Dodaj do ulubionych

czy to początek końca USA?

17.11.03, 12:58
kuriozalne - bo wydaje się zwycięska kampania w Iraku jest początkiem końca
USA.Przynajmniej roli jaką dotychczas odgrywało to państwo. Amerykanie
wygrali militarnie, złupią pewnie irak ile się da. Lecz politycznie? Po
wojnie w Iraku USA już nigdy nie odzyskają zaufania reszty świata. A głównie
swoich europejskich sojuszników. Wg. mnie największym politycznym zwyciężcą
jest Francja i częściowo Niemcy. Amerykanie jak widać nie umieją tego
zakończyć, placza, brną, grzężną. A czas gra na ich niekorzyść.
Obserwuj wątek
    • brennton Czy jak Amerykanie uporzadkuja sytuacje 17.11.03, 13:04
      w Iranie i Korei pln.
      (nie wiemy jakimi srodkami)
      za rok, dwa, lub trzy,

      Dalej bedziesz smecil, ze przegrywaja i ze czas jest przeciw nim?
      • longin222 Re: Czy jak Amerykanie uporzadkuja sytuacje 17.11.03, 13:08
        ale to prawda. bo przegrywają. politycznie na pewno. masz rację zostaje korea,
        kuba no i izrael. izrael chyba jest obencie największym zagrożeniem dla pokoju.
        nawet większym niż korea czy iran razem wzięte. ale wracając do iraku to Busz
        okazał sie marnym strategiem. to że USA armia wygra mówiła już Albraiht. To
        żadna nowość. Ale zabrakło mu rozsądku i długoterminowej strategii. Izolacja
        USA polutyczna wcale nie maleje.A USA drepczą w miejscu.

        brennton napisał:

        > w Iranie i Korei pln.
        > (nie wiemy jakimi srodkami)
        > za rok, dwa, lub trzy,
        >
        > Dalej bedziesz smecil, ze przegrywaja i ze czas jest przeciw nim?
        • marcus_crassus europa nie jest przeciwko USA :)))) 17.11.03, 13:39
          europa w zwiazku z jej slaboscia militarna po prostu staje sie organizmem malo
          znaczacym w polityce swiatowej - a jesli sie liczacym to tylko ze wzgledu ze
          sporo "mowi" ale nic nie robi - po prostu nie ma szansy nic robic bo nie ma
          srodkow...

          przez caly okres zimnej wojny byl ogromny zagrazajacy swiatu wrog - a wiec
          europa oddawala przywodztwo USA tlumaczac sobie to "zagrozeniem" a
          wiec "mozemy na jakis czas sie pogodzic z potega USA bo jest ktos kto nam
          wszystkim zagraza"...tak samo jak na podworku mniejszy uznaje bezapelacyjnie
          przywodztwo wiekszego bo boi sie ze spierze go ktos tam inny...i mniejszy
          wtedy nawet nie smie kwestionowac tej wladzy wiekszego...

          kiedy tamten przestaje istniec mniejszy musi uznac fakt ze jest "slabszy"
          ze "mniej znaczy" europa rzadzila swiatem do 1939 roku kiedy zniszczyla sama
          siebie i swoja potege - tak samo jak grecja zniszczyla swoja potege przez
          wyniszczajace wojny panstw - miast...

          upadek spowodowany tymi wojnami sprawil ze na zachodzie pojawila sie nowa
          mloda potega USA - tak samo paradoksalnie stworzona przez uciekinierow z
          europy jak Rzym stworzony byl przez uciekinierow z grecji (wg legend)(a
          dokladnie z Troi)

          Europie potrzeba jeszcze troche czasu zeby przywyczaic sie z obecnoscia tego
          kto bedzie od niej po raz pierwszy w historii swiata silniejszy - po 2 tys lat
          zmiana stosunkow tak drastyczna odbyla sie doslownie w pare dziesiecioleci -
          tego nie mozna szybko przelknac.

          po prostu powstanie nowy balans sil - Europa bedzie musiala zgodzic sie na
          uznanie dominacji USA a USA bedzie musialo zgodzic sie ze powinno wysluchac
          Europe...Irak byl pierwszym szokiem - europa zrozumiala juz ze nie powstrzyma
          jesli USA zechca cos zrobic - USA zrozumieja ze oczywiscie moga zrobic co
          zechca ale bardziej oplacalna bedzie forma wspolpracy...

          jednym slowem zostanie zawarty nowy uklad sil gdzie USA bedzie mialo pozycje
          dominujaca ale nie bedzie mialo wladzy absolutnej.

          wsio.

          ps-europa nie ma obecnie zadnego pomyslu na odzyskanie wplywow - wydatki na
          zbrojenia sa wykorzystywane kilkukrotnie gorzej niz USA a pierwszym punktem
          stworzenia "europejskich sil zbrojnych" jest nie tworzenie wspolnych mobilnych
          i nowoczesnych jednostek ale budowa kwatery ;)))))

          absurd jakby sie czytalo Kafke;)))))

          • longin222 europa nie jest przeciwko USA ani za 17.11.03, 13:49
            europa nie jest przeciwko USA ani za. nikt nie mówi że Europa jest przeciwko
            USA. Ale obercnie wystarczy że nie jest za. Trochę zyjsze przeszłością. Zimna
            wokjna dawno sie skończyła.Co do roli Europy - kompletnie się mylisz. To
            slogany opowiadane przez ludzi nie znajacych realiów i Europy. Europa stopniowo
            wzrasta w siłę. Nie ma co do tego wątpliwości. I nikt rozsadny nie mówi o
            konflikcie z USA. Ale nikt inny jak USA są zainteresowane popracie Europy a nie
            odwrotnie. W obecnych realiacj Europa sobie poradzi. USA prowadzać wojny na
            kilku frontach jak widać już sobie nie radzi. A to dopiero początek. czas
            pracuje dla Europy. Im dłużej będzie trwała obecna faza kampanii tym lepiej dla
            Europejczyków. USA już teraz skomle o pieniądze z UE. Ale o konfromtacji Europa
            USA nikt nie mówi. Jednak rola USA już teraz w Europie jest inna a pozycja
            polityczna duzo słabsza niż było to wcześniej.
            • marcus_crassus ale przeciez ja mowie ze sie skonczyla 17.11.03, 14:07
              i dlatego nastepuje przewartosciowanie stosunkow - obecnie europa jest
              zmuszona uznac dominacje USA nie ze wzgledu na to ze jest "ktos bardzo zly" a
              wiec ze tak powiem na zasadzie "lepiej uznac czyjas wladze aby przezyc" ale
              dlatego ze po prostu USA sa silniejsze (a wiec juz nie ma wymowki dlaczego
              trzeba uznac czyjac wladze)

              USA jest coraz silniejsze w stosunku do Europy - europejski KB rozwija sie
              marnie w stosunku do USA - w tej dekadzie w USA PKB poszedl w gore o 7,5 % ->
              w UE o 0,4 %

              o czym my tutaj wiec w ogole mowimy????

              europa nie ma ani pomyslu na wspolna wojskowosc (sila militarna europy jest
              obecnie fatalna jesli chodzi o zdolnosc jakiejkolwiek akcji poza swoim
              terytorium)

              jak ci europa wzrasta w sile jesli w czasie kiedy europa wzrasta o 0,4 USA
              wzrastaja o 7,5

              jak masz samochod ktory jedzie 4 km/h i drugi ktory w tym samym czasie jedzie
              75 km/h to kto wzrasta w sile???

              czas pracuje na niekorzysc europy- nie ma programu kosmicznego na wieksza
              skale,nie ma sil zbrojnych,wciaz musi usuwac pozostalosci
              socjalu,spoleczenstwa sie starzeja i nie wiadomo co z tym zrobic...

              w tym samym czasie USA rozbudowauja sily zbrojne - interesy prowadza pod
              oslona swoich "legionow",rozbudowuja program kosmiczny,sprowadzaja naukowcow z
              calego swiata...

              tutaj nie chodzi o role USA w Europie ale o to ze przy obecnym porownaniu sil
              USA i Europy trzeba wypracowac nowy uklad sil - i nic na to nie poradzisz...

              jesli potege USA przedstawimy liczbowo jako np 10 a Europy jako 5 to nie ma
              zludzen ze Europa musi pogodzic sie z tym ze USA maja 2 razy wiecej do
              powiedzenia..Europa poskacze poskacze i ten uklad zostanie osiagniety...

              jesli zas europa nie przyspieszy reform w postaci wlasnych sil
              zbrojnych,wlasnego programu kosmicznego i odrzucenia socjalu oraz wsparcia dla
              zwiekszenia przyrostu demograficznego za kilkanascie lat bedziemy mieli
              stosunek sil

              20:3 dla USA...


              • longin222 Re: ale przeciez ja mowie ze sie skonczyla 17.11.03, 14:59
                prezenmtujesz trochę uproszczony, rzekłbym infatylny obraz podziału sił. Europa
                jest słabsza militarnie i tak już zostanie jakiś czas. Al;e to nie ma
                znaczenia. Bo razem wzięta wyfdaje więcej na zbrojenia jak USA. Wojna w Iraku i
                postawa Stanów dały nowego bodźca. Nigdy wczesniej tak intesywnie nie robiono
                tyle aby powstawały europesjkie siły zbrojne. Nikt inny jak USA blokują tą
                inicjatywę a przynajmnije są jej niechętni, czemu dają wyraz. Ale to proces
                który jest powolny lecz już nie dozatrzymania. To korzyść z wojny irackiej.
                masz rację Europa powinna być silniejsza militarnie, wtedy jej głos będziem
                ocniejszy. Wówczas też pozycja USA osłabnie

                marcus_crassus napisał:

                > i dlatego nastepuje przewartosciowanie stosunkow - obecnie europa jest
                > zmuszona uznac dominacje USA nie ze wzgledu na to ze jest "ktos bardzo zly" a
                > wiec ze tak powiem na zasadzie "lepiej uznac czyjas wladze aby przezyc" ale
                > dlatego ze po prostu USA sa silniejsze (a wiec juz nie ma wymowki dlaczego
                > trzeba uznac czyjac wladze)
                >
                > USA jest coraz silniejsze w stosunku do Europy - europejski KB rozwija sie
                > marnie w stosunku do USA - w tej dekadzie w USA PKB poszedl w gore o 7,5 % -
                > 2
                > w UE o 0,4 %
                >
                > o czym my tutaj wiec w ogole mowimy????
                >
                > europa nie ma ani pomyslu na wspolna wojskowosc (sila militarna europy jest
                > obecnie fatalna jesli chodzi o zdolnosc jakiejkolwiek akcji poza swoim
                > terytorium)
                >
                > jak ci europa wzrasta w sile jesli w czasie kiedy europa wzrasta o 0,4 USA
                > wzrastaja o 7,5
                >
                > jak masz samochod ktory jedzie 4 km/h i drugi ktory w tym samym czasie jedzie
                > 75 km/h to kto wzrasta w sile???
                >
                > czas pracuje na niekorzysc europy- nie ma programu kosmicznego na wieksza
                > skale,nie ma sil zbrojnych,wciaz musi usuwac pozostalosci
                > socjalu,spoleczenstwa sie starzeja i nie wiadomo co z tym zrobic...
                >
                > w tym samym czasie USA rozbudowauja sily zbrojne - interesy prowadza pod
                > oslona swoich "legionow",rozbudowuja program kosmiczny,sprowadzaja naukowcow
                z
                > calego swiata...
                >
                > tutaj nie chodzi o role USA w Europie ale o to ze przy obecnym porownaniu sil
                > USA i Europy trzeba wypracowac nowy uklad sil - i nic na to nie poradzisz...
                >
                > jesli potege USA przedstawimy liczbowo jako np 10 a Europy jako 5 to nie ma
                > zludzen ze Europa musi pogodzic sie z tym ze USA maja 2 razy wiecej do
                > powiedzenia..Europa poskacze poskacze i ten uklad zostanie osiagniety...
                >
                > jesli zas europa nie przyspieszy reform w postaci wlasnych sil
                > zbrojnych,wlasnego programu kosmicznego i odrzucenia socjalu oraz wsparcia
                dla
                > zwiekszenia przyrostu demograficznego za kilkanascie lat bedziemy mieli
                > stosunek sil
                >
                > 20:3 dla USA...
                >
                >
                • marcus_crassus mam sugestie 17.11.03, 15:20
                  radze zerknac na dane

                  czy w ogole wiesz ile wynosza wspolne budzety obronne UE???

                  co robiono???planowano wybudowac kwatere glowna a jednoczesnie cieto wydatki w
                  kazdym kraju????

                  jak ma sie zwiekszyc znaczenie europy jesli w czasie kiedy USA wydaja kolejny
                  miliard $ na budowe systemu niszczenia satelitow wroga europa wydaje kolejny
                  miliard na jakies gowna???

                  a co do sposobu myslenia to obal ktorys z punktow sensownym argumentem - a nie
                  powiedzeniem "a mi sie to nie podoba"
            • l_murcielago Re: europa nie jest przeciwko USA ani za 17.11.03, 14:22
              longin222 napisał:

              . Ale o konfromtacji Europa USA nikt nie mówi.


              Moze o konfrontacji militarnej. Konfrontacja gospodarcza jest faktem i Europa
              ma w niej przewage.
              Czy mozna sobie inaczej tlumaczyc zablokowanie przez bushystow wolnego handlu
              przez wprowadzenie cel ochronnych ?
              Czy nie obawa przed zwiekszeniem kosztow produkcji i utrata konkurencyjnosci
              sprawia,
              ze usa nie podpisuja ukladu o ograniczeniu wydzielania CO2 ?
              Przegrywaja z Europa gospodarczo a wywijanie szabelka nic tu nie pomoze.
              To chyba faktycznie poczatek konca.
              • marcus_crassus wprowadzenie cel ochronnych 17.11.03, 14:38
                mozna wytlumaczyc wlasnie pewnoscia wlasnej sily - tylko panstwo ktore czuja
                swoja ogromna sile moze zrobic taki ruch bo nie obawia sie zadnej sankcji...
                (co uwazam powinno zostac ukarane bo jest sprzeczne z zasadami wolnego handlu)

                CO2 w ogole nie ma tu racji bytu..w jaki sposob w ogole jest to zwiazane z
                tematem???juz ci raz wytlumaczylem ze masz problemy z logicznym wiazaniem
                faktow i podajesz przyklady nie na temat...

                poza tym podaj jakies liczby jak ja podaje 0,4 i 7,5 a nie ograniczaj sie znow
                do tego ze cos ci sie wydaje...

                jesli bedziesz 1000 razy pisal ze myszjest silniejsza od krokodyla to mysz nie
                stanie sie przez to silniejsza - bo mi wystarczy ze podam wielkosc myszy i
                wielkosc krokodyla...

                jesli bedziesz dalej pierdolil ze jest jak mowisz choc nie ma na to zadnych
                dowodow oznacza ze jestes debilem a nie ze masz racje :)
                • l_murcielago Re: wprowadzenie cel ochronnych 17.11.03, 14:57
                  marcus_crassus napisał:

                  > mozna wytlumaczyc wlasnie pewnoscia wlasnej sily - tylko panstwo ktore czuja
                  > swoja ogromna sile moze zrobic taki ruch bo nie obawia sie zadnej sankcji...
                  > (co uwazam powinno zostac ukarane bo jest sprzeczne z zasadami wolnego handlu)
                  >
                  > CO2 w ogole nie ma tu racji bytu..w jaki sposob w ogole jest to zwiazane z
                  > tematem???juz ci raz wytlumaczylem ze masz problemy z logicznym wiazaniem
                  > faktow i podajesz przyklady nie na temat...
                  >
                  > poza tym podaj jakies liczby jak ja podaje 0,4 i 7,5 a nie ograniczaj sie
                  znow
                  > do tego ze cos ci sie wydaje...
                  >
                  > jesli bedziesz 1000 razy pisal ze myszjest silniejsza od krokodyla to mysz
                  nie
                  > stanie sie przez to silniejsza - bo mi wystarczy ze podam wielkosc myszy i
                  > wielkosc krokodyla...
                  >
                  > jesli bedziesz dalej pierdolil ze jest jak mowisz choc nie ma na to zadnych
                  > dowodow oznacza ze jestes debilem a nie ze masz racje :)


                  Nie chce mi sie tlumaczyc tak elementarnych spraw.
                  Robie to wiec tylko jeden raz.
                  Silna gospodarka nie potrzebuje chronic swych produktow przed konkurencja clami.
                  Robi sie to wtedy gdy w wolnej konkurencji stalyby na straconej pozycji.

                  Ochrona srodowiska jest droga. Jej koszty wchodza w cene koncowego produktu.
                  Nie biorac sobie na glowe tych wydatkow mozna cene produktu koncowego utrzymac
                  na nizszym poziomie co poprawia jego konkurencyjnosc. Widzisz teraz zwiazek ?

                  Potrzebujesz liczb to pierwsze z brzegu sa 14 28
                  • marcus_crassus Re: wprowadzenie cel ochronnych 17.11.03, 15:24
                    a)silna gospodarka chroniona clami jest jeszcze silniejsza.

                    bokser z zelaznymi rekawicami bedzie mogl zadac jeszcze silniejszy cios.

                    to wyjasnienie gospodarki - chodzi o maksymalizacje zyskow..

                    poza tym w ogole wiesz czego dotyczyly cla???

                    *******************************************************************************

                    b)no wlasnie - jest droga - wiec jesli USA robia to taniej osiagaja wiekszy
                    zysk.nie obchodzi mnie czy ci sie podoba to ze przez to zdechnie X zwierzatek
                    gdzies tam na swiecie-ale fakt faktem pozostanie-wiekszy zysk z tego co sam
                    piszesz osiagnie USA dlatego ze nie podpisalo a nie ten kto podpisal no nie???

                    no to kto lepiej wyjdzie gospodarczo??
    • goldbaum moze nawet gorzej... 17.11.03, 13:24
      Moze to nie tylko poczatek konca USA ale poczatek konca Zachodu?

      Burdel, jakiego narobil prymityw Bush uniemozliwila Zachodowi, po zakonczeniu
      zimnej wojny, jedyna w swoim rodzaju okazje stworzenia podstaw nowego porzadku
      ogolnoswiatowego, ktory pozwolilby RZECZYWISCIE skutecznie stawic czola dopiero
      nadciagajacym zagrozeniom jak globalny terroryzm, niekontrolowana prokreacja
      BMR, zaglada srodowiska, przeludnienie.

      Powszechna gotowosc ku temu byla i to wielka. Zamiast ja wykorzystac, Bush
      junior przefiufal raz na zawsze olbrzymi kredyt zaufania w WARTOSCI Zachodu i
      jego wiodaca role. W tak przelomowym i waznym momencie Zachod zostal nie tylko
      kompletnie skompromitowany ale i wewnetrznie rozbity.

      Zamiast pluralizmu, otwartosci, demokracji, rownosci wobec prawa - a wiec
      podstaw sily witalnej Zachodu, emanujacej do tej pory na caly swiat, Bushewicy
      propaguja zupelnie inny model, coraz powszechniej i chetniej przejmowany:
      prawo silniejszego, brak poszanowania prawa i zasad moralnych, klamstwo i
      totalitarne metody rzadzenia.
      • goidbaum bzdura, przez ostatnie 20 lat nie bylo gotowosci 17.11.03, 13:28
        do zwalczania zadnej z t tych plag, o ktorej mowisz:
        rozprzestrzeniania BMR
        przeludnienia itd...

        Sprzeczne interesy mocarstw, upadek komunizmu
        doprowadzily do wzrostu chaosu Swiata.
        ONZ w roku 2000 byla tak samo bezsilna, jak jest teraz.
        natomiast rozni dyktatorzy zaczeli sie na powaznie bac Ameryki.
        I bardzo dobrze.
        • marcus_crassus wolnosc i demokracja nie staja sie slabsze 17.11.03, 13:46
          ale wrecz przeciwnie - wreszcie dostaly do swojej obrony miecz aby zniszczyc
          wrogow...

          wolnosc i demokracja do tej pory byly slabe bo ich wrogowie wykorzystywali je -
          sami chcieli korzystac z ich przywilejow ale jednoczesnie chcieli je
          zniszczyc...

          dzis zachod powiedzial wlasnie "nie" - nie bedziecie naginac naszych praw -
          kto odrzuca nasze prawa nie bedzie korzystal z ich dobra...

          dlatego mozemy zniszczyc kazda sile ktora bedzie wroga naszemu swiatu...

          to jest umocnienie naszego swiata,a nie oslabienia...

          i dzieje sie to zarowno na plaszczyznie politycznej jak i spolecznej
          • goldbaum miecz...socjalizmu - czyli jak popelnic harakiri. 17.11.03, 13:59
            marcus_crassus napisał:

            > ale wrecz przeciwnie - wreszcie dostaly do swojej obrony miecz aby zniszczyc
            > wrogow...

            O kurde! To tak jak socjalizm, ktory w komunie nie stal sie slabszy. O nie!
            On dostal.... "miecz" :)

            Ten "miecz" demokracji" polega zatem na lamaniu i ignorowaniu prawa, tlumieniu
            wolnosci slowa, agresji, ograniczeniu praw obywatelskich szpiclowaniu.....

            Ale "demokracja"...

            Obrona takim "mieczem" przypomina mi bardziej harakiri.
        • Gość: Nihil Czy zmiana jazni... IP: *.72.64.200.Dial1.Orlando1.Level3.net 17.11.03, 14:01
          >... postepuje w parze ze zmiana twoich nickow jotka? Bo powinna...
          • j-k cienko przedziesz, Orlando... 17.11.03, 15:09
            powiedz wreszcie, ktore?
            na powazne dyskusje dzis nie mam czasu...
            To jak z ta Tequila?
            - Lubisz gold, czy silver?

            pamietaj, ze na wekendy zawsze, zartuje..
            tak jak Niemcy, ktorzy wyslali wlasnie 3-ch zolnierzy do Iraku.

            Hey.
            • goldbaum oooo... wreszcie mu sie udalo... 17.11.03, 16:10
              ..napisac poprawnie "Tequila".
    • Gość: Yukon Re: czy to początek końca USA? IP: 5.5R* / 212.199.28.* 17.11.03, 13:32
      Nie doczekasz sie, arabki glupek.
      • l_murcielago Re: czy to początek końca USA? 17.11.03, 13:38
        Gość portalu: Yukon napisał(a):

        > Nie doczekasz sie, arabki glupek.

        Wielu uwazalo, ze nie doczeka konca ZSRR.
        Pomylili sie. Mylic sie jest sprawa ludzka.
        • marcus_crassus wielu tez wciaz czeka na wietnam ;))) 17.11.03, 13:47
          i kiepsko im idzie :)
          • longin222 Re: wielu tez wciaz czeka na wietnam ;))) 17.11.03, 13:53
            ja osobiście nie czekam. ale jestem w przeciwieństwie do ciebie realistą. w
            wietnamie przez pierwsze 3 lata zgineło mniej ameruyknów niż obencie w iraku.
            popatrz do ksiazek historycznych.potem wygłaszaj kazania. ale myslę że
            mimitarnie USA wygra, bo w wietanimie dostało w de....jednak w obecnym świecie
            nie wystarczy wygrać militarnie. to wie każdy student politologii, nawet 1 roku.

            marcus_crassus napisał:

            > i kiepsko im idzie :)
            • marcus_crassus a czy przez 3 pierwsze lata w wietnamie 17.11.03, 14:12
              przestal istniec wietnam polnocny??? :))))))

              rozumiesz roznice???:))))
              • goldbaum tonacy brzytwy sie chwyta 17.11.03, 14:24
                marcus_crassus napisał:

                > przestal istniec wietnam polnocny??? :))))))
                >
                > rozumiesz roznice???:))))

                Roznica ma polegac na tym, ze nie ma Iraku Polnocnego pod kuratela sowietow, a
                wiec "nie ma" zaplecza sprzetu i ochotnikow - mysli sobie krasula.

                Zyjemy w XXI wieku. Islamisci nie musza wcale atakowac Amerykanow i Zydow w
                Iraku. Oni moga atakowac ich w dowolnym miejscu globu. Irak to nie malenki
                Wietnam z krociutka linia graniczna z Wietnamem Polnocnym a duzy kraj otoczony
                krajami islamskimi.
                Irakijczycy maja dosyc rezerw na lata walki partyzanckiej. Nowej broni nie
                musza transportowac na rowreach - jak Wietnamczycy.

                Ciekawe, kto ma wiecej wytrwalosci i kto lepiej bedzie znosil ten klimat - w
                nadchodzacych latach...

                ch, zapomnialem. Na wiosne Amerykanie przeciez zwijaja flage....
                • marcus_crassus ty juz toniesz i to bez brzytwy :))) 17.11.03, 14:32
                  tak - islamisci moga zaatakowac i wysadzic dyskoteke w Chicago :)))

                  beda przygotowywali zamach przez rok - przez ten czas amerykanie zbuduja nowy
                  prom kosmiczny i rozbuduja dalej program kosmiczny a sponsorzy terrorystow
                  zbuduja nastepny palac na pustyni... :)))))))

                  widzisz osle - uderzenia w USA nia naruszaja w zaden sposob jej potegi - to
                  tylko pojedyncze strzyly ktore moga czasem zabic ktoregos legioniste :))))

                  ale Rzym ma za soba ogromne rezerwy ludzkie :))))

                  jak to powiedzial jeden z greckich wodzow walczacy z Rzymianami ;))))) "jesli
                  jeszcze raz wygramy z Rzymska hydra zginiemy zupelnie" :))))

                  zrozum to osle :)))

                  USA sie rozwija i z kazdym rokiem rzuca na front nowe jednostki...a arabowie
                  walcza na tym co im da zachod albo ruscy...jak bydlo i dzicz walczaca bronia
                  ktorej nie rozumie i nie wie jak dziala :))))

                  wiesz kto jest zwyciezca w tej wojnie???

                  czy dalej snisz??/:)
                  • goldbaum prom kosmiczny i "ogromne" rezerwy ludzkie he he 17.11.03, 16:08
                    marcus_crassus napisał:

                    > tak - islamisci moga zaatakowac i wysadzic dyskoteke w Chicago :)))

                    Gdy to to zrobia, sparalizuja zycie publiczne w USA ponownie na miesiace...
                    I "narusza" potege jeszcze bardziej, ktora jest juz "naruszona" az nadto.
                    Czy miliardy wtopione w Iraku i dalsze miliardy REKORDOWEGO deficytu USA,
                    powszechna panika w USA, polowanie na czarownice, ograniczanie swobod
                    obywatelskich to twoim zdaniem "naruszenie"??

                    Te twoje "ogromne rezerwy ludzkie" sa u kresu wytrzymalosci psychicznej i to
                    dopiero na poczatku eskapady. Wiekszosc zolnierzy amerykanskich nie marzy o
                    niczym innym jak powrocie do domu.

                    wiesz kto jest zwyciezca w tej wojnie???

                    czy dalej snisz??/:)

              • longin222 Re: a czy przez 3 pierwsze lata w wietnamie 17.11.03, 14:45
                rozumiem. lecz czy ty takze to co chciałem powiedzieć? nie chodzi mi o to że
                USA są tylko "be". Ale przeceniasz chyba możliwości.....wiele razy
                podkreśliłem ,ze w odróznieniu od wietnamu USA wygjaą kampanię w Iraku. Nie ma
                co do tego wątpliwości. politycznie grzęzną i pogrążają się coraz bardziej. a
                talk być nie musiało......

                marcus_crassus napisał:

                > przestal istniec wietnam polnocny??? :))))))
                >
                > rozumiesz roznice???:))))
                • marcus_crassus w czym grzezna politycznie??? 17.11.03, 15:26
                  w tym ze juz maja wolna reke w sprawach A.S. a tamci wladcy juz nie moga grac
                  na 2 frony czy grzezna bardziej w tym ze buduja Irak w ktorym ustawia swoje
                  wplywy,zinfiltruja wladze i postawia nowe bazy???znacznie blizej iranu jakby
                  bylo trzeba ruszyc na teheran???

                  to jest grzezniecie???:)
    • Gość: opel Re: czy to początek końca USA? IP: *.lanet.wroc.pl 17.11.03, 13:58
      zgadzam sie z tym. USA od samego początku przegrało tę wojnę propagandową.
      teraz to tylko sie pogorsza.wystarczy poczytać niemeickie gazety i tamtejsze
      komentarze. wiekszość europejczykó obecnie jest bardziej niechętna amerykanom
      niż przed wojną
    • Gość: Tomasz Czyżby ewakuacja Dacji? IP: *.ibch.poznan.pl 17.11.03, 14:21
      Wojnę w Iraku mozna rozpatrywać w kontekscie kto wygrał, a kto nie.
      Do wojny tej (poza kompleksem zbrojeniowym) dążyły dwie liczące się
      siły- lobby proizraelskie, dla którego eliminacja Iraku oznaczała zarazem
      eliminację ostatniego państwa arabskiego mającego jakąs siłe militarną,
      oraz nafciarze z Teksasu, którzy marzyli o dostępie do irackiej ropy.
      Lobby proizraelskie już wygrało, gdyż obecny Irak nawet po wycofaniu
      się Ameryki groźny nie jest.
      Co do nafciarzy ich interesy wymagają pewnej stabilnosci, przynajmniej
      na terenach gdzie jest ropa i biegną naftociągi. A tego jeszcze nie udało się
      osiągnąć, i możliwe że się nie uda.
      Bush przestał być już potrzebny Żydom w Ameryce, stąd ataki na jego politykę,
      chociażby takiego aferzysty Sorosa.
      Obecna Ameryka czasem jest porównywana do Imperium Romanum. Podobieństw
      jest sporo, z tym że w historii Rzymu nie byłoby możliwe żeby taki izraelski ogon
      kręcił amerykańskim psem. Ta uwaga adresowana jest szczególnie do Marcusa
      Crassusa, który lubi się powoływać na historyczne analogie, ale najwidoczniej
      niewiele pojmuje z historii do której się odwołuje.
      • marcus_crassus nie ewakuacja dacji ale uderzenie na rubieze 17.11.03, 14:27
        partyjskie :)))))))

        Bush rzeczywiscie przestal byc potrzebny :)))),zreszta lobby naftowe nie
        powinno rzadzic USA bo jest to stary przemysl...

        izrael nie rzadzi USA - dzieki izraelowi USA maja w rejonie gigantyczny oboz
        wojskowy ktory jakby co moze zawsze bronic ich interesow.w zamian za to USA
        oferuje Izraelowi parasol wojskowy...

        ile USA musialby zainwestowac zeby miec stabilny tak gigantyczny kontyngent
        wojskowy na bliskim wschodzie???przeciez to bylyby setki mld $ rocznie - > USA
        placa za to tylko kilka...swietny "deal"???

        poza tym sa bezpieczni ze ktoregos dnia np rzadowi tego panstwa cos sie nie
        odwidzi (a np moze sie odwidziec kuwejtowi etc) :))))

      • longin222 Re: Czyżby ewakuacja Dacji? 17.11.03, 14:55
        obecne USA można rację ( przy znaczących róznicach!!!) porównywac do ZSRR w
        fazie Breżniewa. Nielubiane, lecz odnoszące chwilowe sukcesy. Przecież pierwsza
        faza najazdu na Afganistan - ta polityczna ale i militarna to pasmno sukcesów!
        na początku szybko i sprawnie włózono komunistyczne promoskiewskie rządy w
        Kabulu. Po za tym Rzym nie miał równowżnego konkurenta jak USA. Nie musiał się
        liczyć z Europą. USA wg. wygrają militarnie.Polityczna klapa na całej linii.
        Ale to ma swoją dobrą stronę. Kampania iracka wyraxnie nadała tempa prac nad
        europejskimi siłami zbrojnymi. Te rozmowy nigdy nue byłyby by tak zawansowane
        gdyby nie postawa USA. Teraz Francja iNiemcy mają wyraźny pretekst i zielone
        światło.

        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Wojnę w Iraku mozna rozpatrywać w kontekscie kto wygrał, a kto nie.
        > Do wojny tej (poza kompleksem zbrojeniowym) dążyły dwie liczące się
        > siły- lobby proizraelskie, dla którego eliminacja Iraku oznaczała zarazem
        > eliminację ostatniego państwa arabskiego mającego jakąs siłe militarną,
        > oraz nafciarze z Teksasu, którzy marzyli o dostępie do irackiej ropy.
        > Lobby proizraelskie już wygrało, gdyż obecny Irak nawet po wycofaniu
        > się Ameryki groźny nie jest.
        > Co do nafciarzy ich interesy wymagają pewnej stabilnosci, przynajmniej
        > na terenach gdzie jest ropa i biegną naftociągi. A tego jeszcze nie udało się
        > osiągnąć, i możliwe że się nie uda.
        > Bush przestał być już potrzebny Żydom w Ameryce, stąd ataki na jego politykę,
        > chociażby takiego aferzysty Sorosa.
        > Obecna Ameryka czasem jest porównywana do Imperium Romanum. Podobieństw
        > jest sporo, z tym że w historii Rzymu nie byłoby możliwe żeby taki izraelski
        og
        > on
        > kręcił amerykańskim psem. Ta uwaga adresowana jest szczególnie do Marcusa
        > Crassusa, który lubi się powoływać na historyczne analogie, ale najwidoczniej
        > niewiele pojmuje z historii do której się odwołuje.
        • marcus_crassus czy twoja wiedza o rozwoju 17.11.03, 15:27
          europejskich sil zbrojnych jest rownie zaawansowana jak dane dotyczace ich
          budzetow wojskowych???:)))
    • Gość: Tysprowda Re: czy to początek końca USA? IP: 193.188.161.* 17.11.03, 14:23
      Otoz to. Bush jest taki sam nieudacznik jak Gorbaczew-dobrymi intencjami jest
      pieklo wybrukowane.

      To jest poczatek pieriestrojki, od dawna o tym pisze.

      Poza tym, buszewicy musza odejsc, takze dla swojego dobra.
      • longin222 Re: czy to początek końca USA? 17.11.03, 15:04
        masz rację Bush to kiepski polityk i jeszcze gorszy strateg. ale USA to nie
        ZSRR gorbaczowa, czyli w chwili upadku imperium, jeżeli już to ZSRR w epoce
        Brezniewa -czy li w momencie pełni mozliwości i siły.choć iracka kampania
        kosztuje USA być moze więcej politycznie niż ZSRR kosztował najazd na Afganistan

        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Otoz to. Bush jest taki sam nieudacznik jak Gorbaczew-dobrymi intencjami jest
        > pieklo wybrukowane.
        >
        > To jest poczatek pieriestrojki, od dawna o tym pisze.
        >
        > Poza tym, buszewicy musza odejsc, takze dla swojego dobra.
        • marcus_crassus a to sie zgadzam 17.11.03, 15:29
          USA jest wlasnie w pelni mozliwosci i sil :))))

          sek w tym ze ZSRR nie przegralo wojskowo ale gospodarczo po prostu ustroj byl
          nieefektywny,dlatego nastapil krach...

          w zwiazku z tym ze ustroj gospodarczy USA nie ma powodow do obaw mozna
          spodziewac sie wzrostu dominacji USA a nie jej problemow :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka