Afganistan jak drugi Wietnam

08.03.09, 05:37

Ta wojna jest bezwartościowa - tak operację w Afganistanie ocenia
człowiek, który widział ją z bardzo bliska. Były dowódca walczących
w tym kraju brytyjskich sił specjalnych SAS mówi otwarcie, że
Afganistan jest jak drugi Wietnam. "A wiele się jeszcze wydarzy" -
mówi i przewiduje, że ofiar i strat będzie coraz więcej.....

....Sebastian Morley jest wielkim pesymistą jeśli chodzi o dalszy
przebieg wojny w Afganistanie. "Myślę, że liczba ofiar i poziom
wyniszczenia będą tylko wzrastać. To odpowiada początkowi wojny w
Wietnamie, jeszcze wiele się zdarzy" - przekonuje.

Tłumaczy, że nad tym krajem nie da się zapanować, bo żołnierze nie
są wstanie kontrolować nawet terenów bezpośrednio wokół baz.


www.dziennik.pl/swiat/article336260/Afganistan_skonczy_sie_drugim_Wietnamem.html
    • przyjacielameryki Re: Afganistan jak drugi Wietnam 08.03.09, 11:44
      yann17 napisał:

      >
      > Ta wojna jest bezwartościowa - tak operację w Afganistanie ocenia
      > człowiek, który widział ją z bardzo bliska. Były dowódca walczących
      > w tym kraju brytyjskich sił specjalnych SAS mówi otwarcie, że
      > Afganistan jest jak drugi Wietnam. "A wiele się jeszcze wydarzy" -
      > mówi i przewiduje, że ofiar i strat będzie coraz więcej.....
      >
      > ....Sebastian Morley jest wielkim pesymistą jeśli chodzi o dalszy
      > przebieg wojny w Afganistanie. "Myślę, że liczba ofiar i poziom
      > wyniszczenia będą tylko wzrastać. To odpowiada początkowi wojny w
      > Wietnamie, jeszcze wiele się zdarzy" - przekonuje.
      >
      > Tłumaczy, że nad tym krajem nie da się zapanować, bo żołnierze nie
      > są wstanie kontrolować nawet terenów bezpośrednio wokół baz.
      >
      >
      > www.dziennik.pl/swiat/article336260/Afganistan_skonczy_sie_drugim_Wietnamem.html


      A jaka jest z tego konkluzja?? - zostawić Afganistan samemu sobie czyli Talibom.
      Niech sobie robią co chcą bez żadnej kontroli. Czy o to chodzi? Niestety, ta
      wojna jest trudna ale konieczna i czas pokaże co dalej. Jakaś forma kontroli
      potencjalnych bandytów czy terrorystów musi istnieć bo odpuszczenie może
      oznaczać dużo poważniejsze konsekwencje. Porównanie z Wietnamem nie jest trafne
      • bercik38 Re: Afganistan jak drugi Wietnam 08.03.09, 13:06

        >
        > A jaka jest z tego konkluzja?? - zostawić Afganistan samemu sobie czyli Talibom
        > .

        Dokładnie tak.

        > Niech sobie robią co chcą bez żadnej kontroli. Czy o to chodzi?

        Tak o to chodzi.

        Niestety, ta
        > wojna jest trudna ale konieczna i czas pokaże co dalej.

        Ta wojna będzie jeszcze trudniejsza a jest nikomu nie potrzebna.

        Jakaś forma kontroli
        > potencjalnych bandytów czy terrorystów musi istnieć bo odpuszczenie może
        > oznaczać dużo poważniejsze konsekwencje.

        Można kontrolować w inny sposób. Wojna nie jest kontrolą.

        Porównanie z Wietnamem nie jest trafne

        Jest trafne.

        Jeśli afgańczycy czy inne nacje chcą się wyżynać to jest to ich problem, ale jak
        się chce położyć na czymś łapę to wmawia się kretynom idiotyzmy o jakiejś
        normalizacji, ucywilizowaniu, walce z terroryzmem itp. pierdoły. USA ma więcej
        potencjalnych terrorystów u siebi niż jest ich w Afganistanie , Iraku, Iranie razem.
        • przyjacielameryki Re: Afganistan jak drugi Wietnam 08.03.09, 13:20
          Twoje wywody byłyby może słuszne w odniesieniu do innego kraju i regionu. Jednak
          dobrze znane fakty i wydarzenia ostatnie i wcześniejsze nie dają tak
          jednoznacznych odpowiedzi, podobnie jak kwestia jakichkolwiek interwencji
          społeczności międzynarodowej w odległych regionach. Przykładem jest Ruanda -
          tam nikt się nie wtrącał, ale czy to dobrze czy żle? - na to pytanie nie ma
          jednoznacznej odpowiedzi ale bliżej jest do opcji ze żle.
    • felusiak1 Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 13:50
      Często czytam o drugich wietnamach ale powiedz mi yannku co to oznacza?
      No bo mówienie, że wiele sie wydarzy i ofiar i strat będzie wiecej
      jest jak przewidywanie, że po zimie nastapi wiosna a latem bedą burze
      i upały w żaden sposób nie przekłada sie na "drugi wietnam".
      Myślę że młody major używa bombastycznego jezyka aby wywołać pewnego rodzaju
      sensację, uzyskać rozgłos, być słyszanym.
      • yann17 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 15:38
        felusiak1 napisał:

        > Często czytam o drugich wietnamach ale powiedz mi yannku co to
        oznacza?
        > No bo mówienie, że wiele sie wydarzy i ofiar i strat będzie wiecej
        > jest jak przewidywanie, że po zimie nastapi wiosna a latem bedą
        burze
        > i upały w żaden sposób nie przekłada sie na "drugi wietnam".
        > Myślę że młody major używa bombastycznego jezyka aby wywołać
        pewnego rodzaju
        > sensację, uzyskać rozgłos, być słyszanym.
        >-----------------------------------

        Drogi Felusiaku , mlody (?) major powiedział głośno to co wszyscy
        wiedza od dawna, zreszta to nieodosobniony głos w tej sprawie
        pochodzący ze struktur NATO - może jak dotąd najdosadniejszy.
        Dzisiaj troche innymi słowami powiedział to samo Barak Obama.

        A co do Afganistanu - sytuacja koalicji z roku na rok sie pogarsza,
        Talibowie przejmuja kontrolę nad coraz większą częścią kraju, na
        dodatek pod ich kontrola jest również znaczna część pólnocnego
        Pakistanu. Nic nie idzie ku lepszemu, zarówno pod względem
        militarnym i politycznym, że o losie Afgańczyków nie wspomne.

        PS; A dlaczegóz to w wojnie, która trwa już 8 rok , ma być więcej
        ofiar ?
        • felusiak1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 19:21
          Major ma 40 lat wobec czego określenie mlody jest jak najbardziej na miejscu.
          Wszyscy od dawna co wiedzą? Że Afganistan to "drugi wietnam" ?
          Co to jest "drugi wietnam"?
          Obam powiedział, że w Afganistanie nie zwycięzamy a nie, że to "drugi wietnam".
          Jak myślisz co Obama zrobi aby zwyciężyć? Nie ma mowy o wycofaniu z Afganistanu
          czyli nie ma mowy o "drugim wietnamie".
          Młody major dosadnie stwierdził, że samochody sie nie nadają
          i dlatego jest przeciwny i nie wygrywa. Czołgi i transportery opancerzone
          zadowoliłyby młodego majora i zacząłby wygrywać.
          • quasim0d0 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 19:37
            Celem wojny jest podporzadkowanie sobie lokalnej ludnosci za pomoca rzadu
            marionetkowego wystarczy poczytac Sun Tzu cz Clausewitza. Po wieloletnim
            mordowaniu lokalnej populacji nie jest to mozliwe. Ale przeciez nie o to tylko w
            tej wojnie idzie. Chodzi o kontynuacjie polityki zmierzajacej do kontroli Azji
            Centralnej i rozbiorke Pakistanu. Tak wiec wojna z tz. "terroryzmem" ciagnac
            bedzie sie w nieskonczonosc. Przeciez jest to dobre dla tych co zarabiaja na
            niej pieniace i dla tych co chca zarobic na dalekosieznych skutkach tej wojny
            jak budowa rur w Azji Centralnej rozpad Pakistanu i obranieczenie roli Chin i
            Rosji w tej czesci swiata. Czas pokaze co wyjdzie z tych planow. Dla zwyklego
            podatnika nie wrozy to zmian na lepsze , dla zolnierza onacza mozliwosc utratu
            zycia czy dozgonne inwalidztwo.
            • felusiak1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 19:46
              Taaaak, te rury i te ciągi i takie rózne karuzele na których zarabiają
              ci którym na tym zależy i ograniczaja wpływy i wiatry wieją i śnieg pada i
              wodospad szumi.....
              PS. W tej wojnie Clausewitz nie ma zastosowania
              • quasim0d0 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 20:21
                Nie wiem czy czytac potrafisz i czy rozumiesz to co czytasz. Na poczatek

                radze poczytac www.worldpress.org/specials/pp/front.htm

                www.ens-newswire.com/ens/apr2006/2006-04-17-05.asp
                Nastepnie googluj Afghanistan pipe gas oil

                • felusiak1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 23:24
                  To mówisz, że Turkmenistan, Pakistan i India wraz z Argentyna i Rosja
                  ma interes w afgańskim bałaganie?
                  Chętnie czytam ale nie przepadam za konspiracyjnymi bzdetami.
                  Wytłumacz mi proszę co ma rurociąg do niewygrywania wojny?
                  • quasim0d0 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 23:44
                    Przeciez to nie Turkmenistan, Pakistan i India wraz z Argentyna i Rosja ta wojne
                    w Afganistanie zaczely i prowadza. Coz ci sie tu pokrecilo, moze to uboczne
                    skutki ulokowania twoje finansowej przyszlosci w papierach ktore stacily wartosc
                    albo straca ja wkrotce. To rzeczywiscie moze odebrac zmysly. Co do zwiazkow rury
                    z przeciaganiem wojny radze poczytac Brzezinskiego i jemu podobnych. Badz
                    bardziej samodzielny, pogoogluj sobie.
                    • felusiak1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 09.03.09, 02:51
                      Wojny nie zaczęły ale mają jak, wskazują twoje "dokumenty",
                      konia w gonitwie. Nie pokręciło mi sie. To tobie sie pokręciło.
                      I nie wyjeżdżaj z Brzezinskim bo to kula w plot w kontekście
                      rzekomego wpływu rzekomej, nie istniejacej rury na przebieg wojny.
                      Guglowanie to wspaniały instrument ale trzeba umieć na nim grać.
                      Ty wydaje sie przyjmujesz śmiecie za objawiona prawdę. Pozostaje ci jedynie
                      zacząc przekonywać mnie o spisku neokonów i ich roli w 911.
                      • quasim0d0 Re: Co oznacza drugi wietnam? 09.03.09, 03:55
                        Alez ja cie do niczego nie chce przekonac bo widzie ze nie rozumiesz tego co udz
                        ci sie przeczytac. Wyczytujesz rzecy nienapisane. To ze wojne w Afganistanie
                        zaczeli Ameryganie nie jest koscia niezgody miedzy nami. Jak odzyskasz zmysly
                        zastanow sie jak to jest mozliwe ze najwieksze potegi swiata od ponad 7 lat nie
                        moga wygrac wojny w kraju jakies 2 krotnie wiekszym od Polski z populacja okolo
                        32 milionow z PKB pomiedzy $350 - $700. Sam sobie poszukaj ile kosztuje miesiac
                        wojny w Afganistanie. za zabitego Afgana wyplaca sie odszkodowanie , i tu skape
                        dane roznia sie znacznie od $500 do $3500
                        cursor.org/stories/afghandead.htm to tyle za ile u mnie kupuje sie psa.
                        Czy nie prosciej byloby dac kazdemu po jakies $20000 plus telewizor z e
                        slonecznym zasilaniem i antena satelitarna i 100 kanalami z ktorych 30 %
                        powinny byc porn. Afgani siedzieli by chatach i nie mieli czasu na wojaczke.
                        Nikomu by sie nawet nie plpacalo sie hodowac maku na opium. Dawanie pieniedzy
                        jest dis czyms nowmalnym. Oczywiscie ktos inny robilby na tym profit ale to
                        przeciez wolny rynek, nieprawdaz.
                        • uniaeuropejska1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 09.03.09, 13:28
                          To trzeba było Putinowi takie rady dawać.Może jakby dawał Czeczeńcom
                          20 tys $ i do tego telewizor to Czeczeńcy nie mieliby czasu na
                          wojaczkę.
                          • quasim0d0 Re: Co oznacza drugi wietnam? 09.03.09, 17:11
                            Co ma piernik do wiatraka?
            • uniaeuropejska1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 09.03.09, 13:22
              Rząd marionetkowy? Czyżby w demokratycznych wyborach wybierano
              marionetki? Pewnie Józef Stalin nie był marionetką czy
              Mao.Społeczeństwa tych krajów w których rządzili wolałyby by
              marionetkami byli.
          • yann17 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 21:27
            felusiak1 napisał:

            > Major ma 40 lat wobec czego określenie mlody jest jak najbardziej
            na miejscu.
            > Wszyscy od dawna co wiedzą? Że Afganistan to "drugi wietnam" ?
            > Co to jest "drugi wietnam"?
            > Obam powiedział, że w Afganistanie nie zwycięzamy a nie, że
            to "drugi wietnam".
            > Jak myślisz co Obama zrobi aby zwyciężyć? Nie ma mowy o wycofaniu
            z Afganistanu
            > czyli nie ma mowy o "drugim wietnamie".
            > Młody major dosadnie stwierdził, że samochody sie nie nadają
            > i dlatego jest przeciwny i nie wygrywa. Czołgi i transportery
            opancerzone
            > zadowoliłyby młodego majora i zacząłby wygrywać
            -----------
            Felusiak, czepiasz się, mam wrażenie celowo, dosłownych wyrażeń.
            Młody major chciał powiedzia w ten sposób, że sytuacja w
            Afganistanie to bagno , w którym pogrąza się NATO. Po obaleniu
            rządów Talibów koalicja nie odnotowała zadnych sukcesów, wręcz
            przeciwnie, sytuacja z roku na rok ulega pogorszeniu. NATO nie ma
            pomysłu na Afganistan i tkwi w marazmie, który wykorzystuja
            Talibowie. Młody major powiedział też, ze siły NATO nie są w stanie
            kontrolować niczego poza najbliższym otoczeniem swych baz.

            Jak myślisz dlaczego tam są samochody takie jak opisał to major, a
            nie ma wozów pancernych i czołgów ?

            PS: Nie napisałem, że Obama nazwał Afganistan drugim Wietnamem,
            natomiast przyznał to samo co powiedział mlody major. Przegrywamy tę
            wojnę.
            • felusiak1 Re: Co oznacza drugi wietnam? 08.03.09, 23:26
              Yaśsiu to ty napisałeś Afganistan jest jek "drugi wietnam".
              Ja chcę się od ciebie dowiedzieć co to znaczy "drugi wietnam"?
              To wszystko.
              • yann17 Re: Co oznacza drugi wietnam? 09.03.09, 02:41
                felusiak1 napisał:

                > Yaśsiu to ty napisałeś Afganistan jest jek "drugi wietnam".
                > Ja chcę się od ciebie dowiedzieć co to znaczy "drugi wietnam"?
                > To wszystko.
                ----------------
                Ok skoro tak nalegasz, z tym , że to to nie termin mojego autorstwa,
                ale chyba popularny skoro sam przyznałes, ze zetknąłeś się juz z nim
                nie raz.

                Bagno - z którego nie widać wyjscia, bagno, które coraz bardziej
                wciąga i poerażająca niemoc tych którzy w nim tkwią.

                Feluś, czy Ty tego nie widzisz ?

