Klaus przyjacielem Putina

19.02.09, 16:43
Prezydent Czech, Vaclaw Klaus ciężko pracuje na swoją karierę w
klubie sympatyków Rosji. Czeski mądrala ma chyba świetną receptę dla
Europy. Nie podoba mu się Unia Europejska i chciałby wszystko
rozwiązać inaczej. Szkoda tylko, że sam nie wie jak. Polityk, który
do władzy doszedł głosami czeskich komunistów, a w '68 robił bez
problemu karierę naukową w Czechosłowacji, teraz przyjechał dać
eurodeputowanym pogadankę o demokracji. Tak panie Klaus, w Polsce
też mamy takiego oszołoma, co to paluszkiem groził. Sieroty po
komunie.
    • hubert100 Re: Klaus przyjacielem Putina 19.02.09, 19:51
      news.goldseek.com/GoldenJackass/1235063702.php
    • jirka00 Re: Klaus przyjacielem Putina 20.02.09, 10:29
      Nie wiem wg czego Pan sadzi,ze prezydent Klaus jest sympatykiem
      Rosji? Prawda, nie cierpi rusofobia tak jak duza czesc Polakow i
      dlatego,ze jest z natury pragmatykiem, uwaza ze z Rosja nalezy
      utrzymywac dobre stosunki gospodarcze oraz polityczne. Co do Unii,
      to Klaus uwaza,ze Umowa Lizbonska jest po prostu gorsza od tej z
      Nice. Wiekszosc obywateli Unii by w referendach zaglosowala inaczej
      niz politycy. W jedynym kraju pozwolono na referendum i dlatego,ze
      wynik nie byl po mysli biurokratow z Brukseli nalezy go powtorzyc.
      To samo zrobil wenezuelski satrapa Chavez i ile bylo krzyku o tym
      jak to on gwalci demokracje w swojim kraju. Zawsze mowi,ze nie ma
      alternatywy wobec UE,ale wg niego powinna byc bardziej luzna i na
      uwagi,ze UE po uchwaleniu "Lizbony" bedzie bardziej sprawna
      odowiada, ze rzady dyktatorskie sa jeszcze sprawniejsze bo dyktator
      nikogo nie musi pytac o zdanie. Co do pierwszej kadencji jego
      prezydentury,to zostal wybrany w glosowaniu tajnym,wiec nie wiem z
      kad Pan ma dane,ze wybieryli go tez komunisci.W zeszlorocznym
      glosowanie (druga kadencja),parlament czeski glosowal jawnie i zaden
      komunista nie oddal mu glos. Nie wiem,czy Pan wie,ze w latach 60-
      tych - przed inwazja wojsk radzieckich,polskich itd do
      Czechoslowacji nie byl zaden problem wyjechac na zachod,czy to
      studiowac,czy tez w celach turystycznych. Nasz pan prezydent nigdy
      nie byl w partii i caly czas pracowal w Urzedzie prognostycznym.
      Jest prawda,ze ma wielu nieprzyjaciol - krytykowal np. bombardowanie
      Serbii przez wojska NATO,co do wojny w Iraku powiedzial ambasadorowy
      USA,ze jedyna bron masowej zaglady,ktora w Iraku znajda,bedzie
      ta,ktora tam sami przywioza,jest przeciwny teorii o globalnym
      ociepleniu zaprzyciniona przez czlowieka,bo w historii chociazby
      Czech byly okresy,kiedy u nas uprawiano na calym obszarze winorosla,
      migdalowniki oraz arbuzy i naprzyklad piwo sie w 14. - 15. wieku
      wcale nie pilo a tylko wino.Byl tez przeciwny uznaniu Kosowa i jest
      przeciwny protekcionizmowy w ekonomice,ktora teraz prowadzi UE w
      podaniu pana Sarkozy i pani Merkel. Nasz prezydent nikdy nikomu nie
      grozil paluszkiem i jako prezydent panstwa,ktore teraz przewodzi
      Unii ma prawo wyglosic swoje poglady i eurodeputowani - jezeli sa
      demokratami powinni je wysluchac a nie buczecz i wychodzic z sali.
      Chyba ma racje z ta demokracja,za komuny tez ci,co rzadili nie
      chetnie wysluchywali inne poglady niz te ich - socialistyczne.
      Przepraszam za moj polski i Pana prosze wiecej sie zapoznac z
      tematem niz Pan zacznie kolejny raz wypisiwac takie bzdury.
      Pozdrowienia dla przyjaciol z Polski.
      • borrka Nie uwazam sie za znawce Czechoslowacji... 20.02.09, 10:54
        Niemniej, stwierdzenia w rodzaju "nie byl zaden problem wyjechac na zachod" budza we mnie nieufnosc , co do prawdziwosci innych informacj.
        Czechoslowacja Nowotnego byla oaza stalinizmu i wyjechac mozna bylo do Szklarskiej Poreby i Karpacza.
        Dopiero w latach 1967/1968 nastapilo pewne rozluznienie.

        Podobnie falszywe jest stawianie na jednym poziomie sowieckich okupantow i polskich wojsk interwencyjnycyjnych.
        Swiadczy to kompletnej niewiedzy, badz zlej woli .
        Polacy mieli dokladnie tyle do powiedzenia, co Czesi i Slowacy za Gotwalda.
        • jirka00 Re: Nie uwazam sie za znawce Czechoslowacji... 20.02.09, 11:37
          Wyjezdziac na zachod mozna bylo bez klopotow od lipca 66 do
          pazdziernika 69,wiec w czasach kiedy Klaus studiowal. Pamietam
          bardzo dobrze bo smy czesto z rodzicami jezdzili do Wiednia,na
          zakupy i do Prater (wesolego miasteczka), od nas z Mikulova jest
          tylko 75 km. Polska mogla odmowic udzialu w okupacji CSRS tak
          samo,jak zrobil to Caucescu i wojska rumunskie zostali w domu.
          • borrka Polacy mogli odmowic udzialu w interwencji. 20.02.09, 11:56
            Czesi tez mogli sie nie zgodzic na wkroczenie wojska Ukladu Warszawskiego.
            Szlabanu na granicy nie otworzyc.
            • jirka00 Re: Polacy mogli odmowic udzialu w interwencji. 20.02.09, 12:44
              Poprostu nikt sie nie spodziewal,ze na nas napadna nasi przyjaciele.
              Wiec pilnowane byly tylko granice z Ausria i RFN-em. Zreszta Polska
              sie tez niespodziewala,ze napadnie na nia ZSRR (i na pewno nie bylo
              to dla Polski zaprzyjaznione panstwo)- moze tez nie miala otwierac
              szlaban na granicy.
              • borrka Szkoda mi czasu na takie dyskusje. 20.02.09, 12:53
                Jesli nie rozumiesz, ze wszystkie panstwa komunistyczne rzadzone byly przez marionetki zalezne od Moskwy, to co tu dalej dyskutowac ?
                Taki Gomulka w najmniejszym stopniu nie reprezentowal opinii Narodu.
                W wypadku Rumunii byl to szaleniec, ktorego wybryki Moskwa tolerowala, bo bylo jasne, ze to wariat, nie dysydent.
                Lecz rowniez byla to decyzja dyktatora, a nie ogolu Rumonow.
                • jirka00 Re: Szkoda mi czasu na takie dyskusje. 20.02.09, 13:40
                  borrka napisał:

                  > Jesli nie rozumiesz, ze wszystkie panstwa komunistyczne rzadzone
                  byly przez mar
                  > ionetki zalezne od Moskwy, to co tu dalej dyskutowac ?
                  > Taki Gomulka w najmniejszym stopniu nie reprezentowal opinii
                  Narodu.
                  > W wypadku Rumunii byl to szaleniec, ktorego wybryki Moskwa
                  tolerowala, bo bylo
                  > jasne, ze to wariat, nie dysydent.
                  > Lecz rowniez byla to decyzja dyktatora, a nie ogolu Rumonow.
                  Vice versa - tym bardziej,ze Pan nie dyskutuje na temat. A
                  nawiasem . nie ma to jak upraszczac sobie historie.
                  • j-k Jirka - nie brzecz :) 20.02.09, 14:37
                    wiekszosc Polakow byla przeciw Interwencji w Czechoslowacji
                    w 1968...

                    wstydzimy sie tego do tej pory.

                    Ale Gomulka nie reprezentowal Polski i Polakow.
                    byl takim samm zgnilym komuchem - jak Ci z NRD,
                    czy z Rosji sovieckiej.
                    • hubert100 Re: Jirka - nie brzecz :) 20.02.09, 16:48
                      I ten gnuj sie "przemalowal" i znowu rzadzi w Polsce. Zmiana
                      etykietki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja