Gość: kecaw
IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.*
10.11.03, 21:51
Kec
Wywołałem maleńką dyskusję w związku z moim zapatrywaniem się na rolę USA
obecnie.W trakcie dyskusji padły sformułowania o istnieniu Pax Americana.
Po zakończeniu II wojny światowej dosyć wolno świat ewoluował w kierunku
dwubiegunowości. Sądzę,iż ten proces do końca nawet istnienia ZSRR się nie
zakończył. Na pewno po 45 roku do takowej sytuacji było niezmiernie
daleko.Rozbieżność interesów między wolnymi mocarstwami była zbyt duża by
mógł ten proces się swobodnie rozwijać. Po pierwsze Anglii usiłowała zachować
swoje imperium przynajmniej do końca lat czterdziestych. Francja śniące o
pozycji mocarstwa usiłowała to czynić znacznie dłużej Wietnam, Algieria).
Po drugie walka o schedę w Afryce i Azji przeszkadzała w e współdziałanie USA
i pozostałych mocarstw. Jedynie wyraźne zagrożenie determinowało owe państwa
do polityki powstrzymywania rosyjskiego i chińskiego komunizmu.
Powstrzymywanie komunizmu nie niwelowało jednak rozbieżnych interesów między
mocarstwami.
Z nakreślonego przeze mnie obrazu widać,iż PAX Americana nie istniał zaraz po
II wojnie światowej.Więcej rozbieżność interesów kolonialnych i
postkolonialnych mocarstw przeszkadzała w urzeczywistnieniu owego pokoju.
Dzisiaj sytuacja jest odmienna.Nie ma, bowiem zasadniczych sprzeczności
między mocarstwami a USA. Ponadto dominacja gospodarcza i militarna przepaść,
jaka dzieli świat od Ameryki w sposób logiczny generuje PAX Americana.Europa
wychodząca z choroby socjaldemokratycznej i zmierzająca nieuchronnie w
kierunku modelu amerykańskiego w najbliższych latach stanie się efektywnym
sojusznikiem USA a za lat kilkanaście w wariancie optymistycznym lub za 20-
kilka w pesymistycznym będzie dla Ameryki partnerem .
Serdecznie pozdrawiam kecaw