Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów

IP: *.8.62.81.dial.bluewin.ch 17.11.03, 17:25
Skad my znamy ? Jotka w jotke z epoki stalinizmu . Niech Junior
Bush przestanie zawracac glowe demokracja - bo do
demokratycznie demonstrujacych Irakijczykow strzelali
parokronie, zabijajac x-osob...www.panstwozla.pl
    • Gość: maniek Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 17:26
      W Polsce imamów tez podsluchują. Np w Warszawie w meczecie przy
      ul. Wiertniczej 103, az roi sie od szpiegów. A akcje
      pozyskiwania nowych są nieudolnie przeprowadzane co miesiąc...
      • Gość: piotr.ny PASYF DORWAL SIE DO KOMPUTERA IP: 216.223.52.* 17.11.03, 18:26
        pierwszy raz od kilku tygodni, musi odrobic zaleglosci.
        • ospol A TY WROCILES ZE STRON EROTYCZNYCH? 17.11.03, 20:23
          Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

          > pierwszy raz od kilku tygodni, musi odrobic zaleglosci.

          Idz tam spowrotem wiekszy pozytek maja tam z ciebie cwoku.
    • Gość: Homer J Pacyfista czy matka wie ze sie mieszasz do polityki? IP: 208.247.54.* 17.11.03, 17:33
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Skad my znamy ? Jotka w jotke z epoki stalinizmu . Niech
      Junior
      > Bush przestanie zawracac glowe demokracja - bo do
      > demokratycznie demonstrujacych Irakijczykow strzelali
      > parokronie, zabijajac x-osob...www.panstwozla.pl
      • Gość: Lukasz Jak Immam IP: *.telia.com 17.11.03, 17:42
        Mysle jak immam z iraku, zgadzam sie z nim bo powiedzial:
        Kocham wszystkich ludzi z wyjątkiem tych, którzy przyjeżdżają
        do mnie w czołgu.

        Ja tak samo. Kocham wszystkich oprocz tych co przyjezdzaja do
        mnie w czolgu a szczegolnie tych ktorzy jeszcze z dwa razy
        zanim mnie spotkali odsrzelili z lufy i zabili moich braci.
      • Gość: jagna Re: Pacyfista czy matka wie ze sie mieszasz do po IP: *.fils.us.edu.pl 17.11.03, 17:47
        to jest zadanie domowe pacyfisty - razem z matka wypisuja
        manifesty. potem pojda na lody. i beda przekonani o moralnej
        wyzszosci swoich przekonan.

        pacyfisto - policz lepiej jakies rownania z matematyki, bo twoje
        analogie historyczne to maksymalne denko.
    • Gość: P64 Re: Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 18:26
      Gość portalu: "pacyfista" ze Szwajcarii, (IP: *.8.62.81.dial.bluewin.ch)
      napisał(a):

      > Skąd my to znamy.

      Kto to sa ci "MY" ze Szwajcarii, którzy antyamerykańską i antypolską
      propagandą kitują wszystkie wątki poświęcone walce z arabskim terroryzmem?

      >Jotka w jotke z epoki stalinizmu.

      Bzdurny kit propagandowy. Było odwrotnie. Za Stalina to właśnie komuniści, jak
      teraz sympatycy terroryzmu - podawali się za największych obrońców pokoju
      i "prawa narodów do samostanowienia", a Amerykanów i Brytyjczyków propaganda
      komunistyczna , nazywała "imperialistami" i "podżegaczami wojennymi" - tak jak
      dzisiaj fanatycy "świętej wojny" (czyli mordujący cywilną ludność "pacyfiści").

      > Niech Junior
      > Bush przestanie zawracac glowe demokracja - bo do
      > demokratycznie demonstrujacych Irakijczykow strzelali
      > parokronie, zabijajac x-osob...

      Czy ty, propagandzisto AlKaidy w ogóle rozumiesz słowo "demokracja"? Pieprzysz
      farmazony jak saddamowski minister informacji Iraku Muhammad Said as-Sahaf,
      mistrz gadania na odwyrtkę i "wykręcania kota ogonem".

      > www.panstwozla.pl...

      I co burasie? Cały ten antyamerykański i antypolski kit to tylko kampania
      reklamowa jakiegoś idiotycznego proarabskiego wydawnictwa? Promocja
      terrorystycznego debilizmu? Spadaj na bambus burasie.

      • Gość: piotr.ny Re: Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: 216.223.52.* 17.11.03, 18:36
        Nalezy go zrozumiec, forum GW to jedyne miejsce na ktorym pasyf
        moze zaistniec. Wyobraz sobie jakie to smutne, bez dziewczyny,
        przyjaciol, z rozdwojeniem jazni...
        • Gość: BangBang Re: Jak Amerykanie podsl...a... IP: 129.81.192.* 17.11.03, 20:36
          Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

          > Nalezy go zrozumiec, forum GW to jedyne miejsce na ktorym
          pasyf
          > moze zaistniec. Wyobraz sobie jakie to smutne, bez dziewczyny,
          > przyjaciol, z rozdwojeniem jazni...
          ===============================================================
          A tak swoja droga Piotrze - czy potrafisz napisac cos
          bardziej konkretnego i rzeczowego (poza ciaglymi
          probami osmieszania, czy wrecz "opluwania"
          innych dyskutantow)?

          P.S. Jaka dzis pogode mamy na Greenpoint(cie)?
          • Gość: . A ty nam powiedz, co slychac w Chamowie... IP: *.nott.cable.ntl.com 18.11.03, 01:58
        • Gość: Aron Piotr uzależniony od azbestu IP: *.alfa.pl 18.11.03, 02:54
          trzeba mu wybaczyć bo nie wie o czym bredzi
    • Gość: Jarek Re: Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: 63.82.101.* 17.11.03, 19:02
      Ciebie w koncu tez namierza i odstrzela i przestaniesz w koncu wprowadzac
      zamet...
      • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: *.chimpanzee.dialup.pol.co.uk 17.11.03, 19:38
        Jesli islamscy klerycy narzekaja na brak bezpieczenstwa, to
        czemu nie wyklna z ambony swoich rodakow, ktorzy zabawiajac sie
        w meczennikow wysylajac do raju nie tylko Amerykanow, Anglikow
        i innych europejczykow, ktorzy przyniesli im koniec terroru
        Saddama i staraja sie zaszczepic demokracje w ich kraju, ale
        takze "na okrase" ich wlasnych wspolobywateli wlaczajac kobiety
        i dzieci. To jest czysta hipokryzja, na ktora tylko osobnicy
        typu "pacyfisty" wydaja sie nabierac, jesli nie robia tego dla
        swoich amerykanozerczych i lewackich przekonan, wykorzystujac
        bezwstydnie te glupoty wypowiadane przez "kochajacych swoich
        bliznich" irackich imamow.
        • ospol Od leczenia chorob psychicznych sa lekarze a nie forum 17.11.03, 20:22
          Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

          > Jesli islamscy klerycy narzekaja na brak bezpieczenstwa, to
          > czemu nie wyklna z ambony swoich rodakow, ktorzy zabawiajac
          sie
          > w meczennikow wysylajac do raju nie tylko Amerykanow, Anglikow
          > i innych europejczykow, ktorzy przyniesli im koniec terroru
          > Saddama i staraja sie zaszczepic demokracje w ich kraju, ale
          > takze "na okrase" ich wlasnych wspolobywateli wlaczajac
          kobiety
          > i dzieci. To jest czysta hipokryzja, na ktora tylko osobnicy
          > typu "pacyfisty" wydaja sie nabierac, jesli nie robia tego dla
          > swoich amerykanozerczych i lewackich przekonan, wykorzystujac
          > bezwstydnie te glupoty wypowiadane przez "kochajacych swoich
          > bliznich" irackich imamow.

          Na tej zasadzie osle mogl bys nazwac pasyfem kazdego kto
          krytykowal Hitlera (i walczyl z nim) w czasach wprowadzania
          niemieckiej demokracji w Polsce.

          Idz sie leczyc na udar mozgu.
          • Gość: devrandom Re: Od leczenia chorob psychicznych sa lekarze a IP: *.chello.pl 17.11.03, 22:48
            Przedni bełkot. Dawno nie widzialem tak radosnego pomieszania z poplątaniem :-)
            Nie zdążyłeś przeczytać podręcznik historii zanim uzyłeś go jako papier
            totaletowy? :-D
          • Gość: twoj psychiatra Wez natychmiast prozac, bo zalece elektrowstrzasy IP: *.nott.cable.ntl.com 18.11.03, 02:00
    • Gość: Kanadol O wolnosc slowa i dalszy rozwoj demokracji IP: *.tkg.bc.tac.net 17.11.03, 19:31
      Tak samo jak za babki komuny. Mowic mozna wszystko byle nie
      przeciw systemowi. Bezpieka podsluchiwala i stosowala naciski na
      ksiezy. A jak nieposluszny to piachu (albo wody).
      No, mozna ich tez przekupic tymi 50 srebrnikami. Jest to duzo w
      porownaniu do 2 za Saddama. Ale zmienia sie tez relacja
      pieniadza. Np za komuny zarabialo sie tylko 25 dolcow. Teraz
      duzo wiecej - i co ztego.
      • Gość: BangBang Re: "moralnosc" okupantow? IP: 129.81.192.* 17.11.03, 20:32
        Gość portalu: Kanadol napisał(a):

        > Tak samo jak za babki komuny. Mowic mozna wszystko byle nie
        > przeciw systemowi. Bezpieka podsluchiwala i stosowala naciski
        na
        > ksiezy. A jak nieposluszny to piachu (albo wody).
        > No, mozna ich tez przekupic tymi 50 srebrnikami. Jest to duzo
        w
        > porownaniu do 2 za Saddama. Ale zmienia sie tez relacja
        > pieniadza. Np za komuny zarabialo sie tylko 25 dolcow. Teraz
        > duzo wiecej - i co ztego.
        ===============================================================
        Od dawna Amerykanie posluguja sie starymi i dobrze
        "sprawdzonymi" metodami jakimi kiedys poslugiwalo
        sie, np. KGB, a takze UB, czy SB w Polsce...
        • Gość: . A takze MI 5 i MI 6, Mosad i kazdy sensowny wywiad IP: *.nott.cable.ntl.com 18.11.03, 02:03
          i kontrwywiad swiata, ze o zlecanym przez sady podsluchu
          policyjnym nie wspomne. Gdyby niektorym smierdzielom odechcialo
          sie aktow terrorystycznych, to ograniczanie demokracji w imie
          demokracji byloby calkowicie zbyteczne...
          • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: PIERWSI TERRORYSCI TO ZYDZI !!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.03, 03:54
            Gość portalu: . napisał(a):

            ) i kontrwywiad swiata, ze o zlecanym przez sady podsluchu
            ) policyjnym nie wspomne. Gdyby niektorym smierdzielom
            odechcialo
            ) sie aktow terrorystycznych, to ograniczanie demokracji w imie
            ) demokracji byloby calkowicie zbyteczne...
            Hagana - półlegalna organizacja wojskowa założona po I wojnie
            światowej w Palestynie. W latach 1936-1939 współpracowała z
            Brytyjczykami w tłumieniu powstania Arabów. Po II wojnie
            światowej rozpoczęła przeciwko Brytyjczykom działalność
            sabotażową. W latach późniejszych stała się trzonem armii
            Izraela. Irgun
            (Redirected from Irgun Tsvai-Leumi)
            Irgun is shorthand for Irgun Tsvai-Leumi (also spelled Irgun
            Zvai-Leumi), Hebrew for "Military-National Organization". Widely
            regarded as a terrorist organization, it is also known by its
            Hebrew acronym Etzel. Its most well known activity was the
            bombing of King David Hotel in Jersualem in 1946, killing close
            to a hundred people.
            It branched off Haganah in Jerusalem under Avraham Tehomi in
            1931. The reasons for their withdrawal was discontent with
            Haganah's policy of restraint when faced with Arab and British
            pressure. After a short independent period, Irgun re-joined the
            Haganah, but never integrated with it and quit once more in 1937
            because of Arab riots. Irgun adopted the revisionist views of
            Zeev Jabotinsky.
            Irgun was secretly supported from 1936 by the Polish government,
            who hoped that establishing a Jewish state would help emigration
            of Jews from Poland, who by that time constituted one of the
            poorer segments of Polish society. Irgun received guns from
            Poles as well as military training. In 1943 Menachem Begin, who
            later became Prime Minister of Israel, became its leader. Later,
            the Irgun was merged into the Israeli Defence Force.
            One famous ex-member of the Irgun is Uri Avneri, who became
            famous for his fighting as a part of the Samson Foxes jeep unit
            during the 1948 Arab-Israeli War, and then for his turn into
            radical pacifism as the leader of the Gush Shalom movement.
            Irgun actions:
            · July 22, 1946 - Irgun bombs King David Hotel in
            Jerusalem, headquarters of the British civil and military
            administration, killing 91 people (17 Jewish) (Source: [1])
            · October 31, 1946 - Irgun bombs British Embassy in Rome,
            Italy. (Source: [2]).
            · September 29, 1947 - Irgun bombs police station in
            Haifa, Palestine, killing four British and four Arab policemen,
            and two Arab civilians. (Source: [3]).
            · December 29, 1947 - Irgun throws grenades into cafe in
            Jerusalem, Palestine, killing 11 Arabs and 2 British policemen.
            (Source: [4]).
            ·
            Lehi
            From Wikipedia, the free encyclopedia.
            Find out how you can help support Wikipedia's phenomenal growth.
            Lehi (Hebrew acronym for Lohamei Herut Israel, "Fighters for the
            Freedom of Israel") was a Jewish nationalist group, widely
            considered to be terrorist and radical. It was active during the
            British Mandate of Palestine prior to the founding of the State
            of Israel and during the first part of the 1948 Arab-Israeli
            War. The British authorities dubbed it the Stern gang, after its
            founder, Avraham Stern.
            The group was founded by Stern in 1940 as an offshoot from
            Irgun. It was initially named Irgun Zvai Leumi be-Yisrael
            (National Military Organization in Israel). Following Stern's
            death in 1942, and the arrest of many of its members, the group
            went into eclipse until it was reformed as "Lehi" under a
            triumvirate of Israel Eldad, Natan Yellin-Mor, and Yitzhak
            Shamir. Shamir became the Prime Minister of Israel forty years
            later.
            Lehi was known for its Anti-Imperialist ideology. It considered
            the British rule of Palestine to be an illegal occupation, and
            concentrated its attacks mainly against British targets (unlike
            the other underground movements, which were also involved in
            fighting against Arab militant groups). Lehi prisoners captured
            by the British generally refused to present a defence when
            brought to trial in British courts. They would only read out
            statements in which they declared that the court, representing
            an occupying force, had no jurisdiction over them and is
            illegal. For the same reason, Lehi prisoners refused to plea for
            amnesty, even when it was clear that this would have them spared
            from the death penalty. In one case two Lehi men killed
            themselves in prison to deprive the British of the ability to
            hang them.
            Late in 1940, the Lehi representative Naftali Lubenchik was sent
            to Beirut where he met the German official Otto von Hentig and
            delivered a letter from Lehi offering to "actively take part in
            the war on Germany's side" in return for German support for "the
            establishment of the historic Jewish state on a national and
            totalitarian basis, bound by a treaty with the German Reich".
            Von Hentig forwarded the letter to the German embassy in Ankara,
            but there is no record of any official response. Lehi tried to
            establish contact with the Germans again in Dec 1941, also
            apparently without success.
            Apart from the small number of high-profile operations, Lehi
            mostly conducted small-scale operations such as assassination of
            British soldiers and police officers and, on occasion,
            Jewish "collaborators". Another operation (1947) was to send
            bombs in the mail to many British politicians. Other operations
            included sabotaging infrastructure targets: bridges, railroads,
            and oil refineries. Lehi financed their operations from private
            donations (not always voluntary) and robbing banks.
            Lehi was formally disolved after the state of Israel was
            created, but continued to operate especially in Jerusalem until
            it was forcefully broken up after the Bernadotte assassination.
            Members of the Lehi founded a political party known
            as "Fighters," and Yellin-Mor was elected to the first Knesset,
            but the party was short-lived.
            Noted Lehi attacks:
            · November 6, 1944 - Lehi assassinates Lord Moyne, a
            British government representative blamed for the White Paper
            immigration policy, in Cairo. The two assassins were captured,
            sentenced to death, and executed.
            · April 9, 1948 - Lehi and Irgun attacks Deir Yassin (see
            Deir Yassin massacre).
            · September 17, 1948, Lehi assassinated the UN mediator
            Count Folke Bernadotte. Bernadotte's insistence on the right of
            the Palestinian refugees to return to their homes was the cause
            for his murder. The assassination was directed by Yehoshua
            Zetler and carried out by a four-man team led by Meshulam
            Markover. The fatal shots were fired by Yehoshua Cohen. Lehi
            leaders Nathan Yellin-Mor and Matitiahu Schmulevitz were
            arrested two months after the murder. Most of the suspects
            involved were released immediately and all of them were granted
            general amnesty on the 14th of February, 1949.
            In 1980 Israel instituted the Lehi ribbon, red, black, grey,
            pale blue and white which is awarded to former members of the
            Lehi underground.
            Pronunciation: "Le" as in "let", "hi" as in "he" but with a hard
            guttural "h" similar to German "ch". Accent on first syllable.
            Table of contents [hide]
            1 Quotation 2 See also 3 References 4 External links
            Quotation
            Neither Jewish morality nor Jewish tradition can negate the use
            of terror as a means of battle.
            ...We are quite far from moral hesitations on the national
            battlefield. We see before us the command of the Torah, the most
            moral teaching in the world: "Obliterate - until destruction."
            We are particularly far from this sort of hesitation in regard
            to an enemy whose moral perversion is admitted by all.
            But primarily terror is part of our political battle under
            present conditions and its role is large and great:
            · It demonstrates, in clear language, to those who listen
            throughout the world and to our despondent brothers outside the
            gates of this country of ou
            • Gość: . A jeszcze wczoraj, TUMANIE, mowiles o Hotelu IP: *.server.ntli.net 18.11.03, 04:20
              "Krol Salomon"! I do dzis gowno bys wiedzial, gdybym ci literatury nie
              wskazal..Dobrze, ze sie uczysz, moze za jakis czas nawet zaczniesz rozumiec, to
              co czytasz. Nie trac nadziei - ciezka praca mozna do pewnego stopnia nadrobic
              genetyczna ociezalosc umyslowa po chamskich przodkach.
              • Gość: Dr Who Kropa jak Kretyn IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.11.03, 05:39
                Gość portalu: . napisał(a):

                > "Krol Salomon"! I do dzis gowno bys wiedzial, gdybym ci
                literatury nie
                > wskazal..Dobrze, ze sie uczysz, moze za jakis czas nawet
                zaczniesz rozumiec, to
                >
                > co czytasz. Nie trac nadziei - ciezka praca mozna do pewnego
                stopnia nadrobic
                > genetyczna ociezalosc umyslowa po chamskich przodkach.

                Ciebie kretynie juz nic nie nauczy po przodkach z ZOO


                • Gość: . Wsciekasz sie, bo i tobie nieuctwo wytknalem ku IP: *.server.ntli.net 18.11.03, 05:53
                  uciesze zebranych - ach, te polskie "farmery" ze zlodziejskiej laski reformy
                  rolnej!
    • wojna_o_kase thought control podstawa amerykanskiej 'demeokracji' 17.11.03, 20:18
      Dobrze zrozumial to Chomsky, wiec w USA nie dopuszczaja go do TV,
      nawet PBS sie go boi zapraszac...


      www.zpub.com/un/chomsky.html
      • cabrielagasey Re: thought control podstawa amerykanskiej 'demeo 18.11.03, 02:08
        wojna_o_kase napisał:

        > Dobrze zrozumial to Chomsky, wiec w USA nie dopuszczaja go do
        TV,
        > nawet PBS sie go boi zapraszac...
        >
        >
        > www.zpub.com/un/chomsky.html

        ty gosc (dawna gabrielacasey) ty nie podskakuj bo juz wrobel
        samobojca do ciebie leci. Nasra ci na leb i bum
        • Gość: . Mylisz sie copycat - "wojna o kase" to oponent GC. IP: *.server.ntli.net 18.11.03, 03:04
          A Gabriela przeniosla sie na forum BBC i Timesa - jesli za nia tesknisz, idz z
          nia tam pogadac (musisz sie jednak zalogowac adresem mailowym i nazwiskiem
          +ZIP, ktore sa automatycznie sprawdzane - w UK idpowiada sie przed sadem za
          kutewstwa na necie)
    • Gość: Artix Bledy w pisowni arabskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 21:30
      czy autor tego tekstu nie moglby sprawdzic pisowni arabskiej
      jezeli juz stara sie pisac w oryginale nazwy. Jezeli autor mnie
      czyta to prosze o sprawdzenie o co chodzi z literami slonecznymi
      i ksiezycowymi. Pozdrawiam
    • Gość: Piotr Re: Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: *.tsi.tychy.pl 17.11.03, 21:33
      Historii to się uczyłeś ze starych komiksów (w dodatku
      niekompletnych).
    • brennton pasyf, sam sie cenzurujesz, idioto? 17.11.03, 21:40
      kto cie zmusza do pisania na wrogiej Ci prozydoskiej gazecie?
      przymusu przeciez nie ma?
      pisz na forum Al Ahram (tam cie przytula),
      albo na twoim ulubionym
      podwozia.pl (do poloneza).

      powoli kwalifikujesz sie na male doniesionko do prokuratury...
      ja tego nie zrobie
      za leniwy jestem.
    • Gość: imam Re: Jak Amerykanie pods...ą irackich imamów IP: *.proxy.aol.com 17.11.03, 22:12
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Skad my znamy ? Jotka w jotke z epoki stalinizmu . Niech
      Junior
      > Bush przestanie zawracac glowe demokracja - bo do
      > demokratycznie demonstrujacych Irakijczykow strzelali
      > parokronie, zabijajac x-osob...www.panstwozla.pl


      > Wez kolo i pierdolnij sie w czolo.
      • Gość: Yankes Nie podsluchiwac! Od razu wieszac... IP: 203.102.161.* 17.11.03, 22:26
    • Gość: Doktor Czytales tego W.Bluma? IP: *.gratka.pl 17.11.03, 23:23
      Ostatnio, z okazji wojny w Iraku, lewackie Êrodowiska w Polsce
      zach´cajà do lektury ksià˝ki nijakiego Williama Bluma pod
      krzykliwym tytu∏em "Paƒstwo Z∏a" ("The Rouge State"), z czego ju˝
      sama ok∏adka sugeruje ˝e tytu∏owym Z∏ym jest... USA.

      Zaintrygowany podkopa∏em temat. Ksià˝ke t´ (podobnie jak wydana w
      1995 roku "Killing Hope", co mo˝na przet∏umaczyç jako "Zabijanie
      Nadzieji") mo˝na kupiç w Amazon.com, ale nie znalaz∏em jej
      recenzji w ˝adnym umiarkowanym, powa˝nym i ogolnokrajowym
      dzienniku amerykaƒskim, ani tym bardziej europejskim. Za to
      znalaz∏em entuzjastyczne komentarze i strzeszczenia na stronach o
      orientacji skrajnie lewicowym.

      Pan William Blum pracowa∏ do 1967 roku w Departamencie Stanu USA.
      Zrezygnowa∏ z pracy na znak protestu przeciwko wojnie w
      Wietnamie. Od lat 70-tych zawzi´cie stara si´ udowodniç
      czytelnikom nast´pujàce fakty (frazeologia oryginalna):

      *Stanami Zjednoczonymi rzàdzi faszyzujàca grupa ludzi zwiàzanych
      z Pentagonem i big-businessem.
      *USA od 1945 roku wymordowa∏y 25 milionów ludzi.
      *CIA jest zamieszana w wiekrzoÊç zamachów terrorystycznych przez
      ostatnie 50 lat, w tym probowa∏a zg∏adziç min.prezydenta Francji
      Charlesa DeGaulla.
      *USA przez 50 lat a˝ do dziÊ zwalcza∏a ruchy
      nacjonalistyczno-populistyczne, broniàce biednych i uciskanych.
      *Globalizacja jest i by∏a forsowana przez USA w celu okradania
      paƒstw Trzeciego Âwiata
      *Irak za rzàdów Saddama Husejna by∏ spokojnym, tolerancyjnym
      krajem, który dba∏ o swoich obywateli.
      *USA powszechnie stosujà broƒ ABC w prowadzonych przez siebie
      konfliktach.
      *W Europie Ârodkowo-Wschodniej za czasów komunizmu ludzom ˝y∏o
      si´ lepiej ni˝ za demokracji. USA finansowa∏a dzia∏alnoÊç partii
      opozycyjnych, i w ten sposób jest odpowiedzialna za n´dze
      milionów ludzi, szczególnie w Bu∏garii i Rumunii.
      *Naloty na Jugos∏awie w 1999 roku by∏y przeprowadzone w celu
      zapobierzenia silnej konkurencji, jakà na rynku europejskim
      pe∏ni∏a dla gospodarki USA Serbia. ¸amanie praw cz∏owieka przez
      re˝im Milosevica nie mia∏o miejsca.

      Ma∏o? Dla mnie wystarczajàco du˝o aby stwierdziç ˝e mamy do
      czynienia z patologicznym przypadkiem skrajnie lewicowej
      demagogii. Z niektórymi wy˝ej wymienionymi tezami wprost nie da
      si´ polemizowaç, no bo jak polemizowaç z czymÊ co jest ewidentnà
      nieprawdà!!??
      Na deser pan Blum rozpisuje si´ o tajnych akcjach CIA i
      stosowanych przez nie metodach, co dla wielu czytelników by∏o
      zapewnie jedynym powodem zakupu tej ksià˝ki.

      Zdaniem pana Bluma, zagro˝enie ze strony ZSRR dla demokracji nie
      istnia∏o przez ca∏e 50 lat zimniej wojny, a krwawe dyktatury
      komunistyczne by∏y sprawiedliwymi ustrojami spo∏ecznymi (Sic!).
      Ca∏kowicie ignoruje fakt, ˝e ZSRR posy∏a∏a doradców wojskowych w
      ró˝ne zakàtki Êwiata, w czasie ofensywy Tet wojska Viet Congu
      wymordowa∏y ponad 1000 ludzi w mieÊcie Hue, marksisowskie rzàdy
      niektórych paƒstw afrykaƒskich doprowadzi∏y te kraje do
      katastrofy gospodarczej a KGB wspiera∏o ró˝ne organizacje
      terrorystyczne. To dopiero by∏o "Killing Hope"!

      Jest to wizja czarno-bia∏a i stronnicza, nie uznajàca ˝adnych
      odcieni poÊrednich. W efekcie przy takim postawieniu sprawy ka˝dy
      kto sprzeciwia si´ amerykaƒskiej polityce MUSI automatycznie
      popierwaç Saddama Husejna czy Kim Dzing Ila. Dla pana Bluma nie
      jest mo˝liwe np. nie zgadzanie si´ z politykà obecnej
      administracji amerykaƒskiej i jednoczeÊnie pot´pianie re˝imu
      Saddama. To nie jest publicystyka polityczna. To jest
      intelektualny szanta˝ w totalitarnym stylu!

      chcecie wi´cej??? Looknijcie na www.killinghope.com i KRYTYCZNIE
      przyj˝yjcie si´ temu co ten idol lewackich oszo∏omów napstryka∏!
      • Gość: Yankes Bluma tez powiesic... IP: 203.102.161.* 18.11.03, 00:30
        ... najpierw za nogi, zeby do mozgu troche krwi mu naplynelo,
        zeby zrozumial swoje bledy...
      • Gość: student ekonomii Re: Czytales tego W.Bluma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 00:52
        Gość portalu: Doktor napisał(a):

        a pan jest doktorem ... czego ?

        > Pan William Blum pracowa∏ do 1967 roku w Departamencie Stanu
        USA.

        Czyli ma lepsze informacje od Pana, panie doktorze.
        > *USA od 1945 roku wymordowa∏y 25 milionów ludzi.

        liczba wydaje się być przesadzona, chociaż nie podaje pan
        wyszczególnienia
        wg. Bluma.

        inne źródła podają liczby rzędu 3 milionów. to mało czy dużo?

        Może zamiast Bluma chciałby Pan polemizować z byłym agenten CIA?
        proszę
        bardzo oto lektura w celu "samouświadomienia":

        www.informationclearinghouse.info/article4069.htm
        THE SECRET WARS OF THE CIA:
        by John Stockwell
        A lecture given in October, 1987

        800,000 in Indonesia alone according to CIA's estimate, 12,000
        in Nicaragua,
        10,000 in the Angolan operation that I was sitting on in
        Washington,
        managing the task force. They add up. We'll never know how many
        people
        have been killed in them.Obviously at least a million. 800,000
        in Indonesia alone.
        Undoubtedly the minimum figure has to be 3 million.
        Then you add in a million people killed in Korea,
        2 million people killed in the Vietnam war,
        and you're obviously getting into gross millions of people...

        www.informationclearinghouse.info/article4068.htm
        John Stockwell is the highest-ranking CIA official ever to leave
        the
        agency and go public. He ran a CIA intelligence-gathering post
        in Vietnam,
        was the task-force commander of the CIA's secret war in Angola
        in 1975 and
        1976, and was awarded the Medal of Merit before he resigned.
        Stockwell's
        book In Search of Enemies, published by W.W. Norton 1978, is an
        international best-seller.

        In summary about Angola, without U.S. intervention, 10,000
        people would be alive that were killed in the thing. The outcome
        might have been peaceful, or at least much less bloody.
        At the end of this thing the Cubans were entrenched in Angola,
        seen in the eyes of much of the world as being the heroes that
        saved these people from the CIA and S. African forces.

        There is a mood, a sentiment in Washington, by our leadership
        today, for the past 4 years, that a good communist is a dead
        communist. If you're killing 1 to 3 million communists, that's
        great. President Reagan has gone public and said he would reduce
        the Soviet Union to a pile of ashes. The problem, though, is
        that these people killed by our national security activities are
        not communists. They're not Russians, they're not KGB. [...]

        The people that are dying in these things are people of the
        third world. That's the common denominator that you come up
        with. People of the third world. People that have the misfortune
        of being born in the Metumba mountains of the Congo, in the
        jungles of Southeast Asia, and now in the hills of northern
        Nicaragua. Far more Catholics than communists, far more
        Buddhists than communists. Most of them couldn't give you an
        intelligent definition of communism, or of capitalism.


        > *CIA jest zamieszana w wiekrzoÊç zamachów terrorystycznych
        przez
        > ostatnie 50 lat, w tym probowa∏a zg∏adziç min.prezydenta
        Francji
        > Charlesa DeGaulla.

        CIA była zamieszana w większośc zamachow stanu, to powinien pan
        wiedzieć. Iran, Chile, Zatoka Świn. wspierali terrorystów w
        ameryce środk. (Contras). nielegalne w świetle prawa
        międzynarodowego
        naloty w Laosie. nawet nie chce mi się dalej wymieniać.

        > *USA przez 50 lat a˝ do dziÊ zwalcza∏a ruchy
        > nacjonalistyczno-populistyczne, broniàce biednych i uciskanych.

        tak, zgadza się. ponieważ te ruchy szukały wyjścia z biedy przez
        nacjonalizację kluczowych gałęzi swoich gospodarek (czasem
        bananowych, vide United Fruit).

        > *Globalizacja jest i by∏a forsowana przez USA w celu okradania
        > paƒstw Trzeciego Âwiata

        okradania? to emocjonalne określenie, ale efekt jest ten sam.

        > *Irak za rzàdów Saddama Husejna by∏ spokojnym, tolerancyjnym
        > krajem, który dba∏ o swoich obywateli.

        irak za rządów saddama był strategicznym partnerem USA.

        > *USA powszechnie stosujà broƒ ABC w prowadzonych przez siebie
        > konfliktach.

        Agent Orange. wie pan że amerykańscy weterani są bezpłodni przez
        ten środek?
        USA nigdy nie ratyfikowały konwencji o gazach bojowych.


        > *W Europie Ârodkowo-Wschodniej za czasów komunizmu ludzom ˝y∏o
        > si´ lepiej ni˝ za demokracji.

        serio tak napisał?


        > Na deser pan Blum rozpisuje si´ o tajnych akcjach CIA i
        > stosowanych przez nie metodach, co dla wielu czytelników by∏o
        > zapewnie jedynym powodem zakupu tej ksià˝ki.

        kłamie , czy nie kłamie o tych akcjach?! jeżeli nie kłamie, to
        co pan mu konkretnie zarzuca? prosze przeczytać moje linki.


        > Zdaniem pana Bluma, zagro˝enie ze strony ZSRR dla demokracji
        nie
        > istnia∏o przez ca∏e 50 lat zimniej wojny,

        oczywiście że komunizm to było zagrożenie. jednak w wielu
        krajach 3Świata
        to CIA zaczynało stosować terror przeciwko zmianom politycznym.


        > Jest to wizja czarno-bia∏a i stronnicza, nie uznajàca ˝adnych
        > odcieni poÊrednich.

        wie pan co, pan sam widzi świat czarnobiały. Tylko dokładny
        negatyw Bluma
        pan widzi. zarzucam panu dogmatyzm.


        > chcecie wi´cej??? Looknijcie na www.killinghope.com i
        KRYTYCZNIE
        > przyj˝yjcie si´ temu co ten idol lewackich oszo∏omów napstryka
        ∏!

        dziękujemy za link. i założe się że Blum nie jest lewakiem,
        chyba że
        potrafi pan udowodnić, że nawołuje do przewrotów
        anarchistycznych,
        nienawidzi gospodarki rynkowej, i.t.p. W pana dotychczasowej
        wypowiedzi
        nie widzę żadnych cytatów które by to potwierdzały.

        pozdrawiam,

        Student Ekonomii

        • Gość: . Wolalbys 3 miliony martwych Europejczykow i IP: *.nott.cable.ntl.com 18.11.03, 02:09
          Amerykanow?
          • Gość: St. Re: Wolalbys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 02:25
            From: IP: *.nott.cable.ntl.com
            > Wolalbys 3 miliony martwych Europejczykow i Amerykanow?

            Nie, nic bym nie wolał.

            Jednakże, fakt że zadajesz mi tak postawione pytanie wskazuje, że jesteś
            apologetą mordu w imię ideologii. po śmierci przykleisz wieśniakom karteczki z
            napisem "komunista" i nikt nie będzie zadawał pytań. wieśniacy w wietnamie nie
            wiedzieli co to jest marksizm-leninizm!

            i nic nie muszę wybierać, bo z niczego nie wynika, że jak nie zabijemy 3
            milionów wietnamczyków i afrykańczyków to napewno umrą 3 miliony amerykanów i
            europejczyków. to bzdurny argument na poziomie sześciolatka.

            St.
      • Gość: . PODZIWIAM CIE! Ja sie tym lajnem nie bylem w stanie IP: *.nott.cable.ntl.com 18.11.03, 02:08
        katowac - wystarczylo mi to, co w reklamowkach tych gowien w
        necie. Dzieki za wyczerpujaca recenzje.
      • Gość: cyklop Re: Czytales tego W.Bluma? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 02:18
        doprawdy? zadnych recenzji ?
        books.politinfo.com/details/index-1567510523.html
        Rating: - 5 stars
        Definitive
        Blum's book is probably the definitive overview of major American interventions
        since WWII, some 55 in number involving either direct military intervention or
        covert CIA-led subversion. Complementing this inclusive catalogue is a powerful
        on-target introduction to the new edition, which itself is a revised and
        updated version of 1986's *CIA: A Forgotten History*. If you are looking for a
        single volume compendium of US presence abroad, no holds barred, this is the
        book to get.
        There is little need for editorial comment in these accounts of how the
        Pentagon-CIA axis keeps the world safe for Western commercial interests, or how
        effectively they remove the 'Free' from the Free World we are told they
        protect. Instead, Blum lets the record speak for itself, much as Noam Chomsky
        does in his series of expose's. The picture that emerges is not a pretty one,
        so be prepared in these pages to deal with realities unprocessed by the usual
        corps of Washington beauticians.
        ========================================
        Rating: 5 stars
        - Not a Conspiracy Theorist
        A fact cannot be modified, but it can be
        problematised--that is, put under analysis.
        William Blum's "Killing Hope" takes the Cold-
        War foreign policy of the US and upends
        conventional apologies and justifications
        for a rather ruthless campaign to stamp
        out the ideology that most threatened
        American dominance in the world: communism.
        Though I met Blum and can attest that he
        is no communist, like any decent American he
        hates liars. His book exposes lies. Once
        an idealistic career servant at the State
        Department, Blum turned whistle-blower
        after becoming morally nauseated at the
        bagful of lies that launched the country
        on its disastrous adventure in Vietnam.
        "Killing Hope" is an encyclopedic catalogue
        of Washington's lies, misdeeds, and subversions
        of democracy all over the globe--mostly
        carried out in complete secrecy from the
        American people. From Chile to China,
        Blum shows that "freedom and democracy"
        in foreign lands were never primary goals
        of US foreign policy but the propaganda
        cover for domination and control. Were
        this a required book in all US high-school
        history books, American youth could
        hardly be lining up to serve in wars
        that are carried out for exactly
        the opposite motives from the stated ones.
        In Iraq today, 145,000 soldiers, who went
        to fight to liberate Iraq, are finding
        out that Iraqis do not thank them for their
        sacrifice. Lied to and misused, they often
        find this out at the end of a bullet that
        strikes them down. To historians like
        Blum, this manipulation of American trust is
        a crime. His book is, among other things,
        a passionate dedication to truth--
        and he's not making it up, either.
        Declassified government documents are the major
        source of his thesis!
        ======================================================
        Wiecej?


      • Gość: cyklop Blum 1 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 02:23
        William Blum
        Krótka historia interwencji amerykańskich od 1945 do 1999 roku

        Silnik amerykańskiej polityki międzynarodowej został uruchomiony nie po to, by
        poświęcać się jakiejkolwiek moralności, ale raczej po to, by z konieczności
        służyć innym dyrektywom, których zarys wygląda następująco:

        1). Sprawienie, aby świat stał się bezpiecznym miejscem dla działania
        amerykańskich korporacji;
        2). Poprawienie bilansu księgowego firm krajowych, które podpisały kontrakty
        obronne i wspaniałomyślnie wspierają członków kongresu;

        3). Zapobieżenie pojawieniu się jakiegokolwiek społeczeństwa, które mogłoby
        stać się udanym przykładem modelu alternatywnego w stosunku do kapitalizmu;

        4). Rozszerzenie politycznej i ekonomicznej dominacji na tak wielkim obszarze,
        jak to tylko możliwe, jak przystało na "wielkie mocarstwo".

        Tak się wyraża postulowana krucjata moralna przeciwko temu, co sami oziębli
        wojownicy oraz cały naród amerykański nazwali diabelskim Międzynarodowym
        Komunistycznym Spiskiem, który w rzeczywistości nigdy nie istniał, niezależnie
        od swoich ewentualnych kontaktów z diabłem.

        Stany Zjednoczone przeprowadziły w tym czasie zakrojone na szeroką skalę
        interwencje w ponad 70 państwach. Oto kilka wybranych.

        Chiny, 1945-49: Wkroczenie w chwili trwania wojny domowej, poparcie Chang Kai-
        sheka przeciwko komunistom, choć ci drudzy w czasie zakończonej właśnie wojny
        światowej byli o wiele bliższym sojusznikiem Ameryki. USA posłużyły się
        żołnierzami pokonanej Japonii, którzy walczyli po ich stronie. Komuniści
        zmusili Changa do ucieczki na Tajwan w 1949 roku.

        Włochy, 1947-48: Wykorzystując podręcznikowe chwyty USA wtrąciły się w wybory,
        aby zapobiec legalnemu i uczciwemu dojściu do władzy Partii Komunistycznej.
        Wypaczenie demokracji zostało dokonane w imię "ocalenie demokracji" we
        Włoszech. Komuniści przegrali. Prze kolejnych kilka dziesięcioleci CIA wraz z
        korporacjami amerykańskimi bez końca wtrącały się w wybory we Włoszech, wydając
        setki milionów dolarów i potężną maszynerię psychologiczną, aby powstrzymać
        widmo, które nawiedzało Europę.

        Grecja, 1947-49: Interwencja w czasie trwania wojny domowej. Poparcie
        neofaszystów przeciwko greckiej lewicy, która w czasie 2 wojny światowej
        odważnie stawiała czoło nazistom. Neofaszyści wygrali i ustanowili okrutny i
        brutalny reżym, dla którego CIA utworzyła nowy wewnętrzny urząd bezpieczeństwa,
        KYP. Niedługo potem KYP przeprowadzała wszędzie profesjonalne akcje policyjne,
        z systematycznie stosowanymi torturami włącznie.

        Filipiny, 1945-53: Wojska amerykańskie walczą z siłami lewicowymi (Huk), mimo
        że w tym samym czasie Hukowie starają się wyprzeć ze swojego kraju japońskich
        najeźdźców. Po tej wojnie USA w dalszym ciągu walczyło z Hukami, w końcu ich
        pokonując i wynosząc na urzędy prezydenckie swoje marionetki, czego
        zwieńczeniem było powołanie dyktatora Ferdinanda Marcosa.

        Korea Południowa, 1945-53: Po 2 wojnie światowej Stany Zjednoczone stłumiły
        ludowe siły postępowe wspierając konserwatystów, którzy współpracowali z
        Japonią. Doprowadziło to do długiego okresu korupcji, prowokacji i nie mających
        nic wspólnego z demokracją brutalnych rządów.

        Albania, 1949-53: USA i Wielka Brytania bez powodzenia próbują obalić rządy
        komunistyczne i zainstalować nowe, pro-zachodnie, składające się głównie z
        monarchistów i tych, którzy kolaborowali z włoskimi faszystami i nazistami.

        Niemcy, lata 50-te: CIA przygotowała zakrojoną na szeroką skalę kampanię
        sabotażu, terroryzmu, nieuczciwych chwytów i wojny psychologicznej przeciwko
        Niemcom Wschodnim. Był to jeden z czynników, który doprowadził do powstania
        Muru Berlińskiego w 1961 roku.

        Iran, 1953: Premier Mossadegh został obalony na skutek operacji przeprowadzonej
        wspólnie przez USA i Wielką Brytanię. Mossadegh został wybrany na swoje
        stanowisko przez zdecydowaną większość parlamentu, ale popełnił krytyczny błąd,
        stając na czele akcji mającej na celu znacjonalizowanie brytyjskiej kompanii
        naftowej, jedynej firmy naftowej działającej w Iranie. Zamach stanu przywrócił
        absolutną władzę dla Szacha i rozpoczął okres 25 lat represji i tortur, dzięki
        czemu przemysł naftowy został oddany w ręce obcych właścicieli w następujących
        proporcjach: Wielka Brytania i USA otrzymały 40 procent, inne państwa - 20
        procent.

        Gwatemala, od roku 1953 do lat 90-tych: Zamach stanu przygotowany przez CIA
        obalił wybrany na drodze demokratycznej postępowy rząd Jacobo Arbenza,
        rozpoczynając 40 lat działania szwadronów śmierci, tortur, uprowadzeń, masowych
        egzekucji i niewyobrażalnego okrucieństwa, które łącznie przyniosły ponad
        100.000 ofiar - bez wątpienia jeden z najbardziej nieludzkich rozdziałów w
        historii 20 wieku. Arbenz znacjonalizował firmę amerykańską, United Fruit
        Company, która miała bardzo bliskie związki z amerykańską elitą rządzącą. Jako
        usprawiedliwienie tego zamachu Waszyngton ogłosił, że Gwatemala znalazła się o
        krok od stania się podanym sowieckim, podczas gdy tak naprawdę Rosjanie
        przejawiali niewielkie zainteresowanie państwem, z którym nie utrzymywało nawet
        stosunków dyplomatycznych. Prawdziwym problemem w oczach Waszyngtonu, oprócz
        United Fruits, było niebezpieczeństwo rozszerzenia się gwatemalskiej
        socjaldemokracji na inne państwa Ameryki Łacińskiej.

        Bliski Wschód, 1956-58: Doktryna Eisenhowera utrzymywała, że Stany
        Zjednoczone "są przygotowane na użycie broni aby wspierać" jakiekolwiek państwo
        na Bliskim Wschodzie "proszące o takie wsparcie przeciwko zbrojnej agresji ze
        strony jakiegokolwiek państwa kontrolowanego przez międzynarodowy komunizm". W
        przełożeniu na angielski oznaczało to, że nikomu nie wolno dominować lub mieć
        znaczący wpływ na Bliskim Wschodzie z jego polami naftowymi, poza Stanami
        Zjednoczonymi, i że ktokolwiek tylko spróbuje tego dokonać, natychmiast
        zostanie okrzyknięty komunistą. Posługując się taką polityką USA dwukrotnie
        próbowały obalić rząd syryjski, przeprowadziły kilka akcji pokazowych na Morzu
        Śródziemnym, aby zastraszyć ruchy niechętne rządom wspieranym przez USA w
        Jordanii i Libanie, wysłały 14.000 żołnierzy do Libanu i spiskowały w celu
        obalenia lub zamordowania w Egipcie Nassera z jego kłopotliwym blisko-wschodnim
        nacjonalizmem.

        Indonezja, 1957-58: Sukarno, tak jak Nasser, był tego typu przywódcą z
        Trzeciego Świata, którego Stany Zjednoczone nie mogły znieść. Zdecydowanie
        obrał politykę neutralności podczas zimnej wojny, podróżując do Związku
        Radzieckiego i Chin (do Białego Domu oczywiście też). Znacjonalizował wiele
        holenderskich prywatnych przedsiębiorstw, które należały wcześniej do
        kolonizatora. Ponadto odmówił rozprawienia się z Komunistyczną Partią
        Indonezji, która w prawy i pokojowy sposób zdobywała zdumiewające poparcie w
        społeczeństwie. Taka polityka z pewnością mogła zainspirować innych przywódców
        Trzeciego Świata. To właśnie wtedy CIA zaczęła szastać pieniędzmi, odpowiednio
        ustawiając wybory, stworzyła plan zamordowania Sukarno, próbowała wplątać go w
        wymyśloną aferę z filmem pornograficznym, w końcu połączyła siły z opozycyjnymi
        oficerami wojskowymi i wywołała otwartą wojnę przeciwko rządowi. Sukarno i tak
        przetrwał.

        Gujana Brytyjska/Gujana, 1953-64: Przez 11 lat dwie z najstarszych demokracji
        na świecie, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, robiły wszystko, aby nie
        dopuścić demokratycznie wybranego przywódcy do zajęcia swojego stanowiska.
        Cheddi Jagan był kolejnym liderem z Trzeciego Świata, który próbował pozostać
        neutralny i niezależny. Był wybrany trzy razy. Mimo swej lewicowości - większej
        niż w przypadku Sukarno czy Arbenza - urząd przez niego sprawowany nie miał na
        celu wywołanie rewolucji. Jednak był kimś, na kogo trzeba było zwrócić uwagę,
        ponieważ w nim wyrażał się największy lęk Waszyngtonu: budowanie społeczeństwa,
        które mogłoby stać się przykładem udanej alternatywy w stosunku do modelu
        kapitalistycznego. Posługując s
        • Gość: cyklop Blum 2 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 02:26
          Posługując się całym arsenałem sztuczek i taktyki - od otwartych ataków i
          dezinformacji do terroryzmu i brytyjskiego legalizmu - USA i UK w końcu
          sprawiły, że Jagan przegrał w 1964 roku. John F. Kennedy wydał swoim agentom
          bezpośredni rozkaz, tak jak prawdopodobnie poprzednio Eisenhower.

          Jeden z krajów, którym najlepiej się powodziło w regionie, Gujana w czasie
          rządów Jagana, do lat 80-tych stał się najbiedniejszy. Jego głównym "towarem"
          importowym byli ludzie.

          Wietnam, 1950-73: Cała historia rozpoczęła się od opowiedzenia się za Francją,
          wcześniejszym kolonizatorem i państwem, które współpracowało z Japonią
          przeciwko Ho Chi Minowi i tym, którzy go popierali i blisko współpracowali z
          aliantami i podziwiali mocno Amerykę. Ho Chi Min był mimo wszystko pewnego
          rodzaju komunistą. Napisał masę listów do prezydenta Trumana i Departamentu
          Stanu, prosząc o pomoc Ameryki w zdobyciu przez Wietnam niepodległości,
          wyzwoleniu się od Francji i znalezieniu pokojowej drogi do rozwoju Wietnamu.
          Wszystkie jego prośby zostały zignorowane. Tylko dlatego, że był on pewnego
          rodzaju komunistą. Ho Chi Min opracował nową wietnamską deklarację
          niepodległości na wzór amerykańskiej; zaczynała się od słów: "Wszyscy ludzie
          zostali stworzeni jako równi. Stwórca wspiera ich w...". Ale w Waszyngtonie to
          nie miało żadnego znaczenia. Ho Chi Min był pewnego rodzaju komunistą.

          Dwadzieścia trzy lata i ponad milion zabitych; w końcu Stany Zjednoczone
          wycofały swoje siły z Wietnamu. Większość ludzi uważa, że USA przegrały wojnę.
          Ale przez zniszczenie w pień Wietnamu oraz zatrucie ziemi Waszyngton osiągnął
          tak naprawdę swój główny cel: zapobiegł temu, co mogło się stać powstaniem
          właściwej opcji rozwoju dla Azji. Przecież Ho Chi Min był pewnego rodzaju
          komunistą.

          Kambodża, 1955-73: Książę Sihanouk, jeszcze jeden lider, któremu nie spieszyło
          się do zostania kolejnym klientem Stanów Zjednoczonych. Po wielu latach
          wrogości w stosunku do jego rządów, która przejawiała się między innymi w
          przygotowaniu planu jego zgładzenia oraz potępianych utajnionych
          bombardowaniach dywanowych w latach 1969-70 przeprowadzonych przez Nixona i
          Kissingera, Waszyngton w końcu obalił Sihanouka w wyniku zamachu stanu w 1970
          roku. To wystarczyło, by zachęcić siły Pol Pota i jego Czerwonych Khmerów do
          wkroczenia. Pięć lat później przejęli władzę. Ale pierwsze lata bombardowań
          amerykańskich sprawiły, że tradycyjna gospodarka Kambodży przestała istnieć.
          Stara Kambodża została na zawsze zniszczona.

          Co niewiarygodne, Czerwoni Khmerzy mieli wywołać w swoim kraju jeszcze większe
          spustoszenie. Jak na ironię, Stany Zjednoczone wspierały Pol Pota, militarnie i
          dyplomatycznie, po tym jak zostały pokonane w Wietnamie.

          Kongo/Zair, 1960-65: W czerwcu 1960 Patrice Lumumba został pierwszym premierem
          Kongo po uzyskaniu niepodległości od Belgii. Ale Belgia zatrzymała dla siebie
          olbrzymie bogactwa naturalne w prowincji Katanga, administracja Eisenhowera
          była również związana finansowo z tymi minerałami, a Lumumba, w czasie Dnia
          Niepodległości, przed tłumem zagranicznych dygnitarzy wzywał do gospodarczego,
          jak i politycznego wyzwolenia swojego narodu i przytoczył listę
          niesprawiedliwości, których zaznali jego obywatele ze strony białych zarządców
          państwa. Ten skromny człowiek był z pewnością "komunistą". Jego dni były
          najpewniej policzone.

          Dwanaście dni później Katanga odłączyła się, we wrześniu Lumumba został
          zdymisjonowany przez prezydenta pod naciskami Stanów Zjednoczonych, a w
          styczniu 1961 roku został zamordowany za natychmiastowym poleceniem Dwighta
          Eisenhowera. Nadeszły lata wojny domowej i chaosu, i dojścia do władzy Mobutu
          Sese Seko, człowieka nie nieznanego CIA. Mobutu przyszedł i rządził w swoim
          kraju przez ponad 30 lat, opierając się na korupcji i okrucieństwie, które
          wstrząsnęły nawet ludzi z CIA. Ludzie Zairu żyli w stanie totalnego ubóstwa,
          pomimo bogatych złóż dóbr naturalnych. Mobutu stał się multimiliarderem.

          Brazylia, 1961-64: Prezydent Joao Goulart był zwykłym przestępcą: obrał kurs
          nastawiony na niezależność w polityce międzynarodowej, wznawiając stosunki z
          państwami komunistycznymi i przeciwstawiając się sankcjom przeciwnko Kubie;
          jego administracja uchwaliła prawo ograniczające kapitał, który firmy
          międzynarodowe mogły przekazywać za granicę; przedsiębiorstwo ITT zostało
          znacjonalizowane; promował też reformy ekonomiczne i społeczne. I minister
          sprawiedliwości Robert Kennedy niepokoił się, że Goulart pozwala "komunistom"
          zajmować posady w agencjach rządowych. Ale człowiek ten nie był radykałem. Był
          milionerem, posiadaczem ziemskim i katolikiem, który na szyi nosił medalik z
          Marią Dziewicą. Jednak to nie wystarczyło, by go ocalić. W 1964 roku został
          obalony w wojskowym zamachu stanu, w którym Amerykanie odegrali znaczącą,
          półoficjalną rolę. Komentarz Waszyngtonu brzmiał - tak, to przykre, że w
          Brazylii obalono demokrację...., ale przynajmniej kraj został ocalony od
          komunizmu.

          W ciągu następnych 15 lat ustanowiono wszystkie formy militarnej dyktatury,
          które poznała i pokochała Ameryka Łacińska: zamknięto kongres, opozycja
          polityczna została ograniczona praktycznie do zera, zawieszono ściganie zbrodni
          na tle politycznym, krytyka prezydenta została prawnie zabroniona, związki
          zawodowe przejęli rządowi agenci, nasilające się protesty spotykały się z
          policyjnym i wojskowym ostrzałem, domy rolników palono, gnębiono księży...
          uprowadzenia, szwadrony śmierci, masowa ilość bezlitosnych tortur... rząd
          ochrzcił swój program "moralną rehabilitacją" Brazylii.

          Waszyngton był bardzo zadowolony. Brazylia zerwała stosunki z Kubą i stała się
          jednym z najbardziej wiernych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Ameryce
          Łacińskiej.

          Republika Dominikany, 1963-66: W lutym 1963 Juan Bosch zaczął sprawować urząd
          jako pierwszy demokratycznie wybrany prezydent Republiki Dominikany od 1924
          roku. W końcu pojawił się liberalny antykomunista Johna F. Kennedy'ego, aby
          odeprzeć oskarżenia, że USA wspierają tylko dyktatury wojskowe. Rząd Boscha
          miał być "przykładową demokracją", która mogłaby stawić czoło Fidelowi Castron.
          Zanim tylko zajął swój urząd, był wspaniale przyjmowany w Waszyngtonie.

          Bosch wierzył w to, co robi. Wezwał do reformy rolnej, budowy tanich domów,
          skromnej nacjonalizacji biznesu, aby zagraniczni inwestorzy nie starali się
          eksploatować za bardzo jego kraju, i innych programów, które sprawiały, że
          polityka wszystkich liberalnych przywódców Trzeciego Świata była zatroskana
          zmianą społeczną. Podobnie na serio traktował on rzeczy znane jako swobody
          polityczne. Komuniści, lub ci ochrzczeni w ten sposób, nie mogli być
          prześladowani dopóki rzeczywiście nie złamali prawa.

          Wielu urzędników administracji amerykańskiej i kongresmani wyrażali swoje
          niezadowolenie co do planów Boscha i co do jego stanowiska głoszącego
          niezależność od Stanów Zjednoczonych. Reforma rolna i nacjonalizacja dla
          Waszyngtonu od zawsze były wrażliwymi tematami, określającymi rzeczy, którymi
          posługuje się "pełzający socjalizm". Kilka redakcji pism amerykańskich
          próbowało zarzucić na Boscha jakąś przynętę.

          We wrześniu wojsko wyszło na ulice. Boscha nie było wtedy w kraju. Stany
          Zjednoczone, które były w stanie stłumić jakikolwiek przewrót wojskowy w
          Ameryce Łacińskiej nie kiwnęły palcem.

          Dziewiętnaście miesięcy później rozgorzała rewolta, która miała na celu oddać z
          powrotem władzę przebywającemu za granicą Boschowi. Stany Zjednoczone wysłały
          23.000 żołnierzy, aby ją stłumili.

          Kuba, od 1959 do dzisiaj: Fidel Castro doszedł do władzy na początku 1959 roku.
          10 marca 1959 roku zebrała się Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA, rozważając
          między innymi możliwość sprawienia, aby "inny rząd doszedł do władzy na Kubie".
          Potem nastąpił okres 40 lat terrorystycznych ataków, bombardowania, otwartych
          inwazji militarnych, sankcji, embargo, izolowania, z
          • Gość: cyklop Blum 3 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 02:28
            Potem nastąpił okres 40 lat terrorystycznych ataków, bombardowania, otwartych
            inwazji militarnych, sankcji, embargo, izolowania, zamachów... Kuba
            przeprowadziła Niewybaczalną Rewolucję, bardzo poważne zagrożenie ze względu
            na "dobry przykład" dla całej Ameryki Łacińskiej.

            Najsmutniejszą częścią tej opowieści jest fakt, że świat nigdy się nie dowie,
            jakiego rodzaju społeczeństwo zbudowałaby Kuba, gdyby pozostawiono ją w
            spokoju, a nie pod ciągłym ogniem i ustawicznymi groźbami inwazji, gdyby
            umożliwiono jej znieść ścisłą kontrolę wewnętrzną. Idealizm, wizja, talent,
            internacjonalizm - wszystko tam mieliśmy. Ale już nigdy się nie dowiemy. I
            właśnie o to chodziło

            Indonezja, 1965: Złożony łańcuch zdarzeń, prawdopodobnie z zamiarem
            przeprowadzenia zamachu stanu włącznie, a także kontr-zamachu i kontr-kontr-
            zamachu - wszędzie tam Amerykanie odcisnęli swoje piętno. W rezultacie
            odsunięto od władzy Sukarno i zastąpiono go władzami wojskowymi, którym
            przewodził generał Suharto. Zaraz potem rozpoczęły się masakry - komunistów,
            tych, którzy sympatyzowali z komunizmem, domniemanych komunistów oraz
            domniemanych sympatyków komunizmu - i nikogo więcej. Zostały one określone
            przez New York Times jako "jedna z najdzikszych rzezi w nowoczesnej historii
            polityki". Liczba ofiar w ciągu kilku lat osiągnęła pół miliona, choć inne
            źródła mówią o milionie i więcej.

            Później się dowiedziano, że amerykańska ambasada stworzyła listy
            działaczy "komunistycznych", od najwyżej usadowionych prominentów, po kadry na
            wsiach, jakieś 50.000 nazwisk, i przekazała je armii, która następnie
            rozpoczęła polowania na te osoby i mordowała je. Amerykanie następnie mieli
            weryfikować te listy i zestawiać je z osobami zabitymi lub aresztowanymi. "To
            była wielka pomoc dla armii. Prawdopodobnie zabili oni mnóstwo ludzi, a ja
            prawdopodobnie mam mnóstwo krwi na swoich rękach", powiedział jeden dyplomata
            amerykański. "Ale nie należy tego wszystkiego potępiać. Są chwile, gdy trzeba
            mocno uderzyć".

            Chile, 1964-73: Salvador Allende był dla imperialisty waszyngtońskiego
            najgorszym z możliwych scenariuszem. Imperialista ten był sobie w stanie
            wyobrazić tylko jedną rzecz gorszą od marksisty przy władzy - marksista przy
            władzy, który został wybrany, który przestrzegał konstytucję i stał się
            niesamowicie popularny. Potrząsnęło to samymi fundamentami, na których osadzona
            była wieża antykomunizmu: doktryna, boleśnie kultywowana przez dekady,
            że "komuniści" mogą zdobyć władzę tylko dzięki przemocy i podstępom, że mogą
            utrzymać się przy niej jedynie przez terroryzowanie i robienie ludziom papki z
            mózgów.

            Po dokonaniu sabotażu wyborczych zamierzeń Allende w 1964 roku, i
            niepowodzeniach w 1970, pomimo szczerych wysiłków, CIA oraz reszta
            amerykańskiej maszynerii polityki zagranicznej nie zrezygnowała z żadnych
            środków w swoich próbach zdestabilizowania rządu Allende przez kolejne trzy
            lata, zwracając szczególną uwagę, aby wytworzyć wrogość militarną. W końcu we
            wrześniu 1973 roku wojsko obaliło rząd, Allende zginął w czasie tych działań.

            W końcu dokonano zamknięcia państwa na świat zewnętrzny na tydzień, w czasie
            którego czołgi przetaczały się przez ulice, a żołnierze wyłamywali drzwi;
            stadiony rozbrzmiewały od dźwięków egzekucji, a ciała walały się po ulicach i
            pływały w rzekach; uruchomiono miejsca tortur; wywrotowe książki wrzucono w
            płomienie; żołnierze zdzierali z kobiet spodnie, krzycząc "w Chile kobiety
            noszą spódnice!"; biedni wrócili do swojego stanu naturalnego; a panowie świata
            w Waszyngtonie i w salach międzynarodowych instytucji finansowych otworzyli
            swoje książeczki czekowe. W końcu - ponad 3.000 osób zostało rozstrzelanych,
            tysiące torturowano, tysiące zaginęły.

            Grecja, 1964-74: Wojskowy zamach stanu miał miejsce w kwietniu 1967 roku,
            dokładnie dwa dni przed rozpoczęciem narodowej kampanii wyborczej, która na sto
            procent miała przywrócić na stanowisko premiera weterana - przywódcę
            liberalnego - George Papandreou. Papandreou został wybrany w lutym 1964 roku
            zdecydowaną większością głosów, pierwszą w całej historii nowożytnej Grecji.
            Natychmiast rozpoczęto, z udanym skutkiem, dokonywać różnych machinacji, aby
            podważyć jego pozycję - była to połączona akcja Trybunału Królewskiego,
            generałów greckiego oraz amerykańskiego wojska i CIA, które stacjonowały w
            Grecji. Przewrót z 1967 roku został poprzedzony zwyczajowymi w takich
            okolicznościach stanem wojennym, cenzurą, aresztowaniami, biciem, torturami i
            mordem - z liczbą ofiar sięgającą 8.000 w pierwszym miesiącu. Towarzyszyła temu
            równie tradycyjna deklaracja, że wszystko to uczyniono, by ochronić naród
            przed "przejęciem przez komunistów". Nadwerężające system i wywrotowe wpływy na
            życie Greków miały zostać wyeliminowane. Należały do nich spódniczki mini,
            długie włosy oraz obce czasopisma; uczęszczanie przez dzieci do kościoła miało
            być obowiązkowe.

            Jednak to tortury okazały się wręcz nieusuwalnym znamieniem siedmioletniego
            greckiego piekła. James Becket, prawnik amerykański wysłany do Grecji przez
            Amnesty International napisał w grudniu 1969 roku, że "najbardziej ostrożne
            oceny mogą wskazać na nie mniej niż dwa tysiące" ludzi torturowanych, zwykle w
            najokrutniejszy sposób, przeważnie za pomocą urządzeń dostarczonych przez Stany
            Zjednoczone.

            Becket doniósł, co następuje:


            Setki więźniów wysłuchało krótkiej przemowy inspektora Basila Lambrou, który
            siedzi za biurkiem z czerwono-biało-niebieskim symbolem ściśniętych dłoni
            pomocy amerykańskiej. Próbuje uświadomić więźniów o całkowitej daremności
            oporu. "Jesteście śmieszni, jeśli myślicie, że możecie cokolwiek zrobić. Świat
            jest podzielony na dwie części. Z jednej strony są komuniści, a z drugiej -
            wolny świat. Rosjanie i Amerykanie - i nic poza tym. A kim my jesteśmy?
            Amerykanami. Za mną stoi rząd, za rządem NATO, za NATO, USA. Nie możecie nas
            pokonać. Jesteśmy Amerykanami".

            George Papandreou nie był żadnym radykałem. Był typem liberalnego
            antykomunisty. Ale jego synowi, Andreasowi, prawowitemu następcy, choć tylko
            trochę bardziej na lewo od swojego ojca, nie była obca myśl, aby wyciągnąć
            Grecję z zimnej wojny; protestował przeciwko pozostaniu w NATO, lub
            przynajmniej w roli satelity Stanów Zjednoczonych.

            Wschodni Timor, od 1975 do dzisiaj: W grudniu 1975 roku Indonezja najechała na
            Wschodni Timor, który leży na wschodnim krańcu archipelagu indonezyjskiego, i
            która ogłosiła swoją niezależność po tym, jak Portugalia zaniechała swojej
            kontroli nad tym terytorium. Inwazja rozpoczęła się dzień po tym, jak prezydent
            USA Gerald Ford oraz sekretarz stanu Henry Kissinger wyjechali z Indonezji po
            przekazaniu Suharto zgody na użycie broni amerykańskiej, która, według prawa
            amerykańskiego, nie może zostać wykorzystana w celach innych niż obronne.
            Indonezja była dla Waszyngtonu najbardziej wartościowym narzędziem w Azji
            Południowo-Wschodniej.

            Amnesty International obliczył, że do roku 1989, żołnierze indonezyjscy, w
            ramach realizacji celu zajęcia Wschodniego Timoru, zabili 200.000 ludzi z
            ludności liczącej od 600.000 do 700.000. Stany Zjednoczone konsekwentnie
            wspierała żądania Indonezji w stosunku do Timoru Wschodniego (przeciwnie do
            polityki ONZ i UE), i bagatelizowała rozmiary rzezi, jednocześnie dostarczając
            Indonezji całego sprzętu militarnego oraz szkolenia, aby udało się pomyślnie
            przeprowadzić akcję do końca.

            Nikaragua, 1978-89: Kiedy sandiniści obalili dyktaturę Somozy w 1978 roku, dla
            Waszyngtonu było jasne, że mogą się oni stać niebezpieczną bestią - "kolejną
            Kubą". Pod rządami prezydenta Cartera próby przeprowadzenia sabotażu rewolucji
            przybrały dyplomatyczne i ekonomiczne formy. Administracja Reagana wybrała
            przemoc. Przez osiem długich lat ludność Nikaragui znajdowała się pod atakiem
            ze strony armii będącej pełnomocnikiem Waszyngtonu, Contras, stworzonej przez
            wściekłych czł
            • Gość: cyklop Blum 4 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 02:29
              Przez osiem długich lat ludność Nikaragui znajdowała się pod atakiem ze strony
              armii będącej pełnomocnikiem Waszyngtonu, Contras, stworzonej przez wściekłych
              członków Straży Narodowej Somozy oraz innych pomocników dyktatora. To była
              wojna na całego, z ostatecznym celem zniweczenia społecznych i ekonomicznych
              programów rządowych, z paleniem szkół i szpitali, gwałtami, torturami,
              minowaniem portów, bombardowaniem i ostrzeliwaniem. Robili to "żołnierze
              wolności" Ronalda Reagana. W Nikaragui nie będzie rewolucji.

              Grenada, 1979-84: Co mogłoby skłonić najpotężniejsze państwo na świecie do
              najazdu na kraj liczący 110 tysięcy ludności? Maurice Bishop i jego następcy
              zdobył władzę po przewrocie w 1979 roku i choć ich rzeczywista polityka nie
              była tak rewolucyjna jak Castry, Waszyngton znowu wpadł w panikę, że pojawi
              się "następna Kuba", zwłaszcza że publiczne wystąpienia przywódców Grenady
              spotykały się z generalnym entuzjazmem.

              Amerykańska taktyka destabilizacji przeciwko rządowi Bishopa zaczęła się zaraz
              po przewrocie i trwała aż do 1983 roku. Składały się na nią liczne akty
              dezinformowania i brudnych gierek. Inwazja amerykańska w październiku 1983
              spotkała się z minimalnym oporem, choć po stronie USA poległo lub zostało
              zranionych 135 osób; było też około 400 ofiar po stronie Grenady oraz 84
              Kubańczyków, głównie robotników budowlanych. W imię czego, co ludzki rozum może
              pojąć, zginęli ci ludzie? - to nie zostało ujawnione.

              Pod koniec 1984 roku przeprowadzono wątpliwe wybory, w których zwyciężył
              człowiek wspierany przez administrację Reagana. Rok później organizacja praw
              człowieka, Rada do Spraw Półkuli, przedstawiła raport, w którym stwierdzono, że
              nowe siły policyjne Grenady przeszkolone przez USA oraz siły anty-rebelianckie
              zasłynęły z brutalności, bezpodstawnych aresztowań i nadużyć władzy, i
              zniweczyły wysiłki mające na celu wspieranie praw obywatelskich.

              W kwietniu 1989 roku rząd opublikował listę ponad 80 książek, których import
              został zakazany. Cztery miesiące później premier rozwiązał parlament ze względu
              na groźbę wotum nieufności, które miało być rezultatem przeciwstawienia się
              temu, co krytycy premiera nazwali "rozwijającym się stylem autorytarnym".

              Libia, 1981-89: Libia nie zgodziła się na pełnienie funkcji właściwego państwa
              klienckiego Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie. Przywódca państwa, Muamar el-
              Kadafi nie przestrzegał reguł. Musiał zostać ukarany. Samoloty amerykańskie
              zestrzeliły dwa samoloty libijskie na obszarze, który Libia uważała za swoją
              przestrzeń lotniczą. USA zrzuciły też na kraj bomby, zabijając co najmniej 40
              osób, między innymi córkę Kadafiego. Pojawiły się też inne próby zgładzenia
              tego człowieka, operacje mające na celu jego obalenie, potężna kampania
              dezinformująca, sankcje ekonomiczne oraz oskarżenie Libii za jej domniemaną
              rolę w zbombardowaniu samolotu Pan Am 103, bez przedstawienia wystarczających
              dowodów.

              Panama, 1989: Szaleni "bombiarze" Waszyngtonu znowu zaatakowali. Grudzień 1989
              roku, potężny wybuch w osiedlu w Panama City, 15.000 ludzi pozostaje bez dachu
              nad głową. W wyniku kilkudniowego ataku naziemnego przeciwko siłom panamskim
              jakieś 500 osób zostaje zamordowanych (według oficjalnych danych - podanych
              przez USA i zainstalowany przez Amerykę nowy rząd); inne źródła, z nie mniejszą
              ilością dowodów, twierdzi, że zginęło 3.000 osób, jakieś 3.000 zostało też
              rannych. Poległo dwudziestu trzech Amerykanów, 324 poniosło rany.


              Pytanie reportera: "Dlaczego tak naprawdę warto było posyłać ludzi na pewną
              śmierć? Aby dostać Noriegę?"


              George Bush: "Każde ludzkie życie jest cenne, ale mimo to muszę odpowiedzieć -
              tak, to było tego warte".

              Manuel Noriega był sojusznikiem Ameryki i jej informatorem przez całe lata,
              dopóki jego użyteczność się nie zużyła. Ale dostanie go nie było jedynym
              motywem ataku. Bush chciał przekazać jasne posłanie do narodu Nikaragui, która
              planowała wybory dwa tygodnie później, że to może spotkać również i ich, jeśli
              ponownie wybiorą sandinistów. Bush pragnął także napiąć mięśnie, aby pokazać
              Kongresowi, że potrzebne są duże siły wojskowe gotowe do walki, nawet po
              niedawnym zniknięciu "zagrożenia sowieckiego". Oficjalne wyjaśnienie mówiło, że
              Noriega jest wmieszany w handel narkotykami, co Waszyngton wiedział już od
              czterech lat, a jednak wcześniej wcale mu to nie przeszkadzało.

              Irak, lata 90-te: Nieustające bombardowania przez ponad 40 dni i nocy przeciwko
              jednemu z najbardziej rozwiniętych narodów na Bliskim Wschhodzie, które
              zniszczyły jego starożytno-nowoczesną stolicę; na ludność Iraku spadło 177
              milionów funtów bomb - najbardziej skoncentrowany powietrzny mord w historii
              świata; broń ze zubożonym uranem pali ludzi, wywołuje raka; rozwalanie
              magazynów broni chemicznej i biologicznej oraz urządzeń naftowych; zatruwanie
              atmosfery do poziomu, który prawdopodobnie nigdzie wcześniej nie był spotykany;
              umyślne grzebanie żywcem żołnierzy; zniszczenie infrastruktury ze strasznymi
              konsekwencjami dla zdrowia; sankcje trwające do dzisiaj, jeszcze bardziej
              pogarszając sytuację zdrowotną; na razie umarło w następstwie wszystkich tych
              działań około miliona dzieci i jeszcze więcej dorosłych.

              Irak był najsilniejszym pod względem militarnym państwem arabskim. To mogła być
              ich zbrodnia. Noam Chomsky napisał: "Główną, dominującą doktryną USA w polityce
              zagranicznej od 1940 roku było to, że potężne, nie mające swojego odpowiednika,
              zasoby energetyczne w rejonie Zatoki będą stopniowo zajmowane przez Stany
              Zjednoczone i ich klientów i, przede wszystkim, żeby żadna niezależna siła w
              tamtym rejonie nie została dopuszczona do tego, aby mieć jakiś znaczny wpływ na
              zarządzanie produkcją ropy naftowej i jej cenę.

              Afganistan, 1979-92: Wszyscy wiedzą o nieprawdopodobnych represjach kobiet w
              Afganistanie ze strony fundamentalistów islamskich, nawet przed Talibami. Ale
              kto z nas wie, że w późnych latach 70-tych i w większości 80-tych Afganistan
              miał rząd przekonany, że musi wprowadzić niesamowicie zacofany naród w 20 wiek,
              łącznie z zagwarantowaniem praw kobietom? Stało się jednak tak, że Stany
              Zjednoczone wydały miliony dolarów na prowadzenie okrutnej wojny przeciwko
              rządowi tylko dlatego, że był on wspierany przez Związek Sowiecki. Wcześniej
              działania CIA znacznie zwiększyły prawdopodobieństwo interwencji rosyjskiej, co
              się dokładnie stało. W końcu Stany Zjednoczone zwyciężyły, a kobiety i reszta
              Afgańczyków przegrała. Ponad milion ludzi zginęło, trzy miliony zostało
              kalekami; pięć milionów uchodźców - w sumie jakaś połowa populacji to ofiary
              tej wojny.

              Salvador, 1980-92: Dysydenci z Salwadoru próbowali działać w ramach systemu.
              Ale dzięki wsparciu ze strony USA rząd to uniemożliwił, posługując się cały
              czas oszustwami wyborczymi i mordując setki przeciwników i strajkujących. W
              1980 roku przeciwnicy polityczni chwycili za broń. Rozpoczęła się wojna domowa.

              Oficjalnie obecność USA w Salwadorze była ograniczona do nadzorowania. Tak
              naprawdę wojsko i personel CIA działały w regularny sposób, bardzo aktywnie.
              Około 20 Amerykanów zostało zabitych lub zranionych w wypadkach helikopterów
              lub samolotów, podczas dokonywania lotów rozpoznawczych czy innych misji nad
              terenami walki, są też wiarygodne dowody na rolę USA w walkach naziemnych.
              Wojna oficjalnie zakończyła się w 1992 roku. 75.000 cywilów poniosło śmierć, a
              skarb USA stopniał około 6 miliardów dolarów. Pokrzyżowano plany wprowadzenia
              znaczących reform społecznych. Garstka bogaczy w dalszym ciągu włada państwem,
              biedni zostali tam, gdzie ich miejsce, a dysydenci wciąż muszą się obawiać
              prawicowych szwadronów śmierci.

              Haiti, 1987-94: Rodzina dyktatora Duvaliera była wspierana przez USA przez 30
              lat, następnie przeciwstawiła się reformatorskiemu księdzu, Jean-Bertrandzie
              Aristidzie. W międzyczasie CIA pracowało skrycie ze szwadronami śmierci,
              oprawc
              • Gość: Wojtek Re: Blum 4 IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 18.11.03, 04:52
                Gość portalu: cyklop napisał(a):

                > Przez osiem długich lat ludność Nikaragui znajdowała się pod
                atakiem........................


                LIST PROSZKI DO LENINA

                Proszka mieszkał wraz z ojcem – Parfenem i matką – Daszą w
                Kiklochowsku – maleńkiej wsi w okolicach Semipałatyńska.
                W 1920 roku, gdy Proszka miał dziewięć lat, Dasza zachorowała
                na gruźlicę. W tamtych czasach była to choroba bardzo ciężka,
                toteż po dwóch tygodniach Dasza zmarła. Po pogrzebie Proszka,
                zamknął się w sobie. Teraz jemu tylko z ojcem,
                było bardzo ciężko. Bieda zapanowała w domu. Bogacze z
                okolicznych miejscowości śmieli się z Parfena: „Nędza, nędza.
                Hej, nędzo,
                zatrudniłeś już lokaja. Stać cię przecież na to.” W tym czasie
                Proszka poznał mieszkającego w okolicy
                Wiktora – uczestnika Rewolucji 1917 roku. Chociaż Wiktorowi żyło
                się całkiem nieźle, cały swój dobytek przekazywał na
                ofiary kapitalizmu, toteż po jakimś czasie został biedny jak
                mysz kościelna. On to opowiadał Proszce o wielkim
                Wodzu Robotników i Chłopów – Leninie. Całymi dniami Proszka
                siedział w chacie Wiktora i słuchał o bohaterskich czynach
                Wodza.
                Powoli w Proszce rozpalała się chęć do Lenina, więc chłopiec
                kupił za użebrane pieniądze książkę o Leninie.
                Teraz w dzień słuchał Wiktora, a nocami czytał książkę. Pewnego
                dnia Wiktor wracając do wsi z Semipałatyńska,
                został zraniony nożem, przez dawnego carskiego żołnierza.
                Niestety zmarł dwa dni później. Proszka był przybity jeszcze
                bardziej niż dotychczas. Któregoś dnia podjął on
                decyzję: „Napiszę do Lenina. On jest taki dobry, że na pewno
                coś poradzi na tą naszą nędzę”. Znalazł w szufladzie papier,
                pióro i zaczął pisać:

                Kochany Towarzyszu !!!

                To ja właśnie do ciebie piszę – ja Proszka, syn Parfena Dudkina.
                Piszę do ciebie, Towarzyszu,
                gdyż u nas w domu panuje straszna bieda. Ojciec mój pracuje w
                polu, co się da lecz niewiele to daje,
                nam na jedzenie. Mama moja umarła w marcu na gruźlicę. Żyjemy tu
                z ojcem sami. Strasznie źle nam się wiedzie.
                Bogacze z okolicy, Ojciec mówi na nich „obszarnicy”, śmieją się
                z nas i wyzywają. Wiele czytałem, słuchałem
                i wiem o tobie, dużo, Towarzyszu. Wiem, że jesteś dobry i mądry
                oraz kochasz wszystkich chłopów. Dlatego
                proszę cię, żebyś poradził coś na tę naszą biedę. Wierzę w
                ciebie, Towarzyszu, bo wiem, że możesz coś zrobić i liczę,
                że pomożesz. Jak tak ciągle czytałem o tobie, to sąsiedzi
                powiedzieli mi kiedyś: „Ty tak wciąż gadasz o tym
                swoim Leninie, to pomódl się do niego. Może Ci z funt soli
                przyśle”. Wybacz im Towarzyszu, bo ciemni z nich
                ludzie, ale pewnie się kiedyś poprawią. I jeszcze, Towarzyszu,
                powiem Ci, że kiedyś jak znajdziesz chwilę
                czasu, mógłbyś nas tu odwiedzić. Mógłbym Ci odstąpić swoje
                łóżko. Spałbym wtedy na podłodze.
                Pomyśl o tym, Kochany Towarzyszu, bo wtedy jakoś raźniej na
                duszy by mi było. Podaję adres: Kiklochowsk,
                Powiat Semipałatyński, Gubernia Pendżeńska. Wierzę, że pomożesz,
                Towarzyszu, bo jesteś dobry. Ja to wiem i w to
                gorąco wierzę. Jeszcze chciałbym ci bardzo podziękować, za
                wszystkie dobro jakie czynisz ludziom i pewnie
                jeszcze będziesz czynił.

                Twój Proszka

                Następnie, wygrzebał kopertę i włożył do niej list. Nie wiedział
                jak zaadresować, więc napisał tylko:

                „D o M o s k w y - O d d a ć L e n i n o w i”

                Pobiegł siedem kilometrów do skrzynki pocztowej, wrzucił list i
                wrócił do domu. Minęły jakieś dwa miesiące,
                Proszka już prawie zapomniał o liście, a żyło im się nadal źle.
                Lenin wciąż nie odpowiadał.
                Aż tu nagle, przy końcu listopada, Proszkę i jego ojca wezwano
                do Komitetu w Semipałatyńsku.
                „Papier do was od Lenina”. Gdy urzędnik wyrzekł te słowa,
                Proszce mocniej zabiło serce. Ojciec rozerwał papier.

                Moskwa, 10 listopada 1920 r.

                Do Komitetu Wykonawczego Guberni Pendżeńskiej w Semipałatyńsku.

                Nakazuje się:
                - chłopu – Parfenowi Dudkinowi, zamieszkałemu w
                Kiklochowsku, jako czerwonoarmiście, przyznać cztery
                funty chleba miesięcznie, dwa funty szynki oraz funt sera i pół
                funta soli. Należy także przyznać mu z funduszu
                Komitetu Gubernialnego Rosyjskiej Komunistycznej Partii
                Bolszewików, tysiąc rubli na poprawę warunków życia
                materialnego.
                - Syna jego – Prokopa, skierować na koszt państwa, do
                szkoły elementarnej w Semipałatyńsku. Należy także
                zapewnić mu wszelkie niezbędne przybory oraz książki do nauki.
                - Na koszt państwa odnowić i ozdobić granitem pierwszego
                gatunku, nagrobki: Daszy Dudkinowej oraz Wiktora
                Grigorowa, znajdujące się na Cmentarzu w Kiklochowsku.


                Przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych


                W.I. Ulianow (Lenin)

                Cała historia skończyła się dobrze. Proszka poszedł do szkoły,
                ojciec odnowił dom i wiodło im się od tej pory bardzo dostatnio.
                Proszka, jednak wciąż pamiętał o swoim dobroczyńcy i zawsze gdy
                ktoś mówił źle o Leninie, Proszka patrzył nań z pogardą.
                W każdym miejscu, gdzie wisiał portret Lenina, Proszka
                zdejmował czapkę z głowy. Przecież był to portret jego
                Lenina – jego wybawcy, dzięki któremu Proszka został
                wyswobodzony z nędzy.

              • Gość: zz_top Re: Blum 4 IP: 213.76.152.* 18.11.03, 07:49
                "oskarżenie Libii za jej domniemaną rolę w zbombardowaniu samolotu Pan Am 103,
                bez przedstawienia wystarczających dowodów."
                Ostatnio Kadafi przyznał się do udziału Libii w zamachu na samolot i zgodził
                się wypłacić rodzino odszkodowania. Co ty na to?
                • Gość: Superagent Re: Blum 4 IP: *.gratka.pl 18.11.03, 08:59
                  ...Tak donoÊnie Afganistanu i tego jak radzieckie czo∏gi przywioz∏y ten kraj do
                  20 wieku...

                  Bringing Afghanistan into the 20th century is exactly what the Soviet-backed
                  government did. The Black Book of Communism, in a chapter written by Sylvain
                  Boulouque, described how this was accomplished:

                  "[R]epression of the old regime’s supporters led to the death of about 10,000
                  people and the imprisonment of between 14,000 and 20,000 for political reasons.
                  . . . the government began an antireligious crusade. The Koran was burned in
                  public, and imams and other religious leaders were arrested and killed. . . All
                  religious practices were banned, even for the tiny 5,000-strong Jewish
                  community. . . Faced with widespread resistance, the Afghan Communists and their
                  Soviet advisers began to practice terror on a large scale. Michael Barry
                  describes one such incident: [the machine-gunning of 1,700 males in one village
                  with live burial of the wounded]. . . In Kabul...torture was common; the worst
                  form entailed live burial in latrines...‘One hundred and fifty [Afghans] were
                  buried alive by the bulldozers and the rest were doused with gasoline and burned
                  alive. . . Executions in the countryside, where the Communists sought to wipe
                  out the resistance through a genuine reign of terror, including a bombing
                  campaign, led to the death of approximately 100,000 additional people."

                  After the Soviets intervened with troops in December, 1979, things changed
                  little, mass murder-wise:

                  "105 villagers [in Logar Province] who were hiding in an underground irrigation
                  canal were burned alive by Soviet troops…the searching of villages was
                  accompanied by acts of blind barbarism, with women and old people killed if they
                  showed any signs of fear.... Women were thrown naked from helicopters and entire
                  villages were destroyed to avenge the death of one Soviet soldier.... Villages
                  were also systematically bombed to prevent the resistance forces from launching
                  any sort of counterattack. . . All evidence suggests that poison gases were used
                  regularly against the civilian population. . .

                  This description of the atrocities committed by the Soviets in Afghanistan
                  continues on, page after page, in the relentlessly clinical style of the Black
                  Book of Communism. I’ll spare you all the nauseating details. Every trick in the
                  Commie playbook was utilized, including poisoned water supplies, 20 million land
                  mines injuring 700,000 people, systemic rape, grotesque forms of torture, and
                  mock executions. Ah, the 20th century, when the flight from reason crash-landed
                  into the slaughterhouse.
        • Gość: . I bardzo ZDROWO ta polityka US wyglada.Od moralnej IP: *.server.ntli.net 18.11.03, 03:00
          naprawy swiata i ludzkosci to jest podobno Pan Papiez.
          • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: I bardzo ZDROWO ta polityka US wyglada.Od mor IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.03, 03:46
            Gość portalu: . napisał(a):

            > naprawy swiata i ludzkosci to jest podobno Pan Papiez.
            TO WSZYSTKO CO MASZ DO POWIEDZENIA ? POKRETNY p a r c h u !!!
            • Gość: . Juz ci mowilem, arabski kochasiu, ze polski IP: *.server.ntli.net 18.11.03, 04:15
              szlachcic jestem i nawet byle zydek to potrafi rozpoznac, bo pana od czasu do
              czasu widywal. Ale taki cham jak ty, to w czworakach siedzial, i tyle mial
              wspolnego z panem, ile mu karbowy w panskim imieniu biczem przywalil. A ludzie
              sie dziwia, skad na tym forum taka jak ty niewyksztalcona komuna...Jak to skad?
              Z CZWORAKOW!
            • Gość: . PS: A O CZYM tu dyskutowac? O kolejnym Manifescie IP: *.server.ntli.net 18.11.03, 04:16
              Miedzynarodowki Komunistycznej? Za duzo mam szmalu, by sie walka z bogatszymi
              jak rozne golodupki na tym forum onanizowac...
          • Gość: resort zdrowia Re: I bardzo ZDROWO, ale dla KOGO? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 02:26
            oczywiscie dla elit rzadzacych USA, a i masom sie cos dostanie....
    • Gość: rai gdzie rzezbia takich cymbalow IP: *.79.39.229.adsl.by.tiscali.dk 18.11.03, 17:51
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Skad my znamy ? Jotka w jotke z epoki stalinizmu . Niech
      Junior
      > Bush przestanie zawracac glowe demokracja - bo do
      > demokratycznie demonstrujacych Irakijczykow strzelali
      > parokronie, zabijajac x-osob...www.panstwozla.pl


      tak tak, kretynie bez mozgu - Amerykanie to stalinowcy
      case closed
Inne wątki na temat:
Pełna wersja