Gość: marcin
IP: 62.233.189.*
03.01.04, 01:55
cześć
mimo sprzeciwu wielu tutejszych lewaków chcialbym pogadać o najbliższej
przyszłości demograficznej, max 30 lat od teraz
*
jak tutejsi znawcy dobrze wiedzą 20% obywateli państwa Izrael jest
narodowości nieżydowskiej
z tego 3/4 stanowią Arabowie islamscy czyli ci których dotyczy problem -
Druzowie i beduini są nieszkodliwi a chrześcijańscy
Arabowie za kilka lat wogóle nie będą tu występować (gdyż co warto zaznaczyć
chodzi tu o chrześcijan ze wschodniej Jerozolimy
którzy są bardzo prześladowani przez współ-Arabów i systematycznie uciekają
z Izraela; podobnie zresztą jak współwyznawcy z
terenów Judei i Samarii)
*
w Izraelu mieszka nielegalnie także dodatkowy milion Arabów bez obywatelstwa
w tym państwie (ukrywa się w arabskich
miastach na terenie Izraela)
po ukończeniu budowy płotu bezpieczeństwa osoby narodowości arabskiej
nieposiadające obywatelstwa Izraela zostaną
deportowane do terytoriów Judeii, Samarii i Gazy (najchętniej Gazy) tak jak
to ma miejsce w całym cywilizowanym świecie
*
dla porównania podam przykład Francji w której spośród 12 milionów uchodźców
islamskich tylko połowa ma obywatelstwo a
reszta przebywa w tym kraju nielegalnie i co ważne liczba ta systematycznie
rośnie
te 12 milionów stanowi troszkę ponad 20% ludności Francji
co jest oczywiste Francja nie przeprowadzi masowej deportacji nielegalnych
emigrantów, w przeciwieństwie do Izraela (i jest to
wynik nie tylko odmiennej polityki ale też warunków; w przeciwieństwie do
bardzo małego Izraela, we Francji fizycznie niemożliwe
jest wydalenie nawet połowy nielegalnych emigrantów)
*
w efekcie oba te państwa mają(będą miały) w swoim "łonie" ok. 20 procent
(Francja troszkę więcej Izrael troszkę mniej) ludności
islamskiej-arabskiej, która w obu tych państwach nastawiona jest raczej
negacyjnie i roszczeniowo (w Izraelu wręcz
antypaństwowo)
*
dalsze kroki: wspólnota islamska we Francji powiększa się nawet w większym
tempie niż ta w Izraelu (jako że żydowskie państwo
będzie zmniejszać dotacje socjalne na wielodzietne rodziny arabskie zaś we
Francji zasłony socjalne wzrastają lub utrzymują się;
niestety w obu państwach po 30 latach procent Arabów zwiększa się gwałtownie
i przekracza 35% (lub więcej zależnie od
tendencji co oznacza że niedaleko jest od zdobycia przez ludność islamską
większości
sytuacja taka oczywiście ma negatywne reperkusje w postaci ucieczki ludności
oryginalnej z zagrożonego islamizacją państwa co
tylko przyśpiesza tą karuzelę
*
w tej sytuacji (zakładając że nie nastąpi to dużo wcześniej) Izrael poprzez
demokratycznie wybrany większościowo żydowski
(jeszcze) parlament wprowadza prawo zamiany dowodów osobistych Arabów na
dokumenty stałego pobytu
wiadomo że każde dowody mają swoją datę ważności i Arabowie odbierając nowe,
dostaną dokument który nie potwierdza
obywatelstwa a jedynie zezwala na trwały (np. 7 lat) pobyt w Izraelu
osoby które w ramach protestu odmówiłyby przyjęcia dokumentu a nie okazałyby
ważnego dowodu osobistego z obywatelstwem
Izraela zostałyby zgodnie z normami światowymi wydalone do miejsca
pochodzenia (w tym wypadku sąsiednie państwo arabskie,
do wyboru ponad dwadzieścia)
*
oczywiście nie oznacza to odebrania Arabom własności, w tym względzie byliby
oni traktowani jak wszyscy inni cudzoziemcy
posiadający zgodnie z normami międzynarodowymi prawo do własności i pobytu
zgodnie z otrzymanym dokumentem o prawie do
stałego pobytu, jak zaznaczam nie zajmuję stanowiska rasistowskiego
*
moje dywagacje opierają się na 2 bardzo ważnych założeniach:
1. Powstanie niepodległego (przynajmniej względem Izraela)
państwa "Palestyna" (na potrzeby textu używam tej nazwy mimo jej
absurdalności i ahistoryczności) na terytorium ok 40% obecnych terenów "Ziem
odzyskanych Judei i Samarii i Gazy" (w
nomenklaturze lewicowej "Zachodni Brzeg") co w praktyce oznacza aneksję
obecnej "strefy C" przez Izraela
2. Wcześniejsza (przed akcją cedowania obywateli arabskich na sąsiednie
państwa arabskie) gwałtowna polaryzacja postaw
arabskich obywateli Państwa Izraela i co daje się łatwo przewidzieć już
teraz, starcia zbrojne z Żydami, przedsmak rozłamu i wojny
domowej
sytuacja w każdym razie będzie jasno pokazywać że Arabowie są zdrajcami
własnego państwa i dążą do upadku Izraela
*
Wydarzenia te wraz z sądażami w których prawdopodobnie 80% Arabów obywateli
Państwa Izraela zdecydowane odrzuci
lojalność wobec państwa będą zdecydowanym pretekstem i usprawiedliwieniem
akcji odbierania praw obywatelskich Arabom
zaznaczam to gdyż oczywiste że będą wśród antysemitów i lewaków próby
porównywania tej akcji do odebrania obywatelstwa
Żydom niemieckim przed Holokaustem (wiernym i oddanym obywatelom)
w zaistniałych okolicznościach te porównania będą tylko absurdalną
niezręcznością
grupy które nie popierają istnienia państwa którego są obywatelami i które
działają terrorystycznie przeciw temu państwu we
współpracy z państwami sąsiadującymi są uznawani zdrajcami, szczegolnie gdy
jest to państwo demokratyczne
*
w efekcie prędzej czy później Izrael wydali fizycznie do państw arabskich
przynajmniej połowę swoich arabskich "obywateli" a na
poziomie urzędowym 90%-95% obywateli Państwa Izraela będzie Żydami
(pozostali to lojalni chrześcijanie, beduini i Druzowie -
Izraelczycy)
*
prawdopodobnym czynnikiem pobocznym będzie postępująca desocjalizacja(
rozumiana przez całkowitą reformę i obcięcie
wszelkiej pomocy socjalnej do absolutnego minimum i uczynienie z państwa
raju inwestycyjnego) i kapitalizacja Izraela która sama
w sobie wygoni ewentualnych islamskich klientów chętnych na zapomogę
będzie to prawdopodobnie związane z gwałtownym wzrostem wysokich technologii
(ścisła współpraca z USA) i powrotem typowo
żydowskiej specjalizacji - pracy w usługach (co jest zgodne z aktualnym
rozwojem świata i koncentracją 80% gospodarki w
usługach)
jedym słowem: całkowite ucięcie pozostałości po utopijnych planach
stworzenia w Izraelu socjalistycznego raju ala Ben Gurion
*
dla porównania Francja nigdy nie przeprowadzi akcji na wzór Izraela bo i
nigdy(przynajmniej do czasu uzyskania bardzo znacznej
pozycji tamtejsi Arabowie nie przystąpią do walk ulicznych
systematyczne zwiększenie odsetka ludności muzułmańskiej-arabskiej we
Francji (także poprzez nowych emigrantów, którzy do
Francji w przeciwieństwie do Izraela będą nadal spływać) w połączeniu z
ucieczką Francuzów do Ameryki Północnej i Południowej
doprowadzi do przekształcenia Francji w państwo z większością islamską (choć
przyznaję może to potrwać dłużej niż 30 lat od
których zacząłem)
*
tak oto widzę przyszlość dwóch państw zagrożonych obecnie rozrastającą się
mniejszością islamską
chciałem zaznaczyć że problem staram się przedstawić na "czysto" i nie
zamierzam absolutnie stwierdzać że islamizacja danego
państwa będzie bezwzględnie tragedią i jego upadkiem (choć w przypadku
Izraela wydaje się to oczywiste) mimo że historia na to
wskazuje (upadek i zatrzymanie cywilizacji wszędzie tam gdzie dotarli
Arabowie i wprowadzili Islam jest faktem historycznym a
wszystkie brednie o wkładzie Arabów w matematykę w dwunastym wieku itp mnie
śmieszą - to okruch na pustym talerzui)
*
chciałbym też zaznaczyć że nie jestem rasistą co udowadniam choćby tym że w
państwie Izrael mieszkają Żydzi wszystkich ras
ludzkich w tym czarnej żołtej i brunatnej, a także faktem że Arabowie z
miotu "palestyńskiego" są pod względem etnicznym
mieszanką Żydów (grubo ponad połowa), Samarytan, Aramejczyków, wszelkich
ludów zamieszkujących tereny sąsiadujące z
Izraelem i wszystkich innych małych grup etnicznych które zamieszkiwały
tereny Ziemi Izraela w momencie zdobycia tej ziemi
przez Arabów i arabizacji-islamizacji miejscowej ludności (siódmy wiek po
miejscowym Żydzie