Warszawa podobno najbrzydsza na kontynencie

06.06.09, 12:50
Przeczytalem interesujacy artykul

tiny.pl/3c9c
Pisza w nim, ze:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Wedlug ankiety Warszawa jest najbrzydszym miastem na Starym
Kontynencie. Taka opinie o stolicy mialo 8 proc. ankietowanych. Na
drugim miejscu w tej kategorii znalazl sie Berlin (7 proc.),
a na trzecim Bruksela (6 proc.)."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wynikaloby stad, ze Grojec jest ladniejszy od Warszawy, bo to
przeciez rowniez miasto na "Starym Kontynencie". Podobnie Lukow.
Jestem odmiennego zdania na temat Warszawy, ale zdaje sobie sprawe z
tego, ze moje oceny moga nie byc miarodajne, bo swoje widzi sie
najczesciej przez "rozowe okulary". Jednak Berlin na drugim miejscu
to kompletne zaskoczenie. Berlin to przeciez jedno z najciekawszych
miast w Europie (i na swiecie). I ma bardzo przyzwoicie wygladajace
przedmiescia, podczas gdy na przyklad Paryz ma okropne przedmiescia,
szczegolnie na polnocnym wschodzie, ktore sie widzi jak sie jedzie
pociagiem z lotniska Charles de Gaulle do centrum miasta. No, ale
moze to sa przedmiescia, gdzie mieszkaja imigranci z polnocnej
Afryki, wiec ich nie biora pod uwage w europejskiej ankiecie.
    • misterpee Re: Bukareszt Sofia, Belgrad ? 06.06.09, 13:28
      chyba tak, szczegolnie wszystkie nowe budynki Warszawy sa brzydsze
      od palacu Kultury.
      • de_oakville Re: Bukareszt Sofia, Belgrad ? 06.06.09, 14:05
        Miasto nie musi byc ladne, najwazniejsze zeby bylo ciekawe,
        imponujace i niezbyt biedne. Ladnych miast Europa ma na peczki, ale
        tylko kilka jest ze swiatowym rozmachem w amerykansko-chinsko-
        azjatyckim wydaniu. Niemcy maja swoj "Mainhattan" we Frankfurcie nad
        Menem, Francuzi La Defense w Paryzu, a Anglicy zbudowali cos
        podobnego na terenie dzielnicy dawnych londynskich dokow. Do
        podobnego rozmachu dazy Moskwa. I Warszawa jako stolica dosc duzego
        panstwa europejskiego rowniez. Bez takich miast i dzielnic, innych
        od pozostalych, Europa bylaby nudna jak "flaki z oleju", bo mozna
        zachwycac sie Bernem lub Praga czeska, ale po zobaczeniu dziesiatek
        Bern i Prag, chce sie pojechac gdzie indziej, chociazby do
        Bangkoku.
    • dixxi Warszawa jest ohydna z powodu reklam , 06.06.09, 22:22
      bo wyglada jak wielki smietnik.
      • misterpee Re: Warszawa jest prowincjonalna w porownaniu 07.06.09, 04:22
        nawet w porownaniu z Krakowem. To co pan Oakville chce , to
        Warszawa wysoka jak Manhattan i juz bedzie ciekawie, wspaniale.
        Otoz Bankfurt uwazany jest przez wszystkich Niemcow jako okaz
        brzydoty i jako najmniej ciekawe miasto Niemiec. Defence w Paryzu
        moglby nieistniec, a Londyn bez kreacji 20 wieku bylby pieknym
        miastem. Londynski Pickle i Canary Wharf to nietylko brzydota sama w
        sobie, przynosza one mnostwo biedy po drugiej stronie Tamizy. Kiedy
        jade do Angli uciekam zaraz z Londynu do Cantenbury, Cambridge,
        Oxford albo Salisbury. Kupa wiara, lepiej pojdzie - drapacze chmur
        sa przezytkiem. W NY zaczynaja to rozumiec i lord Richard Rogers
        stracil wielkie projekty w WTC. Pozostanie jedynie Freedom Tower,
        ktora pewnie bedzie sie nazywac wieza pustoty i przekupstwa. Obecny
        kryzys finansowy bedzie trwac najmniej 10 lat, rozwoj komputerow
        sprawi to ze bedziemy pracowac z domu. Wielkie miasta sa
        strategicznym nonsensem, przypomne 9/11 i bombardowanie Belgradu i
        Bagdadu. W Rosji zatrzymano wielkioe projekty, lord Foster i Zaha
        Hadid zamkneli biura moskiewskie. Wielkie wykretne wiezowce sa
        budowane w biednych i nierozwinietych krajach, sa przykladem rzadow
        skorupowanych, Rzym, Zurich, Berlin, Praga, Kopenhaga, Sztokholm
        wiezowcow nie maja. W Wiedniu polozone sa poza centrum i turysci
        nawet nie zdaja sobie sprawe ze cos takiego istnieje poza Donau
        Kanal.
        Piekne stolice maja piekne opery, muzea zielen wpleciona do centrum,
        Katedry, budynki w skali czlowieka, place, fontanny, sa czyste, z
        dobra komunikacja, dobrym planowaniem. Warszawa ma stara Saska czesc
        i tam idziemy na przechadzke. Nie sadze zeby ktos podziwial wiezowce
        na zachod od Palacu Kultury. Nie ma tam nic do ogladania, to nie
        jest raj nawet dla biurokratow ! Miasta powinny bardzo ostroznie
        przyjmowac propozycje rozwoju przez developerow Amerykanskich.
        Berlinczycy to zrozumieli po budowie Potchdamer Platz. W Polsce
        fascynacja Nowym Jorkiem jeszcze trwa czego przykladem bylo biennale
        architektury w Krakowe pod tytulem '50 wiezowcow dla Krakowa'.
        • j-k Od kiedy to nasi arabscy wspomieszkancy przejmuja? 07.06.09, 09:29
          misterpee napisała:
          W Polsce fascynacja Nowym Jorkiem jeszcze trwa czego przykladem
          bylo biennale architektury w Krakowe pod tytulem '50 wiezowcow dla
          Krakowa'.

          Od kiedy to nasi arabscy wspomieszkancy przejmuja sie
          jak ma wygladac Warszawa?
          Ja nie oceniam czy w Kairze obok piramid maja stanac wiezowce,
          czy nie.

          Przypominam tez, ze Palac Kultury (PKiN) to fragment
          amerykanskiej, "chickagowskiej" szkoly architektury w Polsce,
          ktora swego czasu fascynowali sie komunisci rosyjscy :)))

          Tu masz pierwowzor z lat 30.tych 20.go wieku:
          www.poster.net/getty/getty-wrigley-building-chicago-1930-9953686.jpg
        • de_oakville "Lekarz" Misterpee i "jedynie sluszna" ewangelia 07.06.09, 12:36
          "Lekarz" Misterpee chcialby mnie "wyleczyc" z fascynacji Nowym
          Jorkiem. Przytacza "wersy" z wlasnej ewangelii ("Defence w Paryzu
          moglby nieistniec" itd.), majac nadzieje, ze jak je poznam do glebi,
          to przejde na jego "wiare". Za stary juz jestem na takie rzeczy, moj
          panie, i mam zbyt wykrystalizowane poglady. Lawrentij Beria
          rozniez "leczyl" ludzi majacych "niewlasciwe" poglady
          i "niewlasciwe" fascynacje (fascynacja Stalinem byla "wlasciwa", a
          fascynacja Pilsudskim "niewlasciwa"). Kto nie chcial sie
          dobrowolnie "wyleczyc" dostawal "narkoze" na wieki wiekow amen. Nowy
          Jork fascynuje mnie nie tylko ze wzgledu na drapacze chmur, choc sa
          one rowniez bardzo ciekawymi konstrukcjami, ktore pojawily sie w
          pewnym okresie historycznym, podobnie jak Wieza Eiffla w Paryzu,
          stanowiac pewien powazny krok w rozwoju techniki ludzkosci. Gdyby
          Paryzanie jej nienawidzili, to juz dawno zostalaby zburzona.
          Mieszkancy Nowego Jorku w wiekszosci kochaja swoje drapacze, a ja,
          chociaz nie jestem jednym z nich, uwielbiam je rowniez. Nowy Jork
          facsynuje mnie jednak nie tylko ze wzgledu na drapacze (rowniez Hong-
          Kong, Chicago, Szanghaj, Dubaj). Ma przede wszystkim ciekawa
          historie, jako wielkie miasto symbolizujace niewiarygodnie szybki
          rozwoj "Nowego Swiata", w 19-tym i 20-tym wieku, losy immigrantow
          przybylych ze wszystkich czesci globu i budujacych w Ameryce swoje
          nowe zycie. Symbolizuje zwyciestwo USA w II-giej Wojnie Swiatowej,
          potege tego kraju. Polozenie miasta jest niepowtarzalne - na
          wielkiej wyspie w zatoce u jej ujscia do oceanu. Daloby sie tu
          wymienic jeszcze dziesiatki innych fascynujacych faktow i skojarzen.
          Powiem ci Misterpee, ze gdyby Nowy Jork wygladal jak Wieden z
          jego "operami" i "pawimi piorami" to by mnie szalenie rozczarowal.
          Dzis, po latach, bardziej sie identyfikuje duchowo z Nowym Jorkiem
          lub z Toronto niz z Europa. I robie to z ogromna przyjemnoscia.
          • de_oakville Stara Europa, nowa Europa 07.06.09, 13:17
            Dzisiejsza Europa wyglada pieknie i kolorowo w porownaniu z ta, jaka
            byla przed wojna i przez dugi okres po wojnie. Podczas gdy w Ameryce
            miasta posiadaly bardzo rozlegle przedmiescia ("suburbia")
            skladajace sie w przewazajacej wiekszosci z bialych domkow, o duzej
            powierzchni mieszkalnej i polozonych wsrod zieleni i lasow, a w
            centrach "drapacze chmur", to w Europie, szczegolnie srodkowej,
            dominowala szarosc budyniow o tynkach dosc marnej jakosci, szybko
            czerniejacych od spalin i dymow fabrycznych. Wrazenie znacznie
            lepszej jakosci robila Holandia, Anglia, lub polnocne Niemcy,
            szczegolnie Hamburg ze wsgledu na solidnie wygladajace domy z
            czerwonej nietynkowanej cegly. Turysci, przybyli do Europy
            zachwycali sie bardziej Francja (Paryz, Nicea), gdyz tam domy byly
            biale, z piaskowca, szarzaly one rowniez od spalin, ale dosc latwo
            mozna je bylo umyc, aby wrocily do dawnych blaskow. Po wojnie Niemcy
            wymyslili odpowiednie tynki i farby wysokiej jakosci (Niemcy zawsze
            przodowali w chemii) i nagle kolory miast srodkowej Europy "pobily"
            wszystko, a Monachium wyglada przez to znacznie "swiezej" niz na
            przyklad Paryz. Madre i sprytne. I rowniez cieszy.
            • misterpee Re: 50 dolarow za stope kwadratowa 07.06.09, 13:58
              tyle kosztuje dom w stanie surowym dla w niskiej cenie dla raczej
              nisko zarabiajacego amerykanina. W wiezowcu koszt yen idzie w gore
              do 10 000 dolarow za stope. W sredniowieczu materialy budowlane dla
              krola byly takie same jak i dla biedaka. Byl to kamien albo cegla
              plus tynk. Roznica byl w wykonczeniach. Dzis materialy dla bogatych
              to stal . szklo, drogie kamienie, dla biednych to tani szkiel;et
              drewniany plus plyty gipsowe, co zmienuia sie szybko w ruine. Pozary
              w miastach europejskich naleza do rzadkosci, w miastach
              amerykanskich sa na porzadku dziennym. W Europie okna sa czyste i
              otwierane, w Ameryce niemal w 100 procentach brudne i niemozliwe do
              otwarcia. Amerykanskie drapacze sa wlasnoscia wielkiej finansjery,
              to jest glownie przyczyna do wielkiej reklamy modelu miasta
              wysokiego. Sieje sie rowniez falszywa propagande ze wysokie miasta
              rozwiaza problemy przyrostu ludnosci. Jedynym celem tego rodzaju
              planowania jest kontrola gospodarki tych krajow i swiata. Wiemy
              doskonale kto kontroluje finase swiata. Nasze kamienice, wasze
              ulice. Obroncy koncepcji wiezowcow na tym forum maja wspolny rodowod.
              • de_oakville Re: 50 dolarow za stope kwadratowa 07.06.09, 14:28
                misterpee napisała:

                > W Europie okna sa czyste i
                > otwierane, w Ameryce niemal w 100 procentach brudne i niemozliwe do
                > otwarcia.

                Gdzie w Europie sa czyste okna? W centrum Marsylii? W Ameryce jest
                rowniez wiele miejsc, gdzie okna sa niezwykle czyste, wierz mi.
                Zreszta nie wazne sa okna, tylko ludzkie charaktery. Czyste
                charaktery, nie czyste okna.


                > Kto kontroluje finase swiata. Nasze kamienice, wasze
                > ulice. Obroncy koncepcji wiezowcow na tym forum maja wspolny
                rodowod.

                Jestes jak nieuleczalny "erotoman". Ja o "rybach i rakach", a ty
                wszedzie widzisz tylko "seks".
                • misterpee Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 14:53
                  jezeli to jest argument, wychowany na lekturze skyscrapers
                  drobnomieszczanski filozof i paternalista nie widzi slumsow Broxu,
                  Queensu, Brooklyna i duzej czesci Manhattanu. Architektura Dubai,
                  Hongkongu i Szanghaju to wspolczesna wojna opiumowa. Tym narkotykiem
                  glupoty i hollywodzkim dreszczykiem proboje sie zacmic realia wobec
                  ktorych stoi swiat i dazenie jednej klasy do przejacia wladzy nad
                  swiatem. Przystrojone jest to wszystko klamstwami o globalnym
                  ociepleniu, zielonej wysokiej architekturze z zielonymi scianami i
                  dachami. Wszystko bedzie latwe. Ludzkosc ma 6 miliardow ludzi a
                  Bildenbergowie chca zmniejszyc to do pol miliarda, bo tyle moze,
                  wedlug nich utrzymac nasz glob. Planuja wojne swiatowa z poczatkiem
                  w Iranie i buduja przyszla stolice BW w Dubai. 300 000 obywateli
                  Dubai nie potrzebuje takiego ogromnego miasta ogromnej biurokracji i
                  finansow. Firmy planujace Dubai nie sa Arabskie !
                  • de_oakville Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 15:34
                    misterpee napisał:

                    > wychowany na lekturze skyscrapers
                    > drobnomieszczanski filozof i paternalista nie widzi slumsow Broxu,
                    > Queensu, Brooklyna i duzej czesci Manhattanu.

                    Nie predenduje do miana zadnego "filozowa", jestem tylko
                    indywidualnym "czlowieczkiem", ktory ma wlasne osobiste przekonania,
                    i nie lubi jak mu ktos cos narzuca. Widze slumsy Bronxu, tak samo
                    jak widze "favelas" Rio de Janeiro innych miast Ameryki Poludniowej.
                    Ale to jest wlasnie "przyroda" moj panie. W naturalnej dzungli (tak
                    lesnej jak i miejskiej) sa smukle, wysokie i zdrowe drzewa, ale sa
                    rowniez stare, zwalone, sprochniale pnie, ktore porastaja mchem.
                    Istnieja na swiecie wprawdzie "Wersale" z ogrodami upiekszonymi
                    sztucznie przez czlowieka, gdzie drzewa i krzewy maja nienaturalne
                    przystrzyzone ksztalty i stoja ustawione wsrod alejek biegnacych
                    prosto "pod sznurek". Ale to nie jest naturalna "dzika" przyroda,
                    poniewaz natura jest bardziej "chaotyczna" i zroznicowana, a jednak
                    madrzejsza. I normalni ludzie umieja znalezc cos interesujacego
                    zarowno w wygladzie Ogrodow Wersalskich jak i naturalnej dzungli
                    ("rain forest"), gdzie tygrys pozera gazele, bo wszystkie zwierzeta
                    zyja w wiecznej przyjazni tylko w bajce, ale nie w przyrodzie.
                    Zauwaz, ze ci, ktorzy chcieli caly swiat uczynic sztucznie i na
                    sile "Wersalem", kraina z ich wyidealizowanych marzen, zostali
                    uznani potem za najwiekszych zbrodniarzy w dziejach.
                    • hubert100 Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 18:18
                      Czy ten f.f.f. asshole tak jak by to Amerykanie powiedzieli nie przestanie w
                      koncu wypisywac banialuki na tym forum?
                    • de_oakville Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 18:18
                      Przeczytalem niedawno interesujaca ksiazke na temat Paryza napisana
                      przez znanego historyka. Twierdzi on, ze w czasach
                      przednapoleonskich Paryz niewiele roznil sie od dzisiejszego
                      Bombaju, czyli, z dzisiejszego punktu widzenia, byl miastem
                      nieslychanie biednym, zasmieconym i brudnym. Sek w tym, ze rozne
                      kraje swiata znajduja sie na roznym etapie rozwoju nawet dzis -
                      jedne sa juz "pelna geba" w roku 2009, a inne, te najbiedniejsze,
                      jeszcze w roku 1909, pod wieloma wzgledami. Ameryka (w tym Nowy
                      Jork) to byl zawsze konglomerat imigrantow z calego swiata i przez
                      ten fakt, konglomerat roznych "epok" wspolistniejacych obok siebie
                      rownoczesnie. Dla tych, przybylych z krajow najbardziej zacofanych,
                      slumsy Bronxu, to byl wrecz postep. Zreszta dla wiekszosci z nich,
                      slumsy to byl tylko etap przejsciowy, swoisty "czysciec" przed
                      przeniesieniem sie do lepszych warunkow dzieki wlasnej pracy i
                      wytrwalosci oraz "straszak", co im grozi, jesli sie nie sprawdza i
                      nie wybija wyzej. Dlatego kazdy dawal tu z siebie wszystko, co mogl
                      i Ameryka doszla do takiej potegi jaka byla. Niektorzy jednak nigdy
                      nie wyrwali sie ze slumsow, bo byc moze nie byli dosyc zdolni i
                      wytrwali, byc moze chorzy (przyznaje, ze Ameryka jest tu "brutalna")
                      albo tacy, ktorych to wszystko zadowalalo (po "szalasach" Haiti
                      slumsy Brooklynu to "luxus"). Gdybys Misterpee byl jednym z nich, to
                      bys mieszkal dzis w slumsie, a jezeli nie mieszkasz, to sam dajesz
                      najlepszy dowod na to, ze w Ameryce nie jest az tak zle, tylko kazdy
                      ma szanse do czegos dojsc, nawet zajadly krytyk Ameryki.
                      • hubert100 Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 18:26
                        Czytaj ty f.f.f. moronic asshole...

                        news.goldseek.com/InternationalForecaster/1244355865.php
                        • hubert100 Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 18:34
                          Czytaj to tez ty f.f.f. moronic asshole...

                          en.rian.ru/world/20090607/155193235.html
                          • misterpee Re: To przenies sie, Oakville do kondo 07.06.09, 19:27
                            na setnym pietrze nowego straszydla Jean Nouvella z widokiem na
                            Central Park, tuz pod MOMA. Kazdy piekny budek, muzeum, katedra
                            obstawione sa tymi straszydlami. Ja wole moj townhouse przy parku, z
                            widokiem na drzewa i oknami, ktore moge otworzyc, i bez stroza, i
                            bez placenia tysiec dolarow za utrzymanie i 50 tysiecy za
                            ubezpieczenie. Ludzie , ktorych na to stac ukradli nasze pieniadze ,
                            tak jak Madof. To wlasnie Oakville sponsoruje. Polska nie potrzebuje
                            zlodziei, Polska potrzebuje ludzi produktywnych i ;potrzebnych przez
                            spoleczenstwo, wynagradzanych tak jak sobie zasluzyli. Pan Oakville
                            ma stale w glowie spoleczenstwo eksploatatorow, zyjacych ze
                            zlodziejstwa i wyzysku.
                            • de_oakville Przenies sie Misterpee tam, gdzie ci najlepiej 07.06.09, 20:52
                              Zamiast krytykowac "zlodziei", w kraju w ktorym mieszkasz (ciekawe
                              dlaczego go wybrales?), przenies sie do takiego kraju, ktory uwazasz
                              za najlepszy, najsprawiedliwszy i najwspanialszy. Ciekawi mnie,
                              ktory kraj za takowy uwazasz, Niemcy?, Szwajcarie?, Polske? Moze
                              Irak bez Amerykanow w roli okupantow. Moim zdaniem sa to rowniez
                              wspaniale kraje (z wyjatkiem Iraku), ale wybralem Kanade bo po
                              podsumowaniu wszystkich zalet i wad, naturalnie z mojego punktu
                              widzenia, kraj ten wypadl dla mnie najlepiej. I im dluzej tu
                              mieszkam tym coraz bardziej go lubie - nie ciagnie mnie
                              do "rozwodu". A ty czemu nie "rozwiedziesz sie" z USA, tylko "drzesz
                              ciagle koty" z ta "zla" i "niewdzieczna" ziemia, po ktorej chodzisz?
                              Przeciez tam sami "wyzyskiwacze" i "zlodzieje".
                              • hubert100 Re: Przenies sie Misterpee tam, gdzie ci najlepie 07.06.09, 22:16
                                Mowilem ci you f.f.f. asshole abys tu banialukow ludziom nie wciskal. Dostales
                                juz srodkowy palec dawno...
                                • hubert100 Re: Przenies sie Misterpee tam, gdzie ci najlepie 07.06.09, 22:23
                                  Kup smieciu GM, moze cie diabli wezma...

                                  axisoflogic.com/artman/publish/Article_55950.shtml
                                  • j-k stawiaj belkocie 08.06.09, 00:28
                                    hubert100 napisał:
                                    Kup smieciu GM, moze cie diabli wezma...

                                    stawiaj, belkocie, mur na granicy z US
                                    ile razy ci to juz muvie ?
                                    przeciez glodni Amerykanie cie zjedza z butami :)

                                    Tfuj, jak zawsze Dr. J.K.
                                    ekonomista.

                                    PS. dotarlo - belkocie?
                                    • hubert100 Re: stawiaj belkocie 08.06.09, 02:39
                                      Ojciec GM robia w prowincji kapciowego, Ontario. Nie potrzeba ani granic stawiac
                                      ani za granice jechac,,,,
                                      • j-k Toc przecie muvie Ci to od dawna :) 10.06.09, 21:05
                                        Masz, tak czy tak, przechlapane - i zanim zaczniesz sie aranzowac
                                        z Chinczykami, to zaaranzuj sie wpierwej z Amerykanami :)
                      • caesar_pl Re: Oakville wsciekly, spolkowanie mu w glowie 07.06.09, 23:00
                        U nas w robocie na lodowce wisi wycinek z miejscowej gazety na
                        temat przemarszow Napoleona przez Westfalie(jakas tam rocznica) - i
                        jego cytyt!Ci niemieccy barbarzyncy nazywaja ten kraj swoja
                        ojczyzna -9 miesiecy zima i 3 miesiace susza...i NAPRAWDE WTEDY
                        fRANCUZI PRZYNOSILI PODBIJANYM KRAJOM CYWILIZACJE!
                        • de_oakville "Saussouci", "Bellevue" 08.06.09, 02:08
                          W czasach napoleonskich i wczesniejszych (od Ludwika XIV-
                          tego, "krola Slonce") Francuzi mieli poczucie wyzszosci nad
                          wszystkimi innymi nacjami, Niemcow nie wylaczajac. I bylo ono w
                          duzej mierze uzasadnione. Byli oni najliczniejszym narodem Europy
                          ("La Grande Nation") i kultura (przez wielkie "K", choc Niemcy
                          gorowali w muzyce) szla wlasnie od nich. Styl gotycki w
                          architekturze stworzyli Francuzi, styl romanski rowniez. Choc
                          oczywiscie koscioly gotyckie o najwyzszych wiezach powstaly potem w
                          Niemczech (Kolonia, Ulm). Wszyscy krolowie w Europie budowali swoje
                          "Wersale" na wzor slynnego palacu Ludwika XIV-tego i choc dzis w
                          Niemczech te zabytkowe palace sa znacznie lepiej utrzymane
                          niz francuskie w samej Francji to jednak Niemcy dali im tylko "mysl
                          techniczna" dla ich dobrego utrzymania, podczas gdy Francuzi
                          dali im "mysl artystyczna", czyli forme. W dziedzinie militarnej,
                          Francuzi gorowali przewaznie nad Niemcami do czasow, gdy o
                          zwyciestwie decydowala indywidualna odwaga i "blyskotliwe" szarze
                          kawalerii. Z chwila, kiedy zaczela decydowac technika, dobra
                          organizacja, szybkie ruchy wojsk (przewozone przy pomocy gestej
                          sieci kolejowej), armaty Kruppa i karabiny maszynowe Francuzi zaczeli
                          ponosic kleski, a Niemcy wygrywac. Od roku 1871 Niemcy odniesli dwa
                          bardzo wyrazne i zdecydowane zwyciestwa nad Francuzami
                          (1871, 1940), a Francuzi jedno niewyrazne i niesamodzielne nad
                          Niemcami (I-sza Wojna Swiatowa). Ale nawet przed 2-ga Wojna Swiatowa
                          najwazniejszym jezykiem w technice byl niemiecki, w handlu
                          angielski, a we wszystkim innym (dyplomacja, kultura itd.)
                          zdecydowanie francuski. W czasach carskich warszawskie damy
                          rozmawialy z oficerami rosyjskimi (carskimi) po francusku. Krol
                          pruski Fryderyk Wielki mowil swietnie po francusku (Bismarck zreszta
                          rowniez) i otaczal sie przewaznie Francuzami (Wolter i inni) w swoim
                          palacu w Poczdamie o francuskiej nazwiej "Sanssouci" ("Bez troski").
                          A i dzis siedziba prezydenta Niemiec w Berlinie jest palac
                          o francuskiej nazwie "Bellevue", co znaczy podobno "Piekny Widok"
                          (to samo, co po wlosku "Belvedere"). W stolicy Niemiec znaczny
                          procent mieszkancow stanowili potomkowie francuskich protestantow -
                          Hugenotow, ktorzy w czasach kiedy tam przybyli wypedzeni z Francji,
                          podobno "podniesli poziom rzemiosla miescie na wyzszy poziom". Przy
                          najpiekniejszym zabytkowym placu miasta "Gendarmenmarkt" znajduja
                          sie dwie blizniacze katedry - niemiecka ("Deutscher Dom") i
                          francuska ("Franzoesischer Dom"), mieszczaca dzis "Muzeum
                          Hugenotow", jesli sie nie myle. Francuzi za czasow Napoleona uwazali
                          sie wiec za "cos lepszego", a swoj jezyk za jedyny "ludzki".
                          • misterpee Re: Oakville nie kasa karmiacej reki (kapitalizmu) 08.06.09, 02:35
                            Tak mowili komunisci, teraz Oakvili znajduje podobny argument. Nie
                            bylo idealnego systemu na swiecie, mozemy tylko powiedziec ze kazdy
                            nastepny system jest porownywalny do poprzedniego. Do 2 wojny
                            swiatowej ludzkosc wzrosla do 2 miliardow, od 2 WS ludzkosc wzrosla
                            od 2 do 6 miliardow, dzis na swiecie rocznie ginie z glodu i wojen
                            wiecej ludzi niz w ciagu jakiegokolwiek roku drugiej wojny
                            swiatowej. Jest wiec jakis postep i jakis optymizm? Od lat 50 tych
                            mielismy pewna stabilizacje na swiecie. Rosjanie utrzymywali swoje
                            imperium przemoca, ale ta przemoc w porownaniu do ataku na Serbie,
                            Irak i Afganistan, byla poprostu dobrze zorganizowana i krotka
                            zabawa.
                            Ameryka i jej obywatele nie sa zrodlem zla , podobnie jak Rosja i
                            Niemcy , zrodlem zla jest konspiracja systemu panujacego, ktory nie
                            ma nic wspolnego z demokracja. Dlatego obowiazkiem kazdego obywatela
                            kazdego kraju nie jest lizanie karmiacej reki, ale krytyczne
                            spojrzenie na otaczajaca rzeczywistasc i szukanie prawdy. tym samem
                            nie roznie sie niczym od swiadomych Amerykanow.
                            Wracajac do wiezowcow, radze przeczytac Louis Momforda.
                            • de_oakville Re: Oakville nie kasa karmiacej reki (kapitalizmu 08.06.09, 03:08
                              Drogi Misterpee. Na tym "lez padole" nigdy nie bylo i nie
                              bedzie "jak w raju". Winny jest czlowiek i jego slabosci podatne na
                              podszepty szatana. Zyd nie Zyd, Polak nie Polak. Im zdolniejszy
                              czlowiek tym moze byc potencjalnie pozyteczniejszy od innych (jesli
                              nie ulegnie podszeptom zlego), lub znacznie gorszy od innych (jezeli
                              tym podszeptom ulegnie). Wybor nalezy do niego. Zamiast palic
                              slownie innych "na stosie" i ich "kamieniowac" radze wstapic do
                              zakonu.
                              • rijselman12.0 PAX...-panowie... 08.06.09, 09:20
                                Co tu sie dzieje!?!-Misterpee i de_oakville ?-Cenie sobie wasze
                                komentarze,dlatego ,z przykroscia,przygladam sie Waszej,bezsensownej
                                klotni...-Poza tym -schodzicie z tematu...
                                Paryz ? -Odgornie finansowana atrapa dla turystow (tour
                                Eiffel,Montmartre,Moulin Rouge i kilka innych)...
                                • de_oakville Re: PAX...-panowie... 08.06.09, 12:27
                                  rijselman12.0 napisał:

                                  > Paryz ? -Odgornie finansowana atrapa dla turystow (tour
                                  > Eiffel,Montmartre,Moulin Rouge i kilka innych)...

                                  Gdybym przeszedl na "wiare" Misterpee napisalbym, co nastepuje:

                                  I dobrze wiemy, kto "pociaga za sznurki" i sklania tlumy
                                  otumanionych turystow, aby ustawialy sie jak owce w kolejce do tej
                                  ohydnej wiezy, przypominajacej ksztaltem ogromny slup wysokiego
                                  napiecia. Kto wydusza z tych biedakow pieniadze, aby placili za
                                  wjazd na gore?

                                  "Wasze ulice, nasze kratownice"

                                  A kto zapedza ich do "Czerwonego Mlyna", aby tam trwonili czas i
                                  pieniadz pijac szampana, kiedy w tym samym czasie w Iraku ludzie nie
                                  maja zbytnio "szampanskich" humorow i im nie do smiechu.

                                  "Wasze rynsztoki, nasze wiatroki"

                                  • misterpee Re: Pale Paryz, Moskwe, a moze Warszawe 08.06.09, 12:41
                                    Jak jestesmy przy cytatach to przynajmniej slynnych ludzi a nie
                                    misterpee. Istotnie mazenia Jasienskiego pasuja jak ulal dd
                                    wspolczesnosc na skale globalna.

                                    Palę Paryż" to odpowiedź Jasieńskiego na wydaną w latach
                                    dwudziestych nowelę Paula Moranda "Palę Moskwę". Jasieński uznał
                                    nowelę Moranda za paszkwil na Moskwę, stolicę proletariatu
                                    światowego. I postanowił odpowiedzieć... Postanowił spalić Paryż! Po
                                    raz pierwszy publikujemy oba utwory razem.

                                    "Palę Moskwę" to frywolna nowela dotycząca spraw erotycznych, a
                                    konkretnie niemożności skonsumowania narastającej namiętności między
                                    Francuzem i Rosjanką, mieszkanką Moskwy, gdyż w słodkim tete a tete
                                    w jej pokoju (we wspólnym mieszkaniu) ciągle przeszkadza jakiś gość
                                    lub inny użytkownik tego samego lokalu. Historia w "Palę Paryż"
                                    rozpoczyna się, gdy Pierre traci pracę w fabryce i miłość.
                                    Upokorzony i głodny snuje się po ulicach Paryża. Przypadkiem trafia
                                    do laboratorium, gdzie znajomy pokazuje mu probówki z bakterią
                                    dżumy. Zrozpaczony Pierre wykrada bakterię i wpuszcza ją do
                                    wodociągu. Ogarnięte epidemią miasto rozpada się na kilkanaście
                                    groteskowych państewek: Dzielnica Łacińska staje się niezależną
                                    republiką chińską, Hotel de Ville - żydowską, wyspa Cite - policyjną
                                    dyktaturą. W Belleville rządzą komuniści. Trwa permanentna wojna,
                                    wszyscy walczą o przetrwanie. W dzieje zagłady miasta wplecione są
                                    życiorysy poszczególnych bohaterów.
                                    Jasieński tak jak kilkanaście lat później Albert Camus, precyzyjnie
                                    opisuje różne postawy wobec dżumy. Z ogarniętego epidemią Paryża
                                    ocaleli proletariusze, zamknięci w więzieniu po burzliwych majowych
                                    demonstracjach. Wykorzystując sytuację i utrzymując resztę świata w
                                    przekonaniu, że w Paryżu wciąż szaleje dżuma tworzą wzorcową
                                    republikę radziecką i pracując przygotowują się do światowej
                                    rewolucji...

                                    Za "Palę Paryż" Jasieńskiego deportowano z Francji, książka
                                    przyniosła mu jednak również sławę. Powieść drukował w odcinkach
                                    dziennik "L'Humanite", w ZSRR pierwszy nakład 140 tys. egzemplarzy
                                    został wykupiony w ciągu kilku dni. W 2003 r. nakładem Éditions du
                                    Félin ukazało się kolejne wydanie "Palę Paryż".

    • klosowski333 Re: Warszawa podobno najbrzydsza na kontynencie 10.06.09, 16:37
      Wszyscy macie racje - Warszawa jest brzydka i Warszawa jest ladna, Warszawa jest
      nudna i Warszawa jest ciekawa. A mnie, warszawiaka, cieszy i bawi to, ze
      Warszawa, moje miasto, wzbudza tyle emocji.
      • hubert100 Re: Warszawa podobno najbrzydsza na kontynencie 10.06.09, 20:33
        Jaka jest taka jest,dobrze ze jest.
        • hubert100 Re: Warszawa podobno najbrzydsza na kontynencie 16.06.09, 16:49
          Cos ta "pieknosc" w ktorej de oakville sie zakochal sie sku...la...,,


          axisoflogic.com/artman/publish/Article_55883.shtml
          • misterpee Re: Skrzyzowanie jerozolimskiej i Marszalkowkiej 16.06.09, 22:27
            To tak ka dziki zachod, skrzyzowanie Main Street z Broadwayem.
            Jerozolimskie to os wplywow Moskwa - Berlin, Marszalkowska to reduta
            Habsburgow i Wazow. Jednym slowem Warszawa to miasto geszeftu, gdiz
            interesy Polskie malo sie liczyly w histori. Trzeba stolice
            przeniesc natychmiast do Krakowa, wtedy Polska bedzi od Berlina do
            Moskwy i od Rzymu do Polmnocnego bieguna.
            • de_oakville Re: Skrzyzowanie jerozolimskiej i Marszalkowkiej 21.06.09, 01:41
              I Broadway posiada swoisty urok oraz niepowtarzalny charakter.
              Symbolizuje ogromna dynamike Ameryki Polnocnej, jej blyskawiczny
              rozwoj w okresie zasiedlania tego kontynentu przez imigrantow z
              calego swiata. Porownywanie go z "odpicowanym" na wysoki polysk
              niskim "grajdolkiem" starego swiata nie ma zupelnie sensu. To tak
              jakby porownywac pieczen z dzika do smaku lodow smietankowych. Nie
              ma co ciagle wracac do przeszlosci. Gdyby ludzie kolonizowali
              obecnie Ksiezyc, to nie budowaliby tam nowego rzymskiego Colosseum,
              katedry Notre Dame lub rynku w Krakowie, tylko cos co ma w 21-szym
              wieku wiecej sensu z praktycznego punktu widzenia i lepiej odpowiada
              warunkom na Ksiezycu, a nie na Ziemi. Tylko marzyciele o mentalnosci
              Don Kichota nawet na Marsie beda wzdychac tylko do "Dulcynei z
              Toboso" i tracic cenny czas. A "czas to pieniadz". Wole widok z
              ostatniego pietra Empire State Building w New Yorku niz widok ze
              slomianego dachu zabytkowej chaty w Oblęgorku. Juz lepiej wybudowac
              zupelnie nowa stolice ("Polonia", cos jak "Brasilia") niz wracac od
              nowa do przeszlosci i przenosic stolice tam, gdzie juz byla. Bez
              obrazy dla uroku Krakowa, Zygmunt III-ci Waza pozbawil go juz
              funkcji stolicy Polski. I miejmy nadzieje, ze na zawsze, chociaz
              musi za to pokutowac ("Za to, ze Krakow miales w d...e, stac musisz
              na slupie").
              • misterpee Re: Skrzyzowanie Brasilia z Manhattanem 21.06.09, 02:30
                Brazylia to typowy stolicy ktorej gmachy rzadowe wygladaja jak rest
                station na autostradzie. Dwie autostrady - parlament pomiedzy,
                prezydent i ministerstwa na bokach. Wszystko bardzo podobne, bez
                dibrego detalu, nowoczesne ale niedobrze utrzymane. Do tego bardzo
                schematyczne miasto, dobre budynki mieszkalne, miasto ladne na
                planie, ale nie w rzecyzwistosci. Dla przyszlego idealnego
                spoleczenstwa nalezy rozwazyc centra administarcyjne bez pompy i
                wielkiej skali. Pompa i skala sa dowodami dyktatury faszystowskiej.
                Nalezy rowniez pamietac dlaczego stolica zostala przeniesiona z Rio
                do Brasilia. Rio bylo miejscem agresji obcych panstw. Probowali
                zdobyc Rio Francuzi, prezydent Vargas popelnil samobojstwo
                protestujac naciski amerykanskie. Anglicy rowniez wpisali sie
                nieslawnie w hitori Brazyli. Nic dziwnego ze prezydent Kubitchek
                zdecydowal sie na budowe Brasili, co zreszta bylo dawno wymogiem
                konstytucyjnym. Brasilia ma jedna zalete, nie ma wysokich wiezowcow.
                Warszawa w ciagy swojej histori byla stolica zdrady narodowej i
                dlatego czas zeby wrocic do idei Jagiellonsko - Habsburskiej. Polska
                powinna byc sercem nowj uni Rosji i Niemiec.
                • de_oakville Re: Skrzyzowanie Brasilia z Manhattanem 21.06.09, 03:27
                  misterpee napisał:

                  > Dla przyszlego idealnego
                  > spoleczenstwa nalezy rozwazyc centra administarcyjne bez pompy i
                  > wielkiej skali. Pompa i skala sa dowodami dyktatury faszystowskiej.

                  Brzmi to wrecz jak cytat z "czerwonej ksiazeczki", "zielonej
                  ksiazeczki", "Mein Kampf" lub "God knows what else". No prosze.
                  Widze, ze dajesz wytyczne na przyszlosc i ustalasz "jedynie sluszne"
                  kierunki. "Jedynie sluszne" wytyczne i kierunki dla ludzkosci dawali
                  juz Lenin i Stalin, Hitler i Mussolini. I kazdy z nich byl swiecie
                  przekonany, ze jego indywidualne marzenia sa dla wszystkich ludzi
                  najlepsze i ze lepszych marzen od niego zaden inny czlowiek miec nie
                  jest w stanie. Pol-Pot uznal nawet, ze sama idea miasta, niewazne
                  jakiego, to "przestepstwo" i nalezy wrocic do spoleczenstwa
                  wiejskiego. Mao-Tse-Tung uwazal, ze wszyscy ludzie powinni chodzic w
                  jednakowych czapkach oraz kufajkach i ze wiecaj niz jednego dziecka
                  malzenstwo miec nie powinna. Na szczescie wolni ludzie maja rozne
                  gusta i nie dadza sie przeksztalcic w posluszne "stado owiec".
                  Francuzi maja 150 roznych gatunkow sera, co swiadczy o tym, ze kazdy
                  ma swoje upodobania i smaki, oraz ze nie mozna nikomu narzucac
                  niczego na sile ani przekonywac go o "wyzszosci" swiat Bozego
                  Narodzenia nad swietami Wielkiej Nocy. God bless America.
                  • misterpee Re: Skrzyzowanie zlodzieja i filantropa 21.06.09, 04:32
                    to sa developerze tak zwanych demokratycznych miast 2o wieku.
                    TWlasnie ten demokratyczny Manhattan przyniosl ludzkosci przyklad.
                    Chiny, India, Dubai buduja wspaniale metropolie bazujace na
                    demokracji. W slumsach Kalkuty biedota zdycha w chorobach i brudzie,
                    poza Szanghajem i pekinem przecietny Chinczyk zarabia 200 dolarow na
                    rok, wokol Dubai wojny tocza sie w kazdym wiekszym kraju i
                    pochlaniaja miliony ofiar, a w Ameryce kryzys sie poglebia tak ze
                    niedlugo Nowy Jork bedzie wygladal tak samo jak Kalkutta. Pan
                    Oakville pieni sie na kilka slow umiaru, a sam zachwala ikony
                    krwiozerczego imperium, ktore upada na skutek swojego wielkiego
                    apetytu. Czerwona ksiazeczka i Mein Kampf zapewne sa ulubiona
                    lektura obecnych "demokratow". Demokratyczna Bilendberg Group zaleca
                    eksterminacjie 80 procent ludzkosci, Bush Stary obiecal 100
                    dobrobytu po zwycieskiej wojnie z Saddamem (dlaczego nie tysiac jak
                    Hitler). Bush mlody obiecal 50 lat wojen. Izrael otwarcie mowi o
                    Lebensraum. Klamstwa pana Oakville passuja idealnie do Goebelsowkiej
                    zasady - klamstwo powtarzane 1000 razy staje sie prawda.
                    • de_oakville No dobrze, ale co to wszystko ma wspolnego z... 21.06.09, 05:02
                      ... wiezowcem? Frankfurt/Main jest rowniez miastem wiezowcow, ale
                      nikt tam z glodu w "slumsach" nie "zdycha". W Singapurze rowniez.
                      Rownoczesnie istnieje na swiecie sporo miast, w ktorych nie ma
                      zupelnie wiezowcow, a sa tylko same "slumsy". "Morze slumsow". To
                      wszystko zalezy od charakteru kraju, jego dynamiki, aktualnej
                      sytuacji gospodarczej, ktora przezywa zarowno wzloty jak i upadki
                      itd., a nie z architektura. Mozliwe jest na swiecie istnienie
                      wiezowca bez slumsa i slumsa bez wiezowca. Czy jakby z Rio zniknely
                      nagle wszystkie wiezowce, to od razu zniknelyby wszystkie "slumsy"
                      ("favelas")? Mysle, ze nie. Po prostu zaczeloby przyjezdzac mniej
                      turystow i miasto by tylko zbiednialo. Bo jego wiezowce maja swoj
                      niepowtarzalny urok!
    • dixxi Warszawa to smietnik reklam, wiec jest ohydna 21.06.09, 10:20
      nie widac spod nich domow, drzew, ludzi, znakow drogowych, czyli
      mista.
      • de_oakville Uwielbiam "morze reklam" 21.06.09, 12:13
        Times Square, Piccadilly Circus ("wtedy jeszcze"), tokijska Ginze,
        reklamy miast chinskich (Shanghaju, Tajpej) lub japonskich. Miasto
        bez reklam jest jak spodnie bez paska - beznadziejnie opada (jesli
        nie ma grubego "brzucha"; niektorzy jednak maja). A propos Warszawy,
        to podobno nigdy po wojnie nie miala tak wspanialych reklam jak
        przed wojna. Wprawdzie Powisle, Praga lub Wola tonely w "egipskich"
        ciemnosciach, ale za to na przyklad Marszalkowska i Nowy Swiat
        swiecily reklamami jak kwieciste laki. Gdyby wiekszosc ludzi na
        swiecie uwazala, ze reklamy to "ohyda" nie byloby ich. Zapytaj
        Chinczyka, a Chinczykow jest najwiecej na swiecie wiec ich gust jest
        najlepszym odbiciem gustow ludzkosci.
        • misterpee Re: Oakville, twoj disco smak ! 21.06.09, 14:14
          jest na poziomie Times Square. Jezeli podziwiasz chlopcow w majtkach
          na wielkich reklamach, powies sobie lepiej zdjecie golego Arnolda
          nad swoim lozkiem, zawies migocace swiatelka w living roomie, albo
          zrob wycieczke do Pines na Fire island.
          • de_oakville Re: Oakville, twoj disco smak ! 21.06.09, 14:37
            misterpee napisał:

            > jest na poziomie Times Square.

            Dziekuje za komplement, choc moze az na tak wysokim poziomie (liczac
            w metrach od poziomu ulicy do dachow budynkow) to moj smak jeszcze
            nie jest.
            Nie tobie jednak oceniac moj smak i stawiac sie w roli
            mojej "przyzwoitki" ("przyzwoitka") i oceniac moj smak. "Sumieniem
            Misterpee jest drugi Misterpee", a ja nie jestem "Misterpee" by far
            and away. Give me a break. (Dê-me uma colher de cha).
            • hubert100 Re: Oakville, twoj disco smak ! 21.06.09, 18:40
              Kapciowy to by gowno zjadl aby bylo "zachodnie". A jeszcze dobrze zareklamowane...
        • dixxi niektorzy lubia zyc na smietnikach .... 21.06.09, 20:49
          ale wiekszosc ludzi nie
          • hubert100 Re: niektorzy lubia zyc na smietnikach .... 21.06.09, 21:05
            Kapciowy bedzie w swoim zywiole. Szykuje sie w Toronto strajk smieciarzy.80%
            smieci to reklamy.Kapciowy bedzie plywal w smieciach.
    • prokuraturarejonowa Re: Warszawa podobno najbrzydsza na kontynencie 21.06.09, 18:57
      Artykul dosc stary, wiec i ankieta tez nie najswiezsza, ale niestety z wynikami
      badania trudno sie nie zgodzic. Moze Warszawa nie jest najbrzydszym miastem na
      kontynencie, ale na pewno jest jednym z brzydszych. Niestety jest betonowym
      molochem i niestety caly czas przybywa kolejnego betonu, do tego praktycznie
      rzecz biorac nie ma zadnych przedmiesc. Na przedmiesciach Krakowa (700tys)
      mieszka 700 tys ludzi, na przedmiesciach Warszawy (1,8 mln) maksymalnie 200-300
      tys. To jednak jest (w literaturze fachowej) twardy dowod uposledzenia
      urbanistycznego i archotektonicznego.

      Paradoksalnie w Warszawie najladniej wyglada wschodnia strona - np spora czesc
      Wawra z jego zabudowa jednorodzinna i cala masa zielni.
      • de_oakville Tak to juz w zyciu jest ("c'est la vie") 21.06.09, 21:20
        Jesli ktos jest brzydki, to moze wszystko nadrobic tylko
        imponujacymi muskulami, czyli byc silnym i budzic respekt. I jezeli
        miasto jest brzydkie, to moze dazyc jedynie do tego, aby byc
        imponujace, czyli miedzy innymi budowac wiezowce. Im wyzej, tym
        lepiej. I robi to zarowno Shanghai jak i (oczywiscie na duzo
        skromniejsza skale) Warszawa. Osmiele sie twierdzic, ze Warszawa
        posiada obcenie jedna z najbardziej imponujacych "skylines" w calej
        Europie. Moze bardziej imponujace "skylines" od niej posiadaja
        jedynie Frankfurt nad Menem, Moskwa, moze Londyn (?), moze paryska
        La Defense (?). Wasze piekne europejskie niskie "grajdolki", ktore
        tutaj tak zachwalacie bez reszty, byly przed laty wylegarnia wlasnie
        tej "kultury", ktora zrownala przedwojenna Warszawe z ziemia i
        narzucila jej przez to taki wyglad, jaki posiada obecnie. Poza tym,
        w tamtym czasie "grajdolki" te nie byly wcale tak piekne jak
        dzisiaj, lecz bardziej szare, smutnawe i nudne. Wyglad wspolczesnej
        Warszawy jest raczej protestem wobec "starej Europy" i podswiadomym
        wyciagnieciem reki w kierunku kultury amerykanskiej, azjatyckiej i
        chinskiej, w kierunku Tajpej i Bangkoku. W coraz wiekszym stopniu
        staje sie rowniez milosnikiem orientalnej kuchni. Swiat nie konczy
        sie na Europie i nie tylko w Europie czlowiek jest w stanie doznac
        niezapomnianych i budujacych wrazen. Rozumiem wasze odczucia, bo w
        gruncie rzeczy mam (moze mialem) bardzo podobne. Nie jestem jednak
        zadnym europejskim "szowinista", ktory boi sie wplywow obcej kultury
        z innych kontynentow i obnosi sie ze swoja "europejskoscia" wszem i
        wobec jak z jakims cennym "zlotym jajkiem". W gruncie rzeczy jestem
        Europejczykiem pochodzacym z peryferii "starego kontynentu", a wiec
        prawie zadnym. Interesuje sie kultura europejska i z przyjemnoscia
        ja poznaje, ale nie roszcze sobie pretensji do bycia jej nosicielem.
        Natomiast kultura warszawska (azjatycka?) naprawde przesiaknalem, a
        z Krakowem to juz nie mam zupelnie nic wspolnego.
        • misterpee Re: "c'est la vie" - byly ubek mowi po francusku 22.06.09, 01:24
          Pucybut Oakville - tuba Dursta , Rattnera, Silversteina, Olympia
          and York, Salomon Brothers, Eismana i paru innych. Przypomne pare
          detali tych ksiazat nieruchomosci na skale swiatowa. Silverstein
          kupi World trade center na pare dni przed 9/11 (szczegoly w
          Internecie), Robert Durst uznany winnym za pocwiartowanie swojego
          kochanka, Ruttner i reszta to manipulatorzy pieniadza , autorzy
          obecnej kleski finansowej. Tylko oni maja odpowiednie fundusze zeby
          budowac wiezowce, zwyklych smiertelnikow na to nie stac.
          • de_oakville Misterpee, you are an idiot! 22.06.09, 03:21
            I twoje wyczucie, kim sa osoby, z ktorymi tu dyskutujesz jest rowne
            zeru. To ty sam jestes pewnie "ubek", moze nawet Uzbek. Twoj
            fanatyzm i twoje ograniczone horyzonty sa godne politowania. Lecz
            sie chlopie, poki jeszcze nie jest za pozno. Wyzwiska i osobiste
            aluzje zamiast argumentow! Jakze charakterystyczne!
            • misterpee Re:psychoanaliza Oakvilla 22.06.09, 04:10
              c aly swoj post poswiecil nie na znalezieniu argumentow ale na
              wyzwiskach. klasyk propagandy ubeckiej.
              • de_oakville Dyskutowalem z toba... 22.06.09, 12:43
                poniewaz dyskusja ta byla tylko wymiana pogladow. Nie byla starciem
                rozmaitych "prawd", a tylko rozmaitych odczuc. A odczucia u ludzi
                roznia sie od siebie i czesto zmieniaja sie nawet u tego samego
                czlowieka, w roznych okresach jego zycia. Czasem ktos odbiera swiat
                podobnie, ale jesli pewne argumenty rozmowcy wydadza mu sie
                przesadzone, celowo przesadza w druga strone aby "wyrownac" takie
                przesadne "deformacje". Natomiast jesli chodzi o prawde, to prawda
                jest tylko jedna. I jezeli ktos jest klamca w jednej sprawie, to
                istnieje uzasadnione podejrzenie, ze klamie i w innych. Nie jestem
                ani nigdy nie bylem zadnym "ubekiem". Wypisujesz wiec klamstwa,
                jestes klamca i ja o tym wiem. YOU ARE A LIAR! A ja nie zadaje sie z
                klamcami i brzydze sie nimi. Od tej pory przestaje juz z toba
                dyskutowac, podobnie jak z hubertem. Z tym, ze twoje klamstwa,
                jezeli czas mi tylko na to pozwoli, bede nadal demaskowal.
                • hubert100 Re: Dyskutowalem z toba... 22.06.09, 16:22
                  Ty trepie ty mozesz byc wszystkim a ze cuchniesz to czuc na 100 mil...Nic tu
                  wiecej juz nie zakamuflujesz.
    • polani Re: Warszawa podobno najbrzydsza na kontynencie 22.06.09, 20:55
      zgadam sie, ale wielu pieknych sziksy
      • misterpee Re: Co najbardziej Oakvilla denerwuje. 22.06.09, 23:02
        Oczywiscie nie jego ubecka mentalnosc, ale lista podejrzanych
        developerow z Larry Silversteinem na czele. To on patronuje tak
        zwanemu Skyscraper muzeum w niedawno wybudowanym World Trade Center
        # 7. Muzeum to stara sie pompowac na caly swiat manie budowania tyc
        wysokich strupow urbanistycznych. Przecyatajcie na internecie wiele
        detali o jego wielkich zyskach po 9/11, takze jego i jego rodziny
        obecnosci na terenie wiez w okresie 9/11. Co za szczesciaze,
        konferenencje, sniadania, lunche odbywaly sie tam kazdego dnia z
        wyjatkiem dnia katastrofy. Ta ten dzien cale zdecydowali sie na
        wyjazd z NY.
        reszte znajdziecie na WRH
        US won't participate in racism conference
        ... shutting down the drug supply, and billions more for Lucky Larry
        Silverstein and his friends and family (Netanyahu for instance), and
        billions ...

        Story - Mike Rivero - 02/28/2009 - 14:54 - 8 comments - 0 attachments

        Still Standing: The Building That Proves WTC 7 Was Imploded
        ... the height of WTC 7. Log in to vote 3 Larry Silverstein already
        Larry Silverstein already admitted on film that the ...

        Story - Mike Rivero - 02/10/2009 - 14:15 - 2 comments - 0 attachments

        Why didn't it fall like WTC 7?
        ... have to Why? They didn't have to "pull it" like Larry
        Silverstein said they did with WTC7. Welcome denmason's first
        post.... ...

        Member Story - denmason - 02/10/2009 - 10:46 - 2 comments - 0
        attachments

        Fans thank Jon Stewart for Gaza stance
        ... nothing more than a LEFT gatekeeper. So Jon, How did Larry
        Silverstein get the 'Law of Gravity' rescinded on three occasions in
        NYC on ...

        Story - Mike Rivero - 01/13/2009 - 14:34 - 2 comments - 0 attachments

        Bernard Madoff to Appear in Court for Bail Hearing
        ... it, Jew York, JEW YORK! PS - 9/11/01 was an insider Larry
        Silverstein Production PLEASE GOOGLE 'LARRY SILVERSTEIN 9/11'
        LIVE ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja