Jak Polar Wrocław traktuje Marka Grabowskiego

IP: *.tsk.trzebnica.pl / *.tsk.trzebnica.pl 16.01.04, 21:28
Bardzo dobry komentarz,niestety w polskiej piłce najwięcej do powiedzenia
mają ludzie ,którzy nigdy nie mieli z piłką do czynienia,na zachodzie taka
sytuacja jest niemozliwa bo tam dyrektorami sportowymi czy manegerami są
byli piłkarze.Przykro ,że taka sytuacja spotkała tak dobrego i zasłużonego
piłkarza.Marek trzymaj się
    • Gość: aaa=== Re: Jak Polar Wrocław traktuje Marka Grabowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 21:35
      Polar traktuje piłkarzy jak niewolników - tutaj jest inny przykład
      sport.onet.pl/855455,wiadomosci.html
    • Gość: skuter Re: Jak Polar Wrocław traktuje Marka Grabowskiego IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 16.01.04, 23:13
      szkoda mi MARKA!!!!!!!!!!!!!!!zrobił dla polaru bardzo wiele i nalezy mu sie szacunek ale ten frajer(dupek ,cymbał,wypierdek itp.,itd.) "ludwik" mysli ze jest taki cwany-bbuuuhahahahaa.Środkowym palcem pozdrawiam przydupasów!!!!!!MAREK trzymaj sie!!!!!!!!!!
      • Gość: Boris B. Re: Jak Polar Wrocław traktuje Marka Grabowskiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 00:13
        Problem polega na tym, że w Polarze siedzą gościowie, którzy namieszali już w
        Śląsku a teraz zabrali się za drugi zasłużony klub jakim bez wątpienia jest
        Polar Wrocław. To jakaś prawdziwa zmora. Panowie Szypuła i Ludkowski nie mają
        kasy a rządzą się jak Abramowicz. Pocieszam się, że finał może być tylko jeden.
        Oczekiwana zmiana miejsc, czyli Śląsk w II a Polar w III lidze. Kiedyś byłoby
        mi szkoda kibiców Polaru, ale to przecież oni wybrali sobie takich prezesów.
    • Gość: re Re: Jak Polar Wrocław traktuje Marka Grabowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.04, 01:55
      5,5 roku bronil barw Polaru?? bez przerwy??, wiecie co, ja durny kibic wiem
      wiecej o pilce niz genialni dziennikarze sportowi waszej gazety. W Śląsku niby
      w ogóle nie grał, w pierwszej lidze, przez kilka miesięcy, widze, że to już tak
      dawno było, że wszyscy zapomnieli.
Pełna wersja