Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.12.03, 15:25 Calkiem co innego jakby Argentyna wygrala. Wtedy przeprosiny bylyby nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Piotr Ale jaja IP: *.fos.su.se 07.12.03, 15:48 Z tego co pamietam, to Argentynczycy zatopili wtedy Brytyjski lotniskowiec. Ciekawe, czy na jego pokladzie tez znajdowala sie bron nuklearna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axx Re: Prawdopodobnie IP: 207.191.243.* 07.12.03, 16:04 To chyba nie byl kotniskowiec a jakis innego typu. Podobno zatonal z bomba lub bombami na pokladzie. Sprawa wyszla na jaw bo prawdopodobnie sa radioaktywne przecieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Prawdopodobnie IP: *.ny325.east.verizon.net 07.12.03, 16:52 To tylko prawdopodobnie! A tak na pewno zatonelo kilka rosyjskich okretow o napedzie atomowym i NIKT szumu wokol tego nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Prawdopodobnie IP: *.fos.su.se 07.12.03, 17:10 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > To tylko prawdopodobnie! > A tak na pewno zatonelo kilka rosyjskich okretow o napedzie atomowym i NIKT > szumu wokol tego nie robi. Nie robi szumu? Nazwe "Kursk" czy "Komsomolec" zna prawie kazde dziecko. Z prasy wlasnie. Poza tym nie wiem o co ci chodzi w twoim argumentowaniu. Ludzie chca jasnosci, czy moga byc pewni, ze nie dojdzie (nie doszlo?) do skazenia radioaktywnego. Niezaleznie czy promieniowanie jest pochodzenia rosyjskiego, czy brytyjskiego, jest ono tak samo szkodliwe i tak samo zabija. "Kursk" wyciagnieto i jego reaktor nie straszy juz skazeniem. A teraz moze jednak dobrze by bylo zadac pytanie, jak to jest z tymi brytyjskimi okretami, ktore wtedy zatonely? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat To sie nazywa CHUCPA!!! IP: *.cvx.algx.net 07.12.03, 17:16 Zaden lotniskowiec brytyjski nie zostal na Falklandach zatopiony. Zatopiony zostal niszczyciel i dwie fregaty. Jesli gdziekolwiek byly glowice jadrowe to na brytyjskich okretach PODWODNYCH (Trident), z ktorych zaden nie ulegl zniszczeniu. Moze teraz alianci zaczna przepraszac za zniszczenie Drezna, Hamburga i Tokio? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: To sie nazywa CHUCPA!!! 07.12.03, 17:28 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Zaden lotniskowiec brytyjski nie zostal na Falklandach > zatopiony. Zatopiony zostal niszczyciel i dwie fregaty. Jesli > gdziekolwiek byly glowice jadrowe to na brytyjskich okretach > PODWODNYCH (Trident), z ktorych zaden nie ulegl zniszczeniu. > > > Moze teraz alianci zaczna przepraszac za zniszczenie Drezna, > Hamburga i Tokio? :) Moj ojciec byl w czasie wojny w Hamburgu i mowil,ze widowisko bylo nie z tej ziemii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr To sie nazywaja klapki na oczach IP: *.fos.su.se 07.12.03, 17:31 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Zaden lotniskowiec brytyjski nie zostal na Falklandach > zatopiony. Zatopiony zostal niszczyciel i dwie fregaty. Jesli > gdziekolwiek byly glowice jadrowe to na brytyjskich okretach > PODWODNYCH (Trident), z ktorych zaden nie ulegl zniszczeniu. Nie upieram sie, ze to byl lotniskowiec. Skad jednak pewnosc, ze ten niszczyciel nie byl uzbrojony w bron jadrowa? Skoro Bryci dopiero teraz sie przyznali, ze material rozszczepialny byl w ogole na pokladach okretow bioracych udzial w akcji, to ja jednak bylbym troche spokojniejszy, jakby ktos delikatnie zajal sie zbadaniem, czy przypadkiem w poblizu miejsca jego zatoniecia nie jest podwyzszona radioaktywnosc. > > Moze teraz alianci zaczna przepraszac za zniszczenie Drezna, > Hamburga i Tokio? :) Sorry, ale trzeba miec strasznie ciasne klapki na oczach, zeby na swiat patrzec w taki sposob. Mi jest dokladnie wszystko jedno czy Bryci beda przepraszac Argentynczykow, czy na odwrot. To nie moja sprawa, ale ich. Natomiast chcialby miec pewnosc, ze jak otwieram puszke z tunczykiem, to ze nie ma tam radioaktywnego syfu. Niezaleznie od tego, czy syf jest brytyjski, chinski, amerykanski czy rosyjski. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: To sie nazywaja klapki na oczach 07.12.03, 18:28 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > Zaden lotniskowiec brytyjski nie zostal na Falklandach > > zatopiony. Zatopiony zostal niszczyciel i dwie fregaty. Jesli > > gdziekolwiek byly glowice jadrowe to na brytyjskich okretach > > PODWODNYCH (Trident), z ktorych zaden nie ulegl zniszczeniu. > > Nie upieram sie, ze to byl lotniskowiec. Skad jednak pewnosc, ze > ten niszczyciel nie byl uzbrojony w bron jadrowa? Skoro Bryci > dopiero teraz sie przyznali, ze material rozszczepialny byl w > ogole na pokladach okretow bioracych udzial w akcji, to ja jednak > bylbym troche spokojniejszy, jakby ktos delikatnie zajal sie > zbadaniem, czy przypadkiem w poblizu miejsca jego zatoniecia nie > jest podwyzszona radioaktywnosc. Sa to wody exterytorialne i od tego sa Zieloni. Jakby byl taki przypadek w brytyjskiej armii,to brytyjczycy by sobie sami z tym poradzili bez twojej pomocy.Przeciez to nie Rosja,to zachod. > > Moze teraz alianci zaczna przepraszac za zniszczenie Drezna, > > Hamburga i Tokio? :) > > Sorry, ale trzeba miec strasznie ciasne klapki na oczach, zeby na > swiat patrzec w taki sposob. Mi jest dokladnie wszystko jedno czy > Bryci beda przepraszac Argentynczykow, czy na odwrot. To nie moja > sprawa, ale ich. Natomiast chcialby miec pewnosc, ze jak otwieram > puszke z tunczykiem, to ze nie ma tam radioaktywnego syfu. > Niezaleznie od tego, czy syf jest brytyjski, chinski, amerykanski > czy rosyjski. To najlepiej zbadac puszke,szczegolnie jak pochodzi z importu z Rosji,bo tam odpady radioaktywne leza na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: To sie nazywaja klapki na oczach IP: *.fos.su.se 07.12.03, 19:03 maksimum napisał: > Sa to wody exterytorialne i od tego sa Zieloni. > Jakby byl taki przypadek w brytyjskiej armii,to brytyjczycy by sobie sami z tym > > poradzili bez twojej pomocy.Przeciez to nie Rosja,to zachod. No coz. Z wiara ze zachodnie to zawsze lepsze ciezko jest mi dyskutowac. ALe proponuje, zebys sobie zajrzal chociazby pod www.nuclearfiles.org/hitimeline/nwa/short-list.html www.nuclearfiles.org/hitimeline/nwa/80/1980.html i zobaczyl jak czesto takie wypadki sie zdarzaja i przypomial sobie czy i ile o nich mowiono w mediach. To tak dla rozwazenia i zastanowienia sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jantsp Re: To sie nazywaja klapki na oczach IP: *.ibch.poznan.pl 07.12.03, 18:31 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Gość portalu: meerkat napisał(a): > > > Zaden lotniskowiec brytyjski nie zostal na Falklandach > > zatopiony. Zatopiony zostal niszczyciel i dwie fregaty. Jesli > > gdziekolwiek byly glowice jadrowe to na brytyjskich okretach > > PODWODNYCH (Trident), z ktorych zaden nie ulegl zniszczeniu. > > Nie upieram sie, ze to byl lotniskowiec. Skad jednak pewnosc, ze > ten niszczyciel nie byl uzbrojony w bron jadrowa? Skoro Bryci > dopiero teraz sie przyznali, ze material rozszczepialny byl w > ogole na pokladach okretow bioracych udzial w akcji, to ja jednak > bylbym troche spokojniejszy, jakby ktos delikatnie zajal sie > zbadaniem, czy przypadkiem w poblizu miejsca jego zatoniecia nie > jest podwyzszona radioaktywnosc. > > > > > Moze teraz alianci zaczna przepraszac za zniszczenie Drezna, > > Hamburga i Tokio? :) > > Sorry, ale trzeba miec strasznie ciasne klapki na oczach, zeby na > swiat patrzec w taki sposob. Mi jest dokladnie wszystko jedno czy > Bryci beda przepraszac Argentynczykow, czy na odwrot. To nie moja > sprawa, ale ich. Natomiast chcialby miec pewnosc, ze jak otwieram > puszke z tunczykiem, to ze nie ma tam radioaktywnego syfu. > Niezaleznie od tego, czy syf jest brytyjski, chinski, amerykanski > czy rosyjski. =================== jak sie boisz to sam nie otwieraj puszki zeby sie skaleczyc. A wracajac do sprawy z artykulu to Trybunal Miedzynarowy powinien uznac za niewazny wyniki wojny skoro nie wolno uzywac broni atomowej a GB to zrobila (umowe sie podpisalo a szanataz atomowy jakby co sie robi), a nastepnie powinna byc powtorka ale zgodnie z regulami , moze beda zapisy na ochotnikow w necie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: To sie nazywaja klapki na oczach IP: *.cvx.algx.net 07.12.03, 22:29 Ja bym sie jednak najbardziej martwil syfem rosyjskim. Wedlug najnowszych dokumentow uzyskanych przez "Washington Post" skorumpowani byli oficerowi sowieccy w Republice Naddniestrzanskiej (glownym punkcie przemytu roysjskiej broni dla terrorystow) po raz pierwszy zaoferowali niedawno potencjalnym nabywcom zmodyfikowane rakiety sowieckie zdolne do przenoszenia brudnych glowic. Oferuja tez kasety pozwalajace rozproszyc material radioaktywny na obszarze o srednicy OSMIU KILOMETROW! A Europa udaje ze tego nie widzi. Podobnie jak Chamberlain zbrojen Hitlera! :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kam Re: Argentyna chce brytyjskich przeprosin za udzi IP: *.bochnia.sdi.tpnet.pl 07.12.03, 22:07 Don't cry for me argentina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Najpierw przeprosin a potem odszkodowania... IP: *.fastres.net 07.12.03, 22:39 Jak Peron znazjonalizowal Banki i Koleje ( wlasnosci anglikow) to tez jeszcze nikt Anglikow, za to nie przeprosil. CZYZBY TA WOJNE ANGLICY ZACZELI, CZYZBY ARGENTYNCZYCY ZARAZILI SIE ARABSKA CHOROBA.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Najpierw przeprosin a potem odszkodowania... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.03, 01:18 Pazerność Angoli nie zna granic i są w stanie w swojej postkolonialnej dumie wysłać komus okręt atomowy, żeby bronić kilku skalistych wysepek na drugim końcu świata. Pani królowa nie powinna mieć żadnego na ziemiach, które nie należą do jej narodu. Malwiny powinny stać się argentyńskie, okres okupacji angielskiej za bardzo się przeciąga. Odpowiedz Link Zgłoś
aketegi Re: Najpierw przeprosin a potem odszkodowania... 08.12.03, 13:37 Malwiny argentyńskie ? Najpierw musisz przekonać do tego pomysłu mieszkańców archipelagu :-) Odpowiedz Link Zgłoś