Pierwsza taka przejażdżka...

15.12.03, 18:25
No, to mam za sobą pierwszą wietrzno-śnieżną przejażdżkę.

Musze stwierdzić, że jak nie wieje, to jeździ się lepiej niż w deszczu
stanowczo.
Rowerek wrócił mocno oklejony śniegiem, co skutkuje tym, iż jest teraz (już
po wysuszeniu) dość czysty. :-)
Zima zaskoczyła kierowców i drogowców. Udało mi się na moście Osobowickim i
dalej na Reymonta wyprzedzić całą masę samochodów (jechałem jakieś 15-18
km/h).
Humor świetny, upadków zero, choć trzeba faktycznie uważać. Jadąc mniej
używać nóg, a więcej głowy. ;-)

Pozdrawiam i liczę na podobne relacje inncyh. :-)
Woo.
    • Gość: ram Re: Pierwsza taka przejażdżka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 19:52
      Fakt, trzeba sie przestawić na warunki śnieżno-błotno-lodowe. Dziś zrobiłem
      tylko ok. 6 km - w poniedziałki pracuję blisko od domu. Nie ma co porównywać
      jazdy w śniegu (w miarę przyjemna, no chyba że bardzo wieje) z deszczem (chyba,
      że w ciepłym, letnim). Chyba 2 lata temu były ze dwa tygodnie jeżdżenia po
      zlodowaciałym śniegu - OK. Gorzej gdy ten lód pokryje warstwa wody - zero
      przejezdności.
      • Gość: rysik Re: Pierwsza taka przejażdżka... IP: *.igo.wroc.pl 16.12.03, 11:11
        Tak się przestraszyłem,
        że rower w pracy zostawiłem.
        Dzisiaj jestem niezadowolony,
        bo mogłem wymyć sobie opony.

        pzdr
        • Gość: ram Re: Pierwsza taka przejażdżka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 18:43
          Mogłeś wymyć nie tylko opony, ale i siebie. W niektórych miejscach można było
          zaliczyć niezły prysznic od samochodów. Jazda po ścieżkach rowerowych też
          wymagała sporych umiejętności - lekko udeptany mokry śnieg jest bardzo
          nieprzyjemny do jazdy. Wolę już twardy lód lub zmrożony śnieg. W tej sytuacji
          najlepiej było sie poruszać po dziewiczym śniegu, nietkniętym stopą przechodnia
          czy kołem roweru. Rzecz jasna, najłatwiej było, po czarnej na ogół, jezdni. Po
          południu była niezła zadymka i jazda na zachód niemal po omacku. W sumie jednak
          przyjemnie.
          • Gość: ram Re: Pierwsza taka przejażdżka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 11:29
            Dziś ślisko, ale przynajmniej twardo. Najgorsze są zamarznięte koleiny i
            nierówności po pieszych.
Pełna wersja