Gość: Andrzej F, BCNa Wjakim sensie zjednoczone?+pierwszy post bez txtu IP: 80.103.145.* 07.12.03, 21:22 Ciekaw jestem jak wyglAda "skierowanie się Amerykanów ku sobie", moZe ktoS bEdzie mOgL napisaC z USA . Dystansu wobec 'innych' doznaLem gdy moja kuzynka z USA -po zapowiedzi veta Francji przeciw wojnie w Iraku- przysLaLa mi mail w ktOrym pytaLa " dlaczego wszyscy nienawidzA AmerykanOw gdy ci tyle robiA dla innych "... Wywiad mOwi o reakcjach emocjonalnych ktOre nie muszA byC rozsAdne czy najlepsze, ale robi mi siE nieswojo gdy czytam że politycy wielkiego kraju-"konserwatyści to ludzie pełni obaw, niepokojów"..."Starali się raczej przekonywać publiczność, że sprawy mają się tak, jak oni je widzą" - a chodzi nie tylko o 11.09. , o wojnE z Saddamem /H/ KiedyS juZ byLo: 'jesli fakty nie przystajA do naszej teorii to tym gorzej dla faktOw'. Stany Ameryki zjednoczone czy przeraZone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej F, BCN 1-szy post bez tekstu-przepraszam-i 3 teZ bez txt IP: 80.103.145.* 07.12.03, 21:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Logik hobbysta Re: Ameryka wobec terroru - zjednoczone Stany IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.03, 03:33 >Zagrożenie jednoczy ludzi, tępi ich krytycyzm wobec przywódców, >kieruje uwagę na walkę z wrogiem zewnętrznym. Długofalowym efektem >zamachów terrorystycznych jest zdystansowanie się Amerykanów wobec świata, skierowanie się ku sobie - mówi amerykański psycholog >społeczny Robert Cialdini Aha!! Zagrozenie kieruje uwage na walke z wrogiem zewnetrznym, i jednoczesnie (...) efektem jest zdystansowanie sie Amerykanow wobec swiata, skierowanie sie ku sobie. Nu, madre to, dla Poliaka za madre. Bez wodki nie razbieriosz, ah, ta Gazetka, moze zawstydzic najtezsze glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pier Pierd..a jak najeci! IP: 199.243.74.* 08.12.03, 16:37 Ale pierd..enie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Pierd..a jak najeci! IP: *.bchsia.telus.net 09.12.03, 20:23 Gość portalu: Pier napisał(a): > Ale pierd..enie!!! Kiedys otoczenie Nixon in on sam czuli sie bardzo zagrozeni. Efektem tego byly slowa o zabojstwie jakiegos dziennikarza. Nawyzsze wladze ZSRR ciagle oczekiwaly ataku kapitalistycznych armii. Korea polnocna zyje pod wplywem paranoi prywodcow spowodowanej wczesniejsza wojna. Cos w tym strachu i obawach jest. Konserwatysci widza jak ich swiat powoli zanika. Religie sa coraz czesciej zdemowane oltarzy i analizowane przez ateistow, eksluzywnosc religii tez pomaga kreowac strach gdy treba zrezygnowac z nawracania wyznawcow innych religii po to zeby utrzymac pokoj spoleczny. Swiat sie amienia szybko jak nigdy do tad. Kto wie ku czemu to zmierza? Wspolczesna historia pokazuje ile to wojen bylo - nikt ich nie chce - ale alternaryw nie widac. Mysle ze malo gdzie strach i jego skutki sa tak otwarcie dyskutowane jak w Stanach. Wielu tutaj nie uwaza strachu za cos godnego przemilczenia. Mogla by byc ciekawa dyskusja, ale slownictwo gorsze niz Urbanowe odpycha wielu czytenikow od "Gazety". A szkoda. Czemuz to chamstwo znajduje ujscie w tych dyskusjkach? Czy Czytelnicy zyja w duzym stressie? Czy nie umieja tolerowac odmiennych opinii? Co im sie sni? Ich rodziny, walki? Czy tez moze niepenosc spowodowana brakiem poprawy zycia powoduje takie bryzgi blota? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: militarysta Trwa paranoja pacyfisty IP: *.easypower.com 09.12.03, 21:43 Patrz www.pacyf-sie-zesral.com Odpowiedz Link Zgłoś