homoseksualne zbrodnie w Szkocji

13.05.09, 08:50
Szef homoseksualnej grupy młodzieżowej wraz z innym aktywistą gejowskim
walczącym o prawa dla wspólnoty LGBT w Szkocji oraz 6 innych mężczyzn zostało
uznanych winnymi molestowania dzieci – donosi portal LifeSiteNews.com.

Kilka godzin zajęło sędziemu w Edynburgu odczytanie orzeczeń w sprawie 54
przestępstw, których dopuściło się 8 zdemaskowanych mężczyzn, działających –
jak to określiła policja – w największej w historii kraju ujawnionej siatce
pedofilskiej.

Mężczyźni zostali uznani winnymi napaści seksualnych na dzieci, współdziałania
w planowaniu molestowania nieletnich i rozprowadzania pornografii dziecięcej.

Według policji szefami siatki pedofilskiej było dwóch mieszkańców Edynburga –
James Rennie i Neil Strachan. Obaj zostali uznani winnymi napaści i
wykorzystywania dzieci.

Rennie, 38-letni były szef LGBT Youth Scotland został uznany winnym
molestowania niemowlęcia, które wykorzystywał po ukończeniu przez nie 3
miesięcy życia przez okres 4 lat. Tuż po aresztowaniu przez policję, pod
koniec ub. roku, Rennie podał się do dymisji, rezygnując z szefowania
młodzieżowej grupie walczącej o prawa dla pederastów, lesbijek, biseksualistów
i transseksualistów w Szkocji.

Neil Strachan, 41-letni były sekretarz klubu chłopięcego Celtic, walczący o
prawa dla homoseksualsitów został uznany winnym usiłowania molestowania
18-miesiecznego chłopca i napastowania innego sześciolatka. Jak się okazało
Strachan już raz został skazany w 1997 r. na trzy lata pozbawienia wolności za
molestowanie, przez okres dwóch lat, pięcioletniego chłopca.

Policyjna akcja znana jako „Operacja Algebra” została wszczęta w ub. roku po
tym, jak odkryto w jednym z komputerów oddanych do naprawy zdjęcia
pornograficzne dzieci.

Zdaniem policji siatka pedofilska miała kontakty na całym świecie.
Funkcjonariusze obawiają się, że część sprawców nigdy nie zostanie
zatrzymanych. – Ryzykowne byłoby stwierdzenie, że złapaliśmy wszystkich –
stwierdził Allan Jones z Lothian i Borders Police wypowiadając się dla sieci BBC.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS
    • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 13.05.09, 14:48
      A ty wiesz jaka jest różnica między homoseksualizmem, a pedofilią homoseksualną?
      • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 08:16
        habeas_corpus napisał:

        > A ty wiesz jaka jest różnica między homoseksualizmem, a pedofilią
        homoseksualną
        > ?
        >
        A czy Ty wiesz jaka jest różnica między homoseksualistami a
        biseksualistami.
        • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 08:49
          ddyzma5 napisał:

          > >
          > A czy Ty wiesz jaka jest różnica między homoseksualistami a
          > biseksualistami.

          Znam nawet różnicę między kamieniem węgielnym, a węglem kamiennym - tylko co to
          ma do rzeczy?
          • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 09:47
            habeas_corpus napisał:

            > ddyzma5 napisał:
            >
            > > >
            > > A czy Ty wiesz jaka jest różnica między homoseksualistami a
            > > biseksualistami.
            >
            > Znam nawet różnicę między kamieniem węgielnym, a węglem kamiennym -
            tylko co to
            > ma do rzeczy?
            >
            Sam więc sobie odpowiedziałeś na pytanie, które postawiłeś Twojemu
            poprzednikowi.
            • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 10:48
              ddyzma5 napisał:

              > Sam więc sobie odpowiedziałeś na pytanie, które postawiłeś Twojemu
              > poprzednikowi.

              Piszesz więc bzdury, tak jak i autor wątku. Informacja, którą on omawia nie
              traktuje o biseksualizmie, ani o homoseksualizmie. Ona jest o zboczeniu zwanym
              pedofilią, która może mieć zabarwienie zarówno homo- jak i heteroseksualne, bo
              rzecz nie polega na płci tylko na wieku osoby, do której jest skierowany pociąg
              płciowy. Pedofil odbywający stosunki z dziewczynkami jest takim samym dewiantem
              i przestępcą seksualnym jak ten co robi to z chłopcami.

              Homoseksualista czy biseksualista przestępcami, ani zboczeńcami nie są i z
              pedofilami mylić ich nie należy, bo to tak jak by się myliło zoologię z zoofilią.

              Dziwię się trochę, że tak oczywiste sprawy trzeba komuś tłumaczyć. No, ale kto
              powiedział, że z internetu korzystają tylko dorośli...
              • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 14:08
                habeas_corpus napisał:

                > ddyzma5 napisał:
                >
                > > Sam więc sobie odpowiedziałeś na pytanie, które postawiłeś
                Twojemu
                > > poprzednikowi.
                >
                > Piszesz więc bzdury, tak jak i autor wątku. Informacja, którą on
                omawia nie
                > traktuje o biseksualizmie, ani o homoseksualizmie. Ona jest o
                zboczeniu zwanym
                > pedofilią, która może mieć zabarwienie zarówno homo- jak i
                heteroseksualne, bo
                > rzecz nie polega na płci tylko na wieku osoby, do której jest
                skierowany pociąg
                > płciowy. Pedofil odbywający stosunki z dziewczynkami jest takim
                samym dewiantem
                > i przestępcą seksualnym jak ten co robi to z chłopcami.
                >
                > Homoseksualista czy biseksualista przestępcami, ani zboczeńcami
                nie są i z
                > pedofilami mylić ich nie należy, bo to tak jak by się myliło
                zoologię z zoofili
                > ą.
                >
                > Dziwię się trochę, że tak oczywiste sprawy trzeba komuś tłumaczyć.
                No, ale kto
                > powiedział, że z internetu korzystają tylko dorośli...
                >
                Mylisz się.
                Między homoseksualizmem a biseksualizmem nie ma wcale dużej różnicy .
                Jedno i drugie to w gruncie rzeczy to samo.
                Według niemieckiego profesora zajmującego się od pięćdziesiąt lat tą
                problematyką, który przebadał tysiące tych ludzi, wynika
                jednoznacznie , iż biseksualiści to są homoseksualiści ,którzy
                podświadomie
                nie przyznają się do swojego homoseksualizmu. Skutkiem tego jest
                właśnie zaspakajanie swoich potrzeb seksualnych bez orientacji
                płciowej, względnie wahającej się między obojga płciami.

                Jaki związek mają homoseksualiści z pedofilami ?
                Niesamowicie duży, właśnie od niemieckich homoseksualistów wyszła
                propozycja aby granicę ich karalności za seks z dziećmi, obniżyć do
                lat 14-stu, a w przyszłości ją całkowicie znieść.
                Niemiecki związek homoseksualistów ma ścisłe kontakty z holenderską
                organizacją pedofilów.
                Wspólnie podejmują działania o swoje prawa w zaspakajaniu własnych
                potrzeb seksualnych.
                • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 14:51
                  ddyzma5 napisał:

                  > Mylisz się.
                  > Między homoseksualizmem a biseksualizmem nie ma wcale dużej różnicy .
                  > Jedno i drugie to w gruncie rzeczy to samo.

                  A gdzie napisałem, że jest różnica?


                  > Według niemieckiego profesora zajmującego się od pięćdziesiąt lat tą
                  > problematyką, który przebadał tysiące tych ludzi, wynika
                  > jednoznacznie , iż biseksualiści to są homoseksualiści ,którzy
                  > podświadomie
                  > nie przyznają się do swojego homoseksualizmu. Skutkiem tego jest
                  > właśnie zaspakajanie swoich potrzeb seksualnych bez orientacji
                  > płciowej, względnie wahającej się między obojga płciami.

                  To bardzo swobodny wniosek pana profesora.


                  >
                  > Jaki związek mają homoseksualiści z pedofilami ?
                  > Niesamowicie duży, właśnie od niemieckich homoseksualistów wyszła
                  > propozycja aby granicę ich karalności za seks z dziećmi, obniżyć do
                  > lat 14-stu, a w przyszłości ją całkowicie znieść.
                  > Niemiecki związek homoseksualistów ma ścisłe kontakty z holenderską
                  > organizacją pedofilów.
                  > Wspólnie podejmują działania o swoje prawa w zaspakajaniu własnych
                  > potrzeb seksualnych.

                  Czy ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? Jaki związek homoseksualistów? W jaki sposób odbywają się tam przyjęcia, trzeba przedstawić zaświadczenie od seksuologa?
                  Wiadomo, że homoseksualizm nie jest już potępiany, a związku pedofilów założyć się nie da. Zaciągają się więc pod ten szyld i to wszystko. Nazwa nie determinuje programu, istnieją przecież partie polityczne pozornie prawicowe, mające program w istocie komunistyczny. Przez nazwanie się prawicą wcale się nią nie stają.

                  Mylisz zatem rzeczywistą orientację seksualną z ideologią jaką głoszą niektóre osoby korzystając z kamuflażu tejże orientacji.
                  Człowiek realizujący naturalne potrzeby seksualne z dorosłymi (kobietami czy mężczyznami) nie odczuwa pociągu do dzieci; osoba zdecydowanie heteroseksualna nie czuje go do osób tej samej płci; zdecydowany homoseksualista nie pójdzie do łóżka z osobnikiem płci przeciwnej.

                  Są oczywiście orientacje z pogranicza, bo stany idealne w przyrodzie nigdy nie występują. Zdeklarowani heterycy mogą mieć epizody homoseksualne, na przykład w eksperymentach okresu dojrzewania. Homosie mogą mieć przygody z inną płcią w podobnych okolicznościach. Tak samo jak opisany heteryk nie staje się przez to homosiem, tak homoś nie zostanie heterykiem - mimo przeżytej przygody.
                  A żaden z nich nie stanie się też pedofilem, chyba że czują pociąg do dzieci, a nie do dorosłych, ale wtedy, po prostu - SĄ PEDOFILAMI - ich ukierunkowanie na konkretną płeć nie ma wówczas żadnego znaczenia.
                  • hubert100 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 15:31
                    Tu potrzeba drugiego Hitlera aby ten gnoj wyczyscil z powierzchni tego swiata.
                  • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 15:35
                    habeas_corpus napisał:

                    >
                    > Czy ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? Jaki związek
                    homoseksualistów? W jaki
                    > sposób odbywają się tam przyjęcia, trzeba przedstawić
                    zaświadczenie od seksuol
                    > oga?
                    >
                    Znasz języki obce ?________________________________________
                    Schon 1988 erklärte der Homo-Ideologe Volker Beck, derzeit
                    innenpolitischer Sprecher der deutschen Grünen-Partei, daß die
                    Gleichstellung der Homosexualität mit Ehe und Familie eine
                    Voraussetzung sei, um später für eine teilweise Entkriminalisierung
                    der Kinderschänderei zu kämpfen. Von Lars Chr. Trebuhr.
                    ___________________________________________________________
                    Ten sam Volker Beck walczy o prawa homo i pedofilów poza Niemcami.
                    Nie żyj w ciemnocie , przeczytaj sobie .
                    demokratischrechts.wordpress.com/2008/06/23/kindersex-ist-menschenrecht-volker-beck-grune/
                    www.mathematik.net/0-gegen-porno/christen_gegen_pornographie.htm
                    www.maennerrat.de/paedophilie.htm
                    www.politikforen.net/showthread.php?t=48059
                    >
                    > Wiadomo, że homoseksualizm nie jest już potępiany, a związku
                    pedofilów założyć
                    > się nie da. Zaciągają się więc pod ten szyld i to wszystko. Nazwa
                    nie determinu
                    > je programu, istnieją przecież partie polityczne pozornie
                    prawicowe, mające pro
                    > gram w istocie komunistyczny. Przez nazwanie się prawicą wcale się
                    nią nie staj
                    > ą.
                    >
                    żyjesz w ciemnocie człowieku jest w Holandii już partia pedofilii.
                    Są nawet organizacje homo w ścisłym związku z pedofilami.
                    Jak nie znasz języków obcych, żyj dalej w ciemnocie.
                    • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 15:52
                      ddyzma5 napisał:

                      > żyjesz w ciemnocie człowieku jest w Holandii już partia pedofilii.
                      > Są nawet organizacje homo w ścisłym związku z pedofilami.
                      > Jak nie znasz języków obcych, żyj dalej w ciemnocie.

                      Dziad swoje, baba swoje.

                      Ja ci piszę o orientacji seksualnej, a ty ciągle o związkach i stowarzyszeniach
                      głoszących jakieś ideologie.
                      Jak ktoś jest rudy i zapisze się do partii zielonych, to mu się kolor włosów zmieni?
                      • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 19:23
                        Odpowiedziałem przecież na Twoje pytania.
                        Twoje wątpliwości wywodzą się z Twojej niewiedzy, teraz już jeste
                        oświecony.
                        Homoseksualizm to zboczenie polegające na zaburzeniu w orientacji
                        seksualnej.
                        Seksualność człowieka to hereroseksualizm , wszystko inne to
                        zboczenia od normy.
                        Jeśli masz z tym problemy, to pomyśl o biologicznej funkjonalności
                        naszych genitalii.
                        Penis to narząd między innymi posiadający funkcje biologiczne .
                        Chyba nie uważasz, iż jedna z tych funkcji to wkładanie go przede
                        wszystklm tam , gdzie znajjdują się niestrawione części pokarmu ?
                        • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 21:27
                          ddyzma5 napisał:

                          > Odpowiedziałem przecież na Twoje pytania.

                          Nie odpowiadasz na pytania tylko piszesz głupoty

                          > Twoje wątpliwości wywodzą się z Twojej niewiedzy, teraz już jeste
                          > oświecony.

                          Dzięki. Twoje dobre samopoczucie też się liczy dla świata.

                          > Homoseksualizm to zboczenie polegające na zaburzeniu w orientacji
                          > seksualnej.

                          Homoseksualizm nie jest zboczeniem, ani zaburzeniem orientacji, tylko jest właśnie orientacją seksualną.
                          Taką samą jak to, że niektórzy ludzie nie cierpią szpinaku i w życiu by go do ust nie wzięli, chociaż wiedzą że jest bardzo zdrowy. Odbiegają przez to od normy, bo norma to nie jest nic innego jak zdanie dominującej większości. Czy to odstępstwo on normy czyni ich kulinarnymi zboczeńcami?

                          Niektórzy ludzie rodzą się albinosami, mają rude włosy i piegi albo odstające uszy. Oni też odbiegają od normy tworzonej przez dominującą większość. To też zboczeńcy.


                          > Seksualność człowieka to hereroseksualizm , wszystko inne to
                          > zboczenia od normy.

                          Jasne. Tylko ciekawe, że homoseksualizm obserwuje się również u zwierząt, mimo że nie występuje wśród nich pedofilia - bo zwierzęta nie czują pociągu płciowego do osobników płciowo niedojrzałych.


                          > Jeśli masz z tym problemy, to pomyśl o biologicznej funkjonalności
                          > naszych genitalii.
                          > Penis to narząd między innymi posiadający funkcje biologiczne .
                          > Chyba nie uważasz, iż jedna z tych funkcji to wkładanie go przede
                          > wszystklm tam , gdzie znajjdują się niestrawione części pokarmu ?

                          Nic nie uważam bo jestem heteroseksualny. Nie wiem czy takie wizje masz dzięki osobistemu doświadczeniu czy tylko tak pracuje twoja wyobraźnia, ale nie zazdroszczę ani jednego, ani drugiego.

                          Umieram jednak z ciekawości jak wytłumaczysz te funkcje penisa w parach lesbijskich?
                          • br0fl0vski Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 22:19
                            haby

                            w tym wszystkim nie chodzi o to czy pedal to zboczen czy nie. podstawowym
                            problemem ludzkosci jest zbyt duza liczba niewlasciwych ludzi. trudno
                            zlikwidowac tak duza liczbe chamow. dlatego robi sie ro roznymi metodami. jednym
                            z nich jet zlikwidowanie rodziny i kontrolowany proces idoktrynacji dzieci. stad
                            promowanie roznych sluzacych temu zachowan. jak homoseksualizm czy zoofilia (
                            dlatego placze sie nad losem fok i wielorybow)czy inne podobne rzeczy. sluza
                            temu tez rozne dodatki do zarcia. i tp w polowie tego stulecia planuje sie
                            redukcjie populacji do ponizej 1 miliarda. zamias tracic czas na dywagacjie czy
                            pedal to zboczen czy nie radze sie zastanawic nad tym jak wyeliminowac jakies
                            80+% chamow.
                          • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 22:55
                            habeas_corpus napisał:

                            >
                            > Homoseksualizm nie jest zboczeniem, ani zaburzeniem orientacji,
                            tylko jest właś
                            > nie orientacją seksualną.
                            > Taką samą jak to, że niektórzy ludzie nie cierpią szpinaku i w
                            życiu by go do u
                            > st nie wzięli, chociaż wiedzą że jest bardzo zdrowy. Odbiegają
                            przez to od norm
                            > y, bo norma to nie jest nic innego jak zdanie dominującej
                            większości. Czy to od
                            > stępstwo on normy czyni ich kulinarnymi zboczeńcami?
                            >
                            Wybacz, ale co kulinarne upodobania mają wspólnego z seksualizmem
                            człowieka ?
                            Jeśli Ty nie potrafisz rozgraniczyć tak oczywistych spraw, nigdy nie
                            zrozumiesz tych spraw.
                            Wyznaczniki normalności są wyprowadzone z instynktu
                            samozachowawczego, który to pomaga przeżyć rasie ludzkiej.
                            Jesteśmy wyposażeni w organy które mają spełnić funkcje naszego
                            przetrwania.
                            A upodobania kulinarne nie mają tu kompletnie nic do szukania.
                            Mącisz sobie sam w głowie przyjacielu.
                            >
                            > Niektórzy ludzie rodzą się albinosami, mają rude włosy i piegi
                            albo odstające u
                            > szy. Oni też odbiegają od normy tworzonej przez dominującą
                            większość. To też zb
                            > oczeńcy.
                            >
                            Co nasza różnorodność optyczna ma tu do szukania ?
                            Ona tylko wspiera nasze podświadome instynkty podczas parowania
                            samca i samicy.
                            >
                            > Jasne. Tylko ciekawe, że homoseksualizm obserwuje się również u
                            zwierząt, mimo
                            > że nie występuje wśród nich pedofilia - bo zwierzęta nie czują
                            pociągu płcioweg
                            > o do osobników płciowo niedojrzałych.
                            >
                            Zjawiskami ab normalnymi jest wyposażony cały świat istnień żyjących.
                            Dlaczego on więc nie miał by występować u zwierząt ?
                            Procesy dojrzewania płciowego , to procesy chemiczno – socjalne.
                            Oznacza to i wpływ hormonów i środowiska, odgrywają w nim ważną rolę.
                            Ukształtowanie się zdrowej jednostki żyjącej , takiej jednostki ,
                            która zapewni przetrwanie gatunku, to wcale nie oczywista sprawa.
                            Każde zaburzenie hormonalne , może prowadzić do błędnego rozwoju.
                            U człowieka socjalny element jest nie bez znaczenia , on bowiem może
                            doprowadzić do zaburzeń hormonalnych. A te z kolei może wpłynąć na
                            negatywny rozwój płodu w łonie matki.

                            • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 16.05.09, 07:37
                              Zdaje się, że nasza mała dyskusja właśnie doszła do ściany.

                              Wyjaśnię więc, bo widzę że bez łopatologii się nie obędzie, że przytoczyłem przykład osób rudych i osób nie jedzących szpinaku tylko po to, aby zobrazować na czym polega pojęcie normy. Nie jest ono bowiem wcale tak uniwersalne jak się niektórym wydaje. Norma w znaczeniu społecznym to nie jest wzorzec miar i wag. Jest to tylko opinia dominującej większości. Wszystko co od takiej normy odbiega jest dewiacją, czyli odchyleniem od tak rozumianej normy.

                              Homoseksualiści w tym rozumieniu są także dewiantami, to chyba nie ulega wątpliwości. Są też nimi rudzi brzydale i nie lubiący szpinaku - tak, to też są dewiacje skoro odbiegają od "normy".

                              Oburzasz się na takie przykłady? W porządku, poszukamy innych. Przyjrzyjmy się twojemu kryterium oceny nienormalności w oparciu o rozrodczość, o skłonność do płodzenia potomstwa. Wg niego normalnym jest każdy, kto współżyje z inną płcią bo to daje możliwość płodzenia dzieci, a kto współżyje z płcią tożsamą - jest nienormalny.

                              OK. W takim razie heteroseksualnych sadystów i pedofilów zaliczamy do zupełnie normalnych. Przecież ich upodobania seksualne dają pełne możliwości posiadania potomstwa.
                              Przy nich pedał to wstrętny zboczek - no nie?

                              Może więc lepiej wróćmy do moich przykładów i już wyjaśniam dlaczego.
                              Otóż nikt nie chce prześladować rudych z powodu ich rudości, ani szpinakofobów z powodu ich upodobań kulinarnych. Ich dewiacja nie krzywdzi przecież nikogo innego. Oni nie zmuszają innych do ufarbowania włosów, ani do zniszczenia upraw szpinaku. Realizują swoje życie obok, zupełnie niezależnie od "normalnej" części społeczeństwa i w sposób nie wpływający na tę resztę.
                              Dlaczego zatem homoseksualistów, realizujących swoje potrzeby seksualne ze świadomymi osobami dorosłymi mamy traktować inaczej? Czy oni narzucają nam swój homoseksualizm? To raczej homoseksualiści podlegają presji społecznej, to im się narzuca zachowania "normalne" z punktu widzenia dominującej większości.

                              Oczywiście społeczeństwo ludzkie ma prawo i obowiązek bronić się przed niektórymi dewiantami. Chodzi o takich, którzy realizują swoje upodobania z pokrzywdzeniem innych. I dlatego należy utrudniać działania sadystom i pedofilom oraz im podobnym.

                              Jeszcze na zakończenie napiszę, że bardzo dawno temu została napisana książka traktująca w przystępnej formie o tym co jest normą, a co od niej odbiega i jak te pojęcia są względne. Warto byłoby ją przeczytać.
                              Ta książka to "Podróże Guliwera" (Gulliver's Travels) Jonathana Swifta.
                              • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 16.05.09, 14:27
                                habeas_corpus napisał:

                                > Zdaje się, że nasza mała dyskusja właśnie doszła do ściany.
                                >
                                > Wyjaśnię więc, bo widzę że bez łopatologii się nie obędzie, że
                                przytoczyłem prz
                                > ykład osób rudych i osób nie jedzących szpinaku tylko po to, aby
                                zobrazować na
                                > czym polega pojęcie normy. Nie jest ono bowiem wcale tak
                                uniwersalne jak się ni
                                > ektórym wydaje. Norma w znaczeniu społecznym to nie jest wzorzec
                                miar i wag. Je
                                > st to tylko opinia dominującej większości. Wszystko co od takiej
                                normy odbiega
                                > jest dewiacją, czyli odchyleniem od tak rozumianej normy.
                                >
                                Naprawdę komiczna definicja normy.
                                Według niej wybitni ludzie to po prostu zboczeńcy.
                                >
                                > Homoseksualiści w tym rozumieniu są także dewiantami, to chyba nie
                                ulega wątpli
                                > wości. Są też nimi rudzi brzydale i nie lubiący szpinaku - tak, to
                                też są dewia
                                > cje skoro odbiegają od "normy".
                                >
                                Wybacz , ale mam wrażenie że Ty nieba rdzo wiesz co to jest dewiacja.
                                Jeśli homoseksualistów uznamy za dewiantów, to na pewno nie według
                                tej definicji.
                                Co jest, albo nie jest dewiacją, nie podlega kryteria demokratycznym.
                                Oznacza to, iż to ustalają prawa natury, nie ludzie.
                                A prawa natury nie podlegają dyskusji, one po prostu są, jak np.
                                siła grawitacji.
                                Nie można ustalić przez głosowanie, w którym kierunku ta siła ma
                                działać.
                                A więc natura „ wyprodukowała” człowieka takim jak on jest, błędne
                                produkty podlegają redukcji, i tak też się dzieje. Właśnie te błędne
                                produkty są niczym innym jak dewiacją.
                                >
                                >
                                > Oburzasz się na takie przykłady? W porządku, poszukamy innych.
                                Przyjrzyjmy się
                                > twojemu kryterium oceny nienormalności w oparciu o rozrodczość, o
                                skłonność do
                                > płodzenia potomstwa. Wg niego normalnym jest każdy, kto współżyje
                                z inną płcią
                                > bo to daje możliwość płodzenia dzieci, a kto współżyje z płcią
                                tożsamą - jest n
                                > ienormalny.
                                >
                                > OK. W takim razie heteroseksualnych sadystów i pedofilów zaliczamy
                                do zupełnie
                                > normalnych. Przecież ich upodobania seksualne dają pełne
                                możliwości posiadania
                                > potomstwa.
                                > Przy nich pedał to wstrętny zboczek - no nie?
                                >
                                Bronisz swojego stanowiska na siłę.
                                Marginalne przykłady nie mogą być wzorcem , bowiem nie zapewnią one
                                przeżycia i przygotowania do życia własnego potomstwa.
                                A to są również elementy wyprowadzone z naszego instynktu
                                samozachowawczego, a więc podlegają prawą natury.
                                Potrafisz to zrozumieć ?
                                A więc Twoje przykłady są moim zdaniem bardzo błędne .
                                • br0fl0vski Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 16.05.09, 17:04
                                  aru dolaczac sie do dyskusji o formie nie mam zamipodrzucam zamiast tego link o
                                  tresci

                                  www.archive.org/details/TheGangsterThePervertPeer
                                • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 10:45
                                  Pamiętasz jeszcze na jaki temat dyskutujemy?

                                  ddyzma5 napisał:

                                  > Naprawdę komiczna definicja normy.
                                  > Według niej wybitni ludzie to po prostu zboczeńcy.

                                  A żebyś wiedział, że tak jest. Tylko, że termin "zboczenie" używany jest do
                                  innych obszarów. Wybitni ludzie są dewiantami (oczywiście nie seksualnymi),
                                  podobnie jak dewiantami są upośledzeni umysłowo. Wszyscy oni odbiegają bowiem od
                                  normy.
                                  Problem, którego najwyraźniej nie rozumiesz, polega na tym, że tylko na gruncie
                                  aksjologii niektóre dewiacje są oceniane jako pozytywne, a inne jako negatywne.
                                  To jest wartościowanie, a nie opis zjawiska.


                                  > Wybacz , ale mam wrażenie że Ty nieba rdzo wiesz co to jest dewiacja.

                                  Sprawdź najpierw w słowniku znaczenie słowa "dewiacja", a potem oceniaj czy ją
                                  dobrze definiuję. Wg "Słownika psychologii" (A i E Reberowie - 2005);
                                  Dewiacja (deviance)w ogólnym sensie: każdy wzorzec zachowania,
                                  który znacznie różni się od norm przyjętych w społeczeństwie. 


                                  Ciekawsza jest jednak kolejna definicja;
                                  Dewiant (deviate) 1. w ogólnym znaczeniu: osoba, które różni się
                                  znacznie od statystycznie ustalonej tendencji centralnej (potocznie:
                                  "przeciętnej") w grupie. Należy zauważyć, że w odróżnieniu od następnego, to
                                  znacznie jest wartościująco neutralne. W tym sensie, pod względem inteligencji
                                  Einstein był dewiantem;


                                  > Jeśli homoseksualistów uznamy za dewiantów, to na pewno nie według
                                  > tej definicji.
                                  > Co jest, albo nie jest dewiacją, nie podlega kryteria demokratycznym.
                                  > Oznacza to, iż to ustalają prawa natury, nie ludzie.
                                  > A prawa natury nie podlegają dyskusji, one po prostu są, jak np.
                                  > siła grawitacji.

                                  Wiedziałem, że wcześniej czy później dojdziemy do praw natury i że zostanie mi
                                  oznajmione jedynie słuszne ich rozumienie.

                                  Odpowiedz mi, znawco praw natury, skąd się biorą homoseksualiści? Robią ich w
                                  fabrykach? Homoseksualiści istnieją "od zawsze" i zawsze w podobnym, praktycznie
                                  niezmiennym odsetku, ocenianym na 2-13% zależnie od przyjętych kryteriów.
                                  Czy ich stała obecność w społeczności ludzkiej nie jest dowodem, że również oni
                                  są elementem natury, którą podobno tak świetnie rozumiesz?

                                  Tylko proszę, nie pisz, że przyczyny homoseksualizmu są wyłącznie społeczne, bo
                                  to pogląd tak samo niesłuszny jak przekonanie, że homoseksualizmem można się
                                  zarazić - jak grypą.

                                  Wpływy społeczne mają oczywiście znaczenie jeśli chodzi o występowanie zachowań
                                  homoseksualnych, ale nie na samą orientację. Ludzie pozbawieni możliwości
                                  normalnego zaspokajania popędu, izolowani w homogenicznych grupach czasami
                                  odbywają stosunki homoseksualne - jak na przykład więźniowie, czy skoszarowani
                                  żołnierze. To jednak nie zmienia ich orientacji i po ustaniu przeszkód prowadzą
                                  normalne, heteroseksualne życie, nie odczuwając pociągu do własnej płci.


                                  > Nie można ustalić przez głosowanie, w którym kierunku ta siła ma
                                  > działać.
                                  > A więc natura „ wyprodukowała” człowieka takim jak on jest, błędne
                                  > produkty podlegają redukcji, i tak też się dzieje. Właśnie te błędne
                                  > produkty są niczym innym jak dewiacją.

                                  No właśnie. Homoseksualiści jakoś nie "ulegają redukcji". Może więc prawa natury
                                  są trochę bardziej skomplikowane niż twoje trywialne uproszczenie?


                                  > Bronisz swojego stanowiska na siłę.
                                  > Marginalne przykłady nie mogą być wzorcem , bowiem nie zapewnią one
                                  > przeżycia i przygotowania do życia własnego potomstwa.
                                  > A to są również elementy wyprowadzone z naszego instynktu
                                  > samozachowawczego, a więc podlegają prawą natury.
                                  > Potrafisz to zrozumieć ?
                                  > A więc Twoje przykłady są moim zdaniem bardzo błędne .

                                  Ja bronię na siłę stanowiska? Tylko tak ci się wydaje, bo wskazuję na bezsiłę
                                  twojej argumentacji.

                                  I gdzie napisałem, że marginalne przykłady mają być wzorcem? Przecież cały czas
                                  podkreślam, że homoseksualiści odbiegają od normy. To norma może być wzorcem, a
                                  nie odchylenia od niej. Zdaje się że zaczynasz przypisujesz mi twierdzenia,
                                  jakich nie wyraziłem i zaczynasz je zwalczać. To dobry przykład, kto tu na siłę
                                  chce coś udowodnić.
                                  • thannatos Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 14:02
                                    Na poczatek - dla mnie homoseksualizm NIE jest zboczeniem. Ale... dla mnie
                                    osobiscie CZYSTY homoseksualizm (czyli calkowity brak pociagu heteroseksualnego)
                                    jest taka sama przypadloscia jak np. krotkowzrocznosc - da sie z nia zyc, nie
                                    jest powodem do wstydu, da sie "zaprotezowac", ale nie jest to stan zdrowia. Ot,
                                    po prostu przypadlosc.

                                    Tak na zdrowy rozum - jak ktos nie moze miec dzieci po swince, to chyba nikt
                                    tego nie nazwie zdrowiem, nawet jesli osoba ta i tak nie planowala miec dzieci.
                                    Podobnie z czystym homoseksualizmem. Tylko tu u podloza leza zjawiska w
                                    psychice, a nie natury organicznej (a dokladniej mowiac, natura organiczna tego
                                    zjawiska jest wciaz niejasna).

                                    > Czy ich stała obecność w społeczności ludzkiej nie jest dowodem, że również oni
                                    > są elementem natury, którą podobno tak świetnie rozumiesz?

                                    Bardzo duzy blad logiczny - czy obecnosc krotkowzrocznosci, lupiezu,
                                    schizofrenii i luszczyczy w spolecznosci ludzkiej nie dowodem, ze te zjawiska sa
                                    elementem natury? Czy to znaczy, ze nalezy przejsc nad nimi do porzadku
                                    dziennego i nie starac sie im zaradzic?

                                    W moim rozumieniu homoseksualizm jest po prostu cena jaka placimy za dichotomie
                                    plciowa gatunku czlowieka (i nie tylko czlowieka). Kontrola pociagu seksualnego
                                    jest zjawiskiem o tak duzym stopniu zlozonosci, ze prawpodobnie nagromadzone
                                    drobne zmiany genetyczne wywoluja to zaburzenie. Zaburzenia pociagu plciowego
                                    moga byc tez przeciez zupelnie "niegrozne" - w stylu odczuwania pociagu na widok
                                    stop, lateksowego wdzianka itp. No to akurat to zaburzenie polega na odczuwaniu
                                    pociagu do tej samej plci.

                                    Prawdopodobnie tez pojedyncza zmiana genetyczna nie jest w stanie dac pelnego
                                    obrazu "homo", dopiero nalozenie sie kilku plus moze wplyw srodowiska daje pelny
                                    "fenotyp" homoseksualny. Byc moze wiekszosc z nas jest "nosicielami" tych zmian
                                    genetycznych, a pojawiaja sie one w wystarczajacej liczbie u wlasnie 1-13%
                                    przedstawicieli homo sapiens. Stad tez zachowania homoseksualne obserwuje sie u
                                    wielu gatunkow dwuplciowych. Po prostu one tez placa te samo cene co my.
                                    • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 14:33
                                      Jednym tchem piszesz, że homoseksualizm to nie choroba i zaraz przyrównujesz go do stanów chorobowych właśnie. Przymierzasz orientację seksualną do skutków świnki, wady wzroku, łupieżu, schizofrenii i łuszczycy.

                                      I to ja niby popełniam bardzo duży błąd logiczny?

                                      Orientację seksualną można traktować jako cechę uwarunkowaną genetycznie, jak kolor włosów czy oczu. Ale tylko w przybliżeniu. O ile bowiem wpływ genów na kolor włosów jest udowodniony, to etiologia homoseksualizmu nie jest do dzisiaj jasna. Myślę jednak, że to przybliżenie da się zastosować do naszych rozważań.
                                      Jakaś część populacji rodzi się przecież ruda i wcale nie jest to stan chorobowy - tak jak z homoseksualizmem. Owszem można coś na rudość poradzić, bo można ufarbować włosy. Podobnie można "coś poradzić" na homoseksualizm, bo można stłumić popęd - wpływami społecznymi, kulturowymi, albo farmakologicznie. Ale to tylko tłumi zewnętrzne objawy. Rudy pozostanie rudym, a homoseksualista nadal będzie homoseksualistą nawet gdy zewnętrznie nie będzie tego widać.

                                      CZYSTY homoseksualizm, jeśli występuje to pewnie niezwykle rzadko, tak jak niezwykle rzadko występuje CZYSTY heteroseksualizm. Czy stany idealne występują w ogóle w przyrodzie?
                                      Niektórzy, za CZYSTYCH heteroseksualistów uważają homofobów - a to wcale nie jest to samo.
                                      • thannatos Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 15:41
                                        habeas_corpus napisał:

                                        > Jednym tchem piszesz, że homoseksualizm to nie choroba i zaraz przyrównujesz go
                                        > do stanów chorobowych właśnie. Przymierzasz orientację seksualną do skutków św
                                        > inki, wady wzroku, łupieżu, schizofrenii i łuszczycy.

                                        "Choroba" jest bardzo luzna definicja. Z wieloma postaciami luszczycy mozna spokojnie zyc, tylko sie troche z czlowieka sypie. Lupiez to juz w ogole lus-blus. Nie za wielka krotkowzrocznosc tez krzywdy nie robi.

                                        I, TAK, nie zgadzam sie z traktowaniem homoseksualizmu jako "orientacji seksualnej", na rowni na przyklad z fetyszyzmem. Uwazam tez, ze nalezy badac to zjawisko, aby ustalic jego przyczyny i znalezc sposoby zmiany "orientacji seksualnej", jesli bedzie ona przeszkadzac z czymkolwiek osobie, ktorej sie przytrafila. Tak jak na Twoje urodzenie sie rudym istnieja... farby do wlosow, jesli komus akurat to nie odpowiada.

                                        Jestem natomiast absolutnie przeciwny dyskryminacji ludzi homoseksualnych. Uwazam seksualnosc za sprawe danego czlowieka i jesli potrafi sobie ze swoimi preferencjami spokojnie zyc, to szczesc mu Panie Boze. Podobnie jak ma sie to z osobami z wadami wzroku, bezplodnoscia (ktorej wlasnie bardzo specyficzna forma jest homoseksualizm), lysiejacymi czy z nadmiernym owlosieniem plecow.

                                        Ale ponownie - jest to dla mnie przypadlosc, a nie stan calkowitego zdrowia.

                                        Jesli zas chodzi o homofobie - no coz, prawdopodobnie czesc z nas ma preferencje homoseksualne stlumione poprzez presje spoleczna. I obserwacja zjawisk homoseksualnych powoduje u takich osob silny konflikt wewnetrzny. I ja prawde mowiac wcale sie takim osobom nie dziwie - reaguja negatywnie w mechanizmie obronnym. Najlepszym sposobem leczenia homofobii jest po prostu nie obnoszenie sie z homoseksualizmem. Bo tak naprawde wlasnie ci, ktorzy tak lapczywie glosza potrzebe tolerancji, sami czestokroc nie potrafia wykazac toleracji dla problemow ludzi nekanych takimi konfliktami, zionac im wrecz w twarz wlasna innoscia i zmuszajac ich do braku reakcji.

                                        To jest tak jak w tym powiedzeniu: "Palacze sa bardziej tolerancyjni, bo z latwoscia toleruja niepalacych"...


                                        PS. Zeby nie bylo ze teoretyzuje - mam kilkoro znajomych homoseksualistow (glownie panie, ale nie tylko), czesc w parach, czesc samotnych. Co wiecej, uczestniczylem w programie badawczym nad choroba, ktora dotyka glownie meskich homoseksualistow, mialem wiec wielokrotny kontakt z nimi w gabinecie lekarskim. Tak wiec moje zdanie opiera sie zarowno na teorii (jako osoby z wyksztalceniem medycznym), jak i praktyce w kontaktach z homoseksualistami. I nadal podpisuje sie oburacz pod tym, co napisalem powyzej.
                                        • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 16:36
                                          W gruncie rzeczy się zgadzamy. Z jednym wyjątkiem...

                                          Napisałeś:
                                          "I, TAK, nie zgadzam sie z traktowaniem homoseksualizmu jako "orientacji seksualnej", na rowni na przyklad z fetyszyzmem."

                                          Otóż fetyszyzm NIE JEST orientacją seksualną i dlatego nie można go traktować na równi z homoseksualizmem.
                                          Orientacje rozróżnia się trzy: hetero-, homo- i biseksualizm. Wszystko pozostałe, jak fetyszyzm, sadyzm, masochizm, zoofilię itp traktuje się jako zaburzenia, czyli stany chorobowe.

                                          Oczywiście jest to tylko kwestia uznania, bo jeśli hetero- uznamy za obowiązującą normę, to homo- i bi- są od tej normy odstępstwami i jako takie mogą być uznane za chorobę. Kiedyś tak przecież czyniono, a i dzisiaj niektórzy tak sądzą. To jest kwestia poprowadzenia granicy. Jej zbyt rygorystyczne wyznaczanie doprowadzało w przeszłości do wojen rasowych, albo religijnych. W nich przecież też chodziło o zwalczanie odchyleń od tego co uznawano za normę.
                                          • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 19:23
                                            habeas_corpus napisał:

                                            > W gruncie rzeczy się zgadzamy. Z jednym wyjątkiem...
                                            >
                                            > Napisałeś:
                                            > "I, TAK, nie zgadzam sie z traktowaniem homoseksualizmu
                                            jako "orientacji seksua
                                            > lnej", na rowni na przyklad z fetyszyzmem."
                                            >
                                            > Otóż fetyszyzm NIE JEST orientacją seksualną i dlatego nie można
                                            go traktować n
                                            > a równi z homoseksualizmem.
                                            > Orientacje rozróżnia się trzy: hetero-, homo- i biseksualizm.
                                            >
                                            Wybacz , ale opowiadasz niesamowitości.
                                            Biseksualizm w systematyce naukowej , to nic innego jak w większości
                                            przebadanych pacjentów podświadome odrzucenie homoseksualizmu przez
                                            osobniki homoseksualne.
                                            Jeśli nie znasz mechanizmów rządzących świadomością i
                                            podświadomością, ciężko to będzie Tobie zrozumieć.
                                            A fetyszyzm nie jest z innego powodu orientacją seksualną.
                                            Fetyszyzm występuje zarówno w homo jak u hetero , jest to forma
                                            dochodzenia do zadowolenia seksualnego, względnie orgazmu , przy
                                            pomocy obiektów.
                                            A więc forma nie może być seksualnością.
                                            >
                                            > e, jak fetyszyzm, sadyzm, masochizm, zoofilię itp traktuje się
                                            jako zaburzenia,
                                            > czyli stany chorobowe.
                                            >
                                            Ty przyjacielu nie znasz różnicy między zaburzeniem a stanem
                                            chorobowym.

                                            Reasumując mamy tylko jedną nie zboczoną seksualność,
                                            heteroseksualność.
                                            Wszystko inne są zboczeniami seksualnymi.
                                            >
                                            > Oczywiście jest to tylko kwestia uznania, bo jeśli hetero- uznamy
                                            za obowiązują
                                            > cą normę, to homo- i bi- są od tej normy odstępstwami i jako takie
                                            mogą być uzn
                                            > ane za chorobę. Kiedyś tak przecież czyniono, a i dzisiaj
                                            niektórzy tak sądzą.
                                            > To jest kwestia poprowadzenia granicy. Jej zbyt rygorystyczne
                                            wyznaczanie dopro
                                            > wadzało w przeszłości do wojen rasowych, albo religijnych. W nich
                                            przecież też
                                            > chodziło o zwalczanie odchyleń od tego co uznawano za normę.
                                            >
                                            Prawa natury nie podlegają prawą demokratycznym, ich nie można
                                            zmienić czy na nowo ustalić.
                                            • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 21:51
                                              Ddyzma. nie chcę z tobą dyskutować, bo się zafiksowałeś na jednym aspekcie i nie
                                              przyjmujesz innych argumentów, a własne przedstawiasz w sposób sztucznie
                                              wyolbrzymiony.

                                              ddyzma5 napisał:

                                              > Wybacz , ale opowiadasz niesamowitości.
                                              > Biseksualizm w systematyce naukowej , to nic innego jak w większości
                                              > przebadanych pacjentów podświadome odrzucenie homoseksualizmu przez
                                              > osobniki homoseksualne.

                                              Tę "systematykę naukową" przedstawiasz tak, jakby był to powszechnie przyjęty,
                                              nie budzący dyskusji pogląd ogółu naukowców. A tak nie jest. Jak sam pisałeś,
                                              jest to stanowisko jednego profesora niemieckiego, który w dodatku wysnuł taki
                                              wniosek z tego, że badani go przed nim nie zdradzali. Czyli powiedzieli mu w
                                              ankietach coś, czego nie powiedzieli :)))
                                              Bardzo jestem ciekaw metodologii według której uzyskano taki wynik badań.

                                              Podejrzewam, że pomyliłeś hipotezy z wnioskami.

                                              > Jeśli nie znasz mechanizmów rządzących świadomością i
                                              > podświadomością, ciężko to będzie Tobie zrozumieć.
                                              > A fetyszyzm nie jest z innego powodu orientacją seksualną.
                                              > Fetyszyzm występuje zarówno w homo jak u hetero , jest to forma
                                              > dochodzenia do zadowolenia seksualnego, względnie orgazmu , przy
                                              > pomocy obiektów.
                                              > A więc forma nie może być seksualnością.

                                              Co ty bredzisz? Co to za bełkot?


                                              > > e, jak fetyszyzm, sadyzm, masochizm, zoofilię itp traktuje się
                                              > jako zaburzenia,
                                              > > czyli stany chorobowe.
                                              > >
                                              > Ty przyjacielu nie znasz różnicy między zaburzeniem a stanem
                                              > chorobowym.

                                              Nie będę ci robił wykładu z psychiatrii, bo widzę że to i tak zbędne. I nie
                                              tytułuj mnie "przyjacielem", bo nie lubię takich protekcjonalizmów.

                                              > Reasumując mamy tylko jedną nie zboczoną seksualność,
                                              > heteroseksualność.
                                              > Wszystko inne są zboczeniami seksualnymi.

                                              Może jeszcze uznasz je za choroby somatyczne?

                                              > > Oczywiście jest to tylko kwestia uznania, bo jeśli hetero- uznamy
                                              > za obowiązują
                                              > > cą normę, to homo- i bi- są od tej normy odstępstwami i jako takie
                                              > mogą być uzn
                                              > > ane za chorobę. Kiedyś tak przecież czyniono, a i dzisiaj
                                              > niektórzy tak sądzą.
                                              > > To jest kwestia poprowadzenia granicy. Jej zbyt rygorystyczne
                                              > wyznaczanie dopro
                                              > > wadzało w przeszłości do wojen rasowych, albo religijnych. W nich
                                              > przecież też
                                              > > chodziło o zwalczanie odchyleń od tego co uznawano za normę.
                                              > >
                                              > Prawa natury nie podlegają prawą demokratycznym, ich nie można
                                              > zmienić czy na nowo ustalić.

                                              Mówimy o mechanizmach społecznych, które każą jedną osobę uznawać za zupełnie
                                              normalną, a inną za dewianta. Te oceny zmieniają się w kontekście historycznym
                                              zależnie od stopnia świadomości, charakteru kultury, poziomu wiedzy i paru
                                              jeszcze innych czynników (np. ustrój polityczny). Nie są to więc prawa natury
                                              dane raz na zawsze tylko są to zjawiska podlegające wartościującemu osądowi.

                                              Dyskusja między nami dwoma, tak jak pisałem, doszła już do ściany. Niniejszym
                                              kończę ją bo kontynuowanie jest bez sensu.
                                              • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 22:34
                                                Nie mam zamiaru przekonywać Ciebie do zmiany Twojego zdania.
                                                Jeśli nie uznajesz autorytetów w tej dziedzinie, autorytetów którzy
                                                od pięćdziesięciu lat swojej kariery naukowej, nie robili nic
                                                innego jak badali seksualność człowieka, to już Twoja sprawa.
                                                Ty przedstawiłeś swoje zdanie , a ja swoje.
                                                Uważasz dyskusje ze mną za zakończoną, ok.
                                                Dziękuje więc Tobie za wymianę poglądów.
                                                • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 19.05.09, 06:42
                                                  Jesteś niepoprawny :)
                                                  Również dziękuję i pozdrawiam
                                        • br0fl0vski Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 19.05.09, 08:46
                                          en.wikipedia.org/wiki/NAMBLA
                                  • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 14:12
                                    habeas_corpus napisał:


                                    >
                                    > A żebyś wiedział, że tak jest. Tylko, że termin "zboczenie"
                                    używany jest do
                                    > innych obszarów. Wybitni ludzie są dewiantami (oczywiście nie
                                    seksualnymi),
                                    > podobnie jak dewiantami są upośledzeni umysłowo. Wszyscy oni
                                    odbiegają bowiem o
                                    > d normy.
                                    > Problem, którego najwyraźniej nie rozumiesz, polega na tym, że
                                    tylko na gruncie
                                    > aksjologii niektóre dewiacje są oceniane jako pozytywne, a inne
                                    jako negatywne.
                                    > To jest wartościowanie, a nie opis zjawiska.
                                    >
                                    Naturalnie , zgadzam się z tym szerokim zrozumieniem pojęcia
                                    dewiacji .
                                    Ale tu chyba nie o to chodzi , w tym przypadku zgadzam się , użyłem
                                    nietrafnego przykładu.
                                    >
                                    >
                                    > > Wybacz , ale mam wrażenie że Ty nieba rdzo wiesz co to jest
                                    dewiacja.
                                    >
                                    > Sprawdź najpierw w słowniku znaczenie słowa "dewiacja", a potem
                                    oceniaj czy ją
                                    > dobrze definiuję. Wg "Słownika psychologii" (A i E Reberowie -
                                    2005);
                                    >
                                    Dewiacja (deviance)w ogólnym sensie: każdy wzorzec 
                                    zachowania,
                                    > który znacznie różni się od norm przyjętych w społeczeństwie. 
                                    

                                    >
                                    No dobrze, ale może wytłumaczysz mi, dlaczego akurat korzystasz z
                                    definicji dewiacji z tej dziedziny.
                                    Te pojęcie jest przecież tak szerokie, i w każdej dziedzinie ma ono
                                    inne subtelności .
                                    My znajdujemy się na płaszczyźnie medycyny seksualnej, a ja
                                    jednoznacznie nawiązuje do dewiacji biologicznych, a więc tych, co
                                    powstały przed urodzeniem człowieka. Również opieram się cały czas o
                                    funkcje biologiczną naszej seksualności, która to w normalnym
                                    przypadku, a więc nie dewiacji, powinna być zgodna z przetrwaniem
                                    rasy ludzkiej.
                                    Ty natomiast dajesz mi przykład definicji dewiacji z płaszczyzny
                                    socjalnej, a więc tej ukształtowanej środowiskowo, inaczej mówiąc z
                                    dziedziny psychologii.
                                    Przecież to nie to samo.
                                    >
                                    > Ciekawsza jest jednak kolejna definicja;
                                    >
                                    Dewiant (deviate) 1. w ogólnym znaczeniu: osoba, 
                                    które różni się
                                    > znacznie od statystycznie ustalonej tendencji centralnej 
                                    (potocznie:
                                    > "przeciętnej") w grupie. Należy zauważyć, że w odróżnieniu od 
                                    następnego, to
                                    > znacznie jest wartościująco neutralne. W tym sensie, pod względem 
                                    inteligencji
                                    > Einstein był dewiantem;

                                    >
                                    W Psychologii dewiacja może być pozytywna, o czym Ty piszesz,
                                    natomiast w seksuologii dewiacja jest często używana jako forma
                                    zastępcza dla Perwersji.
                                    >
                                    >
                                    > Wiedziałem, że wcześniej czy później dojdziemy do praw natury i że
                                    zostanie mi
                                    > oznajmione jedynie słuszne ich rozumienie.
                                    >
                                    > Odpowiedz mi, znawco praw natury, skąd się biorą homoseksualiści?
                                    Robią ich w
                                    > fabrykach? Homoseksualiści istnieją "od zawsze" i zawsze w
                                    podobnym, praktyczni
                                    > e
                                    > niezmiennym odsetku, ocenianym na 2-13% zależnie od przyjętych
                                    kryteriów.
                                    > Czy ich stała obecność w społeczności ludzkiej nie jest dowodem,
                                    że również oni
                                    > są elementem natury, którą podobno tak świetnie rozumiesz?
                                    >
                                    Nie mogę się całkowicie zgodzić z Tobą, jest to bowiem tylko część
                                    prawdy.
                                    A część prawdy w tak delikatnej i kontrowersyjnej materii, może być
                                    po prostu prawdą wybiórczą.
                                    Według mojej wiedzy mamy dwa źródła zjawiska powstania
                                    homoseksualizmu, biologiczne i socjalne.
                                    Biologiczne to te, które powstały przed urodzenia się jednostki
                                    ludzkiej , a więc w łonie matki.
                                    Plus tzw. informacje genetyczne , które również są nie bez znaczenia.
                                    Są bowiem rodziny, które ja znam, w których większa ich populacja
                                    rodzi się, od pokoleń, homoseksualna. A nawet nie które z tych
                                    homoseksualnych jednostek, zakładają rodziny z heteroseksualną
                                    partnerką.

                                    Ten cały proces biologiczny , to nic innego jak kompleksowa kuchnia
                                    chemiczna.
                                    Procesy zachodzące w łonie ciężarnej kobiety, mogą być czasami
                                    wielokrotnie destabilizowane przez np. wpływy hormonalne, bądź też
                                    inne czynniki świata zewnętrznego.
                                    Dlatego matki ciężarne podlegają szczególnej ochronie .
                                    Wiadomo jest przecież, iż w środowiskach patologicznych występowanie
                                    wszelkiego rodzaju zaburzeń , jest znacznie większa niż gdzie
                                    indziej.
                                    I tu wyłania się odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie.
                                    Wypadkową zakłócania procesów biologicznych, może być wiele zaburzeń
                                    i nawet inwalidztwa.
                                    Dlaczego więc homoseksualizm „ biologiczny” nie miał by być w tej
                                    całej palecie zaburzeń ???



                                    c.d.n.
                                    • habeas_corpus Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 15:11
                                      ddyzma5 napisał:

                                      > No dobrze, ale może wytłumaczysz mi, dlaczego akurat korzystasz z
                                      > definicji dewiacji z tej dziedziny.
                                      > Te pojęcie jest przecież tak szerokie, i w każdej dziedzinie ma ono
                                      > inne subtelności .

                                      Czyżby?
                                      Zastosujmy może definicję najbardziej ogólną, pochodzącą ze Słownika Języka Polskiego:
                                      dewiacja
                                      1. «silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub myśleniu»
                                      2. «znaczne naruszenie równowagi jakiejś struktury lub systemu»
                                      3. «zboczenie z kursu lub odchylenie od właściwego kierunku»



                                      > My znajdujemy się na płaszczyźnie medycyny seksualnej, a ja
                                      > jednoznacznie nawiązuje do dewiacji biologicznych,

                                      Zgadza się. Ty do tego nawiązujesz. Tylko, że jesteś w tej dziedzinie dewiantem intelektualnym (bez urazy, pamiętaj o Einsteinie), gdyż dominującym poglądem jest, że homoseksualizm nie jest problemem medycznym. To nie jest stan chorobowy!
                                      Dlatego właśnie nie uda nam się znaleźć porozumienia, gdyż różnimy się w sposób fundamentalny.
                                      Ale zgadzam się, że jakakolwiek dewiacja z medycznego punktu widzenia jest czymś niepożądanym, wartościowo ujemnym, negatywnym.


                                      > Ty natomiast dajesz mi przykład definicji dewiacji z płaszczyzny
                                      > socjalnej, a więc tej ukształtowanej środowiskowo, inaczej mówiąc z
                                      > dziedziny psychologii.
                                      > Przecież to nie to samo.

                                      A dlaczego mam definiować coś na płaszczyźnie zupełnie niewłaściwej dla tego zjawiska? Podkreślam, że w nauce dominuje pogląd, iż homoseksualizm nie jest chorobą. Jest niewyjaśnionym jeszcze konglomeratem genetyczno - społecznym, ale nie medycznym! Jego medyczną etiologię wyznają jedynie badacze powiązani z organizacjami religijnymi.


                                      > W Psychologii dewiacja może być pozytywna, o czym Ty piszesz,
                                      > natomiast w seksuologii dewiacja jest często używana jako forma
                                      > zastępcza dla Perwersji.

                                      Tak jak w medycynie, której seksuologia jest częścią. Z medycznego punktu widzenia, jakiekolwiek odchylenia od normy są z zasady niepożądane.

                                      > Nie mogę się całkowicie zgodzić z Tobą, jest to bowiem tylko część
                                      > prawdy.
                                      > A część prawdy w tak delikatnej i kontrowersyjnej materii, może być
                                      > po prostu prawdą wybiórczą.
                                      > Według mojej wiedzy mamy dwa źródła zjawiska powstania
                                      > homoseksualizmu, biologiczne i socjalne.
                                      > Biologiczne to te, które powstały przed urodzenia się jednostki
                                      > ludzkiej , a więc w łonie matki.
                                      > Plus tzw. informacje genetyczne , które również są nie bez znaczenia.
                                      > Są bowiem rodziny, które ja znam, w których większa ich populacja
                                      > rodzi się, od pokoleń, homoseksualna. A nawet nie które z tych
                                      > homoseksualnych jednostek, zakładają rodziny z heteroseksualną
                                      > partnerką.
                                      >
                                      > Ten cały proces biologiczny , to nic innego jak kompleksowa kuchnia
                                      > chemiczna.
                                      > Procesy zachodzące w łonie ciężarnej kobiety, mogą być czasami
                                      > wielokrotnie destabilizowane przez np. wpływy hormonalne, bądź też
                                      > inne czynniki świata zewnętrznego.
                                      > Dlatego matki ciężarne podlegają szczególnej ochronie .
                                      > Wiadomo jest przecież, iż w środowiskach patologicznych występowanie
                                      > wszelkiego rodzaju zaburzeń , jest znacznie większa niż gdzie
                                      > indziej.
                                      > I tu wyłania się odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie.
                                      > Wypadkową zakłócania procesów biologicznych, może być wiele zaburzeń
                                      > i nawet inwalidztwa.
                                      > Dlaczego więc homoseksualizm „ biologiczny” nie miał by być w tej
                                      > całej palecie zaburzeń ???

                                      Znowu trywializujesz. Piszesz tak jakby istniały dwie odmiany homoseksualizmu, jedna warunkowana biologicznie i druga - odmienna od niej, warunkowana społecznie. A tak nie jest. Nikt dzisiaj nie może powiedzieć z całą pewnością jakie są przyczyny homoseksualizmu, ale z kolei z absolutną pewnością można powiedzieć, że te przyczyny nie są zindywidualizowane, nie dają się tak jednoznacznie wyekstrahować.

                                      Co do zakładania rodzin z heteroseksualną partnerką, przeczytaj moją odpowiedź thannatosowi. Moim zdaniem nie występuje, a jeśli już to niezwykle rzadko, tak zwany czysty homoseksualizm - czyli absolutny, bezwarunkowy brak pociągu do płci przeciwnej. Orientacja seksualna, to jak wszystko w przyrodzie, nie występuje w postaci czarno-białej. Zawsze jest to jakaś paleta szarości. Dlatego powinniśmy mówić o orientacji dominującej u danego osobnika, a nie o wyłącznej.
                                      • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 17:16
                                        habeas_corpus napisał:

                                        >
                                        > Czyżby?
                                        > Zastosujmy może definicję najbardziej ogólną, pochodzącą ze
                                        Słownika Języka Pol
                                        > skiego:
                                        > dewiacja
                                        >
                                        1. «silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub
                                        myś
                                        > leniu»
                                        > 2. «znaczne naruszenie równowagi jakiejś struktury lub systemu»
                                        > 3. «zboczenie z kursu lub odchylenie od właściwego kierunku»
                                        >
                                        Nie korzystam ze słowników ani literatury polskiej.
                                        Słowniki polskie są zbyt ogólne , a niejednokrotnie sprzeczne z
                                        anglojęzycznymi.
                                        Zawsze porównuje pojęcia w kilku językach, a potem wyciągam wnioski.
                                        __________________________________________
                                        Mit Deviation bezeichnet man eine Abweichung von der Norm
                                        in verschiedenen Fachgebieten…………………………………
                                        ………………………………………………………………………
                                        in Sexualmedizin (hier insbesondere als Ersatz für Perversion
                                        )
                                        __________________________________________
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Zgadza się. Ty do tego nawiązujesz. Tylko, że jesteś w tej
                                        dziedzinie dewiantem
                                        > intelektualnym (bez urazy, pamiętaj o Einsteinie), gdyż
                                        dominującym pogląde
                                        > m
                                        jest, że homoseksualizm nie jest problemem medycznym.
                                        To nie jest
                                        > stan chorobowy!
                                        >
                                        A czy ja napisałem że to stan chorobowy ?
                                        Pisałem cały czas o zaburzeniach seksualnych.
                                        Oczywiście te zaburzenia mogą prowadzić do stanu chorobowego, ale
                                        nie muszą.
                                        >
                                        > Dlatego właśnie nie uda nam się znaleźć porozumienia, gdyż różnimy
                                        się w sposób
                                        > fundamentalny.
                                        > Ale zgadzam się, że jakakolwiek dewiacja z medycznego punktu
                                        widzenia jest czym
                                        > ś niepożądanym, wartościowo ujemnym, negatywnym.
                                        >
                                        Nie tylko medycznego, te niepożądane zjawisko ma przecież wymiar
                                        społeczny.
                                        Pomyśl choćby, jaki to wpływ ma, na utrzymanie witalności systemu
                                        emerytur.
                                        Przecież nie tajemnicą jest to , że kasy te są opłacane z bieżących
                                        składek.
                                        A więc homoseksualiści płacąc składki emerytalne , przyczyniają się
                                        do tego aby ich rodzice mieli emerytury. Reszta to wirtualne
                                        pieniądze.
                                        Kto będzie płacił na ich emerytury ??
                                        Nasze dzieci.
                                        To są suche fakty mój drogi.
                                        Jest jeszcze znacznie więcej negatywnych aspektów tego nie
                                        pożądanego zjawiska.
                                        >
                                        >
                                        > A dlaczego mam definiować coś na płaszczyźnie zupełnie
                                        niewłaściwej dla tego zj
                                        > awiska? Podkreślam, że w nauce dominuje pogląd, iż homoseksualizm
                                        nie jest chor
                                        > obą. Jest niewyjaśnionym jeszcze konglomeratem genetyczno -
                                        społecznym, ale nie
                                        > medycznym! Jego medyczną etiologię wyznają jedynie badacze
                                        powiązani z organiz
                                        > acjami religijnymi.
                                        >
                                        Tak to nie jest.
                                        Badaczy religijnych nie biorę pod uwagę.
                                        Jest bardzo wielki opór ze strony związków homoseksualnych , aby nie
                                        doszło do kongresów naukowych w tej kwestii.
                                        Mimo protestów tego środowiska , i tak jesienią kongres się odbędzie
                                        w BRD.
                                        Czas lunatyków typu prezydenta Francji Sarkozego, dobiega
                                        końca.
                                        On w drugiej turze wyborów aby zdobyć więcej głosów padł na kolana
                                        przed środowiskiem Pedofilii i homoseksualistów.
                                        Oświadczył iż pedofilia to
                                        video.google.com/videoplay?docid=-4730117366302148138
                                        >
                                        >
                                        > Znowu trywializujesz. Piszesz tak jakby istniały dwie odmiany
                                        homoseksualizmu,
                                        > jedna warunkowana biologicznie i druga - odmienna od niej,
                                        warunkowana społeczn
                                        > ie. A tak nie jest. Nikt dzisiaj nie może powiedzieć z całą
                                        pewnością jakie są
                                        > przyczyny homoseksualizmu, ale z kolei z absolutną pewnością można
                                        powiedzieć,
                                        > że te przyczyny nie są zindywidualizowane, nie dają się tak
                                        jednoznacznie wyek
                                        > strahować.
                                        >
                                        Ty nie widzisz sprzeczności we własnej wypowiedzi ??
                                        Twoja wiedza ogranicza się do stwierdzenia że wiele rzeczy jest
                                        niewiadomych, ale wiesz że z pewnością tak nie jest , jak ja piszę.
                                        Muszę Ciebie zmartwić, to nie jest tylko moje zdanie.

                                        Poza tym ja nigdy nie pisałem o dwóch odmianach homoseksualizmu.
                                        Zawsze natomiast pisałem o dwóch przyczynach tego zjawiska.
                                        Na dzisiejszy stan wiedzy, niezależnie czy mi się to podoba , tak
                                        jest.
                                        >
                                        > Co do zakładania rodzin z heteroseksualną partnerką, przeczytaj
                                        moją odpowiedź
                                        > thannatosowi. Moim zdaniem nie występuje, a jeśli już to niezwykle
                                        rzadko, tak
                                        > zwany czysty homoseksualizm - czyli absolutny, bezwarunkowy brak
                                        pociągu do płc
                                        > i przeciwnej. Orientacja seksualna, to jak wszystko w przyrodzie,
                                        nie występuje
                                        > w postaci czarno-białej. Zawsze jest to jakaś paleta szarości.
                                        Dlatego powinni
                                        > śmy mówić o orientacji dominującej u danego osobnika, a nie o
                                        wyłącznej.
                                        >
                                        Takie jest Twoje zdanie.
                                        Specjaliści mają jednak odmienne zdanie .
                                        Są przypadki homoseksualizmu gdzie występuje tzw.
                                        Verhaltungsstörung
                                        .
                                        Taki homoseksualista nie jest w stanie ukryć swoje zboczenie.
                                        Widzisz je po jego ruchach , rozmowie ,chodzie itd…
                                        To są ostrzejsze przypadki.
                                    • ddyzma5 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 18.05.09, 16:05
                                      habeas_corpus napisał:

                                      >
                                      > Tylko proszę, nie pisz, że przyczyny homoseksualizmu są wyłącznie
                                      społeczne, bo
                                      > to pogląd tak samo niesłuszny jak przekonanie, że homoseksualizmem
                                      można się
                                      > zarazić - jak grypą.
                                      >
                                      Za czasów Hitlera nauka była na tym poziomie , że istniało
                                      przekonanie przyczyna homoseksualizmu jest socjalna, czy jak Ty
                                      piszesz społeczna.
                                      >
                                      > Wpływy społeczne mają oczywiście znaczenie jeśli chodzi o
                                      występowanie zachowań
                                      > homoseksualnych, ale nie na samą orientację. Ludzie pozbawieni
                                      możliwości
                                      > normalnego zaspokajania popędu, izolowani w homogenicznych grupach
                                      czasami
                                      > odbywają stosunki homoseksualne - jak na przykład więźniowie, czy
                                      skoszarowani
                                      > żołnierze. To jednak nie zmienia ich orientacji i po ustaniu
                                      przeszkód prowadzą
                                      > normalne, heteroseksualne życie, nie odczuwając pociągu do własnej
                                      płci.
                                      >
                                      Seksualność człowieka , to nie jest taka jak Ty piszesz, albo tak
                                      albo inaczej.
                                      Za dużo jesteś pod wpływem propagandy homoseksualistów.
                                      Nie każda jednostka ludzka ma np. jednakowo mocno ugruntowany
                                      heteroseksualizm.
                                      Ugruntowanie seksualizmu ( nieskrzywionego w fazie biologicznej)
                                      odbywa się w fazie socjalnej człowieka. Najbardziej znaczącą fazą
                                      jest tu czas dojrzewania płciowego . W tym czasie do normalnych
                                      zjawisk należy zjawisko wahania orientacji płciowej między dwoma
                                      płciami.
                                      Naturalnie nie u każdej jednostki ludzkiej.
                                      Oczywiście dwie fazy przed dojrzeniem płciowym, mają wpływ na
                                      trzecią fazę dojrzewania.
                                      To czy dziecko jest , czy nie, karmione piersią w pierwszej fazie ,
                                      nie jest takie bez znaczenia .
                                      W końcu dla niemowlaka jest to pierwsza faza seksualności człowieka.

                                      Poza tym człowiek to nie maszyna, oznacza to iż on będzie po części
                                      tak funkcjonował , jak go środowisko ukształtuje.
                                      Koszary , klasztory , internaty , więzienia to również miejsca
                                      socjalnych wpływów .
                                      Można stać się homoseksualistą, ale nie musi się stać. Wszystko
                                      zależne jest od tego, jak mocno ugruntowana jest seksualność w
                                      człowieku.
                                      W starożytnych Włoszech homoseksualizmu uczyli ojcowie swoich synów.
                                      Przygotowywali ich w ten sposób do życia w legionach , w których
                                      mężczyźni zaspakajali swoje potrzeby seksualne między sobą.
                                      I nie było tak , iż wracali oni z wypraw wojennych , i stawali się
                                      nagle kochającymi mężami.
                                      Owszem większość z nich miała żony i dzieci, bo tak wypadało ,
                                      inaczej Rzym by wymarł.
                                      Legioniści wracający z wypraw wojennych majstrowali dzieciaki nie z
                                      rozkoszy seksualnej.
                                      Rozkoszą życia seksualnego oddawali się oni w męskich burdelach.
                                      Są na to mój drogi dowody.
                                      Cóż to oznacza twoim zdaniem?
                                      To przecież nic innego jak dowód na socjalny rozwój homoseksualizmu.
                                      >
                                      >
                                      > No właśnie. Homoseksualiści jakoś nie "ulegają redukcji". Może
                                      więc prawa natur
                                      > y
                                      > są trochę bardziej skomplikowane niż twoje trywialne uproszczenie?
                                      >
                                      Nie oczekuj od natury bezbłędności.
                                      Nic na tym świecie nie jest idealne.
    • br0fl0vski Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 15:58
      no coz swiat w ktorym zyjemy moze nie jest tokladnie taki jak myslimy. jakby
      komu do glowy przyszlo pie...c koze to norwegia jest bezpiecznym miejscem do tego

      www.voxfux.com/features/bush_child_sex_coverup/WashingtonTimes.htm
      en.wikipedia.org/wiki/Section_213_of_the_Norwegian_Penal_Code
      www.newstatesman.com/200405170021
      • hubert100 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 16:11
        No nalezalo by takze poruszyc temat tych co wala korpusy...
        • hubert100 Re: homoseksualne zbrodnie w Szkocji 15.05.09, 17:33
          Liczba ich rosnie cotaz bardziej w miare wzrostu umieralnosci jak rowniez wojen
          i swinskiej zarazy.Ludzka rasa sie "swini" przy pomocy sionistycznych
          "naukowcow".PS. Ty Corpus uwazaj abys czasem nie zasnal na plazy bo pomysla zes
          korpus i ci dupe zloja...
Pełna wersja