicie się nauczyć podstawowych technologii , zrozumieć, na czym polega
      nowoczesne lotnictwo. F-16, który jest prostym myśliwcem, doskonale się nadaje
      do tych zadań. Używają go także Izraelczycy i Koreańczycy. F-35 nie został zaś
      jeszcze wprowadzony nawet w naszym lotnictwie, nie jest jeszcze dopracowany. Nie
      bójcie się więc – prędzej czy później dostaniecie i F-35. USA uwielbiają
      sprzedawać samoloty swoim sojusznikom. Zarabiamy na tym w końcu dużo pieniędzy.
      Ale wcześniej musimy zrobić z Polski potęgę gospodarczą, żeby było was stać na
      kupno tych maszyn.

      Myśli pan, że w najbliższym stuleciu dojdzie do wojny polsko-rosyjskiej, czy też
      przyszły konflikt będzie przypominał raczej zimną wojnę?

      Raczej to drugie. Polska jako mocarstwo wkrótce będzie zresztą miała znacznie
      poważniejsze zmartwienie. Konkurencyjną, nową potęgą w Europie stanie się bowiem
      w XXI wieku Turcja. Przewiduję, że dojdzie do konfliktu tych państw na Bałkanach.

      Polska i Turcja jako światowe mocarstwa? Czy to nie za daleko idące dywagacje?

      Na początku XX wieku nikt nie wymieniał Stanów Zjednoczonych w gronie światowych
      potęg. Mocarstwa rodzą się bardzo szybko i z reguły nie są to te kraje, które
      wszyscy obstawiają. W przeciągu kilku najbliższych dziesięcioleci siły Niemiec i
      Rosji znacznie się zmniejszą. Powstanie próżnia, w której musi się pojawić jakiś
      nowy potężny gracz. Geografia mówi, że to może być tylko Polska. Jeżeli
      wykorzystacie tę szansę, możecie się stać motorem napędowym Europy i jednym z
      najważniejszych państw na świecie. Szczególnie, jak się oprzecie na pewnym
      „egzotycznym sojuszniku”. Zresztą, o czym my tu mówimy, tak się po prostu stanie
      – nie macie wyboru.

      Albo staniemy się potęgą, albo stracimy niepodległość?

      To przecież stary historyczny problem Polski. W XIX wieku Prusy, Austro-Węgry i
      Rosja była dla was za silne. Dziś Austro-Węgier już nie ma, Rosja, która dziś
      wydaje się tak silna, będzie coraz słabsza, a Niemcy się wypalają. A gdy upadają
      stare potęgi, zawsze powstaje coś nowego.

      Gdy wspomniał pan o Turcji, pomyślałem o XV i XVI wieku. Niemcy były wówczas
      podzielone i słabe, a Rosja się nie liczyła. Polska była zaś bardzo potężna, a
      naszym największym rywalem było właśnie Imperium Osmańskie, z którym się
      ścieraliśmy na południowo-wschodnich rubieżach.

      Odpowiem tak: w mojej nowej książce – w której opisuję to, jak s
    • przyjacielameryki Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 02.12.08, 17:00
      Friedman trochę przesadza ale w tej części dotyczącej I Rzeczpospolitej. To
      odległa przeszłość i historia z nią związana już dziś nikogo specjalnie nie
      interesuje i nie ma co tamtego okresu wiązać z obecnymi czasami. Natomiast nie
      ulega wątpliwości że Rosja prze na Zachód, że chce w dłuższym okresie czasu
      podporządkować ją sobie. Friedman przeholował chyba też z rolą Niemiec jaka
      miałyby one wypełnić w wejściu Rosji do Europy tylnymi drzwiami. Natomiast
      wszystko pozostałe jest słuszne. Musimy mieć silną armię ale również silne
      sojusze żeby stawić opór naciskającej Rosji. Tak więc róbmy swoje, ale
      zdecydowanie i treściwie.
      • wrog_podsluchuje Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 02.12.08, 17:19
        Tu chodzi o to ze dzieki wielkiej pomocy min Planu Marshalla a potwem pomocy
        takim krajom jak Korea poludniowa powstaly potegi gospodarcze jak Japonia
        ,Niemcy , Tajwan ,o ktorych nikt by wczesniej nie pomyslal
        Polska tez ma szanse zostac gospodarczym tygrysem na miare Koreii poludniowej
        dzieki inwestycjom i pieniadzom z USA .
        50 lat trzymania Polski za twarz przez Kreml zrobilo z nas zebrakow wszyscy
        wiemy jak Polska wygladala po opuszczeniu ostatnich sowieckich zoldakow.
        Tam gdzie swoje bazy maja USA jest dobrobyt ( Japonia, Korea , Wlochy, Niemcy, i
        wiele innych , tam gdzie stoja wojska sowietow jest bieda patrz np Krym a teraz
        sie pchaja spowrotem na Kube a tam nawet fasola jest na kartki...
        US Army nawet kiedy opuszczja jakis kraj to zostawiaja infrastukture w idedalnym
        stanie np. po opuszczeniu Panamy i kanalu wybudowanego za pieniadze amerykanskie
        , panamczycy przejeli bazy wojskowe po amerykanach wyposazone we wszystko co
        potrzebne do zycia .Panamczycy wprowadzali sie do mieszkan wyposazonych we
        wszystkie potrzebne sprzety nie mowiac wybudowanych drogach ,portach i
        lotniskach ...
        A co nam zostawili sowieci ? wystarczy zapytac wladz lokalnych ktore mowia ze
        ten syf co zostawili ruskie nie nadaje sie do zamieszkania na wiele lat .
        Wpuszczone w ziemie chemikalia i niesprzedana na lewo paliwa skazily ziemie ,
        wyrwane nawet okiennice i sedesy i wywiezione .
        Po wojnie ruskie wywiozly z terenow Polski ponad 320 tysiecy wagonow wszelkiego
        dobra ukradzionego z domow mieszkalnych , polacow , zamkow , muzeow, fabryk ,
        itd a co niedalo sie ukrasc zostalo zniszczone...
        • przyjacielameryki Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 02.12.08, 17:33
          Zgadzam się we wszystkim o czym piszesz. Jeżeli tylko USA wyrażą taką wolę
          musimy natychmiast przystąpić do wspólnych działań. Polacy mają olbrzymi
          potencjał, co często jest wykpiwane przez forumowiczów etatowców ze wschodu(np.
          Eva 15, Hubert, jkl2007). Za jakieś 10-15 lat przekonają się że nie mieli racji
          - o ile będą jeszcze żyli, ale mimo wszystko życzę im dużo zdrowia.
          Również położenie Polski jest i dobre i nie dobre. Musimy to przekuć na -
          dobre. Sprawa jest oczywista, musimy mieć bardzo dobrą nowoczesną armię.
          • misterpee Re: Cesarstwo Polsko - Amerykanskie z Gruzja 02.12.08, 19:19
            Byly rozne deliberacje co te strzaly w czasie grusinskiej wizyty
            Kaczynskiego znaczyly - teraz wiemy - to byly wiwaty na powstanie
            nowego polskiego cesarstwa. Kaczynski jest emparador. Nie martwmy
            sie ze Bush odchodzi, zastapi go ten co ukradl ksiezyc. Oczywiscie
            nie wszystko jest pewne, bo malym Kaczynskim dyryguje tajna szajka
            do ktorej nalezy usowski profesor. Niewatpliwie w Moskwie usuniemy
            Putina i postawimy na tronie polskiego rabina . Bedziemy wiec
            swiadkami powstania nowej opery na wzor Borysa Godunowa.
          • malpa_na_kremlu Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 02.12.08, 19:55
            niema co komentowac bolsz_evy bo biedaczka jest chora z nieanwisci nie tylko do
            USA ale takze do Polski
            Piana jej bucha z geby i trzesa sie jej grube uda jak widzi chocby naszego
            misnistra Sikorskiego ktory w Afganistanie walczyl z sowietami
            Buhahaha
            Biedaczka starala sie o pobyt w USA ale niestety w pore sie ktos polapal w jej
            zamiarach i musiala wracac do Helmutowa Buhahaha
            I teraz biedaczka sie msci ... ze USA sie od niej oddalilo i zostalo wspomniniem
            i marzeniem Buhahahaa
            A hubercikowi mozg przymarzl do lapaty ktora 10 miesiecy w roku odgarnia snieg
            Buhahahaa
          • malpa_na_kremlu Do przyjaciela Ameryki 02.12.08, 20:05
            Masz racje inwestycje w nasza armie jest konieczne zreszta juz to sie dzieje w
            Polsce produkuje sie juz amerykanskie BlackHawki w Mielcu
            w rzeszowie natomiast amerykanska firma Pratt@Whotney uruchowmila produkcje
            silnikw do F16 ,mamy tez servis na cala eurpoe w Bydgoszczy
            bedzie wiele innych projektow z USA wlacznie z TARCZA PRZYJAZNI
    • wojciech.2345 Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 02.12.08, 19:28
      wrog_podsluchuje napisał:
      > Tym, czego chcą Amerykanie, jest powstrzymanie Rosji przed
      ekspansją na Zachód, obrona linii Karpat.
      ====================================================
      To czego chce tak USA jak i Rosja to zabawić się raz jeszcze w
      klocki z Jałty i Teheranu.

      Dwa wyleniałe lwy. LOL.
    • borrka Tak sobie to czytam... 02.12.08, 21:18
      Moj komentarz jest skromny:

      1. W sytuacji Polski intensywne zbrojenia sa niezbedne.

      2.Ocena sytuacji Ukrainy jest zbyt pesymistyczna - dominujacym elementem jest tam dazenie do niepodleglosci.
      Nie jest prawda, iz Wschod sni o ruskiej lapie nad Donieckiem,
      a Zachod wylacznie o "europejskosci".
      To raczej przypomina w skali makro polska scene polityczna.
      Potezne sklocenie, lecz jednoczesnie wspolna determinacja zachowania niepodleglego Panstwa.

      3.Miedzy pojeciem "Polska mocarstwowa", a "Polska silna" jest szalona roznica.
      Rosja, to hiena.
      Czeka okazji.
      Jesli sami nie sprowadzimy sie do pozycji padliny, bedzie dobrze nawet bez Polski od morza do morza lol.
    • eva15 Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 03.12.08, 02:03
      Artykuł odkryłam już ładne parą dni temu i z tej okazji mówiłam
      polskiemu_francuzowi, że polscy mężczyźni to w swej masie
      zakompleksieni OD WIEKOW psychole na punkcie Rosji, a USA świetnie
      na tych kompleksach potrafią grać. Bystrzaki forumowe potwierdzają w
      całości moją teorię:

      Amerykanie i ich kumple (raczej głównie ci ostatni) mają doskonałe
      rozeznanie polskiej mentalności i polskich kompleksów.

      Od dawna mówię, że motorem napędowym polskiej niechęci(miejscami
      nienawiści) do Rosji, zwłaszcza Rosji jako imperium, jest polski ból
      fantomatyczny po brutalnej amputacji mocarstwowej pozycji właśnie na
      rzecz Rosji.
      Polacy, zwłaszcza mężczyźni polscy, MIMO upływu ponad 300 lat nie
      potrafią się z tym pogodzić, że to Rosja wyrosła na wielkie
      mocarstwo a nie Polska. Zamiast szukać przyczyn w sobie przypisują
      Rosji, zupełnie błędnie, najgorsze cechy.

      Każdy, kto zrozumie te bolączki polskiej duszy, kto będzie umiał ją
      umiejętnie masować, ten ma klucz do polskich serc i umysłów i ją
      sobie dowolnie i dobrowolnie przyporządkuje. Od lat wydaje mi się,
      że tym kluczem posługują się sprawnie co sprytniejsze elity w USA.

      O ile jednak to masownie polskiego ego odbywało się z reguły poza
      zasięgiem mediów i dotyczyło polskich pożal się Boże elit, o tyle
      wyszło ostatnio do szerokiej publicztności. Pan Friedman z b.
      wpływowego ośrodka Stratfor mówi Polakom otwarcie, że jeśli będzie
      posłuszna USA i uczyni się amerykańskim krajem buforowym w walce z
      Rosją, to u US-boku i z US-pomocą Polska stanie się drugim Izraelem
      (to marzenie Kaczora, jak wiemy) będzie opływać we wszystko, stanie
      się potęgą większą niż Niemcy, podbije Wschód, Rosja padnie, a
      Polska będzie znów od morza do morza.
      Wróci I. Rzeczpospolita wieszczy analityk z USA.

      I jak takich nie kochać?
      www.rp.pl/artykul/61991,222924_Nowe_mocarstwo_nad_Wisla.html

      Całość w:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=87787999&a=87790156
        • malpa_na_kremlu wybacz bolsz_evie 03.12.08, 09:16
          biedaczka ma kompleks Ameryki jej grube uda sie az sie trzesa z bezsilnosci i
          piana z pyska leci na klawiature

          Nic biedaczka nie moze poradzic ze NIKT nie kocha sowietow i wszystkie kraje
          kiedys ukupowane , wyzyskane i upokorzone odtracaja brudna reke od ryzego
          szczurka na Kremlu co sie moze teraz polasic jedynie do dyktatury Iranu ,
          Wenwzuelii tudziesz potegi regionalnej KUBY Buhahaha

          Ropa tanieje i wscieklosc ryzego szczurka a wraz znia naszej forumowej maciory
          narasta i jak go nie chca pokochac to napada ba biedne , bezbronne kraje a
          maciora siedzi godzinami na forum pluje , jadzi na wszystkie strony Buhahahaha
          • malpa_na_kremlu To nie prawda , to nie prawda 03.12.08, 09:22
            Juz mowialam ze to nie prawda wiele razy i poczciwcy potwierdzaja MOJA teorie
            Buhahahaha


            Szerzy się korupcja w rosyjskiej armii
            tan, IAR
            2008-12-03, ostatnia aktualizacja 46 minut temu
            W tym roku w rosyjskiej armii aż o jedną trzecią wzrosła ilość przypadków
            korupcji w porównaniu z rokiem ubiegłym. W sumie zanotowano już 1400 takich
            przestępstw
            ZOBACZ TAKŻE

            * Za cztery lata 6-krotne podwyżki w rosyjskiej armii? (20-10-08, 08:07)

            Generał Aleksander Soroczkin, szef Zarządu Śledczego rosyjskiej armii
            poinformował, że do odpowiedzialności karnej pociągnięto 21 generałów i
            admirałów, czyli cały pluton wyższych oficerów. Straty z powodu korupcji
            oceniane są na ponad 2 miliardy 200 milionów rubli czyli równowartość ponad 220
            milionów złotych.

            Generał przyznał , że tych pieniędzy wystarczyłoby na kupno 30 najnowszych
            rosyjskich czołgów T-90.
      • przyjacielameryki Re: Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 03.12.08, 19:23
        Eva, twoje wypociny naprawdę są kiepskiej jakości i są nie skuteczne. Za co Ci
        płacą? Rosja naprawdę zbankrutuje mając takich fachowców!!!!.Sprawa jest
        banalnie prosta - Polska musi mieć silną i nowoczesną armię i będzie ją miała,
        już ją buduje właśnie w sojuszu z USA.Dlaczego? Ano dlatego że mamy
        nieprzewidywalnego sąsiada który cały czas nas oraz wszystkich swoich sąsiadów
        straszy rakietami(nie ma takiego drugiego państwa na świecie). Ja wiem że do
        Twojej sowieckiej świadomości cały czas nie dociera że Polska jest już państwem
        niepodległym i sama za zgodą opinii społecznej(wiesz co to takiego?)dokonuje
        wyboru swoich sojuszy. USA wybraliśmy na sojusznika niedouczona sowietko bo tak
        chcieliśmy z bardzo wielu powodów i tak już będzie zawsze. Natomiast to ciągłe
        jątrzenie, podjudzanie, ta nienawiść do Polski i Polaków ma skutek tylko i
        wyłącznie odwrotny. Nas Polaków nie można straszyć bo nigdy nic z tego nie
        wychodzi. Pamiętaj!!!
        • yurek11111 Friedmana proszono o analize, a nie o bajki :-)))) 03.12.08, 21:09
          <>Pokazal Polakom "marchewke", co wcale nie znaczy ze nie dostana
          kijem..... :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          ---------------------------------------------------------------------

          "Słowo tarcza brzmi dumnie, ale więcej w nim szumu niż treści."
          "
          Ten sojusz z USA jest dla Polski tak kosztowny, że aż na granicy
          opłacalności. Można go podsumować następująco: sprowadzamy na was
          nieszczęście, ale postaramy się, żebyście mogli go uniknąć."
        • tornson Re: Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 03.12.08, 23:37
          przyjacielameryki napisał:

          > Eva, twoje wypociny naprawdę są kiepskiej jakości i są nie skuteczne. Za co Ci
          > płacą? Rosja naprawdę zbankrutuje mając takich fachowców!!!!
          Treść postów Evy kierowana jest do ludzi w miarę inteligentnych, czyli takich
          którzy raczej nie przejawiają patologicznej ksenofobii. Niestety by przekonać
          chorych na nienawiść rusofobów należy używać prostego rynsztokowego języka jaki
          oni rozumieją, a jakim ludzie inteligentni zwykle się nie posługują.


          > .Sprawa jest
          > banalnie prosta - Polska musi mieć silną i nowoczesną armię i będzie ją miała,
          > już ją buduje właśnie w sojuszu z USA.Dlaczego? Ano dlatego że mamy
          > nieprzewidywalnego sąsiada który cały czas nas oraz wszystkich swoich sąsiadów
          > straszy rakietami(nie ma takiego drugiego państwa na świecie). Ja wiem że do
          > Twojej sowieckiej świadomości cały czas nie dociera że Polska jest już państwem
          > niepodległym i sama za zgodą opinii społecznej(wiesz co to takiego?)dokonuje
          > wyboru swoich sojuszy. USA wybraliśmy na sojusznika niedouczona sowietko bo tak
          > chcieliśmy z bardzo wielu powodów i tak już będzie zawsze. Natomiast to ciągłe
          > jątrzenie, podjudzanie, ta nienawiść do Polski i Polaków ma skutek tylko i
          > wyłącznie odwrotny. Nas Polaków nie można straszyć bo nigdy nic z tego nie
          > wychodzi. Pamiętaj!!!
      • tornson Re: Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 03.12.08, 23:32
        eva15 napisała:

        > Polacy, zwłaszcza mężczyźni polscy, MIMO upływu ponad 300 lat nie
        > potrafią się z tym pogodzić, że to Rosja wyrosła na wielkie
        > mocarstwo a nie Polska. Zamiast szukać przyczyn w sobie przypisują
        > Rosji, zupełnie błędnie, najgorsze cechy.
        No z tym "zwłaszcza mężczyźni" to bym droga Evo polemizował. ;o>
        Na innych forach stykałem się z rusofobami i kobiet tam wcale nie było wyraźnie
        mniej niż mężczyzn.
          • tornson Re: Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 07.12.08, 13:10
            eva15 napisała:

            > tornson napisał:
            >
            > > No z tym "zwłaszcza mężczyźni" to bym droga Evo polemizował. ;o>
            > > Na innych forach stykałem się z rusofobami i kobiet tam wcale nie
            > >było wyraźnie mniej niż mężczyzn.
            >
            > Obawiam się, że możesz mieć rację. Niestety.

            Wszystko rozstrzyga się o propagandę mass-mediów. Polacy nie są ksenofobami sami
            z siebie, polską ksenofobię pobudza kato-kler (antysemityzm) i główne mass-media
            (rusofobia). Jeśli uda się zmniejszyć wpływy kleru i ucywilizować mass-media
            ksenofobia w Polsce zostanie zminimalizowana. Uważam że UE powinna się bardziej
            zająć Polską, nawet wprowadzając jakieś reperkusje za promowanie niebezpiecznych
            fobii.
      • de_oakville Re: Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 04.12.08, 00:52
        eva15 napisała:

        > polscy mężczyźni to w swej masie
        > zakompleksieni OD WIEKOW psychole na punkcie Rosji

        > Od dawna mówię, że motorem napędowym polskiej niechęci(miejscami
        > nienawiści) do Rosji, zwłaszcza Rosji jako imperium, jest polski >ból
        fantomatyczny po brutalnej amputacji mocarstwowej pozycji właśnie na rzecz Rosji.
        > Polacy, zwłaszcza mężczyźni polscy, MIMO upływu ponad 300 lat nie
        > potrafią się z tym pogodzić, że to Rosja wyrosła na wielkie
        > mocarstwo a nie Polska.

        Uwazam, ze calkowicie sie mylisz. Byc moze istnieja jacys pojedynczy Polacy o
        takiej dziwacznej mentalnosci, ktora tu opisujesz, ale stanowia oni z pewnoscia
        bardzo niewielki margines ogolu spoleczenstwa. Wbrew utartym opiniom wiekszosc
        Polakow wcale nie odczuwa jakiejkolwiek nienawisci wobec Rosji, ani tez nie
        zazdrosci jej pozycji mocarstwa. Wrecz przeciwnie - to ze Rosja jest tak waznym
        krajem swiata powinno nam Polakom wrecz schlebiac, bo jest to przeciez kraj
        slowianski, podobnie jak Polska. A wiec "Slowianin potrafi" i Polak tez
        "potrafi". Ale nie potrzeba byc wcale ani wielkim ani mocarnym, aby imponowac.
        Moim ulubionym krajem Europy, ktory mi od dawna najbardziej imponuje jest Dania.
        Dlaczego? Bo jej spoleczenstwo reprezentuje niezwykle wysoki poziom zarowno
        kultury jak i cywilizacji. W dawnych czasach Dania byla nawet mocarstwem, ktore
        wladalo cala Skandynawia, polowa Anglii, a Baltyk stal sie na pewien okres czasu
        niemal jej morzem wewnetrzym. W wielu ostatecznych rozgrywkach jednak Dania
        przegrywala, glownie dlatego, ze brakowalo jej ludzi, bo nie talentu, ani
        odwagi. Gdyby Polacy mieli do wyboru czy kraj ich mialby upodobnic sie do
        wspolczesnej Danii (mentalnosc, wyglad kraju), czy do wspolczesnej Rosji, to
        pewnie 75% wybraloby Danie lub Finlandie, a nawet Czechy ponad Rosje. Juz od
        dawna nie rozleglosc i wielkosc nam imponuje tylko jakosc. Od Rosji nic nie
        chcemy, ani nic do niej nie mamy. Nie chcemy jedynie byc jej kolonia, a do tej
        pory niektorzy maja "zle sny" z okresu, kiedy taka kolonia bylismy. Gdzies za
        20 lat, jak Polska bedzie juz dlugo w Unii Europejskiej jesli zaden sasiad
        Polski nie "najedzie", stosunek Polakow do Rosji bedzie taki sam jak obecny
        stosunek Niemcow do Rosji.
        • de_oakville Re: Bystrzaki potwierdzają w całości moją teorię. 04.12.08, 12:11
          Chcialoby sie nie miec zadnych uprzedzen w stosunku do jakiegokolwiek narodu,
          ale najczesciej jest to niemozliwe, bo zawsze kilka
          drobnych rzeczy przeszkadza. Na przyklad mafia we Wloszech i walka bykow w
          Hiszpanii. I spory procent cudzoziemcow ma z
          tego powodu tzw. "mieszane uczucia" wobec tych krajow - niby je lubia i
          podziwiaja jako turysci, a z drugiej strony pewne
          rzeczy im tam przeszkadzaja.
          Rowniez Polacy w oczach cudzoziemcow wzbudzali w przeszlosci "mieszane uczucia"
          - np. wielu Niemcow, ktorych wysiedlono
          po wojnie za Odre, rozpowszechnialo opinie, ze Polacy byli jeszcze "gorsi od
          Rosjan", a wielu Zydow, ktorym udalo sie
          wyemigrowac z Niemiec i uniknac "holocaustu", na wiesc, ze ich krewnych,
          pozostalych w Niemczech, wywozono do Polski
          (wiadomo gdzie, choc oni tego wtedy jeszcze nie wiedzieli), rozpaczalo na
          emigracji, ze ich bliscy jada do Polski, bo
          uwazali, ze Polacy sa jeszcze "gorsi od Niemcow". Wystarczy poczytac rozne
          ksiazki na ten temat.
          Rosja to rowniez, a moze przede wszystkim, kraj, ktory wzbudza "mieszane uczucia".
          Pojechac do Rosji jako cudzoziemiec-turysta bylo zawsze rzecza przyjemna.
          Mieszka sie wtedy najczesciej w
          luksusowym hotelu w Moskwie, Sankt Petersburgu lub w jakims innym "pocztowkowym"
          osrodku,
          a wiec w miejscach, gdzie zyje rosyjska elita, "wierchuszka" i "smietanka
          kulturalna". I widzi sie wtedy zycie tej
          elity, "ociera" sie o nie, a nawet samemu w jakms stopniu w nim uczestniczy -
          np. wizyta w teatrze "Bolszoj" itp.
          Ale jak sie mieszka przez cale zycie na rosyjskiej prowincji, w "glubince" i to
          bez prawa (lub srodkow do) przeniesienia
          sie chociazby do jakiegos Irkucka, to dla wielu, szczegolnie bylych
          Europejczykow, ktorych tam przymusowo przesiedlono,
          bylo zycie "jak w trumnie za zycia". Miara poziomu cywilizacyjnego kazdego
          spoleczenstwa jest jego stosunek do slabszych
          (kobiet, dzieci, starcow, niepelnosprawnych). A stosunek Rosji do slabszych
          nigdy nie byl najmocniejsza strona tego kraju.

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Czy slyszalem o diedowszczyznie? Tak, slyszalem. To system znecania sie
          podoficerow i starszych rocznikow
          zolnierzy nad rekrutami. Jeden ze zlosliwych nowotworow toczacych Armie
          Czerwona. Spoleczenstwo sowieckie
          sprowadzone do rozmiarow plutonu czy kompanii i ubrane w mundur. Istota tego
          spoleczenstwa: znecanie sie
          silnego nad slabszym. Rekrut jest slabszy, wiec starsi ranga czy stazem w armii
          robia z niego swojego
          niewolnika, pariasa, czyscibuta, spluwaczke. Rekrut musi sie wkupic w nowa
          zdziczala spolecznosc, musi
          utracic osobowosc i godnosc. W tym celu rekruta maltretuja, gnebia, lamia i
          niszcza. Bija go i katuja. Czasem
          nie wytrzymuje pastwienia sie i szczucia, okrucienstwa i terroru, probuje
          uciekac albo popelnia samobojstwo.
          Rekrut, ktory przemeczy sie i przetrwa bezlitosny karcer diedowszczyzny, bedzie
          zyc tylko jedna mysla -
          odkuc sie, zemscic, wziac odwet za swoje upokorzenia, za to, ze tarzali go w
          blocie i w kale, ze musial
          wachac onuce kaprali, ze kopali go buciorami w twarz. Ale na kim wczorajszy
          rekrut wezmie odwet? Komu bedzie
          zabierac paczki z domu, komu odbije nerki? Oczywiscie - slabszemu od siebie, a
          wiec - nowemu rekrutowi."

          (Ryszard Kapuscinski, "Imperium")
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      • wojciech.2345 do Evy 04.12.08, 20:25
        Ten niepełnosprytny Friedman to Twój ideowy kumpel. Rosja i USA w
        grze. Popyrtana jesteś Ty i to egzemplum zwane analitykiem.

        UE potrzebuje spokoju na kilkaset lat.
    • tornson Ktoś ten bełkot dla wtórnych analfabetów traktuje 03.12.08, 23:28
      serio?
      Jankesy na Polaków patrzą przez pryzmat US-polaczków (Polonia w USA), a nie
      trzeba chyba rozwijać co to za tłuki (dość przypomnieć Polish Jokes). Mają więc
      Polaków z Polski za takich właśnie US-polaczków i serwują nam taki debilizm
      który mogłyby łyknąć tylko te polaczki.
      • przyjacielameryki Re: Ktoś ten bełkot dla wtórnych analfabetów trak 04.12.08, 15:37
        Tornson, zdaje się że coś pisałeś wcześniej o postach Evy że są dla ludzi
        inteligentnych, zdaje się również, że sam też się za takiego uważasz. To
        dlaczego piszesz takie nieprzytomne posty. Te dowcipy n/t Polaków czy Włochów to
        normalka w USA. Poza tym to było dawno, obecnie Polacy zakładają i rozwijają
        swoje firmy w USA i idzie im bardzo dobrze a są to zwykli ludzie którzy do
        czegoś dochodzą swoimi pomysłami i ciężka pracą. Oczywiście nie wiedziałeś o tym
        pseudointeligencie. Oczywiście że Polacy nie są żadnymi rusofobami. Taką
        etykietkę starają się nam przykleić KGB-owscy spece, żeby podważyć naszą
        wiarygodność w UE a w szczególności to co mówimy n/t obecnej Rosji.Kraj
        autorytarny w którym nie ma niezależnych środków masowego przekazu i liczącej
        się opozycji nie znosi i nie akceptuje żadnej krytyki zarówno wewnętrznej jak i
        zewnętrznej. Natomiast tak się składa, że my Polacy mówimy zawsze głośno o
        wszelkich problemach. Tak było w latach 80-tych kiedy demontowaliśmy komunizm i
        wszyscy w Europie uważali nas za nieodpowiedzialnych ryzykantów(np. cała
        niemiecka SPD)ale się mylili i tak jest obecnie kiedy dostrzegamy zagrożenie ze
        strony Rosji i głośno o tym mówimy.Obecnie nasz głos jest wnikliwie wysłuchiwany
        zarówno w UE jak i NATO. I zapamiętajcie - zawsze będziemy o tym głośno mówili.
        Ktoś tu mówił co będzie za 20 lat , otóż za 20 lat Polska nie będzie żądnym
        mocarstwem - to nas w ogóle nie interesuje - ale będzie krajem w którym bardzo
        dobrze się żyje i o którym marzą różni innastrancy ze Wschodu, ale przy
        założeniu że żaden bandyta nas nie napadnie!!!
        • hubert100 Re: Ktoś ten bełkot dla wtórnych analfabetów trak 04.12.08, 16:19
          W USRR Polakow traktuja zaraz po Meksykanach.Sa takze znani jako
          usowacze azbestu i dla tego bardzo cenieni. Polish Jokes to jest
          prawie jak "Biblia" amerykanska. Podobna w Anglii ukazal sie jakis
          facet co oglasza glosno i wszedzie polskie "walory". Teraz tylko
          potrzeba aby Kalesoniarz sciagnal kalesony posrodku Time Square i
          bedzie komplet.
            • hubert100 Re: Ktoś ten bełkot dla wtórnych analfabetów trak 04.12.08, 18:59
              Czulem pismo nosem a moglem tez jechac do tej Hameryki.Wystarczylo
              mnie to ze trzeba bylo miec duzo pieniedzy lub bardza dobre
              ubezpieczenie aby lezec w niezlym szpitalu.Ja jechalem ze Szwecji
              nie z Polski.Ci co uciekli za solidarnosci do tych obozow opowiadali
              ze najlatwiej przyjmowala USA, nawet kryminalistow. Jest czego
              zazdroscic!!!!
        • tornson Re: Ktoś ten bełkot dla wtórnych analfabetów trak 07.12.08, 13:03
          Polonia w USA jest beznadziejna, potwierdza to ich stan materialny i poziom
          mentalny (rasizm, konserwatyzm, itp.). Potwierdzają to czyste fakty
          statystyczne, poparcie w polskich wyborach dla PiS czy w amerykańskich dla neokonów.
          Rusofobię polskich władz i mass-mediów widać gołym okiem, to jest wręcz choroba,
          w dzisiejszej Polsce nienawidzi się Rosji i Rosjan jak w III Rzeszy nienawidziło
          się Żydów (tyle że polskie łapki za krótkie by Rosjanom jakąkolwiek krzywdę
          zrobić). Ślepe poparcie dla imperialnej polityki Ameryki wymierzonej w Rosję,
          sprzeciw wobec europejsko-rosyjskiego partnerstwa, popieranie ukraińskich
          pomarańczowych faszystów, pogrobowców OUN/UPA - katów polskiego Wołynia, tylko
          po to by dokuczyć Rosji, poparcie dla gruzińskiego zbrodniarza, w polskich
          mass-mediach o Rosji tylko źle albo wcale, to tylko pierwsze z brzegu przykłady
          polskiej patologicznej rusofobii. No a wytykać Rosjanom niedobory demokracji z
          polskiego czy amerykańskiego punktu widzenia to śmiech na sali.
          Na szczęście wiarygodność Polski w UE jest zerowa i nikt nie bierze tam pod
          uwagę stanowiska zaściankowych polackich ksenofobów. No a faszystowskie NATO na
          szczęście nic nie zrobi bez zgody rządów Niemiec czy Francji, więc i tutaj
          nienawistny polski bełkot na nic się nie zda.
          No a za 20 lat, przy takiej polityce wewnętrznej jaką Polska dziś prowadzi
          (radykalizm rynkowy, społeczny darwinizm), Polska stanie się najbiedniejszym
          krajem Europy, daleko pozostawionym w tyle przez Rosję czy Białoruś.
      • stary.virus Polaczki a Polacy 04.12.08, 23:04
        Jedznym z latwiejszych sposobow na znalezienie wrogow Polski i Polakow na tym i
        innych forach jest wyraz "polaczki". Prawdziwi Polacy i przyjaciele Polski nie u
        zywaja tego obrazliwego terminu. To ludzie "Moskwy" wuzywaja terminu "polaczki"
        i obrazaja Polakow, bo brak im rzeczowych argumentow.
        • tornson Re: Polaczki a Polacy 07.12.08, 13:13
          Mylisz się. Prawdziwi przyjaciele Polski raczej starają się odróżnić tępe
          polactwo od normalnych Polaków. Zaś ci którym zależy na złym wizerunku Polski, w
          ich interesie jest by przywarami takimi jak: faszyzm, rasizm, ksenofobia,
          wstecznictwo, konserwatyzm, mentalność niewolnika, patologiczna i służalcza
          amerykofilia, obarczyć całe społeczeństwo a nie tylko jego patologiczną część
          zwaną powszechnie polaczkami.
    • 10elektryk10 Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 04.12.08, 18:47
      Dawno nie widziałem tak dużego objętościowo bełkotu. To co ciekawsze
      fragmenty długiego wywodu:
      "Polska musi stawiać na Amerykę. Nie ma innego wyboru" - ma wybór i
      właśnie akurat teraz nie musi na nikogo.
      "Nie będzie to miało najmniejszego wpływu na długofalową strategię
      USA wobec Polski." - Stany Zjednoczone nie mają żadnej strategii
      wobec Polski , może poza strategią marketingową.
      "A żeby to zrobić, będą potrzebowali potężnego sojusznika. Kogo
      wybiorą do tego zadania? Wystarczy spojrzeć na mapę. I nieważne, kto
      w najbliższych dziesięcioleciach będzie rządzić naszym krajem –
      Obama, Bush czy ktokolwiek inny – Ameryka zrobi wszystko, żeby
      Polska była jak najsilniejsza." - znaczy Niemcy pełniący taką rolę
      stali się zbyt słabi i zbyt prorosyjscy i teraz Polska zacznie
      prężyć swoje gospodarczo-militarne muskuły odstraszając za parę lat
      200-milionową Rosję. Śmiechu warte marzycielstwo , szkoda gadać.
      "Tarcza nie jest bowiem problemem strategicznym. Jest nim natomiast
      to, że Rosja w ciągu najbliższych kilku lat powróci nad polską
      granicę. Poprzez Białoruś oraz w regionie Karpat." - Rosjnie są od
      dawna przy polskiej granicy. Białoruskiej granicy strzegą Rosjanie ,
      niewspominając o granicy z Polsko-Rosyjskiej. Zanim coś się napisze
      dobrze jest też coś przeczytać i upewnić się że nie wypisuje się
      bzdur.
      " A poza tym, jak już mówimy o szukaniu sojusznika w Europie
      Środkowej, to Ameryka wie, że polska kultura jest znacznie bardziej
      prężna i silniejsza niż kultura niemiecka." - jeżeli Ameryka to wie
      oznacza to niechybnie że to właśnie w Ameryce mieszkają te wszystkie
      słynne blondynki z dowcipów.

        • przyjacielameryki Re: Nowe mocarstwo w sojuszu z USA 07.12.08, 12:23
          hubert100 napisał:

          > Indie "postawily " na Rosje.Po wizycie Miedwiediewa podpisali wielu
          > umow. Rosja bedzie budowala w Indiach elektrownie atomowe.
          > Wspolpraca przemyslowa, zakup rosyjskiej broni, zwiekszenie wymiany
          > handlowej itd. itd.

          Hubert, bajki opowiadasz! Indie maja już od dawna nawiązane partnerstwo z USA w
          tym również w zakresie energii jądrowej. Nisko oceniasz przywódców Indii,
          sądzisz że są takimi głupcami żeby sobie fundować drugi Czarnobyl czy kupować
          okręty które idą na dno albo uśmiercają własne załogi? No coś Ty!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka