borrka
23.12.08, 12:43
W zwiazku z rozwojem sutuacji na "wielkim rynku", coraz wiecej czasu spedzam na stoleczku przed moja chatynka, obserwujac poczynania slowianskich braci ze stepow Azji.
I mimo lagodnej, iscie rusofobicznej zimy, zaczynam marznac.
A dzieje sie sporo, wiec jest na co popatrzec.
Ze strachu przed panika w narodzie, chan pompuje ogromne srodki z rezerw finansowych w podtrzymywanie kursu swych tugrikow.
Ekonomicznie zupelna bzdura, ale raby chana dobrze pamietaja rok 1998.
I chan tez sie boi.
Analtycy chana oglosili, iz w grudniu bilans handlowy bedzie ujemny.
Po raz pierwszy od lat.
Ceny ropy coraz nizsze, a wkrotce przyjda obnizki cen gazu.
Chanat czekaja obiecane podwyzki dla resortow silowych, a tu nie ma zmiluj.
Na domiar zlego nowa rakieta chana nie poleciala.