wojciech.2345
31.12.08, 19:35
Polska będzie jednym z ostatnich krajów zjednoczonej Europy, z którym Rosja
będzie żyła bez uprzedzeń i zadrażnień.
..................
Dyplomacja chuliganów
Najpierw w 1994 r. rosyjscy bandyci napadli na rosyjskich turystów na
Dworcu Wschodnim w Warszawie. Polska policja nie zareagowała. W
atmosferze dyplomatycznego skandalu premier Rosji Wiktor Czernomyrdin
odwołał wizytę w Warszawie. Kilka lat później grupa młodych Polaków
wtargnęła na teren rosyjskiego konsulatu w Poznaniu i spaliła rosyjską flagę.
Z Moskwy rozległy się oświadczenia o sile i znaczeniu gromu. Wizytę w Polsce
odwołał minister spraw zagranicznych Igor Iwanow. Po drodze było jeszcze
wydalenie z Warszawy rosyjskich szpiegów z analogicznymi retorsjami strony
rosyjskiej, aresztowanie polskiego statku "Aquarius" na Morzu Ochockim i
inne incydenty. Rezultat był zawsze taki sam: stosunki między Moskwą i
Warszawą ulegały zamrożeniu. Oczekiwane przez nas co najmniej od 1991
r. "nowe otwarcie w stosunkach polsko-rosyjskich" oddalało się na czas
nieokreślony.
Tak naprawdę ze strony Kremla nikt niczego nie chciał otwierać. Teraz
prezydent Putin zażądał przeprosin za napaść na dzieci rosyjskich
dyplomatów. 40 milionów obywateli po jednej stronie granicy i 150 milionów
po drugiej znów winno zastygnąć w oczekiwaniu na konsekwencje
barbarzyńskiego, acz banalnego przestępstwa, zamiast dowiedzieć się o
pomysłach na dobrosąsiedzką współpracę.
www.wprost.pl/ar/79499/Moskiewskie-biesy/
Napisano to kiedyś. Aktualne nadal.
Nieprawdaż?