Gość: s
IP: *.ipt.aol.com
08.12.03, 20:57
O co chodzi???
Widzę, że aresztowanie facecika, który zarobił "uczciwie" 8
milardów dolarów w ciągu pięciu lat wytrąciło z równowagi
redakcję GW. Stąd ten cykl komentarzy ogłaszających
restaurację "caratu".
Pytanie jest czy wybory w Rosji zostały sfałszowane. Jeśli GW
nie ma na ten temat nic do powiedzenia to straciła okazję aby
siedzieć sucho.
Stronniczość mediów oczywiście jest rzeczą paskudną, ale może
by tak zająć się problemem stronniczości mediów w Polsce i na
Zachodzie. Tutaj też ten mechanizm działa a najlepszy przykład
to autorytet "prezydencki" pani Jolanty Kwaśniewskiej. Media
brurzdżą również w Polsce jak i w Ameryce. Taki jest dzisiejszy
świat, gdzie dominują tradycyjne metody "ruskie". Stąd sukcesy
Kwaśniewskie, Szwarcenagerów i Bushów. Żeby akurat w Rosji mieć
o to pretensje - jest co najmniej dziwne. Typowy przykład
starego porzekadła. "W oku bliźniego drzazgę dostrzegasz a we
własnym belki nie widzisz."