Amerykańskie szmaty - poczytajcie o Rumsfeldzie!

IP: *.crowley.pl 23.12.03, 20:56
NYT: Rumsfeld był w 1984 r. w Bagdadzie, choć Irak stosował broń chemiczną

(PAP) 23-12-2003, ostatnia aktualizacja 23-12-2003 14:37

23.12.Nowy Jork (PAP/pr.) - Obecny minister obrony USA Donald Rumsfeld
odwiedził w 1984 roku Irak jako specjalny wysłannik administracji Ronalda
Reagana, aby zapewnić tamtejsze władze, że choć Irak używa broni chemicznej,
Stany Zjednoczone pragną poprawić stosunki z prezydentem Saddamem Husajnem -
podał wtorkowy "New York Times"

Dziennik powołuje się na dokumenty odtajnione niedawno przez Archiwum
Bezpieczeństwa Narodowego

Dwadzieścia lat temu Rumsfeld kierował pewną firmą farmaceutyczną, ale
wcześniej był ministrem obrony w administracji prezydenta Geralda Forda. Do
Bagdadu pojechał na prośbę sekretarza stanu George'a P. Shultza, aby zapewnić
Saddama Husajna, że amerykańskie potępienie Iraku za użycie broni chemicznej
przeciwko Iranowi i powstańcom kurdyjskim ma charakter czysto formalny i że
priorytetem USA jest zapobiec zwycięstwu Iranu w wojnie z Irakiem i poprawić
stosunki dwustronne

Podczas tej wojny USA potajemnie pomagały Irakowi w planowaniu operacji, choć
było wiadomo, że Saddam stosuje broń chemiczną

"New York Times" podaje, że w ściśle tajnym programie wspierania Iraku
uczestniczyło przeszło 60 oficerów amerykańskiego wywiadu wojskowego.
Przekazywali oni Irakowi informacje o rozmieszczeniu wojsk irańskich, oceny
skuteczności nalotów irackich i inne cenne dane

Z odtajnionych dokumentów - pisze dziennik - wyłania się obraz amerykańskich
starań o nawiązanie ściślejszych stosunków z Bagdadem w okresie, gdy
oficjalnie Waszyngton zachowywał neutralność w ośmioletniej wojnie
iracko-irańskiej. Widać też, że prywatnie ówczesna administracja USA nie
oburzała się na używanie przez Irak broni chemicznej

"New York Times" przypomina, że przed marcowo-kwietniową wojną z Saddamem
Husajnem administracja George'a W. Busha, w tym Rumsfeld, podawała stosowanie
przez Saddama gazów trujących jako jeden z głównych powodów, dla których
prezydenta Iraku trzeba obalić

Dokumenty odtajnione przez Archiwum Bezpieczeństwa Narodowego dotyczą drugiej
wizyty Rumsfelda w Iraku, wiosną 1984 roku. Po raz pierwszy był on w Bagdadzie
w grudniu 1983 roku. Zdjęcia z jego ówczesnego spotkania z Saddamem i relacja
z wizyty znalazły się wtedy w mediach amerykańskich

Tom Blanton, dyrektor Archiwum, powiedział "NYT", że Stany Zjednoczone płacą
obecnie cenę za wcześniejsze pobłażanie Irakowi

"Bratanie się z Saddamem w latach 80. i to, co zrobił ośmielony przez nas,
powinno być przestrogą i skłonić nas do bacznego przyjrzenia się wszystkim
naszym ciemnym sojuszom - powiedział Blanton. - Ściskanie dłoni dzisiejszym
dyktatorom może jutro przeobrazić ich w Saddamów". (PAP) xp/ ap/ int
    • Gość: Wqrwiony2 Hej, Krassula i reszta syfu! IP: *.crowley.pl 23.12.03, 21:13
      NYT: Rumsfeld był w 1984 r. w Bagdadzie, choć Irak stosował broń chemiczną

      (PAP) 23-12-2003, ostatnia aktualizacja 23-12-2003 14:37

      23.12.Nowy Jork (PAP/pr.) - Obecny minister obrony USA Donald Rumsfeld odwiedził
      w 1984 roku Irak jako specjalny wysłannik administracji Ronalda Reagana, aby
      zapewnić tamtejsze władze, że choć Irak używa broni chemicznej, Stany
      Zjednoczone pragną poprawić stosunki z prezydentem Saddamem Husajnem - podał
      wtorkowy "New York Times"

      Dziennik powołuje się na dokumenty odtajnione niedawno przez Archiwum
      Bezpieczeństwa Narodowego

      Dwadzieścia lat temu Rumsfeld kierował pewną firmą farmaceutyczną, ale wcześniej
      był ministrem obrony w administracji prezydenta Geralda Forda. Do Bagdadu
      pojechał na prośbę sekretarza stanu George'a P. Shultza, aby zapewnić Saddama
      Husajna, że amerykańskie potępienie Iraku za użycie broni chemicznej przeciwko
      Iranowi i powstańcom kurdyjskim ma charakter czysto formalny i że priorytetem
      USA jest zapobiec zwycięstwu Iranu w wojnie z Irakiem i poprawić stosunki dwustronne

      Podczas tej wojny USA potajemnie pomagały Irakowi w planowaniu operacji, choć
      było wiadomo, że Saddam stosuje broń chemiczną

      "New York Times" podaje, że w ściśle tajnym programie wspierania Iraku
      uczestniczyło przeszło 60 oficerów amerykańskiego wywiadu wojskowego.
      Przekazywali oni Irakowi informacje o rozmieszczeniu wojsk irańskich, oceny
      skuteczności nalotów irackich i inne cenne dane

      Z odtajnionych dokumentów - pisze dziennik - wyłania się obraz amerykańskich
      starań o nawiązanie ściślejszych stosunków z Bagdadem w okresie, gdy oficjalnie
      Waszyngton zachowywał neutralność w ośmioletniej wojnie iracko-irańskiej. Widać
      też, że prywatnie ówczesna administracja USA nie oburzała się na używanie przez
      Irak broni chemicznej

      "New York Times" przypomina, że przed marcowo-kwietniową wojną z Saddamem
      Husajnem administracja George'a W. Busha, w tym Rumsfeld, podawała stosowanie
      przez Saddama gazów trujących jako jeden z głównych powodów, dla których
      prezydenta Iraku trzeba obalić

      Dokumenty odtajnione przez Archiwum Bezpieczeństwa Narodowego dotyczą drugiej
      wizyty Rumsfelda w Iraku, wiosną 1984 roku. Po raz pierwszy był on w Bagdadzie w
      grudniu 1983 roku. Zdjęcia z jego ówczesnego spotkania z Saddamem i relacja z
      wizyty znalazły się wtedy w mediach amerykańskich

      Tom Blanton, dyrektor Archiwum, powiedział "NYT", że Stany Zjednoczone płacą
      obecnie cenę za wcześniejsze pobłażanie Irakowi

      "Bratanie się z Saddamem w latach 80. i to, co zrobił ośmielony przez nas,
      powinno być przestrogą i skłonić nas do bacznego przyjrzenia się wszystkim
      naszym ciemnym sojuszom - powiedział Blanton. - Ściskanie dłoni dzisiejszym
      dyktatorom może jutro przeobrazić ich w Saddamów". (PAP) xp/ ap/ int
      • Gość: Wqrwiony2 Mordka! Stasiu! IP: *.crowley.pl 23.12.03, 21:48
        NYT: Rumsfeld był w 1984 r. w Bagdadzie, choć Irak stosował broń chemiczną

        (PAP) 23-12-2003, ostatnia aktualizacja 23-12-2003 14:37

        23.12.Nowy Jork (PAP/pr.) - Obecny minister obrony USA Donald Rumsfeld odwiedził
        w 1984 roku Irak jako specjalny wysłannik administracji Ronalda Reagana, aby
        zapewnić tamtejsze władze, że choć Irak używa broni chemicznej, Stany
        Zjednoczone pragną poprawić stosunki z prezydentem Saddamem Husajnem - podał
        wtorkowy "New York Times"

        Dziennik powołuje się na dokumenty odtajnione niedawno przez Archiwum
        Bezpieczeństwa Narodowego

        Dwadzieścia lat temu Rumsfeld kierował pewną firmą farmaceutyczną, ale wcześniej
        był ministrem obrony w administracji prezydenta Geralda Forda. Do Bagdadu
        pojechał na prośbę sekretarza stanu George'a P. Shultza, aby zapewnić Saddama
        Husajna, że amerykańskie potępienie Iraku za użycie broni chemicznej przeciwko
        Iranowi i powstańcom kurdyjskim ma charakter czysto formalny i że priorytetem
        USA jest zapobiec zwycięstwu Iranu w wojnie z Irakiem i poprawić stosunki dwustronne

        Podczas tej wojny USA potajemnie pomagały Irakowi w planowaniu operacji, choć
        było wiadomo, że Saddam stosuje broń chemiczną

        "New York Times" podaje, że w ściśle tajnym programie wspierania Iraku
        uczestniczyło przeszło 60 oficerów amerykańskiego wywiadu wojskowego.
        Przekazywali oni Irakowi informacje o rozmieszczeniu wojsk irańskich, oceny
        skuteczności nalotów irackich i inne cenne dane

        Z odtajnionych dokumentów - pisze dziennik - wyłania się obraz amerykańskich
        starań o nawiązanie ściślejszych stosunków z Bagdadem w okresie, gdy oficjalnie
        Waszyngton zachowywał neutralność w ośmioletniej wojnie iracko-irańskiej. Widać
        też, że prywatnie ówczesna administracja USA nie oburzała się na używanie przez
        Irak broni chemicznej

        "New York Times" przypomina, że przed marcowo-kwietniową wojną z Saddamem
        Husajnem administracja George'a W. Busha, w tym Rumsfeld, podawała stosowanie
        przez Saddama gazów trujących jako jeden z głównych powodów, dla których
        prezydenta Iraku trzeba obalić

        Dokumenty odtajnione przez Archiwum Bezpieczeństwa Narodowego dotyczą drugiej
        wizyty Rumsfelda w Iraku, wiosną 1984 roku. Po raz pierwszy był on w Bagdadzie w
        grudniu 1983 roku. Zdjęcia z jego ówczesnego spotkania z Saddamem i relacja z
        wizyty znalazły się wtedy w mediach amerykańskich

        Tom Blanton, dyrektor Archiwum, powiedział "NYT", że Stany Zjednoczone płacą
        obecnie cenę za wcześniejsze pobłażanie Irakowi

        "Bratanie się z Saddamem w latach 80. i to, co zrobił ośmielony przez nas,
        powinno być przestrogą i skłonić nas do bacznego przyjrzenia się wszystkim
        naszym ciemnym sojuszom - powiedział Blanton. - Ściskanie dłoni dzisiejszym
        dyktatorom może jutro przeobrazić ich w Saddamów". (PAP) xp/ ap/ int
    • Gość: ahmed wqrwiony to ta piqda arabska Titus ave ave kuqas IP: 207.44.154.* 23.12.03, 22:00
    • Gość: felusiak Jeszcze jeden nawiedzony odkrywca......... IP: *.nyc.rr.com 23.12.03, 22:00
      Timmerman catalogs the people, the companies and the governments who sold Saddam
      his arsenal. We meet the unscrupulous French prime minister, Jacques Chirac, and
      his trusty nuclear aides, Andre Giraud and Bernard Goldschmidt. They sold Saddam
      a reactor in full knowledge that he wanted it for making bombs. This led to
      additional lucre for the French, whose Thompson CSF later sold Saddam high-tech
      radar and other military electronics.

      France, however, could not keep up with the Germans when it came to the really
      dangerous stuff. German firms sold an entire poison-gas industry, complete with
      chemical ingredients and the machinery to make them. The famous Messerschmidt
      firm, still in business under the name MBB, became Saddam Hussein's main missile
      technology supplier. What MBB learned from the Pentagon about the US Pershing 2
      missile it could pass along to Saddam for his new Condor 2 missile, which had
      the same range and configuration. Other German firms gave Saddam vital help in
      the difficult process of making nuclear weapons material.
    • bam_buko Re: Amerykańskie szmaty - poczytajcie o Rumsfeldz 24.12.03, 01:58
      Zastanawiajace jest po jaka cholere zydowski szmatlawiec N.Y.Times "odgrzal"
      ta historie.Prawdopodobnie przygotowywuja grunt do usuniecia Rumsfelda
      (zrezygnuje ze wzgledow rodzinnych) i ustawienie zaufanego czlowieka jakim
      jest Wolfowitz prawdziwy "amerykanski" patriota.
    • Gość: West Nie doczekasz sie sensownych wypowiedzi IP: *.lv.lv.cox.net 24.12.03, 03:04
      Nie doczekasz sie sensownych wypowiedzi, tylko cos w rodzaju prostych wypocin,
      tak jak to pokazali na watku ponizej.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9790105
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9790105&a=9801407

      Najzabawniejsza jest oto taka wypowiedz jednego z tych ktorzy podobno zawiedli
      sie na bushu, cytuje:

      ---

      Gość: sp;lit napisal:
      Mam wieksze powody od Ciebie zeby byc niezadowolony z Prez Bush'a , bo
      glosowalem na niego a On "przewiozl" mnie z Irakiem , zwiekszyl budzet i
      powiekszyl biurokracje , nie mniej jednak majac do wyboru Dean'a , bede
      glosowal jeszcze raz na niego , bo tak naprawde nie mam wyboru :)

      koniec cytatu:

      a oto calosc:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9790105&a=9826863
      ---

      O czym moze swiadczyc podobna wypowiedz? "przewiozl mnie z Irakiem , zwiekszyl
      budzet i powiekszyl biurokracje , nie mniej jednak majac do wyboru Dean'a ,
      bede glosowal jeszcze raz na niego , bo tak naprawde nie mam wyboru :)".

      Tylko o zupelnym braku wlasnej opinii. Jesli nawet komus sie wydawalo ze bush
      bedzie dobrym prezydentem, nic zlego ze na niego glosowal, ale po tym co
      zrobil, robi i ma zamiar zrobic, nadal twierdzic ze bedzie sie na niego
      glosowac poniewaz: "tak naprawde nie mam wyboru :)" mozna zakwalifikowac tylko
      jako skrajna glupote lub ....chec dywersji wolnego kraju jakim przed bushem
      byly USA.

      pomijajac sensownosc takiej wypowiedzi, mozna stwierdzic ze np. tylko krowa nie
      ma wyboru, czlowiek myslacy zawsze go ma, inaczej nie mozna o nim powiedziec ze
      jest myslacy, ale moze sp;lit, felusiak i im podobni maja jakies wizje tak jak
      ich idol, pan Prezydent B.

      sweet dreams, xoxoxo

      • Gość: felusiak Re: Nie doczekasz sie sensownych wypowiedzi IP: *.nyc.rr.com 24.12.03, 04:42
        Od felusiaka to ty sie zasrancu odpjerrdol.
        Felusiak juz dawno zapomnial to czego ty sie jeszcze nie nauczyles.
        Twoje poprzednie wypowiedzi sa na poziomie 15 letniego sasranca albo pijanego
        dorozkarza. Wybierz ktore okreslenie bardziej ci pasuje.
        W tym miejscu zgodze sie ze splitem. Jesli wybor jest pomiedzy Bushem a Deanem
        to rzeczywiscie nie ma wyboru. Bush wygrywa na siedzaco. Jezeli nie mozesz albo
        nie potrafisz tego zrozumiec to juz teraz wspolczuje ci rozczarowania w
        wyborczy, listopadowy wieczor.
        • Gość: West Re: Nie doczekasz sie sensownych wypowiedzi IP: *.lv.lv.cox.net 24.12.03, 08:07
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Od felusiaka to ty sie zasrancu odpjerrdol.

          ---

          jak zwykle argumentujesz z inteligencja konika polnego. Nie denerwoj sie tak bo
          ci zylka peknie i bush straci jednen glos, zrob to dla swego idola i zamknij
          sie.
        • Gość: babariba felusiaku, ja też już nie wszystko pamiętam... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 09:12
          ...ale jak sobie pomyślę, pomyślę... to mi się przypomina,że Krzaku amerykański nie dostał wiecej głosów, niż jego przeciwnik. - A moze było inaczej?
          Coś tam jeszcze było na rzeczy z odbieraniem praw wyborczych za niezapłacone mandaty na przykład... - A może nie?
          I machlanina drobna była ponadto, bo technologia kosmiczna nie umożliwiła jednoznacznego zliczenia wszystkich oddanych w wyborach glosów. A potem trzeba bylo sztuczki sadowe stosowac? - A może nie?
          *****
          A poza tym życzę ci wszystkiego najlepszego, nie tylko w święta i nie tylko w najbliższym roku, babariba
          • Gość: felusiak Re: felusiaku, ja też już nie wszystko pamiętam.. IP: *.nyc.rr.com 24.12.03, 15:14
            Na wstepie skladam szacunek za ich bin ein berliner.
            Spiesze doniesc, ze w USA licza sie glosy elektorow.
            Gdybyz Gore wygral swoj wlasny stan, Tennesee, Floryda nie mialaby znaczenia.
            Te 11 glosow z Tennesee a nie Floryda faktycznie pozbawila Gore'a zwyciestwa.
            Sad Najwyzszy nie mial wyboru gdyz sad Florydy zmienil ordynacje i metody
            liczenia glosow po ich oddaniu. Zadnych machlojek nie udowodniono a raport
            specjalnej komisji zlozonej z samych demokratow plus jeden republikanin nie
            mogac przytoczyc dowodow ograniczyl sie do oskarzycielskiego w tonie eseju. Po
            kazdym kolejnym liczeniu pan Gore ciagle mial za malo glosow.
            Dodam, ze Bush przegral New Mexico 366 glosami (0.06%),
            Wisconsin o 5706 glosow (0.23%), Iowa o 4144 (0.31%) i Oregon o 6765 (0.44%).
            Wraz z najlepszymi zyczeniami polecam zajrzec do kopalni wiadomosci wyborczych
            z pieknymi mapkami:
            www.uselectionatlas.org/
    • Gość: Tysprowda Re: Amerykańskie szmaty - poczytajcie o Rumsfeldz IP: 203.190.193.* 24.12.03, 06:09
      America's business is business.

      Jak trupy innych robia byznes to USSA zrobi byznes na trupach obcych i nawet swoich.

      American way, hey ho!

      Buszewicy to wiadomo: socjalizuja koszty swojego byznesu, aby zyski sprywatyzowac.

      Czy ktos przez pomylke tu napisal cos o wolnosci i demokracji? Nie?

      No to sie rozumiemy.

      Pecunia non olet nawet z trupow.
    • and_up Re: Amerykańskie szmaty - poczytajcie o Rumsfeldz 24.12.03, 10:16
Pełna wersja