Dodaj do ulubionych

Muza anty-hippie

13.12.09, 19:22
Wbrew dominującemu na tym forum tryndowi
No.1 HOT 100 Billboard 1967
www.youtube.com/watch?v=LH4-tOqLH94

surprised !!!

Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: Muza anty-hippie 13.12.09, 23:21
      Ha! Dzięki za to znalezisko.

      Ja znałem tę piosenkę i miałem ją nagraną na swoim magnetofonie (szpulowy
      Tonette firmy Tonsil). Była też w audycji wspomnianego hr. J.T. w WE. No coż -
      muzycznie sztampa, ale ciekawa, bo w tych czasach rozhulanego pacyfizmu i
      prtestów p-w wojnie w Wietnamie trzeba było mieć wiele odwagi by w USA głosić
      chwałę amerykańskiego żołnierza i w ogóle popierać rząd USA. U nas - oczywiście
      zakazana. Na indeksie były również utwory związane jakoś z Żydami i
      Izraelem (PRL popierał Arabów) takie jak świetny skądinąd "Israelites"
      Jamajczyka Desmonda Dekkera, czy piosenki duetu Esther& Abi Ofarim.

      Bond był zakazany, ale np. piosenki z Bonda (np. You Only Live Twice) leciały w
      radiu. Takie to były czasy.


      Pozdr. Il
      --
      nonkonformiści
      • johnny-kalesony Re: Muza anty-hippie 14.12.09, 00:48
        Bracia Marx byli zakazani! Chociaż - nie wszyscy z nich ... :o)


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        --
        Sixties forever! --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
        www.johnnykalesony.republika.pl
        God Save The Kinks!
    • basilisque Re: Muza anty-hippie 14.12.09, 21:40
      dziwny_ten_swiat napisał:

      > Wbrew dominującemu na tym forum tryndowi

      Nie ma takiego "tryndu". Ja patrzę na tamtą epokę z zainteresowaniem, może nawet
      więcej jakąś fascynacją, ale nie bezkrytycznie. Wiem o tym, pisałem już w
      dawniejszych wątkach, że ten wielki ruch "flower power" miał w sobie wiele
      pozytywnych idei, nawiązujących do źródeł chrześcijaństwa, wniósł wiele do
      muzyki i kultury w ogóle, ale jednak wikłał się w sprzecznościach. W swym
      antymilitaryźmie przypominał idiotów-pacyfistów sprzed II Wojny, którzy swoim
      "nie będziemy umierać za Gdańsk" zachęcali nazistów (ktorzy nimi pogardzali) do
      agresji na Polskę.

      Tak - ten sierżant uosabia inną Amerykę, tę do której wtedy odwołał się Nixon
      "silent majority"... Ale to juz temat na osobną opowieść

      Cheers. Baz
        • basilisque Re: Anty-antyhippie czyli Donovan 29.01.10, 13:53
          bartos29 napisał:

          Prawdopodobnie tak było jeśli panowie cenzorzy rozumieli angielskie teksty (może
          - ktoś specjalnie tlumaczył). Sierżant - to oczywiste, skoro sławił bohaterstwo
          US Army w Wietnamie, a Donovan - śpiewał o tym uniwersalnym wojaku co to walczy
          "for the Russians" ale także "for Japan", generalnie przeciw militaryzmowi
          wszelkiej maści, także spod znaku sierpa i młota. Takie tekstu
          pacyfistyczno-antymilitarystyczne były mile widziane jeśli atakowały określony
          militaryzm (czyli USA), w typie "Te bomby lecą na nasz dom" (Blackout).

          > Niech się tu wypowiedzą weterani, co pamiętają, ale nie wiem czy nie obaj
          > ]
          > - tj. sgt. Sadler i Donovan nie byli na indeksie w PRL!


          --
          Ha, ha - said the clown!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka