samoloty koszerne

15.03.09, 16:06
i stewardessy znajace sztuke "iskania".Zamiast slychawek-mloteczki i
kowadelka-jakie onegdaj uzywano...:)
    • edmoond [...] 15.03.09, 16:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • munkela Moja "chasydzka" podroz z N.Y. do Londynu. 15.03.09, 16:56
        Kupilam bilet na linie British Airways, jak zwykle. Niestety tym
        razem moje ulubione linie zrobily mi "psikusa".

        Lot mial sie odbyc 2-go dnia swiat Bozego Narodzenia, pasazerow
        bylo tak malo, ze NIE oplacalo sie samolotu podnosic.
        Oczywiscie linie tlumaczyly to zupelnie czym innym ( awaria
        techniczna) i zapewnily mnie, ze za godzine odlece innym samolotem,
        rowniez nalezacym do B.A.

        Z powodow o ktorych nie bede sie tu rozpisywac, do samolotu
        wchodzilam jako ostatnia a kiedy do niego dotarlam sala odpraw byla
        juz pusta. NIE widzialam wiec moich wspolpasazerow do momentu az
        wsiadlam do samolotu.

        I tu czekala mnie niespodzianka! 1/4 miejsc byla bowiem zajeta
        przez chasydow ( jedna z grup ortodoksyjnych Zydow ).

        Musze przyznac, ze bylam zaskoczona mimo tego, ze podrozuje po
        swiecie w tak rozne miejsca iz nie wprawia mnie w zdumienie widok
        Masaja z tradycyjna dzida czy tez opowiesc Kalasha o bogach
        starozytnego Egiptu w ktorych istnienie on wciaz wierzy i co wiecej
        do nich sie modli.

        Po wschodzie slonca wszyscy Zydzi wstali ze swoich miejsc .
        Powyjmowali z pieknie haftowanych woreczkow swoje swiete
        ksiazeczki, tefiliny (2 czarne pudeleczka ze skory w ktorych
        mieszcza sie 4 ustepy Tory i ktore przy pomocy rzemieni umieszcza
        sie na czole i lewym ramieniu ) i rozpoczeli modly poranne zwane
        szachrit.
        Modlitwy trwaly dobre 1/2 godziny.

        W samolocie poza chasydami towarzystwo bylo miedzynarodowe.
        Obywatele U.K. Holandii, krajow skandynawskich, Belgii i innych
        krajow z szacunkiem jak i z zaciekawieniem obserwowali caly
        ceremonial modlitewny i starali sie nie ruszac ze swoich miejsc bez
        absolutnej potrzeby.

        JEDNAKZE, kiedy Zydzi zakonczyli swoje modlitwy wielu pasazerow
        protestowalo przeciwko dopuszzcaniu uprawiania praktyk religijnych
        na pakladzie samolotow.
        Wiekszosc osob domagala sie wytlumaczenia zaistnialej sytuacji.

        Okazalo sie, ze wine ponosza B.A., ktore wymieszaly pasazerow
        WYZCZARTEROWANEGO PRZEZ CHASYDOW samolotu z pasazerami, ktorzy
        powinni wyleciec poprzednim samolotem ( ja do nich nalezalam ).
        Zamiast 2 mniejszych samolotow podstawiono 1 wiekszy. Bylo to
        bardziej oplacalne a dolecielismy zgodnie z planem.

        Wszyscy pasazerowie ( NIE chasydzi ) otrzymali pisemne przeprosiny
        od B.A. i kazdy z nas otrzymal 30% znizki na nastepna podroz z B.A.
        oraz drobny upominek.

        Pomimo tego, ze ja rowniez jestem przeciwna odprawianiu
        obrzadkow religijnych ( nie wazne jakiej religii ) na pokladzie
        samolotu, to dzis ta podroz wspominam z rozbawieniem i sentymentem.
        Bylo to niezwykle doswiadczenie. Czylam sie jak przeniesiona w
        czasie w odlegla przeszlosc.

        Od tego czasu odbylam dziesiatki podrozy samolotowych ale juz nigdy
        nie byla to podroz w "latajacej synagodze".



        • ouimet Re: Moja "chasydzka" podroz z N.Y. do Londynu. 15.03.09, 17:11
          bardzo ciekawa informacja.Czy modlili sie na siedzaco,czy stojaco,czy w przejsciu?

          Pytam,poniewaz znam "wielkosc" uzytkowa spacerowek w samolotach.
          Oczywiscie pytam wylacznie w celu poszerzenia swojej wiedzy.Naprawde!
          • munkela Re: Moja "chasydzka" podroz z N.Y. do Londynu. 15.03.09, 19:15
            "~ouimecie", zastanawiam sie dlaczego Ci nie wierze. Dochodze do
            wniosku, ze to z powodu twojej wypowiedzi z godz. 16:06.

            Dlatego tez nie otrzymasz odpowiedzi na zadane pytanie.

            Zastanow sie, prosze, co daje Ci podstawy do wysmiewania sie z
            ludzi. Zwykle wynika to z poczucia niskiej wartosci wlasnej osoby.
            • ouimet Re: Moja "chasydzka" podroz z N.Y. do Londynu. 16.03.09, 05:55
              munkela napisała:

              > "~ouimecie", zastanawiam sie dlaczego Ci nie wierze.


              munkela-Wiara jest Darem i zobowiazaniem...wiec nie zastanawiam sie nad Twoja
              niewiara,poniewaz zapytalem o rzeczywistosc dokonana na Twoich oczetach./w
              samolocie z Chasydami/

              Dochodze do wniosku, ze to z powodu twojej wypowiedzi z godz.16:06
              > Dlatego tez nie otrzymasz odpowiedzi na zadane pytanie.


              munkela-:to na zasadzie::na zlosc mamie odmroze sobie uszy"?


              > Zastanow sie, prosze, co daje Ci podstawy do wysmiewania sie z
              > ludzi.

              mankela-gdzie wysmiewam sie z ludzi?
              Iskanie bylo bardzo nakazane "bon-tonem" w nie tak odleglych znowu czasach,jak i
              uzywanie mloteczkow o kowadelek w tepieniu wszow/wszy?/,pluskiew i innego
              badziewia porastajacego Starozakonnych.
              Jest 21 wiek ,ale w tych kwestiach/higieny/nadal jest to zaniedbane.
              Tak ujalem to delikatnie.Sa po prostu brudasami.One i oni.Oczywiscie jak zawsze
              sa wyjatki.Ale minimalne procentowo.




              Zwykle wynika to z poczucia niskiej wartosci wlasnej osoby.

              tutaj nawet sie moge z Toba zgodzic.Jak poczuc wlasna wartosc,kiedy ONI zawsze
              musza cos miec ekstra...
              :)

              usmiechnij sie tez ...do mnie.
        • dana33 Re: Moja "chasydzka" podroz z N.Y. do Londynu. 15.03.09, 23:32
          :) :) :)
    • stasieczek5 Re: samoloty koszerne 15.03.09, 17:18
      Czy można zarezerwować miejsce w "samolocie koszernym", tzn. takim, w którym nie
      będę leciał z przedstawicielami narodu wybranego ?

      Żądanie, o którym mowa w artykule jest na takim poziomie, że można stwierdzić z
      całym przekonaniem, że talibów jest coraz więcej na świecie i maja coraz
      bardziej schizofreniczne żądania. Ale tak jest zawsze kiedy wyznawca danej
      religii jest bardziej religijny niż Bóg, który ją reprezentuje.
    • facettt modly modlami, ale jesli wodke koszerna podawano 15.03.09, 17:20
      ouimet napisał:

      > i stewardessy znajace sztuke "iskania".Zamiast slychawek-
      mloteczki i
      > kowadelka-jakie onegdaj uzywano...:)

      modly modlami, ale jesli wodke koszerna tez podawano,
      to wyprawe da sie przezyc :)
      www.jewishlasvegas.com/display_image.aspx?id=16273
    • polani Re: samoloty koszerne 18.03.09, 13:54
      a ja czytalem sa koszerne u was u gjow tak twierdza ortodoksi rabiny
      napewno wasze szikse stowardeski myli sie solna wode :))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja