ls48 10.10.09, 12:40 Przeglądaja wczorajsze wypowiedzi zauważylam że wczorajsze forum "padło" o 14.45. Co się stało?, wszyscy pojechali na grzyby? Ja weszłam na Literaki i poszlam spac dzisiaj o 4,20 nad ranem.Zeby mi to bylo po raz ostatni!!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tadeusz_ski.51 Gdyby to tylko o to chodziło, 10.10.09, 17:45 to nie byłoby jeszcze tak źle, ale moim zdaniem, przyczyny są głębsze, a główną jest autor tego postu, czyli ja! Obserwuję to od pewnego czasu, że ludziom już się znudziły moje kontrowersyjne poglądy, grafomania, cynizm, arogancja i brak przełożenia kontaktów wirtualnych na real. Renia mało aktywna, Darima gdzieś tam wyjechała i dopiero dziś weszła "okazyjnie" a pozostali podchodzą z dystansem, może nawet z niechęcią, do moich wpisów na forum, więc jest bryndza. Jestem znany z ciętego języka, co zniechęca ludzi do podejmowania ze mną polemik. Rozpanoszyłem się na tym forum, narzuciłem pewien styl bezpośredniego języka i to jest chyba przyczyna zaniku aktywności innych? Czytają, owszem, ale jako ciekawostki, na zasadzie: co tam znowu Tadziu "wydumał", ale wiadomo, jest agresywny, nawet chamski, więc lepiej się nie "wychylać". Moim zdaniem, pytanie jest - co dalej? Jak tchnąć w to forum "nowe życie"? Bo chyba jest oczywiste, że szkoda "spuścić w kanał" forum z takim dorobkiem? Pytanie jest proste i odpowiedź oczywista, powinienem zrezygnować z uczestnictwa tutaj, to wszystko wróci do normy. A ja się jeszcze waham, próbuję jeszcze coś mącić, vide blog forumowy, jak widać bez efektu. Dlaczego się waham? Bo znając trochę własną "naturkę", wiem, że gdy podejmę decyzję o odejściu z tego forum, to nie wrócę, nawet nie zajrzę tu więcej, na zasadzie: nie mój "biznes" nie moja "broszka" to nie mam tu czego szukać. I nie szukam. Tak było ze mną jako uczestnikiem forum "Piedziesieciolatki to my". Odszedłem całkowicie, to samo tu zaistnieje, gdy odejdę, to raz i na stałe, więcej mnie tu nie zobaczycie. I broń Boże, proszę nie odczytywać tego, jako mojej groźby, czy kolejnej presji na wymuszenie większej aktywności, ponieważ właśnie moje odejście jest drogą, która w moim przekonaniu, tą aktywność zwiększy. Odpowiedz Link
marii51 Re: Gdyby to tylko o to chodziło, 10.10.09, 18:21 Tadeusz- masz tu klikac jak do tej pory- ani mniej nic a nic! BĄDŻ SOBĄ- od kiedy mam swoje forum- wiem- nigdy nikt aż taki nie urodził,żeby kazdemu dogodził! wiem- tęsknota za darimeczką to tak buja i wieje az kilka osobek nie wie co to takiego- miesiąc niebytu darimki minie taz dwa trzyraz dwa trzy... Odpowiedz Link
amelkalexi Re: Gdyby to tylko o to chodziło, 11.10.09, 10:39 Jak tchnąć w to forum "nowe życie"? Tadeusz...przecież my tu same dziwki i łykamy więc zero nowego życia Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: Gdyby to tylko o to chodziło, 11.10.09, 10:42 No i przecież życie nie bierze się z tchnień, raczej z pchnięć Bo z probówki zabronione. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Dla jasności 12.10.09, 08:56 Nie chodzi mi o to, aby się krygować licząc na prośby części forumowiczów, abym został. Jestem realistą i zdaję sobie sprawę z sytuacji na tym forum. Ponadto, przecież mógłbym przejść na inne? Jest faktem, że na gazecie długo już popisuję, to może się znudzić, szczególnie gdy nie osiągam zamierzonych celów. Odpowiedz Link
ls48 Re: O rety, co sie dzieje? 10.10.09, 18:30 Tadziu, wszystko to co powiem powiem tylko w moim imiemiu. Ja uważam że nie jesteś wcale osoba ktora odstrasza nas z tego forum. Wszyscy Ciebie znają lepiej ode mnie i wiedzą że taka jest Twoja uroda. Przecież jeżeli ktoś nie chce czytac Twych wypowiedzi to nie musi.Tak więc wedlug mnie możesz spokojnie zabawiac nas i intrygować bo nie w Tobie lezy przyczyna. Odpowiedz Link
dorota-s2 Re: O rety, co sie dzieje? 10.10.09, 21:13 E tam, nasz Tadzio się kryguje bo swietnie wie że różni forumowicze różne mają problemy w realu,rózny czas dla kompa.Ja od miesiąca jestem zajechana tak że wieczorem padam na pysk i nie mam siły myślec nad kwestiami które porusza.Dziś leje i nie pracuję na ogrodzie,telewizji raczej nie oglądam więc mam chwilę czasu.Dla innych to pewnie też pracowity okres i nie zawsze jest czas na rozrywkę jaką jest niewątpliwie pobyt na forum,tak więc Tadziu nie denerwuj się przyjdą długie listopadowe wieczory i przyjdą chętni do pogwarek przy lampce wina Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Hehehe, no proszę jak LaSeczka Sobie wymyśliła?? 13.10.09, 20:20 ls48 napisała: > ...wedlug mnie możesz spokojnie zabawiac nas i intrygować... ------ Tak jest! W czynie społecznym! Od 20-tu lat mamy w Polsce kapitalizm a więc nic za darmo, a co ja mam z tego, że będę Was zabawiał i intrygował?? ... intrygował, znaczy się robił intrygi? Odpowiedz Link
amelkalexi Re: O rety, co sie dzieje? 11.10.09, 10:37 Is48...padłam ja też lubię literaki...ale jeszcze mi się nie zdarzyło pół doby w to grać Odpowiedz Link
ls48 Re: O rety, co sie dzieje? 11.10.09, 11:32 Ja tez po raz pierwszy bylam w takim maratonie. Ogólnie rzecz biorąc bardzo rzadko gram w literaki a juz napewno nie tak dlugo. pozdrawiam Odpowiedz Link