kwirszyll
28.08.09, 19:58
Dlaczego rzad usa przysyla do Polski na uroczystosci zwiazane z wybuchem
II wojny delegacje tak niskiego szczebla? Normalnie, np. na uroczystosci
desantu w Normandi jest zawsze amerykanski prezio. Wiec czemu, na te
uroczystosc, tak bardzo wazna dla historii swiatowej przyjezdza ktos bardzo
co malo znaczacy? Odpowiedzi nasuwa sie kilka.
1. usa nie widza zadnej tragedii zwiazanej z ta data. Uwazaja ze nie ma o
co robic krzyku poniewaz wojna byly i sa potrzebne. Ciagle zreszta
uprawiaja wojny. Wojna byla potrzebna a wrecz niezbedna, aby zetrzec
komunizm z mapy swiata.
2. Doskonale na tym wyszly. Jeszcze lepiej niz na I wojnie swiatowej. Chyba
tylko slepy nie zauwazy, ze to wlasnie dzieki dwu tym wojnom, usa stalo sie
pierwszym swiatowym mocarstwem militarnie i ekonomicznie. Zreszta zawsze
wlasnie dzieki wojnom, jedne panstwa zdobywaly znaczenie a drugie tracily,
choc zawsze dzieki propagandzie zwyciestwa (tych sie nie sadzi!) potrafil
przedstawic sprawy w korzystny dla siebie sposob. Prawda czy nie?
3. Aby zakonczyc rzecz zabawowo. usa jest jedynym, jedynym krajem na
swiecie, ktory panicznie brzydzi sie hipokryzja! Amerykanie maja to w sobie
dzieki holywod.
Dlatego tez nie chca, aby ktos ich podejrzewal o hipokryzje po prostu!
Ktos moglby np. zauwazyc, ze z jednej strony zarobili na tej wojnie, a z
drugiej teraz przyjezdzaja na tego rodzaju rocznice i dra szaty. Wyszli na
tym dobrze i dra szaty. Cosby tu nie gralo chyba.
A tak przyjezdza byle kto i mowia nam, polakom " i po co ten krzyk"!