don.kichote
14.01.09, 13:49
1. Ukraina zalega Rosji wielkie pieniądze za gaz, którego to długu, do dziś nie spłaciła!??
2. Umowa o dostawy gazu z Rosji do Ukrainy, wygasła z końcem 2008 roku a nowej do dziś NIE podpisano!??
3. W związku z pkt. 2. od 01.01.2009. Rosja zmniejszyła dostawy gazu płynącego rurociągami przebiegającymi przez Ukrainę o ilość, którą do tej pory "przynależna" była Ukrainie?
4. Strona Ukraińska - nie bacząc na międzynarodowe zobowiązania i umowy tranzytowe - jakby nie zauważając działań Gazpromu - czytaj Rosji - w dalszym ciągu pobierała gaz w ilości jaką miała zakontraktowaną na 2008 rok, co z kolei skutkowało tym, że inne kraje "wiszące" na tych rurociągach, zaczęły dotkliwie odczuwać braki w dostawach. Innymi słowy, Ukraina KRADŁA gaz, należący innym!
5. W związku z brakiem jakiejkolwiek reakcji Wspólnoty Europejskiej na poczynania Ukrainy, z jednoczesnymi naciskami niektórych krajów tylko na Rosję, ta ostatnia 06.01.2009. zakręciła kurki całkowicie,
przerywając w ten sposób złodziejski proceder Ukrainie.
6. Ten krok Rosji, obudził w końcu wspólnotę, która podjęła działania skutkujące porozumieniem Rosyjsko-Ukraińskim o tranzyt - powtarzam T R A N Z Y T - Rosyjskiego gazu przez Ukrainę do państw ościennych.
7. Niestety - mimo wcześniejszych uzgodnień - strona Ukraińska zmieniła brzmienie umowy finalnej, co skutkowało kolejnym opóźnieniem uruchomienia tranzytu, gdyż Gazprom nie wyraził zgody na zmienioną treść umowy.
8. Po kolejnych rozmowach, Ukraina w końcu podpisała porozumienie i...
9. W dniu 13.01.2009 gaz popłynął, ale tylko kilka godzin. Ukraina zablokowała dostawy, ponieważ:
"zaproponowana przez Gazprom trasa przez Sudżę oznacza, że rosyjski gaz będzie dostarczany drogą okrężną i sparaliżuje wewnętrzny system, dostarczający paliwo do obwodu donieckiego i ługańskiego (wschodnia
Ukraina)"."(?)(?)(?)
I tu mam pytanie:
O co ma pretensje Ukraina? Przecież do dziś nie mają podpisanego nowego kontraktu? Zatem skoro tak, to jakie znaczenie ma paraliż systemu dostarczającego gazu do okręgu donieckiego? Nie będzie można
"podkraść"???
Niestety - taka oficjalna wersja obowiązywała wczoraj - 13.01.2009.
Dziś - 14.01.2009. - oficjalna wersja jest inna:
"Ukraina uznała, że nie może zrealizować tego żądania. Tłumaczyła, że ciśnienie jest za niskie, by zapewnić tranzyt i przestała przyjmować gaz w ogóle."
A na chwilę obecną gaz NIE płynie, Unia straszy OBIE strony karami, nasze media - rusofobiczne w większości - i rusofoby indywidualnie, wbrew pragmatycznemu i w miarę obiektywnemu stanowisku Europy - mają używanie!