tadeusz_ski.51
14.09.09, 09:11
U mnie może nietypowo, ale nie znoszę gry Cezarego Pazury, Woody Allena,
Jean-Cloda van Damme, Arnolda i Sylwestra z tej samej parafii co ten "damulek"
(tzw. filmy akcji), Danuty Stenki, Zbigniewa Zamachowskiego i Piotra
Fronczewskiego, dodam, że nie mam przekonania do
"intelektualnego" stylu grania ś.p. Zbigniewa Cybulskiego.
Nie cierpię też tych amatorów w rodzaju bliźniaków Mroczków, Muchy, Cichopek,
Wesołowskiego itp. Im się pewnie wydaje, że są już wielkimi gwiazdami kina
światowego, a ja widzę "gwiazdorstwo", którym chce się pokryć braki warsztatowe.