Schone w matni lub jak zdobyc schone żonę!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 05:17
Płacze jojo: biedne Schone, komuż wyswatam ją za żonę?
Wszak to hadko młodej pannie tak p... bezustannie..
Wkrótce tłum się zebrał liczny ( bo to temat polityczny)
I po krótkim rajcowaniu ogłoszono że po braniu
Pieknej i cnotliwej schone, prócz niej Jojo będzie żona!

Taki posag hoży, śliczny zebrał wkrótce tłum dość liczny;
Był tam Egon - dosyć stary ale miał potężne bary
które ongiś w krwawym znoju słuzyły do noszenia gnoju,
ten zaś lepik był bryzgany przez Egona w wszystkie strony!

Był też quickly - kangur siwy, ciągle bluzgał, ciągle dybał
na przeciwników swoich srodze, lecz ten amant okulał w drodze
z swych odległych antypodów; przywiózł torbę hemoroidów,
wierny bumerang miał przy pasie, diggerdoo zaś rzucił za sie.

Był tem Muslim - człowiek mądry, więc nie palił sie do flądry
lecz gdy słyszał że wraz schone jojo dostanie za żone,
przestał powstrzymywac żądze - "druga żona kuchcić będzie!
wszak jest znana ze swej sztuki - umie mącic, stawiać wnyki,
sidła i przeróżne matnie - umie warzyć całkiem składnie!"

Był Odessa - człek posępny, żyda tępił jak najety
gnębił naród mój, lecz nadto zdawał sie byc pederastą
I w dodatku gburowatym ( takich pisze sie na straty)
Sado masoch, bestia dzika - ujrzy zadek i już bryka!
przeto żona ( by się zdało ) potrzebna była mu mało
lecz nieznane są wyroki - odess poczul ból prostaty
ociężałe swoje kroki zwrócił ku odmiennym zadom!

Był tez wojo nadgorliwiec, wśród narodu całkiem znany,
rzucał sie na wszystkie strony siły mierząc na zamiary.
Tutaj przytnie, tam przysoli, wije sie, na czworo dzieli
ale w każdej chwili wolnej myslał ciagle o kadzieli:
"Smutno Mi bo dom jest pusty, niema komu palić w piecu,
Schone dobrze mi uczyni, jojo sprzatać może przecież"

Wielu było chetnych mężów co na forum wciąż wojuja,
wielkie były próby męstwa i dowody ich miłosci
ale żaden nie był w stanie sprostać jego j71-mosci
kiedy jacek71 ruszył w pole z ofensywna inwektywą!

Ja tam byłem w środku tłumu, stałem przy samym boisku
I widziałem to co Jack czynił swą przyboczne inwektwą!
Fechmistrz z niego był nie lada; a priori i insulta
byly czesto jego otwarciem, ale potem - hulaj dusza!
z lewej, z prawej, przez ojca, matkę, dupy wzyzwał wciaz zaklęte
od pedałów, od nazistów, od narodu co przeklęty,
komunistów, finansjery, nkwd, sługów diabła
póki wrogu zmęczonemu tarcza cięzka nie opadla
Tedy coup de gras ( tutaj misnomer) było jego rolą zadać,
a wróg juz smiertelnie ranny na twarz lub wznak mogł opadać!

Mężnie tedy walił jacek od niedzieli aż po piatek, bowiem wojo
bedąc żydem szabas wziął za swój wyjatek,
Jednak w końcu wygrac musiał męzny ten rycerstwa wzorzec,
i zwyczajem swego rodu w zadek swój zatknął proporzec.
Dzielnie tedy powiewając jechał prosto do zamczyska
gdzie admini forum wierni pilnowali aby czysta
Schone powitała męża co jej mężem wkrótce będzie,
jojo zaś od tej chwili jeno prząść i niańczyć bedzie.

Długo jacek ją chedożył, długo zabiegał o jej wzgłędy,
długo niemo, w ciszy czekal na miłosny jęk zachęty,
ale ku swej frustracyji nie był w stanie wskorac wiele
bowiem wszem i wobec znane jest to:
Marnie kocha ten, co po nocy na forum jęzorem miele!


Shalom!
    • Gość: jojo Re: Schone w matni lub jak zdobyc schone żonę! IP: *.proxy.aol.com 21.01.02, 05:24
      Gość portalu: Yidele napisał(a):

      > Płacze jojo: biedne Schone, komuż wyswatam ją za żonę?
      > Wszak to hadko młodej pannie tak p... bezustannie..
      > Wkrótce tłum się zebrał liczny ( bo to temat polityczny)
      > I po krótkim rajcowaniu ogłoszono że po braniu
      > Pieknej i cnotliwej schone, prócz niej Jojo będzie żona!
      >
      > Taki posag hoży, śliczny zebrał wkrótce tłum dość liczny;
      > Był tam Egon - dosyć stary ale miał potężne bary
      > które ongiś w krwawym znoju słuzyły do noszenia gnoju,
      > ten zaś lepik był bryzgany przez Egona w wszystkie strony!
      >
      > Był też quickly - kangur siwy, ciągle bluzgał, ciągle dybał
      > na przeciwników swoich srodze, lecz ten amant okulał w drodze
      > z swych odległych antypodów; przywiózł torbę hemoroidów,
      > wierny bumerang miał przy pasie, diggerdoo zaś rzucił za sie.
      >
      > Był tem Muslim - człowiek mądry, więc nie palił sie do flądry
      > lecz gdy słyszał że wraz schone jojo dostanie za żone,
      > przestał powstrzymywac żądze - "druga żona kuchcić będzie!
      > wszak jest znana ze swej sztuki - umie mącic, stawiać wnyki,
      > sidła i przeróżne matnie - umie warzyć całkiem składnie!"
      >
      > Był Odessa - człek posępny, żyda tępił jak najety
      > gnębił naród mój, lecz nadto zdawał sie byc pederastą
      > I w dodatku gburowatym ( takich pisze sie na straty)
      > Sado masoch, bestia dzika - ujrzy zadek i już bryka!
      > przeto żona ( by się zdało ) potrzebna była mu mało
      > lecz nieznane są wyroki - odess poczul ból prostaty
      > ociężałe swoje kroki zwrócił ku odmiennym zadom!
      >
      > Był tez wojo nadgorliwiec, wśród narodu całkiem znany,
      > rzucał sie na wszystkie strony siły mierząc na zamiary.
      > Tutaj przytnie, tam przysoli, wije sie, na czworo dzieli
      > ale w każdej chwili wolnej myslał ciagle o kadzieli:
      > "Smutno Mi bo dom jest pusty, niema komu palić w piecu,
      > Schone dobrze mi uczyni, jojo sprzatać może przecież"
      >
      > Wielu było chetnych mężów co na forum wciąż wojuja,
      > wielkie były próby męstwa i dowody ich miłosci
      > ale żaden nie był w stanie sprostać jego j71-mosci
      > kiedy jacek71 ruszył w pole z ofensywna inwektywą!
      >
      > Ja tam byłem w środku tłumu, stałem przy samym boisku
      > I widziałem to co Jack czynił swą przyboczne inwektwą!
      > Fechmistrz z niego był nie lada; a priori i insulta
      > byly czesto jego otwarciem, ale potem - hulaj dusza!
      > z lewej, z prawej, przez ojca, matkę, dupy wzyzwał wciaz zaklęte
      > od pedałów, od nazistów, od narodu co przeklęty,
      > komunistów, finansjery, nkwd, sługów diabła
      > póki wrogu zmęczonemu tarcza cięzka nie opadla
      > Tedy coup de gras ( tutaj misnomer) było jego rolą zadać,
      > a wróg juz smiertelnie ranny na twarz lub wznak mogł opadać!
      >
      > Mężnie tedy walił jacek od niedzieli aż po piatek, bowiem wojo
      > bedąc żydem szabas wziął za swój wyjatek,
      > Jednak w końcu wygrac musiał męzny ten rycerstwa wzorzec,
      > i zwyczajem swego rodu w zadek swój zatknął proporzec.
      > Dzielnie tedy powiewając jechał prosto do zamczyska
      > gdzie admini forum wierni pilnowali aby czysta
      > Schone powitała męża co jej mężem wkrótce będzie,
      > jojo zaś od tej chwili jeno prząść i niańczyć bedzie.
      >
      > Długo jacek ją chedożył, długo zabiegał o jej wzgłędy,
      > długo niemo, w ciszy czekal na miłosny jęk zachęty,
      > ale ku swej frustracyji nie był w stanie wskorac wiele
      > bowiem wszem i wobec znane jest to:
      > Marnie kocha ten, co po nocy na forum jęzorem miele!
      >
      >
      > Shalom!

      He he he przeczytalem i sie smialem bo tu nic sie nie rymuje! Jak wroce z e
      szkoly to wam taki wierszyk puszczem ze wszystkie ptaki wroblowe z Florida na
      Islandie ze strachu poleca jak bociany !
      • quickly Dla Yiedle 21.01.02, 05:37
        Yiedle,
        No niezle, niezle...
        Prawie jak A. Mickiewicz w "Panu Tadeuszu".

        (Nota bene, nie "diggerdoo", a "didgeridoo" - mimo wszystko, zadziwiajace, ze
        znasz to slowo.)
        • Gość: jojo Re: Dla Yiedle IP: *.proxy.aol.com 21.01.02, 05:49
          a quickly to pedal co za 2 dolary dla kangura dope spszedal.
        • Gość: Yidele Re: Dla Yiedle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 05:57
          Poetic license, same as me calling odessa odess. Po prostu lepiej pasuje.
          Stylowo próbowalem imitować Makuszynskiego ale jak widzisz daleko mi do
          czegokolwiek zbliżonego.


          Yidele
        • Gość: jojo Re: Dla quickly IP: *.proxy.aol.com 21.01.02, 06:04
          baranie jeden kangury biegnom z tylu nastaw ciotke swojom bo ciebie omina i
          puzniej plakac bedziesz
    • Gość: Fredzio Re: Schone w matni lub jak zdobyc schone żonę! IP: 53.13.61.* 21.01.02, 07:30
      Czy schone naprawde jest piekna powiemy podobna do Katarzyny Figury ?
      to ja sie zmelduie do wyscigu dla Honor naszego Narodu i polskiego
      pochodzenia !
      • schone Re: Schone w matni lub jak zdobyc schone żonę! 21.01.02, 07:56
        Dziekuje Yiedele
        moj Ty przyjacielu!
        Za tej historii watek
        co taki ma poczatek!

        Ja jestem shone, piekna i urocza
        blond wlosy, piekne usta i te niebieskie oczy.
        I choc juz nie jeden dal sie zauroczyc
        ja w obranym kierunku przez siebie jednak krocze!

        Na nic mi meskie umizgi!
        na nic podrywanie!
        Moj stan cywilny, takim jak jest,
        takim i pozostanie!.

        Lubie wolnosc i przestrzen
        moj Yiedele drogi!
        I wcale mi sie nie marzy
        zakuc w peta, moje piekne nogi!

        Popros Twoich przyjaciol
        jojo i Egona!
        Niech swoje zapedy zwroca,
        raczej w inna strone!

        Sa jeszcze inne damy,
        Zsypka i kochanka!
        Co wypatruja jojo i Egona
        na tym forum kazdego ranka!

        Niech sie wiec chlopcy skupia,
        i wezma sie do roboty!
        Zanim te dwie panienki,
        nie stracily ochoty!

        A Ty Yiedele drogi
        nie marz tak o mnie duzo.
        Bo ja sie pojawiam i znikam,
        jak mgla, i jak wiosenna burza!

        Tylko serce Cie bedzie bolec!
        zawiedzione i zalamane,
        ale niestety, ja Twoja,
        nigdy nie zostane!



        • Gość: yidele Re: Schone co nie chciała żyda IP: *.budimex.com.pl 21.01.02, 16:54
          Chcecie wieści? Nu, to macie!
          Gdy słuchacie mnie, Yidełe,
          chwile biegną nam strumieniem
          Pierwej włóżcie ciepłe gacie,(trza się otulić przed chłodem)
          i skarpety też wełniane,
          cycełe, chałacik czysty;
          bo gdy mówi stary Yidele
          słuchaj! zysk jest oczywisty!

          Dawno temu, w pewnym site'cie, od pradziada forum zwanym
          mieszkał sobie dzielny rycerz jako jacek 71 znany.
          Wielu miał on też przyjaciół: Viri, visit, quickly, Conti
          Odessa (pedałem zwany), KAT co ciągle wodę mąci.
          O przygodach jego wielu dzis mi pisać nie wypada
          bo zamiarem mym przedstawić atak na waszego dziada!

          Żona jacka, schone zwana od piękności swej i krasy
          miała problem ze swym mężem (choć to rycerz wielkiej klasy).
          Kiedy pojał ją ( wraz z jojo ) i w dzwonnicy swej umieścił,
          dał jej arras do przędzenia - pracy mnóstwo! lecz nie pieścił!
          Nie całował! nie chędozył! - prócz owej pamietnej nocy:
          Gdy pijany mocnym trunkiem, wezbrany próżnymi złoście
          chwycił ja za włosy krzepko i obsłużył się jak z owcą!

          Od tej chwili obra-żona schone spała pełna lęku,
          płakała po nocach smutnych wysłuchujac zbroi brzęku..
          Aż pojechał hen, na forum gdzie nacjonalistów zgraja
          jątrzy samych się nawzajem w przemian liżąc się po jajach

          Żyd lokalny i wasz przodek tak jak ja Yidele zwany
          szedł swą drogą zamyślony, stapał z wielką powagą.
          Ów Yidele był dostawcą wlóczki przedniej i jedwabnej,
          co przez wiele wątków wije treść swą skromnie lecz z uważnie.
          Stąpa tedy ów Yidele krok za krokiem ku celowi,
          az tu nagle Herald trąbi: Wszyscy żydzi, parchy, Z drogi!
          Jedzie pani nasza Schone co swym pięknem słonce tłumi!
          i nie tylko to - W dysputacyji wnet osaczyc was też umie!

          Yidele był tęgim mężem, mocnym, sprawnym także dumnym
          więc powiedział sobie w duchu ( nie masz goja co mi równem,
          co mi drogę smie zastawic i wytrzymać argumenta! )
          stąpał tedy cicho dalej ale w ręku miał juz pęta!
          Herald wielce był zaskoczon żydowina argumentem
          mimo konnej swej przewagi szybko padł z cichym lamentem:
          "Nie jest fair tak sprawnie władać dialektyką con rhetore,
          jam jest przecież mistrzem fechtu DUŻYCH LITER, MY ASS IS SORE!"

          Schone widząc zamęt w przedzie, w swej karocy podjechała
          zobaczyła co się dzieje, sytuację oceniła;
          " Wielki żyd na drodze stoi i lokajów mych tarmośi!
          widać lędzwie i bicepsy, on ich jak wiatr słomę nosi!"
          Tedy legła jak rab smutny u stóp okrutnego pana
          błagała: "przepuść nas, prosze, wzamian będę twą do rana!"
          ( bowiem pokonanna żądzą co rycerskim damom doskwiera,
          bywa że miną dwa lata nim zobaczą bohatera)

          Dziad wasz, Yidel, temi słowy do rozsądku przywołany
          rzekł jej krótko: Droga Schone, nie mnie mieszać się wśród Pany,
          nie mnie stawac z wami w rzędzie bo ja jestem tylko żydem,
          za to wiem iż żone moja będę kochać, nie zaś Pindę!
          zwaną schone jeno z twarzy i argumentacji wiotkiej
          co doznała raz kochania, szał ją opanował słodki...
          Droga schone, nie ta droga jest do prawdziwej miłości
          wybrałaś swego rycerza - nieże ci sie dobrze pości!

          Tymi słowy, dziatki błogie, zakończę dzisiejszą powieść
          lecz nie martwcie się, niebawem mógł bedę
          znów mym czarem wasze uszu owieść.

