Kąty Wrocławskie - Skałka - Samotwór - Jarnołtów

18.06.02, 18:57
fajna trasa... 15 km bocznych dróg, szum wiatru, opon i śpiew ptaszków. w
asfalcie dziury bo dziury, ale jest całkiem dobrze.

po wjeździe do Wrocka - aaaaaaa :( tłok, spaliny, koszmarna nawierzchnia
(kostka!!), brak chodników... no i jeszcze 10 km do domku...
    • Gość: bromden Re: Kąty Wrocławskie - Skałka - Samotwór - Jarnołt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.02, 20:19
      w zeszlym roku bylem w katach i z powrotem na rowerze,
      rzeczywiscie, wjazd do wroclawia jest imponujacy
      • Gość: kacha Re: Kąty Wrocławskie - Skałka - Samotwór - Jarnoł IP: 195.117.149.* 06.08.02, 12:44
        Gość portalu: bromden napisaý(a):

        > w zeszlym roku bylem w katach i z powrotem na rowerze,
        > rzeczywiscie, wjazd do wroclawia jest imponujacy

        Ja tam biore ta trase z drugiej strony.Nowy Dwór-Smolec/ taka nowowyasfaltowana
        droga wzdłóż lotniska/ a potem Samotwór i Jerzmanów.Za karczmą Rzym jest pikna
        polana i ogólnie super.
        • farcaul Re: Kąty Wrocławskie - Skałka - Samotwór - Jarnoł 06.08.02, 13:40
          jest juz cala wyasafltowana ? Jeszcze nie dawno od strony Smolca oraz sam
          poczatek byly ziemno-dolowe.
        • Gość: Gregor Re: Kąty Wrocławskie - Skałka - Samotwór - Jarnoł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.02, 19:01
          A daloby sie ta trase bardziej szczegolowo opisac bo chetnie bym sie
          przejechal! Z gory wielkie dzieki! Pozdr.
    • Gość: Adam Re: Kąty Wrocławskie - Skałka - Samotwór - Jarnoł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.03, 20:07
      Ale jaja siedzę sobie przed kompem nerwowo patrzę na zegarek bo miałem zamiar
      jechać na Smolec Skałkę i samotwór a moja pani nie wraca , a tu taki post
      szkoda że sprzed ponad roku.
      Byłem tam przedwczoraj , niestety zbyt późno , ale troche pofociłem i
      kawałeczek popedałowałe.
      Uwaga na drogę z Muchoboru przy lotnisku , kiedys tam można było śmignąc teraz
      brama ( a była prawie północ).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja