Dodaj do ulubionych

Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej

IP: 62.233.248.* 04.09.02, 20:40
Od dawna w Slasku Wroclaw nie ma profesjonalnej grupy pilkarzy,
profesjonalnych dzialaczy i niestety ... rozumnych kibicow. Co
smutne, wsrod dzisiejszych "autorytetow" reprezentujacych
kibicow jest pan Zielinski - ktory kilka lat temu chwalil sie
przed kamera telewizyjna tym, ze zrobil napad rabunkowy i pobil
kibica innej druzyny. Dziwilbym sie, gdyby PZPN pozwolil dalej
na gre na naszym stadionie. Moze to i lepiej - siadzmy spokojnie
przy telewizorze i obejrzyjmy dobra pilke w wykonaniu innych i
kulturalny doping, takze - niestety - w wykonaniu innych.
Obserwuj wątek
        • Gość: Erazmus Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 11:23
          Oczywiscie najlepiej zrobic z kibicow bandytow a najlepiej robia
          to czytelnicy Gazety Wyborczej ktorzy oprocz jedzenia i
          popijania Coli w Hali Ludowej nic nie potrafia . Jak mawia były
          selekcjoner reprezentacji Wojciech Łazarek "Nie będę się kopał z
          koniem" . Dla normalnych :

          KIBICE PRZECIW KORUPCJI SĘDZIÓW PZPN



          Sobotni (31 sierpnia 2002 r.) mecz w ramach V kolejki
          rozgrywek II ligi piłkarskiej pomiędzy zespołami Śląska Wrocław
          i Górnika Łęczna zapowiadał się jako jedno z najciekawszych
          wydarzeń sportowych weekendu w stolicy Dolnego Śląska. Nic więc
          dziwnego, że na stadionie przy ul. Oporowskiej zasiadło wiele
          osób, także tych które rzadziej goszczą na piłkarskich
          obiektach. W nadziei na wielkie widowisko i rywalizację w
          duchu „fair-play” ponad 3200 kibiców oczekiwało pierwszego
          gwizdka sędziego Marcina Pracza ze Szczecina.
          Późniejsze wydarzenia, których świadkami byli
          zgromadzeni na stadionie kibice oraz telewidzowie oglądający
          relację z tego spotkania prezentowaną przez regionalny,
          wrocławski oddział TVP3 wstrząsnęły i zbulwersowały wszystkich.
          Początkowe minuty nie wskazywały jeszcze, w jakim kierunku
          potoczą się wydarzenia w dalszej części meczu.
          Wkrótce okazało się jednak, że głównym bohaterem
          piłkarskiego widowiska zamierza zostać arbiter główny spotkania
          podejmując bardzo kontrowersyjne decyzje i wymierzając kary
          jedynie piłkarzom Śląska. Żółte kartki, którymi sędzia Pracz
          miał karać graczy trafiały niemal zawsze na konto wrocławskich
          piłkarzy, choć większość zagrań, po których arbiter sięgał po
          żółte kartoniki, nie kwalifikowały się do tego. Do poziomu
          sędziego głównego szybko dołączyli arbitrzy liniowi.
          Kilkukrotnie zdarzyło się, że przed podjęciem decyzji o
          przyznaniu rzutu z autu dla jednego z zespołów, czekali na
          decyzje sędziego Pracza, choć piłka opuszczała boisko tuż obok
          nóg jednego z bocznych arbitrów.
          Momentem kulminacyjnym było ostatnie 10 minut spotkania.
          Przy prowadzeniu zespołu Śląska Wrocław 1-0 sędzia główny Marcin
          Pracz każdą piłkę zaczął przyznawać graczom Górnika nie
          dostrzegając przy tym licznych przewinień piłkarzy gości. Czara
          goryczy przelała się w momencie przyznania przez sędziego
          głównego rzutu karnego dla zespołu Górnika. Sam fakt
          podyktowania rzutu karnego nie jest sam w sobie dowodem winy,
          ale takowymi są na pewno okoliczności przyznania karnego. Po
          meczu sędzia Pracz stwierdził bowiem, że faulu nie popełnił ani
          Piotr Jawny ani Dariusz Sztylka, którzy jako jedyni znajdowali
          się w pobliżu rzekomo faulowanego Piotra Bańskiego. Sam piłkarz
          Górnika przyznał w pomeczowym komentarzu, że był przytrzymywany
          za koszulkę i to uniemożliwiło mu oddanie strzału, gdy tymczasem
          faul podyktowany został za nieprawidłowy wślizg piłkarza Śląska?!
          Sytuacja, jaka miała miejsce we Wrocławiu w polskiej
          rzeczywistości piłkarskiej zdarza się nie po raz pierwszy. Z
          wielu jednak ust padają już od kilku lat zapewnienia o podjęciu
          przez władze Polskiego Związku Piłki Nożnej walki z patologiami
          pojawiającymi się w polskiej piłce. Obecnie największą patologią
          niezbyt zasobnej w środki polskiej piłki jest sędziowanie. W
          niemal każdej kolejce aż roi się od zarzutów pod adresem
          arbitrów, zwłaszcza prowadzących mecze drugoligowe. Poziom
          sędziowania i podejmowanie decyzji z pominięciem zasad sportowej
          rywalizacji powoduje, że rzesza kibiców stale się zmniejsza.
          Ludzie chcą oglądać zwycięstwa swych ulubieńców, ale zwycięstwa
          odnoszone po walce zgodnej z duchem „fair-play”.
          Pewnym jest, że sympatia kibiców do polskiej piłki
          będzie stale się zmniejszać, jeśli Polski Związek Piłki Nożnej
          nie podejmie zdecydowanych działań, które pozwolą eliminować
          wszechobecne pozaboiskowe układy. Dlatego, w imieniu wszystkich,
          którym dobro polskiej, ligowej piłki nożnej leży na sercu,
          apelujemy o zdecydowane działania ze strony władz Polskiego
          Związku Piłki Nożnej zmierzające w kierunku eliminowania
          patologii i poprawienia wizerunku polskiej piłki ligowej. Niech
          o wynikach decyduje jedynie sportowa rywalizacja! Niech szczytna
          zasada „fair-play” będzie mottem każdego arbitra prowadzącego
          piłkarskie mecze! Niech zwycięża lepszy, lepszy w boiskowej
          rywalizacji!

          Przeciwstawmy się wspólnie korupcji która niszczy polską piłkę .
          Zjednoczmy się dla dobra naszych klubów i polskiej piłki nożnej.

          Redakcja slaskwroclaw.pl
          Redakcja slasknet.com
          Redakcja slask.maxi.pl

    • Gość: Górnik Wałbrzych Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: 62.233.179.* 05.09.02, 17:04
      Stadion zostanie zamknięty dla przykładu i za głupotę kibiców.
      Sędziowie walili w ciula i to nie podlega dyskusji. Tylko
      rzucanie kratką ściekową w bocznego da jedynie zamknięty stadion
      i karę dla biedniutkiego już klubu.
      Kilka lat temu mój Górnik miał w III lidze podobny mecz u siebie
      (chyba z Chrobrym Głogów, ale nie jestem pewien) - też sędzia
      ciął ile wlezie i Górnik przegrał bo musiał. Też mieliśmy ochotę
      zrobić wjazd na płytę, ale... Po meczu zebrała się delegacja
      kibiców i poczekała na sędziów pod stadionem. Wytłumaczyliśmy im
      ręcznie, iż tendencyjne sędziowanie jest dla nas nie do
      przyjęcia i chociaż początkowo próbowali wdać się w dyskusję, to
      ostatecznie poddali się karze. Co ciekawe - o tym incydencie nie
      powiadomili nikogo, ani Związku, ani prasy czy policji. Po
      prostu cisza. A pomogło - od tego czasu sędziowie na meczach w
      Wałbrzychu jakoś bardziej przykładali się do pracy. Jak się więc
      trochę pomyśli... No ale czego tu oczekiwać, skoro nawet prezes
      Śląska uważa kibiców tego klubu za kretynów...
        • Gość: Górnik Wałbrzych Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: 62.233.179.* 06.09.02, 15:54
          We Wrocławiu też tak można. A to że sprzedawczyk był
          eskortowany, to nic dziwnego, skoro jego koleś dostał kratą a on
          sam też o mało nie zaliczył po ryju. Zastanówcie się - czy po
          każdym meczu sędzia jest tak obstawiany? Tylko trzeba trochę się
          wstrzymać albo takie wstrzymanie wymusić. A tak co wyszło:
          stadion zamknięty a sędzia ma to w dupie i za 3 dni znowu coś
          komuś posędziuje. Kto na tym zyskał a kto stracił? A że tak
          łatwo ze Śląskiem poszło, to pewnie za mecz albo dwa znowu ktoś
          Was wykręci, bo co to za problem? Sami się o to prosicie. Wasz
          prezes ma chyba więc rację oceniając Was - kibiców WKS.
            • Gość: Górnik Wałbrzych Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: *.online.ok.wroc.pl 10.09.02, 15:08
              Ale mnie kolego zjechałeś, aż mi się prawie przykro zrobiło (((-; Jeśli w
              przypływie swojej inteligencji, o którą mam się nie obawiać, nie zauważyłeś, to
              informuję Cię ze w swoich postach subtelnie, ale jednak drę łacha z tego całego
              Waszego WKSu: klubu i kibiców. Po prostu rozwala mnie sytuacja, gdy śmieszny
              sędzia na Waszym stadionie i w żywe oczy drukuje mecz przeciw Wam i nikt nic mu
              za to nie potrafi zrobić. No prawie nic, bo policzmy tą kratkę... Co więcej w
              efekcie całej tej sytuacji zamykają Wam stadion. Nie wydaje Ci się, że kręcą
              Was jak barany? Teraz zaczynam chyba rozumieć, dlaczego Wasz śmieszny klub
              powoli ale systematycznie się stacza. Z takimi działaczami i kibicami - nie ma
              się co dziwić.
                • Gość: Górnik Wałbrzych Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: *.online.ok.wroc.pl 13.09.02, 13:55
                  Tak przyszło mi do głowy, że jeśli Śląskiem kręcą tacy zdolni ludzie, mający
                  dodatkowo poparcie nie mniej utalentowanych fanów, to może już za jakiś czas na
                  Oporowską będzie się jeździło na... zakupy lub do kina na przykład. Teren jest
                  dość atrakcyjnie zlokalizowany, a że teraz wypasają się tam tylko barany...
                  AMW wraz z miastem już od jakiegoś czasu kombinują, co tu zrobić z
                  tym "stadionem", a skoro okazuje się teraz jak łatwo można te barany
                  wykręcić... Ewentualną manifestację kibiców rozpędzą policyjne pały, a co do
                  klubu - przecież jest jeszcze Skarbowców...
                  W obecnej sytuacji organizacyjno-finansowej oraz przy aktualnej "przychylności"
                  Wrocławia (miasto + biznes) dla Śląska oceniam szanse realizacji powyższego lub
                  podobnego scenariusza na więcej niż spore - powiedzmy z 70 - 75%. A gdyby tak
                  przydarzył się jeszcze nie całkiem nierealny spadek do III ligi...
                • Gość: Górnik Wałbrzych Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: *.online.ok.wroc.pl 17.09.02, 16:33
                  Kochany, widze że żyjesz w radosnym przekonaniu o wielkości Śląska. Niestety -
                  kiedyś za wojskowych czasów, ten klub owszem, coś w Polsce znaczył ale teraz...
                  Zapomniałeś już jak to na oczach całej Polski Ruch wyruchał Was z pierwszej 8
                  ekstraklasy? Skończyło się spadkiem, co nie? Teraz w II lidze też Was ostro
                  kręcą, tylko mało kogo to już obchodzi.
                  A co do mojego Górnika - fakt, bieda tam piszczy prawie tak jak w WKSie, ale
                  ludzie nie mają między uszami siana i potrafili wyliczyć, na ile to co jest
                  wystarcza. Zresztą tak samo jak kiedyś w Sosnowcu czy Gdańsku. I to jest
                  właśnie normalne - robimy to na co nas stać. A nie żyjemy legendą, mitem i
                  wspomnieniami o dawnej, minionej wielkości nie dostrzegając swojej aktualnej
                  żałosności.
                  I jeszcze kolego, jeśli byłeś w Gdyni na Arce, to z pewnością dostrzegłeś, że
                  Górnik też tam był. A jeśli nie miałeś tyle odwagi by tam się wybrać - popytaj
                  tych którzy byli.
                  • Gość: boskimajkel Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: *.chem.uni.wroc.pl 23.09.02, 18:22
                    Nikt nie żyje we Wrocławiu dawnymi dziejami, tak jak i nikt nie prawi rad
                    zarządowi Wisły czy Legii. Górnik zdycha a ty będziesz mówił co mają działacze
                    Ślaska robić. Pomóż swoim, ale ty tylko pierdoły umiesz gadać. I nie mówie o
                    kibolach, bo oni przeważnie przeżywają swoje kluby więc i flagi wywieszają. A
                    co do bicia sędziów poza stadionem to niestety dalej będę twierdził, że to
                    tylko na wiosce jest możliwe. Wpadnij kiedyś do miasta gdzie jeszcze
                    komisariaty istnieją to się przekonasz jak z tym jest.
                    • Gość: Górnik Wałbrzych Re: Czy PZPN zamknie stadion przy Oporowskiej IP: *.online.ok.wroc.pl 24.09.02, 19:14
                      > Górnik zdycha a ty będziesz mówił co mają działacze Ślaska robić.
                      > Pomóż swoim, ale ty tylko pierdoły umiesz gadać.
                      Górnik, w odróżnieniu od Śląska nie zdycha. Istnieje sobie i gra juniorami
                      gdzieś na poziomie okręgu. Ale ISTNIEJE i GRA. Klub nie ma obecnie jakiegoś
                      kosmicznego zadłużenia, a zawodnicy dostają to co im się należy. A że nie ma
                      jakiegoś większego szmalu, więc nie ma i przesadnych ambicji. Ale nie ma też
                      wałków na setki tysięcy, pasożytów wysysających ile można, różnych politykierów
                      itp. śmieci, których przy Śląsku kręci się całe stado. U nas klub przy poparciu
                      kibiców, lokalnych mediów itp. na to nie pozwala. Piłka to piłka a gówno to
                      gówno. A w Śląsku to się ślicznie wymieszało.
                      A co do działaczy Śląska - teraz to już ich chyba nie zostało zbyt wielu, co
                      nie? Ciekawe co dalej - znowu prezes C.? Bo chyba innych chętnych/naiwnych nie
                      będzie. Życzę powodzenia, a za 2 lata zagramy derby w IV lidze.

                      > I nie mówie o
                      > kibolach, bo oni przeważnie przeżywają swoje kluby więc i flagi wywieszają.
                      Oj, nie życzę Wam, by jedynym miejscem do szerszej prezentacji flag Śląska był
                      stadion Wisły czy mecze reprezentacji. A ku temu idzie i to coraz szybciej.

                      > A co do bicia sędziów poza stadionem to niestety dalej będę twierdził, że to
                      > tylko na wiosce jest możliwe.
                      A ja się będę upierał, że i we Wrocku się da. Tylko trzeba pokombinować jak to
                      zrobić. Sędzia to nie jest jakiś nadzwyczajny VIP, więc nie ma obstawy 24h, co
                      nie?

                      > Wpadnij kiedyś do miasta gdzie jeszcze
                      > komisariaty istnieją to się przekonasz jak z tym jest.
                      1. Chyba w Wałbrzychu nigdy nie byłeś, co nie? Bo widzisz, jak miasto ma
                      ~150.000 mieszkańców, to jednak jakaś policja i komisariaty tam są. I wyobraź
                      sobie, że zdarza im się nawet czasem mecze obstawiać. Naprawdę. Tylko palanty
                      to takie trochę mądrzejsze psy i zrobić ich w ciula nie jest jakąś wielką
                      sztuką.
                      2. A teraz hit i zaskoczę Cię kompletnie. Otóż kolego tak mi się życie ułożyło,
                      że od kilku już lat (chyba ponad 7 już będzie?) mieszkam na stałe we Wrocławiu.
                      Najpierw studia, teraz praca, kobita, pies i tak jakoś to wyszło. Rozumiesz
                      więc teraz chyba, że Twoje komentarze względem mnie jak i Górnika czy
                      Wałbrzycha trochę mnie śmieszą. I trochę inaczej chyba wyglądają moje
                      wypowiedzi i oceny sytuacji w WKSie, co nie? Bo widzisz jestem tu na miejscu, a
                      jeszcze dodatkowo trochę się ocieram o wrocławski biznes (taka praca) i coś tam
                      jednak wiem. Masz coś jeszcze do dodania?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka