Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna 1:2

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 20:06
Pierwsza bramka dla gości, to nie koronkowa akcja- jak pisze
Gazeta - lecz wynik wypaczonej decyzji sędziego. Faulowany był
Sasin, który upadając po podcięciu złapał piłkę ręką. Sędzia
zamiast podyktować wolny dla Śląska za faul, gwizdnął "rękę"
Sasina. Nim gospodarze zorientowali się w czym rzecz, padła
bramka.
Karnego także nie było.Mecz był nagrywany kamerą TV Wrocław i
można tę akcję odtworzyć. Zgadzam się z Gazetą, że to wynik
zajść w Gdyni. Tylko jak PZPN mógł na mecz po meczu wyznaczać
arbitrów z jednogo okręgu. Zarówno sędzia Olech (mecz w Gdyni)
jak i sędzia Pracz (mecz z Łęczną we Wrocławiu) są z okręgu
szczecińskiego i dobrze się znają. To nie jest tylko niszczenie
Śląska, to także dobijanie polskiej piłki, która i tak ledwo
zipie.Prezesi z PZPN, postawcie temu tamę - przecież też
jesteście byłymi sędziami. A może to dlatego...?
Pełna wersja