          Shalom!
          • Gość: Fredzio Re: Schone co nie chciała żyda IP: *.pppool.de 21.01.02, 21:36
            Gość portalu: yidele napisał(a):

            > Chcecie wieści? Nu, to macie!
            > Gdy słuchacie mnie, Yidełe,
            > chwile biegną nam strumieniem
            > Pierwej włóżcie ciepłe gacie,(trza się otulić przed chłodem)
            > i skarpety też wełniane,
            > cycełe, chałacik czysty;
            > bo gdy mówi stary Yidele
            > słuchaj! zysk jest oczywisty!
            >
            > Dawno temu, w pewnym site'cie, od pradziada forum zwanym
            > mieszkał sobie dzielny rycerz jako jacek 71 znany.
            > Wielu miał on też przyjaciół: Viri, visit, quickly, Conti
            > Odessa (pedałem zwany), KAT co ciągle wodę mąci.
            > O przygodach jego wielu dzis mi pisać nie wypada
            > bo zamiarem mym przedstawić atak na waszego dziada!
            >
            > Żona jacka, schone zwana od piękności swej i krasy
            > miała problem ze swym mężem (choć to rycerz wielkiej klasy).
            > Kiedy pojał ją ( wraz z jojo ) i w dzwonnicy swej umieścił,
            > dał jej arras do przędzenia - pracy mnóstwo! lecz nie pieścił!
            > Nie całował! nie chędozył! - prócz owej pamietnej nocy:
            > Gdy pijany mocnym trunkiem, wezbrany próżnymi złoście
            > chwycił ja za włosy krzepko i obsłużył się jak z owcą!
            >
            > Od tej chwili obra-żona schone spała pełna lęku,
            > płakała po nocach smutnych wysłuchujac zbroi brzęku..
            > Aż pojechał hen, na forum gdzie nacjonalistów zgraja
            > jątrzy samych się nawzajem w przemian liżąc się po jajach
            >
            > Żyd lokalny i wasz przodek tak jak ja Yidele zwany
            > szedł swą drogą zamyślony, stapał z wielką powagą.
            > Ów Yidele był dostawcą wlóczki przedniej i jedwabnej,
            > co przez wiele wątków wije treść swą skromnie lecz z uważnie.
            > Stąpa tedy ów Yidele krok za krokiem ku celowi,
            > az tu nagle Herald trąbi: Wszyscy żydzi, parchy, Z drogi!
            > Jedzie pani nasza Schone co swym pięknem słonce tłumi!
            > i nie tylko to - W dysputacyji wnet osaczyc was też umie!
            >
            > Yidele był tęgim mężem, mocnym, sprawnym także dumnym
            > więc powiedział sobie w duchu ( nie masz goja co mi równem,
            > co mi drogę smie zastawic i wytrzymać argumenta! )
            > stąpał tedy cicho dalej ale w ręku miał juz pęta!
            > Herald wielce był zaskoczon żydowina argumentem
            > mimo konnej swej przewagi szybko padł z cichym lamentem:
            > "Nie jest fair tak sprawnie władać dialektyką con rhetore,
            > jam jest przecież mistrzem fechtu DUŻYCH LITER, MY ASS IS SORE!"
            >
            > Schone widząc zamęt w przedzie, w swej karocy podjechała
            > zobaczyła co się dzieje, sytuację oceniła;
            > " Wielki żyd na drodze stoi i lokajów mych tarmośi!
            > widać lędzwie i bicepsy, on ich jak wiatr słomę nosi!"
            > Tedy legła jak rab smutny u stóp okrutnego pana
            > błagała: "przepuść nas, prosze, wzamian będę twą do rana!"
            > ( bowiem pokonanna żądzą co rycerskim damom doskwiera,
            > bywa że miną dwa lata nim zobaczą bohatera)
            >
            > Dziad wasz, Yidel, temi słowy do rozsądku przywołany
            > rzekł jej krótko: Droga Schone, nie mnie mieszać się wśród Pany,
            > nie mnie stawac z wami w rzędzie bo ja jestem tylko żydem,
            > za to wiem iż żone moja będę kochać, nie zaś Pindę!
            > zwaną schone jeno z twarzy i argumentacji wiotkiej
            > co doznała raz kochania, szał ją opanował słodki...
            > Droga schone, nie ta droga jest do prawdziwej miłości
            > wybrałaś swego rycerza - nieże ci sie dobrze pości!
            >
            > Tymi słowy, dziatki błogie, zakończę dzisiejszą powieść
            > lecz nie martwcie się, niebawem mógł bedę
            > znów mym czarem wasze uszu owieść.
            >
            > Shalom!

            Nie bonc Smutny Rodaku
            Gojka przychodzi i idzie i zawsze jakas Gojka Z koszernym Zygzie zostanie !
            Mamusi rezept od wiekow !
        • Gość: Zsypek do pieknej schone od urokliwej zsypki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.02, 17:50
          :))))))))))
    • schone Re: Schone w matni lub jak zdobyc schone żonę! 21.01.02, 20:39
      Yiedele poeta, tylko glowa nie ta!
      Ty staruchu chcesz sie brac za mlode piekne niewiasty i to z innej wiary? Toz
      to jest karygodne! Zabierz sie lepiej za swoja staruche, a nie mlodej glowe
      zawracasz!
      • Gość: Fredzio Re: Schone w matni lub jak zdobyc schone żonę! IP: *.pppool.de 21.01.02, 21:33
        Schone taka piekna jestes ! czy chcesz mnie demorlizowac, arabom sie udalo
        Skad znasz moj gost: blondynka Zgrabne Nogi Niebieskie oczy jak Morze
        Izraelskie .My juz sprzydli te Brzydkie Arabki,nie moge ich oklondac !
        Taka Piekna Polka jest jak Briza Morska na "Hamsinu "(upalu) Izraelskim.
        Jestem silny wysoki (Drozdze polskie i Slonce Izraelskie)i mandry !
        Takich jak ja nie wielu na Rynku sa, i w polsce wcale nie !
        • Gość: Zsypek Fredzio, a czy masz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.02, 22:10
          Fredzio, a czy masz brazowe oczy oraz wzrok zamglony, jak prawdziwy wojownik
          pustyni? Bo jak tak, to ja sie tez zglaszam!!!

          Schone jest moze piekna, ale ja tez jestem nadobna. Co prawda, oczy mam szare,
          a wlosow jeszcze na blond nie przefarbowalam, ale to zrobie, jezeli jestes
          wojownik.

          Zsypka (twoja, o ile te oczy masz takie, jak wyzej podalam)
          • schone Re: Fredzio, a czy masz... 21.01.02, 23:02
            Zsypka jest tylko nadobna, ale shone jest piekna, urocza i sexy, pozatem
            naturalna, bez farb, lakierow i innych chemikalii! I ta namietna inteligencja,
            rozlegle horyzonty, juz nie jednemu zkrecily w glowie.
            • Gość: Zsypek Re: Fredzio, a czy masz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.02, 23:09
              Schone, proponuje przeniesc ta dyskusje do watku ktory specjalnie w tym celu
              utworzylem. Tam cie zacytuje i odpowiem, az ci w piety pojdzie!
            • fredzio54 Re: zsypka wygrala Konkurs o Fredzia 24.01.02, 14:21

              Zsypka jest na Ladniesza w calym Kraju, bardzo Mila Mandra i tez wrazliwa.
              w Polsce nie stety jest z dozo wolne Panienki, uwazaj schone,ladnosc jest
              temczasowa, zniknie zostaniesz sama jak palec !
    • Gość: Fredzio Dla was .....Ladna Schona i Zsypek IP: *.tnt1.s2.uunet.de 22.01.02, 19:20
      Jestem bardzo szczęśliwy ze 2 Piękne Polki o mnie konkurują.
      Czy mi sie śniło ? Wódkę nie popiłem !
      Mnie w szkole w Izraelu uczyli, uważać o ładnych Kobiet miedzy Odra i Bogiem !
      „Można jeszcze swoje palca z nimi zaparzyć”, mamusia mówiła „ Fredzio Polki
      są piękne ale bez Santimentow ! „ Czy to Prawda ? Bo Mamusie w tym Zdaniu nie
      słuchałem !

      Jestem przystojny, mam Piwne oczy, polki twierdza ze mam ładne Meske nogi (z
      doza na Pustyni w Piachu biegałem),ładny uśmiech i gorące serce, opalony w
      lecie i mniej w zimie .

      Wiec jedna z Całego Narodu wybrać jest bardzo czeska względu ze jesteście
      takie piękne.

      Prószę was o przysyłania Prawdziwe zdjęcia do Skrzynki z własnym email
      adresem.

      Przysyłam wam Czerwonymi Róży znakiem mojego zaufania.



Pełna wersja