                • misterpee Re: Co oznacza dr wietnam? retoryczne pytanie 09.03.09, 04:40
                  Oczywiscie ze nie 2 witnam. W czasie wojny wietnamskiej Ameryka
                  miala sile aliensa z zachodnia europa i byla ekonomicznie silna.
                  Wietnam byl konfliktem z Rosja i Chinami , slabymi ekonomicznie ale
                  zjdnoczonymi ideologicznie. Wietnam zostal przegrany w Ameryce,
                  lewica amerrykanska postanowila zamienic Wietnam na Bliski Wschod.
                  Amerykanie osadzili sie w Egipcie i wokol Izraela i postanowili juz
                  wtedy zawladnac ropa na bazie ideologi sjonistycznej. To znaczy
                  sjonistyczne media beda sprzyjac amerykanskiej ekspansji. W
                  Wietnamie Amreryka nie miala zarowno interesu jak przyjaciol wsrod
                  liberalnych mediow. Dawniej zdrada amerykanskich tajemnic
                  nuklearnych dala sile Sovietom. Dzis jest otwarty przelew bogastw
                  Ameryki do Chin. Najpierw mial to byc niezwykly zysk - chinska tania
                  sila robocza, amrykanskie zarzadzanie, Konczy sie to wzbogaceniem
                  Chin i zubozeniem Amryki. Talibowie zapewne maja dostawy chinskie
                  i ewentualnie Ameryka przegra nie tak jak w Wietnamie, ale tak jak
                  Sowiety sie rozlecialy w Afganistanie. A uzycie broni nuklearnej
                  nie przyniesie nikomu zadnej kozysci, wprost przciwnie spowoduje
                  odwet Chin i Rosji, ktorz tylko na to czekaja . Obecna sytuacja
                  jest o wiele grozniejsza niz kiedykolwiek w okresie zimnej wojny z
                  Sowietami. Militaryzm swiata widoczny jest najbardziej w miastach
                  kazdego kraju. Wszystkie drapacze i technolgia sa produktem wyzszej
                  techniki, to znaczy techniki wojennej. Dlla mas podaje sie to jako
                  architekture ekologiczna - sustainable. Co za cyganstwo !
                  • carlo_shannon Re: Co oznacza dr wietnam? retoryczne pytanie 09.03.09, 05:44
                    Nie wdając się w szczegóły trudno sie oprzeć wrażeniu, że Amerykanom wcale nie
                    zależy na szybkim wygraniu tej wojny. Wygląda to tak, że obecny stan rzeczy
                    najbardziej im odpowiada. Jest chaos, jest niebezpiecznie i nikt niepotrzebny
                    tam się nie kręci. Niewiele wiemy o tej wojnie a od czasów Radka biegającego po
                    Tora Bora wiele się zmieniło...
                    • uniaeuropejska1 Re: Co oznacza dr wietnam? retoryczne pytanie 09.03.09, 13:34
                      Obama obiecał,że szybko rozprawi się z ekstremistami islamskimi.Chce
                      sięgnąć do wzorów z Iraku.Tam stosunkowo szybko USA pokonała Al-
                      Kaidę.Nie można tego powtórzyć? Warunkiem jest jednak wysłanie
                      niewielu mniej żołnierzy niż do Iraku.
    • thannatos Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 11:41
      Nie zgadzam sie. Losy wojny w Afganistanie sa i beda daleko od wydarzen w Wietnamie. Nie chce mi sie rozpisywac w detalach, gdyz poniedzialkowa praca cisnie, a koniec ostatniego tygodnia spedzilem na wyjezdzie sluzbowym w bardzo atrakcyjna turystycznie okolice [co mi spietrzylo prace na ten tydzien :)]. Wspomne tylko na temat najwiekszych roznic pomiedzy Wietnamem a Afganistanem:

      Wojna w Wietnamie byla elementem zimnej wojny i skupialy sie na niej z wielka sila animozje starcia miedzy komunizmem (a wlasciwie totalitaryzmem monopartyjnym) a demokracja (a wlasciwie zaczatkami korporacjonizmu). Stad zawzietosc obu stron - z jednej strony absolutnie fanatyczny opor Viet-kongu jako "armiii ludowej" z drugiej maniakalna potrzeba zwyciestwa Lyndona Johnsona (pomimo momentami calkiem trzezwych rad McNamary). W Afganistanie tego nie ma - Bush nie moze byc porownany do Johnsona, gdyz on tak naprawde Afganistan calkowicie olal po pierwotnym suksesie militarnym, skupiajac sie na wreczaniu Iraku na srebrnej tacy Iranowi. Talibowie zas nie sa podobni Vietkongowi, gdyz nie sa to afganscy chlopi uzbrojeni w kalachy, ale zbieranina fanatykow z calego arabskiego (i nie tylko) swiata nie walczaca o wyzwolenie Afganistanu, tylko o zastapienie obecnego okupanta ponownie wlasna okupacja. W rezultacie rosnace poparcie dla talibow wsrod Tadzykow i Uzbekow (nie wspominajac juz o Pasztunach) wynika ze strachu i nieufnosci wzgledem NATO, a nie ze wzgledow narodowo-wyzwolenczych.

      Kolejnym elementem rozniacym obie wojny jest podejscie Obamy versus podejscie Nixona. Nixon od poczatku zakladal danie nogi z Wietnamu, tylko nie za bardzo wiedzial jak sie do tego zabrac, czego apogeum bylo "bombardowanie bozonarodzeniowe". Obama prawdopodobnie wyciagnie wnioski z bledow Nixona i pomimo odwrotnych deklaracji da z Afganistanu noge szybciej i z mniejszym hukiem, przekazujac wladze z powrotem "umiarkowanym" talibom w zamian za obietnice nie wspierania przez nich terroryzmu poza granicami Afganistanu. Juz widac pierwsze tego zaczatki:
      news.yahoo.com/s/nm/20090307/pl_nm/us_obama_afghanistan
      A teraz roznica najwazniejsza - w przeciwienstwie do wojny w Wietnamie (i Iraku chociazby), WEWNATRZ USA nie ma oporu spolecznego przeciw wojnie w Afganistanie. Samo to stanowi juz wielka roznice miedzy tymi dwiema wojnami.

      Dla mnie osobiscie, losy obecnej wojny w Afganistanie bardziej przypominaja dzieje interwencji w Afganistanie przez Imperium Brytyjskie w latach 1870-tych niz wojne USA w Wietnamie.
    • felusiak1 No i widzisz yannek 09.03.09, 13:11
      poczytaj to co napisał thannatos i misterpee(!)
      Afganistan jest tak podobny do Wietnamu jak
      nietoperz do zlewozmywaka.
      • yann17 Re: No i widzisz yannek 09.03.09, 13:40
        felusiak1 napisał:

        > poczytaj to co napisał thannatos i misterpee(!)
        > Afganistan jest tak podobny do Wietnamu jak
        > nietoperz do zlewozmywaka.
        -----------

        alez ja sie w pełni zgadzam z thannatosem, w wypowiedzi majora - i
        nie udawaj, ze tego nie widzisz - chodzi o to, że NATO utknęło w
        Afganistanie , szamocze się już prawie 8 lat, bez zadnych sukcesów i
        widoków na przyszłość, a nie chodzi o sytuację geopolityczną.
        Porównanie może toporne, ale takie sa fakty.
        Talibów nikt z zewnątrz nie wspiera, ale NATO nie jest ich w stanie
        wyeliminować, a więc zapowiada się szarpanina na długie, kolejne
        lata.
      • quasim0d0 Re: No i widzisz yannek 09.03.09, 14:55
        Wlasciwie jest mi ta wojna obojetna i postanowilem sie zgodzic z twoim punktem
        widzenia tyle ze z tych twoich postow nie bardzo jest dla mnie jasne co ty
        myslisz o tej wojnie. Wiec powiedz mi skad sie ta wojna wziela , jak przebiega i
        jakie sa widoki na je zakonczenie. I tu prosilbym o wlasna opinie a ne cytowanie
        sloganow.
        • j-k Brzezinski :) 09.03.09, 17:33
          A zasada ogolna :)

          divide et impera .

          poczytaj, to zrozumiesz :)
          • quasim0d0 Re: Brzezinski :) 09.03.09, 17:46
            Alez ja poglady pana Brzezinskiego znam. Ja chcialem poznac opinie felusiaka1.
            Skoro juz sie odezwales i powtarzasz ten stary wyswiechtany slogan to mi jeszcze
            wytlumacz jaka ja i ty mamy kozysc z tego ze kilka tysiecy kilometrow ode mnie
            stosujac sie ta zasade morduje sie ludzi. Czy jest z tego powodu jakas znizka
            przy wypelnianiu zeznania podatkoweg?
            • j-k cd... Brzezinski :))) 10.03.09, 15:48
              quasim0d0 napisał:
              > Skoro juz sie odezwales i powtarzasz ten stary wyswiechtany
              slogan

              - star, ale nadal jary :)

              to mi jeszcze wytlumacz jaka ja i ty mamy kozysc z tego ze kilka
              tysiecy kilometrow ode mnie stosujac sie ta zasade morduje sie
              ludzi.

              - hloopcze, nie jestem twoim psychologiem,
              a tylko Twoim doktorem d/s politycznych.
              od leczenia twoich frustracji masz forum psychologia lec i tam sie
              tlumacz z tych Twoich frustracji. moze pomoga :)))

              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.



    • uniaeuropejska1 Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 13:17
      Obama chce,żeby wojsko wyselekcjonowało umiarkowanych talibów i
      następnie z nimi USA będzie prowadziło rozmowy.Cóż to za lipa.A skąd
      wiadomo,że nawet umiarkowani talibowie zechcą toczyć z USA czy ISAF-
      em jakiekolwiek rozmowy?
      Lipny to plan również z tego powodu,że umiarkowani talibowie jeśli
      zgłoszą chęć prowadzenia rozmów rozejmowych staną się celem dla
      talibów nieumiarkowanych.
      • przyjacielameryki Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 15:41
        uniaeuropejska1 napisał:

        > Obama chce,żeby wojsko wyselekcjonowało umiarkowanych talibów i
        > następnie z nimi USA będzie prowadziło rozmowy.Cóż to za lipa.A skąd
        > wiadomo,że nawet umiarkowani talibowie zechcą toczyć z USA czy ISAF-
        > em jakiekolwiek rozmowy?
        > Lipny to plan również z tego powodu,że umiarkowani talibowie jeśli
        > zgłoszą chęć prowadzenia rozmów rozejmowych staną się celem dla
        > talibów nieumiarkowanych.

        Wówczas można będzie zastosować znaną metodę "ostatecznego rozwiązania" przy
        użyciu wszelkich dostępnych środków i nikt nie powie że nie próbowano rozwiązać
        problemu w inny sposób!
        • quasim0d0 Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 17:17
          Po co czekac, czy nie lepiej ich wszystkich wymordowac w nadchodzace Swieto
          Wielkiej Nocy. Moze zmartwychwstana?
          Jak srodkow radzilbys uzyc do tego celu?
          • przyjacielameryki Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 17:44
            quasim0d0 napisał:

            > Po co czekac, czy nie lepiej ich wszystkich wymordowac w nadchodzace Swieto
            > Wielkiej Nocy. Moze zmartwychwstana?
            > Jak srodkow radzilbys uzyc do tego celu?

            Oj sporo tego jest. Np. bombki neutronowe żeby nie zniszczyć otoczenia, jednak w
            niektórych sytuacjach malutkie jądrowe, laser, troszeczkę gazu ale z tym
            ostrożnie z uwagi na wymogi ochrony środowiska naturalnego. Generalnie należy to
            zrobić z poszanowaniem zasady zrównoważonego rozwoju: zrealizować cele nie
            niszcząc środowiska naturalnego.
            • bercik38 Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 17:52
              Aby zrealizować cele nie niszcząc srodowiska naturalnego należy wszystkich
              afgańczyków potraktować siekierą. Ziemia stanie się urodzajną.
            • quasim0d0 Re: Afganistan jak drugi Wietnam 09.03.09, 17:57
              Takie pierdoly moze wypisywac psychopata albo kanalia albo kominacja psychopaty
              z kanalia
    • j-k A Irak jest - jak drugi Iran... :))) 09.03.09, 17:18
      Nikt sie ostatnio nie zajmuje Irakiem...

      Nie bede mekolil o Afganistanie, gdyz hash, marycha itd ,
      mnie nie interesuje :)

      Ale ropa i owszem :)

      To jak?

      Akcja US w Iraku to tez klapa
      - skoro za rok zamierzaja stamtad wyjsc? ? :)))
      • yann17 Re: A Irak jest - jak drugi Iran... :))) 09.03.09, 20:18
        j-k napisał:

        > Nikt sie ostatnio nie zajmuje Irakiem...
        >
        > Nie bede mekolil o Afganistanie, gdyz hash, marycha itd ,
        > mnie nie interesuje :)
        >
        > Ale ropa i owszem :)
        >
        > To jak?
        >
        > Akcja US w Iraku to tez klapa
        > - skoro za rok zamierzaja stamtad wyjsc? ? :)))
        --------
        nie maja innego wyjscia - Ameryki nie stac na prowadzenie dwóch
        okupacji, a jak ich juz tam nie bedzie Irak nie bedzie jak drugi
        Iran.
        To bedzie drugi Iran.
        • przyjacielameryki Re: A Irak jest - jak drugi Iran... :))) 09.03.09, 20:26
          Yann, w Iraku zostanie utworzona baza amerykańska - a to tak dla porządku, żeby
          nikomu nie przychodziły do głowy głupie pomysły!!
          • yann17 Re: A Irak jest - jak drugi Iran... :))) 10.03.09, 01:01
            przyjacielameryki napisał:

            > Yann, w Iraku zostanie utworzona baza amerykańska - a to tak dla
            porządku, żeby
            > nikomu nie przychodziły do głowy głupie pomysły!!
            -------------
            Myslisz, że to pomoże gdy Szyici iraccy dogadają się z Szyitami
            irańskimi.

            PS: Po ośwaiadczeniu Obamy w sprawie harmonogramu wyjścia z Iraku
            Premier Maliki wpadł w panike i wszedzie gdzie tylko może rozgłasza
            dramatycznę oswiadczenia o jak Amerykanie w obecnej liczebności sa
            Irakowi potrzebni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja