titus_flavius
20.12.03, 19:23
Chaire,
analizując poglądy neokonserwatystów amerykańskich dochodzę do przekonania,
że niewiele mają one wspólnego z tradycyjną myślą konserwatywną. Ostoją
konserwatyzmu była przecież religia chrześcijańska, realizowana w prawie i
porządku międzynarodowym. Chłodna analiza, a nie działanie przed myśleniem.
Zaś neokonserwatystów amerykańskich cechuje brak szacunku dla wartości
chrześcijańśkich w życiu osobistym i publicznym, chęć oparcia porządku na
sile, a nie na prawie i szacunku dla innych. Uważają oni także, że cel
uświęca środki, a najwyższym dobrem jest interes narodu wybranego. A dobre
jest to, co jest dla niego korzystne.
Coś wam to przypomina? Tak, nie da się ukryć, że wśród neokonserwatystów
pierwsze skrzypce grają żydzi, którzy w ten sposób uzyskali możność głoszenia
talmudycznych poglądów, gdy jawne stało się bakructwo ideowe komunizmu.
Co ciekae, część ideologów neokonserwatyzmu było wcześniej zaciekłymi
komunistami, którzy zmienili front, gdy ZSSR przestało realizować cele
talmudystów.
T.