Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzenia...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 03:09
Co my w końcu jemy? Dlaczego Zachód nie marzy o naszym jedzeniu?
Może Gazeta poda do wiadomości publicznej obiektywne wyniki
badań naszego żarcia wykonane przez Sanepid, czy inną
instytucję niezależną od PSL czy Samoobrony? Przestańmy się
oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech ktoś
ujawni jaka chemia za tym się kryje.
    • Gość: Krzych Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.net.nih.gov 13.11.03, 03:27
      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > Co my w końcu jemy? Dlaczego Zachód nie marzy o naszym
      jedzeniu?
      > Może Gazeta poda do wiadomości publicznej obiektywne wyniki
      > badań naszego żarcia wykonane przez Sanepid, czy inną
      > instytucję niezależną od PSL czy Samoobrony? Przestańmy się
      > oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
      > bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
      > wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech ktoś
      > ujawni jaka chemia za tym się kryje.
      To nie chemia a raczej (mikro)biologia sie w tym kryje a i to
      rzadko. i o to caly szum
      • Gość: qqq Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: *.ds.ae.katowice.pl 13.11.03, 07:43
        • Gość: EURO POLSKA DLA EUROPEJCZYKOW,POLAKOW DO GAZU W POLDERACH IP: *.zec.lodz.pl 13.11.03, 12:14
          YE
          • Gość: SZURYGA DOSTAŁEM SRACZKI PO TYM CHEMICZNYM HOLENDERSKIM IP: *.wan.pol.pl 13.11.03, 12:52
            jedzeniu. Tu tylko chodzi o to aby jeszcze ktoś chciał kupowac
            to holenderskie gówno, przepraszam onie to nazywaja jedzeniem.
            • Gość: aga Re: DOSTAŁEM SRACZKI PO TYM CHEMICZNYM HOLENDERSK IP: 5.2.* / *.upc-c.chello.nl 13.11.03, 16:30
              mieszkam na stale w holandii moge powiedziec z czystym sumieniem ze ich
              jedzenie nie nadaje sie do jedzenia,mieso nie smakuje jak mieso ,pomidory nie
              pachna.chcialam zrobic sos pieczarkowy z 1 kg pieczarek i nie dalo sie bo one
              byly takie suche.ich jedzenie to szajs i tylko dlatego boja sie naszych
              towarow bo holendrzy poznawszy nasza zywnosc przestana kupowac to
              gowno.smacznego
              • Gość: nikt Re: DOSTAŁEM SRACZKI PO TYM CHEMICZNYM HOLENDERSK IP: *.aster.pl / 10.64.6.* 13.11.03, 16:58
                To prawda, tego nie zje zaden człowiek, który jest
                przyzwyczajony do warzyw i owoców majacych smak.
            • Gość: Janosik Re: DOSTAŁEM SRACZKI PO TYM CHEMICZNYM HOLENDERSK IP: *.tac.net 13.11.03, 19:07
              Gość portalu: SZURYGA napisał(a):

              > jedzeniu. Tu tylko chodzi o to aby jeszcze ktoś chciał kupowac
              > to holenderskie gówno, przepraszam onie to nazywaja jedzeniem.
              --
              Boja sie Polski, bo sami produkuja wlasnie gowno, nie jedzenie.
      • Gość: fritz Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.solnet.ch 13.11.03, 12:20
        Gość portalu: Krzych napisał(a):

        > Gość portalu: Zbyszek napisał(a):
        >
        > > Co my w końcu jemy? Dlaczego Zachód nie marzy o naszym
        > jedzeniu?
        > > Może Gazeta poda do wiadomości publicznej obiektywne wyniki
        > > badań naszego żarcia wykonane przez Sanepid, czy inną
        > > instytucję niezależną od PSL czy Samoobrony? Przestańmy się
        > > oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
        > > bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
        > > wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech
        ktoś
        > > ujawni jaka chemia za tym się kryje.
        *****************

        > To nie chemia a raczej (mikro)biologia sie w tym kryje a i to
        > rzadko. i o to caly szum
        ******************
        Za tym kryja sie brudne rece, a wiec higiena produkcji i warunki
        przechowywania. To jest wszystko. Tylko wyosazenie masarni
        oznacza zdaje sie wylozenia kafelkami, odpowiedniego scieku i
        itd. A w przypadku mleka posiadania odpowiednich urzadzen
        chlodniczych, ta ze mleko w ciagu godziny, czy dwoch po udojeniu
        moze zostac schlodzone do chyba 5 C. Zapobiega to powstawaniu
        jakichs tam bakterii. Wprowadzenie tych urzadzen, czy tez
        przebudowa nie sa tanie. Na tym polega problem. To sie oplaca
        dopiero od odpowiedniej wielkosci zakladu.
    • Gość: Henio Morricone Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 03:34
      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > Przestańmy się
      > oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
      > bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
      > wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech ktoś
      > ujawni jaka chemia za tym się kryje.

      Żadna chemia. Po prostu brud i kiepska (tzn: niejednorodna.
      czasem wysoka, a czasem bardzo niska, co zależy od przypadku a
      nie organizacji pracy) jakość.

      Porównaj sobie tak zwany "żółty ser" sprzedawany w Polsce,
      miękki, obleśny i bez smaku z jakimkolwiek żółtym serem z
      Niemiec, Szwajcarii (to nie UE, wiem), Holandii czy Francji.
      Twarde, dojrzałe, świetne sery, robione w ostrym reżimie
      technologicznym. Podobnie wędliny, podobnie mleko itp.

      Legendy o "zdrowej polskiej żywnosci" dotyczą zupełnie innego
      etapu produkcji - samej uprawy ziemi, wypasania krów itp. Tu
      Polska jest w o wiele lepszej pozycji niż zachód: brak chemii
      (pestycydy, nawozy itp.), niskie koszty produkcji, paradoksalnie
      - bardzo wysoka konkurencyjność.

      Ale w momencie kiedy ta polska zywnosc zjeżdża z pola i trafia do
      punktu skupu, zaczyna się burdel polski. Przemysł spożywczy mamy
      często na tragicznym poziomie. Porównaj sobie przysłowiowe mleko
      prosto od krowy, a zwłaszcza ser prosto od krowy z tym, co
      rzeczywiści możesz kupić w polskim sklepie.

      To zreszta jeden z przejawów polskiej normy, "kultury
      korporacyjnej" Polaków, znanej też z inżynierii, wojska, policji,
      urzędów, administracji i wszystkich przejawów życia społecznego:
      na papierze wszystko cacy, bardziej papieskie niż papież, a w
      rzeczywistości brud, bałagan, dykta zamiast betonu itp.

      Unia bardzo, ale to baaaardzo tego nie lubi. A my na to
      kompletnie nie zwracamy uwagi.
      • Gość: Freikos Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: 195.84.153.* 13.11.03, 09:01
        Bzdury wypisujesz Polskie zarcie jest tak samo bezpieczne i
        smaczne jak "zachodnie" Wiesz ile jest przyapadkow salmoneli,
        zatruc i innych dolegliwosci z powodu zlego jedzenia na
        zachodzie. Przejrzyj statystyki dyletancie. Tu chodzi o ochrone
        rynku nie przed serami, kielabsami i mlekiem tylko pietruszka,
        ogorkami, cebula i innymi warzywami. Polskich serow i tak tam
        nikt jesc nie bedzie bo ludzie sa za bardzo przyzwczajeni do
        swoich produktow.
        • Gość: Henio Morricone Re: Bar mleczny z "Misia" IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 15:27
          > Bzdury wypisujesz Polskie zarcie jest tak samo bezpieczne i
          > smaczne jak "zachodnie"

          Może i bzdury, ale kuchnia polska to najwyżej marna kopia austriackiej :-|
          Podadzą Ci w Widniu schabowego z kapustą wmawiając, ze to ich narodowe danie.

          W dodatku to u nas funkcjonują klymaty takie, jak wietnamskie bieda-budki, oraz
          krajowe zaparowane, cuchnące i wykafelkowane bary mleczne z wrzeszczącymi
          kucharkami jak z filmu "Miś", przydrożne grile z kiełbasą z niewiadomoczego,
          dezynfekowane co najwyżej bimbrem. I właściwie nic ponad to.

          Ile znasz restauracji w Polsce, które podają naprawdę dobre jedzenia?

          Ile muszę szukać DOBREGO jedzenia, wchodząc do sklepu spożywczego w Polsce?
          Jakikolwiek ser bym nie kupił, wychodzi na to samo: rozlazłe gie, udające ser.
          Chleb polski w porównaniu z wyborem w Niemczech to jak przaśny socjalizm (choć
          _zdarzają_ się bardzo dobre piekarnie, nie robiące sztampy z polepszaczy).

          Powtarzam - problem nie jest w produkcji rolnej, bo ta jest lepsza, niż w UE,
          tylko w przerobie mleka na sery, jabłek na wino siarkowe i dżemy. Pokaż mi choć
          jednego producenta jabłecznika (cydru) w Polsce! Albo producenta piwa które
          smakuje piwem, a nie starą szmatą.

          Pieprzysz jak peeselowscy działacze, którzy uważają, że wszystko co robią, jest
          tak genialne że się samo sprzeda.

          Gie się sprzeda. Obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski, jedzą polskie PRAWDZIWE
          żarcie, w restauracjach, w spozywczakach, w wagonach restauracyjnych WARSu,
          wiedzą, co jest smaczne, a co tak sobie i bezmózgiej ciemnoty im nie wciśniesz.

          Sobie - najwyraźniej jak najbardziej.
          • Gość: aga Re: Bar mleczny z "Misia" IP: 5.2.* / *.upc-c.chello.nl 13.11.03, 16:35
            ty chyba nie jadles niemieckiego albo holenderskiego chleba.jezeli to dla
            ciebiesmakuje dobrze to jestes chory
            • Gość: Henio Morricone Re: Bar mleczny z "Misia" IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 17:26
              Odpowiadasz na :

              Gość portalu: aga napisał(a):

              > ty chyba nie jadles niemieckiego albo holenderskiego chleba.jezeli to dla
              > ciebiesmakuje dobrze to jestes chory

              Może jestem chory. Może jestem inny niż "typowy Polak". A może nie kupowałem
              tam, gdzie najczęsciej kupują biedni Polacy. Tak, niemiecki i holenderski chleb
              smakuje mi, i to znacznie bardziej niż typowy produkt polski. Podobnie jak
              masło orzechowe, w Polsce wynalazek nieznany.

              I podoba mi się dzień targowy na przykład na Westermarkt w amsterdamskim
              Jordaan - w Polsce nie uświadczysz tylu zapachów, takiej różnorodności, takiego
              wyboru, na targu dostajesz często ten sam chłam co w sklepie, tylko jeszcze
              bardziej brudny.

              Choć na przykład zgodzę sie, że jabłka tam mają zazwyczaj sztuczne, zielone i
              woskowe jak u nas w hipermarketach ;-)
        • Gość: . Walcie keczup jak w USA i za ocean z tym. IP: *.arcor-ip.net 13.11.03, 17:32
          Gość portalu: Freikos napisał(a):

          > Bzdury wypisujesz Polskie zarcie jest tak samo bezpieczne i
          > smaczne jak "zachodnie"

          Nie jest. Polskie zarcie jest strute od lat a do tego jakosc
          smakowa spada na leb i szyje. No i brudasy je robia, ze
          niedobrze sie robi na sama mysl. Wiem widzialem, wymiotowalem
          na widok szczura latajacego po podworzu rzezni.
          Zobacz sobie te wszystkie kielbasy, z ktorych woda ino sika,
          zobacz szynki jak gabka, owoce nadgnile w sklepach, kartofle
          jakies mutanty, syf do potegi. Ale w USA jest szansa, tam tez
          zra takie gowna. Walcie sporo keczupu, walcie wiadrami keczup,
          lejcie keczap w co sie da.

          .

      • Gość: asz Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: 217.11.134.* 13.11.03, 09:32
        Co ty pitolisz. Polska żywność jest sto razy lepsza od unijnej,
        zarówno pod względem smaku jak i zawartości środków
        chemicznych. A te teksty o klauzulach ochronnych to po prostu
        sposób na konkurencję.
      • Gość: Piotr Chrzanisz IP: *.fos.su.se 13.11.03, 11:41
        Tak. Zywnosc mamy fatalnej jakosci. Nie zawiera prionow, zarazkow
        pryszczycy, ani na dodatek zacofani polscy chlopi kompletnie nie
        nadazaja za europejska moda i nie karmia drobiu przepracowanym
        olejem napedowym, jak to maja zwyczaj robic nowoczesni rolnicy z
        Belgii. Nie wiem jak ty, ale ja tam wole wpierdalac polski
        oblesny ser, od doskonale wygladajacego kurczaczka z Holandii
        wypasionego na antybiotykach, hormonach i nafaszerowanego
        dioksynami. A jak wypisujesz takie pierdoly, to chyba zes juz
        zapomnial o wszystkich skandalach zywnosciowych w EU.

        Poza tak sie sklada, ze zre to zachodnie normowane zarcie od paru
        lat, i jakos musze ci powiedziec, ze wcale nie dostrzegam jakiejs
        drastycznej roznicy na plus. Na dodatek duza czesc tego ladnie
        wygladajacego zarcia jest po prostu bez smaku.
        • Gość: cynik Re: Chrzanisz IP: *.kabel.telenet.be 13.11.03, 13:32
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Tak. Zywnosc mamy fatalnej jakosci. Nie zawiera prionow, zarazkow
          > pryszczycy, ani na dodatek zacofani polscy chlopi kompletnie nie
          > nadazaja za europejska moda i nie karmia drobiu przepracowanym
          > olejem napedowym, jak to maja zwyczaj robic nowoczesni rolnicy z
          > Belgii. Nie wiem jak ty, ale ja tam wole wpierdalac polski
          > oblesny ser, od doskonale wygladajacego kurczaczka z Holandii
          > wypasionego na antybiotykach, hormonach i nafaszerowanego
          > dioksynami. A jak wypisujesz takie pierdoly, to chyba zes juz
          > zapomnial o wszystkich skandalach zywnosciowych w EU.
          >
          > Poza tak sie sklada, ze zre to zachodnie normowane zarcie od paru
          > lat, i jakos musze ci powiedziec, ze wcale nie dostrzegam jakiejs
          > drastycznej roznicy na plus. Na dodatek duza czesc tego ladnie
          > wygladajacego zarcia jest po prostu bez smaku.
        • Gość: cynik Re: Chrzanisz IP: *.kabel.telenet.be 13.11.03, 13:41
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Tak. Zywnosc mamy fatalnej jakosci. Nie zawiera prionow, zarazkow
          > pryszczycy, ani na dodatek zacofani polscy chlopi kompletnie nie
          > nadazaja za europejska moda i nie karmia drobiu przepracowanym
          > olejem napedowym, jak to maja zwyczaj robic nowoczesni rolnicy z
          > Belgii. Nie wiem jak ty, ale ja tam wole wpierdalac polski
          > oblesny ser, od doskonale wygladajacego kurczaczka z Holandii
          > wypasionego na antybiotykach, hormonach i nafaszerowanego
          > dioksynami. A jak wypisujesz takie pierdoly, to chyba zes juz
          > zapomnial o wszystkich skandalach zywnosciowych w EU.
          >
          > Poza tak sie sklada, ze zre to zachodnie normowane zarcie od paru
          > lat, i jakos musze ci powiedziec, ze wcale nie dostrzegam jakiejs
          > drastycznej roznicy na plus. Na dodatek duza czesc tego ladnie
          > wygladajacego zarcia jest po prostu bez smaku.

          Tradycyjna zywnosc polska - OK. Ale nie zapominaj ze
          "wpierdalajac" polska kielbase jest duza szansa ze wlasnie
          "wpiedalasz wypasiona na antybiotykach, hormonach i nafaszerowana
          dioksynami" swinke z farmy Smithfield Foods, ktora
          przejela kilka lat temu dawne PGRy Animexu i masowo wprowadza
          najnowsze zdobycze zachodnie...
        • Gość: aga Re: Chrzanisz IP: 5.2.* / *.upc-c.chello.nl 13.11.03, 16:37
          piotrek calkowicie sie z toba zgadzam ,tez jem to zarcie i nie jestem
          zachwycona
        • Gość: Artex Brawo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.11.03, 02:39
        • Gość: fritz Re: Chrzanisz; Piotr, masz racje !!!! IP: *.solnet.ch 14.11.03, 15:32
    • Gość: stefan Re: To jest zastanawiajaca ocena ? IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 13.11.03, 04:09
      Jadlem na wielu stolach w roznych krajach , najbardziej
      smakowalo mi w Polsce. Co oni chca od tego wspanialego jedzenia,
      od tych wspanialych kielbas , kur z ktorych smakuje rosol.
      Polska nie moze dac sobie narzucic tych chemicznych produktow ,
      ktore zjada ten "cywilizowany" zachod Europy. Ktos chce po raz
      kolejny wystawic Polske do wiatru.
      • Gość: Rufus Re: To jest zastanawiajaca ocena ? IP: *.chvlva.adelphia.net 13.11.03, 04:13
        Brak higieny to jedno i prawda. Wiecej smaku w polskiej
        zywnosci tez. Z negatywnym skutkiem dla smaku spedzilem zeszly
        rok w Holandii. Sery moze tak ale wiecej nic. A rolnictwem
        Holandia stoi i konkurencji sie (bardzo) boi.
        • Gość: Smak Przy wielu stolach jadalem, ale jeszcze takiego IP: 212.77.217.* 13.11.03, 07:30
          smacznego zarcia jak w Polsce nigdzie nie jadlem. Mowcie sobie co chcecie,
          uzalajcie sie, miauczcie i jeczcie, a ja wam mowie, ze lepsza golonka z
          kapusta niz jakies tam zachodnie niskokaloryczne wymysly.
        • Gość: Z USA OSZUSTWO UNIJNE IP: *.ca.astound.net 13.11.03, 07:34
          Gość portalu: Rufus napisał(a):

          > Brak higieny to jedno i prawda. Wiecej smaku w polskiej
          > zywnosci tez. Z negatywnym skutkiem dla smaku spedzilem zeszly
          > rok w Holandii. Sery moze tak ale wiecej nic. A rolnictwem
          > Holandia stoi i konkurencji sie (bardzo) boi.

          Jest to najprawdziwsza ze wszystkich uwag.
          Mieszkałem w Niemczech, jestem obywatelem USA i nigdzie, nigdzie
          nie jadłem tak dobrej organicznie żywności jak w Polsce. Też
          ostatnio na wakacjach w Polsce. Unijna norma umożliwia ze 100kg
          mięsa produkcję 180 kg szynki, a polska norma z tych samych
          100kg mięsa umożliwia produkcję 75kg szynki. A zatem pytanie co
          zawiera 180kg Unijna szynka? prócz tych 100kg mięsa zazwyczaj
          nie organicznej produkcji? Chemię, wodę i zapachy niezdrowe dla
          biologicznego rozwoju szczególnie dzieci. Polska ma żywność
          która jest nie osiągalna dla przeciętnego zjadacza w USA czy w
          Niemczech. W USA zaczyna się to dostrzegać i wiele farm z
          powrotem zaczyna przechodzić na produkcje organiczną. Ale jak
          zazwyczaj Polacy pod rządami postkomunistów to większości
          matoły, takimi czyni ich propaganda
          tego gównarza Kwacha, Millera itp. Europa, a szczególnie
          Holandia boi się Polski aby nie wyszło szydło z worka. Ich pola
          są zatrute chemią. Jakość ich produków w rzeczywistości jest
          jest bezporównania. Zapamiętajcie matołki, że najgorsza
          naturalna żywność jest bardziej wartościowa we wszelkie
          składniki odżywcze niż jakakolwiek sztucznie modyfikowana,
          napchana chemią i zapachami sztucznymi. Amerykanie w ponad 90%
          cierpią na brak balansu mineralogicznego w ciele, z tąd mają
          najwyższy procent na świecie zachorowalności na raka i na serce.
          To są osiągnięcia żywnościowe takiej progagady która też jest w
          Europie, w Niemczech w których też żyłem. Progaganda jest celowe
          zakłamywanie. Nareszcze trzeba się obudzić gdzie te łotry
          Europejskie was pchają, wchłaniając was jak wami manipulują.
          Jest to największe zło, za dużo pijecie i to widać wszędzie, od
          półgłówka Kwacha do ''filozofa'' Michnika, i w waszych
          tutaj ''alkoholowym'' pisaniu.
          • Gość: Smak Z Gosciem z USA trudno polemizowac. Wszystko wie IP: 212.77.217.* 13.11.03, 07:52
            pozjadal (sic!) wszystkie rozumy i teraz poucza nas maluczkich, kazania prawi
            o szkodliwosci alkoholu. Szajba mu troche odbila, biedakowi: przestal pic,
            stracil humor, przeszedl na religie wlasnego ciala i stal sie starym nudziarzem
          • legal.alien Re: OSZUSTWO UNIJNE 13.11.03, 08:01
            Tylko, ze Polska niestety przyjela bodajze 2 lata temu unijna norme na wyroby
            wedliniarskie. Zastapiona lepsza i ostrzejsza norme europejska po to, zeby caly
            ten chemia naladowany chlam z UE mogl zalac nasze skelepy. No i jakosc polskich
            wyrobow dramtycznie sie pogorszyla w ostatnim czasie.
            Wole bakterie od chemii.
            • Gość: do legal.alien fajne !!! IP: 213.77.40.* 13.11.03, 13:03
              temat jest bezpłciowy jak holenderski sex ale powinno się upowszechnić tak
              świetny pomysł na grafikę forumowską, może zrobić galerię? A może już takowa
              istnieje gdzieś na jakichś www? Daj znać na tym forum kolego/koleżanko albo na
              adres dentist91@op.pl! Naprawdę świetne!!!
          • Gość: rafi Holenderscy parlamentarzys´ci chca˛ wprowadzenia... IP: *.ethz.ch 13.11.03, 09:14
            a w takiej szwajcarii 100g dzemu robi sie z 40g owocow...
            niezle, co?
            • Gość: O co ci chodzi? Dżem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 09:46
              > a w takiej szwajcarii 100g dzemu robi sie z 40g owocow...
              > niezle, co?

              Odkryłeś Amerykę... Spróbuj kiedyś sam zrobić dżem, to przestaniesz takie
              wielkie oczy robić. Dżemy robi się z owoców i mnóstwa cukru. Tak było zawsze i
              zawsze będzie, czy w Szwajcarii, czy u cioci Weroniki w Hrubieszowie.
    • Gość: Roxie Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: 63.81.72.* 13.11.03, 04:14
      Przeczytaj sobie artykul gazety "Krotki film o zabijaniu" -
      obrazek zupelnie jak z fabryk Nebraski opisanych w "Fast Food
      Nation."

      Bleghh
    • Gość: Ryba Re: Bakterie... niestety IP: *.dialup.medianet.pl 13.11.03, 04:52
      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > Co my w końcu jemy? Dlaczego Zachód nie marzy o naszym
      jedzeniu?
      > Może Gazeta poda do wiadomości publicznej obiektywne wyniki
      > badań naszego żarcia wykonane przez Sanepid, czy inną
      > instytucję niezależną od PSL czy Samoobrony? Przestańmy się
      > oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
      > bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
      > wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech ktoś
      > ujawni jaka chemia za tym się kryje.


      Kiedy wyjechałem do Norwegii na 1 rok to tam się zywiłem mniej
      więcej tak jak w Polsce, śniadanko, lunch, kolacja, przerwa na
      kawę, ciastko itp. Po powrocie znajomi powiedzieli, że wyglądam
      jakbym wrócił z sanatorium, zdrowo i pięknie.
      Nigdy tam nie czułem się zmęczony i senny w ciągu dnia, mimo że
      klimat temu teoretycznie bardziej sprzyja, bo bardziej deszczowo
      i chłodniej.
      Po powrocie do Polski nie minął miesiąc jak znów zacząłem
      odczuwać senność w ciągu dnia.
      Powodem tego są jak mi powiedział lekarz najprawdopodobniej
      bakterie, którymi skażona jest polska żywność.
      Skażenie bakteriologiczne to niestety coś z czym walczyć trudno,
      gdy brak wiedzy. No bo jak wyjaśnić takiemu np. mleczarzowi z
      mleczarni, że jego mleko jest brudne, mimo tego, że mleczarnia
      na oko świeci czystością. On tego nie zrozumie. To wymaga
      głębokiej edukacji każdego, kto żywność wytwarza, ale to nie
      takie proste.
      W sumie rozumiem, że EU boi się naszego żarcia.
      Baj de łej: jedzenie w Norwegii (sporo też jeździłem po EU) jest
      naprawdę smaczne i nie pamiętam, abym kiedykolwiek spotkał się z
      mdłą, plastykową żynością, co często zarzucają EU nasi rodzimi
      producenci żywności. Jest wręcz przeciwnie.
      Jedyne moje 2 zatrucia żywnościowe w życiu były w Polsce: raz
      były to lody (Magnum, z datą ważności + 2 miesiące) i raz w
      hotelu Amber Baltic parę lat temu :-(
      Aha, w EU zdaje się ludzie jeżdżą do sanatoriów, aby leczyć się
      z tych bakterii, które są w polskiej żywności. To ma coś
      wspólnego chyba z candidą i paroma innymi brudami.
      Zresztą kiedyś koleżanka, która pracowała na praktyce w wytwórni
      dżemów opowiadała, że i szczurem, który wpada do mieszalnika
      nikt się za bardzo nie przejmuje.


      • Gość: jarek Re: Bakterie... niestety IP: *.fastres.net 13.11.03, 07:58
        A szczegolnie bez bakterii byl pudding rybny.....cos doskonale
        obrzydlego...nie moziac juz om karbonablu rybnyn, ja po 6
        miesiacach w Oslo( Det Norske Veritas) , prawie nie potrafilem
        jezdzic na rowerze, schudlem 8 kili....

        Nie wszystkie jedzenie w Europie Srodkowej jest pelne bakterii (
        Polski nie znam).
        W Norwegii woda w kranie jest doskonala, czego w Warszawie nie
        bylo...a wode sie tam pije litrami, co moze wyczyszcza .....
        • legal.alien Re: Bakterie... niestety 13.11.03, 08:07
          Gość portalu: jarek napisał(a):

          > A szczegolnie bez bakterii byl pudding rybny.....cos doskonale
          > obrzydlego...nie moziac juz om karbonablu rybnyn, ja po 6
          > miesiacach w Oslo( Det Norske Veritas) , prawie nie potrafilem
          > jezdzic na rowerze, schudlem 8 kili....
          >
          > Nie wszystkie jedzenie w Europie Srodkowej jest pelne bakterii (
          > Polski nie znam).
          > W Norwegii woda w kranie jest doskonala, czego w Warszawie nie
          > bylo...a wode sie tam pije litrami, co moze wyczyszcza .....
          Tylko skad sie biora klopoty Norwegow ze skora. Maja wszelkiego rodzaju egzemy.
          Kontrola jakosci wody pitnej jest slaba. Czuje sie to szczegolnie po kapieli
          jak dowala bez jakiejkolwiek kontroli srodkow uzdatniajacych, skora swedzi i
          wysycha.
          • Gość: jarek Re: Bakterie... niestety IP: *.fastres.net 13.11.03, 19:01
            Mozliwe, moze mialem szczescie....z woda...
      • legal.alien Re: Bakterie... niestety 13.11.03, 08:05
        >
        > Kiedy wyjechałem do Norwegii na 1 rok to tam się zywiłem mniej
        > więcej tak jak w Polsce, śniadanko, lunch, kolacja, przerwa na
        > kawę, ciastko itp. Po powrocie znajomi powiedzieli, że wyglądam
        > jakbym wrócił z sanatorium, zdrowo i pięknie.
        > Nigdy tam nie czułem się zmęczony i senny w ciągu dnia, mimo że
        > klimat temu teoretycznie bardziej sprzyja, bo bardziej deszczowo
        > i chłodniej.

        A ja sie tak senny i zmeczony czuje tylko i wylacznie w Norwegii. Wystarczy
        pare dni w kazdym innym kraju by poczuc sie lepiej.

        > Po powrocie do Polski nie minął miesiąc jak znów zacząłem
        > odczuwać senność w ciągu dnia.
        > Powodem tego są jak mi powiedział lekarz najprawdopodobniej
        > bakterie, którymi skażona jest polska żywność.

        Tylko, ze norweska zywnosc jest kompletnie wyjalowiona, a bakterie sa konieczne
        do normalnego trawienia.

        > Skażenie bakteriologiczne to niestety coś z czym walczyć trudno,
        > gdy brak wiedzy. No bo jak wyjaśnić takiemu np. mleczarzowi z
        > mleczarni, że jego mleko jest brudne, mimo tego, że mleczarnia
        > na oko świeci czystością. On tego nie zrozumie. To wymaga
        > głębokiej edukacji każdego, kto żywność wytwarza, ale to nie
        > takie proste.
        > W sumie rozumiem, że EU boi się naszego żarcia.
        > Baj de łej: jedzenie w Norwegii (sporo też jeździłem po EU) jest
        > naprawdę smaczne i nie pamiętam, abym kiedykolwiek spotkał się z
        > mdłą, plastykową żynością, co często zarzucają EU nasi rodzimi
        > producenci żywności. Jest wręcz przeciwnie.

        Ja mieszkam w Norwegii 12 lata i tak podlej zywnosci nie jadlem w zadnym kraju
        Europy. Bez smaku, z wielka domieszka chemii.

        > Jedyne moje 2 zatrucia żywnościowe w życiu były w Polsce: raz
        > były to lody (Magnum, z datą ważności + 2 miesiące) i raz w
        > hotelu Amber Baltic parę lat temu :-(
        > Aha, w EU zdaje się ludzie jeżdżą do sanatoriów, aby leczyć się
        > z tych bakterii, które są w polskiej żywności. To ma coś
        > wspólnego chyba z candidą i paroma innymi brudami.
        > Zresztą kiedyś koleżanka, która pracowała na praktyce w wytwórni
        > dżemów opowiadała, że i szczurem, który wpada do mieszalnika
        > nikt się za bardzo nie przejmuje.
        >
        >
      • Gość: lekarz jakie bakterie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.03, 09:09
        candida to grzyb, a bakteerie mogące wywoływać zatrucia to
        problem podobny do innych krajów i chodzi tu o np. salmonelle,
        shigelle, staphylococci,
      • legal.alien Re: Bakterie... niestety 13.11.03, 11:18
        Gosc zapierniczal przez rok zbierajac kapuste, malujac domy i sprzatajac
        mieszkania. Duzo byl na swiezym powietrzu, nie pil, nie palil - bo za drogo. To
        wiadomo, ze czul sie jakby wrocil z sanatorium.
        • Gość: Ryba Re: Aliens... niestety IP: *.dialup.medianet.pl 14.11.03, 04:02
          legal.alien napisał:

          > Gosc zapierniczal przez rok zbierajac kapuste, malujac domy i
          sprzatajac
          > mieszkania. Duzo byl na swiezym powietrzu, nie pil, nie palil -
          bo za drogo. To
          >
          > wiadomo, ze czul sie jakby wrocil z sanatorium.
          >

          Gość pisał doktorat na uniwersytecie w Oslo...

          No ale ty się ciesz, że możesz w Norwegii posprzątać czasem
          jakiś kibel i trochę dorobić. A może przejedziesz się do Polski,
          aby tu popracować, skoro dla norwegów jesteś za głupi? :-)
          Widziałem już paru takich, co to w Norwegii nie mogli znaleźć
          godnej siebie pracy i wrócili do Polski z podkulonym ogonem, no
          ale oczywiście jak wrócili, to wciąż podkreślali, że oni to już
          są Norwegami (chodzi o paszport). Takie durne polaczki.
          Ja mam 2 paszporty od 18 roku życia, ale widziałem takich
          polaczków jak ty, co to jadą gdzies np. do Niemiec, do Norwegii
          a potem cieszą się jakby złapali boga za płaszczyk. W Norwegii
          sprzątają kible, jak są w Polsce wciąż gadają, że oni tylko tu
          tylko chwilowo, bo na stałe są z Norwegii.
          Niestety czasy się zmieniły i nie robi to już żadnego wrażenia.

          Co do żywności to niestety jest jak mówiłem, higiena produkcji
          żywności w Polsce to jeszcze zeszłe stulecie w porównaniu z
          Norwegią, Niemcami itd...
          Może i lubisz jak brudne muchy łażą po żywności, zawsze masz
          jakąś wkładkę za darmo, ale to po prostu brud, nawet jak go nie
          widać.

          Dwa dni temu oglądałem pierogi z kapustą w sklepie w centrum
          Warszawy. Po przyjrzeniu się z bliska (taki odruch niezbędny w
          Polsce) zobaczyłem, że 2 z nich w opakowaniu są spleśniałe. Cena
          normalna, centrum Warszawy. Polska.

          Nie pozostaje więc nic innego, jak żreć to co samemu się zrobi,
          co do senności odeszła jak odstawiłem mięso i mleko itp. W
          takich produktach w Polsce jest najwięcej skażeń i
          zanieczyszczeń...
          • legal.alien Re: Aliens... niestety 14.11.03, 08:15
            Gość portalu: Ryba napisał(a):

            > legal.alien napisał:
            >
            > > Gosc zapierniczal przez rok zbierajac kapuste, malujac domy i
            > sprzatajac
            > > mieszkania. Duzo byl na swiezym powietrzu, nie pil, nie palil -
            > bo za drogo. To
            > >
            > > wiadomo, ze czul sie jakby wrocil z sanatorium.
            > >
            >
            > Gość pisał doktorat na uniwersytecie w Oslo...
            >
            No to poziom doktoratu nie za najwyzszy sadzac po poziomie edukacji w Norwegii.

            A ja pracuje legalnie od 12 lata w swoim wyuczonym zawodzie. Zarabiam lepiej od
            wielu Norwegow i jakos sobie daje rade. Natomiast pieprzenie o norweskim
            swietnym zarciu mozna miedzy bajki wlozyc. Widziales mleko, ktore nie chce sie
            skwasic nawet po dodaniu odpowiednich bakterii???
            • Gość: Ryba Re: Aliens... niestety IP: *.dialup.medianet.pl 15.11.03, 18:10
              legal.alien napisał:

              > Gość portalu: Ryba napisał(a):
              >
              > > legal.alien napisał:
              > >
              > > > Gosc zapierniczal przez rok zbierajac kapuste, malujac
              domy i
              > > sprzatajac
              > > > mieszkania. Duzo byl na swiezym powietrzu, nie pil, nie
              palil -
              > > bo za drogo. To
              > > >
              > > > wiadomo, ze czul sie jakby wrocil z sanatorium.
              > > >
              > >
              > > Gość pisał doktorat na uniwersytecie w Oslo...
              > >
              > No to poziom doktoratu nie za najwyzszy sadzac po poziomie
              edukacji w Norwegii.
              >
              > A ja pracuje legalnie od 12 lata w swoim wyuczonym zawodzie.
              Zarabiam lepiej od
              >
              > wielu Norwegow i jakos sobie daje rade. Natomiast pieprzenie o
              norweskim
              > swietnym zarciu mozna miedzy bajki wlozyc. Widziales mleko,
              ktore nie chce sie
              > skwasic nawet po dodaniu odpowiednich bakterii???
              >

              No to gratuluję... Po prostu znałem paru gości co mieszkali w
              Norwegii po 10 lat, mieli obywatelstwo, żone norweżkę, dzieci, a
              zostawiali ich tam, przyjeżdżali do Polski do pracy, bo w
              Norwegii przez 10 lat nie mogli znaleźć nic lepszego niż praca
              barmana, pomimo tego, iż posiadali dyplomy uniwersyteckie np. UW
              i to mimo tego, że rzekomo poziom jest wyższy niż w Polsce,
              czyli powinni być lepsi od Norwegów.

              Doktorat dotyczył zbierania materiałów o społeczeństwach i
              systemach politycznych Skandynawii, więc w tej dziedzinie
              Norwegia nie ma żadnej konkurencji w Polsce. Co do innych
              dziedzin, to może, ale z drugiej strony ciekawe, że niby mamy
              taki wysoki poziom w Polsce, ale to w Skandynawii wymyśla się i
              produkuje Nokie, Erikssony, Elektroluxy, Scanie, Ikea, Volvo,
              żele dentystyczne i tak dalej, nie wspominając o przekładaniu
              się poziomu wykształcenia na poziom zarobków. Chyba jednak
              poziom mamy w Polsce nie najwyższy. Zresztą byłem na miesięcznym
              kursie w Chalmers (to mój drugi fakultet - informatyka) i wiem,
              że tam poziom jest jednak całkiem, całkiem... Wprawdzie to nie
              Norwegia, ale już niedaleko...

              Żarcie w Norwegii faktycznie nie jest najlepsze na świecie (no
              bo Tajlandia, Francja...?), ale nigdy nie widziałem spleśniałych
              produktów sprzedawanych po normalnej cenie w sklepie w centrum
              miasta, na wsi zresztą też.
              Od 3 lat mieszkam w Warszawie i tu, w stolicy Polski, spleśniałe
              rzeczy w normalnych spożywczych sklepach widuję średnio 2 - 3
              razy w miesiącu, najczęściej spleśniałe pierogi, sery, kilka
              razy jogurty, raz trafiłem na zgniłe jaja, co się objawiło
              smrodem po rozbiciu skorupki, zielona szynka, raz trafiło mi się
              rzyganie po zjedzeniu wędliny zakupionej w sklepie przy ul. Jana
              Pawła, itp.
              Syf to syf, uroku zywności nie daje.
          • legal.alien Re: Aliens... niestety 14.11.03, 13:14
            No to na stypendium doktoranckim to "poszalales" w Norwegii. Starczylo pewno na
            chleb i na mleko?
            • Gość: Ryba Re: Aliens... niestety IP: *.dialup.medianet.pl 15.11.03, 18:15
              legal.alien napisał:

              > No to na stypendium doktoranckim to "poszalales" w Norwegii.
              Starczylo pewno na
              >
              > chleb i na mleko?

              Pieniądze miałem swoje, dostałem tylko mieszkanie i
              ubezpieczenie i legitymację... w sumie faktycznie niewiele
              stypendium obejmuje, ale nikt nie traktuje stypendium jako
              źródła pieniędzy - chyba nie rozumiesz czemu służą wyjazdy
              stypendialne, no ale to pewnie wynik braku dobrej edukacji.

              Z drugiej strony Norwegia to fajne miejsce na jakiś rok,
              pojeździć w wolnym czasie, wybrać się na Lofoty do znajomych,
              ale mieszkać tam 10 lat - współczuję ci. Wieloletni brak światła
              z pewnością wpływa negatywnie na procesy myślowe kogo, kto nie
              przyzwyczajał się do tego od dziecka.

      • Gość: odp Rybie Ryba, nie lecz sie juz więcej na kasę chorych IP: 213.77.40.* 13.11.03, 13:24
        i omijaj tego wydrwigrosza lekarza z koziej wólki, choćby był z tytułem
        profesora, czy był byłym ministrem zdrowia. Francuzi, włosi, hiszpanie
        ugniatają na wino winogrona nogami i nikt z nich nie wpadnie na pomysł by je
        wcześniej umyć a cały świat podziwia bukiet i aromat tych win. Sikanie też
        poprawia aromat amerykańskiego tytoniu w niektórych markach papierosów, dzięki
        temu też i one zdobywają uznanie takich bezgranicznych konsumentów jak ty.
        Uważam, że każdy Polak musi mieć prawo do zbadania swej żywności bez wskazania
        źródła jej pochodzenia i mieć możliwość odpisania tego wydatku od podatku.
        Oczywiście nie w placówkach sponsorowanych przez jakieś firmy tylko w tej
        niezależnej konsumenckiej, utrzymywanej z np. groszowego dodatku do ceny
        żywności dla ludzi. Z chęcią te parę złotych na mc na coś takiego będę
        wpłacał, by mieć możliwość taniego i pewnego, niezależnego zbadania CO MI
        SPRZEDAJĄ Z METKĄ ŻYWNOŚĆ
        • Gość: Linn Re: Ryba, nie lecz sie juz więcej na kasę chorych IP: *.dialup.tiscali.it 13.11.03, 13:34
          Chyba nigdy nie widziales, jak sie robi wino.
        • Gość: Ryba Re: Ryba, nie lecz sie juz więcej na kasę chorych IP: *.dialup.medianet.pl 14.11.03, 04:07
          Gość portalu: odp Rybie napisał(a):

          > i omijaj tego wydrwigrosza lekarza z koziej wólki, choćby był
          z tytułem
          > profesora, czy był byłym ministrem zdrowia. Francuzi, włosi,
          hiszpanie
          > ugniatają na wino winogrona nogami i nikt z nich nie wpadnie
          na pomysł by je
          > wcześniej umyć a cały świat podziwia bukiet i aromat tych win.
          Sikanie też
          > poprawia aromat amerykańskiego tytoniu w niektórych markach
          papierosów, dzięki
          > temu też i one zdobywają uznanie takich bezgranicznych
          konsumentów jak ty.
          > Uważam, że każdy Polak musi mieć prawo do zbadania swej
          żywności bez wskazania
          > źródła jej pochodzenia i mieć możliwość odpisania tego wydatku
          od podatku.
          > Oczywiście nie w placówkach sponsorowanych przez jakieś firmy
          tylko w tej
          > niezależnej konsumenckiej, utrzymywanej z np. groszowego
          dodatku do ceny
          > żywności dla ludzi. Z chęcią te parę złotych na mc na coś
          takiego będę
          > wpłacał, by mieć możliwość taniego i pewnego, niezależnego
          zbadania CO MI
          > SPRZEDAJĄ Z METKĄ ŻYWNOŚĆ

          Nie wiem, u lekarza byłem z 5 razy w życiu, więc nie muszę
          specjalnie omijać.

          Co do żarcia to ja wolę znać pochodzenie, czy jest to kawa np. z
          BRazylii czy z Wietnamu, z pól skażonych napalmem, gdzie rodzi
          się sporo zdegenerowanych dzieci. A taka kawa jest w większości
          na polskich stołach, czego zresztą się nie podaje na opakowaniu.

          Fajek nie palę, win nie pijam, więc nie wiedziałem o szczaniu do
          fajek, ale one i bez szczania śmierdzą jak trucizna.

      • legal.alien Tu cos o jakosci wody pitnej w Norwegii 05.12.03, 14:41
        www.aftenposten.no/nyheter/miljo/article.jhtml?articleID=683726
    • Gość: XcX Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 05:12
      Najpierw bylo referendum, piekne bajki o wielkiej UE a teraz
      niech nas wykopia ze swoich rynkow. Jesli reguly sie zmieniaja to
      wynik referendum powinien byc niewazny. Bo to jakby zrobic wybory
      a potem podmienic kandydatow.
      A swoja droga mieszkalem jakis czas w Wielkiej Brytanii i tego co
      tam nazywaja miesem i wedlinami jesc sie nie da. Wiec o co im
      chodzi? Chyba tylko o pozycie sie konkurencji.
    • Gość: Bolek Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 05:14
      kideys poznalem goscia z ktorym wypilem dosc sporo. I on na
      drug dzien szedl pracowac przy robieniu jedzenia.Ani razu sie
      nie umyl.A pil w pubie ,chodzil do wc itd.
    • Gość: :) NO I MACIE SWOJĄ UNIĘ! IP: *.pl 13.11.03, 07:01
      Głupi kto myślał, że przyjmą nas z otwartymi ramionami! Oni nie
      robią tego z sentymentu tylko dla zysku! I nic w tym dziwnego.
      • Gość: Cyklista Re: NO I MACIE SWOJĄ UNIĘ! IP: *.skynet.org.pl 13.11.03, 07:39
        Zamiast narzekać na UE, wystarczy spojrzeć trzeźwym okiem
        (powtarzam, trzeźwym!) na tę naszą polską wieś, na te nasze
        polskie gospodarstwa.
        Narzekanie na UE, że chce, aby było u nas czysto i higenicznie,
        to tak jakby nam odbierali tożsamość.My lubimy smród, bród i
        ubóstwo. Nie daj Boże, żeby kazali naszym "chłopkom" doprowadzić
        wygląd każdego gospodarstwa do standartów unijnych.
        U nas musi być w obejściu błoto po kostki, gnój za stodołą,
        rozlatująca sie obok "sławojka". No i oczywiście polska krowa,
        cała ujebana we własnych odchodach. Aha, jeszcze na łańcuchu
        pies, zeby szczekał na wszystko co sie rusza. Oto polska wieś
        właśnie. Tak ma być!
        I nie będzie nam nikt nic narzucał. Chyba, że przyjedzie
        z "piniędzami", żeby można sobie chociaż jedną wiecej w
        miesiącu "Arizonke" kupić, gdyż trudno wyżyć z renty.

    • Gość: pow!slak NASZE OGORY LEPSZE IP: *.oak.inreach.net 13.11.03, 07:24
      nalezy zadbac o rolnikow, ktorzy dostarczaja zywnosc czysta ekologicznie, a
      wtedy kraje zachodnie az sie beda ustawiac w kolejce po zakupy w Polsce.
      Holendrzy nie maja pojecia co to dobry ogor polski a zabieraja glos (skad innad
      sa bardzo sympatyczni, ale nie o to chodzi) Organiczna zywnosc dziejowa szansa
      polskiego rolnictwa (serio!)
      • Gość: Smak Nasze zarcie - nie dla chamskich podniebien IP: 212.77.217.* 13.11.03, 07:38
        Spotkalem kiedys takiego mydlka z Texasu, ktory spedzil rok w Polsce
        indoktrynujac mlodziez propaganda amerykanska i ktory wyrazil sie, ze "Polish
        food is bland." O malo nie dostal w ryja. Widzicie wiec, ze chamstwo zachodnie
        nie zna sie na polskiej kuchni i szkoda go dla takich geb.
        • Gość: Semafor Re: Nasze zarcie - nie dla chamskich podniebien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 09:58
          Tradycyjne polskie jedzenie jest często mdłe, bo tłuste i przyprawione tylko
          solą, pieprzem i czterema przyprawami na krzyż. Gdybyś jadał potrawy kuchni
          teksańsko-meksykańskiej, powiedziałbyś to samo, co twój Teksańczyk. Nie ma co
          ludziom ubliżać od chamów.

          Nasze jedzenie wcale nie jest jakimś nie wiadomo jakim frykasem. Jedzenie jak
          jedzenie, niewyszukana chłopska kuchnia. To, co powiedział ten człowiek, nie ma
          nic wspólnego z jakością produktów, ale z ogólną naturą naszych potraw. A ty
          reagujesz jak agresywny frustrat.

          Przy okazji - skoro mowa o produktach, to w Unii też jest od cholery
          doskonałego, naturalnego jedzenia z ogromnymi tradycjami, w tym doskonałych
          szynek i czego tylko zechcecie. Niesmaczne jedzenie, o którym piszecie, to
          jedzenie tanie, wyrabiane przemysłowo. Ale takie jedzenie jest niedobre również
          kiedy się je zrobi w Polsce i już.
          • Gość: Semafor Dobre jedzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 10:20
            To jeszcze ja, Jarząbek: w Europie Zachodniej, a teraz także w Polsce, działa
            stowarzyszenie o nazwie Slow Food. Są to ludzie promujący naturalną, smaczną
            żywność i tradycyjne metody jej przygotowania. Takie produkty są wprawdzie
            znacznie droższe od np. szynki zrobionej przez dziesięciotonową machinę
            wjakiejś fabryce, ale za to kupowane od chłopa i pyszne.

            U nas jeden sklep Slow Food (o nazwie Winniczek) jest w podwarszawskim
            Konstancinie, w centrum handlowym Stara Papiernia. Mają m.in. pyszne wędliny i
            polskie sery z gór. O innych sklepach nie wiem, ale pewnie też gdzieś są, bo
            siedziba stowarzyszenia mieści się bodaj w Krakowie.

            Zgadzam się, że tzw. uprawa organiczna jest wielką szansą dla naszego rolnictwa
            na rynkach europejskich. Tyle że to jest trudna sprawa, bo wymaga całej
            podbudowy w postaci stylu życia, marketingu, filozofii itd., a to trzeba by
            chyba stworzyć za naszego chłopa.
            • Gość: * Re: Dobre jedzenie IP: 213.77.40.* 13.11.03, 13:32
              normalne jedzenie kupuje sie w skansenie? Oby cała Polska była takim skansenem!
          • Gość: Smak Powiedzial co wiedzial - kuchorz jeden IP: 212.77.217.* 13.11.03, 10:53
            Zacznijmy od tego, ze pojecia nie masz o kuchni polskiej, kolego, a poza tym
            to kuchnia Tex-mex? To ci dopiero frykasy! Nie sil sie na pouczanie jak sam
            niewiele wiesz
            • Gość: Semafor Re: Powiedzial co wiedzial - kuchorz jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 11:26
              Jako trzydziestoletni Polak z dziada pradziada z upodobaniem do kucharzenia
              chyba jednak COKOLWIEK wiem o polskiej kuchni? ;-) Czy też zupełnie nic?

              A po drugie - Tex-Mex może komuś nie smakować (albo smakować), ale czy ja w
              ogóle pisałem, że ona jest dobra? Ja pisałem, że po ostro przyprawionej kuchni
              Tex-Mex polskie potrawy mogą się wydawać mdłe i wcale mnie to nie dziwi.

              Ludzie, nie kopać po kostkach, bo się rozjuszę.
              • legal.alien Re: Powiedzial co wiedzial - kuchorz jeden 13.11.03, 11:30
                To co powiesz o kuchni francuskiej, ktora raczej za przyprawami nie przepada, a
                uznawana jest i slusznie za wyborna.
                To nie sztuka wwalic do zarcia kilograma przypraw. Nie zapominaj, ze tzw.
                kuchnia meksykanska serwoawan w Stanach i w Europie niewile ma wspolnego z
                oryginalnymi daniami meksykanskimi, ktorych prawdopodobnie nie wzialbys do ust.
                Najgorsze swinstwo zasypane pieprzem i papryka bedzie smakowalo pieprzem i
                ostrymi przyprawami.
                • Gość: Semafor Kuchnia francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 12:34
                  Zostawmy Meksykanów i Teksańczyków. Chciałem powiedzieć tylko jedno: groźby, że
                  się kogoś spierze po gębie i nawymyślanie mu od chamów, bo mu nie zasmakowały
                  kluchy na słoninie albo pyzy, wydaje mi się reakcją frustrata.

                  A co do tej naszej polskiej kuchni, to czy my teraz mówimy o tym, co dzisiejszy
                  Polak je na codzień, czy o tym, co Polak-szlachcic jadł na przełomie XIX-XX w.,
                  czy co jadł wtedy chłop, czy może o kuchni słowiańskiej, od XV w. litościwie
                  okraszonej włoszczyzną (note bene)? Bo to będą zupełnie różne dyskusje.

                  Polska kuchnia ma swoje skarby, ale nie przesadzajmy z samozachwytem. Bo jeśli
                  mówimy o tym, co normalny Polak je na codzień, no to śmiać mi się chce, kiedy
                  słyszę, że Polacy mają doskonałą kuchnię i niech się schowa Europa. Bez
                  przesady. Własną tradycję trzeba kultywować z taktem i pomyślunkiem, a nie na
                  chama, bo inaczej tylko nam słoma z butów wyłazi i po co to komu.

                  Pozdrawiam

                  • Gość: Semafor A, jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 12:37
                    Mówiąc o słomie, nie miałem na myśli tego, co pisze legal.alien, tylko odzywki
                    Smaka. Niestety, Smaku. Do nieznajomych trzeba z szacunkiem.
                  • legal.alien Re: Kuchnia francuska 13.11.03, 12:50
                    Ale ja nie mowie o bogactwie kuchni tylko o jakosci.
                    I wole zjesc wedline, czy ser zrobiony moze w niezawsze sterylnych warunkach
                    niz produkty spozywcze wyrabiane przemyslowo i nafaszerowane chemia i
                    antybiotykami. Wole wieprzowine od chlopa karmiona kartoflami sruta, a nawet
                    stojaca po pachy w gnoju, niz mieso od przemyslowo chodowanych swin i krow,
                    karmionych maczka paszowa zawierajaca Bog wie co.
                    Pilismy przez dziesiatki lat mleko z naszych brudnych, duzo brudniejszych niz
                    teraz mleczarni i wszyscy zyli. Alergie byl czyms zadko spotykanym, a ludzie
                    nie padali na raka ukladu pokarmowego - wzrost zachorowan na roznego rodzaju
                    nowotwory w Polsce jest przerazajacy. Niedawno czytalem w norweskiej prasie, ze
                    to co jemy jest duzo bardziej szkodliwe od palenia i picia razem wzietych.
                    • Gość: michal Re: Kuchnia francuska IP: 141.40.127.* 13.11.03, 18:07
                      Jezeli chodzi o tzw produkty ekologiczne to mozna sie bardzo zdziwic. Na
                      przyklad jajka od kur trzymanych w gospodarstwach zawieraja zanzcznie
                      wiecej metli ciezkich niz te uzyskane w przemyslowej produkcji. Unia
                      stworzyla system kontroli jakosci producji spozywczej i nie chce, zeby nowi
                      czlonkowie weszli na rynek z towarami niskiej jakosci (pod wzgledem
                      higienicznym). Walory smakowe sa sprawa wzgleda i raczej trudno mierzalna.
                      Dyskusja powinna byc na poziomie egzekwowania norm zapisanych w prawie i
                      tyle.
                      Pozdrawiam
        • Gość: Lulek Trochę tolerancji by się przydało IP: 198.170.174.* 13.11.03, 19:35
          Po co się czepiać Teksańczyka? Jakby facet był z Minnesoty i
          narzekał na brak smaku w polskiej kuchni, to rozumiem, ale
          kuchnia w Teksasie jest akurat pikantna. Nasze polskie potrawy,
          z wyjątkami, wcale nie są ciężko przyprawione. I nie muszą być,
          ale na miłość boską, jak ktoś papryczki jalapeno je sobie jako
          przekąskę, to nie domagajmy się by piał z zachwytu nad brakiem
          tych papryczek. Co ma powiedzieć wlasciciel jadłodajni w Indiach
          gdy turysta z Polski zacznie narzekać na przyprawy w ich
          kuchni? Że ich kuchnia nie dla chamów?
    • Gość: MKS ??? IP: *.pl.abb.com 13.11.03, 07:40
      Proponuję zatem aby Polska w ramach jednakowego traktowania
      wszystkich członków oraz równowagi w umowach międzynarodowych
      wymusiła na Unii zapis mówiący, że do czasu obowiązywania
      klauzul ochronnych utrzymane zostaną bariery celne na produkty
      zywnościowe spoza naszego kraju. Dlaczego? Mam jakieś dziwne
      przeświadczenie, że okres obowiązywania klauzul będzie czasem
      potężnej ekspansji unijnej żywności na nasz kraj: taniej bo
      dotowanej a do tego bez zagrożenia własnego rynku.
      I co my na to?
      Jeśli doszłoby do wprowadzenia okresu klauzul a my, co niemal
      pewne, przespalibyśmy załatwienie ochrony własnego rynku wówczas
      pozostanie nam już tylko bojkot a ten, nie czarujmy się, zależy
      od relacji naszych i unijnych cen bo mocni to jesteśmy tylko w
      gębie.
      • Gość: Lukasz Zaczyna odcierac do Was prawda? IP: *.telia.com 13.11.03, 07:50
        Od miesiaca glosze owa informacie i tu i tam aby wam otworzyc oczy.

        Petycja do narodu Polskiego



        Polska stoi na krawedzi przepasi politycznej. Polski rzad jes skorumpowany
        przez zachodnie intreressy ekonomiczne. Wejscie Polski do UE na warunkach
        ktore reprezentanci rzadu wynegocjowali jest przyszla tragedia socialna,
        polityczna i ekonomiczna Polski i jedynie mozna porownac process ten do
        rozbioru Polski w Zaborach lub proby zniewolenia Polski przez Hittlera. Co
        Polacy wynegocjowali i jakie tego beda skutki ?



        - Wejscie do Uni Europejskiej

        - Kraje Uni Europejskiej Niemcy, Austria, Finlandia i Szwecja
        zastrzegly sobie ze przez najblizsze 7 lat Polace nie beda mieli prawa pracy w
        Uni

        - Kraje Uni Likwiduja pomoc gospodarcza dla rolnictwa dla Polski na
        tej samej zasadzie co ich rynek wewnetrzy posiada

        - Kraje Uni wywalczyly sobie wolny rynek w Polsce

        - Kraje Uni zamknely export zywnosci z Polski do Uni przez
        manipukacyjne kontrole higieny i niewypelniania praw produkcji Uni.



        Jest to kilka przykladow spolaryzowanej polityki Uni Europejskiej wobec
        Polski. Konsekwencja wynegocjonowanych warunkow w Polsce bedzie nastepujaca
        sytuacja.



        Resztki Polskiego przemyslu zostana calkowicie
        zlikwidowane lub wykupione

        -Polski rynek sporzywczy zostanie zawalony Europejskimi
        produktami

        -Rynek produkcji rolnej upadnie i ziemia bedzie wykupywana przez efektywne
        koncerny holenderskie jak i inne.

        -Polacy jako narod zastana wyparci z Europy w przeciagu najblizszych 25 lat
        przez zdecimalowanie liczby urodzen i przyspieszona smierc starych

        -Pozostali Polacy zostana do dyspozycji jako najemna sila robocza w Polsce i
        rezerwa sily roboczej dla krajow Zachodnich ( Podobnie jak Mexiko dla USA)



        Polacy zjednoczcie sie . Broncie swoich praw sami bo nikt sprawiedliwosci Wam
        nie wymierzy.

        Jeszcze kilka miesiecy czasu jest do wejscia do UNI, mozecie zawrocic lub
        postawic warunki wejscia do Uni na 100 % rownych prawach. Kazdy z Was co czyta
        ten list nie jest leprzy niz inny i ma za zadanie bronic waszych wspolnych
        praw. Z dyskusju na zachodzie widze jakie prady kieruja przyszla Europa i co
        Was Czeka. W rodzinie mam wilosetna tradycje walki o dobro. Od biwy pod
        Grunwaldem przez Zabory i walke hitlerem jak i Komunizmem. Moj cel jest
        nieosobisty lecz dobro bylego mojego narodu.

        Dzisiaj juz jest tak ogromna roznica stopy ekonomicznej zachodu i Polski ze
        niemozliwe jestwspolpraca na stopie rownosci. Polacy mosza bez niewolnictwa w
        solidarnosci do siebie na wzajem wypracowac sobie respekt u innych narodow w
        innym przypadku zostaniecie niewolnikami na wiele lat w przod.

        To co ja dzisiaj zarabiam za dwie godziny pracy w Szwecji pobiera moja siostra
        w Polsce za caly miesiac.To tragedia. A wejscie do Uni na opisanych
        spolaryzowanych zasadach jeszcze ta sytuacje pogorszy.



        Zycze powodzenia.

        • Gość: Indain Re: Zaczyna odcierac do Was prawda? IP: *.adsl.hansenet.de 13.11.03, 08:00
          Gość portalu: Lukasz napisał(a):

          > Od miesiaca glosze owa informacie i tu i tam aby wam otworzyc
          oczy.
          >
          > Petycja do narodu Polskiego
          >
          >
          ja też czytałem Orwela .
          >
          > Polska stoi na krawedzi przepasi politycznej. Polski rzad jes
          skorumpowany
          > przez zachodnie intreressy ekonomiczne. Wejscie Polski do UE
          na warunkach
          > ktore reprezentanci rzadu wynegocjowali jest przyszla
          tragedia socialna,
          > polityczna i ekonomiczna Polski i jedynie mozna porownac
          process ten do
          > rozbioru Polski w Zaborach lub proby zniewolenia Polski przez
          Hittlera. Co
          > Polacy wynegocjowali i jakie tego beda skutki ?
          >
          >
          >
          > - Wejscie do Uni Europejskiej
          >
          > - Kraje Uni Europejskiej Niemcy, Austria, Finlandia i
          Szwecja
          > zastrzegly sobie ze przez najblizsze 7 lat Polace nie beda
          mieli prawa pracy w
          > Uni
          >
          > - Kraje Uni Likwiduja pomoc gospodarcza dla rolnictwa
          dla Polski na
          > tej samej zasadzie co ich rynek wewnetrzy posiada
          >
          > - Kraje Uni wywalczyly sobie wolny rynek w Polsce
          >
          > - Kraje Uni zamknely export zywnosci z Polski do Uni
          przez
          > manipukacyjne kontrole higieny i niewypelniania praw produkcji
          Uni.
          >
          >
          >
          > Jest to kilka przykladow spolaryzowanej polityki Uni
          Europejskiej wobec
          > Polski. Konsekwencja wynegocjonowanych warunkow w Polsce
          bedzie nastepujaca
          > sytuacja.
          >
          >
          >
          > Resztki Polskiego przemyslu zostana
          calkowicie
          > zlikwidowane lub wykupione
          >
          > -Polski rynek sporzywczy zostanie
          zawalony Europejskimi
          > produktami
          >
          > -Rynek produkcji rolnej upadnie i ziemia bedzie wykupywana
          przez efektywne
          > koncerny holenderskie jak i inne.
          >
          > -Polacy jako narod zastana wyparci z Europy w przeciagu
          najblizszych 25 lat
          > przez zdecimalowanie liczby urodzen i przyspieszona smierc
          starych
          >
          > -Pozostali Polacy zostana do dyspozycji jako najemna sila
          robocza w Polsce i
          > rezerwa sily roboczej dla krajow Zachodnich ( Podobnie jak
          Mexiko dla USA)
          >
          >
          >
          > Polacy zjednoczcie sie . Broncie swoich praw sami bo nikt
          sprawiedliwosci Wam
          > nie wymierzy.
          >
          > Jeszcze kilka miesiecy czasu jest do wejscia do UNI, mozecie
          zawrocic lub
          > postawic warunki wejscia do Uni na 100 % rownych prawach.
          Kazdy z Was co czyta
          > ten list nie jest leprzy niz inny i ma za zadanie bronic
          waszych wspolnych
          > praw. Z dyskusju na zachodzie widze jakie prady kieruja
          przyszla Europa i co
          > Was Czeka. W rodzinie mam wilosetna tradycje walki o dobro. Od
          biwy pod
          > Grunwaldem przez Zabory i walke hitlerem jak i Komunizmem.
          Moj cel jest
          > nieosobisty lecz dobro bylego mojego narodu.
          >
          > Dzisiaj juz jest tak ogromna roznica stopy ekonomicznej
          zachodu i Polski ze
          > niemozliwe jestwspolpraca na stopie rownosci. Polacy mosza bez
          niewolnictwa w
          > solidarnosci do siebie na wzajem wypracowac sobie respekt u
          innych narodow w
          > innym przypadku zostaniecie niewolnikami na wiele lat w przod.
          >
          > To co ja dzisiaj zarabiam za dwie godziny pracy w Szwecji
          pobiera moja siostra
          > w Polsce za caly miesiac.To tragedia. A wejscie do Uni na
          opisanych
          > spolaryzowanych zasadach jeszcze ta sytuacje pogorszy.
          >
          >
          >
          > Zycze powodzenia.
          >
          ja też czytałem Orwela . Tylko że mi nie odbiło .
    • Gość: jarek Polska zagrozeniem dla Europy.... IP: *.fastres.net 13.11.03, 07:51
      68 % Holendrow uwaza Israele za zagrozenie dla Swiata ( moze
      dlatego przeforsowali 12 lat temu zakaz importu pewnych produktow
      zywnosciowych z Israela ( dziwne tych , korzy sami sa prawie
      monopolistami w UE), a teraz Polska.......niech jakis idiota
      wezmie maslo holenderskie ( bez smaku ) i je porowna z Czeskim (
      Polskie chyba jeszcze lepsze) to sobie od razu zda sprawe,
      dlaczego ten zakaz..tak samo z wyrobami miesnymi....
      • Gość: ninka Re: Polska zagrozeniem dla Europy.... IP: *.d1.club-internet.fr 13.11.03, 08:01
        Mam znajomego, ktory pracuje przy testach polskiej (i zachodniej) zywnosci i
        twierdzi, ze EU przy polskich normach wysiada rowno. To, co naprawde znajduje
        sie w serkach Danone (na przyklad) o pomste do nieba wielkim glosem wola. I tu
        jest pies pogrzebany (z kopytami!)
    • Gość: radek Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 07:55
      Możemy być spokojni gdyż takie oświadczenia ze strony Holendrów
      świadczą o tym, że nasze produkty są lepsze od ich produktów.
      Druga strona medalu jest taka, że promocja polskiej żywności
      ruszyła pełną parą i to z bardzo dobrym skutkiem. Poprostu się
      nas boją.
      • Gość: Lukasz Re: Radku nie badz taki spokojny IP: *.telia.com 13.11.03, 07:59
        Nie badz taki spokojny radku. Holendrzy puszcza Polski przemysl rolniczy w
        plajte. Wykupia ziemie i beda produkowali swoje To jest dlugotrwaly proces
        ruchow etnicznych w wielkiej polityce. A doputy bedzie duzo bulu w Polsce,
        glodu i pracy niewolniczej bez praw socjalnych w Polsce i za granica jako
        rezerwa sily roboczej w ptrzemysle Polskich bezrobotnych rolnikow i
        mieszkancow miast.
        • Gość: Lukasz O jedzeniu to ja wiem wszystko IP: *.telia.com 13.11.03, 08:19
          Ktos mi tu cos o jakims Orwelu nadmienil. Nie czytam ksiazek i zadnego Orwela
          nie czytalem ale mieszkalem na "zachodzie" od 74 roku i mam doswiadczenie z
          zywnosci.
          Dzisiaj zabronilem zonie mojej kupowac chleb z Trelleborga bo my mieszkamy w
          Sztockholmie a Trelleborg jest 600 km od Sztockholmu. Polprzednio zabronilem
          jej kupowac chleb z Goeteborga bo jest 450 km och Sztockholmu. Zabronilem jej
          kupowac poprzednio kurczaki po 15 koron, kilbaski z resztek miesa i bialka
          krwi, mleko od krow ktore jadly resztki padliny i niudana czekolade, byczyzne
          z horoba wscieklej krowy , ziemniakow på koronie itd itd itd itd. Dzisiaj
          pomimo bardzo dobrego polozenia ekonomicznego mojej rodziny uprawiam ziemie
          wlasnym traktorem i daje znajomym ziemniaki co mnie kosztuja 300 kr/kg bo mnie
          na to stac. Co do brudu i smrodu w Polsce to w 1975 roku nie slyszalem aby
          ktos z moich znajomych mial alergie na cos. Na zachodzie ma 30 % dzici
          alergie. Niedawno umarla dziewczynka bo zjadla kawalek czekolady nie
          zauwarzyla ze jest na niej tezt " zawiera resztki orzechow" Alergia
          smiertelna. Zona moja sprowadzona z Polski, zdrowa jak dzwon dostala alergie
          na futerka w tym kraju, på rozeznaniu dlaczego doszedlem do wniosku ze krowy
          dostawaly pokarm zdestruktowanych zdechlych zwierzat, razem z futerkami.
          Zywnosc zachodu to gowno dlugotrwale. Lepszy brod, smrod i lokalna produkcja
          ze srodkami naturalnymi niz radioaktywnie oczyszczana zywnosc od bakteria.
          O zywnosci wiem ja wiele i dlatego produkuje ja sam choc to kosztuje bardzo
          wiele.
          Holenderskiej zywnosci wogole zabraniam kupowac bo proby ziemi tam wykonane
          okazuja ze jest tak zanieczyszczona przez kadium, olow, arszenik i inne gowno
          ze resztki tego zawsze beda w jedzeniu.
          • legal.alien Re: O jedzeniu to ja wiem wszystko 13.11.03, 08:23
            Swieta prawda. Dzieki wyjalowionej zywnosci czlowiek staje sie mniej odporny.
            Kto kiedys slyszal o alergiach???
            Bakterie sa konieczne dla prawidlowych procesow zyciowych no i do nabywania
            odpornosci.
            Wole bakterie od chemii.
          • Gość: jarek Re: O jedzeniu to ja wiem wszystko IP: *.fastres.net 13.11.03, 19:44
            Mam tez wlasne ziemiaki , ich sasiadom nie daje, najwyzej je wymieniam z czyms
            innym, ale o ziemiakach za 300 koron/ kilo to jeszcze nie slyszalem.
            Co do mleka i ziemniakow to chyba przesadzasz, bo w krajach Skandynawskich sa
            bardzo dobre..jezeli nie najlepsze.....Bintje Szwedzkie i Asparagos Dunskie
            sadze we Wloszech....
            Co do chleba sie dziwie, bo go przeciez wiekszosc Szwedow piecze w domu, albo
            moze w Skaane jest inaczej...w Danii nie znam rodziny , ktora go sama nie
            piecze...a pozatym nie przesadzaj , bo bardzo dobry chleb pieczony w piekarni w
            Helsinborgu ( na koncu pieszej ulicy, przy fontanie wodnej ) na ruska recepte
            kosztuje 10 koron za 800 gr bochenek i jak go do Wloszech przywiaze to w mojej
            rodzinie, nikt na niego nie narzeka przeciwnie a czarny Chleb Soenderjullanski
            to moja zona wymaga, nie mowiac juz o KalvPoelser( volowe, mowia ,ze zaczal ja
            robic w XIX wieku emigrant ze Slaska ( niejaki Kurnzke) z Christianborgu8 ( kolo
            Kolding) , ktorych zawsze musze conajmiej 5 kili przywiez i co roku dwie ogromne
            Jule Skanske Skinke ( gotowania i robienia Linse Zuppe), choc miesa swinskiego
            sam nie jem, ale moi koledzy z klubu chetnie ja jedza.
            Wydaje mi sie tez , ze jak w Malmoe i Helsinborgu jest pelno sklepow etnicznych
            tak samo w Stokholmie),mozna wszystko kupic....wystarczy chciec. ( Zydowskie
            Kurczaki, Szynke z indyka ( Israelska) itd)

            Pozatym w latach 1963-68 moja mama kupowala mieso w Polsce u chlopow ( kupowala
            na razu pol cielaka i nie moge powiedziec , ze tam duza czystosc panowala, co m
            moge powiedziec, bo czesto ta zywnosc musialem w plecaku przeniesc, ale w tym
            latach ( tak samo jak z psami, trzeba ich teraz na Zachodzie szczepic) do
            bakteri kazdy byl przyzwyczajony i sie umieralo na inne choroby, bo jak
            wytlumaczyc, ze prawie wszyscy , ktorzy w latach 68-72 z Polski wyemigrowali
            dozyli na zachodzie poznej starosci, a ich przyjaciele, ktorzy w Polsce zostali
            tej starosci nie widzieli ( z malymi wyjatkami).
            Pozatym w Polsce podstawa jedzenia byla zypa ( bakterie sie zabijalo) i kotlet
            mielony , gdzie chyba jadna bakteria nie potrafila przezyc.
      • Gość: jarek Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.fastres.net 13.11.03, 18:41
        Tak samo uwazam, 60 % wloskiego mleka jest kupowane na Czechach i Sloveni,
        wystarczy zobaczyc pociag ciezarowek w nocy na autostradzie Innsbrug -Bolzano,
        11 lat temu zakazano sprzedazy swiezego argentynskiego miesa w Europie, bo
        jakoby krowie stanie cale lato na pastwisku robilo zle...
        Jestem zgodny z tym, ze zywnosc trzeba wiecej kontrolowac, aby uniknac afery
        typy ; oliwna w Hiszpani i winna w Polnocnych Wloszech, po tych kontrolach jakos
        wina w Polnocnych Wlo9szech wzrosla olbrzymie, ale robienie norm, ktore maja na
        celu wyeleminowanie zdrowej konkurencji nie ma sensu.
        Jest tez wazne, ze na kazdym opakowaniu stoi sklad ( na butelce olivy jest
        wyraznie napisane ,ze jest przerobiona we Wloszech (rafinowana, mieszana )
        uzywajac olive z Tunesji z 12 % olivy Ligurskiej ale nazywa sie Ligurska. To tak
        jak jakas normalna kobieta ubierze majki ,ktore nosi K. Zeta-Jones i bedzie sie
        nazywala Katerina Zeta-Jones.Tak samo na osypce( choc nie wiem, co to jest ) ma
        byc wyraznie napisane , kto ja zrobil i z jakiego mleka, a nie tak ,ze Feta (
        bryndza) niemiecka nie ma nic wspolnego z baranim mlekiem, a piwo (
        holenderskie), powoli ( albo juz od dawna) nie ma nic wspolnego z jeczmieniem (
        albo tez z pszenica przy piwie pszennym)... pozatym machlolki zywnisciowe
        powinny byc karane tak samo jak proby zabojstwa ( pennalnie).
        prosze wziasc dwa zielone pomidory, jeden wychowany w cieplarni, a drugi na
        swierzym powietrzu, polozyc je na sloncu i zobaczyc co sie z nimi stanie...
    • Gość: Peer Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 08:13
      W tej sprawie nie chodzi o to
      czy polska zywnosc jet wiecej
      czy mniej smaczna, tylko o to w jakich
      warunkach higieniecznych jest produkowana
      oraz o to ze Polska - jak zwykle - nie wyrobila
      sie z wprowadzaniem norm Unijnych.
      A z higiena w Poslce jest tragicznie.
      W sklepie miesnym we Wroclawiu sprzedawczyni
      obslugiwala klientow ze skaleczonym palcem
      owinietym czyms co bylo bandazem.
      Nikt z klientow nie zaprotestowal.
      A i po co ? - przeciez to "normalne"
      • Gość: Do gosica Pera Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.telia.com 13.11.03, 08:27
        NIe gadaj glupot Per. W polce jak bylem w latach 70-tych to aby sprzedawac w
        sklepie zywnosciowym mosiala osoba okazac swiadectwo zdrowia.

        W holandi i I nyych krajach zachodnich nie trzeba miec zadnego swiadectwa
        zdrowia aby zajmowac sie sprzedarza i przerobka zywnosci. BYle jaki turek na
        stoisku obsmarkany sprzedaje zywnosc. Byle byly lodowki co w nich stoi i
        wieczorem zapakowal je w fworeczki plastykowe prozniowe. Taka ilosc
        anybiodyotykow ktore Holenrzy pakuja w rzywnosc to katastrofa dla siata.
        Bakterie odporne na antybiotyki produkuja i zniszcza ludzi tym W Szwecji
        Sanepid od czsu do czasy wysyla do Holandi cale parie miesa bo sa zakarzone
        bakteriami salmonella. Cale stada kur wyrznieto w Holandi i niemczech po
        mialy pomory roznych horob. Do czego prowadzi ta masowa produkcja. Do masowej
        ochrony srodkami biologicznymi, chemicznymi, radioaktywnymi i do zniszczenia
        srodowiska duzymi transportami. Transportowac jablka z Nozej Zelandi???
        Idiotyzm srodowiskowy.
        • Gość: Peer Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 09:53
          Nie zrozumoales tego co napisalem !!!
          Po pierwsze - swiadectwo zdrowia nie
          chroni sprzedawczyni przed
          pokrojeniem "sobie palca razem z kielbasa"
          Po drugie - dodatki do zywnosci to calkiem inna sprawa.
          Ich gigantyczna ilosc jest przerazajaca. Do tego dochodzi
          genetycznie "kreowana" zywnosc z USA.
          Ale i przy tej okazji przypominam sobie "slynna" afere w Poslce
          podlewania pomidorow roztworem z proszku do prania "IXI"
          Nie jestem tak naiwny aby wierzyc ze tylko na zachodzie
          dokladane sa "dodatki" do zywnosci. Roznica polega na tym ze
          te dodatki sa na zachodzie mniej lub bardziej kontrolowane
          a w Polsce nie. Rzeznicy u nas maje wiec mozliwosc do tworzenia
          wlasnych, niepowtarzaslnych kreacji.
          Podobnie jak to sie robi na stacja benzynowych.
          A wiec CHODZI O TE KONTROLE !!!
          • Gość: obcy Kontrola IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 13.11.03, 15:49
            Niepotrzebnie tak sie przerazasz i martwisz o te kontrole.
            Ma ona istotne znaczenie w sprzedazy wyrobow przemyslu
            spozywczego, natomiast tam, gdzie dzialaja mali wytworcy
            to raczej nie moga sobie pozwolic na ixi w mleku.
            Zreszta chodzi o te normy.
            We francji mozna sprzedawac wino ugniatane golymi nogami,
            dlaczego polacy nie moga sprzedawac kiszonej kapusty tez
            ugniatanej golymi nogami? Sprawdzone od tysiecy lat.
            Te normy maja nie dyskryminowac.
            Przeginanie z ta higiena moze tylko obnizyc uklad odpornosciowy naszych
            organizmow i zwiekszy ilosc allergii - sprawdzone.
            A palec skaleczony - trzeba bylo zwrocic uwage samemu - nie boj sie.
    • Gość: Mis Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.rybnik.vobis.net / 10.128.15.* 13.11.03, 08:36
      Niech się sami potrują, Holandia i zdrowa żywność :) jakie to
      śmieszne
      • Gość: koko Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: 57.79.9.* 13.11.03, 08:54
        Jestem wyjatkowo zaintrygowany czy rzad polski jest w stanie
        wymusic na UE aby wyspecjalizowani w produkcji zywnosci polscy
        specjalisci mogli przeprowadzic dokladna analize produkcji
        zywnosci w Holandi.Bo tak naprawde mieszkam na stale na
        zachodzie i wiem , ze nie wiem co jem na codzien.Wypadaloby
        zatem azeby Holendrzy zanim udzielac lekcji innym,jak to robia
        nagminnie francuzi,zajrzeli do wlasnych garow i zapytali sie ich
        politykow co oni zra nacodzien.ZYGAC SIE CHCE jak ten zgnily
        zachod chce zgnlizna rowniez zastopowac zdrowapolska zywnosc.
        • Gość: Peer Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 09:56
          Jak Ci tam na tym zachodzie zle
          to dlaczego nie wracasz do kraju ???
    • Gość: Mike Bojkot SNICKERSÓW!!!!!!!!!! IP: 217.153.25.* 13.11.03, 08:46
      i innych takich gó..en

      Princessa RULEZ
      • Gość: lukasz Re: Bojkot SNICKERSÓW!!!!!!!!!! IP: *.telia.com 13.11.03, 08:54
        Zamiast Snickersow.

        Wlasnie siedze przed kompoterem, zona mi zrobila kawe i "wlasne snickersy".
        Recepta:

        -Smetan swierza
        -syrop brozowy cokrowy albo cokier brunatny
        -cokier i o posiekane orzeszk

        Usmarz to na patelni i polej zwyczane ciastko suche i przykryj drogim.


        Wspanialy wlasbny Snickers.

        Bojkotta Snickersy.
    • Gość: Kuba Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.nat2.kon.tvknet.pl 13.11.03, 08:54
      Taaaa.... co my w końcu jemy ??? Jakoś, chlera, nikt sie nad tym nie
      zastanawia, wszyscy za to głośno buczą, że nasze żarcie jest cacy a unijne do
      d... Nasze relnictwo, i owszem, produkuje doskonały surowiec (tak to można
      określić, chyba), ale to co wyprawia się np w zakładach mięsnych to już gruby
      skandal... Czy wy serio o prymacie polskiej kiełbasy wobec unijnej ? Jeśli
      tak, to nie widzieliście po pierwsze w jakich warunkach jest robiona, po
      drugie z jakiego mięsa i po trzecie jaka jest higiena pracowników... Polska
      zadeklarowała wprowadzenie norm unijnych, fakt, liberalniejszych od naszych
      krajowych, ale przecież Polak potrafi, myśmy świetne normy mieli na papierze,
      gorzej z ich wdrażaniem. Polskie zakładay produkujące żywność powinny wdrażać
      HACCP, a nie robią tego, dyskutują sobie i liczą na cud, że będzie jak zawsze,
      przepisy sobie a życie sobie. A nie będzie !!!
      • Gość: Lukasz Co do Kielbasuy Kubo IP: *.telia.com 13.11.03, 09:03
        Zaklady Miesne w Koszalinie produkowaly kilbase. Tak zwana krakowska i inne.
        Jezdzilem tam do rodziny i odwiedzalem ta firme w srodku. Nie widzialem
        rzadnego bledu i byly kontrole sanepidu. Zaklady zostaly wykupione przez
        Dunska firme. Szwagierka zostala zwolniona z produkcji a szwagier jako
        kierowca dalej tam jezdzi. jaka zmiana zaistniala wim. Zamiast recznego
        plukania systemu produkcyjnego robi sie to maszynowo srodkami ostrymi
        chemicznymi , bakterjobojczymi. Nastepny dzien srodki te co zostaly na
        sciankach urzadzen wchodza w kielbaske i jest tez zakosnerwowana przy okazji
        bez potrzeby deklaracju na etikietse bo nic takiego nie dodali i nie jes to
        wogole dodatkiem do zywnosci i nie jest tez w ujete w tesice . Dodatek ktory
        nie istnieje. Ten problem jest tez z mlekiem.
        Co dalej sie robi z kielbaska?
        Po co suczyc i wedzic jak to niehigieniczne zaklady robily. Macza sie
        kielbaske w smole chemicznej i smierdzi jak wedzona.
        Zabronilem zonie kupowac te chemicznie wedzone kielbaski z resztkami roznej
        rakotworczej smoly.
    • Gość: imre Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 09:03
      Prowadziłem kilka lat ośrodki wypoczynkowe w okolicach
      Zakopanego. Przyjmowałe i Niemców i Holendrów( fajne ludzie, z
      piciem im nie idzie ala...). Zajadali sie naszymi wyrobami że
      chej. Troche jajka im nie pasowały ( te od baby) bo za żółte i
      doszukiwali się chemii.
      Niemiec nawet doszedł do tego że płacił nam zaliczkę na pobyt w
      wysokości 80% a pozostałe przy wyjeżdzie jak nie podaliśmy w
      trakcie pobytu grupy żadnych produktów z Uni. On nas uczył że
      każdy kraj Uni szanuje swój rynek. Nie kupują produktów z innych
      Landów jezeli mają swoje. To tylko my Polacy uważamy że co z
      zagranicy to lepsze.
      Proponuje porównać choćby nasze tradycyjne kiełbasy i
      niemieckimi? I co Wam wyjdzie.
      Cho jeżeli wszyscy dostosujemy sie do norm Unijnych to wszędzie
      będzie takie samo chemiczne "G.... "
      Smacznego
    • Gość: weterynarz Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.03, 09:05
      jemy lepiej niż oni, Holendrzy maja nie maja środowiska
      naturalnego, to oni zafundowali nam dioksyny, po czesci BSE itd.
      Ich Srodowisko tylko tak wygląda ładnie, a wszystkie bociany im
      pozdychały. Zresztą ich "jedzenie"do jedzenia się nie nadaje,
      ale palenie już tak- do palenia!
      • Gość: Lukasz Re: Holenderscy szukaja karotenu w jajach IP: *.telia.com 13.11.03, 09:11
        Rozumie ze im te jajka chemia pachnialy a z nastepujacego powodu.

        Normalnie jaka czym bardziej normalnie kory chodowane tym normalniej Zoltko
        jest zolte , z nazwy tez to brzmi ze ma byc zolte. Niestety przez masowa
        produkcje jajko i stracilo smak i zoltko kolor wiec zaczeli Holedrzy dodawac
        do paszy kor barwnik tak zwany , karoten, ten sam barwnik co naturalnie
        istnieje w marchwi. Jaja staly sie zolte. to samo dodaje sie do losoia
        chodowanego aaby byl czerwony jak naturalnie a nie bialy jak wychodowany.
        Niestety barwnik ten chemiczny jest szkodliwy na siatke w oku i prowadzi do
        pekania siatki w oku dlatego ostatnio sie go unika. Zobaczyli zolte jaja i
        mysleli ze to podobny tryck , jaja z karotenem i im nie smakowaly.
        • Gość: miki Re: Holenderscy szukaja karotenu w jajach IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 09:53
          Kazda baba wiejska wie ze od kor z rudymi piorami sa ciemne jajka,a od kor z
          bialymi biale.I tu nic nie pomoze Twoja teoria.To tak jak Czarni maja Czarne
          dzieci,a Biali-Biale.
    • Gość: Freikos Kancerogene holederskie jedzenie!!!! IP: 195.84.153.* 13.11.03, 09:08
      Holandia ma najwyzszy odsetek zachorowan i zgonow na raka na
      swiecie. Wszystko w tym kraju jest sztuczne, czy probowaliscie
      kiedys Holederskie pomidory wraz z hiszpanskimi i naszymi. Sa
      bez smaku. Ich maslo jest bez smaku, nasze smary techniczne sa
      smaczniejsze! Ja ogorkow bez smaku i pomidorow rosnacych na
      styropianie sztucznie nawozonych jesc nie zamierzam. Bojkot
      Holandii!!!!!Tu chodzi o ochrone wlasnego rynku zbytu i nic
      wiecej.
      • Gość: Lukasz Re: Kancerogene holederskie jedzenie!!!! IP: *.telia.com 13.11.03, 09:17
        Zgadzam sie z Toba oprucz jednego malego detalu. Ich pomidory nie sa
        chodowane na styropianie . Styropian to extudowany granulat polystyrenu z
        ktorego beda biale plyty , dosc sztywne uzywane do ociplania domow lub
        opakowan. N tym nic nie uprawisz. Nie mniej masz racje ze uprawia sie
        sztucznie na tak zwanej wacie mineralnej. Material tez uzywany w budownictwie
        do ogrzewania lecz jest jak wata i korzenie zapusza tam roslina a z gory
        kapie roztwor nawozu.
        • Gość: Lukasz Re: Kancerogene holederskie jedzenie!!!! IP: *.telia.com 13.11.03, 09:21
          Z kad w Szwecji jestes Toni? Masz Ip adress telia.com tak jak ja.
    • Gość: Toni Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.telia.com 13.11.03, 09:17
      Polska żywność przez właśnie brak chemi i cechy smakowe, pewnie
      z powodu lepszych, ekologicznych surowców i lepszej receptury
      wywołuje apetyt konsumenta i strach producentów na tzw.
      zachodzie, a zwłaszcza w krajach produkujących żywnośc w
      sposób, powiedzmy sobie, chemiczno-przemysłowy. Obserwuję to w
      Szwecji, gdzie tzw. dobra , szwedzka żywność nie umywa sie w
      smaku i wartości do naszej.
      • Gość: Lukasz Re: Holenderskie pomidory z genem ryby IP: *.telia.com 13.11.03, 09:28
        Ktos tu mial racje ze pomidory holenderskie nie smakuja nic ale nie calkiem bo
        smakuja ryba. Pomidory holendersie w wiekszej mierze sa genetycznie
        zmodyfikowane . maja byc odporne na schlodzenie, na zgnicie, maja byc
        twarde dlugo i kazdy taki sam. Aby effekt ten osiagnac zmodyfikowano niektore
        gatunki genmi ryby. Dlatego tez smierdza rybami. Przyklad. Wez noz i przekroj
        jablko. Potem tym nozem przekroj holenderski pomidor i zjedz go zobaczysz jaka
        obrzydliwosc. Jak sie nie porzygasz to gratuluje. Smak ryby wychodzi od razu.
      • Gość: malach Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 13.11.03, 09:57
        w EU zeby kupic naprawde dobra zywnosc trzeba wydac mnostwo mnostwo kasy. My
        mamy taka od razu i to za normalna cene. A co do brudu to takiego syfu i
        podlego zarcia jakie widzialem we Francji w tanich dyskontowych sklepach nie
        spotkalem nigdzie w Polsce.
        i jeszcze jedna sprawa, nie wiem co jest w tym ich zarciu gdyz przebywajac we
        Francji przez pol roku i odzywiajac sie tak samo jak w Polsce dziwnym sposobem
        przytylem, i moi znajomi tak samo. Dodam jeszcze ze uprawialem duzo sportu wiec
        skad te kilogramy? Pewno ta zywnosc jest zniszczona chemicznie i ma zahwiany
        balans poszczegolnych skladnikow, przede wszystkim mineralow i witamin
        • legal.alien Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen 13.11.03, 10:47
          Prawda. Takie samo doswiadczenie maja cudzoziemcy w Norwegii. Po paru
          miesiacach w sumie podlego zarcia wszyscy tyja.
          Wyjechalismy kiedys na dwa miesiace do Szkocji i od razu stracilismy na wadze
          mimo, ze nie jedlismy mniej i nasz tryb zycia specjalnie sie nie zmienil.
    • Gość: Victor Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.wrzos.wroc.pl 13.11.03, 09:23
      Znam dobrze Niderlandy i holendrow; w wiekszosci to ludzie bez
      zasad,wykorzystaja kazda sytuacje, aby "podniesc" swoje
      znaczenie; moim zdaniem trzeba im przypomniec,kto wyzwalal ich
      nedzne dupy spod hitlerowskiego nacisku; my bronilismy sie
      miesiac bez broni, u nich Hitler przejechal caly kraj bez
      najmniejszego oporu; potwierdza sie zasada,ze im mniejszy kraj
      tym mniejsi ludzie;
      • Gość: Lukasz Statnia replika bo musze do roboty sie wziasc IP: *.telia.com 13.11.03, 09:44
        Wejscie Polski do Europy mozna porownac z meczem bokserskim.

        Polakowi zawiazuja oczy , i prawa reke przywiazuja do pasa i wpuszaja do
        rinku. Niemca Holendra i Francuza dopinguja anabolami i wszyskich trzech na
        polaka.
        I bron sie tu.

        Niestety takie zasady wejscia Polski do Uni.
        Jak sie Polsski rzad nie opamieta i nie postawi waronkow wejscia na 100%
        rownych zasadach to jestescie straceni. Bij sie jak ten zwiazany bokser jak
        chcesz. Tak po ryju dostaniecie ze sie nigdy juz nie podniesiecie. Dlatego
        dzisiaj trzeba walczyc a nie po wejsciu. Polacy nie umia negocjowac i
        przyjmuja bezwstydne warunki. Jest to problemem mentalnosci polakow i ja to
        widze .
        Roznica mentalnosci jest taka ze Polak Nie rozumie ze Niemiec ma prawo
        zaopytac sie go np. " Czy moge dac Ci w Morde ?. Polak Powinien powiedzic
        Nie. Czy ja moge tobie dac W morde Holendrze. I holender sie nie obrazi i
        powie Nie.
        A Polak takiego pytania nie zada bo samo pytanie juz dla polaka jest wstydem i
        nietaktownosica. Dlatego tez mowi sie ze polacy sa naiwni i zawsze w
        negocjacjach mozna z nimi dojsc do porozumienia . Oznacza to ze zachod zawsze
        osiagnie 100% swojej woli choc narod bedzie sprzedny. Tragiczne lecz prawdziwe.
        Nieznosze niesprawiedliwosci choc mnie to w tym przypadku nie dotyczy.
    • Gość: misiu Re: ostatnia paroweczka chrabiego kenta! IP: *.rz.uni-karlsruhe.de 13.11.03, 09:32
      no tak, przeciez oczywiste jest, ze ich miesko nie jest tak dobre jak nasze i przegraliby z nami na rynku! BOJA SIE TCHORZE!
      a ludzie we wszystko uwierza, bo wschod jest czarny i brudny!
      czego nie znamy, jest niebezpieczne - sa jeszcze tysiace innych powodow, dla ktorych jestesmy ich zdaniem uwstecznieni!
      tluszcz w kielbasie to jej podstawa!
      ale paranoja, ale kto zna "ostatnia parowaczke chrabiego kenta" ten wie, ze zawsze jakas paranoja sie znajdzie!
      delektujcie sie narazie ploskim serkiem bialym, bo ja go nie mam.
      pozdrawia z uni
      anka
    • Gość: wojtek Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.ztpnet.pl 13.11.03, 09:40
      Chemia to mało. Czołowy producent ziemniaków karmi obywateli
      ziemniakami których w cywilizowanym świecie nawet nie podano by
      świniom. Zapraszam na test. W moim domu wyrzuca sie 50%
      kupionych ziemniaków z uwagi na choroby. Skończny z mitem o
      świetnej naszej żywności. U producentów brud poraża. A
      traktowanie pomidorów jodyną (bo to na sprzedaż)i inne podobne
      praktyki?
      • Gość: Lukas Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.telia.com 13.11.03, 09:49
        Dlatego tez Wojtku ja ziemniakow w Szwecji nie kupuje w sklepie. Pomimo
        wysokiej postawy spolecznej i znakomitych dochodow orze ziemie sam i produkuje
        ziemniaki recznie ( 1000 kg/rok) co mnie kosztuja koncowo 300 koron na kg,
        ale co zrobie. Takich ziemniakow jednak nie kupie nigdzie.
        • Gość: Miki Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 10:23
          Smiesznie jestescie.
          Od kilkudziesieciu lat(rowniez w czasach sowieckich) Polscy ogrodnicy choduja
          pomidory z nasion sprowadzanych z...Holandi.Podobnie ogorki i papryke.Zamiast
          sie pocic przy kompie idzcie do sklepu nasiennego i zapytajcie.Roznica w smaku
          wynika z tego ze pomidory i inne owoce zbiera sie w fazie dojzalosci
          transportowej,a nie konsumpcyjnej.Te dojzale do jedzenia nie wytrzymuja
          transportu.Podobnie jest z owocami.Porownujecie "wurste"Niemiecka czy inna
          Europejska za 5 euro kilo z Polska.Ta tania z Polskiego sklepu jest rownie
          obrzydliwa jak tania Europejska.Porownajcie szynke polska z parmenska czy
          szwarcwaldska.Na pierszy rzut oka widac ze Polska zawiera najwyzej 50%
          miesa.Porownajcie polska wurszte zwana salami z prawdziwym SALAMI
          francuzkim,wegierskim czy wloskim.
          Woda w kranach unijnych jest sprawdzana pod wzgledem zawartosci substancji
          szkodliwych STALE.Dzien i noc bez przerwy.Dlatego dowiedziono ze jest
          pewniejsza (zdrowsza)od wod mineralnych sprzedawanych w butelkach.Jesli ktos
          mial problemy z swedzeniem skory i uczuleniami,to z pewnoscia
          jakis "patriota"(pradziwy Polak nie uzywa Polskiej produkcji
          golarek,szamponow,mydla itd) ktory umyl glowe szamponem znanej renomowanej
          firmy "zachodniej"Te np niemieckie faktycznie sa tragiczne.
          Ps
          Jesli chodzi o kontrole zywnosci.Ta masa krowich lbow o ktorych bylo glosno
          pare tygodni temu,w lesie kolo gdanska to fatamorgana?A moze Holendrzy je tam
          wywalili?
          • legal.alien Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen 13.11.03, 10:53
            Gość portalu: Miki napisał(a):

            > Smiesznie jestescie.
            > Od kilkudziesieciu lat(rowniez w czasach sowieckich) Polscy ogrodnicy choduja
            > pomidory z nasion sprowadzanych z...Holandi.Podobnie ogorki i papryke.Zamiast
            > sie pocic przy kompie idzcie do sklepu nasiennego i zapytajcie.Roznica w
            smaku
            > wynika z tego ze pomidory i inne owoce zbiera sie w fazie dojzalosci
            > transportowej,a nie konsumpcyjnej.Te dojzale do jedzenia nie wytrzymuja
            > transportu.Podobnie jest z owocami.

            A na dodatek polskie nie sa tak nawozone i nie stosuje sie tylu srodkow ochront
            roslin w fazie wzrostu. Zapomniales o tym???


            Porownujecie "wurste"Niemiecka czy inna
            > Europejska za 5 euro kilo z Polska.Ta tania z Polskiego sklepu jest rownie
            > obrzydliwa jak tania Europejska.Porownajcie szynke polska z parmenska czy
            > szwarcwaldska.Na pierszy rzut oka widac ze Polska zawiera najwyzej 50%
            > miesa.Porownajcie polska wurszte zwana salami z prawdziwym SALAMI
            > francuzkim,wegierskim czy wloskim.

            Szynka parmenska to wyrob luksusowy - porownujmy standardowe produkty.

            > Woda w kranach unijnych jest sprawdzana pod wzgledem zawartosci substancji
            > szkodliwych STALE.Dzien i noc bez przerwy.Dlatego dowiedziono ze jest
            > pewniejsza (zdrowsza)od wod mineralnych sprzedawanych w butelkach.Jesli ktos
            > mial problemy z swedzeniem skory i uczuleniami,to z pewnoscia
            > jakis "patriota"(pradziwy Polak nie uzywa Polskiej produkcji
            > golarek,szamponow,mydla itd) ktory umyl glowe szamponem znanej renomowanej
            > firmy "zachodniej"Te np niemieckie faktycznie sa tragiczne.

            Uzywam kosmetykow i szamponow Vichy i mi nic nie pomaga. Wyjalowiona woda tez
            nie jest dobra dla skory.
            • Gość: miki Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 12:47
              Kto Tobie takich bzdur naopowiadal?Stosuje sie.Prawdopodobnie nawet
              wiecej.Dlatego ze te nowoczesne ktorych stosuje sie malo sa zbyt drogie dla
              naszego leppera.Dlatego ze brak jest nowoczesnej aparatury do opylania,ktora
              pozwala zmniejszyc zuzycie tzw chemi nawet do 20%.Kazda Baba wiejska wie ze bez
              nawozow sztucznych taki np.seler osiagnie rozmiar sliwki a por grubosc olowka.
              Malo tego stosuje sie czesto stare przeterminowane srodki i leki,ktorych sila
              rzeczy,nalezy uzyc wiecej,lub co gorsza srodki ktore wycofano poniewaz sa
              szkodliwe.Tak bylo np.z rtecia.
              Zgadza sie.Lecz "szynka babuni"czy tzw salami produkcji krajowej rowniez do
              tanich nie naleza.Jesli porownac ceny,do sily nabywczej ludnosci to nawet ceny
              maja nawet superluksusowe.
              Ja mialem takie problemy z skora rowniez po Vichy.Jeszcze gorzej bylo po
              Schwarckopfie.Szczegolnie po szamponie z wyciagiem z limetek.Wrocilem do
              Polleny takiej po chyba 7 zl za litr.Klopoty minely jak reka odjal.To samo
              twierdza moi znajomi mieszkajace na tzw."Zachodzie".Przywoza do siebie szampon
              z Polski.
              Pzdr.
              • legal.alien Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen 13.11.03, 12:54
                Gość portalu: miki napisał(a):

                > Kto Tobie takich bzdur naopowiadal?Stosuje sie.Prawdopodobnie nawet
                > wiecej.Dlatego ze te nowoczesne ktorych stosuje sie malo sa zbyt drogie dla
                > naszego leppera.Dlatego ze brak jest nowoczesnej aparatury do opylania,ktora
                > pozwala zmniejszyc zuzycie tzw chemi nawet do 20%.Kazda Baba wiejska wie ze
                bez
                >
                > nawozow sztucznych taki np.seler osiagnie rozmiar sliwki a por grubosc olowka.

                Widze, ze jestes "ekspertem" w sprawach wsi. Wiesz ja wole nieduzego selera i
                cienkiego pora od zmutowanych warzyw.

                > Malo tego stosuje sie czesto stare przeterminowane srodki i leki,ktorych sila
                > rzeczy,nalezy uzyc wiecej,lub co gorsza srodki ktore wycofano poniewaz sa
                > szkodliwe.Tak bylo np.z rtecia.

                Co za bzdury z ta rtecia??? Stoswanie srodkow chemicznych w polsce spadlo do
                strasznie w ostatnich latach. Chlopow po prostu na nie nie stac.

                > Zgadza sie.Lecz "szynka babuni"czy tzw salami produkcji krajowej rowniez do
                > tanich nie naleza.Jesli porownac ceny,do sily nabywczej ludnosci to nawet
                ceny
                > maja nawet superluksusowe.
                > Ja mialem takie problemy z skora rowniez po Vichy.Jeszcze gorzej bylo po
                > Schwarckopfie.Szczegolnie po szamponie z wyciagiem z limetek.Wrocilem do
                > Polleny takiej po chyba 7 zl za litr.Klopoty minely jak reka odjal.To samo
                > twierdza moi znajomi mieszkajace na tzw."Zachodzie".Przywoza do siebie
                szampon
                > z Polski.

                No widzisz jaki z ciebie patriota. Bo ja w Polsce myje glowe tym samym
                szamponem i w podlej polkiej wodzie problemy ze skora znikaja z dnia na dzien.
                > Pzdr.
                • Gość: miki Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 19:38
                  Wcinasz jabluszka.Te ktore sa nie opryskane przeciw grzybom,plesniom i robakom
                  juz dawno temu zginely z rynku.Jesli ktos nie mial pieniedzy na ochrone
                  roslin,to dawno zniknal z rynku.Sad zlikwidowal,poniewz w innym przypadku
                  musialby dolozyc.Uzad skarbowy nie odroznia sadow i upraw ekologicznych od
                  zwyklych.Aby wychodowac owoce do sprzedazy,sad mosi byc opryskany 30-40 razy w
                  roku.I nikt tego nie robi dla przyjemnosci.
                  Srodki rteciowe byly stosowane do ochrony nasion.Tzw.bejce.W latach 70 zostaly
                  zabronione i zapasy zlozone w specjalnych magazynach.Tych nikt nie pilnuje,a
                  pomyslowi leperzy kradna je i urzywaja.Sa bardzo skuteczne.Szczegolnie w
                  ochronie mlodych siewek porow,selerow,marchwi.Jeszcze raz to nie jest kwestia
                  czy ich stac.To jest przymus.Nie Trujesz-nie masz plonu.
                  Aby cie uspokoic,to ja uzywam wlasnie Polskich kosmetykow rowniez wylacznie
                  szamponu Polleny z Katowic.I jesli to pisze to dlatego ze martwie sie o miejsca
                  pracy w Polsce.Jesli dalej beda mordowane swinie w wrzacej wodzie,a krowie lby
                  wyrzucane do lasu(sa ludzie ktorzy ze badana jest co najwyzej 1 z 30 krow)to
                  tych miejsc pracy nie utrzymamy.
    • Gość: Hatches Re: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzen IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.03, 10:22
      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > Co my w końcu jemy? Dlaczego Zachód nie marzy o naszym
      jedzeniu?
      > Może Gazeta poda do wiadomości publicznej obiektywne wyniki
      > badań naszego żarcia wykonane przez Sanepid, czy inną
      > instytucję niezależną od PSL czy Samoobrony? Przestańmy się
      > oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
      > bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
      > wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech ktoś
      > ujawni jaka chemia za tym się kryje.
      Zaraz, zaraz Zbysiu, absolutnie nie rozumiem Twojego toku
      wypoweidzi- jaka chemia? Niemiecko-Holenderska czy Polska?
      Jestem wegetarianinem, który mieszka w Leverkusen, i zawsze po
      powrocie z Śląska płacę zmianę pokarmu (holenderskiej sałaty)
      trzydniową biegunką. Ostatnio szmuglowałem przez granicę 50 kg
      polskich ... kartofli ... . Więc o czym Ty naprawde gadasz?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja