Dodaj do ulubionych

Czarne Golfy - czyli ...

03.12.09, 01:11
Miejsce akcji - Gdańsk. Czas - przełom 1966/1967. Do studia lokalnej rozgłośni
wchodzi kilku mrocznych młodzianów i nagrywa dwie piosenki. Brzmią jak jak The
Eyes, The Birds, The Creation albo The Troggs.
Innymi słowy - modsowski psycho-beat w całej dosłowności tego słowa.
Dlaczego grupa nie zaistniała szerzej już nawet nie tylko w eterze ale nawet w
pamięci i świadomości? Cóż - jak już wielokrotnie na tym forum z rozżaleniem
wspominamy - żelazna siermięga tej strony kurtyny nie pozwalała na wiele, a o
losach zespołów decydowali niezbyt lotni partyjni funkcjonariusze, wyedukowani
na piosnkach o Katiuszy albo jakiejś innej Kalince ...
A więc - Czarne Golfy. Będziecie zaszokowani ...
No to zasuwają Vespy --


www.box.net/shared/hbsnff4rie

www.box.net/shared/ium416doz7


Pozdrawiam
Keep Rockin'
Obserwuj wątek
    • jo_ember Re: Czarne Golfy - czyli ... 03.12.09, 08:25
      Czarne Golfy - dla mnie rewelacja!

      Nawet po tych ponad 40 latach - brzmi b.dobrze (czyżby re-masterowane), wokale
      dobre, gra - profesjonalna. Lepsze od Czerwonych G. czy Notoco. Nie gorzej niż
      np. Breakout. Efekt psuje trochę studio: słychać taką płaskość dźwięku, tak
      jakby nagrywali w jakimś baraku z dykty. Ale to taka cecha wszystkich polskich
      nagrań z tych lat.

      Wierzyć sie nie chce, że tak po prostu zniknęli. Znasz nazwiska? Może ktoś z
      nich zaistniał jeszcze w jakiejś innej formacji.


      Jo
      • johnny-kalesony Re: Czarne Golfy - czyli ... 05.12.09, 00:28
        Niestety - wszystkie informacje na temat tej grupy to nazwa, tytuły dwóch
        zarejestrowanych numerów i przybliżony czas sesji nagraniowej. Po prostu ktoś w
        związku z restrukturyzacją PR przeszukał archiwa taśmowe gdańskiego oddziału i
        zupełnie przypadkowo natrafił na leżące sobie 40 lat w ciemności pudełko ...
        Niesamowita historia.

        Zespół brzmi naprawdę świetnie i miał wszelkie predyspozycje, by zostać wielką
        gwiazdą. Ciekawe, ile jeszcze takich kapel za sprawą niesprzyjających
        okoliczności politycznych nie wypłynęło na szerokie wody ...



        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • dziwny_ten_swiat Re: Czarne Golfy - czyli ... 08.12.09, 16:38
      Kolesie bardzo OK! Ale też mam podejrzenia, że to współczesna jakby
      podróbo-pastisz, a la Czarno-czarni. Poza tym słychać fuzz-guitar, co do
      nas jako pierwsi wprowadzili Breakout, gdzieś pod koniec 68. Więc to nie mogło
      być w 66/67 roku.

      Tak czy owak znalezisko mocno intrygujące!
      • johnny-kalesony Re: Czarne Golfy - czyli ... 09.12.09, 01:49
        Nie sądzę, żeby była to jakaś świeża podróbka ... Czarno Czarni to słabiutka
        grupa, która brzmi bardzo płasko i sucho, nie ma tam takiego surowego pogłosu,
        jak w nagraniach z lat 60'.
        Jeżeli natomiast mówimy o przesterach - bez przesady: były znane już znacznie
        wcześniej, np. w 1964:


        www.youtube.com/watch?v=HICsPNm2ARY


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • dziwny_ten_swiat Re: Czarne Golfy - czyli ... 09.12.09, 15:19
          Trochębym tam polemizował, bo (didleysmile):
          1.to nagranie raczej z 65 i w tym roku też po raz pierwszy fuzza wykonali Stonesi w Satisfaction, ale do PRL doszlo to z duuużym poślizgiem (z braku technicznego) i chyba dopiero u breakoutów, może Polan lub też ("dziwny ten świat") u Akwareli z Niemienem,

          2. Co tam chcesz od Czarno-czarnych? Błazny i jajcarze, ale nie na chama i śmieszni...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka