Finał I Ligi Lekkoatletycznej

IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 02.09.02, 08:57
Jestem zdegustowany poziomem, jaki prezentowali Panowie Spikerzy
na tych zawodach. Nie mieliśmy pojęcia, kto skacze wzwyż, kto o
tyczce, ani jaka jest aktualna wysokość, to tylko przykłady... W
sumie: żenada, że we Wrocławiu nie ma kogoś, kto znałby się na
l.a., miałby refleks i potrafiłby mówić, a przy tym wszystkim
szanowałby widzów (nielicznych, to prawda, ale jak tak dalej
pójdzie, to i ci nie przyjdą).
P.S. Po wypadku na bieżni zaległa cisza, a chyba należała nam
się widzom, a także kolegom i znajomym poszkodowanych jakaś
informacja o stanie zdrowia poszkodowanych. Wstyd,
pp.Organizatorzy...
Pełna wersja