Jakiej UE Potrzebują Polacy?

13.12.03, 10:23
Ave,
zacznijmy od końca. Niewątpliwie Polacy chcą żyć w kraju zamożnym,z dobrą
infrastrukturą, sprawnie rządzonym przez uczciwą władzę.
To zaś może zapewnić jedynie silna UE: taka w której bogatsze części będą
dopłacać do biedniejszych, a złodziejstwo i nieudolność polskich talmudystów
u
władzy będzie powściągane przez brukselskie wędzidło.
W tej sytuacji wszystko co sprzyja budowie silnej UE jest w interesie
Polaków,
a to co ją osłabia wbrew nim.
Jeżeli ktoś więc sprzeciwia się budowie silnej UE występuje wbrew interesom
Polaków, a że Konstytucja UE ją umacnia - to przeciwnicy jej są eo ipso
wrogami
Polaków.
Owszem, jest grupa mieszkańców Polski którym silna UE jest nie w smak. Sa to
wspomniani talmudyści, którzy trzymają w Polsce władzę. Oni są jedyną grupą
społeczną, która straci na znaczeniu dzięki silnej UE. Nie będą mieli okazji
do
kradzieży, ani do frymarczeniu polską krwią w zamian za pańskie skinienie
głową
i stanowiska w NATO.
I odnośnie siły głosu Polski w UE. Oby był jak najsłabszy. W imieniu Polski
mówiliby bowiem talmudyści, którzy lekceważą sobie interes Polaków,
przedkładając nań dyrektywy z Tel-Avivu via Waszyngton.
T.
    • titus_flavius Polska i Hiszpania sprzymierzeńcami? 14.12.03, 10:08
      Chaire,
      zachodni komentatorzy słusznie zauważyli, że kraje te są z natury rywalami o
      unijną kasę. Z tym, że Hiszpania jest zainteresowana utrzymaniem status quo, a
      Polska dopiero musi walczyć o unijne pieniądze. Nicea więc odpowiada interesom
      Hiszpanii, a nie POlski, bo to Hiszpania będzie blokować Polskę, a nie
      odwrotnie. Dlatego też widać, że rządzący Polską talmudyści przedkładają nad
      interes Polski interes Hiszpanii i swoih współwyznawców.
      T.
      • Gość: LIBERUM VETO Re: Polska i Hiszpania sprzymierzeńcami? IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.03, 11:20
        Dobrze gadasz ale i tak juz za pozno...
        • titus_flavius Re: Polska i Hiszpania sprzymierzeńcami? 14.12.03, 17:28
          Gość portalu: LIBERUM VETO napisał(a):

          > Dobrze gadasz ale i tak juz za pozno...

          Chaire,
          najgorsze jest, że nie ma wyboru. Tzw. opozycja jest nielepsza od SLD i tak
          samo siedzi w kieszeni talmudystów.
          T.
          • ed_ Re: Polska i Hiszpania sprzymierzeńcami? 14.12.03, 18:13
            titus_flavius napisał:

            > Gość portalu: LIBERUM VETO napisał(a):
            >
            > > Dobrze gadasz ale i tak juz za pozno...
            >
            > Chaire,
            > najgorsze jest, że nie ma wyboru. Tzw. opozycja jest nielepsza od SLD i tak
            > samo siedzi w kieszeni talmudystów.
            > T.

            He, he Achmedus, został ci jeszcze Lepper, jedyny sprawiedliwy.
          • Gość: J.K. no wreszcie jakies trzezwe zdanie, drogi Flavi... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.12.03, 18:22
            (ze opozycja jest nie lepsza od rzadu RP...)
            A Ambasada Syryjska za te Twoje antypolskie teksty nadal dobrze placi?
            - slyszalem bowiem, ze chlopaki maja niejakie trudnosci finansowe...

            Ponadto jak dobrze wiesz, Amerykanie wjezdzaja bezkarnie na terytorium Syrii,
            w pogoni za sadamowcami...
            A wladze syryjskie udaja, ze nie ma sprawy...
            I slusznie.
            Jak zaczna stawiac opor i Asada-Juniora moze wkrotce nie byc...
            • titus_flavius Re: no wreszcie jakies trzezwe zdanie, drogi Flav 14.12.03, 20:23
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > (ze opozycja jest nie lepsza od rzadu RP...)
              > A Ambasada Syryjska za te Twoje antypolskie teksty nadal dobrze placi?
              > - slyszalem bowiem, ze chlopaki maja niejakie trudnosci finansowe...
              >
              > Ponadto jak dobrze wiesz, Amerykanie wjezdzaja bezkarnie na terytorium Syrii,
              > w pogoni za sadamowcami...
              > A wladze syryjskie udaja, ze nie ma sprawy...
              > I slusznie.
              > Jak zaczna stawiac opor i Asada-Juniora moze wkrotce nie byc...

              Chaire,
              a skąd Amerykanie wezmą żołnierzy, skoro wszyscy są w Iraku?
              T.
    • bimi Nic dodać, nic ująć /nt 14.12.03, 11:24

    • Gość: . Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy?+++ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 15.12.03, 01:08
      >>>>>>>>>>><< Re: Polska i Hiszpania sprzymierzeńcami?
      titus_flavius 14.12.2003 17:28 odpowiedz na list



      Chaire,
      najgorsze jest, że nie ma wyboru. Tzw. opozycja jest nielepsza od SLD i tak
      samo siedzi w kieszeni talmudystów.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Jest wybor!
      Aby uchronic sie od talmudystow,mozna sie powiesic.
      Ave,chaire i
      Amen.
      • titus_flavius Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy?+++ 15.12.03, 06:14
        Gość portalu: . napisał(a):

        > Jest wybor!
        > Aby uchronic sie od talmudystow,mozna sie powiesic.
        > Ave,chaire i
        > Amen.

        Chaire,
        to by sprawiło się radość talmudystom.
        T.
    • titus_flavius Chcemy innej Europy 15.12.03, 07:56
      Chaire,
      za dzisiejszą Rzepą:
      T.


      Krok na margines
      SŁAWOMIR SIERAKOWSKI

      Stało się. Polska w egzotycznym sojuszu z Hiszpanią doprowadziła do zerwania
      szczytu w Brukseli. Ci, którzy przestrzegali przed bezkompromisową postawą
      rządu polskiego, mogą mieć teraz poczucie ponurej satysfakcji.

      A prezydent Kwaśniewski, który jeszcze niedawno pytany o to, jaki model Europy
      stoi za polskim stanowiskiem, odpowiadał, że to zbyt ambitne pytanie i za
      wcześnie na mówienie o polskiej wizji Europy, teraz zapowiada zorganizowanie
      debaty na ten temat. Lepiej późno niż wcale. Oby jednak nie okazało się za
      późno.

      Najpoważniejszym bowiem skutkiem fiaska konferencji w Brukseli nie jest
      opóźnienie przyjęcia konstytucji, ale ostateczne przekonanie państw "starej"
      Unii, że jeśli chcą głębszej i szybszej integracji, to droga do niej wiedzie
      przez zróżnicowanie udziału w niej różnych państw. Zapowiedź "Europy dwóch
      prędkości" słychać było już przed szczytem, ale po nim pojawiły się już bardzo
      poważne ostrzeżenia: "Jeśli nie uda się w przewidywalnym czasie wrócić do prac
      nad konstytucją, to skutkiem może być "Europa dwóch prędkości". Niemcy będą
      angażować się, aby do tego nie doszło, ale będą też gotowe z Francją, Wielką
      Brytanią i innymi krajami założycielskimi UE, a także z nowymi członkami
      korzystać z możliwości "wzmocnionej współpracy" - powiedział kanclerz Niemiec.
      Prezydent Francji wypowiedział się w podobnym tonie: "To, nad czym powinniśmy
      się teraz poważnie zastanowić, to pomysł "twardego jądra" czy awangardy krajów
      pionierskich. Nie wszystkie narody Europy mają ten sam poziom. Nie możemy
      pozwolić, by Europa posuwała się w tempie najwolniejszych". Dodał, że "Europa
      różnych prędkości" to "byłoby dobre rozwiązanie". To na pewno dobra wiadomość
      dla Romana Giertycha i Jarosława Kaczyńskiego, ale czy na pewno dla polskiego
      społeczeństwa?

      Polski upór przy Nicei, która od początku uznawana była za byt tymczasowy i
      sztuczny, dowiódł raczej polskich kompleksów i niedojrzałości, słabości
      polskiej polityki zagranicznej niż eurorealizmu. Pamiętajmy, że 27 głosów,
      jakie dostaliśmy w Nicei, nie było w żadnym razie zasługą polskich polityków,
      tylko... niemieckich. Stosowanie dziś argumentu, że skoro Francja, Niemcy i
      inne kraje same wybrały sobie taki system, to mają teraz przy nim trwać, jest
      czczą retoryką. Nie można wymagać od kogoś, kto kiedyś popełnił błąd, żeby przy
      nim trwał kosztem całej Unii, której na zdrowie wyjdzie raczej system bardziej
      przejrzysty i demokratyczny, wiążący siłę głosu z realnym znaczeniem
      ekonomicznym i demograficznym społeczeństw. Domaganie się od Francji i Niemiec,
      państw założycielskich Unii, wielokrotnie silniejszych od nas, które będą w
      dużej mierze finansować przyszły rozwój Polski, żeby zgodziły się na zbliżone
      do Polski polityczne znaczenie w Europie, to zwykła naiwność. Przede wszystkim
      jednak zwycięstwo retoryki narodowego interesu nad zasadami, które z pewnością
      uznalibyśmy za sprawiedliwsze, gdybyśmy myśleli o silnej i solidarnej Europie,
      a nie jedynie o wewnętrznych rozgrywkach.

      Premier Miller odbierając gratulacje od prawicowych polityków za nieprzejednane
      stanowisko w sprawie Nicei, mógł odczuwać może satysfakcję, że udało mu się
      zjednoczyć polski Sejm. Uczynił to jednak pod dyktando przeciwników
      politycznych nie tylko rządzącej koalicji, ale także Europy. Było to więc
      pyrrusowe zwycięstwo. Przede wszystkim jednak, w tej grze nie chodziło o
      jedność elit politycznych, tylko o zjednoczenie Europy. I tu możemy mówić już
      tylko o błędach i porażce.

      Polsce powinno zależeć na Unii możliwie najbardziej zintegrowanej, z tych
      samych zresztą powodów, z jakich chcieliśmy akcesji w ogóle. Im bardziej Unia
      przypominać będzie jedno superpaństwo, w którym wzrośnie znaczenie obywateli
      kosztem państw narodowych, tym bardziej będzie solidarna i tym więcej zyskają
      na tym uboższe społeczeństwa. Naszym naturalnym partnerem są Niemcy i Francja,
      a nie Hiszpania, która walczy o swoje 27 głosów głównie po to, aby skuteczniej
      rywalizować z Polską o unijne fundusze, ani nie Wielka Brytania, której na
      głębszej integracji wcale nie zależy. Polska nie powinna obawiać się
      naturalnego przecież francusko-niemieckiego przywództwa w Unii, ale starać się
      raczej wzmocnić ten tandem politycznie i - bądźmy szczerzy - liczyć na
      rekompensatę ekonomiczną. Polskie znaczenie polityczne może wzrosnąć bowiem nie
      w zależności od liczby zrywanych szczytów unijnych, ale od szybkiego rozwoju
      ekonomicznego i naturalnych sojuszy.

      Dziś najlepszym wyjściem dla Polski, kto wie czy nie jedynym, jest próba
      rozsądnej zmiany stanowiska, tak aby nie blokować integracji Unii i nie
      doprowadzić tym samym do powstania "Europy dwóch prędkości". Chyba że
      zdecydujemy się na wiele lat pozostać na marginesie przemian i wybierzemy
      mit "narodowej suwerenności" zamiast rzeczywistej suwerenności społeczeństwa,
      jaką zapewnia współudział w dziele budowy wspólnej Europy.

      Autor jest redaktorem naczelnym "Krytyki Politycznej", był inicjatorem listu
      otwartego do europejskiej opinii publicznej "Chcemy innej Europy".

      • j-k Flavi, kilka szczegolow o Unii... 15.12.03, 09:20
        1. Koncepcja Europy dwoch predkosci nie jest niczym nowym.
        Idea scislego zjednoczenia Niemiec, Francji, Belgii i Luxemburga
        jest w opracowaniu juz od kilku lat
        (tkzw. twardy rdzen Europy).

        2. Oczywiscie, ze docelowo ilosc glosow powinna byc proporcjonalna do liczny
        ludnosci danego kraju.
        Jednakze to Niemcy i Francja zlamaly uklad nicejski, obcinajac Polsce obiecane
        fundusze i zmniejszajac liczbe glosow.

        Wszystkiego obronic sie nie da, ale Rzadowi RP TAK NAPRAWDE chodzi o:
        przwrocenie liczby glosow z Nicei, lub:
        przywrocenie poprzednio obiecanych pieniedzy.
        • megaron2 Re: Flavi, kilka szczegolow o Unii... 15.12.03, 09:35
          Chaire,
          Polska nic w Nicei nie negocjowała, a wg projektu Konstytucji jej rola się nie
          zmniejsza.
          A nadto, oprócz prawa jest jeszcze sprawiedliwość. Niewątpliwie wymaga ona, aby
          głos Niemiec miał większą wagę niż Polski. Jest to korzystne i dla Polski,
          ponieważ to włąsnie Niemcy są zainteresowane rozwojem Polski, a nie Hiszpania,
          czy małe państwa.
          Wg Konstytucji pozycja Niemiec umacnia się kosztem małych państw, a nie Polski!
          Jest to więc korzystne dla Poslki, gdyż małe państwa nie są naszymi
          sojusznikami, tak jak nie jest nim Hiszpania. To są wywale o środki, które dają
          właśnie Niemcy.
          T.




          j-k napisał:

          > 1. Koncepcja Europy dwoch predkosci nie jest niczym nowym.
          > Idea scislego zjednoczenia Niemiec, Francji, Belgii i Luxemburga
          > jest w opracowaniu juz od kilku lat
          > (tkzw. twardy rdzen Europy).
          >
          > 2. Oczywiscie, ze docelowo ilosc glosow powinna byc proporcjonalna do liczny
          > ludnosci danego kraju.
          > Jednakze to Niemcy i Francja zlamaly uklad nicejski, obcinajac Polsce
          obiecane
          > fundusze i zmniejszajac liczbe glosow.
          >
          > Wszystkiego obronic sie nie da, ale Rzadowi RP TAK NAPRAWDE chodzi o:
          > przwrocenie liczby glosow z Nicei, lub:
          > przywrocenie poprzednio obiecanych pieniedzy.
          • j-k Co z tego, ze Polska w Nicei nic nie negocjowala? 15.12.03, 12:04
            powiedzialem, ze negocjowala?
            Ale ZAAKCEPTOWALA postnowienia nicejskie.
            Okreslona liczba glosow i okreslona ilosc pieniedzy na rozwoj
            w latach 2004-2006.

            W obecnym roku jednostronnie Francja i Niemcy (nie trudno sie domyslec ze w
            odwecie za poparcie USA przez Polske i Hiszpanie) obciely nam liczbe glosow
            i ilosc JUZ przyznanych pieniedzy.
            Tlumaczac sie potrzeba wiekszej demokracji i brakiem kasy.
            Jest to jednakze manipujacja, poniewaz postanowienia nicejskie mialy
            obowiazywac kilka lat i uprzednio wszyszcy sie na nie zgodzili.

            Jak zaczniesz mowic na biale, ze jest czarne,
            to kolor sie przez to nie zmieni...

            • titus_flavius Re: Co z tego, ze Polska w Nicei nic nie negocjow 15.12.03, 19:20
              Chaire,
              wg projektu Polska ma tyle znaczenia, na ile zasługuje. Co wg Ciebie
              usprawiedliwia dawanie jej większych możliwości blokowania decyzji UE?
              T.


              j-k napisał:

              > powiedzialem, ze negocjowala?
              > Ale ZAAKCEPTOWALA postnowienia nicejskie.
              > Okreslona liczba glosow i okreslona ilosc pieniedzy na rozwoj
              > w latach 2004-2006.
              >
              > W obecnym roku jednostronnie Francja i Niemcy (nie trudno sie domyslec ze w
              > odwecie za poparcie USA przez Polske i Hiszpanie) obciely nam liczbe glosow
              > i ilosc JUZ przyznanych pieniedzy.
              > Tlumaczac sie potrzeba wiekszej demokracji i brakiem kasy.
              > Jest to jednakze manipujacja, poniewaz postanowienia nicejskie mialy
              > obowiazywac kilka lat i uprzednio wszyszcy sie na nie zgodzili.
              >
              > Jak zaczniesz mowic na biale, ze jest czarne,
              > to kolor sie przez to nie zmieni...
              >
    • Gość: jarek Byles duzo lepszy bedac bieglym w Islamie... IP: *.fastres.net 15.12.03, 08:08
      Czyzby zaczales szukac juz nowego mecenasa...
    • titus_flavius Polska - Hiszpania 15.12.03, 09:42
      Chaire,
      co niektórzy twierdzą, że Polska i Hiszpania mają porównywalne znaczenie w
      Europie. Nic bardziej błędnego.
      Hiszpania ma 2 razy większy PKB od Polski. Cieszy się ogromnym szacunkiem w
      Ameryce Łacińskiej. Ma sprawną administrację i gospodarkę.
      A Polska? Jakie państwo uznaje autorytet Polski? Nawet najbliżsi sąsiedzi:
      Czechy, Słowacja i Litwa dostają gęsiej skórki na słowo "Polska". Ukraina niby
      to uśmiecha się do Polski, ale prawdziwe interesy robi z Rosją ...
      Porónywalna jest jedynie powierzchnia li liczebność obu krajów, ale gdyby te
      czynniki miały decydujące znaczenie to o losach świata by decydowały Chiny,
      Indie i Rosja.
      T.
      • Gość: . Re: Polska - Hiszpania+++ IP: 195.24.160.* 15.12.03, 10:33
        1.>>>>>>>>><• Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy?+++
        titus_flavius 15.12.2003 06:14 odpowiedz na list


        Gość portalu: . napisał(a):

        > Jest wybor!
        > Aby uchronic sie od talmudystow,mozna sie powiesic.
        > Ave,chaire i
        > Amen.

        Chaire,
        to by sprawiło się radość talmudystom.
        T.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

        A moze ku temu idzie?
        Dotyczy szczegolnie takich obserwatorow zagranicznych,jak ty.
        Co gladko pisza,a od Talmudystow opedzic sie nie moga.
        ====================0=====0============================

        2.Idzie chyba ku podzialu na rownych i rowniejszych.
        To,raczej bylo do przewidzenia.
        Juz ktos tutaj napisal:
        Jak sie dostaniemy do UE,to toto roz...dolimy.
        (Cytuje niedoslownie).
        Liberium Veto-tez ma stare tradycje.
        Jak i Polski Riksdag-po szwedzku-doslownie oznacza "Burdel"
        (nie ten fizyczny z dziewczynkami).
        Wiec nalezy stworzyc "Jadro"-Czyli cos w rodzaju Biura Politycznego.
        Duzo mozna by bylo o tym pisac.
        Ale szlag czlowieka trafia.
        Nie mowie o przyczynach powstania takiej sytuacji.
        Ale dlaczego tego typu nieprzyjemnosci,trudnosci,czy niesmaku-nie wiem jak to
        nazwac-na Polsce sie skupia?
        Zly los,pech,durnota,madrosc,przemadrzalosc?-czy cos innego?
        Wydawaloby sie,ze w koncu kraj juz moze zaznac pokoj i harmonie.
        Ale zawsze cos nie gra.

    • titus_flavius Co ze śmiercią za Niceę? 19.12.03, 11:54
      Chaire,
      słowo się rzekło, kobyłka u płota. W Brukseli Miller usłyszał od UE, że Nicea
      działa czasowo, a potem nie ma mowy o jej przedłużeniu.
      Honor więc wymaga, aby Miller i reszta talmudystów z Sejmu dotrzymała
      obietnicy ....
      T.
      • Gość: . Re: Co ze śmiercią za Niceę? IP: 195.24.160.* 19.12.03, 13:19
        titus_flavius 14.12.2003 17:28 odpowiedz na list



        Chaire,
        najgorsze jest, że nie ma wyboru. Tzw. opozycja jest nielepsza od SLD i tak
        samo siedzi w kieszeni
        talmudystów.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

        Jest wybor!
        Aby uchronic sie od talmudystow,mozna sie powiesic.
        Ave,chaire i
        Amen.
        • titus_flavius Re: Co ze śmiercią za Niceę? 20.12.03, 20:30
          Gość portalu: . napisał(a):

          > titus_flavius 14.12.2003 17:28 odpowiedz na list
          >
          >
          >
          > Chaire,
          > najgorsze jest, że nie ma wyboru. Tzw. opozycja jest nielepsza od SLD i tak
          > samo siedzi w kieszeni
          > talmudystów.>>>>>>>>>>>>>>>>
          > 2>>>>>>
          >
          > Jest wybor!
          > Aby uchronic sie od talmudystow,mozna sie powiesic.
          > Ave,chaire i
          > Amen.

          Chaire,
          o to chodzi talmudystom.
          T.
    • fredzio54 Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy? 19.12.03, 12:14
      Unia poszele guwermana napewno Niemca po polacy nie umja rzadzic i w histori
      juz mnieli Ruskiego Zara austraiaciego i kroli niemieckie wengierskie litewskie
      polskie dynasty znikly po polskie kroli pobrali sie z niemkami
      • titus_flavius Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy? 21.12.03, 07:47
        fredzio54 napisał:

        > Unia poszele guwermana napewno Niemca po polacy nie umja rzadzic i w histori
        > juz mnieli Ruskiego Zara austraiaciego i kroli niemieckie wengierskie
        litewskie
        > polskie dynasty znikly po polskie kroli pobrali sie z niemkami

        Chaire,
        wolę gubernatora Niemca, niż żyda.
        T.
        • fredzio54 [...] 22.12.03, 06:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • titus_flavius Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy? 07.02.04, 13:17
            fredzio54 napisał:

            > niemiec ci otworze auschwitz i treblinka a zyd cibie bedzie karmic i da ci
            > kredit na wodki
            > Jak bida to do zyda tak bylo i tak bedzie

            CHaire,
            noja babcia twierdziła, że najlepsze ceny chłopi za żywność dostawali w czasie
            II wojny.
            T.
    • titus_flavius Re: Jakiej UE Potrzebują Polacy? 21.12.03, 21:56
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > zacznijmy od końca. Niewątpliwie Polacy chcą żyć w kraju zamożnym,z dobrą
      > infrastrukturą, sprawnie rządzonym przez uczciwą władzę.
      > To zaś może zapewnić jedynie silna UE: taka w której bogatsze części będą
      > dopłacać do biedniejszych, a złodziejstwo i nieudolność polskich talmudystów
      > u
      > władzy będzie powściągane przez brukselskie wędzidło.
      > W tej sytuacji wszystko co sprzyja budowie silnej UE jest w interesie
      > Polaków,
      > a to co ją osłabia wbrew nim.
      > Jeżeli ktoś więc sprzeciwia się budowie silnej UE występuje wbrew interesom
      > Polaków, a że Konstytucja UE ją umacnia - to przeciwnicy jej są eo ipso
      > wrogami
      > Polaków.
      > Owszem, jest grupa mieszkańców Polski którym silna UE jest nie w smak. Sa to
      > wspomniani talmudyści, którzy trzymają w Polsce władzę. Oni są jedyną grupą
      > społeczną, która straci na znaczeniu dzięki silnej UE. Nie będą mieli okazji
      > do
      > kradzieży, ani do frymarczeniu polską krwią w zamian za pańskie skinienie
      > głową
      > i stanowiska w NATO.
      > I odnośnie siły głosu Polski w UE. Oby był jak najsłabszy. W imieniu Polski
      > mówiliby bowiem talmudyści, którzy lekceważą sobie interes Polaków,
      > przedkładając nań dyrektywy z Tel-Avivu via Waszyngton.
      > T.
Pełna wersja